Dodaj do ulubionych

Do młodych Żon

IP: 217.96.25.* 15.01.04, 22:08
Kochane!!! Mam pewien problem... za kilka miesięcy biore ślub! Bardzo kochcmy
się z moim narzeczonym, jesteśmy bardzo dobraną parą, ale nie o tym! mój
problem polega na tym że będziemy mieszkać u niego z jego rodzicami. Jeśli
chodzi o mój stosunek do teściów jest na razie wszystko w porządku potrafimy
siędogadać, ale mimo tego bardzo sięboje. Jak myślicie czy później będę aię
wtrącać do naszego małżeństwa, co myślicie o wspólnym mieszkaniu z teściami,
nie potafie przekonać narzeczonego abyśmy mieszkali sami bo on nie wyobraża
sobie mieszkać w blokach, liczy też na pomoc rodziców w sprawie budowy
naszego domu. Poradzcie mi coś, jak jest u was jakie macie stosunki ze swoimi
teściami, czy próbują zniszczyć wasze małżeństwo?
Obserwuj wątek
    • Gość: Tato Warto poczekać :)) IP: *.pl / *.pl 15.01.04, 22:17
      Warto poczekać :))Aż wybudujecie ten dom :))))))))
    • xerxes99 Brrrr ........... 15.01.04, 22:23
      Jestem mężem, ale względnie młodym. Moja opinia jest taka: nawet przy
      najlepszych intencjach tesciów, takie układy kończą się źle. Rodzice bowiem
      obojętnie której ze stron mają wrodzoną tendencję do "pomagania" dzieciom.
      Czasem na to się nakłada jeszcze wspieranie swojego dziecka kosztem jego
      partnera. W rezultacie szybko daje się odczuć nerwową atmosferę. Teściowie są
      dobrzy jak wpadają do Ciebie max. 1 na mies. Dobrze więc radzę - szukajcie
      własnego lokum już teraz (podział domu np. wg pięter to fikcja - nawet o tym
      nie myślcie).
      • Gość: karolina Re: Brrrr ........... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.01.04, 10:33
        Jestem mloda zona, mam swietne uklady z tesciami, ale wspolnego mieszkania
        sobie nie wyobrazam! to nie jest dobry poczatek wspolnego zycia! Uwazam, ze w
        miare mozliwosci trzeba unikac takich sytuacji- lepiej na 30 m2 ale we dwoje
        niz w palacu z tesciami!!! Nie mozna poczuc , ze jest sie nowa rodzina,
        samodzielna, odpowiedzialna, gotowa do zycia... Predzej czy pozniej pojawia
        sie nieporozumienia... Dwie gospodynie w domu to za duzo, urzadzicie swoje 4
        katy po swojemu- tez nie wiadomo jak to zostanie odebrane, kazdy wasz krok
        bedzie bacznie obserwowany- w dobrej wierze rzecz jasna!:)
        • Gość: Młoda Re: Brrrr ........... IP: 217.96.25.* 16.01.04, 20:03
          Wiem... mam takie samo zdanie ale na nic nie potrafie go przekonać abyśmy
          mieszkali bez jego rodziców. Chodzi mu też o to że płacąc czynsz w mieszkaniu w
          bloku będzie to o wiele drożej niż by było u jego rodziców. Nie wiem jak mam go
          przekonać, zostało już tak mało czasu nie wiem co mam robić, jak na niego
          wpłynąć.
          • bosonogastewardesa Re: Brrrr ........... 16.01.04, 21:31
            Gość portalu: Młoda napisał(a):

            > Wiem... mam takie samo zdanie ale na nic nie potrafie go przekonać abyśmy
            > mieszkali bez jego rodziców. Chodzi mu też o to że płacąc czynsz w mieszkaniu
            w
            >
            > bloku będzie to o wiele drożej niż by było u jego rodziców. Nie wiem jak mam
            go
            >
            > przekonać, zostało już tak mało czasu nie wiem co mam robić, jak na niego
            > wpłynąć.

            Rzuc go poki czas, skoro nie moze zrozumiec twoich racji. Co to u niego
            pieniadze najwazniejsze, a moze wygoda. W kazdym razie wyglada na dobrego
            egoiste.
            Ja mieszkalam z tesciowa piec lat i bylo wzglednie spoko. To sprawa kompromisu.
          • Gość: karolina Re: Brrrr ........... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.01.04, 10:30
            Moze jakos przetrzymasz:) Nie bedzie to piekny poczatek malzenskiego zycia,
            ale moze nie bedzie zle:) Wynajem mieszkania to troche jak wyrzucanie
            pieniedzy przez okno, ale przyznaje, ze komfort bycia tylko we dwoje jest
            fantastyczny! My z mezem zrobilismy tak, ze on mieszkal z rodzicami zbierajac
            na mieszkanie i pobralismy sie dopiero gdy je kupilismy... I zaczelismy nowe
            zycie tylko we dwoje i to bylo cudowne!:) Ale glowa do gory! wiele par zaczyna
            od mieszkania z rodzicami...
    • Gość: Edi Re: Do młodych Żon IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 17.01.04, 13:32
      W obecnej dobie, często młodzi ludzie mieszkają z rodzicami bo nie ma warunków
      aby zacząć nowe życie we własnym gniazdku. Moje zdanie jest takie, że jeśli
      posiadacie fundusze na mieszkanie to powinniście czegoś poszukać a rodzice tak
      czy tak moga pomagać w budowie domu. Nie wszystko jest od razu "usłane różami".
      Wszystko przychodzi z czasem. A jeśli to jest już postanowione, że zamieszkasz
      z mężem u teściów to oczywiście spróbuj. Jeśli teraz między Tobą a teściami
      wszystko jest w porządku to nic sie nie martw. Teściowie nie są tacy straszni.
      Wiem,że ro może być nieco krępujące, zwłaszcza że młodzi ludzie mają własne
      pragnienia i miłosne igraszki ale zanim sie obejrzycie zapewne bedziecie juz na
      swoim. Oczywiście jeśli cos bedzie nie tak trzeba o tym móiwc otwarcie ale bez
      emocji, dużo rozmawiac z mężem i wszystko będzie w porządku. Jeśli ty chcesz
      powiesić czerwone zasłony - powieś je i nie słuchaj,że teściowa nie lubi tego
      koloru. To taki banalny przykład ale dobry.
    • Gość: an-ia nie chcę Cie martwic, ale... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 18.01.04, 14:45
      .. przez takie cos rozwiodło się po roku znajome małżeństwo.jej rodzice nie
      dali im odrobiny prywatności ani samodzielności.a wydaje mi sie,że byli
      naprawdę bardzo zakochani i szczęśliwi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka