Dodaj do ulubionych

Beamtendeutsch

19.03.04, 10:23
Juz tu rozmawialismy o tym, ze czesto uzywa sie w jezyku urzedowym zwrotöw,
ktörych nie da sie jednoznacznie przetlumaczyc. Mam taki drobny przyklad,
odpowiedz jest mi znana, ciekawa jestem jak Wy to zdanie zinterpretujecie:
czy ta platnosc jest juz netto, czy tez bedzie jeszcze "skröcona"?
Pytalam kilka osöb w pracy, sami Niemcy, i zdania byly podzielone.
Cytuje:
"In dieser Zahlung ist ein Zahlungsabschlag (verminderter Zugangsfaktor)
enthalten".
Obserwuj wątek
    • krwawy Re: Beamtendeutsch 19.03.04, 16:31
      Moim zdaniem jest to kwota już pomniejszona o ten tajemniczy czynnik.
      • basia553 Re: Beamtendeutsch 19.03.04, 17:25
        no, kto sie jeszcze z tym zdaniem zmierzy, zanim puszcze farbe:)))))
        • Gość: smyk11 Re: Beamtendeutsch IP: *.hisag.com 19.03.04, 18:05
          A więc gwarantuję Ci basiu553, że nawet w języku
          urzędników w Niemczech nie ma takiego pojęcia
          jak Zugangsfaktor, a do tego jeszcze "verminderter".
          To nie jest Beamtendeutsch, lecz po prostu wymysł
          kogoś, kto tego potrącenia nie potrafił inaczej
          określić ("pozytywne" potrącenia: Skonto, Delkredere,
          Bonus, Rabatt. "Negatywne" potrącenia: Verzugszinsen,
          Abschlag für verspätete Lieferung usw.)
          Ponieważ "Zugang" to moment otrzymania (czegoś)
          możnaby wywnioskować, üe chodzi tu o potręcenie "karne"
          czyli zmniejszenie kwoty płatności z powodu nietermino-
          wego dostarczenia (czegoś).
          Ale uważam, że takie wytwory jakiegoś tępawego człowieka
          nie muszą być sprawdzianem na naszą znajomość jęz.niemieckiego.

          Pozdr.
          Smyk11
          • Gość: czarnycharakter Re: Beamtendeutsch IP: *.arcor-ip.net 19.03.04, 22:16
            Hallo smyk11,

            Dein Beitrag ist gut, ansonsten scheinst Du aber ein ziemlicher Sprachpurist zu
            sein. Vergessen wir nicht: Die Sprache lebt, und zwar j e d e Sprache, die
            gesprochen wird (takze polski). Dies bedeutet, dass sich jedes Jahr neue
            Begriffe etablieren bzw. vom Duden "abgesegnet" werden.
            Mein Opa pflegte noch zu sagen:
            "Wer zwischen kostenlos und umsonst nicht unterscheiden kann, der hat die
            Schule nicht nur kostenlos, sondern auch umsonst besucht". Und heute ?

            czch.
    • Gość: smyk11 Re: Beamtendeutsch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 00:01
      Hallo Schwarzcharakter,

      danke für nette Worte, ich bin aber kein Sprachpurist.
      In dem konkreten Fall irritierte mich nur, daß basia553
      aus einer, Entschuldigung, bescheuerten Wortkonstruktion
      einen Maßstab für Deutschkenntnisse der Forummitglieder
      macht: "No, kto się zmierzy... (Ja znam PRAWIDŁOWĄ (?)
      odpowiedź")
      Nach demgleichen Motto kann ich beliebig viele derartige
      Worte schaffen: "erhöhter Zustellungsmultiplikator", oder
      "extrapolierte Portoausgleichbelastung".
      Nein, das hat nun wirklich nichts mit Deutschkentnissen
      zu tun. (Oder doch?)
      Vielleicht sehe ich die Sache zu eng. Möglicherweise steckt
      darin eine doch gar nicht so schlechte Methode, um das Lernen
      der deutschen Sprache spannender zu machen und das Forum für
      Ihre Mitglieder etwas zu "beleben".
      Wenn ja, dann sorry. Es kann sein, daß ich schon zu alt
      für das Forum bin. Also ich werde mich jetzt verstecken
      und einigeln(das Wort finde ich schön). So, dann bis demnächst,

      Smyk11
      • Gość: smyk11 Re: Beamtendeutsch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 00:05
        Hallo Smyk11,

        Deutschkenntnisse immer mit zwei "n", ok.?

        OK.
        • Gość: ich Re: Beamtendeutsch IP: *.adsl.hansenet.de 20.03.04, 07:38
          Ach Du meine Güte !
          sachmal seid ihr allz bekloppt oder watn ?
          einer Klugscheisser schlauer als der andere ,wegen vertippten Buchstabbe wollt ihr euch die Birnen kaputtski schlagen ?
          nö nö nö typisch :po polsku
          jak sie wychyli to obuchem go !
          wasz szczerze oddany "lurker"
          ich
    • basia553 Re: Beamtendeutsch 20.03.04, 11:43
      Nie wiedzialam, ze wywolam trzecia wojne swiatowa:))) Krwawy, wygrywasz za Twoja
      odpowiedz usmiech:)))))))) Faktycznie oznacza to, ze podana suma juz jest PO
      potraceniu tego Abschlagu.
      Wbrew pozorom nie jest to pismo wymyslem jakiegos debila, lecz jest to urzedowe
      pismo BfA czyli niemieckiego ZUSu. I kazde z tych slöw jest potocznie uzywanym
      slowem, Zugangsfaktor okresla ilosc punktöw "nazbieranych" w zyciu zawodowym, a
      ktöre okreslaja wysokosc wyliczonej renty. A wiec akurat pan ktöry sie tlumaczy
      wiekiem, powinien sie z tym zapoznac, bo ktöregos dnia dostanie Rentenbescheid
      i bedzie dobrze, jesli te slowa bedzie znal:))))
      Nie chcialam sie wymadrzac piszac ze znam wlasciwa odpowiedz. Po prostu ja
      zostalam przez kogos zapytana co o tym sadze i im dluzej sie zastanawialam, tym
      wiecej mialam watpliwosci. Wlasciwa odpowiedz wiedzialam nie dlatego, ze jestem
      taka cholernie madra, tylko dlatego ze zadzwonilam do BfA i zapytalam.
      Ten watek zalozylam po to, aby jeszcze raz poruszyc to, o czym juz czesciej
      rozmawialismy: ze mozna znac znakomicie niemiecki, a mimo tego miec trudnosci
      ze zrozumieniem pewnych urzedowych tekstöw.
      Pozdrawiam wszystkich tych, ktörzy MNIE wlasciwie zrozumieli, a wiec jeszcze
      raz usmiech dla krwawego:)))))
      • krwawy Re: Beamtendeutsch 20.03.04, 17:31
        basia553 napisała:

        >usmiech dla krwawego:)))))

        Odwzajemiam uśmiech moimi ostatnimi trzydziestoma i jednym zębem.
        (trzy zęby tzw. "mądrości" padły w ciągu ostatnich dziesięciu lat).


        • krwawy Re: Beamtendeutsch 20.03.04, 17:36
          krwawy napisał:
          > Odwzajemiam uśmiech moimi ostatnimi trzydziestoma i jednym zębem.

          Z liczeniem zawsze byłem na bakier. Tych zębów zostało mi dwadzieścia dziewięć.
          Nie jestem krokodylem.
      • Gość: smyk11 Re: Beamtendeutsch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 23:48
        No niestety droga basiu553, teraz to się naprawdę
        wkurzyłem. Tak się składa, że dość wiele wiem na temat
        "płatności". Pojęcie to należy w.g. mnie do obszaru "ruchu"
        czy "obrotu pieniężnego". Dlatego też każdy, kto się na tym
        troszeczkę zna będzie zgadywał właśnie w tym kierunku.

        Natomiast to o czym Ty teraz piszesz ,nie ma nic ale to
        ani trochę wspólnego z "płatnością" lecz - jak sama piszesz -
        Z WYLICZENIEM NALEŻNEJ RENTY.
        A to są dwie różne rzeczy! Na takie pomieszanie obszarów
        może sobie oczywiście pozwolić młoda dziewczyna, ale na pewno
        nie ktoś, kto ma pretensje do znajomości obcego języka na niezłym
        poziomie.

        Nie to, żebym zazdrościł krwawemu Twojego uśmiechu, a Tobie
        żałował jego odwzajemnienia na 29 zębów. Uśmiechajcie się do
        siebie ile chcecie, ale pamiętajcie, że wpradzie zrozumieliście
        się wspaniale, ale to się wcale wzajemnie nie wyklucza, rozumieć
        się będąc równocześnie w błędzie.
        A co do "szpilki" w sprawie mojego wieku, to do renty brakuje mi
        jeszcze tyle lat, że nie muszę już teraz troszczyć się o tego
        rodzaju słowne hybrydy.

        Kłaniam się

        Smyk11

        ty


        popełniliście

        • basia553 Ach Ty Smyku! 21.03.04, 09:41
          Wenn ja, dann sorry. Es kann sein, daß ich schon zu alt
          für das Forum bin.
          To cytat z Twojego wpisu. A wiec nie wbilam Ci szpilki, tylko wynioskowalam, ze
          jestes starszy. Przepraszam, jesli Cie to zabolalo. Jako rekompensate przesylam
          Ci tez usmiech:)))))))), a zeböw mam 30. Policzylam.
          Takich ja Ty, nazywa sie u nas w domu "psujca". Bedziesz walkowal temat do
          niemozliwosci, az na koncu pozostanie placek podobny do krowiego.
          Po co? Wyluzuj sie chlopcze, no i choc taki mlody jestes, ciesz sie ze Ci
          podsunelam tekst o rencie, moze Ci sie za iles lat przydac. Choc im mlodszy
          jestes, tym wieksza jest szansa, ze zadnej renty nie dostaniesz, tylko jakas
          marna zapomoge i w poludnie talerz cieplej zupki podtrzymujacej Cie przy zyciu.
          Pozdrawiam zyczac milej niedzieli.
        • Gość: ququq Re: Beamtendeutsch IP: *.proxy.aol.com 21.03.04, 23:26
          Smyk'u 11,-

          bede Tobie b.wdzieczny gdy wyjasnisz mnie, wyjatkowo malo pojetemu adeptowi
          jez.niemieckiego na czym polega "extrapoliert" w korelacji
          z "Portoausgleichbelastung" - bo TEN stwor jezykowy akurat umiem sobie
          wyobrazic a nawet wiecej - znam z nielicznych (na szczescie) moich kontaktow z
          Deutsche Post.
          • Gość: smyk11 Re: Beamtendeutsch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.04, 00:25
            Hi ququq, (czy to ma być "Kuckkuck"?)

            Leci kukułka nad oceanem (he? no, powiedzmy na brzegiem
            oceanu), widzi rekina i krzyczy w dół: "Kuckuck,Hai!"
            Rekin spojrzał w górę i odkrzyknął: "Hi, Kuckuck!"

            Ale teraz do extrapoliert => jak widzę wiesz już, że
            chodzi tu o conajmniej dwie wartości, które są w stosunku
            do siebie w korelacji, a więc z "zachowania" jednej można
            określić "zachowanie" drugiej (tzn. konkretnie wyliczyć).
            Pytasz więc chyba nieco z kokieterii.
            Jak wiesz wymyśliłem sobie te pojęcia i nie mają one
            żadnego zamierzonego sensu. Jeżeli potrafisz na tym zbudować
            jakąś nową teorię, która zrewolucjonizuje Deutsche Post,
            to nie będę świnią, zadowolę się 5% zysków.
            Pozdrawiam

            smyk11
            • Gość: ququq Re: Beamtendeutsch IP: *.proxy.aol.com 22.03.04, 10:04
              dziekuje za wyjasnienie :)

              a) tak, to (przyznaje, nie najwyzszego polotu) "fonetyczna" wersja kukulki.
              b) Deutsche Post - jest najlepszym przykladem niereformowalnosci (rany! co zo
              za jezykowy potwor!) instytucji publicznych objetych czesciowa ochrona
              monopolu - niby w interesie klientow.
              Jest to przestroga dla tych ktorzy w Polsce probuja za wszelka cene zachowac
              wlasnosc Panstwa (i monopolistyczne ograniczenia!) dla instytucji typu Poczta
              czy PKP!.
              Sa to z zalozenia instytucje deficytowe! i obciazajace budzet Panstwa z tytulu
              strat do granic jego wytrzymalosci!! (Lepper za glowe sie zlapie! :))) ).
              DP - po rozdzieleniu uslug stricte pocztowych od telekomunikacji (DT Telecom)
              probujac pokryc koszty swej dzialalnosci, policzyl mnie np.: za 80 G (gram!)
              list-przesylke do Japonii 78 € (siedemdziesiat osiem euro!).
              1€ = ca.4,50 zl.
              PARANOJA!-

              pozdrawiam,-
              ququq
              • Gość: smyk11 Re: Beamtendeutsch IP: *.hisag.com 22.03.04, 15:59
                Suchajcie no kolego Kukulka (jakby powiezdiał kiedyś
                w 3-ce Jacek Fedorowicz),
                zwracam Wam uwagę, śe Deutsche Post jest już od kilku
                dobrych lat przedsiębiorstwem sprywatyzowanym i nazywa
                sie Deutsche Post AG.

                Pozdrowionka
                Smyk11
                • Gość: ququq Re: jak smyk to.... smyk :) IP: *.proxy.aol.com 22.03.04, 16:47
                  Kolego Smyk,-
                  (jak mawiala moja Znajoma Frau Geige),

                  taka "prywatyzacja" gdzie wiekszosc akcji posiada Bund (Skarb Panstwa)
                  i wszelkie wynikajace z tego obciazenia to tylko w Twoim pojeciu moze
                  byc "wielka kasa" :)
                  Pewnie nalezysz do tych co zapisywali sie w Banku na limitowane akcje
                  Dt.Telecom AG (majlepsze z wyfiletowanej Poczty) i dzisiaj nie sprzedasz ich
                  nawet w cenie emisji - he, he.
                  Poczta po takiej "prywatyzacji" podobnie jak Dt.Bahn AG moze byc
                  wylacznie "ineteresem" a'la Lepper (Balcerowicz MUSI odejsc! :)))) ).
                  No to zycze Ci Smyku powodzenia w Twoich finansowych ineresach :))).
                  z pozdrowieniem,-
                  ququq
                  • Gość: smyk11 Re: jak smyk to.... smyk :) IP: *.hisag.com 22.03.04, 17:53
                    Monsieur QuQuQ,

                    dzisiejsza giełda ma w.g. mnie b. niewiele
                    z uprzednim sensem miejsca, gdzie jak na wyścigach
                    konnych stawiało się na jakąś firmę. Przy dzisiejszej
                    elektronice, praniu pieniędzy z jednej, a interesach
                    spekulacyjnych a'la pan Soros, jest to miejsce permanent-
                    nego robienia w konia małych akcjonariuszy przez bez-
                    względnych rekinów typu wymienionego i pochądzącego
                    z Wągier przedstawiciela narodu wybranego.
                    Tak więc mylisz się Pan, Monsieur QuQuQ, ale ja nigdy
                    w moim życiu nie miałem nic wspólnego z poprawianiem
                    stanu moich finansów na giełdzie. Odradzam też tego
                    wszyćkim maluczkim...A tak w ogóle, to wyrażanie troski
                    o moje finanse jest chyba na tym formum lekko przesadzone.
                    Co do opinii o tym, czy prywatyzacja DP coś dała, czy nie
                    mam swoje, nieco inne od Twojego zdanie. A zupełnie nie
                    rozumiem, dalczego chyba już po raz drugi wprowadzasz
                    tu nazwisko Leppera. Jeżeli chcesz o nim podyskutować,
                    to możemy zrobić to przez maile: smyk11@gazeta.pl
                    Kłaniam się

                    smyk11
    • nocna6 Re: Beamtendeutsch 29.03.25, 15:48
      Właśnie tłumaczę i nie wiem, o co chodzi...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka