Gość: Stefek IP: *.dialup.mindspring.com 07.07.03, 02:22 szukam opilkow olowianych lub czegos podobnego do dociazenia kolumn gdzie cos takiego mozna zdobyc? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: soso Re: gdzie dostac wypelniacz do kolumn? IP: 195.41.66.* 07.07.03, 07:17 Opilki olowiane to nie to. Komory do wypelniania czyms w kolumnach nie maja na celu 'dociazenia' jak wiele osob przyposzcza ale poprawe parametrow dzwiekowych kolumn. Wypelnianie srutem olowianym jakkolwiek praktykowane wcale nie jest dobrym rozwiazanie. Co gorsza, podtrzymuje wiare w teorie o 'dociazaniu'. Wiadomo - olow to olow a nie kwarc. Najlepszym rozwiazaniem jest piasek. Powinien byc suchy i drobnoziarnisty. Sprzedaja taki w sklepach ze sprzetem ale takze mozna sobie spokojnie samemu nakopac. Osobiscie stosuje piasek z plazy nad morzem. Zdaje egzamin swietnie choc koniecznie trzeba dobrze wysuszyc, musi sie sypac jak sol. Piasek absorbuje energie, energie drgan. Wystraczy sobie uswiadomic, jaki dzwiek wydaje cegla rzucona na piach a jaki rzucona na beton czy inne twarde podloze. Piasek w kolumnach absorbuje czesc wewnetrznych drgan powietrza w kolumnie i przez to ta energia nie wprawia w drgania obudowe kolumny. Skutek jest taki, ze: - poprawiaja sie zdecydowanie niskie czestotliwosci, szczegolnie wszelkie dzwieki zwiazane ze stopa perkusji i inne tego typu impulsowo-basowe generacje - kolumna nie popada w jakies wlasne rezonanse co jest czasami zgubne dla dzwieku i czesciowo moze takze utracic 'nosowy' dzwiek 'jak z kubla na smieci' co tanim konstrukcjom czesto sie zdarza. - wytlumianie wyzszych czestotliwosci moze poprawic wrazenia przstrzenne Co jest wazne przy wypelnianiu piaskiem komor? Warto poeksperymentowac. Na ogol nie nalezy przesadzic z iloscia piasku. Mam kolumny ruark prelude II z komora na piach o pojemnosci jakies 10 litrow. Wypelnienie do pelna daje kompletne wykolejenie sie tych kolumn. Dzwiek jest stlumiony a niskie tony dziwacznie znieksztalcone. Dobry efekt uzyskalem przy wypelnieniu nieco ponizej polowy mozliwosci. W instrukcji zalecaja poeksperymentowanie az do uzyskania zadowalajacego rezultatu bo liczy sie takze pomieszczenie, w jakim stoja kolumny i nie ma jednoznacznej odpowiedzi ile jest dobrze bo zreszta w takim przypadku producent sam by wypelnil komory i tyle. W tejze instrukcji zalecaja niewiele, 2-3 litry do kazdej kolumny jako najczesciej pasujce optimum. Podobne doswiadczenia do moich robil sprzedawca tych kolumn ale w jego przypadku wlasnie te 2-3 litry okazaly sie najlepsze. U mnie jest okolo 4-5 litrow. Ale moze kiedys upuszcze troche dla sprawdzenia, czy czasem czegos nie trace w tej chwili. Puste kolumny graja zdecydowanie zle o ile ich konstrukcja przewiduje wypelnienie piaskiem. Bardzo polecam zarowno piasek jak i kolce o ile sa przewidziane. Obie te rzeczy dobrze wplywaja na dzwiek. Poszukajcie takze w internecie w 'Hi-fi choice' review kolumn mission 774 czy jakichs pokrewnych, juz nie pamietam numerkow. Tam czlowiek napisal, ze uznal te kolumny za kompletne nieporozumienia ale jeszcze dla pewnosci przed wypuszczeniem recenzji zrobil doswiadczenie z piachem i... nagle kolumny zagraly! Tak wiec piaseczek do skrzyneczek :-) o ile taka opcja istnieje pzdrw soso Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stefek Re: gdzie dostac wypelniacz do kolumn? IP: *.dialup.mindspring.com 07.07.03, 09:25 dzieki wielkie - poeksperymentuje z piaskiem... u mnie kolumnach byly opilki (b.drobne) olowiu (producent je tam umiescil) musialem wysypac na czas transportu bo byloby za drogo... bylo tam tego z 7 kilo albo i wiecej, nie wiem tylko czy aby zrownowazyc taka ilosc tych opilkow nie bede musial wsypac 3 razy wiecej piasku - moze sie nie zmiescic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pk Re: gdzie dostac wypelniacz do kolumn? IP: 212.87.17.* 07.07.03, 10:23 Sądzę, że jest jeszcze jeden argument za piaskiem a przeciw ołowiowi. W wypadku pożaru (odpukać) piasek jest nieszkodliwy, zaś pary ołowiu to bardzo brzydka sprawa... Oczywiście, nie ma to zastosowania do PRAWDZIWEGO audiofila, którego dusza i przeczucie zbudzi, gdy ogień zacznie zagrażać kochanemu sprzętowi. Wtedy NAJPIERW wyniesie kolumny, a potem ewentualnie wróci po dzieci, żonę, czy pieniądze ;))). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ing. elec. Emisje IP: 212.6.124.* 07.07.03, 10:56 Gość portalu: pk napisał(a): > Sądzę, że jest jeszcze jeden argument za piaskiem a przeciw ołowiowi. W > wypadku pożaru (odpukać) piasek jest nieszkodliwy, zaś pary ołowiu to bardzo > brzydka sprawa... Oczywiście, nie ma to zastosowania do PRAWDZIWEGO > audiofila, którego dusza i przeczucie zbudzi, gdy ogień zacznie zagrażać > kochanemu sprzętowi. Wtedy NAJPIERW wyniesie kolumny, a potem ewentualnie > wróci po dzieci, żonę, czy pieniądze ;))). Pary olowiu to pikus, ale dioksyny i furany - to jest problem! Produkowane w duzych ilosciach z plonacego polichlorku winylu (PCV), zwanego pieszczotliwie przez wyznawcow winylem, a bedacego zasadniczym skladnikiem czarnych plyt, potrafia bardzo gruntownie zakontaminowac wypalone wnetrze, o emisjach do atmosfery podczas pozaru nie wspominajac. Dekontaminacja tak skazonych wnetrz jest dluga i cholernie droga. Pozdr. I. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pk Re: Emisje IP: 212.87.17.* 07.07.03, 11:19 Czy plastik, z którego robi się tani sprzęt (miniwieże np) czy telewizory też emituje świństwa, gdy się pali? Jeśli tak, oto kolejny argument za audiofilstwem ;))). Co prawda mnie i tak już nic nie uratuje - mam okna z PCV... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ing. elec. Re: Emisje IP: 212.6.124.* 07.07.03, 12:43 Gość portalu: pk napisał(a): > Czy plastik, z którego robi się tani sprzęt (miniwieże np) czy telewizory też > emituje świństwa, gdy się pali? Yesssss, my preciousssssss... Nie jest co co prawda PCV (a w kazdym razie zadko), ale te tworzywa sa preparowane zabezpieczeniem powodujacym niepalnosc i samogasniecie. Sa to najczesciej zwiazki bromu. Produkty spalenia takiego niepalnego tworzywa sa rowniez zajadle, aczkolwiek nieco mniej od produktow PCV. > Jeśli tak, oto kolejny argument za > audiofilstwem ;))). Rozczaruje Cie - Jesli nawet obudowa jest metalowa, w srodku jest dosc potencjalnych treucicieli :-) > Co prawda mnie i tak już nic nie uratuje - mam okna z > PCV... MOzesz zalozyc czujniki dymu... POzdr. I. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziki Re: Emisje IP: *.crowley.pl 07.07.03, 14:49 Czytałem ostatnio o wyprażonym piasku do np. kolumn Whaferdale, nad którymi się zastanawiam. Można samemu wyprażyć w kuchence - piszą. Czyli co, wsypuję piasek do piekarnika i nastawiam ? Na jak długo ? i w jakiej temperaturze ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ing. elec. Re: Emisje IP: 212.6.124.* 07.07.03, 15:35 Gość portalu: Dziki napisał(a): > Czytałem ostatnio o wyprażonym piasku do np. kolumn Whaferdale, nad którymi > się > zastanawiam. Można samemu wyprażyć w kuchence - piszą. Czyli co, wsypuję > piasek > do piekarnika i nastawiam ? Na jak długo ? i w jakiej temperaturze ? Nie bezposrednio :-) Albo w garczku, albo w geslarce, albo na blasze do pieczenia. 90..110 stopni, kilka godzin starczy, co godzine przemieszaj. Prazenie osusza i sterylizuje. Poniewaz kolumna nie jest hermetyczna, wiec pozniej z czasem troszke wilgoci wejdzie, ale w sterylnym piasku nic nie zacznie smierdziec. Pozdr. I. Odpowiedz Link Zgłoś