Boje sie zyc...!

21.01.06, 19:21
chce sie tylko wyzalic, moze ktos ma jaka rade albo przezywa to samo...
za niedlugo koncze studia, boje sie egzaminow, boje sie czy zdam, boje sie co
dalej, czy znajde prace, jaka, gdzie, boje sie bezrobocia. moj zwiazek tez
sie wali. kocham tego czlowieka ale wszystko ma swoje granice. on juz pracuje
ale jest ciagle w rozjazdach-taka praca. ale boje jak pomysle ze moze cale
zycie spedze z czlowiekiem, ktorego nigdy w domu nie bedzie? co z tego ze
dobrze zarabia, ale cena tego jest za wysoka. on zastanawia sie nad
kontraktem 3- letnim, pytanie rzucic wszystko i jechac z nim do Anglii, czy
tez nie, ale tym samym prawdopodobnie nie damy rady, tak na odleglosc i
koniec naszego zwiazku. a co dalej? ale dlaczego to ja mam sie poswiecac, aby
on mogl kariere robic? i co bede tam siedziec, jak jego cale dnie i tak w
domu nie bedzie? bo z drugiej strony jestesmy 4 lata razem, a nawet nie wiem
czy to ten, nigdy nie powiedzial ze mnie nie kocha, nie mowil o slubie itd.a
ja chce miec dzieci, rodzine...

nie wiem co sie stalo. jeszcze rok temu bylam pelna planow, nadzieji, ze mam
cudownego faceta, koncze dobre studia (prawo), ze jestem szczesliwa. dzis
boje sie juz samego jutrzejszego dnia. najchetniej rzucilabym wszystko i
zaczela gdziec calkiem nowe zycie, od poczatku, sama, gdzie nikt mnie nie
zna...

    • Gość: gosc Re: Boje sie zyc...! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 21.01.06, 21:02
      sama zauwazylas ze jak z nim pojedziesz to i tak bedziesz sama w tym domu a on
      bedzie w pracy.Dziwne ze po 4 latach ci nie powiedzial ze ciebie kocha. a moze
      u niego to jest tylko przyzyczajenie ze jestescie razem. Nie poswiecaj
      wszystkiego dla mezczyzny. Ja poswiecilam sie i pojechalam za nim za granice a
      po trzech i tak i tak sie rozeszlismy (zdradzil mnie). Glowa do gory, sama
      mowisz ze masz dobre studia. Wiem ze bedzie ci ciezko na poczatku(gdybys sie ze
      swoim rozeszla) Dobrze wiem jak to jest przeszlam to na wlasniej skorze. Moze
      tak ma byc nic sie nie dzieje bez przyczyny, moze za rogiem czeka na ciebie ta
      wlasciwa polowka jablka. A z tym terazniejszym moze nie bylabys do konca nigdy
      szczesliwa. Teraz pocierpisz a pozniej los ci to wszystko wynagrodzi. Trzymaj
      sie cieplo. Pozdrawiam pa
      • Gość: Chloe Re: Boje sie zyc...! IP: *.speed / *.in.lublin.pl 21.01.06, 21:55
        Nie zamartwiaj sie to przede wszystkim!Jesli tylko bedziesz myslec posytywnie,
        wszystko bedzie dobrze, a przeciez tak naprawde nie masz powodu, by myslec
        negatywnie.Sama powinnas zdecydowac co robic i nikt tego za Ciebie nie zrobi.
        Ale pomysl, ze jadąc do Anglii nikt nie kazrze Ci siedziec w domu. Ja na Twoim
        miejscu skonczyłabym studia w Polsce(przy tym szkolila jezyk)a po nich
        pojechała do Anglii, do chłopaka, oczywiscie tylko jesli cos do niego czujesz.A
        w Anglii poszukała pracy nie tracąc kontaktu z wyuczonym zawodem.Po jakims
        czasie pobytu tam sama zdecydujesz czy masz ochote zostac i robic tam karierę i
        nie wrocic juz z chlopakiem, czy przyjechac do Poslki i wykorzystac zarobione
        pieniądze, np. na rozkrecenie własnego biznesu, np:kancelarii. Jesli tylko
        chcesz wszystko pojdzie dobrze, tylko sie nie zalamuj, kazde rozwiazanie jest w
        zasiegu Twojej ręki, pozdrawiam i zycze powodzenia papa
    • Gość: Skin Re: Boje sie zyc...! IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 22:37
      Prawo dobre studia???Nie rozsmieszaj mnie!!!Tylko studia techniczne sa
      przyszloscia elo
    • kruszynka85 Re: Boje sie zyc...! 22.01.06, 16:21
      nie bój się!!! moim zdaniem czujesz się zagubiona bo dociera do Ciebie że życie
      sie zmienia, że niebawem będziesz musiała podjąć kilka ważnych decyzji... ale
      nie możesz się bać bo wtedy wszystko potoczy się dokładnie tak jak nie chcesz!
      jeśli chodzi o Twojego faceta to może powinnaś go zapytać czy zdaje sobie
      sprawę że wyjeżdżając niszczy WAS... nie możesz się dla niego poświęcić skoro
      nie jesteś pewna że to "ten". nie tędy droga. jeśli nigdy Ci nie powiedział że
      Cię kocha to może tak nie jest?? ale moze on Ci to uczucie okazuje???
      sama musisz wiedzieć jak jest. znasz go, jesteście ze sobą tak długo...
      powodzenia i pamiętaj ze nie jesteś sama!!! nie bój sie życia, łap je za ogon
      (jak szczęście) i nie oglądaj sie za dużo za siebie:))
      pozdrawiam
      • Gość: were Re: Boje sie zyc...! IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 23.01.06, 15:01
        tylko uwazaj zeby tej połowki jakblka czekajacej za rogiem przez przypadek nie
        rozdeptac, szkoda by było...
    • ania_188 Re: Boje sie zyc...! 23.01.06, 15:05
      Życie jest zbyt krótkie żeby przejmowąc sie pierdołami, inni sobie radzą w życiu
      bto i ty dasz sobie rade! Chyba masz rodzine masz dla kogoś żyć znajdz sobie
      jakąs pasje i posiwecja jej caly swoj wolny czas:D <ja lubie jezdzic na rolkach>
      • Gość: waldi Re: Boje sie zyc...! IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 23.01.06, 15:32
        moge ci pomoc jak kcesz
Pełna wersja