Dodaj do ulubionych

jak uratowac ten związek. ciąg dalszy , pomóżcie!!

31.08.05, 10:13
Niedawno pisałam o swoi problemie, pd, :jak uratowac ten związek" i szczrze
mówiąc nadal mnie to gnębi sytuacja nabrała innego kształtu, otóż mój eks,
ostatnio napsałmi smsa z typu " graficznych _ buziaki" , było zero odzwewu z
mojej strony, nastepnie po 3 godzinach puscił mi sygnał, na któr tez nie
odpowiedziałąm ( wziełam sie na sposób, ze trudniej zdobyta jest lepsza),
iwec on po godzinie napisał, mi, ze sie cwana zrobiłąm teraz i ze nawet juz
sygnału nie odpuszczam, ale to bardzo dobrze bo to znaczy ze dałam juz sobie
znim, spokój, a koniec brzmiał zegnaj Mała. dodam z,e to on mi puszcza sygn,
i ze to zegnaj pisał mi juz chyba z 10 rayz, miedzy innymi w trakcie kłótni o
dyskotekje, na którs poszłam juz po zerwaniu, i wi miedzy czasie podczas
rozmowy na gg. wiem ze moze dla kogos moze sie to wydac głupie ale ja naprawe
sie zaangazowałam, wiec jak mozecie pomóżcie... o co mu chodzi??? bo chyba
jakby mnie olewał to b mu tak nie zalezło na głupim sygn ode mnie, a moze ja
zle rozumuje???????????
Obserwuj wątek
    • agatka_to_ja Re: jak uratowac ten związek. ciąg dalszy , pomóż 31.08.05, 11:20
      daj sobie z nim spokoj.. to jakis gowniarz... pewnie sie nudzi i postanowil
      pobawic sie w sms-y.... ten facet ma chyba nature psa ogrodnika " sam nie ma, a
      drugiemu nie da"...
      jakby chcial byc z toba to by przyszedl i pogadal, a nie bawil sie w jakies
      sygnaly i smsy.... żenada
    • Gość: Werka Re: jak uratowac ten związek. ciąg dalszy , pomóż IP: *.pool82107.interbusiness.it 31.08.05, 12:02
      Nie obraz sie ,ale musze ci powiedziec,ze jestes taka naiwna jak ja kiedys.Jak
      czytam to co napisals to tak jakbym czytala swoj pamietnik.Jego zachowanie mowi
      tylko i wylacznie o tym jak bardzo jest niedojrzaly i niezdecydowany.Tacy
      faceci sa najgorsi bo oczekuja wiele,jednak sami nic od siebie nie daja.Dam ci
      zlota rade,choc jestem pewna,ze mnie nie posluchasz.Zostaw go ,unikaj go jak
      ognia i w zadnym wypadku nie daj sie omamic jego glupimi tekstami w
      stylu"jestes cwaniara" itp.On chce zebys miala poczucie winy,bo sam nie jest w
      stanie wziazc odpowiedzialnosci za rozpad tego zwiazku.
      Mi moj byly tak robil przez dwa i pol roku,w kolko to samo, a ja sie czulam
      coraz bardziej winna i bezsilna,to on byl wlasnie cwany bo wiedzial,ze tak bede
      sie czula.Powiem ci ze naruszyl mi psychike,stalam sie calkiem inna
      osoba,popadalam w dziwne nastroje, depresje i dopiero jak na dobre z nim
      skonczylam,przeszlo mi.Tez bylam zaangazowana i zakochana dlatego naiwnie
      wierzylam,ze i on w koncu do tego dorosnie.Jednak tak sie nie stalo i jak mi
      wiadomo,po roku od zerwania jest nadal taki sam.Jeszcze inna rada:sprobuj
      znalezc innego faceta,przejcie ci.Wiem,to nie takie proste,ale badz pelna
      wiary.powodzenia i h*** w d*** takim gnojkom!
      "ale ja go tak strasznie kocham",pewnie sobie teraz mowisz,niestety on ciebie
      nie pokocha tak jak tego pragniesz....
      • egra83 Re: do Werka 31.08.05, 12:14
        a mozesz mi powiedzic ile masz lat??/ bo ja 22 i tak szczerze to watpie w to ze
        kogos juz znajde, wydaje mi sie ze bede samotna do konca zycia......... i
        jeszce jedno pytanie to po co zawraca mi głowe sygnałami, smsami, i atakami
        zazdrosci, ???? z góry dziekuje Ci bardzo za odpowiedz!!!
        • agatka_to_ja Re: do Werka 31.08.05, 12:23
          moim zdaniem to typ faceta, ktory zazdrosci, ale w zly sposob, tak jak
          napisalam - "pies ogrodnika": sam nie ma, a drugiemu nie da...
          on nie chce, zebys byla szczesliwa z kims innym, ale rownoczesnie nie chce byc
          z toba. Traktuje ci jeszcze jako swoja wlasnosc i dlatego mam glupie
          pretensje.Zatruwa ci tym zycie... i czy to jes dobre dla ciebie? czy tak
          postepuje czlowiek, ktory kocha? nie, tak postepuje cholerny egoista i palant.
          To niedojrzaly chlopiec... ile jeszcze razy dziewczyny tutaj maja ci to
          powtorzyc, zebys zrozumiala... szkoda na niego czasu...
          22 lata to malo, jeszcze znajdziesz faceta, naprawde, szkoda marnowac czasu na
          tak niepowaznego faceta jak tamten.
          olej go i ciesz sie zyciem!

          • egra83 do agatka to ja 31.08.05, 12:31
            ja wiem, tylko ze to roche trudno szczególnie jesli jest uczucie, a za kazdym
            razme jak zaczynam zapominac, on sie odzywa... a gdzie sie nie rusze to dostaje
            smsa z wymówkami, albo milon telefonów, a ze cos do niego czuje to głupia sie
            łudze, i tu jest mój problem. a znalzec sobie faceta to moze mi byc trudno bo
            ON mnie strasznie zranił.... , a tak jeszce jedno pytanie myslicie ze za jakis
            czas on zrozumie i pozałuje?? albo zechce wrócic??/ czy takie typy nie załuja???
            • Gość: Werka Re: do egra83 IP: *.pool82107.interbusiness.it 31.08.05, 12:47
              Ja mysle,ze on pozaluje,ale nigdy ci sie do tego nie przyzna.Ale mysle,ze wtedy
              bedziesz juz z kims innym szczesliwa i naprawde nic nie bedzie cie juz
              obchodzilo co on do ciebie czuje.I tego ci zycze
        • Gość: Werka Re: do Werka IP: *.pool82107.interbusiness.it 31.08.05, 12:42
          Ja mam 21 lat.Jeszcz rok temu,bedac z tym moim bylym w ogole nie wierzylam ,ze
          znajdzie sie ktos dla mnie,choc w sercu ogromnie tego pragnelam.Rostawalismy
          sie kilka razy wiec zdarzalo mi sie spotykac z innimi i choc byli sto razy
          lepsi i dijrzalsi od tego dupka to i tak nie moglam od niego odejsc.Po takiej
          rozlace przychodzil do mnie lub pisal po paru dniach,a nawet godzinach i
          mowil ,ze CHYBA chce wrocic,ale jak mu mowilam,ze teraz spotykam sie z kims
          innym od razu robil akcje i stawal sie PEWNY,ze chce ze mna byc.Puszczal
          sygnaly,sms,przychodzil pod szkole itp.Jak juz ulegalam zaczynalo sie powoli
          znowu pieklo,na poczatku byl cudowny pozniej znowu te zwatpienia.
          Jak juz wracalam po raz kolejny do niego wiedzialm jak bedzie ,ale wmawialam
          sobie,ze to pezeznaczenie,a ja i tak innego nie znajde.W koncu,w najbardziej
          nieoczekiwanej chwili znalazl sie ktos kto mnie od niego wyzwolil,doslownie
          wyzwolil.Gdyby nie On nie wiem co byloby dalej.bo tak jak wczesniej
          wspomnialam,stalam sie inna.
          Ja zawsze bylam za tym by dawac ludzia szanse bo kazdy przeciez moze sie
          pomylic,ale dopiero pozniej uswiadomilam sobie,ze on wcale jej nie chcial,to
          byla gra,czysta ,perfidna gra.
          No i daj spokoj 22 lata i ty sie martwisz!Baw sie, szalej i wierz w "tego
          jedynego",pewnego razu,gdy nie bedziesz sie tego spodziewala,zapuka do twoich
          drzwi...Pozdrawiam
          p.s Wiem ,ze moja wypowiedz jest niespojna,ale mam nadzieje,ze zrozumial.Jka
          bys mmiala jeszcze pytania to moje gg3075496 lub e-mail secrets@autograf.pl
          • egra83 Re: do Werka 31.08.05, 12:49
            dziekuje Ci bardzo, mam nadzieje ze i ja z czasme zrozumiem ze to był bład to
            co robie teraz,i mam nadziej ze znajde sobie jeszce kogos chcoicaz zaczełam
            wychodzic z przekonania ze nade mna wisi chyba jakies fatum :). mielsimy
            wspólne plany na przyszłosc, i w ogóle było super az tu nagle takie cos........
            jak zaczynam zapominac, to nagle od niego smsa, albo sygnał albo jakas awantura
            na gg, o opisy ze gdzues wyszłam,a lboz e byłam na dyskotece, to jest troche
            załosne, a przy tym cały czas mi mói ze to sie zachowuje jak dziecko, a to
            chyba on nie dorósł, ja teorie znam tylko gorzej z praktyka bo niestety serce
            mówi mi jeszce cxo innego ... nie wiem moze zechce jeszce wrócic a ja wtedy
            zmadrzeje i powiem nie. a tak na mnarginesie isteniej opcja ze zechce wrócic??
            • Gość: Werka Re: do egra83 IP: *.pool82107.interbusiness.it 31.08.05, 13:16
              Ja obstawiam,ze on juz chce wrocic,tylko ze jest zbyt dumny by przyjsc do
              ciebie skruszony wiec ci robi takie durne akcje.Ale przepraszam cie czy
              moglabys mi przypomniec dlaczego zerwal,jakie bylo jego wytlumaczenie?
              • egra83 Re: do Werka 31.08.05, 14:21
                bo stwuerdził ze to co czuł do mnie sie wypaliło albo przygasało, i ze on
                potrzebuje dziewczyny o innym charakterze bardziej stanowczej... jesli jestes
                zainteresowana to chyba na poprzedniej stronie bedzie poczatek mojego watku
                pt, " jak uratowac ten zwiazek" , wiesz On cały czas mówił ze mnie kocha, ze
                nikomu mnie nigdy nie odda, itd. ze jestem dla niego wszystkim i zawsze tak
                bedzie,
              • egra83 Re: do Werka 31.08.05, 14:25
                a jak mu nieodpisuje albo nie odpuszczam syglnu to dostaje smsa, ze sobie juz z
                nim spokoj i ze to bardzo dobrze bo to znaczy ze wreszcie mi przeslo, no i
                zakonczony jak zwykle zakonczony zegnaj
                • Gość: Werka Re: do erga83 IP: *.pool82107.interbusiness.it 31.08.05, 15:01
                  Wiec odpisz mu tak:"Tak dalam sobie z toba spokoj,ale Ty nie dajesz mi
                  spokoju.Przestan ciagle pisac mi "zegnaj" bo ja juz sie z Toba pozegnalam i nie
                  widze powodu by to rozwlekac.P.s Nie czuje sie ani odrobine winna wiec daruj
                  sobie"
                  Sprobuj i daj znac czy odpisal.Jak odpisze szybko to pewnie z jakimis
                  pretensjami,jak po czasie to pewnie sie zdziwil i musial to przetrawic.
                • lilarose Re: do Werka 31.08.05, 15:33
                  Właśnie, odpowiedz mu, że właśnie tak jest, dałaś sobie spokój i niech on tez
                  ci da spokój. Może uniesie sie honorem.
                  • Gość: DOBRA (zd)RADA Werka i Lirarose - mylicie się. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 22:37
                    Mylicie się. gwarantuję, że pisanie do niego czegokolwiek tylko go nakręci bo to nie jest poważny człowiek tylko gó..arz szukający zaczepki z kobietą.

                    IGNOR jest najlepszą metodą. Niech to on się martwi tą sytuacją a nie autorka tematu.

                    Pozdrawiam
                  • egra83 Re: do Werka 01.09.05, 10:50
                    Czesc, smsa mu nie napisałam bo chyba miałam za mało odwagi z.eby to
                    zrobic....... wczoraj za to spotkałam Go na dyskotece pogadalismy,
                    potanczylismy ( był pijany) no a potem do mnie dzwonił pół nocy , zeby sie ze
                    mna spotkac, no ale ze spotkania nici bo sie rano ne odezwał tak jak miał to
                    zrobic. Ogólnie to był szok dla jego znajomych ze tanczy ze mna, sie patrzyli
                    itd. i dalej trwa zabawa w kotka i myskze, no ale nic, w koncu to skoncze tylko
                    musze wybrac odpowiedni moment.
                    • Gość: DOBRA (zd)RADA ad. spotkanie na dyskotece... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 17:45
                      Tracisz czas dziewczyno.
                      Jeśli sobie już postanowiłaś, że nie chcesz się z nim widzieć to po kiego dzwona się z nim bawisz na imprezie??

                      I jeszcze zacytuję:
                      > potanczylismy ( był pijany) no a potem do mnie dzwonił pół nocy , zeby sie ze
                      > mna spotkac, no ale ze spotkania nici bo sie rano ne odezwał tak jak miał to
                      > zrobic

                      Czyli jednak chciałaś by zadzwonił rano, nadal to NIE TY rozdajesz karty tylko on robi z Ciebie IDIOTKĘ a Ty (znów cytat):
                      > itd. i dalej trwa zabawa w kotka i myskze, no ale nic, w koncu to skoncze tylko musze wybrac odpowiedni moment.

                      To znaczy kiedy?? Jak spadnie pierwszy śnieg, jak wyzwie Cię od najgorszych czy jak ogłoszą stan wojenny???
                      W Twoim przypadku IM SZYBCIEj tym LEPIEJ! Nie rozumiem co oznacza "odpowiedni moment"?!
                      Tak gadają prawie WSZYSTKIE dziewuch w podobnych sytuacjach. BŁĄD!
                      To się robi od razu!
                      Potem będziesz sobie myśleć "ale byłam głupia, traciłam tyle cennego czasu na cackanie się z tym ciulem".

                      DZIEWCZYNY, NIE BĄDZCIE NAIWNE!!!

                      Pozdrawiam
          • Gość: egra83 Re: do Werka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 09:55
            a twój nr to 3075496???
    • Gość: Werka Re: jak uratowac ten związek. ciąg dalszy , pomóż IP: *.pool82107.interbusiness.it 31.08.05, 16:13
      No i jak napisalas mu czy sie jeszcze wachasz?Odpisz cos bo jestem ciekawa jak
      sie sprawy tocza.
    • Gość: DOBRA (zd)RADA do egra83 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 17:43
      To nie my tylko Ty sama musisz sobie pomóc i się z tym uporać by w przyszłości nie dac się manewrować takim frajerom i cwaniakom.
      BARDZO DOBRZE, że się do niego nie odezwałaś po tym jak atakował Twoją komórę sygnałkami i uśmieszkami.
      Cwaniaczek pewnie myślał, że zaraz napiszesz jak cierpisz, jak Tobie jego brakuje itp. - a tu nic! :) Kolesiowi z pewnością napsułaś krwi i dobrze, może zejdzie na ziemię i będzie dojrzalej traktował swoje przyszłe partnerki.

      Najważniejsze, że uwolniłaś się od niego.
      Pamiętaj, niech to będzie dla Ciebie nauka na przyszłość - z frajerami i cwaniaczkami trzeba KRÓTKO! :D

      Pozdrawiam i trzymaj się :)
      • egra83 Re: do Werka 01.09.05, 10:51
        no mam nadzieje, ze przeczytasz bo ten mój post to jest teraz jakos trzeci od
        dołu, poszukaj, bo jakos dziwnie sie wysłał i nie jest jakojeden z ostatnich
        tylko, którys z kolei
        • Gość: DO EGRA83 Re: do Werka IP: *.pool82107.interbusiness.it 01.09.05, 15:46
          Przeczytalam twojego posta i musze przyznac,ze mnie zmartwilas.Oczywiscie tego
          typu sytuacje, jak ty mialas ostatnio na dyskotece, przezywalam wiele
          razy.Niestety z przykroscia stwierdzam,ze jestes juz na przegranej pozycji,on
          sie nadal toba bawi a ty mu na to pozwalasz.Wybacz ale jego znajomi chyba nie
          mogli sie nadziwic, ze jestes taka naiwna i jescze dziala na ciebie jego urok.
          Z drugiej strony rozumiem cie bo bylam tak samo glupia i nic nie przemawialo mi
          do rozsadku.Wyobraz sobie,ze czasami nawet bylo tak ,ze ja spalam u niego na
          noc,a rano potrafil mi powiedziec,zebym szla do domu bo on juz nic ode mnie nie
          chce.Oczywiscie na nastepny dzien juz mnie pragnal.Tez sobie wiecznie
          powtarzalam,ze nastepnym razem juz napewno nie popuszcze,ale zawsze
          ustepowalam.A twoj chopak to podobizna mojego bylego i powiem ci ,ze bedziesz z
          nim miala same problemy.Kiedys przejrzysz na oczy,jestem tego pewna,oby tylko
          nie bylo za pozno...Pozdrawiam
          P.S.A skad ty w ogole jestes,jesli wolno spytac,bo zaczynam podejrzewac,ze
          chodzisz z moim bylym :-)
          Wiem,ze w koncu tak jak ja przejzysz na oczy
          • egra83 Re: do WERKa 01.09.05, 17:13
            wiec jestem z małego miasta obok Zamościa, ( wschód Polski) . a jesli moge
            spytac jakiego typu problemy miałas na mysli??? mówiac ze bede z nim miała same
            problemy??? zauwazyłam jedna różnice miedzy Twoim a moim byłym mianowicie ,
            Twój chociaz chcił wrcac a mój, nie, jak narazie to tylko dzowni czasme( po
            pijaku )
            • egra83 Re: do WERKa 01.09.05, 17:14
              a jak wczoraj dzownił to pytał, czy juz kogos mam , a jak powiedziałm ze nie to
              spytał czemu, itd...... a Ty skad jestes???
              • Gość: do EGRA83 Re: do WERKa IP: *.pool82107.interbusiness.it 01.09.05, 17:41
                Problemy roznego rodzaju,ale glownie chodzilo mi o to jakimi egoistami sa tacy
                faceci.Opowiem ci w miare zwiezle(choc nie do konca chetnie na forum).Otoz
                mowilam,ze wiele razy sie rostawalismy i wracalismy do siebie,w tym czasie
                spotykalismy sie z innymi osobami.Raz rozstalismy sie ewidentnie z jego
                powodu,ja zaczelam spotykac sie z innym i jak nas kiedys byly spotkal to go
                pobil.Poniewaz dalej sie spotykalismy(z tym chopakiem) to moj byly czekal na
                niego z banda swoich kumpli pod praca...i chlopak sie przestraszyl i zakonczyl
                znajomosc ze mna.Chcial tez pobic innego,z ktorym sie spotykalam po tym
                jak ,ktorys tam raz ze mna zerwal,ale na szczescie nic mu o nim nie powiedzialam
                (adres,nazwisko itp chcial)Obecnego tez chial pobic,ale na szczescie mieszkamy
                daleko i bylego nie widujemy.Choc powiem ci ,ze nadal sie boje,co by bylo gdyby
                nas spotkal i do tego byl pijany.Dobra koncze.szczegoly moge ci wyslac tylko
                maila lub gg i miasto gdzie mieszkam.Sorki,ale nasze problemy z bylym zna pol
                miasta,a chcialabym pozostac anonimowa. pa
    • egra83 Re: jak uratowac ten związek. ciąg dalszy , pomóż 01.09.05, 23:04
      rozumiem zobaczymy co bedzie u mnie, a moze to juz koniec tej przygody moze on
      juz dał sobie spokój, w koncu od rana jest cisza, dziekuje.
      • egra83 do werka 01.09.05, 23:06
        dziekuje, a moze to juz koniec tego wszystkiego, w konu od rana jest spokój,
        moze on juz olał ten temat. bo w koncu od rana jest cisza. dziekuje, ps.
        odczytaj gg.:)
        • Gość: Werka Re: do EGRA83 IP: *.pool82107.interbusiness.it 02.09.05, 09:51
          Czesc! Nie wiem czy to bylo do mnie,ale ja na gg nie mam zadnych wiadomosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka