28.10.07, 22:50
Ostatnio coś się ze mną stało, nie mam ochoty na nic, brakuje mi sił
na wszystko, jestem jak flak, bez powietrza, prawie nic mnie nie
cieszy, brak wiary w siebie, nie wiem do czego dążę jakby wszystko
nie miało swojego sensu. Czuję sie jakby czas zatrzymał się w
miejscu, jakby śnił mi się koszmar w którym wszystko jest szare i
bezbarwne. Drodzy czytelnicy nie wiem co zrobić żeby odzyskać siły
do działania i chęć na wszystko. Nie wiem czy to jakiś dół, czy
jesienna depresja. Jeszcze tak nigdy nie miałem, więc proszę o radę.
Obserwuj wątek
    • tapia2 Re: depresja? 28.10.07, 22:53
      hm.... może po prostu jesteś za bardzo zapracowany... nie masz czasu dla
      siebie.. żony.. dziewczyny... może powinieneś się czymś zająć...
      • question159 Re: depresja? 28.10.07, 23:04
        Zajęć mam sporo, ale też i czas na nie mam. Mam problem ze
        zmuszeniem się do nich, nigdy z tym nie było u mnie problemu, jak
        widziałem że mam coś do zrobienia to siadałem i robiłem to z wielkim
        zapałem i starannością, ale ostatnio gdy wydaje się, że wszystko
        jest do D... to się odechciewa robić cokolwiek. Co do dziewczyny to
        się widujemy, między nami wszystko jest jak najbardziej OK, może nie
        spotykamy się tyle co wcześniej bo czas pozwala na tyle ile pozwala
        ale nie jest źle. Nie wiem może powinienem brać jakieś witaminy czy
        coś pić, nie mam zielonego pojęcia. Ale musze coś z tym zrobić bo
        czuje się jak wrak...
        • tapia2 Re: depresja? 28.10.07, 23:12
          hm...może powinieneś zacząć spostrzegać pozytywne strony "życia".... jak
          spotykasz się w dziewczyną, spędzaj z nią miło czas... rozmawiajcie o twoim
          problemie... porozmawiaj z przyjacielem..
          • question159 Re: depresja? 28.10.07, 23:21
            No właśnie nie dotrzegam tych pozytywnych. Aż sam się sobie dziwie
            bo zawsze byłem optymistą i z uśmiechem podchodziłem do życia, do
            porażek itd. Co do spotkań z dziewczyną to jest jedyna rzecz, która
            mnie cieszy i podnosi na duchu, spędzamy razem bardzo miło czas i
            rozmawiamy o tym i wtedy jest naprawdę ok i tak jakby przeszło. Ale
            pare godzin potem znowu to samo, huśtawka emocji i znowu dół. A
            przyjaciel... przydałby mi się przyjaciel, tak trudno dzisiaj o
            prawdziwego, dobrego przyjaciela.. no cóż nie mam już takiej osoby :
            ( może ja za dużo wymagam od siebie, może za dużo myślę o
            przyszłości i to wszystko mnie przygniata?
            • tapia2 Re: depresja? 28.10.07, 23:36
              hm... też miałem taki okres ale to powinno minąć.. tyle że ja robiłem co w mojej
              mocy żeby dostrzec pozytywy.... najbardziej w tym pomogli mi np. moi kuzyni ..
              spotkania z kolegami... wypady na piwko.. ipmreze... rozmowa z kimś jest
              bardzo ważna... zobaczy jak inni cieszą się życiem... rozmawiaj i próbuj coś
              zdziałać
              • question159 Re: depresja? 28.10.07, 23:59
                właśnie rozmawiam z kimś komu moge się wyżalić i pomału pomaga :)
                dzięki za wsparcie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka