redlight6
15.07.06, 09:42
No świetnie. Dziś moje urodziny a ja siedzę i płaczę. 2 Tygodnie temu
facet zostawił mnie dla innej. Jutro byłaby nasza 2 rocznica. No w
sumie cham - nie przejmowac sie nim i juz nie? :) No łatwo powiedzieć...
No a poza tym przyjaciółki wyjechały. Impreza urodzinowa - oczywiście
ale jakże świetna - z zaproszonych 20 osób przyjdzie (wow!) aż 4...
Co to za urodziny?
Kolejny rok za pasem...
Ale chyba każdy w urodziny przeżywa taki mały osobisty jednodniowy dramat? Czy
sie mylę?