arnie31
14.11.08, 07:28
Mój poziom to taki przed średniozaawansowanym.Właśnie myślę o
tym,czy jest sens wydawać kasę na callana,czy po prostu wziąć się
samemu za angielski i sumiennie poświęcać temu 4 godziny tygodniowo
+ systematyczną naukę i lecieć np.według książki,zakupić fiszki,co
myslicie,jakie są Wasze doświadczenia,czy rzeczywiście szkoła
spełnia lepszą rolę na tym poziomie,kiedy wymowa nie jest już takim
problemem a przecież jest net w razie wątpliwości.
Czekam na opinie i dziękuję za nie.
Pozdrawiam.