03.07.04, 09:34
po dwoch latach bycia z facetem ktory byl dla mnie wazna czescia mojego zycia
zostalam sama.ucze sie na nowo oddychac swiatem.i czerpac sile z siebie.mam
nadzieje ze mi sie to uda.pozdrawiam wszystkich.
Obserwuj wątek
    • Gość: girl Re: rozstanie IP: *.rev.vline.pl 03.07.04, 09:55
      Trzymam kciuki za Twoje nowe życie bez NIEGO! Pewnie trochę Ci ciężko,
      co? ..ale bedzie dobrze, zobaczysz..
    • Gość: wesolutka Re: rozstanie IP: *.netkomp.net / 80.51.229.* 05.07.04, 23:26
      Ja też dzisiaj rozstałam się z facetem po roku i sześciu miesiącach i tez nie
      mam pojęcia jak to będzie. wiem, że będzie mi ciężko, gdyż widziałam w nim
      prawie wszystko, już snuliśmy plany na przyszłość a przekreślił je on sam swoim
      nieodpowiedzialnym zachowaniem. Jak masz ochote pogadać i powspierać się
      nawzajem to napisz: Maryann@interia.pl - myślę że czas leczy rany. ale w tej
      chwili jest mi bardzo ciężko.
      • Gość: baby Re: rozstanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 23:45
        temat rozstania z facetem jest bardzo ciezki....najlepiej bedzie jak go nie
        bedziesz narazie widywac to ulatwi ci zapomnienie o nim.na poczatku bedzie
        ciezko ale czas leczy rany.pamietam ja meczylam sie bardzo dlugo ale to dlatego
        ze widywalismy sie w dzien w dzien nie bylo innej mozliwosci.Dzis znalazlam to
        swoje nowe szczescie a o tamtym zapomnialam .czesto sie spotykam z Ex.....i
        nawet mi przez mysl nie przeszlo ze kiedys bylismy razem.czas leczy rany
        serio,choc pewnie teraz w to nie uwierzysz 3maj sie bedzie dobrze...zobaczysz
        sama!I NIE ROZPAMIETUJ
        • Gość: smutna POMOCY!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 23:58
          a ja od półtora roku czuję że żyję za karę, nie potrafię się pozbierać, każde
          przebudzenie to porażka i ta sam monotonia by znów zasnąc. nie widuje go, nie
          rozpamietuje, a jednak nie potrafie żyć jesli nei ma go w moim życiu, inaczej
          moze potrfie bo żyje ale co to za egzystencja??? Czuje ze ludzkie istnienie
          jest dowcipem w rekach Boga! Kto pomoże??? ja już tak dalej nie moge;(
          • Gość: baby Re: POMOCY!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 00:12
            a probowalas sie z nim skontaktowac!!!!moze powinnas z nim
            porozmawiac...powiedziec mu co do niego czujesz moze to ulatw sprawe taka
            szczera rozmowa
        • Gość: b Re: rozstanie IP: *.icpnet.pl 18.07.04, 16:27
          witam koleżanki ja no od niecałego tygodnia jestem sama po 3 latach i jest mi z
          tym dobrze o dziwo,a płakać tylko płakałam przy nim uroniłam łezkę przy
          ulubionych piosenkach to wszystko!!mam nadziję że wszystko nadal będzie tak
          samo bez dołów,pozdrowionka
    • Gość: Maxmartka Re: rozstanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.04, 15:33
      chcialabym miec taka sile jak Ty...ja sobie poradzic nie moge...Spotykamy sie
      czasem..i udaje przed nim ze jest wszystko ok..ze jest mi obojetny..a jak
      wychodze od niego...to placze...tak bardzo za nim tesknie....
      • Gość: TP Re: rozstanie IP: 212.219.149.* 18.07.04, 17:17
        Witam serdecznie
        pisze na forum drugi raz. Czuje sie bardzo samotny szukam koleznki do rozmowy
        poprzez mail. tylko.!!!. mieszkam w angli i drecza mnie problemy osobiste, nie
        mam tu nikogo a chcialbym z kims porozmawiac, znajdzie sie kolezanka ktora
        zecche korespondowac. aikon31@o2.pl
      • Gość: ania Re: rozstanie IP: *.jpk.pl / *.rotmanka.jpk.pl 18.07.04, 20:13
        To nie ma sensu! Nigdy nie zmieni się uczucia do danej osoby. Może mieć wady,
        ale jak się kocha to sie kocha. Pogadaj z nim. Bo wiesz, miłość jest jedna w
        życiu. Ja głęboko wierzę, że można kochac tylko jednego faceta na ziemi
        prawdziwą miłością - i to się czuje! Jeśli to nie wyjdzie, bo np. on Cię nie
        kocha, to spróbuj przełożyć swoje uczucie na coś innego: prace, dziecko,
        przyjaciółkę, hobby... jest tyle rzeczy które na CIebie czekają.
    • Gość: Rocco Re: rozstanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 18:37
      Spoko uda sie , to nie jest jakas choroba , oczywiscie smiertelna :))
      Tylko sie nie roztkliwiac nad soba.........
    • pauulo Re: rozstanie 18.07.04, 19:06
      Spoko spoko napewno ci sie uda, przeciez to nie koniec świata :)
    • Gość: sebek Re: rozstanie IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 19.07.04, 10:03
      myslisz ze to ta jedyna osoba a okazuje sie ze stasznie sie mylilas,jatez
      niedawno rozstalem sie z dziewczyna,bardzo mnie zawiodla.teraz chce byc jakis
      czas sam i bawic sie ile wlezie.powodzenia
    • Gość: mloda Re: rozstanie IP: *.pl 19.07.04, 10:26
      wiesh co niue ma sensu sie lamac.. zrob mu na zlosc i baw sie dopshe.. zrozum
      ze to nie twoja wina bo Ty chcialabys sprobowac jeszcze raz.. nie lam sie
      piekna bedzie dopshe tylko sama musish chciac wyjsc z tego dola..
      sprobuj poradzic sobie z tym sama jesli chcesh napish:
      tha-llia@o2.pl

      pozdro piekna...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka