kurdelebele
09.12.06, 17:11
Czytam sobie kolejną książkę po angielsku i nachodzą mnie pytania dotyczące
różnic w angielskim i co z tego wynika. Mianowicie, czy książka wydana w
Stanach jest słowo w słowo drukowana bez zmian w UK? I vice versa? W tekście
pisanym akcentu nie da się wychwycić, więc co jeszcze poza pewnymi różnicami
leksykalnymi może razić czytelników? I na ile wydawcy ingerują na poziomie
językowym, jeżeli w ogóle, żeby zaadoptować książkę do lokalnych standardów?