Ile kasy

17.07.02, 20:11
zapłacił Cosmopolitan za taką reklamę?
A poza tym nie miejsce na to podforum na forum Kobieta bo z tego co zdążyłam
się zorientować to Cosmpolitan jest raczej gazetką dla młodych niespełnionych
dziewcząt, które mają bogatych rodziców i fascynują się radami jakie daje
Cosmo typu - pokochaj swoją vaginę i inne takie.
    • paulka2 Re: Ile kasy 17.07.02, 20:17
      A propos vaginy...Wydaje mi sie, ze Cosmo albo nie zna anatomii,
      albo..laciny.Mianowicie swego czasu zapodalo artykul o..obejrzeniu w
      lusterku ...swojej ...vaginy...Czy to jest mozliwe? Nalezy zapytac
      ginekologa..:)))))))))
    • nuria_22 Re: vagina 17.07.02, 20:53
      droga paulko, jeżeli sie postarasz, to możesz obejrzeć w lusterku nawet swoja
      szyjkę macicy (dla łacinników - cervix).
      naprawdę, chyba nie sądzisz, że dziennikarki w cosmo nie wiedzą co to jest
      vagina?! przecież to podstawowa wiedza niezbędna do redagowania tej gazety...
    • norma_jean Re: vagina 17.07.02, 22:53
      Tyle, że w tym przypadku pomyliła im sie z clotaris.
    • bukowski27 dziewczyny... 18.07.02, 08:46
      to co to jest vagina? znaczy ktore toto?
    • nuria_22 Re: dziewczyny... 18.07.02, 10:01
      proponuje zajrzeć do dobrago atlasu anatomii.
      zbyt łatwo zdobyta wiedza nie cieszy :-)
      i mam nadzieje, że norma_jean żartował(a). szukaj raczej clitoris niz clotaris.
    • redakcja.cosmo Re: Ile kasy 19.07.02, 10:49
      Oczywiście nikt nikogo nie zmusza do korzystania z rad na temat akceptacji i
      świadomości własnego ciała - zawsze można dalej tkwić w błogiej
      nieświadomości i przekonaniu, że łechtaczkę można zgubić w czasie pływania
      (patrz ,Monologi Waginy" Eve Ensler). Jeżeli ktoś uważa, że miłość do
      własnego ciała może dotyczyć tylko nastolatek (odpowiadających
      charakterystyce z listu) to są to bardzo fajne nastolatki i można mieć
      nadzieje, że będą szczęśliwe.
    • eremka Re: Ile kasy 19.07.02, 11:45
      Miłość do własnego ciała jest jak najbardziej ok, popieram Szanowną Redakcje w
      całej rozciągłości. Jednakowoż...czy moje ciało=vagina? czy zatem jestem jedna
      wielką różową vaginą, a inne części ciała sie nie liczą? Wyższość vaginy albo
      takiej nie przymierzając clitoris nad ręką jest bezsporna, ale tylko na
      pierwszy rzut oka, bo ręka może vaginie zrobić dobrze, a vagina ręce - chyba
      nieszczególnie.
      Może poddam jeszcze kilka innych tematów rozważań - czy moja vagina to ja? czy
      brak akceptacji swojej vaginy prowadzi do schizofrenii? czy jesli gubię
      łechtaczkę na basenie to jestem zgubiona na wieki wieków amen?
      pozdrawiam
    • xeptrek Re: Ile kasy 19.07.02, 13:01
      redakcja.cosmo napisała:

      > Oczywiście nikt nikogo nie zmusza do korzystania z rad na temat akceptacji i
      > świadomości własnego ciała - zawsze można dalej tkwić w błogiej
      > nieświadomości i przekonaniu, że łechtaczkę można zgubić w czasie pływania
      >
      Takie podejście "drogiej redakcji" świadczy moim zdaniem o:
      - zadufaniu w sobie redaktorów,
      - przekonaniu o własnej nieomylności,
      - lekceważeniu czytelników.
      A wszystko to wynikło mi z powyższego akapitu. Widać w nim jak na dłoni, że kto
      nie korzysta z rad ten ani chybi żyje w nieświadomości.
      Życzę więcej skromności.
    • lalka74 Re: Ile kasy 19.07.02, 13:14
      redakcja kieruje swoje teksty do swoich potencjalnych czytelniczek - więc...
    • bukowski27 pamietajcie dziewczyny!!! 19.07.02, 13:24
      nbajlepiej cwiczyc mowienie swinstw podczas sexu w czasie masturbacji!!!! nie
      pamietam czy przed lustrem czy nie. ale jaja normlanie... fajnie... czy ckm tez
      ma polskie strony www?
    • nuria_22 Re: pamietajcie dziewczyny!!! 19.07.02, 13:30
      www.ckm.pl

      jak tam z tym atlasem? poradziłes sobie?
    • bukowski27 nie, nie ma teraz jakos ochoty na anatomie vaginy. 19.07.02, 13:36
      i tego crilotorrusu... czy jak to sie tam nazywa... jakos tak... jeszcze sie
      niezdrowo podniece... i zaczne przedmiotowo wykorzystywac wspolpracownice albo
      i co gorsza podwladne... ide sobie zobaczyc meski punkt widzenia... moze tez
      powinienm sie onanizowac przed lustrem?
    • bukowski27 nie nie dalem rady... 19.07.02, 13:43
      zaczalem czytac o tym jak zatrzymac kobiete, i song o lechtaczke (jak rozumiem
      mam sobie zobaczyc w atlasie?)... nudy panie... nie do konca rozumiem jak cos
      takiego mozna uznac za zabawne? o powaznym traktowaniu nawet nie wspominam...
      to se wzialem i obejrzalem se zdjecia golych kobiet.. iaz kowalczyk - ulubiony
      film: szosty zmysl... takie tam... ide i poszuklam chyba tego atlasu...
    • kwik Re: nie, nie ma teraz jakos ochoty na anatomie va 19.07.02, 13:48
      nie przed tylko na. moze nawet uda sie przejsc na druga strone? do krainy
      czarow cosmo, rzecz jasna.


      ---------------------------------------
      jestem luuuuuzny luzny tak
      niby podrooooozny, niby niebieski ptak
      copyright: mieczyslaw szczesniak
    • nuria_22 Re: nie nie dalem rady... 19.07.02, 14:04
      to ja cie przepytam w poniedziałek z anatomii.
      miłego weekendu :-)
    • anna27 Re: nie, nie ma teraz jakos ochoty na anatomie va 20.07.02, 00:39
      To jakas ironia. Cosmo mowi o akceptycaji wlasnego ciala. Dobre sobie. Tylko
      dlaczego z kazdej strony Cosmo patrzy na nas szkielotor 45 kilowy, ktorego
      okrzyknieto jako PIEKNO. I jak tu akceptowac normalne zdrowe kobiece cialo,
      ktore wazy dajmy na to z 10 kilo wiecej. Cosmo jest OSTATNIA gazeta, ktora
      zacheca do akceptacji wlasnego cialo. Nigdy jeszcze nie widzialam puszystej
      babki w polskim Cosmo i nie zobacze...
    • sluggard Re: vagina 20.07.02, 11:08
      > szyjkę macicy (dla łacinników - cervix).

      szyjka macicy = cervix uteri

      W ciele są również inne szyjki i chyba nie chcielibyśmy, żeby komuś się coś
      pomyliło;)

    • palabra Re: nie, nie ma teraz jakos ochoty na anatomie va 22.07.02, 11:24
      anna27 napisała:

      I jak tu akceptowac normalne zdrowe kobiece cialo,
      > ktore wazy dajmy na to z 10 kilo wiecej. Cosmo jest OSTATNIA gazeta, ktora
      > zacheca do akceptacji wlasnego cialo. Nigdy jeszcze nie widzialam puszystej
      > babki w polskim Cosmo i nie zobacze...

      Nie przesadzaj z tymi szkieletonami, Cosmo pokazuje całkiem normalne, szczupłe
      (ale nie wychudzone) dziewczyny. Jak ja ważyłam 10 kilo więcej(55) to wcale nie
      uważałam mojego ciała za zdrowe i noormalne, gdyż wcale niemałe fałdy (nie
      fałdki, które mimo wagi 45kg, mam teraz) tłuszczu wisiały mi tu i ówdzie.... I
      nie było to zbyt estetyczne.... Niestety
      (albo stety;-) mam taką a nie inną budowę, i nie mam ochoty ważyć więcej w imię
      udowadniania otoczeniu i Tobie, że akceptuję siebie niezależnie od tego w jakim
      chodzę rozmiarze.
      • Gość: knockout Re: nie, nie ma teraz jakos ochoty na anatomie va IP: 2.4.STABLE* / 192.168.10.* 05.08.02, 13:28
        hmmmm

        witaj w swiecie anoreksji i bulimii. Jak bedziesz wazyc 28 to bedzie ok? zero
        faldek? TO JEST W DUZEJ MIERZE WINA KRETYNSKICH GAZETEK DLA PANIENEK!!!

        poogladaj sobie Playboya, tam panienki na rozkladowkach nie sa chude, wrecz
        wiekszosc z nich ma sporo tu i owdzie (nie mowie tylko o biuscie) i jak widac
        takie wlasnie sie podobaja. No, ale trzeba wiedziec z czego zyje Cosmoorgazmowa
        gazeta, z reklam kremow na wyszczuplenie, cellulitis, cuichow dla mieszkanek
        Etiopii itp.

        nie pozdrawiam i zycze szybkiej wizyty u lekarza

        knockout
    • kaja_ Re: a świstak siedzi i zawija 22.07.02, 11:44
      normalne, szczupłe dziewczyny, które mają 1,78 m i 55 kg! hehehehehehehehehehe!
    • siciliana Re: nie, nie ma teraz jakos ochoty na anatomie va 22.07.02, 11:46
      hahahaha, 45 i fałdki tłuszczu, no to rzeczywiście weź się dziewczynko do
      roboty i popracuj trochę nad sobą, jak możbna się tak zapuścić??????? powinaś
      ważyć jeszcze 10 kilo mniej :)


      pozdrowienia dla anny27 i nonpolitan, super strona, najbardziej podobają mi się
      wasze felietony i blog :))))))))
    • palabra Re: nie, nie ma teraz jakos ochoty na anatomie va 22.07.02, 12:37
      siciliana napisała:

      > hahahaha, 45 i fałdki tłuszczu, no to rzeczywiście weź się dziewczynko do
      > roboty i popracuj trochę nad sobą, jak możbna się tak zapuścić??????? powinaś
      > ważyć jeszcze 10 kilo mniej :)
      >


      hehehe, akurat moje obecna fałdki niesamowicie mi się podobają i nie mam
      zamiaru się ich pozbywać;-))) Dokonałaś "jedynie słusznej" oceny mojej osoby
      oczywiście nie pytając mnie o wzrost... Pogratulować,
      pogratulować, "trzyliczbowej" inteligencji jak to pisała Anna27....

      Natomiast nie rozumiem dlaczego te wszystkie puszyste co tak zaciekle tłumacza
      swoja puszystość samoakceptacją, równie zaciekle usiłuja ją wciskać innym, i
      każda szczupła dziewczyna na ulicy, sklepie, gazecie jest dla nich
      wrogiem Nr 1...
    • siciliana Re: nie, nie ma teraz jakos ochoty na anatomie va 22.07.02, 12:56
      To chyba ty do końca nie przeczytałaś całego wątku. Mowa tu jest o kobietach
      które przy wzroście powyżej 1.70 ważą 45, co na pewno nie jest normalne. Ty
      zabrałaś głos w dyskusji, twierdząc że gdy ważyłaś 55 to wyglądałaś paskudnie,
      więc normalny człowiek wyciągnął by takie same wnioski jak ja, tzn jesteś twój
      wzrost jest podobny co wzrost panien z kolorowych pism. Co innego gdy masz np
      1.50 wzrostu, ale ja nie o tym.
      Sama miałam kiedys obsesje na temat odchudzania, bylam blisko anoreksji, cene
      za to płacę do dzisiaj. Dlatego tak draznia mnie te wszystkie kolorowe pisma,
      ktore narzucaja "jedyny, słuszny" wzorzec kobiety. Wszystkie nawet male
      dziewczynki sie dziś odchudzają. I nie mowa tu o ludziach którzy naprawde mają
      nadwage, ale o tych których waga i figura jest w normie, ale niestety nie
      mieszczą sie w normach lansowanych przez te pisma. Wiem, że gdybym nadal
      myslała, tak jak myslalam wczesniej, to dzisiaj chyba bym przechodzila
      zalamanie nerwowe z powodu mojego dzisiejszego wyglądu (w trakcie leczenia
      przytylam :). teraz uwazam, ze wygladam normalnie, poza tym jest tyle rzeczy w
      życiu z których można się cieszyć, szkoda czasu na zamrtwianie się z powodu
      niedopasowania do "ideału".
      pzdr :)
    • siciliana Re: nie, nie ma teraz jakos ochoty na anatomie va 22.07.02, 12:56
      a tak z ciekawości, to jaki jest ten twój wzost? :)
    • palabra Re: nie, nie ma teraz jakos ochoty na anatomie va 22.07.02, 14:27
      siciliana napisała:

      > To chyba ty do końca nie przeczytałaś całego wątku. Mowa tu jest o kobietach
      > które przy wzroście powyżej 1.70 ważą 45, co na pewno nie jest normalne.

      Niestety ale muszę Cie zmartwić, ten wątek nie został poświęcony kobietom
      powyżej 1.70 które waża 45 kilo, ale oglądaniu swojej waginy :-)
      Co wiecej Anna27 bezceremonialnie zaatakowała kobiety ważace 45 kilo bez
      jakiegokolwiek odniesienia tego do wzrostu... Chciałam wiec sprawdzic co się
      stanie jak jakaś kobieta ośmieli sie przyznać do tego, że nie dość, że czytuje
      Cosmo to jeszcze waży te nieszczęsne 45 kilo... No i oczywiście sie nie
      rozczarowałam, dzieki tobie...


      Ty
      > zabrałaś głos w dyskusji, twierdząc że gdy ważyłaś 55 to wyglądałaś
      paskudnie,
      > więc normalny człowiek wyciągnął by takie same wnioski jak ja, tzn jesteś
      twój
      > wzrost jest podobny co wzrost panien z kolorowych pism.

      A w jaki sposób można ocenic wzrost panienek z kolorowych pism? Na fotografii?
      Gdy na zdjęciu dziewczyna jest pokazana od pasa w gorę? Madonna(i wiele
      innych "kurdupli" tez na zdjęciach wygląda na 175 co najmniej...
      Każde zdjęcie jest opatrzone wzrostem i wagą? Jakoś nie zauważyłam....


      Co innego gdy masz np
      > 1.50 wzrostu, ale ja nie o tym.
      > Sama miałam kiedys obsesje na temat odchudzania, bylam blisko anoreksji, cene
      > za to płacę do dzisiaj. Dlatego tak draznia mnie te wszystkie kolorowe pisma,
      > ktore narzucaja "jedyny, słuszny" wzorzec kobiety.

      Nie narzucają... KAŻDY człowiek ma własny rozum i powinien go uzywać, a nie
      bezmyślnie naśladowac to co mu sie pod nos podsuwa w jakiś czasopismach.
      Wybacz osoba wpadająca w anoreksję pod wpływem jakiegoś zdjęcia w gazecie, jest
      dla m nie albo jakąś skończoną kretynką, albo osobą z bardzo niską samoocena
      mająca swoje korzenie zupełnie gdzie indziej niż wygląd zewnetrzny.... A juz
      najbardziej mnie smieszy właśnie to zwalanie winy na gazety, modelki, tamto i
      śramto... Winni są wszyscy tylko nie ja sama...

      Ale oczywiście dam Ci powód do satysfakcji, mam 165, a więc proporcjonalnie
      przeliczając podpadam pod kategorie tych wychudzonych modelek, więc możesz sie
      spokojnie na mnie dalej wyżywać....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja