Dodaj do ulubionych

Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie?

26.06.07, 22:54
Zainspirowana innym wątkiem chciałam Was zapytać o zdanie.
Chodzi oczywiście o seks zbiorowy dwóch par lub małżeństw. To chyba ostatnio
modne, nawet był reportaż w TVN-ie he he.

Ja w sumie nie potępiam ale nie chciałabym jakoś specjalnie spróbować i nie do
końca umiem się wczuć w rolę osób, które się na to decydują, czyli np. rolę
babki, którą bzyka jakiś facet i jednocześnie patrzy jak jej mąż bzyka inną.

PS Ale dużo seksu dziś na forum ;-)
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 26.06.07, 22:58
      Urozmaicenie. Ryzykowne nieco, bo kwasy mogą być. Zabawa tylko i wyłącznie dla
      ludzi oddzielających rekreację od uczucia. Pożądane aby panowie mieli dobrą
      kondycję.
      • littleamber Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 30.06.07, 15:28
        Jasne, jeśli już się na to zdecydują, twierdząc, że wyłącznie dla zabawy, to ich
        sprawa. Choć ja nie wyobrażam sobie, żeby się dzielić sobą czy kimś mi bliskim w
        tak intymny sposób. Gorzej jeśli takie pary potem zaczną sobie wyrzucać ową
        zabawę, albo do tego jeszcze zerwą kontakty z owymi znajomymi, czyli tą drugą
        parą... Pozdrawiam.
        Monia
    • kotbehemot6 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 26.06.07, 23:01
      Ale co jest zboczeniem??/ bo jeżeli nic się niedzieje z naruszeniem godności drugiej osoby, czy też wbrew jej woli to jak mówić o zboczeniu????

      Dla mnie ludziska moga robić co im się żywnie podoba i jak się podoba póki nie krzywdzą dtugich...no wtedy można móic o zboczeniu.A ja sie nikomu nic złego nie dzieje i jeszcze maja radochę to cóż...
      • yoggi87 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 26.06.07, 23:09
        Zboczenie raczej nie, ale nie chcialabym patrzec jak moj maz bzyka inna...
        Chyba bym pekla z bolu ;(
        • triss_merigold6 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 26.06.07, 23:11
          Jak wyżej. To rozrywka dla osób, które oddzielają rekreację fizyczną od uczuć.
          • klamika Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 00:25
            Moze i fajnie by bylo,ale nie skorzystam,
            bo nie wiem,jakbym sie potem czula a i nie wiem jakby maz sie potem zachowal....
            a moze by mu sie spodobalo bzykanie innej na oczach zonki,a mi nie?
            Raczej nie umiem odzielic uczuc od reakcji fizycznej.
            A szkoda...
            • gacusia1 Pofantazjowac mozna ,-))) 27.06.07, 01:27
              Ale naleze do osob takich,jak Klamika.
    • mika_p Zdrada n/t 27.06.07, 00:42

      • lucerka Re: Zdrada n/t 27.06.07, 08:41
        Zdrada jest wtedy, kiedy robisz to wbrew woli partnera.
    • lucerka Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 08:42
      Podobnie jak Triss jestem zdania, ze to urozmaicenie.
      • monia145 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 08:54
        Może i urozmaicenie, ale nie sądzę, że masowo polecane, jako doskonały środek
        na problemy w alkowie;)P
        Moim zdaniem trochę to z nudy, trochę z potrzeby doświadczania nowych doznań,
        bo stare juz nie dają takiej adrenaliny, na pewno oboje musza mieć do tego
        identyczny stosunek i tak jak Triss napisała, oddzielać seks od uczucia.
        W kazdym bądz razie- nie dla mnie;)P
        • rita75 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 09:12
          > Może i urozmaicenie, ale nie sądzę, że masowo polecane, jako doskonały środek
          > na problemy w alkowie;)P

          osobiescie twierdze, iz problemy moze poglebic...wiele zwiazkow sie rozpadlo,
          tym nie mniej urozmaicenie podniecające ;-)
        • lucerka Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 09:15
          monia145 napisała:

          > Może i urozmaicenie, ale nie sądzę, że masowo polecane, jako doskonały środek
          > na problemy w alkowie;)P

          Dlaczego seks grupowy jest zawsze postrzegany jako srodek na nude? Ja to
          odbieram jako preferencje seksualna, upodobanie. Jeden lubi delikatny seks, inny
          lubi dostawac klapsy a jeszcze inny seks w grupie.

          Czy homoseksualizm,w takim razie, tez podpada pod srodek na nude w alkowie?
          • monia145 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 09:22
            Czyżbys chciała mnie przekonywac, że ci, co uprawiaja seks grupowy nie byli
            najpierw para w łózku? Byli i z jakiegos powodu zaczęli pożądać dodatkowych
            wrażeń- nuda może byc tutaj bardzo prawdopodobnym wyjasnieniem. Nie
            twierdziała, że jedynym.
            A homoseksualizm jest orientacja seksualną. Preferencje w seksie zaś moga sie
            zmieniać zaleznie od okoliczności i fantazji.
    • iwles Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 08:50
      a'propo - przypomniał mi się taki stary kawał....



      Sytuacja podobna, dwie pary wymieniły się partnerami.
      Ranek - spotykają się w kuchni obaj faceci i jeden do drugiego mówi:
      - było cudownie !
      Na co ten drugi:
      - NO ! nieziemsko ! Ciekawe, czy dziewczyny też sobie przypadły do gustu.
      • guderianka Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 08:54
        jak spróbuje -to odpowiem :P
    • rita75 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 08:58
      Niebezpieczne troche dla zwiazku....bo psychika moze wyczyniac cuda po takim
      czyms. Wydaje mi się, ze lepiej sparwdza sie w filmach pornograficznych, niz
      zyciu codziennym ;)lepsze dla par znudzonych sobą.
    • oxygen100 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 09:13
      probowalam:P polecam tylko z wyprobowanymi znajomymi:)
      • katesmith Oxy! 27.06.07, 09:19
        oxygen100 napisała:

        > probowalam:P polecam tylko z wyprobowanymi znajomymi:)

        Dawaj szczegóły Oxy ;-)
        Żartuję, ale może napiszesz jak to jest od strony uczuciowej? I czy faktycznie
        taka rozrywka?
        • oxygen100 Re: Oxy! 27.06.07, 09:56
          nie pamietam bo to bylo z 10 lat temu. Bylismy po morzu wina i chyba jakichs
          jointach. Fajnie bylo, nikt nie ucierpial ale trzeba sie zdystansowac
          • m_aggi Próbowalam.... 27.06.07, 10:54
            ...jednak, nie poszliśmy tak zupełnie na calość, był sex, ale każdy ze swoim
            partnerem, pieszczoty - niekoniecznie;)
          • ledzeppelin3 Re: Oxy! 27.06.07, 14:56
            Jeszcze lepiej jest z nieznajomymi:P
            • rita75 Re: Oxy! 27.06.07, 15:15
              > Jeszcze lepiej jest z nieznajomymi:P

              z przebadanymi czy nieprzebadanymi?
              ;D
              • ledzeppelin3 Re: Oxy! 27.06.07, 15:53
                Badania nie dają 100% pewności. Kliient może być w tzw. oknie serologicznym.
                Jest taki cudaczny balonik, może Ci się obiło o uszy? To prezerwatywa:P
                • rita75 Re: Oxy! 27.06.07, 16:36
                  może Ci się obiło o uszy? prezerwatywa moze "pęc"
                  • ledzeppelin3 Re: Oxy! 27.06.07, 19:26
                    A cegła może spaść na głowę:P
                    No risk, no fun
    • katesmith Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 09:17
      Może napisze ktoś kto próbował? Anonimowo można he, he.

      Ja chyba też nie potrafiłabym oddzielić uczuć od fizyczności. Jak tu się np. z
      takim obcym pocałować? A może to się robi bez całowania?
      Ja to bym potrzebowała się najpierw choć trochę zauroczyć a wtedy to już śliska
      sprawa. W ogóle to potrafię sobie jeszcze wyobrazić, że facetowi jakoś to
      przejdzie ale czy kobiety potrafią tak bez uczuć? Czysty seks dla rozrywki?
      • triss_merigold6 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 09:19
        Ja próbowałam w czasach dzikiej młodości, fajne ale panowie potem miewają
        kwasy. Nie panie tylko panowie właśnie.
      • lucerka Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 09:23
        Czasem sie zdarzy taki nastrojowy wieczor w wiekszym gronie. I dlaczego zaraz
        bez uczuc? Ja bardzo lubie moich przyjaciol.
        • aetas zboczenie czy urozmaicenie? może nia jedno... 27.06.07, 09:33
          ani drugie, ale na pewno nie dla mnie, jakos za konserwa jestem i jakoś poza
          tym zupełnie nie miewam tego typu potrzeb ani fantazji, pewnie jestem
          staroświecka :)
    • 4rysia Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 09:50
      zdarzyło nam się parę razy, z bliskimi osobami. Było to na ogół po jakiejś
      imprezce (alkohol grał swoją rolę bez tego bym się nie odważyła) i wychodziło
      spontanicznie. Mój partner był bardziej spięty ode mnie.
      Myślę, że to bardziej urozmaicenie lub ciekawość....
      Nigdy po tym nie rozmawialiśmy o tym z partnerem, tak jakby było i się
      skończyło.
      Teraz odkąd jestem matką więcej bym tego nie zrobiła....
    • luxure Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 09:53
      Ryzykowne i dla ludzi którym sie nudzi w związku i w życiu. W sumie....jeśli
      związek jest luźny, bez większego zaangażowania emocjonalnego to wtedy jak ktoś
      lubi to pewnie. Mój facet w życiu by na to nie poszedł żebym na jego oczach
      tego-tego z innym. Ja też bym raczej nie chciała patrzeć na to jak on z inną.
      Co innego jeśli ma kochankę, to a propos innego wątku o seksie:)))))Czego oczy
      nie widzą tego sercu nie żal
      • syriana Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 11:03
        urozmaicenie dla bardzo nielicznych
        w modę na takie zabawy nie wierzę
    • driadea Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 13:42
      Ja bym się nie zdecydowała, mój partner też nie (może i z chęcią by pobzykał dla
      urozmaicenia kogoś innego, ale na pewno nie zdzierżyłby, gdyby mnie bzykał ktoś
      inny, hehe), ale jak ktoś chce, to czemu nie? Byle tylko nikogo nie skrzywdzić,
      bo nie o to chodzi.
      Swoją drogą - urozmaicać można na milion różnych sposobów, niekoniecznie
      wpuszczając obcych do łóżka. No ale jak kto lubi :)
      • dagmama Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 13:51
        Próbowałam, też lata temu.
        Zdecydowanie urozmaicenie, ale ludzie muszą być siebie pewni i mieć wyobraźnię,
        jak to drugie może zareagować i samemu czuć się później.
        • ileczka76 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 14:37
          mnie też się zdarzyło klika razy, ale tylko z wypróbowanymi przyjaciółmi,
          bałabym się ryzykować z obcymi.
          ani ja, ani mój partner nie mieliśmy z tym żadnego problemu...
          ufamy sobie i wiemy, że takie rzeczy mogą zdarzyć się tylko "na oczach: drugiej
          osoby...
          kręcą nas takie historie i już:)
          • bri Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 14:44
            Dlaczego tylko na oczach drugiej osoby? Co to za różnica?
            • dagmama Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 15:24
              Bo jak to robisz nie na oczach męża, czyli bez jego wiedzy, to zdrada.
              • bri Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 15:54
                Nie na jego oczach nie znaczy, że bez jego wiedzy. Czyli poinformowanie o
                zamiarze jest tu kluczowe?
                • dagmama Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 16:06
                  Nie, kluczowe jest, żeby zrobić to razem, dla zabawy:-)
                  • bri Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 16:09
                    To zabawa w osobnym towarzystwie jest zabroniona?

                    Nie rozumiem dlaczego tylko razem? Nie pociągają mnie kobiety w łóżku. W
                    dodatku jeśli to mają być dwie pary to trudniej o gwarancję, że dziewczyna
                    faceta, który mi się podoba będzie się podobać mojemu mężowi.
                    • dagmama Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 16:38
                      Znałam kiedyś taką parę. Żona jednego szła z drugim do osobnego pokoju, a on
                      zostawał z żoną drugiego i nie podglądali się nawzajem.
                      Akurat to jest dla mnie dziwne, bo właśnie to niewiele się różni od zdrady.
                      W takim seksie chodzi właśnie o oglądanie większej ilości osób, a nie tylko
                      jednej.

                      Szukasz takiej pary, żeby wszyscy wszystkim odpowiadali. Inaczej to nie ma
                      sensu.
                      • bri Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 16:59
                        Dla mnie to w ogóle nie ma sensu i nie różni się wiele od zdrady. I te same
                        konsekwencje może mieć co zdarda.

                        Nie rozumiem co to za różnica, czy widzę jak mąż pieprzy jakąś obcą babę, czy
                        nie widzę.
              • oxygen100 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 15:33
                dagmama napisała:

                > Bo jak to robisz nie na oczach męża, czyli bez jego wiedzy, to zdrada.

                ale jak tylko raz to nie zdrada:P
    • twojasasiadka Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 14:41
      sex to sex-powinno się tu robić wszystko,żeby każdej uczestniczącej osobie było
      dobrze;)
      ale..póki co ja bym nie chciała korzystać z "uroków" sexu grupowego, wydaje mi
      się,że jest to możliwe i owszem,ale wtedy,kiedy w związku już nie ma wielkich
      uczuć i partner jest ci nieco obojętny.Wtedy spokojnie możesz bzykać się z
      innym i łypać okiem na bzykającego inną pannę męża...tak więc taki sex jest dla
      ludzi którzy już aż tak bardzo się nie kochają
    • chipsi Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 14:43
      Nie mogłabym. Sama miałabym kaca moralnego. Zresztą najpierw pewnie zabiłabym
      męża i tą panienkę bo nie mogłabym się skupić :)
    • gaskama Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 15:46
      Zboczenie nie. Urozmaicenie pewnie tak. W moim rozumieniu miłości i związku
      taka możliwość nie wchodzi w grę.
    • ankab29 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 27.06.07, 23:48
      Traktowałabym to jako urozmaicenie, gdyby chodziło o miks ale ludzi nie
      będących w związkach.Bo w pary i grupowe bzykanko dobrać się można zawsze jak
      ktoś lubi i chce:)

      Mi się zdarzało sexić w obecności innej pary ale bez miksowania. Opory
      przełamał alkohol:)I choć padały propozycje "wymiany" od drugiej pary to na to
      się nie zdecydowałam.
      • ileczka76 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 13:03
        dlaczego tylko na oczach partnera?? bo wiem co się dzieje, mam na tym niejako
        kontrolę i jeśli coś mi nie leży w jego zachowaniu, w każdym momencie mogę
        powiedzieć "stop" - dla mnie to nie zdrada, jeśli oboje godzimy się na taki układ...
        poza tym podnieca mnie patrzenie jak robi dobrze mojej przyjaciółce:))
        • bri Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 13:52
          A co ewentualnie mogłoby Ci w jego zachowaniu nie leżeć??? Boisz się, że jej
          krzywdę zrobi?
          • ileczka76 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 14:03
            ha, ha...
            nie, mógłby zrobić coś, na co nie wyrażam zgody- albo nie jestem na to gotowa-
            bo umawialiśmy się, że nie przekraczamy pewnej granicy, nie idziemy na "całość"
            - w grę wchodzą jedynie dość zaawansowane pieszczoty...
            • rita75 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 14:22
              nie idziemy na "całość"
              > - w grę wchodzą jedynie dość zaawansowane pieszczoty...

              u wiekszosci zakazane jest calowanie:)
            • bri Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 14:25
              To zabawne, szczególnie, że większość osób jako jeden z argumentów za takimi
              zabawami podaje wzajemne zaufanie. "Ufam mu i wiem, że to się tylko może
              zdarzyć na moich oczach" pisał ktoś wyżej.

              Trochę to paradoksalne. Ufam, że tylko na moich oczach, ale na moich oczach po
              to, żeby nie zrobił tego na co mu nie pozwolę.
              • dagmama Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 14:36
                Może i paradoksalne.
                Jeśli mężczyzna czy kobieta mają ochotę zrobić to z kimś innym, to zamiast
                zdradzić, seksić się po kontach z kochankiem, umawiają się, że zrobią to w
                swojej obecności.
                Przede wszystkim mężczyzna daje dowód zaufania mówiąc o swoich fantazjach. Wolę
                takiego niż gościa, który cicho siedzi, a naprawdę oszukuje.
                Kłamstw nie znoszę.
                • dagmama Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 14:36
                  Przepraszam, po kątach:-D
                • bri Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 14:42
                  Fantazje to fantazje. Nie widzę żadnego problemu w opowiadaniu sobie dowolnie
                  pikantnych fantazji. Ale tu rozmawiamy o realizacji tych fantazji.

                  Nie wiem czy dobrze zrozumiałam? Piszesz "Jeśli mężczyzna czy kobieta mają
                  ochotę zrobić to z kimś innym, to zamiast zdradzić, seksić się po kontach z
                  kochankiem, umawiają się, że zrobią to w swojej obecności"

                  Dla mnie nie ma różnicy czy zdradza mnei w mojej obecności czy nie. Seks z inną
                  kobietą to jest zdrada czy o tym wie czy nie.

                  Myślałam, że Ty robisz to bo też masz na to ochotę? A z tego co piszesz
                  wygląda, że wcale nie masz. Zgadzasz się tylko po to, żeby umożliwić swojemu
                  partnerowi realizację jego fantazji.
                  • dagmama Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 14:48
                    Wierzysz, że ludzie sa monogamiczni?
                    Ja też miałam fantazje i zrealizowałam je. Niektórym starczają fantazje, innym
                    nie. Fakt, że mąż pierwszy zainicjował rozmowę o realizacji fantazji i miałam
                    na początku opory, ale potem się rozruszałam
                    Jestem pewna, że większość facetów marzy o dwóch kobietach na raz. Ja chciałam
                    zobaczyć, jak inna laska robi mojemu menowi dobrze.
                    • bri Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 14:54
                      Ustalmy zeznania: musiałaś się zmuszać "zanim się rozruszałaś" czy naprawdę
                      chciałaś zobaczyć, jak jakaś kobieta robi dobrze Twojemu menowi?

                      Wierzę, że ludzie są zdolni do monogamii. Też myślę, że większość facetów marzy
                      o dwóch kobietach. Ale ja nie widzę powodów, żeby zgadzać się na coś, na co
                      zupełnie nie mam ochoty, tylko dlatego, że faceci o tym marzą.
                      • dagmama Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 14:58
                        Wiesz, gdybym nie chciała, to bym się nie zgodziła. I nie obchodziłoby mnie,
                        czy on to zrobi sobie z kimś beze mnie czy nie.
                        Ciężko się przemóc, bo też w tę monogamię wierzyłam, bałam się wpuszczać kogoś
                        obcego - bo w porównaniu z mężem wszyscy są obcy pod tym względem.
                        Mojemu mężowi też, nie tylko mnie, bo to jednak poważna sprawa i na początku
                        parę razy zrezygnowaliśmy.
                        • bri Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 15:02
                          Po co się przemagać skoro to takie ciężkie??? Tym bardziej, że niesie za sobą
                          realne ryzyko: zarażenia chorobami przenoszonymi drogą płciową a także ciąży z
                          nieustalonego ojca?
                          • dagmama Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 15:07
                            Przełamanie dotyczy dokładnie tego, o czym napisałaś - kwestia chorób.
                            Dlatego zwykle małżeństwa szukają innych małżeństw.
                            Dla mnie pary odpadały.

                            Toteż Ci pisały inne dziewczyny, że trzeba ustalić co się robi, a co nie. I nie
                            chodzi tu o pilnowanie, żeby mąż nie zrobił czegoś czego nie trzeba, tylko
                            właśnie o to, żeby się dobrze bawić i nie bać na przykład ciąży.
                            • bri Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 15:09
                              W czym są małżeństwa lepsze od par skoro nie wierzysz w monogamię? Skąd wiesz z
                              kim oni to robią za Waszymi plecami?
                              • dagmama Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 15:15
                                Wiesz, ludzie podjęli decyzję, że chcą być razem i zalegalizowali to. Są dla
                                mnie bardziej wiarygodni.
                                • bri Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 15:23
                                  ROTFL. Nie ma to jak wierzyć we wstrzemieźliwość seksualną osób, które się
                                  bawią w zamianę partnerów i czworokąty :) I tak sobie ufają, że aż czują, że
                                  muszą się zgodzić na seks z innymi ludźmi, żeby odbywał się pod ich nadzorem :)

                                  Uuu-la-la

                                  Być może trująca ryba to wykwintna japońska potrawa, która może dać niesamowite
                                  wrażenia zmysłowe, ale jeśli nie mam na nią ochoty a w dodatku jest ryzyko, że
                                  mi to poważnie zaszkodzi to wolę sobie darować ;)
                                  • dagmama Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 15:39
                                    No to sobie daruj, ja Cię nie namawiam.
                                    • bri Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 15:40
                                      Rozumiem. Chciałam zrozumieć trochę dlaczego to robicie.
                                      • dagmama Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 15:45
                                        Hej, to musisz sama spróbować:-D
                                        Ja się po wszystkim czułam świetnie, wspaniała i pożądana przez ileś osób.
                                        Widać było mi to potrzebne w jakiś sposób dla lepszego samopoczucia:-)
                                        • bri Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 15:52
                                          Nie muszę na szczęście :)

                                          Czuję się świetnie, wspaniała i pożądana przez ileś osób i bez tego :) I nie
                                          jest mi potrzebne dać dupy obcemu facetowi dla lepszego samopoczucia, a już z
                                          pewnością nie potrzebuję dla poprawy samopoczucia patrzeć jak mój mąż obraca
                                          jakąś obca kobietę :)
                                          • dagmama Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 15:56
                                            Ale Ty masz podejście, prawie mnie obrażasz.
                                            Dlaczego?

                                            Kobieta "daje dupy", a "facet obraca". Nigdy tak o tym nie myślałam, to
                                            podejście osoby stłamszonej przez patriarchat. Facet się bawi, a kobieta się
                                            puszcza. Super.
                                            • bri Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 16:07
                                              Nie miałam zamiaru Cię obrażać. To tylko takie wyrażenie; nie sądziłam, że
                                              robiąc to, co robisz uznasz takie wyrażanie za zbyt pruderyjne. W końcu ciężko
                                              chyba nazwać to, co robicie "uprawianiem miłości" czy "kochaniem się".

                                              Jestem feministką. Moim zdaniem kobieta ma prawo do takiej samej swobody
                                              seksualnej jak facet; może sobie dobierać partnerów/partnerki i układy
                                              seksualne wedle własnego uznania. Zastanawiam się tylko ile kobiet, które
                                              zgadzają się realizować fantazje erotyczne mężów o seksie grupowym (a tak to
                                              właśnie opisałaś) postępuje zgodnie z własnymi upodobaniami, a ile po to, żeby
                                              dogodzić mężusiowi.

                                              Jak rozumiem, zanim wyszłaś za mąż nie zdarzało Ci się uprawiać seksu z dwoma
                                              facetami na raz?
                                              • dagmama Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 16:13
                                                Mąż był moim pierwszym partnerem, ale zaczęliśmy chyba przed ślubem, dwno to
                                                było.

                                                Rozumiem, że Twój feminizm to jest ta troska o to, czy kobiety uprawiające seks
                                                grupowy (e tam, cztery sztuki to jeszcze nie grupowy) nie czynią tego dla
                                                świętego spokoju, żeby zadowolić mężczyznę, "mężusia", jak piszesz.
                                                Bo wyrażenie, że "kobieta daje dupy" mało jest feministyczne.

                                                A kobiecie to ja dawałam, czy ona mnie? A może się nawzajem "obracałyśmy"?

                                                Spotkaliśmy kiedyś taką parę, tak wyraźnie było widać, że kobieta nie jest
                                                przekonana, że daliśmy spokój. Nikt nie ma ochoty na coś takiego, zapewniam Cię.
                                                • bri Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 16:19
                                                  Tak, to jest dokładnie moja troska. Bo widzę gołym okiem, że wiele kobiet
                                                  zgadza się na rzeczy, na które zupełnie nie mają ochoty. To co Ty pisałaś też
                                                  nie brzmiało entuzjastycznie, wybacz jeśli źle Cię zrozumiałam.

                                                  Wytłumacz mi dlaczego "dać dupy" albo "obracać" to mało feministyczne
                                                  wyrażenia? Dać dupy może też facet i kobieta jak najbardziej może też kogoś
                                                  wyobracać.
                                                  • dagmama Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 16:26
                                                    "Czuję się świetnie, wspaniała i pożądana przez ileś osób i bez tego :) I nie
                                                    jest mi potrzebne dać dupy obcemu facetowi dla lepszego samopoczucia, a już z
                                                    pewnością nie potrzebuję dla poprawy samopoczucia patrzeć jak mój mąż obraca
                                                    jakąś obca kobietę :)"

                                                    No, ale to o sobie pisałaś, że to by było danie dupy, a o mężu, że obraca. Nie
                                                    widać, żeby to dotyczyło mężczyzny rónież.
                                                    Dla mnie to obrzydliwe wyrażenie i nie dlatego, że jestem pruderyjna, tylko po
                                                    prostu nie lubię tych określeń.

                                                    Jeśli nie było Twoją intencją mnie obrazić, to w porządku.
                                  • dagmama Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 15:43
                                    Nie chodzi o wstrzemięźliwość, tylko o to, że tak samo uważają na siebie, jak
                                    my. Zaufanie polega na tym, że się bez siebie nie zdradza. Jeśli to zdrada dla
                                    Ciebie, dla mnie nie.
                                    • bri Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 15:50
                                      Nie jest to zdrada w sensie, że zawodzisz czyjeś zaufanie. Ale wiernością tego
                                      bym nie nazwała.

                                      A jak oni na siebie uważają to nie masz niestety pojęcia. To że są po ślubie
                                      niczego nie gwarantuje. A to że szukają drugiej pary do zabawy oznacza, że
                                      lubią przygody seksualne i dają sobie duże przyzwolenie w tych sprawach. Nawet
                                      seks tylko z mężem, któremu się bezgranicznie ufa nie daje Ci 100% pewności, że
                                      się niczym nie zarazisz bo mąż może Cię zdradzić; ma taką fizyczną możliwość.
                                      Statystycznie rzecz ujmując - im więcej partnerów tym większe ryzyko zakażenia.
                                    • ileczka76 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 16:00
                                      zgadzam się z dagmamą:))
                                      to bez sensu tłumaczyć Wam cokolwiek, jeśli sami nie macie takich ciągot...
                                      chcecie, to spróbujcie, nie- to nie, trochę tolerancji -nie musicie nas
                                      rozumieć, ale zaakceptujcie inne preferencje.
                                      i te wszystkie zgryźliwości naprawdę sobie darujcie...
                                      • bri Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 16:10
                                        Ileczka ja rozumiem, że można mieć na to ochotę. Rozumiem, że mogą być
                                        niesamowite wrażenia z tego. Kto wie może kiedyś też mi się to przytrafi.

                                        Ale Dagmama musiała się przemóc, żeby umożliwić mężowi realizację JEGO
                                        fantazji. A przynajmniej tak to opisała. Rozumiesz róznicę?
                                        • ileczka76 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 16:35
                                          jasne, że rozumiem.
                                          ale wydaje mi się, że gdyby tego naprawdę nie chciała, to mąż nie byłby jej
                                          przekonać w żaden sposób- takich rzeczy nie robi się dla przyjemności drugiej
                                          osoby- samemu trzeba czerpać z tego satysfakcję...
                                          może i miała przed pierwszym razem jakieś opory - każdy ma na początku, ale
                                          skoro zdarzyły się kolejne razy, to najwidoczniej miała rzeczywiście taką
                                          potrzebę...
                                          • bri Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 16:42
                                            Patrz wyżej - wspomnienia Jane Fondy.

                                            Patrz to forum - gdzie masa kobiet opisuje jak robi rzeczy na które nie ma
                                            ochoty, tylko dlatego że uważają, iż powinny.
                                            • dagmama Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 16:47
                                              No, mojego wątku, że coś robię, bo powinnam, to raczej nie znajdziesz.
                                              A nie, powinnam dzwonić do mamy, a nie mam ochoty i nerwów, ale to na innym
                                              forum...
              • Gość: Ada Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? IP: *.opera-mini.net 01.05.15, 07:01
                Tak jak do trojkata wiek partnera nie odgrywa wiekszej roli bo maz zgodzil sie na na starszego i mlodszego obydwa trojkaty byly wspaniale dla nas obu podniecajace.Tak do wymiany partnerow z inna para wiek mamy zblizony i tak powinno byc.
    • bri Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 14:47
      Czytam teraz autobiografię Jane Fondy (fascynująca książka BTW). Pisze ona
      m.in., że z jednym ze swoich meżów brała wielokrotnie udział w seksie grupowym.
      Pisze, że wtedy jej się wydawało, że nie może odmówić; że powinna spróbować; że
      wyjdzie na pruderyjną mieszczkę, jeśli się nie zgodzi itp. Pisze też, że teraz
      wyraźnie widzi, że tego nie lubiła. Zgadzała się bo chciała być idealną żoną;
      chciała go za wszelką cenę przy sobie zatrzymać.
      • ileczka76 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 15:33
        ale to zupełnie inna bajka- ja na przykład nie robię tego dlatego, że chcę
        zrobić przyjemność facetowi realizując jego fantazje..
        to ja fantazjuję na ten temat i tak naprawdę inicjatywa wyszła raczej z mojej
        strony. a tak się szczęsliwie złożyło, że mojego partnera kręcą te same rzeczy...
        nigdy nie zgodziłabym się na coś, na co sama nie miałabym ochoty.
        i moim zdaniem to nie jest zdrada- zdrada to robienie czegoś za plecami drugiej
        osoby, w tajemnicy przed nią, oszukiwanie jej, a my mamy swoją zgodę i pełną
        aprobatę na to, co się dzieje...
        • bri Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 15:36
          OK.
    • gosika78 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 15:10
      Eee, TAKICH fantazji nie miewam :)
      Tak na serio to emocje nie pozwoliłyby mi się dobrze bawić... Przynajmniej z moim obecnym partnerem.
      • oxygen100 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 15:36
        Tak na serio to emocje nie pozwoliłyby mi się dobrze bawić... Przynajmniej z mo
        > im obecnym partnerem

        tego nie wiesz:P umysl ludzki jest baaardzo popie..ny:))
        • gosika78 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 28.06.07, 19:09
          > tego nie wiesz:P umysl ludzki jest baaardzo popie..ny:))
          Co racja to racja, ale taki emocjonalny masochizm (w odróżnieniu od fizycznego :P) nie wchodzi w moim przypadku w grę :/
      • Gość: parka Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 29.06.07, 12:33
        hej
        A my robiliśmy to kilka razy z parami i parę razy z kolegą i bardzo nam obojgu
        się podobało. I będziemy to powtarzać co jakiś czas. Generalnie jest to całkiem
        ciekawe doświadczenie czuć na sobie więcej par rąk, oddechów, trzymać w
        dłoniach dwa penisy itd. Ale kto się tego boi niech nigdy nie próbuje bo tego
        sie nie robi na siłę tylko po to żeby czerpać z tego przyjemność.
        My nie czuliśmy zazdrości z tego powodu tak jak tu niektóre dziewczyny piszą że
        chyba by zabiły partnera i drugą kobietę. Ale niektórzy ludzie są zazdrośni o
        spojrzenia parntera na płeć przeciwną np. na ulicy więc co tu mówić o czymś
        takim jak seks grupowy.
        Każdy robi to co lubi.
    • Gość: nietykalna123 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? IP: *.mlynary.net 29.06.07, 12:42
      Jeśli ktoś się pieprzy tylko dla pieprzenia
      to jaka to różnica z iloma naraz?
      Ale takie rzeczy nie powinny dziać się w związkach opartych
      na uczuciach, bo na pewno je zabiją.
    • Gość: mk Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.07, 12:54
      Na wymianę partnerki chyba bym się nie zgodził, ale zrobić to ze swoją na oczach
      innej parki - czemu nie ;)
      • ileczka76 Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 29.06.07, 13:37
        od tego się zaczyna, hie hie..:)))
      • macierka Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 07.07.07, 21:12
        Ciekawe, co na to Twoja partnerka:)
    • seksownisia Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? 07.07.07, 22:18
      Nie mam szacunku dla osób, które to robią. Uważam, że jeśli się kogoś kocha szczerze i z całego serca, to nigdy nie będzie się chciało "oddać swojej partnerki". Ja już się czasem zastanawiam nad sensem istnienia niektórych ludzi. Tak mi ich wtedy cholernie żal...
    • Gość: Alicja. Re: Seks dwóch par - zboczenie czy urozmaicenie? IP: *.centertel.pl 30.12.15, 09:06
      Napewno nie jest to zboczenie.
      Co powiecie na coś takiego:
      Sex z druga para ale bez wymiany partnerami.
      Sex z dobrze nam znanymi osobami którzy są naszymi przyjaciółmi od niepamiętnych lat.
      Spotykamy się co jakiś czas na wspólny sex ale nie wymieniamy się partnerami , każdy robi to z swoim partnerem ale robimy to razem. Dla mnie to fantastyczna sprawa nigdy nie interesowała mnie zdrada ale bardzo chciałam zobaczyć innych nago i jak to robią. Fajnie jest widzieć i bawic się z innymi ale bez wymiany . Można wiele rzeczy wymyślać i świetnie się bawic razem a nie zamieniać partnerów.
      Co myślicie o takiej zabawie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka