zielonookirudzielec
28.05.07, 02:19
I mam już dość, dość mam tego szukania od wielu lat kogoś bliskiego na życie,
dość mam tych niepowodzeń, dość dziwnych facetów którzy nie wiedzą czego chcą
(a może po prostu chca kogoś innego niż ja?), dość mam tych samotnych
wieczorów, dość tego że nie mam z kim pójść do kina od miesiąca :(( Nic mi po
prostu nie wychodzi, czy się staram czy nie staram wszystko jedno. Ja już
chyba zostanę sama do śmierci, niedługo będe miała 40 lat i już na wszystko
będzie za późno - na rodzine, na dzieci, na normalne życie. Straciłam
jakikolwiek sens życia. Za tydzień zdaję na studia podyplomowe, mam takie
fajne wakacje w planach tylko po co to wszystko, na co jeśłi nie ma się tym z
kim dzielić.
Sorry jeśli kogoś zasmuciłam ale mam totalny kryzys i mam chęć palnąć sobie w
łeb.