Gość: mandarynka Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.smgr.pl 11.06.08, 14:44 Mnie też zawsze bolało. Musisz się przełamać i to robic po kilku razach będzie coraz mnie i mniej bolało. Odpowiedz Link Zgłoś
noipoco Re: anal....jak sie za to zabrac? 11.09.08, 23:27 wiesz co zawsze na początku boli,ja tez przy pierwszym podejsciu mialam big problem i musial go wsadzac baaarrrrdzooooo powolutku,natomiast dam ci dobra rade-strzel sobie kilka drinów (razem sie napijcie ) -tak az poczujesz ze juz masz lekko szumiąco,i wtedy nawet nie poczujesz,wchodzi jak po maśle-zaręczam cie.sama raz sprobowalam tak jakos po sączeniu we dwoje-i jest to rewelacja wyjście z sytuacji,teraz jak tak chcemy to wczesniej na rozluznienie walnę sobie kilka drinów...sprobuj,pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie komentuj!!:P Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 12:14 najpierw musisz isc do wc zrobic kupke glupio bylo by gdyby wlozyl cie palce w pupe i cos na nich zostalo albo jeszcze penis by sobie ubrudzil i musialabys mu wylizac!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Przezywacz Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 12:12 > anal....jak sie za to zabrac? Od dupy strony > pytam powaznie i prosze o powazne odpowiedzi To sobie poszukaj innego forum - to sie nazywa "Na luzie", jeslis jeszcze tego nie dostrzegla Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.54.51.80.easy-com.pl 09.05.09, 23:24 fajnie jest w dupala tra la la la ja to uwielbiam,kupiłam sobie juz kulki i swietnego wibrusa-napalusa.chłopak piesci mnie językiem tak długo aż mu powiem (lubie go trochę przeciąnąć)a sam numerek jest fantastico ! polecam dziewczyny :) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_dre Re: anal....jak sie za to zabrac? 24.06.08, 12:41 jak sie za to zabrac??? najlepiej od tylu :-))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bohema28 Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 16:52 Kochana powoli. Gorąco tu od postów a tylko niewiele preaktycznych porad: Odbyt rozluźnia sie bardzo wolno więc najpierw powinien cie chilę popięscić palcem, dwoma, itd przy dobrym nawilżeniu zacząć go powoli wkłądać i wychodzić na chwilkę i dlej rozciągać. Normalne ruchy przy analu można zcząć dopiero po kilku minutach. Nie ma się co spieszyć a i przyjemność będzie większa. Też dochodzę przy analu od tyłu. Tylko muszę się dopieszczać ręką;) jest neźle. Oni za tym szaleją. Odpowiedz Link Zgłoś
wcalenietakimaly Re: anal....jak sie za to zabrac? 24.06.08, 18:53 Co za oni? Chyba tylko ci co maja nasrane w glowie po ogladaniu jednotematycznych anal-pornoli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuchareczka Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.chello.pl 09.09.08, 10:12 taaa... oceniac jest latwo, gorzej zrozumiec. Poczytaj troche poradnikow w necie i nic na sile. Duzo nawilzaczy i powoli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczesliwa Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.4web.pl 24.06.08, 19:54 Jeju, anal jest suuuupeR!!! Jestem dziewczyna, sama chcialam sprobowac, moj facet byl jak najbardziej za. Od 1,5 roku tak sie bawimy, mam czesciej orgazm niz, gdy to robimy "tradycyjnie". Najlatwiej mu wejsc, gdy ja jestem na gorze. Ale widze, ze jestem odosobniona. Oczywiscie mamy tez dildo, co by jemu nic z tych doznan nie uszczknelo. Jest bomba! Polecam kazdej dziewczynie :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ypez Re: anal tak trzymaj grzej kakaO ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 01:53 Grzej się w kakao ,żeby się pod zwieraczem zagotowało! Jak jeszcze robisz laskę z połykiem ,krótko przed koncem po wyciągnięcu ptaka z twojej odbytnicy ,to jesteś dbest. Smacznego ....nie ma to jak smak własnego g.....na! nara O.K! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.devs.futuro.pl 25.06.08, 20:20 jest taki sposób jeden ;-)) gdy on powoli napiera ty staraj się go wypchnąć - nie zacisnąć tylko przyj - wejdzie jak bajka. Przy parciu mięśnie zwieracza się rozluźniają. czasami można kaszlnać, daje to ten sam efekt. no i prawda co napisali inni - powoli, z etapami przejściowymi - paluszki, etc. żeby się w temacie rozsmakować ;-))) Najlepiej pod prysznicem, bo wtedy się nie krępujesz, że będą jakieś ślady ;-))Mnóstwo żelu też się przyda. Myślę, że część problemu wynika też z takiego dziwnego uczucia - penis jest podobnej średnicy jak klocek i ma się trochę deja vu - człowiek nie wie czy coś wchodzi, czy wychodzi.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna anal NIE MA PRAWA bolec! IP: 91.84.186.* 28.06.08, 21:56 nie chce mi sie czytac wszystkich wypowiedzi, wiec moze powtarzam co juz zostalo napisane... seks analny ma sens tylko gdy jest przyjemny dla obu stron!!! bol oznacza, ze robicie cos zle! zupelnie nie rozumiem jak mozna pozwolic na to by seks bardzo bolal! jezeli twoj facet wie, ze ciebie boli [powinien wiedziec] i mimo to chce kontynuowac, to nadaje sie do szybkiej wymiany na model mniej samolubny i dbajacy o ciebie. natomiast w kwestii techniki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heniu Re: anal NIE MA PRAWA bolec! IP: *.net.telkonet.pl 02.07.08, 22:17 co widzicie w takim seksie kobiety czy macie lepszy orgazm? czy po prostu wdarła się Wam nuda do łóżka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo Re: anal dymanie w dupala bespieczne pod względem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 01:46 Brak ciązy, orgazm,db obciągnięcie partnerowi pałki,jest to miejsce na wyzszym poziomie seksualnym,dające większego kopa...oraz stawiające partnerkę na wyższej półce wśród kobiet ! Odpowiedz Link Zgłoś
allicjaaa Re: anal....jak sie za to zabrac? 30.06.08, 15:14 Skoro sprawia ci to taki ból to po prostu tego nie róbcie. Chyba zależy twojemu facetowi na tym, żeby nie robić ci krzywdy prawda? Niech da sobie spokój :/ Odpowiedz Link Zgłoś
jaccaranda Re: anal....jak sie za to zabrac? 03.07.08, 21:40 Hm...Ja kiedyś tez mówiłam, że na anal nigdy się nie zdecyduję. A potem z moim Ukochanym kochaliśmy się, dotykalismy i pewnego dnia odkryłam, że pieszczenie pupy jest bardzo kręcące. Od dwóch lat, od czasu do czasu próbujemy. Jest super. Nawet on teraz lubi, gdy ja go pieszczę w ten sposób. Bardzo wazna jest bliskosc. Trzeba sobie ufać. Mnie też boli i dlatego nie doszło jeszcze do pełnej penetracji. Ale chce probowac. Kręci mnie ta myśl o mnie samej, ze jestem "ostra". I lubię.:) Powodzenia! A mohery niech przejdą na swoje forum :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sledz Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.08, 21:09 haha uzyj poppera to ci pomoaze bo rozluznia zwieracz i inne miesnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sledz Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.08, 21:10 kupisz na necie lub sex shopie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: analfanka Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 19:59 Normalnie: zapakować w d.psko i jazda - posuwisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kucharz Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.lei3.cable.ntl.com 06.07.08, 21:15 Za przeproszeniem do du... z takim problemem :) Ja gotuje i sprzatam 3x w tygodniu i zona narzeka jeszcze, ze po co gotuje 3 obiady w jeden dzien (np. ryba, ziemniaki, surówka:) jak mozna zjesc tylko rybe lub surówke bo to zbyt kaloryczne..., a jak prosze ja o zrobienie obiadu tylko 2x w tygodniu zeby mnie odciazyc to wtedy zaczyna sie dopiero cyrk, a na koncu slysze od niej "nie chce byc garkotlukiem" lub "myslalam, ze bedzie inaczej, ze nie bedziemy zyli wg. stereotypow jak wiekszosc". I co ja mam mojej ukochanej mowic? A moze ze mna jest cos nie tak i tez zbyt wiele od niej wymagam? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arnie Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 21:22 Nie, z tobą jest wszystko w porządku, tylko jej widać marzy się jakiś facet z wielką kasą, który codziennie będzie zabierał ją do restauracji, a ona będzie tylko korzystać. Uważaj na nią, bo to pierwsze oznaki, że może zacząć ci przyprawiać rogi. A swoją drogą co to jakaś misska czy księżniczka ta twoja żona, że tak się sadzi ?? Wiesz, kobiety już takie są, że jak czują, że mają szansę sięgnąć po gościa z wyższej półki to nie mają żadnych moralnych skrupułów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kucharz Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.lei3.cable.ntl.com 06.07.08, 22:18 To nie jest tak. Odkad ja poznalem po prostu chorobliwie nie nawidzila gotowac i robi to ze lzami w oczach i jest cala rotrzesiona, natomiast we wszystkim innym staramy sie godzic obowiazki tak zeby zylo nam sie przyjemnie i jest tak. To chyba dlatego, ze jest fotografem artystycznym i nie lubi przyziemnych czynnosci i rozumiem ja, ale chcialbym by i mi bylo lzej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.elb.vectranet.pl 06.07.08, 23:23 nonono ładnie zboczyliscie z tematu. Co do pierwszych porad to chętnie je wykorzystamy z moim partnerem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arnie Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 23:37 Hmm, no to może nie do końca właściwie żeś wybrał, skoro żona ma wstręt do prac domowych. Moja żona bardzo lubi gotować, wyżywa sie w tym twórczo i lubi też bardzo seks czyli to co najważniejsze dla mnie :) Jestem szczęśliwy:) pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kucharz Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.lei3.cable.ntl.com 07.07.08, 00:23 Ogolnie to moj post mial byc zartem do tematu i odskocznia od niektorych chamskich wpowiedzi, ale jest tez niemal prawdziwy :) Nie wszystkie kobiety sie jednak nadaja do tego, podobnie jak nie wszystkie lubia eksperymentowac z seksem :) Mysle, ze z czasem zrozumie, ze to nic strasznego i, ze jest to normalna codzienna czynnosc jak inne (tym bardziej, ze polowe tych obowiazkow biore na siebie by jej ulatwic zycie), a zadne zlosliwe osoby ze srodowiska nie powiedza jej, ze stala sie gosposia. Z czasem moze i w kuchni zacznie eksperymentowac :) Co do seksu to jestesmy otwarci na wszystko i dobrze nam, a problemy j.w. raczej omawiamy w lozku bo nie wstydzimy sie takich rozmow :) Powodzenia w dalszym szczesliwym zyciu! pozdr Pani, ktora zalozyla temat, zycze zas wytrwalosci i wielu szczerych rozmow z partnerem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SEX Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: 89.25.149.* 08.07.08, 00:58 Wsadzajcie swoim facetom wibrator w odbyt :) kazdy facet to lubi,nie kazdy sie do tego przyznaje :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arnie Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 19:31 pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angelis seks analny IP: *.sdl.vectranet.pl 08.07.08, 23:45 hm, ja bardzo lubie ten rodzaj seksu. Najbardziej kiedy podczas, chlopak wklada mi jeszcze palce do cipki. Od razu dostaje kosmicznego orgazmu.Oprocz wielkich rozkoszy cielesnych, podnieta jest te psychiczna, kiedy czuje pewnego rodzaju sile, dominazje ze stwony faceta:) hm, uzywamy zelu durexa np.rozgrzewajacy (ten czerwony) lub do masazu durexa. sprawdzaja sie doskonale. Zanim ci wsadzi penisa, powiedz,zeby ci pomasowal,polizal pupe, otworek, delikatnie naciskal palcem, jezykiem, to sie rozluznisz. Pozniej nawet nie poczujesz bolu jak ci wlozy palec, dwa...a pozniej fiutka;) polecam:) wazne,aby z zaufana osoba:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blondi_maggy zapakować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 22:58 Normalnie trzeba zapakować w doopsko twardego kootasa i popychać rytmicznie. Czy to takie trudne ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonimka Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 23:42 Odpowiem zupełnie poważnie. TEz na początku myślałam, że anal jest be. Zanim do czegokolwiek doszło sporo o tym czytałam. Głownie mnie interesowało czy to mi nie zaszkodzi :) Rozkręcałam się powoli, ale wiem jedno było warto :) Polecam stroę www.sexanalny.com/ by rozwiać wątpliwości. Najlepsza pozycja na początek: leżysz na brzuchu, on kładzie się na Tobie, i rękę Cię pieści, jednocześnie powoli (na początku baaardzo powoli) wchodzi od tyłu. Orgazm i satysfakcja murowane ! Nie polecam tego na codzień, ale raz na jakiś czas dla urozmaicenia szarego życie to fajna zabawa i rewelacyjna okazja by poznać partnera "do końca". PS. nie cierpię osób, które chętnie opowiadają o seksie oralnym, ale anal to już zboczenie. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
dosiadpl Re: anal....jak sie za to zabrac? 22.07.08, 11:46 Bylam zdecydowaną przeciewniczką nie robilam tego z nikim oprocz obecnego partnera, nie podobalo mi sie, bolalo i nie chcialam.. Bardzo wiele zalezy od faceta, jak sie do tego zabiera, wazne jest zaufanie, pieszczoty przed, zabieranie sie do tego bardzo powoli, stopniowo. Dla mnie to nie jest seks na codzien, raz na jakis czas.. czasem raz w miesiacu czasem raz w tygodniu. Jesli chodzi o strone techniczna to zel durexa, wydzielina z pochwy, my zawsze zaczynamy w pozycji łyżeczkowej i to ja go wkladam, prosze go, zeby sie nie ruszal i bardzo wolno, z przerwami wsuwam kawalek po kawalku. Po chwili jest juz ok i sama przyjemnosc. Jednoczesnie bawimy sie moja łechtaczka i orgazm kosmiczny.. Polecam. Ja wole w gumce bo pozniej wlasnie przeszkadza mi sperma, jakby mam lekkie wzdecie.. Polecam, tez kiedys to mialam za dziwactwo jak niektore osoby na tym forum.. a okazalo sie super. Moj kochany tez czasem lubi gdy pieszcze go w ten sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viola Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.chello.pl 07.08.08, 14:45 Na początku dużo wazeliny.Najlepiej w pozycji na stojaka.Nie wiem czemu facetów to tak podnieca,ale jak proponuję żeby mi tyłeczek poskromili to odrazu mają wzwód.jak widzę ich podniecenie to mnie to też kręci.Mam 35 lat i każdy facet na to leci każdy.Nawet 18 letni chłopcy.Tryskają po minucie:) Zawsze mam przy sobie wibratorek i w czasie randki jak nam sie układa wychodzę do toalety i wkładam sobie wibratorek na jakieś 2 minuty.jest to i podniecające i praktyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki555 Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.bazapartner.pl 20.08.08, 06:20 witaj jesli niemozesz sie przelamac i cie mocno boli nierub tego iekazda moze lepiej jest obciagac i lizac due i jaja .Sprubuj a przekonasz sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 27.08.08, 19:41 jestem facetem i nie mam z analem problemów, mój facet posuwa mnie codzienni i jest wszystko ok, wystarczy dobry żel a nie jakies gó.. typu wazelina, żel i to najlepiej kupiony w dobrym sklepie , wchodzi bez problemu, mimo iż ma 22cm pałkę, , fajnie wrażenie jak mnie posuwa a potem zlewa się do środka , nie czyję zadnego n=bólu, jest delikatny przy wchodzeniu i wie kiedy i jak ma mnie posuwać , życze wszystkim samych przyjemności ze stosunków analnych :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Książę Anal Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 23:11 Ja pukam moją starą w dxpsko 2 razy dziennie regularnie rano i wieczorem. Ona czerpie z tego olbrzymią satysfakcję. Co prawda życie nas trochę zmusiło do stosowania anala, bo jej poprzedni chłopak to był murzyn i strasznie rozepchał jej c.ipsko, tak że normalny klasyk nie wchodzi teraz w grę. Lubię jak moja Gienka nie umyje anusa, wtedy jest bardziej pikantnie:) Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
clooney_g Re: anal....jak sie za to zabrac? 02.09.08, 16:25 Od dupy strony chyba...? Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta-znudzona Re: anal....jak sie za to zabrac? 02.09.08, 22:48 Zmień chłopaka, bo dalej to nie widzę związku dobrego z Was . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kukuruku Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: 84.201.210.* 03.09.08, 21:41 Najpierw trzeba dodac drozdze i piec w rozgrzanym piekarniku zeby nie opadlo ciasto niewyciagaj od razu tylko potrzymaj chwile w otwartym piekarniku Nastepnie poprusz duza iloscia cukru pudru I ciasto gotowe :D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
ni24 Re: anal....jak sie za to zabrac? 04.09.08, 19:24 jeju jak ci to sprawia bol i nie masz przyjemnosciu to po co sie zmuszasz....jesli dla niego????? to glupia idiotka jestes i ten twoj facet jeszcze gorszy..ze cie zmusza/prosi nazwij to jak chcesz....ale to chore.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: animowa23 Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 14:47 Cześć polecam olej lub oliwkę dla dzieci ! anie KREMY!!! i ważny początek tej przyjemności...: Twój partner nie powinien wchodzić w ciebie od razu a tym bardziej gwałtownie! minimetr po minimetrze wycofując się za każdym razem lecz nie wychodząc całkowicie z ciebie. Udanej przyjemności i rozkoszy...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonimowa23 Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 14:49 cześć polecam olej lub oliwkę dla dzieci ! anie KREMY!!! i ważny początek tej przyjemności...: Twój partner nie powinien wchodzić w ciebie od razu a tym bardziej gwałtownie! minimetr po minimetrze wycofując się za każdym razem lecz nie wychodząc całkowicie z ciebie. Udanej przyjemności i rozkoszy...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonimowa23 Re: anal....jak sie za to zabrac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 15:00 choć wyznam szczerze że mój facet uznał mnie za nienormalną i nimfomanke. Ale ja sie z nim nie zgadzam !!! robie to co lubie i najważniejsze że z nim ! Odpowiedz Link Zgłoś
noyer Re: anal....jak sie za to zabrac? 22.09.08, 22:28 to bardzo proste. najpierw trzeba dobrze naoliwić a później kiedy mięsięń okrężny zacznie się rozluźniać, idzie jak z płatka. wystarczu poślinić... Odpowiedz Link Zgłoś
ciarek_z_kutna Re: anal....jak sie za to zabrac? 25.09.08, 01:26 fun.noshit.pl/?co=lubie&id=34758 Odpowiedz Link Zgłoś