Dodaj do ulubionych

Do osoby znającej chociaż trochę niemiecki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 21:37
Czy mógłby mi ktoś przetłumaczyć taki króciótki tekscik(z góry dziekuję ):
Rano wstaje o godzinie 8, idę sie myć, robie śniadanie. Około godziny 9 budzi
sie moje dziecko z którym sie bawię, wychodzę z nim na spacer, idę na zakupy.
Około godziny 12 przygotowuje obiad. Po obiedzie kłade dziecko spac. Gdy moje
dziecko śpi ja sprzątam , czytam ksiażkę lub oglądam telewizję. Gdy dziecko
się budzi bawimy sie wspólnie, czytamy ksiazeczki. Wieczorem około godziny 20
przygotowuję dziecko do snu , czytam mu bajkę na dobranoc. Gdy dziecko zaśnie
mam dużo czasu wolnego , kóry spędzam z przyjaciółmi.
Obserwuj wątek
    • crannmer Re: Do osoby znającej chociaż trochę niemiecki 16.08.05, 21:44
      Tutaj nie odrabiamy za innych lekcji. Mozemy co najwyzej poprawic wstepna wersje.

      Zlecanie innym odrabiania pracy domowej nie jest rozwiazaniem. Jesli na koniec
      dnia motywacji do odrobienia lekcji nie starcza, nalezy sie zastanowic nad
      motywami dalszego brana udzialu w tym kursie.

      MfG

      C.
      • Gość: ania Re: Do osoby znającej chociaż trochę niemiecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 21:50
        chodzę na kurs to prawda, ale nie jest to kurs jez. niemieckiego.Gdybym
        chodziła na taki kurs to na pewno bym nie chciała by ktoś za mnie pisał tylko
        sama bym to robiła, bo gdybym zlecała innym to by było szkoda mojej kasy.
        Chcę pracować w barze jako kelnerka i szef chce zobaczyc czy znam podstawy
        niemieckiego.
        • tiggerific Re: Do osoby znającej chociaż trochę niemiecki 16.08.05, 21:51
          kurz und bündig, chcesz oszukać przyszłego szefa? :)
          • Gość: Jecki zamiast retorycznego pytania - konstatacja: IP: *.arcor-ip.net 16.08.05, 21:54
            - nie, nie znasz podstaw jez. niemieckiego.
            j.
            • Gość: ania Re: zamiast retorycznego pytania - konstatacja: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 22:06
              wredni jestescie...widać ze nie mieliście problemów ze znalezieniem pracy...
              no trudno, widzę, ze nie ma tu dobrych ludzi, tylko same cwaniaki.
              żegnam
              • tiggerific Re: bo to zła kobieta była... ;))) 16.08.05, 22:15
                mogiem być i wredna, mnie tam nie robi.
                a powiedz, myślisz, że oszustwo to dobry sposób na rozpoczęcie kariery
                zawodowej?
                • Gość: Kasia Re: bo to zła kobieta była... ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 22:22
                  Zgadzam się z tiggerific, a znając życie, to pracodawcy i tak nie wystarczy
                  napisany tekścik, najczęściej chcą porozmawiać:-)))
                  • Gość: Kasia Re: bo to zła kobieta była... ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 22:25
                    A tak z ciekawości: to pracodawca narzucił taki temat? Hmmm, ja zapytałabym na
                    początek o liczebniki, chyba o wiele bardziej by się przydały... ;-)

                    (wredna) Kasia
                  • crannmer Re: bo to zła kobieta była... ;))) 16.08.05, 22:36
                    Gość portalu: Kasia napisał(a):

                    > Zgadzam się z tiggerific, a znając życie, to pracodawcy i tak nie wystarczy
                    > napisany tekścik, najczęściej chcą porozmawiać:-)))

                    Mündliche Prüfung auf der Besetzungskautsch.

                    MfG

                    C.
                    • tiggerific Re: Kautsch? 16.08.05, 22:41
                      mein Gott, ist das die neue Rechtschreibung?
                      bei dieser Art von Prüfung ist Deutsch überhaupt nicht nötig ;)
                • Gość: tomylee tiggerific IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 22:30
                  tiggerific napisała:

                  > mogiem być i wredna, mnie tam nie robi.
                  > a powiedz, myślisz, że oszustwo to dobry sposób na rozpoczęcie kariery
                  > zawodowej?
                  _____________________
                  Czy kelnerka może zrobić karierę?Ciekawe na co może awansowac, na kucharkę?
                  • tiggerific Re: braki wyobraźni można nadrobić :) 16.08.05, 22:34
                    przykładami z życia wziętymi, patrz Arnold Schwarzenneger, Andrzej Lepper
                    itakdalej
                    • Gość: m Re: braki wyobraźni można nadrobić :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 23:11
                      tiggerific napisała:

                      > przykładami z życia wziętymi, patrz Arnold Schwarzenneger, Andrzej Lepper
                      > itakdalej

                      Czy mogłabyś mi wytłumaczyć, co mają wspólnego wymienieni przez Ciebie dwaj
                      panowie A.?
                      • tiggerific Re: nichts ist unmöglich 16.08.05, 23:21
                        auch 'ne ehemalige Kellnerin, die Karriere macht.
                        gut genug?
                  • prinzessin1 A moze na starsza kelnerke? 16.08.05, 22:34
                    :-O
                    • tiggerific Re: jak długo popracuje, to tak :) nt 16.08.05, 22:41

        • francesca12 Re: Do osoby znającej chociaż trochę niemiecki 16.08.05, 23:21
          aniu, a co ma ten tekst do pracy jako kelnerka?
          przecież w tej pracy inne słownictwo jest potrzebne!

          jak to już przed mną ktoś powiedział - sam fakt, że nie wiesz, jak powiedzieć
          te zdania po niemiecku, znaczy, że podstaw to Ty nie masz...

          kelnerka MUSI znać świetnie język, a przynajmniej słownictwo restauracyjno-
          knajpowe, bo inaczej Blamage naszego Kraju :P

          I nie myśl, że Ci się uda :P
          • Gość: mamusia Re: Do osoby znającej chociaż trochę niemiecki IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 17.08.05, 15:29
            ja bym szefa tez nie oszukiwala i moze mniej z przyczyn etycznych, co po prostu
            dlatego, ze to ma bardzo krotkie nogi.

            ale zeby az blamaz kraju jesli kelner nie zna jezyka obcego? czy my sie za
            bardzo nie przejmujemy?
            mieszkam w niemieckim kurorcie i nie stwierdzam znajomosci angielskiego
            chociazby, predzej juz w sklepach z pamiatkami.
            a w Hiszpanii albo we Fracji to nie ma najmniejszych szans na porozumienie sie
            po angielsku. Na EXPO w Sevilli hostessy w punktach info nie znaly ang.! Mowie
            serio. Za to polskie hostessy znaly rozne dialekty hiszpanskie. Stad sie wzielo
            nawet powiedzenie "Mowi po angielsku jak hiszpanska krowa"
            • Gość: aga_s a na lotnisku w stolicy Pyrlandii... IP: *.mtx.pl / 80.51.199.* 17.08.05, 21:55
              jeszcze kilka lat temu (na "starej" Ławicy) najadłam sie strasznego wstydu: z
              Warszawy przyleciał gość z (Luksemburczyk władający 4 językami - tylko niestety
              nie polskim...) - samolot spóźnił się ... bagatela - godzinę! (dokładnie tyle,
              ile trwa lot!) - Wszyscy pasażerowie w końcu wyszli ... tylko mój gość nie...
              czekam czekam ... az po ok 30 min - jest! Macha w moja stronę, ktoś z obsługi
              lotniska podchodzi do mnie i pyta: Pani jest tłumaczką? Bo nikt nie wie, o co
              temu panu chodzi... Okazało się, że ów Pan otrzymał w prezencie kosz z jadłem
              staropolskim (miód, kiełbasy itp.) - i kosz ów zaginął podczas lotu - Pan
              władający 4 -rema językami (niemiecki, francuski, angielski, hiszpanski)nie
              dogadał się z nikim na lotnisku!!! Międzynarodowym!! A co stało się z koszem?
              Obsługa, myśląc że to jakiś prezent od firmy cateringowej podczas godzinnego
              lotu skonsumowała jego zawartość... ;-)
              • prinzessin1 Das ist ein Witz, oder? 17.08.05, 22:05
                • Gość: aga_s nein, aber ich kann Die einen Witz erzählen: IP: *.mtx.pl / 80.51.199.* 17.08.05, 22:34
                  Siedzi 2 policjantów w radiowozie, podchodzi do nich facet i pyta:
                  - Sprechen Sie Deutsch?
                  Policjanci na to:
                  - Nieee...
                  Facet:
                  Do you speak English?
                  Policjanci:
                  - Nieeee ....
                  parlez-vous français?
                  -Nieeee...

                  Facet zrezygnowany odszedł. Na to jeden policjant mówi do drugiego: Ty, a może
                  by się tak jakiegoś języka nauczyć? Łatwiej byśmy sie dogadali z takim? Na co
                  drugi policjant odpowiada: A po co? Tamten znał 3 języki i się nie dogadał! ;-)
                  • prinzessin1 Ha, ha, gut getroffen! 17.08.05, 22:52
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka