kleopatraa
20.04.06, 23:08
jestem przerazona swoim lenistwem. Kiedys pracowita, odrabiajaca zadania
uczennica, teraz leniwa na 102, pomijam nauke do ktorej ciezko mi sie
zagonic, ogolnie jak trzeba cos zrobic to nie chce mi sie strasznie. Nie
wyobrazam sobie jak to bedzie gdy trzeba bedzie pracowac- o wiele dluzej niz
siedzi sie na uczelni, nie bedzie mozna ,,zachorowac" nagle, urlop tylko raz
w roku.. dla mnie to straszna wizja ;] jutro mam rano pojechac na uczelnie
cos zalatwic i nie chce mi sie, juz to dla mnie taki ,,problemik", zdaje
sobie sprawe z tego, ze sa ludzie, ktorzy lubia byc w ruchu, cos robic, ja
bym tylko baki zbijala :(((