Dodaj do ulubionych

strach przed samotnoscia...

13.03.07, 13:16
Pamietam jak kilka lat temu gdy mojej przyjaciolce rozpadl sie zwiazek po
5latach.. w wieku 25 lat zaczela rozpaczac ze nikogo sobie nie znajdzie..
ladna, inteligentna, wyksztalcona dziewczyna i taki strach.. Nie potrafilam
jej wtedy zrozumiec bedac kilka lat mlodsza.. Pocieszalam ja ze przeciez nie
jest taka "stara" i da sobie rade.. Teraz jest w kolejnym zwiazku ktory
sie "sypie" majac 28 lat...

STRACH PRZED SAMOTNOSCIA...

Calkiem niedawno rozstalam sie z moim narzeczonym.. Niby z ulga ze w pore
zorientowalam sie jaki jest naprawde.. ale tym razem to ja mam lat 25.. i
zastanawiam sie.. czy mam szanse na udany zwiazek.. Nie chce byc singlem.. bo
to nie dla mnie ale nie chce tez wyjsc za byle kogo byle tyko byl...Widzac w
okol siebie rozpadajace sie dlugoletnie zwiazki boje sie probowac... i znow
sie oparzyc...

CZY KTOS MA PODOBNE ODCZUCIA, MYSLI.. JAK SOBIE Z NIMI PORADZIC...? JAKIE SA
WASZE DOSWIADCZENIA....
Obserwuj wątek
    • Gość: walus strach przed samotnoscia... IP: *.korbank.pl 13.03.07, 17:21
      Moim zdaniem samotnosci boja sie Ci którzy nie umią z nią zyć! I którzy nie
      umią sie z nia pogodzic!
      • bimbelek Re: strach przed samotnoscia... 13.03.07, 17:37
        zgadzam sie z tym.. I juz na poczatku to przyznalam.. ze nie chce byc sama na
        dluzsza mete.. Po za tym to chyba bardziej chodzilo Ci o bycie "samym" a
        nie "samotnym" bo ludzie z reguly boja sie "samotnosci".. bo samotnosc jest
        uczuciem negatywnym ktore wystepuje gdy jestesmy "SAMI" i jest nam z tym zle...
      • bimbelek Re: strach przed samotnoscia... 13.03.07, 17:38
        i raczej trudno jest sie pogodzic z samotnoscia.. jak trudno jest nam sie
        pogodzic z czymkolwiek co boli...
    • Gość: Nietykalna123 Re: strach przed samotnoscia... IP: *.net 13.03.07, 17:44
      Jesteś jeszcze młodziutka, bez paniki więc. :)

      Ale przypomniał mi się taki dowcip:
      Serce dziewczyny jest jak dzwon. W wieku 18 lat bije tak: "ten,ten,ten".
      W wieku 25 lat: "ten albo tamten, ten albo tamten...".
      A po 30-stce:"byle jaki, aby był..." :)
      • Gość: walus Re: strach przed samotnoscia... IP: *.korbank.pl 13.03.07, 18:09
        "A po 30-stce byle jaki aby był" Moim zdaniem jest to najgłupsze rozwiązanie
        • bridget_07 Re: strach przed samotnoscia... 13.03.07, 18:16
          25 lat!?!?!?!

          co to jest!!!
          Uwazasz, ze swiat juz Ci rozpada, ze jestes stara i najlepiej jak wyjdziesz za
          maz, bedziesz gotowac i miec dzieci...?ZDAZYSZ!

          Cały swiat stoi dla Ciebie otworem a Ty...?

          Nie masz 80, zeby mowic no tak nie mam meza i dzieci i na dodatek jestem
          stara...

          Mysle, ze nie powinnas sie tak przejmowac tym co bedzie jutro, za tydzien 2, bo
          to do niczego dobrego nie prowadzi...
    • Gość: gamn Re: strach przed samotnoscia... IP: *.b-ras1.srl.dublin.eircom.net 14.03.07, 03:38
      Hej,
      doskonale Cie rozumiem. Sam koncze za kilka miesiecy 25 lat a w maju 2006
      zakonczyl sie moj prawie 4 letni zwiazek z facetem w ktorym bylam zakochana po
      uszy. Doszlam juz do siebie bo tej traumie ale czasem nachodza mnie takie same
      mysli jak Ciebie. Zwlaszcza kiedy dostaje kolejne zaproszenia na sluby lub
      chrzciny moich kolezanek ze studiow czy szkoly sredniej.
      Niby 25lat to nie duzo ale czlowiej zaczyna szukac juz jakiejs stabilizacji,
      chce sie miec kogos na kim mozna polegac, kogos kto nas wesprze z ciezkich
      chwilach, kto przytuli lub rozsmieszy a przyjaciele choc sa wspaniali nie
      zawsze potrafia dac nam to wszystko.
      Tez czuje ze powoli dopada mnie strach przed samotnoscia, byciem samej ale jak
      na razie staram sie o nim nie myslec bo po co mam sie zadreczac. Co bedzie to
      bedzie. Sama nigdy nie bede bo w okolo sa jednak mnie ludzie, a co bedzie to
      bedzie... byle wytrwac i nie dac sie zjesc wlasnemu lekowi.
      Pozdrawiam serdecznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka