bimbelek
13.03.07, 13:16
Pamietam jak kilka lat temu gdy mojej przyjaciolce rozpadl sie zwiazek po
5latach.. w wieku 25 lat zaczela rozpaczac ze nikogo sobie nie znajdzie..
ladna, inteligentna, wyksztalcona dziewczyna i taki strach.. Nie potrafilam
jej wtedy zrozumiec bedac kilka lat mlodsza.. Pocieszalam ja ze przeciez nie
jest taka "stara" i da sobie rade.. Teraz jest w kolejnym zwiazku ktory
sie "sypie" majac 28 lat...
STRACH PRZED SAMOTNOSCIA...
Calkiem niedawno rozstalam sie z moim narzeczonym.. Niby z ulga ze w pore
zorientowalam sie jaki jest naprawde.. ale tym razem to ja mam lat 25.. i
zastanawiam sie.. czy mam szanse na udany zwiazek.. Nie chce byc singlem.. bo
to nie dla mnie ale nie chce tez wyjsc za byle kogo byle tyko byl...Widzac w
okol siebie rozpadajace sie dlugoletnie zwiazki boje sie probowac... i znow
sie oparzyc...
CZY KTOS MA PODOBNE ODCZUCIA, MYSLI.. JAK SOBIE Z NIMI PORADZIC...? JAKIE SA
WASZE DOSWIADCZENIA....