green_eyed
03.08.06, 03:15
Ideałem kobiecości dla mojego faceta jest Beyonce. Zachwyca się nią na każdym
kroku.Doprowadza mnie tym do szału.Wiem, że zazdrość o kogoś kogo on nigdy w
życiu nie pozna jest niedorzeczna ale nie mogę nic na to poradzić.Ciągle się
z nią porównuję i jak łatwo się domyślić nie wzrasta przy tym moje poczucie
własnej wartości.:/ Tak na prawdę ani trochę jej nie przypominam i nigdy nie
będę nawet odrobinę taka jak ona. Coraz częściej zastanawiam się co on we
mnie widzi, dlaczego ze mną jest.Mam wrazenie, że nie jestem dla niego
odpowiednią kobietą.
Pomóżcie. Co zrobić, żeby pozbyć się tych natrętnych myśli?