Dodaj do ulubionych

Przeciw seksowi bez uczuć

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.11.04, 09:07
Wiem, ja tu jestem od wsadzania kija w mrowisko. Ale chciałabym też móc coś
zaproponować, chciałabym zobaczyć, czy ktoś się ze mną zgadza. Zwłaszcza
mężczyźni, bo niemal obowiązujący jest pogląd, jakoby dla nich uczucie było w
seksie czymś obojętnym. Niemniej chciałabym wierzyć, że narzucone sobie
samemu poglądy moralne mogą być silniejsze od odruchów.

Nie sądzę, żeby seks był "poza dobrem i złem", poza możliwością oceny
moralnej. Nie zamierzam się tu odwoływać do Kościoła, bo wierzę w Boga po
swojemu, bez tego pośrednictwa. Nie zgadzam się w Kościołem w wielu
kwestiach - uważam za oczywistość, że swobodna dostępność antykoncepcji jest
moralnie dobra, nie sądzę, by obrączka decydowała o tym, czy para ma prawo
być ze sobą także fizycznie. Ale nie godzę się na brak jakichkolwiek
ograniczeń. Czuję wstręt i przerażenie na myśl o tym, że możnaby coś takiego
zrobić ot, "z przystojnym chłopakiem na imprezie". "Na samą myśl skręca mi
wnętrzności, wyżyma krew z żył do głowy, zimno mi i gorąco z przerażenia."

Kolejny raz deklaruję więc, jak już to dziś na jednym wątku zrobiłam. Wierzę
w miłość, wierzę, że jest ona wartością. Wierzę, że rację mieli poeci, a nie
ci, którzy głoszą, że miłość to chemia. Wierzę, że seks ma być wyrazem
miłości, że traktowanie go jako potrzeby fizjologicznej degraduje go. Choć
nigdy go nie zaznałam, uważam, że mam prawo się w tej sferze wypowiadać -
choćby dlatego, że w moim ujęciu dziewictwo ma sens tylko w perspektywie
seksu z miłości. Nie, kobieta nie ma być nieświadoma; biała suknia z koronek
drżąca przed przymusem nocy, której nie pojmuje. Ale jednak może podchodzić
czysta, pozytywnie naiwna, zachować siebie nienaruszoną z wiary, że wartością
jest miłość, a nie tylko przyjemność; pozornie naiwna, a zarazem choćby
nieświadomie podważa obowiązujący we współczesnej kulturze porządek!

Smuci mnie założenie, że takie poglądy muszą za sobą pociągać jeszcze co
innego. Że kto potępia seks bez miłości, zapewne jest zwolennikiem wizji
kobiety zdobywanej, kobiety jako podarunku dla mężczyzny, kobiety
poświęcającej własne szczęście. Nie. Skoro miłość jest wartością, obydwoje
mogą być podarunkiem dla siebie nawzajem, zwyczajni ludzie chodzący po
chodnikach, mijający budynki i samochody, ale siłą Miłości przeniesieni "w
światło, którego umysł nie zmierzy"!
Rodzina nie jest podstawową komórką społeczeństwa, bo każda rodzina składa
się z drobniejszych elementów - z osób. Ludzkie Odczuwanie jest dla mnie
ponad porządkiem społecznym (co nie znaczy, że głoszę chaos i anarchię, że
wszystko wolno! Tylko że uważam zarówno poddaństwo kobiet, jak i absolutny
permisywizm za coś niedobrego i chcę bez narzucania coś im przeciwstawić,
pokazać inny wzór).

Smuci mnie także założenie, że możliwe są tylko dwie postawy. "Albo
wychwalamy seks, wyśmiewamy się z ludzi, którzy go nie uprawiają i
z konserwatyzmu, uważamy, że dobre jest to, co sprawia przyjemność. Albo
wchodzimy na wirtualną ambonę i stamtąd wołamy o upadku obyczajów, a kto ma
inne poglądy, jest wrogiem. Tyle tylko, że mi obie postawy są obce." Moją
postawą nie jest ani liberalizm, ani konserwatyzm, tylko PARADYGMAT
ODCZUWANIA. Wychwalanie uczuć, choćby antyrealizm i antyracjonalizm, wiara w
to, że nie jesteśmy uwięzieni w klatce, którą tworzą kariera, rodzina i
rozkosz! I WIERZĘ, ŻE NIE JESTEM JEDYNA.
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: Przeciw seksowi bez uczuć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 09:49
      wiara czyni cuda!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • ghostdogg Re: Przeciw seksowi bez uczuć 08.11.04, 10:01
      jestem z TOba calym sercem i wielkim czarnym obrzezanym penisem


      trza isc do przodu caly czas!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: wanilia Re: Przeciw seksowi bez uczuć IP: *.crowley.pl 08.11.04, 10:43
      Spoza, lubię Cie :-)
      I wciąż nie mogę się nadziwić co Ty robisz na tym forum (?)

      Wiesz, udało Ci się wyrazić dokładnie to, co ja sama myślę o seksie i miłości.
      I powiem Ci jeszcze jedno - ja już nie tylko wierzę w miłość, ja ją właśnie
      przeżywam :-) Czekałam długo - 23 lata na TEGO człowieka. Ale znalazłam go i
      wiem, że warto wierzyć :-)
      Powodzenia.
      • Gość: Spoza Re: Przeciw seksowi bez uczuć IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.11.04, 10:58
        Też mam 23 lata i czekam... Owszem, przyznam, że ma dla mnie w tej chwili
        priorytet co innego, moja sfera najprawdziwszych zainteresowań - walka o
        równouprawnienie w sporcie; teraz rzeczywiście działam. Ale wiara w miłość jest
        dla mnie oczywista. Poczekam. Oczekiwanie zyskało dla mnie jakąś wartość. Nie
        mam gwarancji, że znajdę, czy też, że "oplątana tysiącem niewidzialnych nici",
        będę zdolna do fizycznego wyrazu miłości. Ale to tysiąckroć lepsze niż zmuszać
        się do czegoś, czemu sprzeciwia się cała moja istota.
        • Gość: wanilia Re: Przeciw seksowi bez uczuć IP: *.crowley.pl 08.11.04, 11:31
          "Nie mam gwarancji, że znajdę, czy też, że "oplątana tysiącem niewidzialnych
          nici", będę zdolna do fizycznego wyrazu miłości."

          Te trudności też znam... Potrzeba cierpliwości, delikatności, wrażliwości tej
          drugiej osoby. Szacunku. Powoli uczysz sie otwierać. Na uczucie, na intymność,
          na dotyk. Zaczynasz się czuć bezpiecznie, coraz bezpieczniej. Dla mnie to jedno
          z najcudowniejszych uczuć, gdy przestajesz czuć ściskające za gardło
          skrępowanie, lęk, niepewność i zaczynasz rozumieć że cokolwiek zrobisz,
          jakkolwiek będziesz wyglądać ta druga osoba akceptuje Cie i kocha.

          Pierwszy pocałunek był po 2 miesiącach bycia razem.
          Pierwszy raz kochaliśmy się po roku bycia parą.
          Dla kogoś może to być śmieszne, chore, bez sensu.
          Dla mnie to stopniowe odkrywanie swojej cielesności, stopniowe otwieranie się
          na siebie nawzajem, poznawanie coraz to nowych jakości to była niezwykła,
          niezapomniana podróż. Nie zamieniłabym tego czasu stopniowego zrywania
          kolejnych oplatających nici na nic.
    • Gość: ANia Re: Przeciw seksowi bez uczuć IP: *.chello.pl 08.11.04, 14:11
      nie, nie jestes jedyna..
      pzdrw

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka