dominika9927
15.04.06, 12:49
wczoraj( dzien przed swietami)zerwał ze mna chłopak.tak po prostu obudził sie
rano i powiedział ze juz niechce ze mna byc ze go mecze ze wkurza go moja
codziennosc to ze wstaje rano ide do pracy(nawiasem mówiac on niepracuje).po
prostu powidział ze to koniec.a sytuacja jest skomplikowana poza tym ze
niekogo bardziej niekochałam i pewnie juz niepokocham to mielismy zaplanowane
swieta zaprosilismy naszych rodziców na sniadanie.wiecie miały byc fajne
swieta a zamiast tego siedze i płacze nienawidze tego swiata mam juz 25 lat i
myslałam ze ułozone zycie a wszystko mi sie posypało a najgorsze jest to ze
nawet nieumiem go znienawidziec.moze ktos wie jak to zrobić.