Dodaj do ulubionych

dokuczajaca samotność

12.09.05, 22:42
Witajcie!
mam 21l. nigdy nie miałam chłopaka,powoli wątpie w to ze to sie kiedys
zmieni,a tak mi zle samej,na imprezach nie bywam,jestem nieśmiała,spokojna
może nawet zbyt spokojna,uroda przeciętna,jedyną drogą jak narazie na
poznanie kogoś to nnet mi został,zamieszczanie ogloszen w randkach ale jak
narazie z roku na rok coraz starsza i wciąż sama :(
czy są osoby które nie miały jeszcze nikogo,ile macie lat,jak sobie z tym
radzicie?
podam tez gg-moze ktoś napisze 9458347
Obserwuj wątek
    • Gość: DOBRA (zd)RADA : ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 22:59
      Masz tu ode mnie uśmiech w temacie na zachętę :)
      A od jutra żadnego biadolenia i użalania się nad losem, żadnego podawania całemu światu swoich namiarów (bo to świadczy tylko o niskiej samoocenie a sądzę, że masz więcej atrybutów niż nr GG) tylko uśmiech, słońce i zabawa okej? :)

      Może zrób coś co wprowadzi Cię w dobry nastrój i doda pewności siebie, nie wiem, może jakiś fryzjer lub drobny zakup?
      Później wybierz się z dobrymi znajomymi do fajnej knajpki i żyj chwilą :)

      Ty jesteś motorem napędowym swojego życia. Od siedzenia przed monitorem latek Ci nie ubędzie a fajny facet z niego też nie wyskoczy ;)
      Rusz się trochę a los zademonstruje Tobie szeroki wachlarz swoich uroków dnia codziennego! :)

      Pozdrawiam i dobranoc :)
      • cosmo84 Re: : ) 15.09.05, 11:20
        Witaj!
        DOBRA(zd)RADA,łatwo tobie to wszystko napisać,nie znasz mnie,nie wiesz jaka
        jestem,jakie mam życie a jest do niczego,same niepowodzenia.
        Piszesz wybierz się z dobrymi znajomymi do fajnej knajpki--tak ale najpierw
        trzeba ich mieć a ja nie mam niestety.
        Wszystkiego wczesniej jeszcze nie napisałam-choruje i to też mi skraca szanse
        na poznanie kogoś,niestety obawiam się że bende zawsze sama
        • Gość: DOBRA (zd)RADA Re: : ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 00:47
          Zgadzam się, że nie znając problemów drugiej osoby i nie znając jej obyczajów nie można postawić trafnej diagnozy i pomóc... Szkoda, że tak mało osób wywlekających swoje problemy na forum to rozumie.
          Możemy Cię jednak pocieszyć :)
          Myślenie musisz zmienić sama bo nie można wiecznie tkwić w tym maraźmie.
          Szkoda na to czasu.

          Pozdrawiam
      • Gość: Ewa Re: : ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 18:26
        wiesz co ja byłam w twojej sytuacji i wiem co czujesz poznalam swojego chłopaka
        w wieku 23lat i ciesze sie ze dopiero teraz bo umiem go docenić
    • dyskopata Re: dokuczajaca samotność 13.09.05, 09:30
      a tutaj się w pełni zgodzę z przedmówcą najważniejsza jest radość z życia nie
      wsrydź się rozdawać uśmiechów bądź pogodna a na pewno wielu cię zauważy tylko
      musisz się otworzyć na nich
    • Gość: taka_jedna Re: dokuczajaca samotność IP: *.localdomain / 217.198.33.* 13.09.05, 10:41
      Ja mam 29 lat i jestem sama.
      Miałam dwóch chłopaków w zyciu, pierwszego poznałam w wieku 23 lat.
      Pozdrawiam
    • Gość: hmm Re: dokuczajaca samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 10:55
      no coz, ja mam 19 lat i w zasadzie zadnych doswiadczen na tym polu. nie dlatego
      ze nie bylo okazji czy ze jestem jakas nieatrakcyjna. po postu nie trafilam
      jeszcze na kogos kto mnie oczaruje na tyle ze bede gotowa na cos
      powazniejszego niz tylko przelotny flircik. w zasadzie to sytuacja juz sie
      zmienia pomalutku bo spotykam sie z kims od niedawna. tyle ze on nie bardzo
      chce sie w to zaangazowac uczuciowo. ja nie wiem co ci ludzie sobie w
      dzisiejszych czasach mysla. uczucie to odrazu wielkie zobowiazanie i same
      klopoty. a ja chce sie po prostu zakochac i zeby ktos odwazjemniaj moje
      uczucie. czy to tak duzo?
    • libertine21 Re: dokuczajaca samotność 15.09.05, 11:28
      JA NIE MIAŁAM CHŁOPAKA POLTORA ROKU I PRZEZYŁAM SIE NIEMARTW NAPEWNO SIE
      ZNAJDZIE TEN JEDYNY
    • Gość: sonia20 Re: dokuczajaca samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 11:35
      Głowa do góry!Nawet nie wiesz ile osób jest w takiej sytuacji jak Ty!!!Moja
      rada:otworz się na ludzi-zacznij wychodzić (choćby sama!!):do kina,na basen,na
      koncert,zapisz się na kurs np.języka.GWARANTUJE:poznasz kogoś napewno!!!!Może to
      nie będzie ideał,zato wierny przyjaciel..?Ja jestem sama,jest mi trudno ale co
      mam zrobić..dać ogłoszenie"Szukam faceta"?!Ps.W Niemczech kobiety w wieku 34lat
      zaczynają sie rozglądać za kimś poważnym-weźmy z nich przykład:)Pozdrawiam
    • waldek1610 Wyciagnij dlon pierwsza a nie pozalujesz.... 15.09.05, 12:02
      Czasami milosci trzeba pomoc..nie mozna tylko czekac liczac ze ktos nas
      znajdzie. Zaloze sie ze jest wielu chlopakow ktorym podobasz sie, niestety oni
      tak samo jak Ty nie wierza ze maja u Ciebie szanse.
      Nie widze nic zlego w tym ze spotykasz kogos przez internet, w dzisiejszych
      czasach to nie wyjatek, wiele ludzi spotyka swoich ukochanych przez net.
      Sprobuj wyciagnac dlon pierwsza do osoby ktora jest dobrym kandydatem,
      zobaczysz ze warto jest ryzykowac, niewiele stracisz jesli nic z tego nie
      wyjdzie, a ile mozesz zyskac!!!

      • Gość: anastazja Re: Wyciagnij dlon pierwsza a nie pozalujesz.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 13:04
        Czasami trzeba więcej wiary w siebie i w swoje możliwości. Facet to nie
        wszystko! Ja też chwilowo jestem sama, bo ........ no wlaśnie dlaczego? Bo
        zawsze kończyło się to niepowodzeniem. Ja chyba nie potrafie nikogo pokochać,
        nawet siebie :( Ale mam wspaniałych przyjaciół i nic mi więcej do życia nie
        potrzeba- jak narazie :)
        Tak więc, nie bój się rozmawiać z ludźmi. I uwierz w siebie :)
    • Gość: ania22 Re: dokuczajaca samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 14:27
      Droga cosmo84, założe się, że jesteś fajną atrakcyjną dziewczyną, tylko nie
      umiesz dostrzec u siebie zalet. Zamknąłaś się w domu i użalasz się nad własnym
      losem. A ja radze zacznij korzystać z życia, jesteś przecież młoda! Piszesz, że
      jesteś nieśmiała OK, ale to nie znaczy, że nie mozesz nikogo poznać. Na
      początku z koleżanką idź do baru, potem na jakąś większą imprezkę ze znajomymi.
      Nie musisz od razu żucać się w wir zabawy, ale postaraj się choć trochę zmienić
      swoje nastawienie. Moze jakaś fajna fryzurka, modny ciuch podniosa Twoją
      wartość i samoocenę! Pamiętaj,jak nbędziesz sama uważała się za atrakcyjną,
      będziesz uśmiechnięta i otwarta na innych ludzi, otoczenie też będzie Cię
      postrzegać za osobę godną poznania i ciekawą. A więc głowa do góry i więcej
      optymizmu!
    • Gość: tila18 Re: dokuczajaca samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 22:12
      no przede wszystkim usmiech i nie chowanie się w kącie. to powinno bardzo
      pomoc. zastanawiam sie dlaczego nie masz znajomych.co im w tobie przeszkadza.
      moze wlasnie to, ze jesteś szarą myszką? a moze też coś z ubiorem spróbuj? kup
      sobie kilka modnych ciuchów, zmien fryzurke chociaz troszke i sama ty od razu
      poczujesz sie lepiej:)wtedy inni to zauwaza. bo to sie wyczuwa czy komus jest
      dobrze samemu ze soba. powodzenia
    • Gość: ___ Re: dokuczajaca samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 10:51
      całkiem sama to nie jestem,mam pare koleżanek ale za często się z nimi nie
      widuje
      niestety mam tylko koleżanki
      dokładnie moje grono znajomych ogranicza się do 4osób,malutko nie

      a jeśli chodzi o poznawanie kogoś to bende probować narazie przez net,spotkać
      sie-real a jeśli tak nie wyjdzie to kiedys wybiore się gdzieś np.na impreze
      jakąś-chociaż za tym nie przepadam ale może akurat poznam kogoś
    • cosmo84 Re: dokuczajaca samotność 16.09.05, 10:56
      calkiem sama to nie jestem,mam pare koleżanek ale za często się z nimi nie
      widuje,niestety tylko koleżanki
      ogólnie moje grono znajomych ogranicza sie do 4osób,malutko nie

      bende probować umawiać się przez net,a jak tak się nie da to kiedyś wybiore sie
      może na jakąś impreze(mimo iż nie przepadam za tym)ale może akurat poznam kogoś
    • cosmo84 Re: dokuczajaca samotność 16.09.05, 18:40
      Jeżeli nie ma się dla kogo żyć to życie nie jest życiem,a jedynie suchą,mroczną
      samotną egzystencją.To wszystko jest strasznie trudne,ciągłe wzloty i upadki.
      Ważne jest by był Kto
      -kto zawsze pomoże powstać i zachęci do dalszego wędrowania
      kto zawsze bedzie
      • Gość: Artur Przezywacz Re: dokuczajaca samotność IP: 195.69.82.* 17.10.05, 11:06
        > Jeżeli nie ma się dla kogo żyć to życie nie jest życiem,a jedynie
        suchą,mroczną samotną egzystencją.

        Kobieto, z takim podejsciem...
    • cosmo84 Re: dokuczajaca samotność 16.09.05, 18:41
      dzięki za wasze rady
      juz mi lepiej troche :o)
    • Gość: tila18 Re: dokuczajaca samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 20:38
      a wiesz ty co? masz 21 lat i powinnas wiedzec, ze ludzi na necie to prawdziwych
      nie poznasz. a jezeli do tego w necie szukasz faceta...to wspolczuje ci. juz
      lepiej idz na ta dyskoteke i tam sie rozejrzyj. i wyluzuj sie a nie smuc
    • seksoholik Re: dokuczajaca samotność 16.09.05, 21:07
      Ech... kobieto. Nie dramatyzuj.

      Mi ćwierćwiecze stuknęło i ciągle jestem sam, ale nie popadam w depresję
      z tego powodu. Samotność ma bowiem wiele pozytywnych stron. Możesz robić
      to co chcesz i jak chcesz. Będąc sama możesz dobrze poznać samą siebie,
      możesz wreszcie dojść do tego czego tak naprawdę pragniesz. Poświęć ten
      czas na inwestowanie w siebie, oddawaj się swoim pasjom, no i przede
      wszystkim uśmiechaj się częściej.)
    • Gość: limp Re: dokuczajaca samotność IP: *.eia.pl 16.09.05, 21:58
      ch.. ci w dupe napisałem do ciebie na gg a i tak sie nie odezwałaś
      • cosmo84 Re: dokuczajaca samotność 23.09.05, 09:44
        Limp nie doszła do mnie na gg żadna wiadomość
        • Gość: limp Re: dokuczajaca samotność IP: *.eia.pl 23.09.05, 10:00
          dziwne bo widze jak przypisy na gg zmieniasz to nie wiem jakim cudem nic do
          ciebie nie doszło?!
    • pink.girl Re: dokuczajaca samotność 24.09.05, 11:44
      Znam wiele dziewczyn w Twoim wieku, które właśnie takie są. Większość
      moich "samotnych" koleżanek, nie martwi się zbytnio tym, że nie mają partnerów,
      choć jest część takich, co w tej desperacji łapią się za dużo starszych
      rozwodników. To, ża narazie nie miałaś faceta wynika głównie z tego, że skoro
      jestes niesmiała..to pewnie i rzadko gdzieś wychodzisz. I jak tu kogoś spotkać??
      Nie wiem jak to jest w samotności- bo nie pamiętam czy kiedyś byłam samotna.
      Ja bym się nie odważyła swojego zdjęcia na randki wsadzić. Ogólnie nie jestem
      nieśmiała, ale nigdy nie szukałam faceta przez internet. Nie kręci mnie
      to..wolę real.
    • Gość: nika a ja nadal cierpie po rozstaniu.... PomOcY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 16:35
      czesc, wiecie co....... rozstałąm sie z facetem 1.5 miesisca temu i..... jeszce
      cierpie, to jest juz niedozniesiena, zaraz coraz lepiej to ja płacze jeszce
      czesciej niz kiedys... to jest chyba nienormalne.... zaraz coraz lepiej sie
      czuc to ja czuje sie coraz gorzej.... :((( brakuje mi go, tesknie, a najgorsze
      ze jak jestem z innym to i tak mysle o moim eks... :( i boli tak jak dzien po
      roztsaniu
      • angiaa Re: a ja nadal cierpie po rozstaniu.... PomOcY 25.09.05, 16:46
        wspolczuje Nika..a nie da sie nic zrobic, zebyscie byli dalej razem?? ja nawet
        nie chce myslec o tym, ze za tydzien bede o 600km od mojego skarba:(
        • Gość: nika Re: a ja nadal cierpie po rozstaniu.... PomOcY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 17:20
          chyba nic, bo to oon zerwał takze on powinien wrócic, ja nie zrobie nic bo nie
          bede sie nikomu narzucac, to była jego decyzja :((((((((( Ty chcocviaz masz
          kogos a ja jestem samiutka
          • Gość: a samotna? IP: *.chello.pl 12.10.05, 22:24
            Mam 22 lata i też jestem sama, nigdy też nikogo nie miałam.
    • Gość: kulturka81 Re: dokuczajaca samotność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 17:45


      :) hmm,,,wiesz co ,,to jest niezwykłe..ale w chwili keidy sie przestaj na
      to czkeać, w chwili kiedy traci sie nadziej ..nagle los płata nam filgla i
      zupelnie niespodxewanie pojawia sie ten Ktoś :)

      pozdrowienia
    • marsob80 Re: dokuczajaca samotność 25.09.05, 19:49
      Ja mam 25 lat i nigdy nie miałem dziewczyny. Też nie chodzę na imprezy.
    • Gość: nika Re: dokuczajaca samotność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 20:06
      ehhh, chyba przestałąm w to wierzyc:(
      • czarna.pantera.83 Re: dokuczajaca samotność 12.10.05, 22:32
        7 miesięcy temu skończył się mój 4 letni związek..... :(
        Niby jest juz ok, ale nadal natrafiam na rzeczy, miejsca, które mi go
        przypominają.... :(
        On ma juz inną .................................... :(
        A ja przez niego nie mogę sobie ułożyć życia.... :((
    • Gość: kali Re: dokuczajaca samotność IP: *.ztpnet.pl 13.10.05, 01:14
      Wstan! Powiedz: nie jestem sam!
    • Gość: Kasiek Re: dokuczajaca samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 15:36
      Ja mam 19 lat i też nie zaliczyłam przez ten czas żadnego poważnego związku.
      Czekam na wielką miłość i powoli tracę nadzieję, że mi się przytrafi. Mam za to
      wielu znajomych i staram się często z nimi spotykać. Bywam na dyskotekach i
      staram się korzystać z życia. Nie jestem klasyczną pięknością, ale na brak
      powodzenia u płci przeciwnej nie narzekam. Może swoim nastawieniem do innych
      ludzi i do świata przyciągam innych...:) W każdym bądź razie staram się nie
      zamykać na nowe znajomości. Zmień nastawienie, wyjdź ze skorupki, którą wokół
      siebie utworzyłaś sądząc, że nic pięknego już Ci się w życiu nie przytrafi.
      Życzę powodzenia!
    • caroll5 Re: dokuczajaca samotność 17.10.05, 10:56
      Ja pierwszego chłopaka miałam w wieku 22 lat.Dwa miesiace temu został moim
      mężem. Nie denerwuj się tak tylko cierpliwie czekaj na tego swojego "jedynego".
      Ale też nie myśl obsesyjnie żeby go spotkać bo sie wykończysz. Miłość
      przychodzi w najmniej spodziewanym momencie - naprawdę!Aha.. tylko nie siedź w
      domu, wychodz do ludzi. Królewicz z bajki do Ciebie nie przyjedzie na rumaku!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka