libertine21
19.09.05, 10:32
Z marcinem jestem rok a juz sie psuje w naszym zwiazku przez jego
popie..na siostrunie ktora ma 17 lat.Najpierw denerwuje marcina i potem
ja sie wqrwiam cokolwiek jej nie pasuje to zaraz ona leci do tatusia na
skarge. Jak byłam kiedys w kosciele z marcinem a słuchalam co ksiadz mowi to
nie zauwazylam ze mi jego siostra czesc powiedziala to tez na skarge poszla
na skarge do tatusia. Wczoraj marcin szykował mi kanapki bo jestem
przeziebiona i byłam na dole w jego pokoju i jak szykowal to wyjal kechup
ktory lubie a na dodatek kot mu chcial na stol wskoczyc i go odgonił a ta
suka jego siostra dobrze wiedzac ze to moj ulubiony keczup przyszla i wzieła
go chamsko nawet sie nie pytajac a tatus powiedział ze mogł marin sobie
pomocnika wziasc .Jestem wqrwiona na to wszystko marcin ciezko pracuje przy
samochodach a im jeszcze malo .Maja na koncie kase a pieprza ze nie wiedza
jak jutro przezyja .Jak kupil mi marcin spodnie to jak tamta suka je
zobaczyla to nagadala mamusie zeby marcin tez jej dal na spodnie. Nawet jego
mama jak kiedys go broniła to teraz mowi ze przesadza .Jak pierwszy raz byłam
u nich w domu to ta suka przy mnie marcinie i jego mamie zrobiła mu awanture
poprostu o pierdołe. Na sylwestra tamtego to jak chcielismy pojechac na gore
bełchatow to ona napaplala tatusiowi ze ona tez chce.No i było tak jak
chciała. chcE kupic ode mnie ksiazki do szkoły na ktorych bardzo jej zalezy i
tak mysle zeby sie wypiac na nia bo i tak nie zalezy mi na kasie.Marcin
mowi zeby sie najlepiej nie odzywac bo to pogorszy sprawe i ze on sie do tego
przyzwyczaił.Ale ja nie!!!!!! wiem ze nie jestem u siebie ale ile mozna tak
wytrzymac.