janek_himmilsbach
08.07.07, 14:47
Kocham ją ale czuje niedosyt jeśli chodzi o nasze życie seksualne. Chodzi o
to, że żona za nic w świecie nie chce się zgodzić ani na anala ani na
zrobienie loda z połykiem. Naprawdę się starałem, prosiłem, błagałem,
groziłem ale przede wszystkim spokojnie tłumaczyłem i przekonywałem. Wszystko
na nic a jedynym argumentem było nie bo nie bo ta dziurka służy do czego
innego No i co ja poradzę na to, że mam taka pruderyjna kobietę? Kocham ją
bardzo i szanuję ale zacząłem chadzać na dziwki a tam nie mam problemów ani z
analem ani z lodzikiem z połykiem. Wreszcie czuje satysfakcje z życia
seksualnego. W sumie jeżeli żona o niczym nie wie to nie widzę problemu. Jak
mówią czego oczy nie widza tego sercu nie żal. Weźcie do sobie do serca
dziewczyny. Jak będziecie takie pruderyjne i nie będziecie się godzić na
anal, na robienie francuza z połykiem to wasi faceci po prostu pójdą do
innej. W przyrodzie nic nie ginie.
Ale to nie jest tak, że ona nie chciała a ja od razu poleciałem na panienki.
Prosiłem, błagałem, przekonywałem, tłumaczyłem i wszystko grochem o ścianę.
Przecież ona nawet nie spróbowała. a może by się to jej spodobało? ale jak
ktoś od razu jest na nie to co miałem zrobić? Po roku stwierdziłem, że nic z
tego nie będzie i tylko dziwka może mi dać to czego nie daje mi ukochana
kobieta.