Dodaj do ulubionych

Ble ble ble....

IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.11.04, 13:31
Mam strasznie duzy problem
Zbyt emocjonalnie podchodze do życia.Wystarczy ze jest nie tak jak ja bym
chciała, albo ktoś powie mi coś negatywnego od razu jestem załamana, nie moge
patrzec na tą osobe, jestem ogólnie wrogo do wszystkich nastawoina.Mój facet
tez wymieka, a ja nie umiem sie zmienic!!!!
prosze!!!!pomocy.......
Obserwuj wątek
    • lenka.1 Forum Ci nie pomoże. 02.11.04, 14:07
      Zwróć się do poradni psychologicznej.
      • Gość: weronika Re: Forum Ci nie pomoże. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.11.04, 14:37
        nie chce isc do poradni, mysle ze zwykłe wyzalenie sie i rozmowa z kims
        zyczliwym by mi tu bardzo pomogła.
        Nie moge udac sie do poradni, ponieważ mój zawód i osoba nie pozwala mi na
        to.....
        • lenka.1 Nalegam. 02.11.04, 14:46
          Właśnie dlatego. Podejmij "męską" decyzję. Masz problemy emocjonalne, czujesz
          się przewrażliwona na własnym punkcie, możliwe, że masz względem siebie zbyt
          duże wymagania, swoją złość na siebie samą przelewasz na cały otaczający świat.
          Powinnaś zrozumieć mechanizm takich zachowań, żeby z tym sobie poradzić.

          Męskie postawienie sprawy:
          1. problemy - moja psychika
          2. rozwiązanie - psycholog


          Wybierz dobrego prywatnego specjaliste. Chyba, ze sama jestes psychologiem, i
          boisz sie znajomych... bo juz nie wiem, czego sie tu bac. Przeciez w tym
          zawodzie obowiazuje dyskrecja. Pomysl, ze to jak np. alergia, i trzeba to
          wyleczyc. I zrob to.
    • Gość: samanta Re: Ble ble ble.... IP: *.smoczka.ptc.pl 02.11.04, 14:43
      To wygadaj się przed kimś życzliwym i ci ulży.Może taką osobą mógłby być Twój
      chłopak?On na pewno też chciałby wiedzieć z czego wypływa Twoje zachowanie :-)
      A jak nie to idź do psychologa. Psycholog jest zobowiązany, tak samo jak
      lekarz, do tajemnicy.Poza tym chodzenie do psychologa w dzisiejszych czasach to
      żaden wstyd i pozycja społeczna nie ma tu znaczenia ,moim zdaniem.Warto
      spróbować, bo jak tak dalej pójdzie to wszyscy się od Ciebie odsuną a facet
      odejdzie bo w nieskończoność nie będzie znosił takiego traktowania.
      Powodzenia :-)
      • Gość: Weronika Re: Ble ble ble.... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.11.04, 15:07
        dzieki serdeczne, ale ja nie potrafie znosic krytyki, byc pouczana, jestem tak
        naprawde dziwnym człowiekiem.
        Jestem egoistką , zawsze chce dobrze dla siebie. A co do mojego faceta to on
        mnie nie rozumie, zawsze chce podobno dla mnie dobrze , ale mnie dobrze wcale
        nie jest.
        Pozdrawiam
    • Gość: Łosiu Re: Ble ble ble.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 18:00
      Wyżalanie się nic nie da. Ktoś powie coś niemiłego to wypłąkać się facetowi.
      Dwa dni później znowu. Coś nie się nie uda znowu się wypłakać. Wiesz, Twój
      facet moze cię kochac nad życie ale w pewnym momencie będzie miał tego dość.
      Wizyta u psychologa to chyba jedyne rozwiązanie i jakoś nie wyobrażam sobie
      zawodu który by ci to uniemożliwiał...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka