Dodaj do ulubionych

basen-pytanie techniczne

05.03.12, 02:19
Chcemy wybrać się z dzieckiem (8,5 miesiąca) na basen. Ale kompletnie nie wiem, jak to wszystko zorganizować. Ile zabrać ręczników, pieluszek, jak najwygodniej się spakować, ile czasu po wyjściu z wody jeszcze odsiedzieć w środku, jak sobie poradzić z dzieckiem w przebieralni (idziemy razem z mężem więc dziecko będzie albo tylko z nim, albo tylko ze mną), jak umyć dziecko pod prysznicem (nie stoi a mam wrażenie, że jednej osobie zanraknie rąk) i pewnie nie wiem jeszcze miliona rzeczy.
Czy ktoś może mi poradzić? Bo ja na razie nie ogarniam a chciałabym, żeby obyło się w miarę bez problemów.
Obserwuj wątek
    • monikaa13 Re: basen-pytanie techniczne 05.03.12, 08:12
      Chciałabym mieć takie problemy smile

      A jak radzisz sobie przy codziennej kąpieli? Tak samo poradzisz sobie na basenie.

      Ręcznik jeden. Pieluszka kąpieluszka jedna, ew. dwie ale wątpię, by była potrzebna. Spakuj się w torbę, siatkę, reklamówkę - nie wiem co tam masz pod ręką i w czym ci wygodnie. Weź picie i jedzenie.
      Po co siedzieć w środku po wyjściu z wody?
      W przebieralni przebrać dziecko tak jak w domu big_grin
      Dziecko pod prysznicem trzymasz na rękach.

      Jak jeszcze będzie mąż?! Naprawdę nie rozumiem z czego robisz problem i sama się chyba nakręcasz.
    • ola_lala Re: basen-pytanie techniczne 05.03.12, 08:31
      Witaj,
      Pamiętam jak pierwszy raz szłam z moim 4 miesięcznym synkiem miałam te same dylematy wink Po pierwszym razie wszystko ogarniecie smile
      Dla dziecka 1 ręcznik wystarczy (jak jest miejsce na pływalni gdzie można go położyć to go zabierz, można zaraz po wyjściu okręcić dziecko, w przebieralni jest zwykle chłodniej), pieluszka 1 do pływania. Ja zabieram ze sobą torbę z rzeczami dziecka taka samą jak gdzieś wychodzimy. Mam tam ubrania i pieluchy na zmianę, jeśli byłaby potrzeba, coś do picia i jedzenia i inne zwykle potrzebne rzeczy, a i koniecznie bluza z kapturem lub czapeczka na mokrą główkę. My dziecka nie myjemy, robimy to po powrocie w domu. Jeśli nie zmieniliście fotelika na większy to bierzesz go ze sobą i sadzasz tam dziecko i spokojnie siebie i torby ogarniesz, a jak już go nie macie (tak jest u nas) to ja pierwsza wychodzę z basenu, ogarniam się, a potem idę po małego. Nie siedzimy dłużej, ubieramy go i w drogę. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to pisz smile
      • kondolyza Re: basen-pytanie techniczne 05.03.12, 08:47
        po pierwsze-warto znać basen na który się idzie, w niektórych szatniach są przewijaki (w damskich, więc mama zabiera niemowlaka) ale są też takie baseny które mają szatnie rodzinne dzielone z niepełnosprawnymi. ostatnio w Cetniewie widziałam takie fajne rozwiązanie-w łazience prysznic z wężem jak w łazience i krzesełko więc starsze siedzące dziecko można posadzić i umyć.
        poza tym ja robię tak-strój zakładam w domu (mam 3 minuty na basen), wchodzę z młodą, sadzam ją na podłodze na podkładzie albo kłądę na przewijaku i sama się najpierw rozbieram, potem ją przebieram. bierzesz 1 pieluszkę do pływania, 1 zwykłą do założenia po wyjściu. ręczniki warto 2, jeden do wycierania, a drugi-zwłaszcza jeśli to pierwsze wyjście do wielkiej wody-warto nim otulić dziecko i z tym ręcznikiem wejść do wody. sprawdzony sposób w trosce o poczucie bezpieczeństwa dziecka.
        fajnie gdyby jeszcze używać nosidła/fotelika samochodowego. dopóki z niego korzystaliśmy było super wygodnie i mogłam sama iść na basen i bez problemu wszystko obrabiać. wpinałam fotelik na koła wózka, wjeżdżałam na basen a do szatni zabierałam dziecko w foteliku. po wyjściu z basenu mogło spokojnie czekać ubrane aż ja się ogarnęłam. teraz po ubraniu albo leży na przewijaku i czeka na mnie-ja jestem przy niej, albo przekazuję ją tacie przez drzwi i sama się dalej ubieram.
        co do mysia pod prysznicem-no właśnie, różnie dzieci odbierają wodę lecącą dużym rozpryskującym się strumieniem z sufitu, dlatego prysznic z wężem jest lepszy. trzeba ostrożnie, nie wkładać pod pełen strumień tak aż zalewa oczy, tylko trzymać jedną ręką przy sobie a drugą namydlasz siebie i dziecko i myjesz.
    • olka_only Re: basen-pytanie techniczne 05.03.12, 09:07
      Jest różnie. My byliśmy np. na basenie na wakacjach i u nas w miejscowości. Są baseny i baseny...wink W niektórych nawet trzeba liczyć się z przeciągami i chować się z dzieckiem, mimo że teoretycznie basen przystosowany dla maluszków wink
      Ja bym wzięła dwa ręczniki kąpielowe dla maluszka. Dowiedziała się, czy są przewijaki i np. różne gadżety do pływania. Na wielu pływalniach nie ma takiego specjalnego koła dla maluszków, w których dziecko sobie siedzi, a to znacznie ułatwia pobyt na basenie - nie trzeba malca ciągle trzymać...
      Ogólnie poradzicie sobie bez problemu. Zwłaszcza we dwoje. Zawsze jedno z Was może szybciej wyjść z wody, przygotować wszystko, a drugie z dzieckiem idzie jakby już na gotowe wink
    • domidave Re: basen-pytanie techniczne 05.03.12, 09:51
      Super, że wybieracie się na basen. Ja tez byłam zestresowana przed pierwszymi zajęciami.
      Na pewno dzieciaczkowi się spodoba. My chodzimy z córką na basen od kiedy skończyła 5 miesięcy. Nasz basen jest wyspecjalizowany w zajęciach dla niemowlaków, więc są tam przewijaki, gumowe zabawki itp. Przesyłam listę, którą otrzymaliśmy od prowadzących zajęcia, co zabrać ze sobą.
      1. Dobry humor!!!smilesmilesmilesmilesmile
      2. Pielucho majtki do pływania dla dziecka oraz strój kąpielowy dla rodzica.
      4. Klapki na zmianę dla siebie.
      5. Kosmetyki dla siebie i dziecka jakie używasz na co dzień po kąpieli tj: (mydło, krem, oliwka itp.).
      6. Ręcznik dla rodzica i ręcznik dla dziecka.
      7. Nosidełko dla niemowlaka.
      8. Pieluszkę na zmianę.
      9. Napoje i przekąski dla rodzica i dziecka po basenie.
      Technicznie u nas wygląda to tak, że ja wychodzę z wody wcześniej, a mąż jeszcze z córką pływa. Wracam po nich ubrana i zajmuje się małą, a mąż idzie do przebieralni. Rzeczy córki pakuję do osobnego plecaka, który zabieram wraz z nosidłem na krzesła przy basenie. My nie kąpiemy dziecka po zajęciach, robimy to później w domu. Dobra rada to: dokładnie wytrzyj uszy dziecka oraz ubieraj malucha metodą "stacyjną"- stopniowo dodając odzienie w miarę zbliżania się do wyjścia z budynku - to uciążliwe ale praktyczne działanie.
      Dla Mam ze Śląska polecam zajęcia na basenie w Bieruniu www.basenbierun.pl/mama.php

    • karolla808 Re: basen-pytanie techniczne 05.03.12, 10:40
      Pierwszy raz poszlismy z nasza córką jak miała 3,5 miesiąca i powiem szczerze, że było łatwiej niż teraz jak ma 10 m-cysmile

      Pierwsze kilka razy poszlismy razem z mężem-on pływał, ja zajmowałam się dzieckiem przed i po basenie. I tak robiło większość rodziców za pierwszym razem, czasami była babcia, siostra, kolezanka do pomocy. Teraz chodzi mój mąż sam i świetnie sobie radzi. Mi też się zdarzyło byc kilka razy samej, jak mój mąż nie mógł i tez dałam sobie rade.

      Wybierz dobrą godzinę, żeby dziecko było z godzinę po jedzeniu i najlepiej wyspane. Raz nasza córka nie spała przed basenem i po 5 minutach pływania był ryk, bo chciała spać a nie pływać.

      Bardzo nam się przydal fotelik samochodowy, ten pierwszy typu nosidełko, bo zawsze można było malucha tam odłożyć. Niektóre mamy kładły fotelik na brzegu basenu, żeby zawsze był w pogotowiu. My tego nie praktykowaliśmy. Jeśli jeszcze korzystacie, to weź koniecznie. My juz przesiedliśmy się do większego, na szczęście Mała już pewnie stoi, więc jak trzeba to stawiam ja przy ławce i mam na oku.

      Ręcznik jeden dla Ciebie, jeden dla malucha. Ręcznik najlepiej wziąć ze sobą i polozyc gdzies blisko basenu. U nas po skoncoznych zajeciach pani prowadząca wyjmuje wszystkie bobasy z basenu, zdejmuje im pieluchy do pływania, , okrywa je ręcznikiem, a mamy/tatusiowe w tym czasie sami wychodzą z basenu.

      Pieluchy- dwa typy-do pływania Huggies lub Rossmana (wole Rossmana bo sa majtkowe) i normalne , ja biorę po 2 szt, każdego typu, bo zdarzył mi się raz wypadek. Na szczescie mozna bylo na basenie kupic pieluchy do pływania i moje dziecko wracało do domu w pieluszce do pływaniasmile

      Przebieranie- na naszym basenie sa przewijaki, w sporej ilosci,zarowno w szatni męskiej jak i damskiej, co znacznie ulatwia sprawę.

      Dobrze miec cos do jedzenia dla dziecka po basenie. Teraz mojemu dziecku wystarcza chrupek i soczek, ale wcześniej miałam mleko. Po basenie moje dziecko pada jak mucha i spi co najmniej godzinę.
      • jimmysgirl Re: basen-pytanie techniczne 05.03.12, 11:14
        my chodzimy zawsze wieczorem, tak na 18:30, 19 więc jak wracamy do domu ok 20 to juz tylko dajemy dziecku mleko i spac. spi wtedy rzeczywiście bardzo mocno i nigdy nie ma problemow z zasnieciem.
        co do samego wyjscia na basen-dobrze jest jak dziecko nie boi sie zalewania wodą oczu pod prysznicem, żeby się nie przestraszylo-trzymaj je na rękach blisko przy sobie, mozesz ręką zaśłonić czoło i oczy żeby woda nie zalała go.
        my chodzimy często we dwoje. ja zabieram dziecko do swojej szatni, kiedys w nosidelku, teraz na rekach. w szatni sa przewijaki. potem razem idziemy pod prysznic, trzymajac ja myje siebie i dziecko. zabieram w tym celu jedno uniwersalne delikatne mydelko w porecznej butelce z pompką np. nivea ktore nadaje sie do ciala i wlosow i dla mnie i dl dziecka.
        poza tym reczniki, ale na basenie na ktory chdoze jest cieplo, wiec recznik otulam juz po wyjsciu z basenu i po umyciu. ubieram, ubrane dziecko sadzam na kocyku na podlodze i ubieram sie sama. wychodzimy prosto do auta.
        nie wyobrazam sobie nie umyc dziecka przed basenem-to ze względu na szacunek dla innych żytkowników basenu, ale tym bardziej nie wyobrażam sobie nie umyć dziecka po pływaniu z chloru...poza tym w takiej wodzie w basenie mnostwo swinstwa plywa...jak mozna nie umyc dziecka? to elementarne zasady higieny.
        slynna zasada-ręce nogi to za malo, umyj prosze całe ciało-widać że nie na darmo wypisują to wołami na drzwiach w przebieralniach....
        ręcznik do otulenia na początek do zanurzenia uwarzam że to genialny pomysł, my z powodzeniem stosowaliśmy to na każdym nowym basenie/z zimniejszą wodą i dzięki temu nasze dziecko nie ma żadnych traum więc polecam.
        po basenie ja ubieram dziecko w pajac do spania, na to pajac polarowy cieplejszy i jesli zima to kombinezon, teraz juz czesto tylko kocyk bo samochod zaparkowany na parkingu podziemnym.
        • nati-5588 Re: basen-pytanie techniczne 05.03.12, 11:42
          wszystko fajnie tylko musisz pamietac ze nie na wszystkie baseny mona wchodzic w ubraniu czy z nosidlami itp. U nas jest basen ktory tego zabrania - nie ma wstepu w ubraniu , klapkach czy np z nosidlem nawet nie wolno wlasnych rzeczy wnosic typu recznik wszystko musi zostac w szatni. Wiec wtedy dziecko idzie z mama lub z tata i musza radzic sobie sami- nie jest latwo bo w szatni co prawda sa prewijaki ale dziecka ktore juz wstaje siada itp nie da sie tam zostawic samego zeby np sie ubrac. Na podlodze tez ciezko zostawic bo mllody odrazu wstaje a tam slisko jak nie wiem bo mokro wszedzie, bo kady z pod prysznica wychodzi prosto do szatni. Takze najlepiej wczesniej dowiedziec sie jaki ezasady panuja na danej plywalni zeby wiedziec na co sie przygotowac.
      • karolla808 Re: basen-pytanie techniczne 05.03.12, 11:57
        Dodam jeszcze, ze przed pierwszym basenem czytalam stronę Huggies "Pływajcie zdrowo"

        oraz rozdzial o pływaniu z książki Zawitkowskiego "Mamo, tato, co Ty na to?"
        • misskaffee Re: basen-pytanie techniczne 05.03.12, 14:34
          Bardzo dziekuję za wszystkie rady! To nie są problemy (bo mam i inne, owszem - to dla tych, którzy zazdroszczą kalibru problemów), ale prośba o pomoc w organizacji. Teraz już bardziej sobie wszystko wyobrażam i przynajmniej wiem o co pytać. Mam nadzieję, że młodemu się spodoba smile
    • mikams75 Re: basen-pytanie techniczne 05.03.12, 14:26
      zaczynalam tez w tym wieku z corka i chodzimy juz 3 lata co tydzien.
      Chodzilam sama, bez problemu sobie dawalam rade.
      Jeden recznik dla ciebie, jeden dla dziecka. 2 pieluchy kapielowe (jedna zapasowa), 2 zwykle(tez jedna zapasowa), chusteczki do wytarcia uszu. Zapasowe ubrania.
      Pod prysznicem trzymalam dziecko. U nas byly takie lezanki na ktorych sie kladlo dziecko na reczniku. Po prysznicu owijalam sie recznikiem i zajmowalam sie dzieckiem. Jak dziecko czesciowo ubralam to sama sie ubieralam a dziecku dawalam jaka zabawke, picie.
      Nie odsiadywalam specjalnie w srodku, ale to sie i tak schodzi pol godziny, zeby wyszykowac dziecko i siebie. A jak sie jeszcze zagadalam z kims, to dluzej wink

      Jak rodzice ida we dwoje to o wiele latwiej. Np. tatus sie ubiera, ty w tym czasie ubierasz malucha. Oddajesz ubranego malucha ubranemu tacie i sama sie szykujesz.
      Szczerze mowiac, to nigdy nie mialam takich rozterek, raczej sie obawialam czy dzieciak sie nie bedzie darl w wodzie.
    • zona_mi Re: basen-pytanie techniczne 05.03.12, 18:23
      Tu masz wszystko na ten temat:
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79406,4436911.html
    • camel_3d Kapielowki polecam.. 05.03.12, 20:52
      Zamiast pieluch....
      Tylko takie specjalne z gumkami na nogach. Te peluch to tylko taki bajer firmwy..sikow i tak nie zatrzymuja. Czytalem jednak ze na basenach w pl jet mog pieluch...wiecpewnie bym dla bezpieczenstwa wzial...
      • mikams75 Re: Kapielowki polecam.. 06.03.12, 10:56
        pieluchy kapielowe zatrzymuja tyle samo co te kapielowki, czyli prawie nic.
        Zaleta pieluch dla mnie bylo to, ze je wywalalam, a nie musialam prac i suszyc.
        Wiem, jestem leniwa i nieekologiczna wink

        Dzieciak w calej kapielowej karierze 2 razy zrobil cos grubszego w taka pieluche, na szczescie nie w wodzie i wolalam pieluche rozerwac i wytrzec tylek niz ciagnac zawartosc po nogach.
    • frytka_81 Re: basen-pytanie techniczne 06.03.12, 10:34
      A ja podepnę się pod temat z zapytaniem
      Czy basen w Katowicach na Żelaznej jest godny polecenia? Czytałam też o basenie z zajęciami dla maluchów w Gliwicach - gdzie lepiej się wybrać? smile
      • wanielka Re: basen-pytanie techniczne 06.03.12, 20:37
        hej, dobrze przygotowany basen dla maluchów jest w Paniówkach (na trasie Gliwice-Mikołów) - jest osobna szatnia dla rodziców z dziećmi, są przewijaki, fajny prysznic, miejsce na wózek/nosidełko. jeżdżę tam z dziećmi często i jest super. odbywają się tam też zajęcia zorganizowane dla maluchów smile
    • lidek0 Pieluszki na basen NIE są jednorazowe 06.03.12, 19:27
      pamiętaj, bo to spora oszczędność, po basenie płuczesz czystą wodą, suszysz u możesz użyć spokojnie 2-3 razy, sama sprawdzisz ile.
      • kondolyza Re: Pieluszki na basen NIE są jednorazowe 06.03.12, 21:56
        obrzydliwe....
        normalne pampki też suszysz i używasz jeszcze raz?
        • lidek0 Re: Pieluszki na basen NIE są jednorazowe 02.04.12, 12:50
          Na początek proponuję dokształcić się trochę: pieluszki basenowe niczego nie chłoną w przeciwieństwie do normalnych jednozowych. Więc tych drugich nie da używać się ponownie a basenowe tak.
          • kondolyza Re: Pieluszki na basen NIE są jednorazowe 02.04.12, 14:03
            może dla Ciebie się da, ale to i tak obrzydliwe....
            da się wiele innych rzeczy... da się mieszkać syfie, da się nie myć rąk po wyjściu z wc.... ale to wsyztsko jest obrzydliwe...
            • lidek0 Re: Pieluszki na basen NIE są jednorazowe 02.04.12, 18:47
              No cóż, widzę, że pisać potrafisz złosliwie, ale konkretnje wiedzy nie masz, ale często tak bywa. Znam wiele bardzo czystych i dbających o higienę mam, które po basenie płuczą takie pieluszki basenowe w czystej wodzie, suszą i używaja ponownie, tam gdzie warto oszczędzają. Zaawartośc takiej pieluszki i tak ląduje w basenie, więc jak sądzę nie chodzisz tam ze względu na panujący tam syf i jest obrzydliwie.
          • mikams75 Re: Pieluszki na basen NIE są jednorazowe 02.04.12, 18:50
            jakby dalo sie uprac jak zwykle majtki, to czemu by nie. Ale jak dziecko nasiusia, to choc nie wsiaknie wszystko, to jednak troche moczu zostanie. Samo przeplukanie wg mnie nie wystarcza, zeby bylo to czyste i higieniczne.
            • kondolyza Re: Pieluszki na basen NIE są jednorazowe 02.04.12, 18:55
              i ja też tak uważam.
              bez przesady, nie jest to nie wiadomo jaki wydatek żeby takie gierki urządzać.
              a jak uważasz że mimo wszystko to jest w porządku, to poradzę Ci lidek-sama sobie załóż taką pieluszkę wtedy zobaczymy czy po godzinie nic Cię nie zacznie swędzieć...
            • lidek0 Re: Pieluszki na basen NIE są jednorazowe 02.04.12, 21:03
              Kapielówki też byś wyrzuciła bo całe w zasikanej wodzie? Bo to praktycznie to samo, pieluchę taka basenową też możesz uprać . Moczu tam nie zostaje nic, bo gdyby taka pieluszka cokolwiek chłonęła byłaby dodatkowym balastem dla dziecka No jak ktoś chodzi raz na tydzień to faktycznie na tyle żadko, że się nie opłaca oszczędzać, ja chodziłam częściej a oszczędzać lubię
              • mikams75 Re: Pieluszki na basen NIE są jednorazowe 16.05.12, 19:38
                kapielowki bym wyprala, porzadnie, i jeszcze do pralki wrzucila.
                Pieluche bym co najwyzej przeplukala, na pewno bym jej nie wyprala w proszku do prania na 40 st.
                Moczu w takiej pieluszcze zostaje tyle co na kapielowkach, czyli cos tam jednak w material wsiaka.
      • karolla808 Re: Pieluszki na basen NIE są jednorazowe 02.04.12, 19:10
        Jak dla mnie to oszczędność na siłę. W końcu aż taki wydatek to nie jest, rzadko kto chodzi na basen z niemowlęciem częściej niż raz w tygodniu, więc 4 pieluszki na miesiac to nie jest majątek. Szczególnie, że np. pieluchy do pływania Rossmana są przystępne cenowo. Przecież w tą pieluszkę wsiąka cały syf z basenu, więc płukanie niewiele pomoże. Zanim pielucha wyschnie namnożą się w niej bakterie i inne drobnoustroje, bo takie mokre środowisko to raj dla takich żyjątek. Ja bym dziecku takiej pieluchy nie założyła drugi raz. Wole szukać oszczędności gdzie indziej.
        https://www.suwaczki.com/tickers/km5smg7y47ux8glu.png
    • meiying Re: basen-negatywy 22.03.12, 11:13
      czy miał ktoś z was jakieś złe wspomnienia z kąpielą w basenie z niemowlakiem. Np. zapalenie uczu, pzreziębienie czy jakaś choroba złapana od innych dzieci lub niezadowolenie malucha taką formą zabawy ?
      • kondolyza Re: basen-negatywy 22.03.12, 11:16
        hehesmile imposiblesmile
      • mamatin Re: basen-negatywy 02.04.12, 02:47
        u mnie zadnych tragedii nie bylo, jedynym minusem było to, ze po wyjsciu z wody bylo jej straszliwie zimno, szczekala zebami, byla sina, mimo normalnej temperatury. Dlatego pomyslalam, ze zamiast recznika lepszy jest frottowy szlafroczek, ktory szybciej osusza i bardziej ogrzewa.
      • jusiakr Re: basen-negatywy 16.05.12, 21:37
        nie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka