Dodaj do ulubionych

Chodzę na dziwki z winy mojej żony

08.07.07, 14:47
Kocham ją ale czuje niedosyt jeśli chodzi o nasze życie seksualne. Chodzi o
to, że żona za nic w świecie nie chce się zgodzić ani na anala ani na
zrobienie loda z połykiem. Naprawdę się starałem, prosiłem, błagałem,
groziłem ale przede wszystkim spokojnie tłumaczyłem i przekonywałem. Wszystko
na nic a jedynym argumentem było nie bo nie bo ta dziurka służy do czego
innego No i co ja poradzę na to, że mam taka pruderyjna kobietę? Kocham ją
bardzo i szanuję ale zacząłem chadzać na dziwki a tam nie mam problemów ani z
analem ani z lodzikiem z połykiem. Wreszcie czuje satysfakcje z życia
seksualnego. W sumie jeżeli żona o niczym nie wie to nie widzę problemu. Jak
mówią czego oczy nie widza tego sercu nie żal. Weźcie do sobie do serca
dziewczyny. Jak będziecie takie pruderyjne i nie będziecie się godzić na
anal, na robienie francuza z połykiem to wasi faceci po prostu pójdą do
innej. W przyrodzie nic nie ginie.
Ale to nie jest tak, że ona nie chciała a ja od razu poleciałem na panienki.
Prosiłem, błagałem, przekonywałem, tłumaczyłem i wszystko grochem o ścianę.
Przecież ona nawet nie spróbowała. a może by się to jej spodobało? ale jak
ktoś od razu jest na nie to co miałem zrobić? Po roku stwierdziłem, że nic z
tego nie będzie i tylko dziwka może mi dać to czego nie daje mi ukochana
kobieta.
Obserwuj wątek
    • Gość: nietykalna123 Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.mlynary.net 08.07.07, 15:16
      >Po roku stwierdziłem, że nic z
      > tego nie będzie i tylko dziwka może mi dać to czego nie daje mi ukochana
      > kobieta.

      Ukochana kobieta??? Przez kogo ukochana?
      Ty ją kochasz chodząc na dziwki, a ona Cię kocha tak, że
      nawet się nie wysili na odrobinę szaleństwa dla Ciebie?
      Ludzie, to jest miłość??? Pomyłka pojęć!
      • Gość: sundry Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 15:23
        Myślę,że to prowokacja.
        Kochający nie chodzą na dziwki.
        Nietykalna->robienie loda z połykiem to jest miernik miłości?:)
        • Gość: satt Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.07, 15:27
          skoro nie chce po co u diabla zmuszac ?
          • Gość: ona Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.07, 15:31
            Jestes czlowieku zalosny....i na dodatek egoista...JA JA JA....wez sie lepiej
            kopnij sam w zadek...i obys zlapal syfa...
        • Gość: NIETYKALNA123 Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.mlynary.net 08.07.07, 15:30
          >Nietykalna->robienie loda z połykiem to jest miernik miłości?:)

          Jasne, że nie. Ale mówienie NIE bo NIE świadczy
          o przesadnej miłości, ale WŁASNEJ.

          Być może to jest prowokacja, ale sądzę, że przykład mógłby
          być z życia wzięty.
          • Gość: żonka Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 15:39
            napewno tak czesto jest-faceci w ten sposob tłumacza seks z prostytutkami, ze
            to z winy żony,ze nie daje tak jak on by chciał...cos w tym napewno jest.tez
            nie rozumiem tych żon, wystarczy troche chęci i otwarcia na potrzeby męża, choć
            z drugiej strony to tez kwestia temperamentu. nikt mi nie wmowi,ze zadowolony z
            zycia seksualnego w domu facet bedzie bywalcem agencji. a po co ma tam chodzic?
            i płacic i martwic sie o choroby itd skoro w domu ma wszystko czego chce, w
            ilosciach satysfakcjonujacych, bez stresu i z ukochaną kobietą...a my-zony-
            cóż, nikt nam nie obiecywał,ze w małżenstwie będzie łatwo ;-)
            • lvivianka Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony 08.07.07, 16:33
              dlatego nie chce byc zona:) kochanka brzmi duz lepiej - i zeby nie bylo:
              mieszkam ze swoim facetem:P
            • Gość: julka Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 16:38
              szukasz koleś usprawiedliwienia? tak...ktoś musi być winny. najlepiej zrzucić
              winę na żone,bo to z nią jest coś nie tak,prawda? mogę ci napisać tylko tyle że
              każdy dupek potrzebuje usprawiedliwienia.
    • lvivianka Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony 08.07.07, 16:35
      a co do janeczka: oj chyba sie chlopaczku nie bardzo starales o tego loda,
      zycze wiecej zculych kontaktow z dziwkami i zlapania parcha, jesli nie masz
      nawet tyle odwagi, by skonczyc zaklamany zwiazek z kobieta z ktora jestes
      (szkoda, ze ludzie dopiero po slubie "sprawdzaja sie" w lozku)
    • Gość: no Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 16:54
      jak nastepnym razem pojdziesz,zabierzesz mnie ze soba...
    • Gość: no prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 16:55
      dziwie ci sie,ze czas marnujesz przed komputerem,chlopie do dziela,idz w swiat
      i swoja uroda zdobywaj kobiety
    • summerlove Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony 08.07.07, 18:40
      żałosne
      a może żona nie chce połykać bo twoja sperma jest śmierdząca i trująca, a tak
      naprawdę to zdradza cię z tuzinem facetów i im łyka i zgadza się na anal.
      Należałoby ci się.
    • Gość: ona27 Re: janek_himmilsbach IP: 83.16.178.* 08.07.07, 20:18
      > Wreszcie czuje satysfakcje z życia seksualnego.

      A co przed ślubem czułeś tą satysfakcję?, przed ślubem robiła ci lodzika z
      połykiem i udostępniała tą drugą dziurkę?? Na pewno nie, to po co się z nią
      ożeniłeś, skoro nie miałeś tej satysfakcji z życia seksualnego? Jasno i wyraźnie
      wiedziałeś że ona takiego seksu nie preferuje, a mimo wszystko ożeniłeś się z
      nią. A teraz narzekasz, dopiero teraz zaczęło cię to koleć w męską dumę. Jasne
      najlepiej zwalić całą winę na żonę, że to ona cię zmusiła do takiego kroku jak
      dupczenie dziwek, blee jesteś sam sobie winien, obyś jakiegoś parcha dostał,
      tylko szkoda mi Twojej żony, abyś czasem coś jej do domu nie zwlókł, jakiegoś
      syfa i ją jeszcze nim zaraził.
      Mój facet od samego początku wiedział że nie preferuję analu ani lodzika z
      połykiem, uszanował moją decyzję. Teraz jesteśmy od dwóch lat małżeństwem.
      Kochamy się często, jest namiętnie i cudownie, jest również seks oralny ale bez
      połyku, ale potrafię mu to wynagrodzić cudownymi pieszczotami, i nie ma rutyny.
      Wszystko jest ok.
      • Gość: nietykalna123 Re: janek_himmilsbach IP: *.mlynary.net 08.07.07, 20:44
        Seks, miłość,szacunek, uczciwość, odpowiedzialność - byle dupek
        nie potrafi tego sensownie utrzymać w całości.
        Płynie z prądem swego chciejstwa i nawet do głowy mu nie przyjdzie,
        że to nie fair.
      • Gość: Pan Dobra Rada Re: janek_himmilsbach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 21:19
        Hahaha.. :] Ale Ty jesteś naiwna.. :] A najlepsze jest to, że nie rozumiesz
        problemu.. :] Zadam Ci więc pytanie wprost.. :] "Czy kochasz na tyle swojego
        Faceta, że zgodziłabyś się na seks analny ( choćby na próbę ), gdyby była to
        rzeczy, której bardzo pragnie?".. :] Zrobiłabyś to dla Niego..? :] No jestem
        ciekaw.. :] Bo widzisz.. "Miłość" to podobno "zdolność do poświęceń".. :]
        Podobno.. :] Wiele razy słyszałem ten pusty "frazes" od kobiet.. :] I co się
        okazuje..? :] Mówią tak TYLKO wtedy, gdy jest im to na rękę, ale żeby tak DAĆ
        coś od siebie..? :] Po co..?! "Kocha, to zaakceptuje mnie taką, jaka JA chcę
        być, prawda..?" :]:]:]

        PS: I żeby nie było.. :] Nie robię teraz za rzecznika ds. "seksu analnego i
        stosunku oralnego z połykiem".. :] Walczę z Waszym idiotycznym sposobem
        myślenia, KTÓRY TO JEST, ZE WSZYSTKICH TYCH SPOSOBÓW, NAJBARDZIEJ NASTAWIONY NA
        "JA".. :]
        • nietykalna123 Re: janek_himmilsbach 08.07.07, 21:51
          PDR, wiedziałam, że znowu zarzucisz nam babski egoizm. :)
          Ale pomyśl, kto jest w tym wypadku większym egoistą.
          Jesli facet nie dostaje tego czego pragnie i w efekcie odwraca
          się na pięcie obrażony, kierując swoje kroki prosto do burdelu, bo on
          MUSI dostać to, co chce, to kim on jest???.
          My kobiety miewamy miesiączki, chodzimy w ciąży przez 9 miesięcy,
          mamy okres połogu, boimy się ciąży. Czy to znaczy, że w tym czasie
          musimy drżeć o Waszą wierność?
          Chyba każdy z nas żyje z jakimiś niespełnionymi oczekiwaniami,
          marzeniami. Poza tym kobieta do pewnych rzeczy musi dojrzeć,
          także w seksie. Dużą dawką czułości, cierpliwości, można naprawdę sporo uzyskać. Właściwie wszystko jest proste, kiedy ludzie się kochają. Wtedy nie ma
          mowy o poświęceniu podczas uprawiania seksu. Wszystko dzieje się spontanicznie.
          Jednak jeśli tej miłości brak, to niestety trzeba iść na ustępstwa.
          Tylko pytanie jak daleko.
          • Gość: Pan Dobra Rada Re: janek_himmilsbach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 22:04
            > My kobiety miewamy miesiączki, chodzimy w ciąży przez 9 miesięcy,
            > mamy okres połogu, boimy się ciąży. Czy to znaczy, że w tym czasie
            > musimy drżeć o Waszą wierność?

            Teraz to trywializujesz sprawę.. ;) Wiadomo, że nie o to chodzi.. :] Ale ja Ci
            to wytłumaczę inaczej.. :D :] Załóżmy, że chcesz mieć dzieci, a Twój mąż mówi,
            że nie chce mieć dzieci za żadne skarby, bo dzieci nie lubi i nie widzi się w
            roli opiekunki.. :] ( No! Mam nadzieję, że w tym momencie większość Pań poczuła
            się oburzona i wstrząśnięta.. :] ) Będziesz musiała wybierać, bo na szali
            położyłaś dwie rzeczy.. Wasz "związek" i Twoje "szczęście".. :] I teraz
            pytanie.. Co wybierzesz..? :] Prawidłowa odpowiedź brzmi: "nie powinnaś w ogóle
            wybierać".. :] Rozumiesz..? :] Tu nie chodzi o walkę o jakiś tam "lodzik z
            połykaniem".. :] Tu o walkę o "własne pragnienia".. :]
            • Gość: Pan Dobra Rada Re: janek_himmilsbach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 22:09
              PS: Dla ścisłości powiem, że, oczywiście, nie pochwalam ani w żaden sposób nie
              popieram rozwiązania tego problemu poprzez "wizytę u prostytutki".. Problem
              jest, owszem, poważny, natomiast takie "rozwiązanie" jest zwyczajnie "żałosne"..
              :/ Nie mniej jednak, jestem w stanie zrozumieć frustrację mężczyzny, który
              został postawiony w takiej sytuacji.. :/
              • nietykalna123 Re: janek_himmilsbach 08.07.07, 22:30
                > Tu nie chodzi o walkę o jakiś tam "lodzik z
                > połykaniem".. :] Tu o walkę o "własne pragnienia".. :]

                No własnie! Przede wszystkim nie walczą ze sobą Ci,
                którzy się kochają.A tu nie ma mowy nawet o kompromisie.
                Rozumiem o co Ci chodzi, no i już w moim pierwszym poście napisałam,
                że w tym związku nie ma miłości ani z jego, ani z jej strony.

                I też rozumiem frustrację faceta, ale kto się kieruje namiętnością,
                ten miewa kłopoty. Poza tym przyzwoitość wymaga, by iść przez życie
                choćby z odrobiną uczciwości, lojalności i .. poświęcenia.:)
                Tak, tak- poświęcenia! No nie wiem, dla jakiś wyższych celów.
                Może mają dzieci?
                Skoro ona nie chciała się poświęcić, to może on?
                Hahaha….Może rzućmy monetę? :D

                Rozmowa damsko- męska, która zdementuje plotki o naszym wspólnym pochodzeniu.:)))
                • Gość: Pan Dobra Rada Re: janek_himmilsbach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 09:41
                  > Rozmowa damsko- męska, która zdementuje plotki o naszym wspólnym pochodzeniu.:)
                  > ))

                  Eee, no co Ty..? :P Przecież nie od dziś wiadomo, że najlepiej to mi się
                  dyskutuje z samym sobą.. :P Hahaha.. :P ;)
                  • Gość: nietykalna123 Re: janek_himmilsbach IP: *.mlynary.net 09.07.07, 10:42
                    Dla mnie to forum jest jak rodzaj prymitywnej rozrywki,
                    której czasami potrzebuję. To tak, jakby napić się piwa.
                    No właśnie- chyba ostatnio za często piję TO piwo. :)
                    Nie wkładam tyle serca w swoje wypowiedzi co Ty,
                    głównie dlatego, że moderatorzy za dużo kasują,
                    a poziom intelektualny połowy tu obecnych pozostawia wiele do życzenia.
                    Wczoraj nieźle się uśmiałam czytając na onecie na forum
                    wypowiedzi ludzi na temat, czy jest sens chrzcić dziecko.
                    Są miejsca, gdzie można- przysłowiowo- boki zrywać.
                    Ludzie są świetni, a to co najbardziej w nich lubię,
                    to poczucie humoru, które na ogół
                    idzie zawsze w parze z inteligencją.:)

                    A wracając do tego tematu, zastanawiałam się jeszcze nad jedną rzeczą.
                    Czy ten facet wart jest poświęcenia. Nie lubię tego słowa,
                    ale skoro już padło, to niech będzie. Czy dla każdego mężczyzny,
                    z którym się wiążemy warto robić coś wbrew sobie?
                    • Gość: poziom IQ Re: janek_himmilsbach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 11:25
                      za to twoj poziom jest tak wielki ze boki mozna zrywac,bo jesli masz
                      ponadprzecietna inteligencje,to bys nawet czasu nie marnowala na ten motloch
                      piszacy-widac ze spotkaly sie dwie zakompleksione osoby tworzac jednoczenie
                      krag wzajemnej adoracji
                      • Gość: Pan Dobra Rada Re: janek_himmilsbach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 17:43
                        > widac ze spotkaly sie dwie zakompleksione osoby tworzac jednoczenie
                        > krag wzajemnej adoracji

                        I przyszła trzecia "niezakompleksiona", która nie wytrzymała sielanki dwóch
                        poprzednich.. :] Faktycznie, czasami to można boki zrywać.. :D
                        • Gość: nietykalna123 Re: janek_himmilsbach IP: *.mlynary.net 09.07.07, 19:25
                          PDR, z szacunkiem przyglądam się, ile czasu i energii poświęcasz na
                          to, by udowodnić niektórym, że każda rzecz ma dwie strony
                          (niestety, idioci i fanatycy widzą zawsze tylko jedną),
                          że poza białym i czarnym istnieją jeszcze inne kolory i
                          nie widzę sensu tego trudu.
                          Bo spójrz, niektórzy bez wysiłku osiągają szczyty, np. szczyt głupoty,
                          jak np. poziomIQ. Nawet nie zadaję sobie trudu, by mu odpowiedzieć,
                          tak jak on nie zadał go sobie, by zauważyć, o czym my tu gadamy. :D
            • Gość: M Re: janek_himmilsbach IP: *.icpnet.pl 09.07.07, 13:28
              > Teraz to trywializujesz sprawę.. ;) Wiadomo, że nie o to chodzi.. :] Ale ja Ci
              > to wytłumaczę inaczej.. :D :] Załóżmy, że chcesz mieć dzieci, a Twój mąż mówi,
              > że nie chce mieć dzieci za żadne skarby, bo dzieci nie lubi i nie widzi się w
              > roli opiekunki.. :] ( No! Mam nadzieję, że w tym momencie większość Pań poczuła
              > się oburzona i wstrząśnięta.. :] ) Będziesz musiała wybierać, bo na szali
              > położyłaś dwie rzeczy.. Wasz "związek" i Twoje "szczęście".. :] I teraz
              > pytanie.. Co wybierzesz..? :]

              Dajesz bardzo kiepskie przyklady na to kobiece myslenie wylacznie o sobie.
              Dlaczego? Bo sa symetryczne. Np. Twoj przyklad z checia zostania matka. Tzn.
              wedlug Ciebie jezeli kobieta, mimo sprzeciwu meza, bedzie na niego wywierala
              presje to z jej strony to bedzie egoizm. Ale jezeli w tej samej sytuacji,
              mezczyzna nie bedzie chcial sie zdecydowac na dziecko, to to juz egoimem nie
              bedzie.
              Niestety albo i stety, we wspolnym zyciu OBIE strony dla dobra wspolnego powinny
              isc na kompromis. A usprawiedliwianie swoich wypadow na "panienki"
              niewystarczajaca "obsluga" przez zone, jest zenujace. Na podobnej zasadzie mozna
              sie tlumaczyc z kradziezy - mam duze wymagania finansowe, ale szef mi malo
              placi, w takim razie to czego mi brakuje do szczescia ukradne...
              • Gość: Pan Dobra Rada Re: janek_himmilsbach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 17:52
                > wedlug Ciebie jezeli kobieta, mimo sprzeciwu meza, bedzie na niego wywierala
                > presje to z jej strony to bedzie egoizm. Ale jezeli w tej samej sytuacji,
                > mezczyzna nie bedzie chcial sie zdecydowac na dziecko, to to juz egoimem nie
                > bedzie.

                Nie, ZUPEŁNIE nie o to mi chodziło.. ;) To miał być przykład na to, że może się
                zdarzyć, iż Wasza "ukochana" połówka oświadczy, że "nie chce Wam umożliwić
                realizację własnych marzeń".. :] ( to jest metafora/przenośnia, innymi słowy
                proszę nie skupiać się na treści a na "wybrzmieniu".. ;) ) Przykład jest, według
                mnie BARDZO trafny, a to ze względy na jego WAGĘ, z Waszego punktu widzenia.. :]
                Oczywiście nietaktownym jest przyrównywać "chęć posiadania dziecka", do "chęci
                przeżycia stosunku oralnego wraz z połykaniem" ( i znowu, żeby nie było, nie
                chodzi mi konkretnie o TEN akt, to jest TYLKO jeden z wielu możliwych przykładów
                ), nie zmienia to jednak faktu, że PRAGNIENIE związane z posiadaniem jednego i
                drugiego jest dla obu płci PORÓWNYWALNE, a co za tym idzie, FRUSTRACJA wskutek
                niemożności zaspokojenia tegoż pragnienia TAKŻE JEST PORÓWNYWALNA.. :] Jeżeli
                więc kobiety krzyczą, jakimi to ^#&^*$#& ( wstaw co chcesz ) są mężczyźni,
                którzy oczekują realizacji ich potrzeb, nie najpierw DOBRZE się zastanowią co by
                było, gdyby, na przykład, zabronić im posiadać dzieci.. :] Przecież trzeba
                uszanować wolę partnera, prawda..? :] I zaakceptować Go takim, jakim jest.. :]:]:]
                • summerlove Re: janek_himmilsbach 09.07.07, 18:00
                  "Nie, ZUPEŁNIE nie o to mi chodziło.. ;) To miał być przykład na to, że może się
                  zdarzyć, iż Wasza "ukochana" połówka oświadczy, że "nie chce Wam umożliwić
                  realizację własnych marzeń".. :]"



                  Ale nie porównuj marzenia Twojej kobiety o posiadaniu dziecka do Twojego
                  marzenia o tym aby ona połknęła Twoją spermę.. bo to jest jednak duża różnica.
                  I nie mam tu na myśli "autora" czy "właściciela" tego marzenia.

                  • Gość: nietykalna123 Re: janek_himmilsbach IP: *.mlynary.net 09.07.07, 20:18
                    > Ale nie porównuj marzenia Twojej kobiety o posiadaniu dziecka do Twojego
                    > marzenia o tym aby ona połknęła Twoją spermę.. bo to jest jednak duża różnica.
                    > I nie mam tu na myśli "autora" czy "właściciela" tego marzenia.

                    To był tylko przykład, który miał być tylko ilustracją, a Ty
                    odebrałaś go jak porównanie.

                    Ps. No widzisz, już pamiętam , ze jesteś kobieta.
                    A zalogowana bywam tu również, jednak z czystego lenistwa piszę
                    przeważnie "na dziko".
                    • summerlove Re: janek_himmilsbach 09.07.07, 22:56
                      Ok, przykład, ale można było dać inny, bardziej "proporcjonalny".
                      Jeśli mowa o oralu, to np gdyby kobieta chciała, a facet by jej tego nie robił.
                      Ale szczerze mówiąc wątpię czy z tego powodu kobieta poszłaby do jakiegoś
                      innego a później mówiła "zdradzam męża, to jego wina bo nie robi mi minety".
                      albo, co do wsadzania w tyłek "mój mąż nie chce żebym wsadzała mu w tyłek
                      wibrator. nawet nie chciał spróbować. powiedział NIE I JUŻ. więc chodzę do
                      innych".
                  • littleamber Re: janek_himmilsbach 10.07.07, 10:40
                    Wg mnie jesteś egoistyczną świnią, która myśli tylko o sobie. Co z tego, że
                    twoja żona nie wie o dziwkach. Zastanów się, jakby się poczuła, gdyby się
                    dowiedział. Czy nikt cię nie nauczył, że w seksie jest dozwolone wszystko, jeśli
                    oboje partnerzy tego chcą? Twoja żona nie jest gotowa na taką formę seksu, jak
                    piszesz i może nigdy nie będzie gotowa. A ty skoro ją kochasz i ci na niej zleży
                    powinieneś to uszanować! Naprawdę, nie chciałabym mieć cię za męża!
                • Gość: M Re: janek_himmilsbach IP: *.icpnet.pl 09.07.07, 22:34
                  Ale zwiazek nie polega na tym, kto kogo wykorzysta. A w koncu przymuszanie kogos
                  do zrobienia czegos wbrew woli tej osoby jest wykorzystywaniem. Tak samo jak nie
                  jest spelnianiem zachcianek drugiej strony, mimo wlasnego oporu czy to
                  fizycznego czy psychicznego. Na szczescie, jezeli ludzie zle sie dobrali i nie
                  potrafia oboje byc spelnieni w zwiazku lub nie potrafia osiagnac kompromisu,
                  moga sie rozstac.
                  • Gość: Pan Dobra Rada Re: janek_himmilsbach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 23:34
                    > moga sie rozstac.

                    Dokładnie.. :) Ja przecież nie powiedziałem ani razu, że ktoś MUSI robićkomuś,
                    albo MUSI być z kimś na siłę.. :) A co do przymuszania.. Hmm.. Wiesz, postawię
                    hipotezę, że GDYBY mężczyźni nie "nalegali" ( mimo takiej potrzeby ) na seks,
                    GDYBY kobiety ( przy obecnym sposobie wychowywania, albo może nie "obecnym", a
                    tym "klasycznym" ) wiedziały, że ZAWSZE mogą powiedzieć "nie", to przytłaczająca
                    WIĘKSZOŚĆ kobiet do n-tego roku życia nie wiedziałaby ani czym jest seks, ani co
                    mogą na tym zyskać, ze względu nie na "instynkt", co ze względu na "wpojone
                    zahamowania".. :] Tak mi się wydaje.. :] Obecna, niska średnia wieku pierwszego
                    współżycia, jest spowodowana głównie "presją otoczenia", także, a może przede
                    wszystkim, presją męskiego otoczenia.. Czy jest to złe, czy dobre, można by
                    długo dumać.. I tak, i nie.. Nie to jest jednak najważniejsze w tym, do czego
                    zmierzam.. Ważne jest to, że kobiety "starając" się o partnera SĄ W PEŁNI
                    ŚWIADOME TEGO, W JAKI SPOSÓB GO "UWIEŚĆ" ( wiem, brzydkie słowo, ale niech
                    zostanie ).. Dlatego ŚMIESZNYM dla mnie jest zasłanianie się kobiet jakąś
                    "moralnością", czy "niesamowitymi zasadami", podczas gdy zasady "O TAKIEJ SAMEJ
                    WADZE" złamały już dawno świadome tego, że mężczyźni, chcąc, czy nie chcąc, do
                    seksu dążą ZAWSZE.. Wtedy TEŻ mówiły "nie", wtedy TEŻ się bały, wtedy TEŻ
                    uciekały tłumacząc swój "strach" w najróżniejszy sposób.. Więc pytanie jest
                    proste.. SKĄD MOŻECIE BYĆ PANIE PEWNE, ŻE I TYM RAZEM NIE POSTĘPUJECIE W SPOSÓB
                    ANALOGICZNY, TO ZNACZY, SKĄD MOŻECIE BYĆ PEWNE, ŻE PO RAZ KOLEJNY, W SPOSÓB
                    SZTUCZNY OGRANICZACIE SOBIE ( I NIE TYLKO SOBIE ) ŚWIAT EROTYCZNYCH DOZNAŃ,
                    PODCZAS GDY CZAS POWINIEN WAS NAUCZYĆ, ŻE CZASAMI MÓWIĄC "TAK", ZAMIAST "NIE"
                    NAWET WBREW SOBIE, MOŻECIE NA TYM ZYSKAĆ..? No skąd..? :] Z przekonania..? :]
                    Słaby argument.. :] Nie mówię, żeby nagle wszystkie Panie smakowały w "stosunku
                    analnym".. Mówię, że czasami warto jest czegoś spróbować, ZANIM zacznie się to
                    krytykować w sposób BEZPODSTAWNY.. :]

                    A tak na marginesie, w wątku o seksie analnym, wiele Pań przyznało się do
                    uprawiania tego typu "miłości", stwierdzając jednocześnie, że musiano je do tego
                    wręcz "przymuszać" ( to jest oczywiście wyolbrzymienie ), a dziś są za to
                    wdzięczne.. :) Skąd więc pewność, że nie jest tak i tym razem..? :) Nie
                    twierdzę, że MUSICIE się na to godzić.. Ani nawet nie twierdzę, że musicie się
                    od razu godzić na "stosunek analny", bo to jest tylko PRZYKŁAD, chodzi mi o to,
                    że wypowiadacie się na ogół w sposób WYBITNIE tendencyjny, w większości ZE
                    STRACHU, niż z konkretnych pobudek.. :] A to nie jest specjalnie "mądre".. :)
                    • Gość: nietykalna123 Re: janek_himmilsbach IP: *.mlynary.net 10.07.07, 07:27
                      > Dlatego ŚMIESZNYM dla mnie jest zasłanianie się kobiet jakąś
                      > "moralnością", czy "niesamowitymi zasadami"

                      Hej, PDR, nie ma nic niewłaściwego w posiadaniu zasad i
                      kierowaniu się nimi w życiu. :)
                      A jeśli chodzi o seks, to autor tematu wymaga
                      perwersyjnych zachowań, czyli raczej nietypowych, a wszystko
                      co leży poza granicą normy nie musi być akceptowane.
                      No i nie kłóć się ze mną, bo powiedzą, że kłócisz się sam z sobą. :P

                      To tyle, bo robota czeka. :)
      • utopiona_w_pomaranczach Re: janek_himmilsbach 08.07.07, 22:39
        Jesteś tego pewna? A może tak samo jak "niewinny: autor tematu, zdradza cię po
        cichu....
      • echtom Re: janek_himmilsbach 09.07.07, 11:54
        Może się ożenił, bo ładna, dobrze gotuje, dba o dom albo ma jeszcze inne
        zalety. Ale skoro w małżeństwie nie można mieć wszystkiego, warto chyba
        dopasować się w tym, co jest dla kogoś najważniejsze.
    • net79 Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony 08.07.07, 20:47
      Chodzisz na dziwki, bo tak chcesz i jak widać masz instrumentalne podejście do
      kobiet...
      Żadnej winy Twojej żony tu nie ma, poprostu ona ma inne potrzeby, wrażliwośc i
      podejście do ciała, pewnie bardziej je sznuje niż ty. Jesli by ci powiedziała,
      że bardzo chciałaby podczas seksu pobawić się trzonkiem od tłuczka w twojej
      dupie, a ty po raz setny nie spełniłbyś jej oczekiwań, to ją upoważnia i w
      pełni usprawiedliwia w twoich oczach, jeśli znajdzie se takiego co to lubi jak
      mu sie trzonkiem w dupie gmera i lubi łykać cytrynę z chrzanem, bo jej sie tak
      podoba. Wiesz swoje rady wsadź se w swoją dupę, albo dziwki której za to
      zapłacisz. Naucz sie tez nazywać rzeczy po imieniu: Chodzę na dziwki, bo mam
      duże potrzeby, dobrze, że moja biedna żona o tym nie wie. W dodtaku straszny ze
      mnie sukinkot, bo chociaż wydaje mi sie, że ją kocham, to nie mam wyżutów.
      Po za tym tylko idiota, imbecyl, lub jakiś niedorobiony emocjonalnie
      popapraniec mógłby coś takiego napisać, więc wnioskuję, że to jakaś bzdurna
      prowokacja zjaranego 17-latka:)
      • summerlove Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony 08.07.07, 20:50
        >Jesli by ci powiedziała,
        > że bardzo chciałaby podczas seksu pobawić się trzonkiem od tłuczka w twojej
        > dupie, a ty po raz setny nie spełniłbyś jej oczekiwań,


        o Boże ;DDD


    • Gość: kikit Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 21:09
      >>Myślę,że to prowokacja.<<

      To na pewno jest prowokacja!!!!!!!
    • Gość: Pan Dobra Rada Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 21:10
      Tak, jak napisała nietykalna ( czyli podobno ja.. :P ), nawet jeżeli to jest
      prowokacja, to przykład jak najbardziej realny.. :) Co więcej, panie, które
      wypowiadają się w tonie "ten facet do dupek", po prostu nie rozumieją problemu..
      :) To mnie akurat nie dziwi.. :] Chciałem tylko zauważyć, że zarówno mówienie
      "ja chcę", jak i mówienie "co z tego, że chcesz, ja nie chcę", to przejaw tego
      samego egoizmu, nie wiem więc, skąd u Was taka krytyka "egoistycznej postawy"
      owego Pana.. :] Przecież prezentujecie ten sam egoizm.. :] Aha, zapomniałem.. :]
      TEN egoizm jest Wam na rękę.. :] Ot, kobieca "moralność".. :]
      • Gość: ona21 Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 08.07.07, 21:48
        >Ot, kobieca "moralność".. :]
        Podwójna moralność. Niezależna od płci.
    • Gość: bombi000 Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.elgrom.laz.digi.pl 08.07.07, 21:35
      niech tak żonka przez ciebie zarazi sie syfem od jakiejś dziwki...wyjdzie to po
      badaniach ginekologicznych...to wtedy zostaną ci tylko dziwki...frajerze!
      • Gość: zolu254%. Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 11:19
        O mój Boże co za .....niby KOCHA żonę.żałosne.biedna kobieta,a on jeszcze
        mówi,że szanuje swoją kobiete. he he.
    • Gość: qq Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 21:43
      gratulacje dla waszego okłamywania się
    • apsik87 Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony 08.07.07, 22:00
      Wiesz co powiem ci jedno-nie kochasz jej naprawdę.Kiedy miałam 15 lat poznałam
      obecnego mojego mężczyznę,on miał wtedy 19.Wtedy mówił mi "no kotku jak
      zaczniemy współzycie będziesz musiała jakoś urozmaicać swoje działania albo
      oralem albo rączką"Ta część jego ciała brzydziła mnie.Wiedział o tym.Zanim to
      zrobiliśmy minęło ok 1,5 roku.Znaleźliśmy kompromis-oral owszem ale bez
      połykania-za to zaczelismy uzywac moich piersi;).Anal odstrasza mnie i
      uzmysłowiłam mu to opowiadajac jak ma mbiegunke czasem i jak on moze mi tam
      grzebać tym w kale.Jego tez to obrzydziło.Kochamy sie i czerpiemy ile wlezie z
      sexu.Umiemy dojść do kompromisu.A dla ciebie milosc nie jest tak ważna jak
      sex.Gdybyś akceptował żonę i kochał ją to naprawno bys zrozumial i szukal innych
      sposobow zadowalania sie.Współczuję jej.Nawiasem mowiac mam dzis 20 lat i jednak
      wiem czym jest sex i milosc.
      • summerlove Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony 09.07.07, 17:32
        >"no kotku jak
        > zaczniemy współzycie będziesz musiała jakoś urozmaicać swoje działania albo
        > oralem albo rączką"


        MUSIAŁA?? A jak nie to co??
        Jakby mi tak chłopak powiedział to by dostał w pysk.
        • Gość: Kris Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.chello.pl 09.07.07, 23:29
          summerlove napisała:
          > MUSIAŁA?? A jak nie to co??
          > Jakby mi tak chłopak powiedział to by dostał w pysk.

          bardzo dobrze, a najlepiej takiego po jajach
          • jablko_adama Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony 09.07.07, 23:30
            pas cnoty na klodke:)




            *************************************

            "Niech każdy ptak ,śpiewa własną pieśń"
            • summerlove Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony 09.07.07, 23:33
              Facetowi??

              ;))
              • jablko_adama Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony 09.07.07, 23:34
                no jasne,widzialem takie z metalu,ale one byly na wystawie sredniowiecznych
                narzedzi tortur



                *************************************

                "Niech każdy ptak ,śpiewa własną pieśń"
                • summerlove Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony 09.07.07, 23:37
                  :)) no nieźle
                  Dobrze że już nie średniowiecze bo co by z Wami było..
                  ;PP
    • Gość: MZ I masz z tego wyrzuty? To normalne. IP: 217.168.193.* 09.07.07, 08:36
      Zona daje ci uczucie, prostytutki zaspokojenie. Tak trzymac
      • Gość: Ava Re: I masz z tego wyrzuty? To normalne. IP: *.chello.pl 10.07.07, 14:05
        bez komentarza
    • Gość: kiki Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.07, 09:50
      facet,jestes zalosny...juz lepszego pretekstu sobie nie mogles wymyslic? poza tym, ciekawe, czy sam dalbys sobie cokolwiek wsadzic do tylka, a potem liczyc,ze jest wystarczajaco czysto.jak ci tak pasuje polykanie, to sprobuj sam i sie zastanow,czy chcesz tego dla ukochanej kobiety.
    • dania_86 Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony 09.07.07, 11:49
      heh, jesteś obleśny!!! je*biesz sie z dziwkami i może jeszcze byś chciał żeby
      żona do buzi wzieła a najlepiej z połykiem ! bleeehhhh jesteś obrzydliwy i
      żałosny !
      o miłości nie masz pojęcia, jak się kocha to się nie zdradza ;
      po co Ci żona ?? po co przysięga - obiecuję Ci miłośc, wierność i uczciwość
      małżeńską ??
      masz satysfakcje z życia seksualnego ?? gdyby nie pieniądza to byś go nie miał,
      za darmo żadna by Ci nie dała !
    • Gość: xxxxx Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.icpnet.pl 09.07.07, 11:59
      pewnie zlapales juz jakiegos trypa i teraz zarazisz nim swoja "ukochana zone"
      hahaha.o kur...a jak mozna byc takim idiota.To nie wiedziales przed slubem ,ze
      zona anala nie lubi? jakby wszyscy lubili to,co ty to na swiecie byloby
      nudno!!!!!
    • Gość: Zdzich Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: 213.17.202.* 09.07.07, 13:45
      Stary szacuneczekimasz racje tak to jest a laski jak nie chca byc zdradzane to
      niech sluchaj swojego faceta a nie tylko fochy stroic
      Zdzich
      • summerlove Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony 09.07.07, 17:34
        Gość portalu: Zdzich napisał(a):

        > Stary szacuneczekimasz racje tak to jest a laski jak nie chca byc zdradzane
        to
        >
        > niech sluchaj swojego faceta a nie tylko fochy stroic
        > Zdzich



        To chyba ironia.. mam nadzieję przynajmniej.
        Jeszcze się podpisałeś pod tymi głupotami..
    • Gość: blondie Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: 86.156.6.* 09.07.07, 20:24
      jak mozesz pisac ze ja SZANUJESZ??????????????wiesz co to jest szacunek???a
      przysiega malzenska?w dupie ja masz!!!jestes plyciutki koles!!!a moze
      powinienes zaproponowac zonie zeby to one pierwsza zapiela cie wtylek
      wibratorkiem-jak zobaczy jaka przyjemnosc ci to sprawia sama bedzie chciala!!!
    • Gość: asia 32 Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.u3d.net 09.07.07, 20:29
      Jako jedna z nielicznych kobiet mogę powiedzieć,że w pełni Cię rozumiem:) bo
      widzę,że większość pań cię tu niezłe pojechało:P Dlatego moje zdanie jest
      takie,aby nie czekać z seksem do ślubu bo to największa głupota.Powiedzmy sobie
      szczerze,jeżeli piszą tu rożne panie coś w stylu"Ja mojemu mężowi nigdy nie
      zorbie loda z połykiem,ale i tak jest szczęśliwy,lub nie uznaje seksu
      analnego,ale mój maż nie ma nic przeciwko" To wręcz chce mi sie śmiać.Moze i
      jest on szczęśliwy,ale możesz być pewne w 99%,że on o tym będzie marzył.Jeżeli
      nawet nie pójdzie do burdelu to moze napotka na swojej drodze jakaś pannę która
      z chęcią to dla niego zrobi.Bądźcie wtedy pewne ze nawet najbardziej zakochany,
      oddany maż pójdzie z nią do łózka.Dlaczego?Bo dostanie to o czym marzył, czego
      ty mu nie dałaś.To,ze poszedł do burdelu wcale nie znaczy ze nie kocha.W życiu
      mężczyzny seks odgrywa bardzo znaczącą role i każda kobieta powinna o tym
      wiedzieć.Jezeli sie kocha swojego męża to można zrobić dla niego wszystko.Jedyny
      układ który wydaje mi sie w porządku to taki kiedy kobieta przed ślubem mówi
      swojemu parterowi,ze nie chce seksu analnego czy czegoś innego. w takiej
      sytuacji przyszły maż powinien sie z tym liczyc.Sadze,ze moja wypowiedz będzie
      skrytykowana przez większość kobiet na tym forum.Ale takie jest moje zdanie i
      przekonania...
      • Gość: no Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 20:35
        ja nie mam takich marzen-chyba cos nie tak ze mna-naogladaliscie sie porno-
        filmow i macie marzenia-prawie jak roboty co zostaja zaprogramowane-zero
        logicznego myslenia polaczonego z uczuciami
        • Gość: nietyklana123 Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.mlynary.net 09.07.07, 20:53
          > ja nie mam takich marzen-chyba cos nie tak ze mna-naogladaliscie sie porno-
          > filmow i macie marzenia-prawie jak roboty co zostaja zaprogramowane-zero
          > logicznego myslenia polaczonego z uczuciami

          Pornografia "robi swoje"- to fakt. Faceci nie mieliby takiej
          wybujałej wyobraźni w łóżku, gdyby nie tego typu seanse filmowe.
          Ale może nas kobiety też przez to ominęłyby niektóre przyjemności?
          (i nie mam na myśli wcale łykania spermy).
        • Gość: asia32 Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.u3d.net 09.07.07, 20:55
          To podziwiam, ze nigdy o tym nie marzyles albo nie miałeś na to ochoty:) Jesteś
          jednym z nielicznych facetów.Teraz pewnie będziesz rozrywany przez kobiety...
          • Gość: no Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 20:57
            jasne-jak narazie jestem sam-hehe
            • Gość: asia32 Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.u3d.net 09.07.07, 22:29
              Poczekaj niech więcej kobiet poczyta twój post to sie będą o ciebie bić :DJakie
              powodzenie tu by mieli tacy faceci jak ty. Ciągle któraś narzeka,ze jej maż
              chce analu,albo loda z połykiem.Taki facet jak ty to skarb.
              • Gość: Pan Dobra Rada Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 23:44
                Tylko co to za "facet", który nie stawia wymagań.. :]
      • summerlove Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony 09.07.07, 23:01
        Gość portalu: asia 32 napisał(a):

        > ale możesz być pewne w 99%,że on o tym będzie marzył.Jeżeli
        > nawet nie pójdzie do burdelu to moze napotka na swojej drodze jakaś pannę
        która
        > z chęcią to dla niego zrobi.Bądźcie wtedy pewne ze nawet najbardziej
        zakochany,
        > oddany maż pójdzie z nią do łózka.Dlaczego?Bo dostanie to o czym marzył, czego
        > ty mu nie dałaś



        Ty tak z doświadczenia czy co?? W takim razie współczuję. Ja jestem pewna że
        mój chłopak NIE poszedłby do żadnej. i jeśli chcesz się z tego śmiać - proszę
        bardzo. ale nie masz prawa oceniać wszystkich facetów tak samo.
      • Gość: Pan Dobra Rada Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 23:42
        Mniej więcej tak to właśnie jest.. :) I mnie też się chce śmiać, jak czytam
        takie wypowiedzi.. :) To, że mężczyzna powiedział "że nie", WCALE nie oznacza,
        że tego nie chce, oznacza natomiast, najczęściej, "zagrywkę polityczną".. :]
        Czyli spokój "na jakiś czas".. :] Kto wie, może do tego czasu uda mu się Was
        rozpracować i jednak powiecie "tak".. :] Pewnie sam bym tak zrobił.. :] Gdybym
        musiał.. :]
    • Gość: hahaha Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.kracen.hor.net.pl 09.07.07, 21:19
      Naoglądał się chłoptaś pornuchów i mu się w pale poprzewracało :D
      Nie ma to jak czerpać satysfakcję z wytrysku w usta byle szmaty i umieszczenia
      swoich klejnotów w jej odbytnicy :D :D :D

      Ech, co za prymityw... :D
      • Gość: kora Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 21:56
        czyli w twoim rozumowaniu zdolność do pośwęceń to seks i lodzik z połykiem
        -wspczuje twojej zonie
        • Gość: hahaha Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.kracen.hor.net.pl 09.07.07, 22:07
          Przecież pisze z ironią babolu! :D
          Też nie popieram takiego zachowania...

          Naucz się czytać...
          • Gość: kora Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 22:22
            ale ja te słowa kierowałam do tego który chodzi na dziwki z powodu zony
            • aniiatka Re: Chodzę na dziwki z winy mojej żony 09.07.07, 22:41
              a chodz SE, twoje sumienie twoja sprawa, skoro masz tak wielkie potrzeby, z
              których nie potrafisz zrezygnować w imie milosci do zony to masz problem, ale
              jak sie mysli ch..em a nie glowa to takie sa konsekwencje.
    • net79 Mam peopozycję 10.07.07, 08:23
      Myslę,że gdybyś na zachętę dla żony zmienił dietę, i sam raz na jakiś czas po
      sexie oralnym spuścił się do szklaneczki i ze smakiem se ją chlusnoł w gardło,
      po jakimś czsie kobitka przełamałaby się:)) Jak to powiedział pan dobra rada,
      (którego indentyfikuję z autorem postu, bo wypowiedzi dokładnie na tym samym
      poziomie)miłośc to poświęcenia, nie tylko wymagania, czy odmowy....Nie zapomnij
      tez żonie kupić miłego wibratorka naturalnych rozmiarów i pozwolić sobie
      załadować w zadek, to takie milusie,jak nie będzie wchodził, zawsze mozna
      posmarowac jakimś lubrykantem :))))) panu dobra rada doradzam dokładnie to
      samo:) No i jeszcze dorosnąć do sexualności i poważnych związków. Chociaz do
      tego drugiego nie koniecznie, zawsze można zostac wolnym strzelcem i wtedy
      żadna baba nie będzie chciała z wami dzieci, ja osobiście nawet bym nie chciała
      was dotknąć rozgrzanym pogrzebaczem:)
    • net79 A Janek to troll .... 10.07.07, 08:25
      Skonstruował wontek i wycofała się z dyskusji, chyba, że ze swoim rozdwojeniem
      jaźni pisze pod różnymi nickami:)
      • Gość: ona27 Re: A Janek to troll .... IP: 83.16.178.* 10.07.07, 11:33
        > Skonstruował wontek i wycofała się z dyskusji, chyba, że ze swoim rozdwojeniem
        > jaźni pisze pod różnymi nickami:)

        albo jest tak jak piszesz albo po prostu to zwykła prowokacja
    • Gość: nie miła Re: Do Janka ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.07, 08:37
      Jesteś świnia jak większość facetów i to co napisałeś jest ochydne !!! Wez to
      sobie do serca.
    • Gość: obiektywny Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.07, 10:36
      Zrozumcie wreszcie kobiety, że wasze odbyty maja za zadanie słuzyć naszej przyjemności. Czym prędzej to zrozumiecie tym lepiej. Na szczęscie wiele kobiet juz to rozumie:)
      • littleamber Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy 10.07.07, 10:54
        Następny egoista! Niech cię cholera i te wasze żądze odbytu! To wy zrozumcie, że
        to nasze tyłki i do nas należy decyzja, czy wam je udostępniać. Więc powinniście
        się prosić, a nie uważać, że to wam się należy. Bo się NIE należy!
        • Gość: obiektywny Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.07, 11:02
          Doskonale rozumiem, ze to wasza decyzja i nikogo nie zamierzam do niczego zmuszać. Chciałbym tylko żebyście zrozumiały, że 99% facetów chce nieograniczonego dostepu do waszych kakaowych oczek a jeżeli odmawiacie to często znajduja sobie koleżankę, która chętnie się zgodzi na penetracje swojego odbyciku. Mozna oczywiście się na to obrażać ale chyba lepiej sie dostosować do swojego faceta i spełniac jego fantazje erotyczne.
          • Gość: mumia Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 11:25
            ta"koleżanka"oczywiście nie zgodzi się na penetrację odbyciku za darmo,nie?:D
            • net79 Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy 10.07.07, 13:02
              Póżniej koleżanka ma przez trzy dni sraczke, ale dobry koń i po błocie pójdzie,
              nie??
              • Gość: Pan Dobra Rada Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 16:38
                > Póżniej koleżanka ma przez trzy dni sraczke, ale dobry koń i po błocie pójdzie,
                > nie??

                Abstrahując od tego, czy jestem zwolennikiem, czy przeciwnikiem "seksu
                analnego", muszę powiedzieć, że jak się ma TAKIE pojęcie o seksie analnym, to
                powinno się siedzieć cicho i słuchać, zamiast pieprzyć głupoty.. :] Zacznij od
                książek dziewczynko, a potem się bierz za poważne dyskusje.. :] Czasem warto
                jest wyjść POZA świat bajek wpojonych przez babcię.. :]

                PS: Dlatego właśnie występuję tak ostro przeciw kobietom, które TAK zażarcie
                "bronią się" przed "nowinkami".. :] 99% STRACHU I MOŻE 1% RACJONALNEGO MYŚLENIA.. :]
                • Gość: net79 Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy IP: *.chello.pl 10.07.07, 16:45
                  Rozumiem, że wypowiadasz się jako kobieta, która ma już sex analny za sobą???
                  Z kąd wiesz jakie zmiany zachodzą w organiźmie kobiety po takim wewnętrznym
                  masarzu odbytu... A ton zachwouję złośliwy, adekwatnie do stwierdzenia, że
                  kobiety mają po to odbyty, aby służyły one mężczyznom, zawsze myślałam, że
                  odbyt służy do tego, aby wypróżnić elegancko jelito grube:)
                  • Gość: Pan Dobra Rada Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 20:46
                    No to oświeć mnie jakież to drastyczne zmiany zachodzą w organizmie kobiety po
                    stosunku analnym.. :] No jestem ciekaw.. :] Może chociaż raz przeczytam jakiś
                    konkret.. :] MOŻE.. :]
                    • Gość: net Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy IP: *.chello.pl 11.07.07, 10:35
                      AIDS nie jest chorobą, którą można się zarazić przez zwykły kontakt towarzyski
                      z nosicielem wirusa HIV. Wirus musi być wprowadzony do organizmu przez otwartą
                      ranę skóry lub błonę śluzową wyścielającą odbyt, pochwę lub usta. Odbyt jest
                      miejscem szczególnie wrażliwym, ponieważ wyścielająca go błona śluzowa jest
                      bardzo cienka i delikatna, a zatem stosunek analny niesie z sobą większe
                      niebezpieczeństwo zarażenia się AIDS niż inne formy aktywności seksulanej.
                      Większość lekarzy jest zdania, że istnieje tylko niewielka możliwość zarażenia
                      się AIDS podczas jednorazowego kontaktu płciowego z osobą chorą lub nosicielem.
                      Zazwyczaj zakażenie następuje w przypadku kilkakrotnych stosunków seksulanych z
                      osobą lub osobami zarażonymi. Obecnie choroba ta jest nieuleczalna, choć
                      leczenie środkami farmakologicznymi opóźnia rozwój choroby.
                      Ponadto, nieumiejętne rozpoczęcie stosunków analnych z prostakiem, który nie
                      rozumie podstaw partnerstwa i kontaktów z kobietą może spowodować bolesny
                      stosunek, pęknięcia błony śluzowej odbyciu, których konsekwencją jest
                      krwawienie po stosunku i w trakcie oddawania kału oraz długotrwały uraz
                      psyciczny i blokadę na ww kontakty. Niektóre kobiety po odczówają dyskomfort w
                      postaci luzu w zwieraczach oraz 1-2 dniowego rozwolnienia.
                      A tu może coś dla niedouczonych, którzy namawiają kobiety do takowych
                      stosunków, co by im krzywdy nie zrobili, bo przecież strasznie je kochają:)

                      zdrowie.onet.pl/1422509,3533,,,,czy_seks_analny_moze_byc_szkodliwy,eksper
                      t_seksuolog.html

                • littleamber Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy 10.07.07, 17:05
                  To poproś kogoś niech ci włoży coś w tyłek rozmiarów męskiego penisa i cię
                  posuwa. Zobaczymy jak wtedy ci się to spodoba :) No wiesz... Tylko nie broń się
                  przed nowinkami :)
                • Gość: nietykalna123 Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy IP: *.mlynary.net 10.07.07, 18:02
                  O, to ja mam kilka pytań. :)

                  PDR napisał:
                  > 99% STRACHU I MOŻE 1% RACJONALNEGO MYŚLENIA..

                  No dobrze, ale skąd bierze się ten strach? Może właśnie
                  z racjonalnego myślenia, które podpowiada, ze każdy narząd
                  ludzki ma swoje przeznaczenie? Może jest to obrona
                  nie tyłka, lecz swojej godności ( bo jakiś wewnętrzny
                  głos mówi nam, że takie zachowania są upokarzające)?
                  A może to tylko przekora, niechęć przed naśladowaniem
                  aktorów z filmu porno?
                  Hmm..., może najlepsze kochanki są w seks-shopach?
                  • Gość: Pan Dobra Rada Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 21:03
                    > PDR napisał:
                    > > 99% STRACHU I MOŻE 1% RACJONALNEGO MYŚLENIA..
                    >
                    > No dobrze, ale skąd bierze się ten strach? Może właśnie
                    > z racjonalnego myślenia, które podpowiada, ze każdy narząd
                    > ludzki ma swoje przeznaczenie?

                    Nie sądzę.. :] Przed seksem tradycyjnym kobiety też się bronią, i to w ten sam
                    sposób.. :]

                    > Może jest to obrona
                    > nie tyłka, lecz swojej godności ( bo jakiś wewnętrzny
                    > głos mówi nam, że takie zachowania są upokarzające)?

                    Wiesz, bardzo często dla kobiety upokorzeniem jest "wziąć członka do buzi", więc
                    taki argument do mnie nie przemawia.. To znaczy dla mnie tylko o tyle, że te
                    panie są "niepełnosprawne seksualnie" i tyle.. :] ( oczywiście piszę tak dla
                    przekory.. :] ) Jeżeli upokorzeniem dla mojej kobiety miałby być JAKIKOLWIEK
                    kontakt seksualny ZE MNĄ, to ja takiej kobiety nie zaakceptuję i tyle.. :] Po co
                    mi kobieta, która musi się do seksu zemną "zmuszać".. :]

                    > A może to tylko przekora, niechęć przed naśladowaniem
                    > aktorów z filmu porno?

                    Wybacz, że tak ostro napiszę, bo to nie jest adresowane do Ciebie, ale GDYBY
                    jakaś kobieta W TEN sposób argumentowała swoje stanowisko w TYCH sprawach, TO
                    BYŁA BY DLA MNIE SYMBOLEM GŁUPOTY DO POTĘGI N-TEJ! :]

                    PS: Zapomniałem dodać, dla mnie seks analny to problem neutralny.. :] A już na
                    pewno nie problem kategorii "być, albo nie być".. :] Jest nim prędzej "porządny
                    seks oralny".. :P ;) W każdym razie, ja tu przede wszystkim walczę z głupotą,
                    która aż się wylewa z tych nacechowanych agresją postów "pań na poziomie".. :] A
                    potem płaczą po kątach.. :] Cóż.. Wasz wybór.. :] Można się bronić przed
                    "prawdą", tylko po co..? :] Od tego jesteście, aby spełniać fantazje erotyczne
                    Waszych partnerów.. :] Nie będziecie ich spełniać, to przynajmniej miejcie
                    świadomość konsekwencji.. :] Nikt nie jest niezastąpiony.. :]
                    • Gość: nietyklana123 Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy IP: *.mlynary.net 10.07.07, 21:54
                      > Od tego jesteście, aby spełniać fantazje erotyczne
                      > Waszych partnerów.. :] Nie będziecie ich spełniać, to przynajmniej miejcie
                      > świadomość konsekwencji.. :] Nikt nie jest niezastąpiony.. :]

                      No ,z tym możnaby dyskutować. Od czego jesteśmy.
                      A czy nikt nie jest niezastąpiony?
                      Pewnie, poza wyjątkiem - kiedy nie jest to miłość.

                      Qrczę! PDR, albo traktujesz kobiety bardzo przedmiotowo albo
                      to tylko taki mój odbiór Twojej wypowiedzi.
                      • Gość: nietykalna123 Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy IP: *.mlynary.net 10.07.07, 22:20
                        Poprawiam błąd:

                        > Pewnie, poza wyjątkiem - kiedy JEST to miłość.

                        Ciężki dzień, czas spać. :)
                      • Gość: Pan Dobra Rada Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 00:23
                        > Qrczę! PDR, albo traktujesz kobiety bardzo przedmiotowo albo
                        > to tylko taki mój odbiór Twojej wypowiedzi.

                        No wiesz co..? :/ Gdzie Ty się tej "przedmiotowości" dopatrzyłaś..? :/ Nie
                        powiedziałem jeszcze NIC, co mogłoby w jakikolwiek sposób Kobietom ubliżać.. :|
                        A co do zacytowanego fragmentu.. Powiem mi sama.. KTO jeżeli nie Wy, jesteście
                        od tego, aby spełniać zachcianki swoich partnerów..? No kto..? Prostytutki..? :|
                        • Gość: net79 Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy IP: *.chello.pl 11.07.07, 10:14
                          Nikt nie jest po to, żeby spełniać czyje kolwiek zachcianki, ani dzieci nie są
                          po to żeby spełniac zachcianki rodziców, ani rodzice po to żeby spełniać
                          zachcianki dzieci, ani kobieta żeby dogadzać mężczyźnie, ani mężczyzna żeby
                          dogadzać kobiecie. jesteśmy tu po to żeby dobrze przeżyć swoje życie, nauczyć
                          się czegośi coś po sobie zostawić. A relacje partnerskie sami ustalamy z
                          partnerami, ale nie na zasadzie ja muszę , ty musisz, tyko ja mogę i ty
                          możesz....
                          i tu właśnie wychodzi przedmiotowść...
                          • Gość: Pan Dobra Rada Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 10:31
                            Ech.. Dobra, wierz sobie w co chcesz.. W gruncie rzeczy mnie to na prawdę nie
                            obchodzi.. Ale jak będziesz w "takiej" sytuacji, to przypomnij sobie o czym
                            pisałem.. A jeszcze lepiej, przypomnij sobie jak zawzięcie twierdziłaś, że jest
                            inaczej.. :] A potem pomyśl sobie, jak mogło być.. :] Może wtedy Ci to coś
                            rozjaśni..
                            • net79 Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy 11.07.07, 15:54
                              Taaaaaaaaaaa
                              Napewno będąc z prawdziwym mężczyzną (moim) w łóżku pomyślę sobie o Tobie i o
                              Twoich naukach. Buhahahahahaha
                              Wiesz, ja już jestem dużą dziewczynką i sytem wartości mam konkretny, faceta
                              tez konkretnego, więc wybacz nie ma szans, choćby na przebłysk zagubionych
                              mysli o twoich "dobrych radach" :DDD
                        • Gość: nietykalna123 Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy IP: *.mlynary.net 11.07.07, 11:00
                          > A co do zacytowanego fragmentu.. Powiem mi sama.. KTO jeżeli nie Wy, jesteście
                          > od tego, aby spełniać zachcianki swoich partnerów..? No kto..? Prostytutki..? :

                          Ze mną nie ma problemu. Ja uwielbiam dogadzać facetowi
                          którego kocham, nie tylko w łóżku, także w kuchni. :)
                          Mogłoby się to stać nawet moim sensem życia, ale niestety
                          mam tez inne obowiązki. I pragnienia.
          • Gość: ona27 Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy IP: 83.16.178.* 10.07.07, 11:50
            > Chciałbym tylko żebyście zrozumiały, że 99% facetów chce nieograniczonego d
            > ostepu do waszych kakaowych oczek a jeżeli odmawiacie to często znajduja sobie
            > koleżankę, która chętnie się zgodzi na penetracje swojego odbyciku.

            A skąd Ty to wiesz, że 99% facetów pragnie naszych odbytnic?? Co Ty seksuologiem
            jesteś albo ankietę przeprowadziłeś lub jakieś statystyki czy coś w tym stylu?
            A jeżeli kobieta zgodzi się na wszelkiego rodzaju pieszczoty, pozycje etc. a nie
            zgodzi się TYLKO na anala to co taki facet ją zdradzi tylko z powodu braku chęci
            na udostępnienie tej drugiej dziurki?!! Co za bzdura. Lepiej wypowiadaj się sam
            za siebie a nie w imieniu tych 99% facetów, bo większość z nich właśnie obraziłeś.

            > a jeżeli odmawiacie to często znajduja sobie koleżankę, która chętnie się
            > zgodzi na penetracje swojego odbyciku.
            Taaa... znajdzie sobie koleżankę z jakimś parchem w du...
            Może ty taki jesteś ale nie pisz że te 99% facetów też by tak zrobiło, weź
            przestań takie smuty pierdo....

            > Mozna oczywiście się na to obrażać ale chyba lepiej sie dostosować do swojego
            > faceta i spełniac jego fantazje erotyczne.
            A co jeśli sytuacja się odwróci, czyli przyjmijmy że znajdzie się taka kobieta
            która lubi wsadzać w męskie tyłki wibrator, bo to jest jej fantazja erotyczna a
            ten facet odmówi to co?? ma se znaleźć "kolegę który chętnie się zgodzi na
            penetracje swojego odbyciku"

            Żałosne jest ta Twoja cała wypowiedź
            • littleamber Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy 10.07.07, 17:08
              Dokładnie!Zgadzam się z ona27.
          • littleamber Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy 10.07.07, 17:02
            Nie wierze własnym oczom! My mamy się dostosowywać, żebyście wy, panowie, się
            nie łajdaczyli? Śmieszne! Wasze łajdaczenie świadczy tylko o was samych, o
            waszej niedojrzałości i niezrozumieniu. Zależy wam bardziej na tym, żeby
            partnerka czuła się kochana, czy żeby wasze żądze były zaspokojone. Nic tak nie
            potrafi uderzyć mężczyźnie do głowy jak sperma... Ja na szczęście nie mam tego
            problemu ze swoim mężem. Wiesz, dziwię się twojej żonie, że w ogóle cię poślubiła...
      • Gość: ona27 Re: obiektywny IP: 83.16.178.* 10.07.07, 11:32
        > Zrozumcie wreszcie kobiety, że wasze odbyty maja za zadanie słuzyć naszej przyj
        > emności. Czym prędzej to zrozumiecie tym lepiej.

        Nasze kobiece odbyty mają takie same zadanie jak wasze męskie odbyty!!
        Jak jesteś taki cwany to wsadź se wibrator w d... i powiedź czy Ci przyjemnie.
        I może wtedy zrozumiesz dlaczego duża część kobiet nie toleruje anala.
        A to co jedna dziurka wam nie wystarczy, że pniecie się do tej drugiej.
        Przynajmniej ta jedna dziurka która prowadzi do pochwy jest pewniejsza że nic na
        drodze nie napotkacie bo z tą drugą różnie może być :)
        • Gość: obiektywny Re: obiektywny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.07, 11:42
          Mylisz się moja droga. Męskie odbyty służa tylko i wyłącznie do wyprózniania natomiast damskie także do penetracji. Jeśli zalezy wam na waszych facetach to co wam szkodzi udostepnic im wasze drugie dziurki:)
          • Gość: ona27 Re: obiektywny IP: 83.16.178.* 10.07.07, 12:01
            > Mylisz się moja droga. Męskie odbyty służa tylko i wyłącznie do wyprózniania na
            > tomiast damskie także do penetracji. Jeśli zalezy wam na waszych facetach to co
            > wam szkodzi udostepnic im wasze drugie dziurki:)

            No co Ty powiesz! My mamy takie same odbyty jak wy, więc nasze też powinny
            służyć tylko i wyłącznie do wypróżniania się. Przecież jest równouprawnienie :))
            I nie ja się mylę lecz ty pisząc że męskie służą tylko i wyłącznie do
            wypróżniania się, bo zapomniałeś o gejach i biseksualistach
            Więc powtórzę moją radę, włóż sobie wibrator w tyłek i niech chwilę pochodzi a
            później powiedz czy było przyjemnie. Przypuszczam, że by ci się to nie
            spodobało. A jakby Ci się nie spodobało to ciekawe czy mimo wszystko robiłbyś to
            dla swojej kobiety, która uważałaby to za jej fantazje erotyczne. I by ją
            strasznie rajcowało widok wibratora w twoim tyłku. Ciekawe czy byś się poświęcił
            dla tych jej fantazji. Moim zdaniem jeżeli ktoś się godzi na anal to powinien on
            sprawiać przyjemność oby stronom, zarówno kobiecie jak i mężczyźnie a nie tylko
            jednej ze stron.
      • net79 Re: Kobiece odbyty powinny słuzyć naszej rozkoszy 10.07.07, 13:01
        Tak samo jak wasze odbyty są stworzone do gejowskich zbytków, zyczę ci abyś
        spotkał dwóch miłych 13-tego w miejskiej toalecie :)
        A tak na marginesie takie upodobania, są nieco podszyte chyba marzeniem o
        prawdziwym mężczyźnie, bo co to za róznica w czyj odbyt sie pcha, twarzy, ani
        innych kobiecych atrybutów nie widać. Mężczyzna jak się dobrze pochyli to
        miednice tez całkime zgrabną ma, a i lodzika pewnie przedno z połykim robi.
        Zachęcam do korzystania za darmow w klubach dla mężczyzn wyzwolonych :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka