Dodaj do ulubionych

niedlugo operacja II...

29.05.06, 20:23
Niedlugo bede miala operacje plastyczną cz.2...zaczynam sie bac gorzej niz
pierwszej ( pomimo,ze to kompletnie nic nie boli)...bardzo boję sie,ze tym
razem nie bedzie tak jak trzeba. Boje, sie,ze nie bedzie az tak duzej zmiany
jakiej oczekuje albo bedzie źle. Robie operacje 2 bo chce poprawic
autentycznie czubek, zmniejszyc jeszcze bo jak dla mnie jest za duzy i moglby
być mniejszy. Kurcze to juz za miesiac....nie wiem po co to tu piszę, może
dlatego,że będzie mi lżej...
Obserwuj wątek
    • Gość: katja Re: niedlugo operacja II... IP: *.e-data.net.pl 29.05.06, 20:28
      skoro za pierwszym razem poszło dobrze to czego sie boisz?Chociaz rozumiem,że
      takie sytuacje zawsze są stresujące.
      • satelitka Re: niedlugo operacja II... 29.05.06, 20:51
        kosc mam dobrze ustawiona,gorzej z chrzastka...chce ja poprostu krotsza,
        ładną..naprawde się boje.
        • cienmotyla Re: niedlugo operacja II... 29.05.06, 21:07
          Ja bym się cieszyła, że mnie w ogole stać na ową operację. Jednak nie ufałabym
          do końca...
        • Gość: katja Re: niedlugo operacja II... IP: *.e-data.net.pl 30.05.06, 12:15
          To naturalne,że się boisz. Jakby nie patrzec, to nie tylko ingerencja w twój
          wygląd,ale też zdrowie. Nie martw się,wsystko bedzie dobrze.Poza tym
          nastawienie psychiczne tez jest ważne
    • Gość: Hohoho! Re: niedlugo operacja II... IP: *.asta-net.com.pl 29.05.06, 22:00
      A ile kosztuje operacja plastyczna noska, i jak długo dochodzi się po niej do
      siebie?
    • evel86 Re: niedlugo operacja II... 29.05.06, 22:23
      ja bym nie zrobila sobie zadnej operacji, bo czulabym sie jak sztuczna lalunia
      • Gość: Hohoho! Re: niedlugo operacja II... IP: *.asta-net.com.pl 29.05.06, 22:30
        Ale to nie chodzi o to, żeby był piekniejszy! Chcę, żeby był normalny... :(
        • Gość: satel Re: niedlugo operacja II... IP: *.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.06, 22:34
          evel a co masz w operacji nosa sztucznego ? to ze masz inaczej ustawiona kosc
          lub wycieta chrzastke ?sztucznosc to aquamid w usta,silikonki w biust..implanty
          w policzki...a w nosie nie ma nic sztucznego wiec strasznie nie lubie jak ktos
          sie wypowiada jak nie ma o czyms zielonego pojecia..dla zianteresowanych w Pn
          3500-4500 zl Wawa 5000-wzwyz,Polanica Zdroj 6000 ok..co do komentarza dot. ze
          ktos by sie nie odwazyl, to powiem Wam,ze kompleks jest silniejszy niz inne
          czynniki jak :obawa,szkoda kasy,strach...przed oczyma taki czlowiek ma jedna
          opcje JAK NAJSZYBCIEJ POZBYC SIE TEGO NOCHALA...opeacja taka nic nie boli w 100%
          a dochodzi sie po niej lacznie 2 ty od dnia zabiegu( w tmy tez czas noszenia
          gipsu na nosie)
          • evel86 Re: niedlugo operacja II... 29.05.06, 23:27
            ja nie mam nic do tego, po prostu nie wyobrazam sobie poprawiac czegos w tak
            drastyczny sposob. jesli nie pokochasz samej siebie to nikt Cie nie pokocha, a
            zaczynajac operacje jest duze prawdopodobienstwo ze zrobisz kolejna i tak kazda
            pociagnie za soba nastepna... poza tym balabym sie ze moze wyjsc gorszy niz jest
            • daria_nowak Re: niedlugo operacja II... 30.05.06, 10:06
              Wszystko zalezy od punktu wyjścia. Jeśli człowiek nie jest w stanie czegos w
              sobie zaakceptować, to NIE ZAAKCEPTUJE. I wtedy faktycznie - lepiej się
              zoperować, niż zasmiecać głową kompleksami. A nawet jeśli się zrobi kolejną -
              to cóz w tym złego?
              • Gość: evel86 Re: niedlugo operacja II... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 10:55
                to ze w koncu cala bedzie pocieta i sztuczna. robcie co chcecie, jak dla mnie
                to moglibyscie sobie wszyscy cos pozmieniac, przynajmniej chirurdzy na was
                zarobia. ja sie ciesze ze nie musze nic zmieniac, akceptuje siebie w pelni:)
                • Gość: satelitkaaa Re: niedlugo operacja II... IP: *.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.06, 15:55
                  uwierz, nie ma nic gorszego niz zycie z kompleksem....jeszcze jakis czas temu
                  nie wyobrazam sobie,ze moglabym miec np biust z implantami a teraz rozumiem
                  kompleksy innych dziewczyn,ze maja male a lub sa plaskie..doskonale je rozumiem
                  i potrafie sobie wyobrazic ze jak wsiadaja do autobusu patrza na biusty innych
                  lasek (tak jak ja na nosy),ze wchodzac na dyskoteki rzucaja okiem na biust (tak
                  jak ja nan osy),ze stojac w kolejce do kasy w hipermarkecie patrza sie na biusty
                  innych dziewczyn( a ja na noski) dlatego popieram to wszystko bo wierm,ze to nie
                  jest kaprys tlykonaprawde gleboka choroba psychiczna z ktorej nie da sie
                  wyleczyc...bo dlaczego ona ma taki biust/nos a ja mam miec taki.to nie
                  fair...wszyskt osprowadza sie do jednego..operacja...
                  • Gość: evel86 Re: niedlugo operacja II... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 20:20
                    skoro to choroba psychiczna jak napisalas, to moze lepiej udac sie do
                    psychologa a nie do chirurga...
                • daria_nowak Re: niedlugo operacja II... 30.05.06, 16:08
                  Masz rację, każdy rządzi swoim ciałem sam. Po pierwsze jednak trochę
                  przesadzasz z tymi "całymi pociętymi". A po drugie świat idzie na przód,
                  operacja plastyczna, to nie jest cos strasznego. Jeśli komuś ma pomóc, czy
                  nawet tylko polepszyć samopoczucie- to chyba nie ma co się zastanawiać. Ja
                  wprawdzie ciśnienia na to nie odczuwam, ale gdybym dysponowała większymi
                  pieniedzmi, z pewnościa poprawiłambym coś co mnie denerwuje lub przeszkadza,
                  nawet jeśli nie spędza mi snu z powiek.
              • zbuntowany_aniol2 Re: niedlugo operacja II... 02.06.06, 15:26
                moim zdaniem jesli komus nie podoba mu sie jego noc to ma prawo do zmiany i to
                nie oznacza ze jest sie sztucznym.Poprostu czasami trzeba interweniowac w swoj
                wyglad bo nie kazdego matka natura chojnie obdrowala...a jesli kogos stac to
                czemu nie?lepiej cale zycie wstydzic sie swojego wygladu?lepiej miec kompleksy
                i depreche?trudno jest zaakceptowac siebie jak sie wyglada brzydko...a wierzcie
                mi faceci to wzrokowcy i wiekszosc woli sztuczne ale piekne.wiec nie gadajcie
                ze tak nie jest.No a tak na margoinesie to operacja nosa to nic takiego,jesli
                chodzi o piersi to juz inna sprawa...ja bym nie pozwolila nikomu ich tknac..
    • Gość: ola Re: niedlugo operacja II... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 16:46
      ja tez uwazam ze jesli masz tylko czuc sie lepiej i pewniej to czemu nie.w
      takim razie trzymam kciuki za ciebie i za twoj nowy nosek:)
      • Gość: satelitaaaa Re: niedlugo operacja II... IP: *.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 16:16
        dzieki..ten nosek juz jest nowy od 7 miesiecy,ale trzeba go
        dodoskonalic....BARDZO SIE BOJE !
    • emilcia_gwiazdeczka Re: niedlugo operacja II... 31.05.06, 17:55
      Wiele osób po operacjach żałuje że najpierw nie udało się do psychologa, aby
      wyleczyć swoje kompleksy, zanim zrobili operacje plastyczną...
      Ale to tylko w tych nie udanych przypadkach...
      sama kiedyś wymyśliłam sobie że musze powiększyć swój biust bo mam (tylko) C.
      Ale po tym jak zaczeły się sypać komplementy na jego temat odbiegłam od tych
      myśli... pozatym chce w przyszłości karmić piersią.
      • Gość: Satt Re: niedlugo operacja II... IP: *.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 18:00
        czemu napisalas "tylko"C? ja mam niby duze C male D i uwazam,ze sa dosc
        spore...niektore dziewczyny( a obracam sie w takim kregu) robia sobie z deseczki
        lub malego A srednie B i to dla nich duzo,wiec skoro B to sporo wiec z C
        powinnas byla sie cieszyc;)...tu psycholog nie pomoze...cycki
        napuchną...wepchnie sie watkę....grubszy stanik i jakos to będzie
        wyglądało...tłuszczyk,spali się sportem..a nos?nosa niczym się nie wyleczy i
        jesli coś siedzi w kimś latami znaczy,że to nie jakaśchwilowa paranoja tlyko
        obsesyjny kompleks ,który skalpel wyleczyć tlyko może. Mam nadzieje,że moja
        będzie udana.
    • Gość: satelitkaaaa Re: niedlugo operacja II... IP: *.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.06, 16:49
      dam Wam (zainteresowanym) znać....w sumie to wiem co mnie już czeka jedynie czeg
      osięboje to efektu...najfajniejsze w tym wszystkim jest usypianie, taki odlot.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka