Dodaj do ulubionych

A może tym razem ????

29.05.04, 09:50
Bardzo proszę jakiegoś ochotnika znającego się narzeczy do przetłumaczenia
tego wypracowania.Wiem, że nie będzie to słowo w słowo, ale chcę, żebyście
wiedzieli o co ma tu chodzić.(Trzeba tu uzywac czasownika trek(ing) jako
określenia zaawansowanej wspinaczki) Poznałam czasy: present perfect, pr.
simple, pr. CONTINUOUS, chyba past simple ;) i moze jeszcze jakis ale nie
pamiętam ;( Jestem noga z ang ;( Prosze o pomoc!!!

"Serious sport is war minus the shooting"

Sądzę, że słowa angielskiego pisarza George Orwella są bardzo trafne
(prawdziwe) i zgadzam się z nimi.

Karol Nelson od najmłodszych lat (od dziecka) lubił podróże.Gdy miał 5 lat,
rodzice zabrali go na spacer w góry.Wtedy właśnie góry mu się bardzo
spodobały.Gdy był modym chłopcem, częstwo w wolnych chwilach uprawiał
wspinaczkę (tu jeszcze climbing).Podróże stały się dla niego najważniejsze w
życiu (Icałym życiem, światem). Osiąganie szczytów (wspinanie się na szczyty)
stało się dla niego największym celem, a zdobycie Mont Blanc było jego
największym marzeniem. Długo trenował by polepszyć (wzmocnić) kondycję.Często
walczył z bólem, zmęczeniem, zimnem, ale kochał Alpy i lubił po nich
trekking ;)4.04.2000 r odbyła się wyprawa na Mont Blanc. Nelson był świetnie
przygotowany do tej wyprawy (podróży) Niestety podczas wspinaczki wydarzyło
sie nieszczęście. Stopa Nelsona utkwiła w szczelinie. Mężczyzna nie mógł się
wydostać, długo tkwił (wisiał) nad wielką przepaścią.Kiedy się uwolnił,
okazało się, że noga bardzo boli. Nelson nie poddał się i wspiął się na sam
szczyt. Mimo bólu, trudu i niebezpieczeństwa zdobył Mont Blanc! Nelson z
pomocą ratowników bezpiecznie wrócił do domu.Teraz leczy nogę i planuje
zdobycie kolejnych szczytów.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bodzu Czemu nie... ;-))) IP: *.crowley.pl 29.05.04, 14:53
      Mam fantastyczną propozycję dla Ciebie. Mógłbym za Ciebie napisać to
      wypracowanko - ktoś na forum by poprawił jakieś moje nieścisłości... OK - może
      ja bym się czegoś nauczył przy okazji (może nie...), ale zastanów się - jaką
      korzyść TY z tego odniesiesz... Poza nie zrobieniem czegoś co Twój nauczyciel
      zadał Ci uważając, iż jest to Twój poziom i dalej będzie stawiał Ci coraz
      wyższe wymagania...a TY nie nauczysz się nic, nie poznasz dobrze podstawowych
      czasów - w tym PAST SIMPLE niezmiernie potrzebny w Twoim wypracowaniu...
      Mam fantastyczną propozycję...
      przetłumacz to wypracowanie sama... Wiem, że będzie bolało - skoro masz takie
      problemy z najprostszymi czasami - zadawaj pytania w tym wątku - chętnie
      pomogę , coś wytłumaczę i gwarantuję Ci - iż nawet jeśli powstanie niesamowity
      bubel w kórym się będzie roiło od POLidiomów i innych kwiatków - to z pomocą
      osób z forum powstanie nowa jakość... ;-) - będziesz mieć dobre wypracowanko i
      zrozumiesz jakie błędy popełniłaś, zrozumiesz też czasy z którymi masz taki
      problem... A tak, ktoś Ci napisze i nic z tego nie będziesz miała...
      Domyślam się, iż to jest przyczyną tak wielkiego odzewu ze strony innych
      forumowiczów. Dla wielu osób przetłumaczenie tego tekstu nie stanowi
      najmniejszego problemu i zajełoby chwilkę...
      Ale najgorsze co można zrobić dla głodnego - to dać mu rybę...
      Trzeba dać mu wędkę i nauczyć go łowić, to dopiero rozwiąże problem, gdyż
      inaczej jutro znów będzie głodny i trzeba będzie dać kolejną rybę i tak w
      kółko...
      Przemyśl to sobie i spróbuj się zmierzyć ze swoim zadaniem... ;-)))
      POMOŻEMY ... nadal mogę to za Ciebie napisać, ale wierz mi, to nie rozwiąże
      Twojego problemu... !!!
      Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka