Dodaj do ulubionych

metodyka nauki

26.08.02, 17:50
Jestem z wyksztalcenia logistykiem, podchodze systemowo do jezykow.

Jezyk traktuje jak system, cechujacy sie regulami i wyjatkami. Latwo mwoie i
pisze. Latwo sie tez ucze tego jezyka.

Znam niezle angielski (tzn bez (widocznych dla mnie) problemow mowie, pisze
itd) - rowniez biznesowy praktykowany przez 8 lat i srednio niemiecki.
Niemieckiego uczylem sie sam z przerwami, w sumie okolo 3 lat. Znam rowniez
podstawy biznesowego ale nie gleboko - na tyle aby podniesc sluchawke i
zamowic cos podajac konkretny termin dostawy i uzgadniajac sposob
rozliczenia - czy napisac fax.

Problem moj polega na tym, ze nie mam wycwiczonej metody pracy. Obecnie mam
duzo czasu i chcialbym niemiecki poprawic, ale problem wlasnie jak pracowac.

Lubie starepodejscie tzw Alexander z angielskiego.
Czytanka, pytanka, opis, dyskusja - po za tym w dalszej czesci troche
gramatyki, jakies rekcje, specjalne tematy itd. PO trochu wszytskiego.

Jakie ksiazki na poziomie sredniozaawansowanym, ktore sa akceptowalne
metodycznie i maja takie podejscie??????????

Dziekuje bardzo za odpowiedz!


Obserwuj wątek
    • malgorzata.sobolewska Re: metodyka nauki 27.08.02, 20:26
      Porusza Pan w pytaniu 3 zagadnienia: metodyka nauczania, nauczanie dorosłych,
      wybór podręcznika.

      1.Metodyka nauczania = jak uczymy (magnetofon, film, praca w grupie)
      Dydaktyka = czego uczymy (na dzisiejszej lekcji nauczymy się zadawać W pytania)

      W hipertelegraficznym skrócie metodyka nauczania wyglądała następująco:
      Pierwszy podręcznik do nauki języka powstał 400 n.e. Autor Aelius Donatus.
      Podręcznik do nauki łaciny klasycznej. Plebs mówił wtedy łaciną pospolitą a
      warstwy wyższe społeczeństwa łaciną klasyczną. Podręcznik wyglądał tak: teksty
      oryginalne np. Cicero, potem reguły gramatyki, potem tłumaczenie – mówisz tak,
      powinieneś mówić tak.

      I tak było do roku ok. 1900. Języki obce nowożytne nauczano tą właśnie metodą –
      nauczycielami byli zresztą łacinnicy – a najpopularniejszym środkiem
      metodycznym była witka brzozowa moczona w wodzie.
      Ta metoda nazywa się gramatyczna-tłumaczeniowa, założenia : gramatyka w j.
      ojczystym (popieram), teksty oryginalne, potem pytania (popieram), potem
      tłumaczenia w obie strony (popieram), przedstawianie gramatyki przez
      nauczyciela (średnio popieram), gramatyka w taki sposób, że cały problem na raz
      (od razu odmiana der,die,das przez 4 przypadki) (nie popieram),.

      Na przełomie XIX / XX w powstała metoda bezpośrednia.Reguły gramatyczne odkrywa
      sam uczeń na podstawie przykładów (średnio popieram), tłumaczenie zdań
      nieważne, ważne mówienie i wymowa (popieram), naśladowanie nauczyciela
      (popieram), lekcja odbywa się wyłącznie w j.obcym (nie popieram).
      W książce ”Maria i Magdalena” o Kossakach jest fragment o szkole Berlitza w
      Krakowie i jak wyglądała wtedy nauka.

      Następną ważną datą było 1941 i przystąpienie USA do wojny. USA potrzebowały
      nagle ogromną ilość tłumaczy j. europejskich i azjatyckich a czasu na naukę
      było niewiele. Powstała metoda ALM audiolingualna (nie znam terminu po polsku).
      Laboratorium i tzw. musztra ćwiczeniowa (pattern drills), powtarzanie w
      nieskończoność przykładów (mój...jest zepsuty. Czy mogę go oddać do naprawy)
      (średnio popieram). Gramatyka – uczeń sam dochodzi do reguł (średnio popieram),
      gramatyka spiralnie (najpierw 3 przypadek, za jakiś czas 4itd) (popieram),
      sytuacje tylko codzienne i autentyczne (średnio popieram). Dużo mówienia, mało
      czytania.

      Potem była metoda audiovizualna, już nie laboratorium tylko mnóstwo obrazków.
      Same obrazki.

      Potem metoda komunikatywna – język służy wyłącznie komunikacji. Gramatyka jest
      mniej ważna, można np. wyrzucić stronę bierną , bo dogadamy się za pomocą
      strony czynnej (nie popieram). Teksty wyłącznie z życia (np. rozkład jazdy)
      (średnio popieram). Odniesienia do ucznia, jego wieku, z jakiego kręgu
      kulturowego pochodzi, jego kraju (popieram).

      2.Nauczanie dorosłych. Dorośli są trudnymi uczniami. Potrzebują dobrych
      tekstów – czytanka o Hansie, który opiekuje się chomikiem w szkolnej pracowni
      biologicznej będzie dla dorosłego infantylna. Raczej tekst o modernizacji
      pracowni biologicznej. Do tego dorośli chcą wszystko wiedzieć z gramatyki – nie
      przejdą do pracy, zanim wszystkiego nie zanotują i dowiedzą się, co z czego
      wynika. Nie można „przelecieć” nad jakimś zagadnieniem.

      3.Pan deklaruje, że chce się uczyć metodą tekst + pytania + gramatyka, czyli
      metodą pierwszą. Obecnie "przestarzałą". Ja też uczyłam się tą metodą (Lernt
      mit uns) i sobie chwalę . Podręcznik napisany wg tej metody jest niekolorowy,
      mało zdjęć, często rysunki. Jaki podręcznik :
      -w księgarni proszę obejrzeć podręcznik Jadwigi Śmiechowskiej „Deutsch für
      dich“ nie znam wyd.
      -proszę poszukać w antykwariacie lub na giełdzie książki podręczników
      następujących autorów: Griesbach, Aleksander Schulz, Treter (nie pamiętam jej
      imienia, to była książka Wiedzy Powszechnej Niemiecki dla początkujących/
      Niemiecki dla zaawansowanych).
      I sprawdzić, czy Panu odpowiadają.
      • malgorzata.sobolewska Ma być oczywiście A.Schulc o.T. 28.08.02, 10:06

      • logistyk7 Re: metodyka nauki 28.08.02, 16:02
        Pani Malgorzato,

        dziekuje za obszerny komentarz.
        sprawdze podane przez pania knigi.

        Chyba powisnienem wlasnie taka ksiazke stworzyc - mysle, ze to dobra metoda -
        czlwoeik sie nie nudzi i sie pamieta na zasadze skojarzen zwroty itd itd

        dziekuje i pozdrawiam!




        malgorzata.sobolewska napisała:

        > Porusza Pan w pytaniu 3 zagadnienia: metodyka nauczania, nauczanie dorosłych,
        > wybór podręcznika.
        >
        > 1.Metodyka nauczania = jak uczymy (magnetofon, film, praca w grupie)
        > Dydaktyka = czego uczymy (na dzisiejszej lekcji nauczymy się zadawać W
        pytania)
        >
        > W hipertelegraficznym skrócie metodyka nauczania wyglądała następująco:
        > Pierwszy podręcznik do nauki języka powstał 400 n.e. Autor Aelius Donatus.
        > Podręcznik do nauki łaciny klasycznej. Plebs mówił wtedy łaciną pospolitą a
        > warstwy wyższe społeczeństwa łaciną klasyczną. Podręcznik wyglądał tak:
        teksty
        > oryginalne np. Cicero, potem reguły gramatyki, potem tłumaczenie – mówisz
        > tak,
        > powinieneś mówić tak.
        >
        > I tak było do roku ok. 1900. Języki obce nowożytne nauczano tą właśnie metodą
        &
        > #8211;
        > nauczycielami byli zresztą łacinnicy – a najpopularniejszym środkiem
        > metodycznym była witka brzozowa moczona w wodzie.
        > Ta metoda nazywa się gramatyczna-tłumaczeniowa, założenia : gramatyka w j.
        > ojczystym (popieram), teksty oryginalne, potem pytania (popieram), potem
        > tłumaczenia w obie strony (popieram), przedstawianie gramatyki przez
        > nauczyciela (średnio popieram), gramatyka w taki sposób, że cały problem na
        raz
        >
        > (od razu odmiana der,die,das przez 4 przypadki) (nie popieram),.
        >
        > Na przełomie XIX / XX w powstała metoda bezpośrednia.Reguły gramatyczne
        odkrywa
        >
        > sam uczeń na podstawie przykładów (średnio popieram), tłumaczenie zdań
        > nieważne, ważne mówienie i wymowa (popieram), naśladowanie nauczyciela
        > (popieram), lekcja odbywa się wyłącznie w j.obcym (nie popieram).
        > W książce ”Maria i Magdalena” o Kossakach jest fragment o szkole B
        > erlitza w
        > Krakowie i jak wyglądała wtedy nauka.
        >
        > Następną ważną datą było 1941 i przystąpienie USA do wojny. USA potrzebowały
        > nagle ogromną ilość tłumaczy j. europejskich i azjatyckich a czasu na naukę
        > było niewiele. Powstała metoda ALM audiolingualna (nie znam terminu po
        polsku).
        >
        > Laboratorium i tzw. musztra ćwiczeniowa (pattern drills), powtarzanie w
        > nieskończoność przykładów (mój...jest zepsuty. Czy mogę go oddać do naprawy)
        > (średnio popieram). Gramatyka – uczeń sam dochodzi do reguł (średnio popi
        > eram),
        > gramatyka spiralnie (najpierw 3 przypadek, za jakiś czas 4itd) (popieram),
        > sytuacje tylko codzienne i autentyczne (średnio popieram). Dużo mówienia,
        mało
        > czytania.
        >
        > Potem była metoda audiovizualna, już nie laboratorium tylko mnóstwo obrazków.
        > Same obrazki.
        >
        > Potem metoda komunikatywna – język służy wyłącznie komunikacji. Gramatyka
        > jest
        > mniej ważna, można np. wyrzucić stronę bierną , bo dogadamy się za pomocą
        > strony czynnej (nie popieram). Teksty wyłącznie z życia (np. rozkład jazdy)
        > (średnio popieram). Odniesienia do ucznia, jego wieku, z jakiego kręgu
        > kulturowego pochodzi, jego kraju (popieram).
        >
        > 2.Nauczanie dorosłych. Dorośli są trudnymi uczniami. Potrzebują dobrych
        > tekstów – czytanka o Hansie, który opiekuje się chomikiem w szkolnej prac
        > owni
        > biologicznej będzie dla dorosłego infantylna. Raczej tekst o modernizacji
        > pracowni biologicznej. Do tego dorośli chcą wszystko wiedzieć z gramatyki ̵
        > 1; nie
        > przejdą do pracy, zanim wszystkiego nie zanotują i dowiedzą się, co z czego
        > wynika. Nie można „przelecieć” nad jakimś zagadnieniem.
        >
        > 3.Pan deklaruje, że chce się uczyć metodą tekst + pytania + gramatyka, czyli
        > metodą pierwszą. Obecnie "przestarzałą". Ja też uczyłam się tą metodą (Lernt
        > mit uns) i sobie chwalę . Podręcznik napisany wg tej metody jest niekolorowy,
        > mało zdjęć, często rysunki. Jaki podręcznik :
        > -w księgarni proszę obejrzeć podręcznik Jadwigi Śmiechowskiej „Deutsch f
        > ür
        > dich“ nie znam wyd.
        > -proszę poszukać w antykwariacie lub na giełdzie książki podręczników
        > następujących autorów: Griesbach, Aleksander Schulz, Treter (nie pamiętam
        jej
        >
        > imienia, to była książka Wiedzy Powszechnej Niemiecki dla początkujących/
        > Niemiecki dla zaawansowanych).
        > I sprawdzić, czy Panu odpowiadają.
        >
        >
    • abiela Re: metodyka nauki 28.08.02, 11:50
      > Lubie starepodejscie tzw Alexander z angielskiego.
      > Czytanka, pytanka, opis, dyskusja - po za tym w dalszej czesci troche
      > gramatyki, jakies rekcje, specjalne tematy itd. PO trochu wszytskiego.
      >
      > Jakie ksiazki na poziomie sredniozaawansowanym, ktore sa akceptowalne
      > metodycznie i maja takie podejscie??????????
      >
      A moze ci przypadnie do gustu "Deutsch 2000" , ja sie uczylam z tej ksiazki,
      preferowana przez ciebie metoda i wyszlo mi na dobre:)
      Ania
      • logistyk7 Re: metodyka nauki 28.08.02, 15:55
        Aniu,

        a co to za kniga?
        jakas polksa?
        Myslalem o takiej bez polskich slwoek, wszytsko po niemeicku - o takiej
        stworzonej przez Niemcow.

        Mozesz wiecej pwoiedziec.

        Dzieki!


        > A moze ci przypadnie do gustu "Deutsch 2000" , ja sie uczylam z tej ksiazki,
        > preferowana przez ciebie metoda i wyszlo mi na dobre:)
        > Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka