Dodaj do ulubionych

Do audiofilow

02.02.10, 21:19
Ostatnio zdecydowalem sie na gruntowne odmlodzenie systemu.
Decyzje udalo mi sie podjac szybko, bo po... pol rocznym okresie jezdzenia na odsluchy sprzetu do roznych sklepow, a takze czytania rozmaitych zrodel. Mam pare kwestii, w ktorych chcialbym poznac wasze zdanie.
Zmienilem wzmacniacz i kolumny (w sumie dopiero zamowilem i czekam).
Postawilem na przedwmacniacz Rotela RC-1580 oraz koncowke mocy rowniez Rotel RB-1582. Jest to nowa seria 15 tej firmy, ktora jest w sprzedazy od zeszlego roku. Jest to sprzet flagowy Rotela zreszta.
Do tego zdecydowalem zakupic kolumny B&W CM9, jako ze od 14 lat jestem szczesliwym posiadaczem innych kolumn tej firmy, mianowicie model DM602. I teraz pare pytan:
- jaki inteconnect zastosowac? Udalo mi sie wynegocjowac w sklepie dwa interconnecty QED Reference Audio 1. Czy sadzicie, ze lepiej siegnac po cos jeszcze lepszego? Sprzet kosztowal jak dla mnie tyle, ze chcialbym skompletowac takie okablowanie, ktore pozwoli mu w pelni "rozlozyc skrzydla".
- kabel glosnikowy? Wciaz mam Kimber PR4, ktory kupilem rzeczonych 14 lat temu i wowczas byl jednym z lepszych w swojej cenie.
Czy wiele sie zmienilo od tego czasu?
Nigdy nie stosowalem zaciskow bananowych, ani niczego takiego. Gole kable wkrecone mam w zaciski kolumn i wzmacniacza. Czy po takim czasie te koncowki kabli mogly w takim stopniu sie utlenic, abym teraz musial je np uciac i zdjac koszulke ze swiezego odcinka, ktory zacisne w sprzecie?
Jesli macie, jakies sugestie, bede wdzieczny.
Oczywiscie, temat adresowany jest do entuzjastow.
Obserwuj wątek
    • wowo5 Re: Do audiofilow 03.02.10, 03:40
      Ja bym po prostu ucial koncowke kabla glosnikowego, zdjal koszulke i
      wkrecil do zaciskow po ptokach. Co do interconnectow to bym nie
      wywalal pieniedzy na nic drogiego. Wplyw kabli na jakosc dzwieku
      jest mocno watpliwy. Ja w kazdym razie takiego nie zauwazylem. Ja
      rowniez jestem milosnikiem B&W. Gratuluje wyboru sprzetu. Sprzet
      Rotela, ktory wybrales to tez dobry wybor. Gratuluje wyboru sprzetu.
      Nie piszesz jakich zrodel dzwieku bedziesz uzywal i jakiej muzyki
      sluchasz.
      • Gość: A Re: Do audiofilow IP: *.p.lodz.pl 09.02.10, 20:00
        Obcięcie końcówek i dokładne dokrecenie jest najlepszym
        rozwiązeniem. Brak jakiegokolwiek
        posrednika/opornika/zniekształcacza.
        Co do kabli; liczy się odpowiednia grubość (srednica) w stosunku do
        mocy. przez cienką rurkę dużo wody nie popływnie.
        Trzeba tez pamiętac by kable były jak najkrótsze i ich nie zwijać.
        A zreszta...
        Poproś kogoś by podłączał różne kable i spróbuj zgadnąć które są
        które. A jak już wybierzesz najlepsze to przetrzesz oczy ze
        zdziwienia...
        Może tak było z tymi starymi kablami Tonsilowskimi...
    • Gość: jackk3 Re: Do audiofilow IP: *.ptr.terago.net 03.02.10, 16:23
      Czolem,
      Gratuluje dobrego sprzetu. Rotel zacna firma. B&W tez (choc mowie ta
      z 'przeciwnego obozu' jako milosnik Paradigm).
      A teraz do rzeczy:
      <- jaki inteconnect zastosowac? Udalo mi sie wynegocjowac w sklepie
      dwa interconnecty QED Reference Audio 1.>
      Naprawde? To tobie sie wydaje ze dobra cena. na te kable jest
      taki 'mark-up' ze nawet jakby dali 95% off to jeszcze maja 'healthy
      profit'. Nikt na swiecie 9o czy na pewno doskonale wiesz) nie
      udowodnil jeszcze w kontrolowanych warunkach o wplywie kabli na
      dzwiek (o ile spelniaja normy/parametry). Koniec, kropka.
      Ostatnimi laty firmy ktore sprzedaja kosztowne, boutiqowe kable
      notuje znaczny spadek sprzedazy. Powod? Digital sound (glownie
      chodzi o video - HDMI). Tutaj latwo udowodni wszelaki 'bullshit' na
      ekranie. wlasnie niedawno tez robilem 'upgrade' - nowy receiver.
      musialem zakupic kilka kabli - glownie HDMI i pare Optycznych.
      Tutaj kupowalem: www.monoprice.com/home/index.asp
      te ktore dostalem sa bardzo solidnie zrobione, coz brak
      ladnych 'opakowan' obraz dzwiek bez zarzutu. Kup interconnecty
      ktore maja metalowe koncowki z dobra gwarancja i ktore przetrwaja
      wielokrotne przeprowadzki. To tyle. za zaoszczedzone pieniadze kup
      plyty SACD, DVD-A (192) czy nawet XRCD tu uslyszysz roznice w
      dzwieku, czasami znaczna. No i akustyka pokoju.
      Przez tych 14 lat nie wiele sie zmienilo. ten sam BS sprzedaja (np.
      w magazynach, choc sa czasami wyjatki).
      Co do dzwieku wiadomo: losless audio - to slychac i to bardzo.
      I to wszystko pisze z osobistym dosw. bo wiele lat temu tez dalem
      sie nabrac ale szybko doszedlem do wniosku jakie to bzdury z tymi
      kablami. Tez mam zaczny sprzet a w scianach mam kable ze lika
      centow/stope, zwykle 12AWG z .... Home Depot. I gra swietnie.
      Powodzenia!
      • wlk.brytania Re: Do audiofilow 03.02.10, 21:42
        Witam obu szanownych rozmowcow.
        Z tymi kablami to sprawa wyglada tak, ze ile glosow tyle opinii.
        Niemniej stosujac pewna analogie, kiedy wiekszosc z nas kupuje nowy samochod , wowczas raczej kupuje sie bardzo renomowany, drogi olej czy leje najdrozsza benzyne. Kupujesz, mimo ze latwo przeczytac w internecie, iz dana tania marka oleju, tak naprawde jest niczym innym, co tym samym Shell'em za 8x wiecej.
        Robisz tak, gdyz szanujesz swoja wlasna prace, ktora za ten samochod zaplaciles i na tym etapie nie chcesz ryzykowac, bo suma sumarum pragniesz zapewnic silnikowi optymalne mozliwe warunki. Podobnie podchodze do tego sprzetu.
        Jesli siegne po drogiego Van den Hula wowczas bede przynajmniej pewien, ze nie "polozylem" sprawy, chcac oszczedzic grosza w fazie koncowej tej piramidy, ktora jest wymiana sprzetu na lepszy. Jak na moje mozliwosci finansowe kosztuje mnie to tyle, ze postoi on w domu kolejnych 15 lat zapewne.
        Zdaje sobie sprawe, ze temat okablowania budzi i bedzie budzil watpliwosci. Podobnie nie bede staral sie forsowac tutaj tezy, ze kiedy kupilem rzeczony Kimber PR4 kiedys i zamienilem na niego zwykly kabel, ktory mialem po starozytnych Tonsilach, wowczas sprzet ozdrowial. Byc moze byla to moja wyobraznia, trudno ocenic...

        Zastanowilo mnie cos innego, Panowie. Na innym forum doszukalem sie opinii, ze polaczenie Rotela z B&W to rozwiazanie dla masochistow. Brak uzasadnienia, ale fakt, ze wyglosilo ja dwoch pacjentow.
        Opinia ta jest dla mnie wstrzasajaca, gdyz dzwiek tych elementow razem przypadl mi bardzo do gustu. Kiedys mialem DM602 podpiete pod wzmacniacz Marantza i oboje z piekniejsza polowa, kochalismy te konfiguracje. Potem za sprawa emigracji roztalismy sie z Marantzem a zastapil go NAD 320bee. Roznica byla duza, dzwiek znacznie bardziej kliniczny. W Rotelu(choc w QUAD'zie rowniez) odnalezlismy znowu to cieple zabarwienie, CD (NAD'a skadinad) gra tak bardzo "gramofonowo", jesli wiecie co mam na mysli. QUAD byl tez fantastyczny, ale niestety brzydszy od NAD'a co nalezy uznac za spore wyroznienie.
        Oczywiscie purysta spyta, co jest blizsze rzeczywistemu dzwiekowi? Zabarwienie czy reprodukcja neutralna?
        Ale nie dbam o to.
        A czego slucham? W najwiekszej mierze lat osiemdziesiatych : Pink Floyd, Depeche Mode, Clan of Xymox, Deine Lakaien plus dobra popelina jak A-HA, Camouflage, OMD...
        Z rzeczy starszych mam wszystko Beatlesow, Lennona, Harrisona,
        McCartney'a. Do tego Demarczyk, Piwnica pod Baranami itp

        Wymienilem na szybko, wiec bardzo niekompletnie, ale przeciez chodzi o styl bardziej niz rzetelnosc listy.
        Zamierzam uzywac glownie odtwarzacz CD, ale sluchamy bardzo duzo radia rowniez. Chcialbym pozyczyc "tatowy" gramofon (Rotela), aby moze samemu zachorowac na dobry gramofon i kolekcje winili. Badz co badz, ta dynamika to poezja...
        • ing.elec Re: Do audiofilow 03.02.10, 22:15
          wlk.brytania napisał:

          > Witam obu szanownych rozmowcow.
          > Z tymi kablami to sprawa wyglada tak, ze ile glosow tyle opinii.

          Glosy sa glownie dwa. Tych co w kable wierza, I tych, co w kable nie wierza.

          > Niemniej stosujac pewna analogie,
          > kiedy wiekszosc z nas kupuje nowy samochod ,

          W tej analogii kable nie sa paliwem i olejami, lecz rurkami je wiodacymi. A przy
          tych wymiana seryjnych rurek paliwa na zlote czy tytanowe samochodu nie uczyni
          szybszym, zrywniejszym, czy bardziej komfortowym. Glownym zyskiem wymiany
          seryjnego przewodu paliwowego na zloty to show tuning.

          I podobnie jest z interkonektami w sprzecie audio.


          > Zastanowilo mnie cos innego, Panowie. Na innym forum doszukalem sie opinii, ze
          > polaczenie Rotela z B&W to rozwiazanie dla masochistow. Brak uzasadnienia, ale
          > fakt, ze wyglosilo ja dwoch pacjentow.



          > Opinia ta jest dla mnie wstrzasajaca, gdyz dzwiek tych elementow razem przypadl
          > mi bardzo do gustu.

          No to nie przejmowalbym sie pacjentami.

          > Oczywiscie purysta spyta, co jest blizsze rzeczywistemu dzwiekowi? Zabarwienie
          > czy reprodukcja neutralna?

          Sprzet jest Twoj, a nie purysty, wiec purysta opinie moze sobie wsadzic gdzies.
          Najwazniejsze, ze sprzet gra tak, jak Ty chcesz.

          > Badz co badz, ta dynamika to poezja...
          Akuraz dynamika jest wynikiem takiej, a nie innej woli producenta i rezysera
          dzwieku, a nie uzycia nosnika CD lub LP.

          Starsze wydania CD sa dynamiczniejsze.

          Pozdr.

          I.
          • wowo5 Re: Do audiofilow 07.02.10, 00:46
            Kombinacja Rotela z B&W jest jak najbardziej w porzadku. Nie
            przejmowal bym sie tym co pisza, bo wiele z tego to glupoty. Ja
            wlasnie mam Marantza z B&W i jestem zadowolony. Wracajac do kabli to
            poza wyjatkowymi przypadkami (bardzo duze odleglosci, silne pola
            magnetyczne, itp) to kupowanie drogich kabli nie ma sensu. Ja
            kupilem tanie kable i sprawiaja sie doskonale. Probowalem tez
            drogich i jak dla mnie nie bylo roznicy.
            • wlk.brytania Re: Do audiofilow 07.02.10, 19:39
              Sprzet przyszedl wczoraj i podpialem wszystko dzisiaj.
              Pierwsze spostrzezenie jest takie, jakie byc musi, czyli po pierwsze kolumny potrzebuja pare tygodni pracy, aby zaczely grac optymalnie.
              Sklepowe egzemplarze byly juz fajnie wyrobione i dzwiek byl fajniejszy. Podobnie wzmacniacz musi sie wygrzac, jak przeczytalem.
              Po drugie akustyka wlasnego pokoju jest kompletnie inna od jakiegokolwiek innego pomieszczenia.
              W ogole dla mnie dosc istotna roznica jest kompletnie inny charakter brzmienia w stosunku do DM 602 , ktore mialem cale wieki...Niby ta sama firma, a roznica ogromna.
              Przyzwyczailem sie do starego brzmienia i teraz czuje sie , jak w nowych butach. Ladne sa, ale boisz sie wychodzic daleko.
              Bardzo fajnie slychac w CM9 srednice. Scena muzyczna jeast znacznie bogatsza i gdy sluchasz dobrze ci znanych, "oklepanych" plyt, to brzmia one zupelnie inaczej niz je kojarzysz.
              • Gość: jackk3 Re: Do audiofilow IP: *.ptr.terago.net 08.02.10, 15:56
                <Podobnie wzmacniacz musi sie wygrzac, jak przeczytalem.>
                Tzn. gdzie tak pisze? I skad wiesz ze 'polepszy' sie a nie pogorszy?
                To jeden z tych mitow przeniesiony do 'solid state' o 'docieraniu'
                sprzetu. Kuriozum tutaj jest docieranie kabli przez tzw. audiofilow
                (np. kabli zasilania). Totalny nonsens.
                • wowo5 Re: Do audiofilow 09.02.10, 02:52
                  Zgadzam sie. Tez mi sie wydaje, ze tzw docieranie sie to bardziej
                  zjawisko psychiczne albo psychoakustyczne raczej niz fizyczne.
                  Chodzi o przestawienie sie umyslu na nowe brzmienie bardziej niz o
                  dotarcie sie sprzetu. Jezeli dwa tygodnie sluchania zmieniaja
                  charakter dzwieku to co sie dzieje po 20 latach.
            • ing.elec Re: Do audiofilow 09.02.10, 21:32
              Gość portalu: A napisał(a):

              > > Starsze wydania CD sa dynamiczniejsze.
              > Mogłbys rozwinąc to spostrzeżenie ?

              en.wikipedia.org/wiki/Loudness_war
              Pozdr.

              I.
                • wlk.brytania Re: Do audiofilow 10.02.10, 12:19
                  Po czesci tak, gdyz idac czesciowo za twoja rada uzywam
                  dotychczasowego przewodu glosnikowego Kimbera. Temat interconnect'ow
                  rowniez nie jest problemowy, gdyz jak napisalem dostalem pare kabli
                  QED'a jako czesc nazwijmy to wynegocjowanej ceny i deal'u.
                  A co dalej? Poki co, nie zastanawiam sie nad tym.
                  Pragnalem uzyskac, jak najwiecej opinii od was i je uzyskalem.
                  Swiadom jestem, ze poruszamy sie po obszarze, ktory nie da sie w
                  zaden sposob zmierzyc czy opisac. Ktos slyszy roznice lub mu sie
                  wydaje, ze slyszy. Kto inny uwaza, ze roznicy nie ma zadnej.

                  Pewnie mialbym ochote wam napisac, ze jestem obecnie rozczarowany
                  jakoscia dzwieku wielu moich plyt, ktorych dotad sluchalem bez
                  watpliwosci (wydawnictwa kompilacyjne, kopie zrobione moja
                  nagrywarka cd philipsa, kopie zrobione komputerem. Siedze jednak
                  cicho, aby nie wpasc znow pod pregierz jako wierzacy w
                  spirytycyzm :)
                  • Gość: A Re: Do audiofilow IP: *.p.lodz.pl 11.02.10, 16:36
                    Szok przezyjesz jak odpowiednio wytlumisz sciany, podloge i sufit
                    (tzn. bez odbic). Odpowiednie pomieszczenie (i moc sprzetu) to jest
                    to. Ze zwyklego CD stereo z kolumnami z przodu robi sie scena
                    przestrzenna (wrecz nie do uwierzenia, czesc dzwiekow nawet z gory i
                    z dolu, przezylem szok jak jeden utwor zaczal sie ... za mna przy
                    dwoch kolumnach przede mna).
                    Zadne sluchawki tego nie oddadza, chociaz niektore efekty
                    spreparowane komputerowo wlasnie w dousznych sluchawkach robia
                    wrazenie (i tylko w nich), przykladem Fryzjer...
                    • wlk.brytania Re: Do audiofilow 11.02.10, 16:58
                      To se ne da pane havranek... Niestety ten pokoj to glowne
                      pomieszczenie stadne w domu. Jakiekolwiek cuda wianki na scianach
                      zaowocuja rozwodem/zalamaniem nerwowym mojej lepszej polowki,
                      ewentualnie egzekucja mojej skromnej persony.
                      A dopiero co sie bidula wykaraskala z traumy finansowej, zwiazanej z
                      zakupem nowego "tarabana2.
                      • Gość: A Re: Do audiofilow IP: *.p.lodz.pl 12.02.10, 16:25
                        Nie chce dodawac powodu do zmartwien, ale...
                        Jak ma sie z jednej strony kredens, tudziez jakas mebloscianke ze
                        szklem, a z drugiej kanape z obrazem na scianie, przed soba szklane
                        okna na czesci sciany, za soba zwykla sciane i cos tam z boku plus
                        drzwi plus pomieszczenie nie jest symetryczne to zebys wlozyl nawet
                        milion w sprzet...
                        Chyba, ze ktos lubi rozne dziwne efekty (jakby nie bylo podkresla
                        sie indywidualizm odsluchu).
                        Generalnie symetria pomieszczenia musi byc i pomieszczenie dla
                        audiofila powinno byc odpowiednio duze, fala dzwiekowa musi miec
                        miejsce by sie rozwinac, np. 20 Hz potrzebuje ok. 17 m w normalnych
                        warunkach.
                        Niektore czestotliwosci bardzo lubia sie odbijac i nakladac
                        (=znieksztacac odbior akustyczny), oj bardzo, dodatkowo rezonujac z
                        pomieszczeniem. Szczegolnie te podbijane nowymi technikami
                        manipulacji dzwiekiem. Jakby nie bylo robi sie jeszcze glosniej.
                        Ale o co my walczymy...
                        Mozna sie zdziwic puszczajac ludziom np. 100 Hz a oni mysla, ze to
                        juz 20 Hz, albo przy 13 kHz sadza, ze to ok. 18 kHz...
                        O slyszeniu bardzo wysokich czestotliwosci juz nawet nie wspomiam,
                        ale...
                        Jak w dzwieku leci cos nawet w pasmie nieslyszalnym to juz slychac
                        muzyke inaczej.
                        Kiedys przezylem szok sluchajac w studiu z magnetofonu szpulowego
                        (na bardzo duzej szybkosci 38 cm/s) muzyke symfoniczna nagrana w
                        filharmonii, poczatkowo bez zadnych filtrow a potem po obcieciu do
                        20 Hz - 20 kHz (czyli tak jak na CD).
                        Jezeli ktos ma podobne doswiadczenia z checia sie zapoznam.

                        Pozdrawiam wszystkich audiofilow
              • Gość: jackk3 Re: Do audiofilow IP: *.ptr.terago.net 10.02.10, 16:10
                dzieki za int. link. Szczerze mowiac nie dziwie sie bo techologia w
                tej chwili pozwala na manipulowanie dzwiekiem w duzym chyba stopniu.
                W pewnym sensie podobnie jest chyba z obrazem.
                A jakie jest twoje zdanie na temat nowego nosnika (Bluray) i losless
                audio? DVD-A prawie nie zyje, SACD troche jazzu, glownie muz.
                klasyczna, troche staroci, wiekszosc nagran z Europy. Niestety na
                bluray-u nagran b. malo, choc powoli sie pokazuja. Dla mnie
                dzwiek 'bomba'.
                BTW przymierzam sie do pelnej kalibracji nowego Pioneera SC-25 (z
                mikrofonem, SPL). Bylbym wdzieczny jakbys zapodal jakiegos linka
                (dla niewtajemniczonego)abym to jakosc pojal. Z gory dzieki.
                Pzdr
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka