Gość: satt Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.adsl.inetia.pl 01.12.07, 21:36 tak,pozwalam. Odpowiedz Link Zgłoś
agiee1988 Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 01.12.07, 21:41 ja nie mam zwierzet, ale moja przyjaciolka ma dwa i chyba ktorys z nich spi z nia. ale kiedys psa i spal w nogach :D Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_to_ja Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 01.12.07, 22:54 agiee1988 napisała: > ale kiedys psa i spal w nogach :D a moze by tak napisac PO POLSKU? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sietafaka Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.lanet.net.pl 05.12.07, 04:54 Komuś się zapomniało napisać "miałam" i od razu pojawiają się czepialscy ;) a może by tak pomyśleć (no chyba że mieliśmy spotkanie z czystą złośliwością ;) Odpowiedz Link Zgłoś
substantiv Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 09.12.07, 19:19 ty agatka_to_ja, ty jakas frustratka jestes... (kulki gejszy). Przyszlo ci moze do glowy, ze niektorzy nie maja polskiej klawiatury? + + + Miałbym rozwiązanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu. ♫ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Tak pinczer spi z namiw lozku wyzel w kojcu :))) IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 05.12.07, 14:17 ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dora Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.37.173.134.dyn.user.ono.com 05.12.07, 23:08 OCZYWISCIE!!! nasz pies to jak czlonek rodziny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K. Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.pronet.lublin.pl 09.12.07, 12:07 tak, moj piesek spi w lozku Odpowiedz Link Zgłoś
larson41 Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 06.12.07, 11:38 to one pozwalaja mi spac znimi w moim lozku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znikająca Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.centertel.pl 07.12.07, 18:22 super masz racje to one pozwalaja lub wypychaja cie lapkami na podloge :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.chello.pl 07.12.07, 18:41 masz wszystkich w rodzinie? Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 01.12.07, 22:09 w zyciu psy to śmierdziuchy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarusiowa [...] IP: *.ghnet.pl 01.12.07, 22:44 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kris Nie. IP: *.chello.pl 01.12.07, 23:51 Lozko jest dla ludzi, psy maja podloge i swoje legowiska. W sumie w domu spi tylko york - pies mojej zony. Rottek i canario maja budy, w zimie, przy wiekszych mrozach wpuszczamy je do srodka, klada sie wtedy przy kominku. Odpowiedz Link Zgłoś
zle_wychowanie Re: Nie. 02.12.07, 00:57 ohyda, pies w łóżku? niedobrze mi się robi na samą myśl. brudne to i śmierdzi, miliony bakterii i resztki syfu z ulicy wnosi sobie spokojnie do domu, a ktoś to jeszcze do łóżka wpuszcza? równie dobrze możecie sobie pospać na klatce schodowej - i tak będzie czyściej. :] nigdy nie będę mieć psa, paskudztwo. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_to_ja Re: Nie. 02.12.07, 10:20 zle_wychowanie napisała: > nigdy nie będę mieć psa, paskudztwo. ??????????????????????????????????????????????????????????????????? to dzieci tez chyba miec nie powinnas.. dzieci do najczystszch stworzen nie nalezą. Odpowiedz Link Zgłoś
zle_wychowanie Re: Nie. 02.12.07, 22:00 co innego dziecko wybrudzone jedzeniem, a co innego pies, który się tarza we własnych odchodach na przykład. moje dziecko zapewne nie będzie latało boso po ulicach, obsikanych krzakach i trawnikach pełnych psich odchodów, a potem legalnie właziło mi do łóżka. jeśli Tobie to odpowiada - gratuluję beztroskiego podejścia do życia. :) Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_to_ja Re: Nie. 02.12.07, 22:41 ????????????? co ty bredzisz dziewczynko? taka jestes "sliczna- higieniczna"????? idz sie leczyc, bo to fobie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zle_wychowanie Re: Nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 00:05 "dziewczynka" lubi dbać o higienę. domyślam się, że dla Ciebie zjedzenie czegokolwiek po powrocie ze spaceru z psem i NIEumycie rąk jest normalne. powtórzę więc - gratuluję beztroskiego podejścia do życia, dziewczynko. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_to_ja Re: Nie. 04.12.07, 16:15 Dziewczynko, twoje domysly sa idiotyczne... psa aktualnie nie mam, a rece myje czesto. i wole beztroskę niz fobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aagaaaaa Tak IP: 195.205.42.* 12.02.08, 14:13 Tak, mój york śpi ze mną w łóżku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malina Re: Nie. IP: 81.210.48.* 05.12.07, 13:07 popieram. psy - zwlaszcza miejskie- chodza po NAPRAWDE brudnych chodnikach. odchody setek zwierząt, ludzka ślina (czemu Polacy maja takie upodobanie do plucia na chodnik?) - generalnie MNOSTWO syfu. jakbym miala psa w miescie, to chyba kapalabym go po kazdym spacerze, a juz na pewno przecierala łapki. co innego spac z kotem, ktory nie wychodzi z domu. ale pies? yy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies Re: Nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 02:34 Dziewczynka lubi dbać o higienę i pewnie zafunduje swoim dzieciom alergię z takim podejściem.Gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
1onewolf Re: Nie. 04.12.07, 19:22 jest normalna. oczywiście zakładam, że na spacerze nie obwąchuje się z innymi ludźmi, nie wtyka nosa w ich odbyty, nie rozgrzebuje odchodów i że jak wchodzi do domu, to zdejmuje buty, myje ręce, itp. a na spacerze z psem się tak nie da, chyba, że ma się mnóstwo zbędnego czasu na kąpanie/czyszczenie pupila. oczywiście "psiarze" mogą się i "całować" z psem, ale niech nie nazywają tego higieną i estetyką Odpowiedz Link Zgłoś
larson41 Re: Nie. 06.12.07, 11:45 sanitarna smierdziuszka myslec . myslec .pies we wlasnych odchodach moja suka to przeczytala i pokiwala glowa -jestes skreslona!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: Nie. 02.12.07, 22:55 zle_wychowanie napisała: > co innego dziecko wybrudzone jedzeniem, a co innego pies, który się tarza we > własnych odchodach na przykład. > > moje dziecko zapewne nie będzie latało boso po ulicach, obsikanych krzakach i > trawnikach pełnych psich odchodów, a potem legalnie właziło mi do łóżka. jeśli > Tobie to odpowiada - gratuluję beztroskiego podejścia do życia. :) Jasne, najlepiej trzymaj dziecko pod kloszem w specjalnym kombinezonie. Wyrobisz mu super odpornosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zle_wychowanie Re: Nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 00:03 dwie wspaniałe obrończynie praw dziecka się znalazły. nie o tym tu mowa, przypomnę wam. i absolutnie nie wasza sprawa, jak będę wychowywała swoje dziecko. pasuje wam, że wasze tarza się w psich gównach? z bogiem, drogie panie, róbcie sobie z nimi, co chcecie. a Ty, szanowna ewo, nie wkładaj mi w usta słów, których nie wypowiedziałam, już Ci kiedyś o tym mówiłam. dbanie o higienę dziecka, a trzymanie go pod kloszem to dwie różne sprawy, mam nadzieję, że jesteś tego świadoma. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: Nie. 04.12.07, 15:37 Gość portalu: zle_wychowanie napisał(a): > dwie wspaniałe obrończynie praw dziecka się znalazły. nie o tym tu mowa, > przypomnę wam. i absolutnie nie wasza sprawa, jak będę wychowywała swoje > dziecko. pasuje wam, że wasze tarza się w psich gównach? z bogiem, drogie panie > , > róbcie sobie z nimi, co chcecie. > a Ty, szanowna ewo, nie wkładaj mi w usta słów, których nie wypowiedziałam, już > Ci kiedyś o tym mówiłam. > > dbanie o higienę dziecka, a trzymanie go pod kloszem to dwie różne sprawy, mam > nadzieję, że jesteś tego świadoma. Tak sobie myslę ze bardziej od potencjalnych zagrozen bakteryjnych powinnas ochronic swoje dziecko przed swoją negatywna energią. Za duzo w Tobie negatywnych emocji-to to jest dopiero dla dziecka szkodliwe. A o bakteriach, zarazkach i innych to sobie poczytaj. Potem sie wypowiadaj. Tam gdzie masz najwięcej bakterii to akurat psa nie uświadczysz. W naszych samochodach, na klawiaturach, myszkach czy telefonach komorkowych jest zatrzęsienie bakterii(rownież u tych ktorzy zwierząt w domu nie mają). Znacznie więcej niz w wc na przykład. To tak a propos odchodow. A juz tak zupelnie na koniec to poznasz czlowieka po jego stosunku do naszych braci mniejszych. Dziecko chowane ze zwierzeciem w domu ksztaltuje w sobie empatie i odpowiedzialnosc. A matka ktora tego nie rozumie i dla niej pies to paskudztwo, ohyda i tym podobne to jest wychowawcza porażka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Albin Siwak Re: Nie. IP: 62.29.174.* 04.12.07, 15:55 To weż sobie jeszcze do domu kozę, będziesz miała zdrowe i świerze mleko dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: Nie. 04.12.07, 16:02 Gość portalu: Albin Siwak napisał(a): > To weż sobie jeszcze do domu kozę, będziesz miała zdrowe i świerze mleko dla > dziecka. Ja wezmę kozę a Ty weź slownik ortograficzny. Rozumiem ze mialo byc ironicznie? No to nie wyszlo. Nie bardzo rozumiem co uwlaczającego jest w posiadaniu kozy. Gdybys mial leciutko szersze horyzonty tez bys nie rozumial. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kris Re: Nie. IP: *.chello.pl 04.12.07, 18:35 W mojej rodzinie zawsze byl czworonog - inaczej czegos by nam brakowalo. Nie wyobrazam sobie domu bez zwierzat - dzieci sie wtedy wychowuja zupelnie inaczej. Pewnych rzeczy nie trzeba ich uczyc, sa dla nich naturalne, np. gdy mialem kanapke polowe oddawalem psu.. Odpowiedz Link Zgłoś
ines_87 Re: Nie. 04.12.07, 18:43 gdy mialem kanapke polowe oddawalem psu.. > Też tak robiłam :) pamiętam, że mama zawsze mnie za to ganiła. Miarą człowieka jest jego stosunek do zwierząt. Myślę, że dzieci, które mieszkają z psami, często wyrastają na lepszych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lcc ale bzdet ;( IP: 193.109.212.* 05.12.07, 12:31 pies w łóżku ma świadczyć o człowieczeństwie? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: ale bzdet ;( 05.12.07, 12:39 Gość portalu: lcc napisał(a): > pies w łóżku ma świadczyć o człowieczeństwie? To sie chyba nazywa wtorny analfabetyzm...jak sie czyta i nie rozumie. Nie, spanie z psem w lozku nie swiadczy o czlowieczenstwie. I nikt normalny nikogo do tego nie zmusza. Ale powiedzenie o psie 'brudne to, smierdzi, paskuda i ohydztwo' juz swiadczy. Czy to zrozumiale czy trzeba drukowanymi literami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E.A. Re: ale bzdet ;( IP: *.bredband.comhem.se 31.03.08, 10:50 Istota,ktora mowi,ze pies smierdzi i tarza sie we wlasnych odchodach to kompletnie bez zadnej wiedzy.Ma bardzo niski poziom wyksztalcenia i nie powinien podejmowac dyskusji.Poczytaj troche nadany temat,przemysll a dopiero potem zacznij cos mowic.Zycze Ci dobrej lektury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: ale bzdet ;( IP: *.chello.pl 05.12.07, 14:18 nastepnym razem przeczytaj wszystko ze zrozumieniem, zanim zadasz bzdetne pytanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kic Re: Nie. IP: *.spray.net.pl 07.12.07, 19:44 Te dzieci bardziej kochają psy, jak ludzi :) Chociaż, jeśli o niektórych pomyślę, to nie dziwię się :)) Odpowiedz Link Zgłoś
1onewolf Re: Nie. 04.12.07, 19:10 naucz się pisać na temat, który w tym przypadku dotyczy spania z psem w jednym łóżku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kris Re: Nie. IP: *.chello.pl 04.12.07, 19:17 A Ty naucz sie czytac, pisalem juz na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Nie. IP: *.chello.pl 04.12.07, 19:43 naucz sie czytac: zle_wychowanie napisała: > nigdy nie będę mieć psa, paskudztwo. ten podwatek dotyczy ogolnie posiadania psa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hd Re: Nie. IP: *.chello.pl 04.12.07, 16:04 > Tak sobie myslę ze bardziej od potencjalnych zagrozen bakteryjnych > powinnas ochronic swoje dziecko przed swoją negatywna energią. Za > duzo w Tobie negatywnych emocji > A matka [...] to > jest wychowawcza porażka. przyganial kociol... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: Nie. 04.12.07, 16:10 Gość portalu: hd napisał(a): > > Tak sobie myslę ze bardziej od potencjalnych zagrozen bakteryjnych > > powinnas ochronic swoje dziecko przed swoją negatywna energią. Za > > duzo w Tobie negatywnych emocji > > > A matka [...] to > > jest wychowawcza porażka. > > przyganial kociol... Stwierdzilam tylko fakt. Merytorycznie odnioslam sie do argumentow tej Pani dla ktorej pies to najgorsze zlo. Jak nie widzisz roznicy to juz nie moja wina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blackjackbouvier Re: Nie. IP: *.rev.stofanet.dk 04.12.07, 17:16 "zle wychowanie" ma racje.Zaden rodzic przy zdrowych zmyslach nie pozwoli dziecku na calowanie psa,bieganie po trawnikach w miastach i wpuszczanie pozniej takiego stworzenia do lozka.Owszem dzieci powinni byc wychowywane ze zwierzetami,ale sa granice.Ja osobiscie mam koty,ktore sa zupelnie innymi stworzeniami z natury.Jeden z nich spi ze mna w lozku od 18 lat,czasami polozy sie w nogach u moich dzieci.Nastepnie to to,ze "zle wychowanie" nie wypowiedziala sie,ze pies to paskudztwo.Raczej obydwie Panie - "ewa_er" i jej poprzedniczka mimo wszystko maja zbyt neutralne podejscie do tego,jak wychowywac dzieci i na co i ile mozna pozwolic.W dzisiejszych czasach dzieci sa chowane zbyt sterylnie i to ma wlasnie odbicie w tych wszystkich alergiach i uczuleniach,jakie widzimy na calym swiecie.Ale to w dalszym ciagu nie zwalnia nas rodzicow od nauczenia dzieci podstawowych zasad higieny,ktora powinna takze zakaz calowania psa i innych zwierzat,biegania po trawnikach ryzykujac wdepniecie w odchody itp.Mam osobiscie znajomych,ktorzy maja kompletnego fijola na punkcie swojego labradora.Pewne rzeczy mnie napawaja gesia skora,ale to ich sprawa.Kazdy ma prawo do wlasnego podejscia do zwierzat.Jedyna roznica jest tylko to,ze oba podejscia powinny byc uszanowane przez druga strone bez rzucania epitetami,ze ktos jest idiota czy ma negatywny wplyw na swoje dzieci.Jesli ewa_er pozwala na calowanie psa - jest to jej wybor."zle wychowanie" ma przeciwne spojrzenie,ale to nie dowodzi,ze jest zla matka.Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Nie. IP: *.proxy.aol.com 04.12.07, 17:47 blackjackbouvier: co do calowania psa to moze i masz racje choc nie calkiem.Pies w slinie ma antybiotyk.Dzieci wychowane z psami rzadka sa uczuleniowcami/nie mowie ,ze w ogole/Chwalisz sie ,ze od 18lat spisz z kotem,ja bym byl ostrozny na Twym miejscu,mojej ciotce kot podgryzl gardlo kiedy spala.Poza tem na kota mozna byc uczulonym,na psa prawie wcale.Po stosunku do zwierzat poznac mozna charakter czlowieka.A co do zalatwiania swych potrzeb no coz roznie to bywa,osobiscie nie widzialem by pies czy kot zalatwial swa potrzebe do wody,a ludzie napewno popuszcza w basenie.Kiedys nad jesiorem widzialem plywajace g..Nie powiesz mi ,ze to narobil piesek Odpowiedz Link Zgłoś
ludwigvanbeethoven Re: Nie. 04.12.07, 18:00 Tak,tak te mrozace w zylach krew historie o kotach,ktore podgryzly wlascicielom gardlo jest w obiegu mnostwo....Ja w to nie wierze,bo jednak mimo wszystko historia zna wiecej przykladow psow-mordercow i ciagle slyszy sie,ze znowu jakis pies pojapal dziecku twarz,obgryzl reke czy zmasakrowal wlasciciela.Co zas do gowna plywajacego po jeziorze to raczej bylo to gowno ludzkie.Na koniec nawiazujac do tematu alergii to pies rowniez moze uczulac.Jak kazda siersc.Ponadto nie kocia siersc uczula (tak na marginesie)tylko slina,ktora kot rozprowadza po futrze.Problem w tym,ze koci alergen jest bardziej agresywny niz psi....Taki to juz koci los,ze od wiekow byly przesladowane..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Nie. IP: *.proxy.aol.com 04.12.07, 18:11 ludwigvanbeethoven: ja wyraznie napisalem,ze mozna byc uczulonym na psa,ale w duzo mniejszym stopniu niz na kota.troche uwagi czytajac nie zaszkodzi.Co do pogryzin,to gwarantuje Ci ze w99% sa one spowodowane przez ludzi.Bardzo czesto idac ,ze swoja boxerka obserwujw szczegolnie dzieciaki drazniace sie z psami obok mamcia lub tatus bez reakcji,.Pies sam z siebie nikogo nie zaatakuje.poza tem psau nie wolno pkazac,iz sie go boisz ,pies ma szost zmysl zwany telepatia i wyczuje bojazn. amietam jak moja boxerka uosobienie przyjazni i uwelbiajaca dzieci,wyszarpala awalek spodni pijakowi ktory mnie zaczepial i mimo ,ze go uprzedzalem nie dawal za wygrana.W odleglosci oko 50m.stal policjan,doszedlem do niego razem z pijakiem ,powiedzialem mu,ze ten jegomosc mnie zaczepial,a policjant na to prosze sie nie martwix,psy dbrych ludzi nie zaczepiaja. I to prawda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mac Re: Nie. IP: *.112.28.181.plusnet.ptn-ag1.dyn.plus.net 04.12.07, 22:16 ludwigvanbeethoven: ja wyraznie napisalem,ze mozna byc uczulonym na psa,ale w duzo mniejszym stopniu niz na kota.troche uwagi czytajac nie zaszkodzi.Co do pogryzin,to gwarantuje Ci ze w99% sa one spowodowane przez ludzi.Bardzo czesto idac ,ze swoja boxerka obserwujw szczegolnie dzieciaki drazniace sie z psami obok mamcia lub tatus bez reakcji,.Pies sam z siebie nikogo nie zaatakuje. jacku, znow powtarzasz obiegowe opinie. poziom uczulenia na bialka zawarte w siersci i slinie psow i kotow zalezy od konkretnej osoby i konkretnej sytuacji. co do agresji psow, wychowywalem sie z psami i bylem niestety swiadkiem kilkakrotnie sytuacji w ktorej domowy duzy pies (nie tzw "agresywne" rasy) zachowal sie agresywnie w stosunku do domownika, lub obcej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Nie. IP: *.nwrknj.east.verizon.net 10.01.08, 15:40 macu wszystko co piszesz to prawda,ale w duzej mierze agresywnosc psia zalezy od rasy.Np.dobermany sa bardzo niebezpieczna rasa,jesli sie ma to winno sie miec ich dwa,bo lubia walke a jak nie maja z kim to potrawia /ale podkreslam to nie regula/rzucic sie na wlasciciela.Natomiast taki bokser mimo dla niektorych groznego widoku to uosobienie dobroci Odpowiedz Link Zgłoś
larson41 Re: Nie. 06.12.07, 11:54 pytanie bylo czy pozwalacie spac swoim psom z wami Jasne !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jotes1955 Re: Nie. IP: *.netvisao.pt 20.12.07, 04:50 Tu gdzie mieszkam maja przyslowie "baba do gato morte no prato, baba do cao comes com pao" czyli: slina kota pewna smierc, slina psa smaruj chleb. W kazdym razie ja mam i psa (bokser) i koty (3). Wszystkie stwory spia z nami w lozku. Tlok niesamowity. Odpowiedz Link Zgłoś
1onewolf Re: Nie. 04.12.07, 19:55 > Pies w slinie ma antybiotyk. a pod ogonem szczepionkę na HIV? jakoś nie słyszałem o powszechnym terapiach psim jęzorem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Nie. IP: *.proxy.aol.com 04.12.07, 22:27 a gdzie pisalem o jakiejkolwiek kuracji. No coz gluchy jk nie uslyszy to zmysli Odpowiedz Link Zgłoś
1onewolf Re: Nie. 05.12.07, 00:08 nie poznałbyś ironii nawet gdyby wyskoczyła z krzaków i kopnęła Cię w d... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Nie. IP: *.nwrknj.east.verizon.net 21.01.08, 17:57 1 onewolf napisal: >nie poznalbys ironi nawet gdyby wyskoczyla z krzakow i kopnela Cie w d... Co Ty mowisz?, Ironia to siostra bezrady Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mrlek Re: Nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 21:55 Antybiotyk w ślinie? Czyli ślina psa miałaby właściwości bakteriobójcze? Wiem też o tym słyszałem, ale co mnie przekonuje że tak nie jest to fakt, że psom też psują się zęby i śmierdzi im z pyska. Nie zawsze oczywiście. Ale poza tym... spanie to przesada, ale sterylne życie - tym bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Uczulenie na zwierzęta 04.12.07, 22:03 Gość portalu: jacek226315 napisał(a): > Poza tem na kota mozna byc uczulonym,na > psa prawie wcale. Pozory mylą. Przy kocie tylko mnie swędzi i odrobinę mi oczy łzawią (w sumie na szczęście - lubię koty i chętnie raz na kilka miesięcy jakiegoś pooglądam i pogłaszczę), po kilkunastu minutach przy psie leci mi z nosa jak z kranu, po kilku godzinach spędzonych w mieszkaniu, w którym jest pies, przez trzy dni (!!!) świszcze mi w płucach (dlatego całkowicie przestałam odwiedzać krewnych, którzy mają psy). Łatwo mówić o chowaniu dzieci ze zwierzętami - u mnie bardzo szybko na coś takiego było za późno. Przynajmniej naprawdę cieszę się, że nie pamiętam, co to znaczy zdrowie, nie mam poczucia, że coś straciłam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Uczulenie na zwierzęta IP: *.proxy.aol.com 04.12.07, 22:32 czy nie mozna czytac dokladniej?,Nigdy nie twierdze,ze na psa nie mozna byc uczulonym,tylko,ze zadziej.Na niektore osoby tez mozna byc uczulonym,szczegolnie na ignorantow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mac Re: Nie. IP: *.112.28.181.plusnet.ptn-ag1.dyn.plus.net 04.12.07, 22:08 blackjackbouvier: co do calowania psa to moze i masz racje choc nie calkiem.Pies w slinie ma antybiotyk.Dzieci wychowane z psami rzadka sa uczuleniowcami/nie mowie ,ze w ogole/ w obu przypadkach nie masz ZUPELNIE racji. pies nie ma w slinie zadnego antybiotyku, to sa urban legends o swietnie gojacych sie ranach wylizywanych przez psy. pies jesli ma otwarta rane wylizuje ja odruchowo, starajac sie ja oczyscic, czesto jednak wlasnie w ten sposob te rane zakaza. zaraz ktos powie o tym ze zwierze wie lepiej co jest dla niego dobre - ale to sa niestety odruchy. przykladem tego co zwierze wie a czego nie jest to ze psy jedza z checia "ludzkie" jedzenie, ktore wcale psom nie sluzy (a w niektorych przypadkach - czekolada - jest trujace). ludzie wychowujacy sie ze zwierzetami rowniez maja alergie (statystycznie podobnie jak wychowujacy sie bez kontaktu ze zwierzetami). Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err blackjackbouvier 04.12.07, 18:50 Gość portalu: blackjackbouvier napisał(a): > "zle wychowanie" ma racje.Zaden rodzic przy zdrowych zmyslach nie > pozwoli dziecku na calowanie psa,bieganie po trawnikach w miastach Uhm. A po ulicach w miastach wolno dzieciom chodzic? Bo tam plują, bezdomni leza, narkomani sobie zapodają, wiesz. A na wsiach to zwierzęcych odchodow nie ma? Czy to tylko te miastowe psy są zarazone? >i > wpuszczanie pozniej takiego stworzenia do lozka. Ale kogo wpuszczanie bo sie pogubilam. Psa po spacerze czy dziecka po bieganiu po trawnikach miejskich? >Owszem dzieci > powinni byc wychowywane ze zwierzetami,ale sa granice. Oczywiscie ze sa. Przytocz mi gdzie napisalam ze nie ma granic bo sobie nie przypominam. >Ja osobiscie > mam koty,ktore sa zupelnie innymi stworzeniami z natury.Jeden z nich > spi ze mna w lozku od 18 lat,czasami polozy sie w nogach u moich > dzieci. No i co? Zachorowaly kiedys od kotka? >Nastepnie to to,ze "zle wychowanie" nie wypowiedziala sie,ze > pies to paskudztwo. Faktycznie, nie napisala ze paskudztwo. Napisala ze: "brudne to i śmierdzi". >Raczej obydwie Panie - "ewa_er" i jej > poprzedniczka mimo wszystko maja zbyt neutralne podejscie do > tego,jak wychowywac dzieci i na co i ile mozna pozwolic. Jakie podejscie? Neutralne? A wiesz co to slowo znaczy? >W > dzisiejszych czasach dzieci sa chowane zbyt sterylnie i to ma > wlasnie odbicie w tych wszystkich alergiach i uczuleniach,jakie > widzimy na calym swiecie.Ale to w dalszym ciagu nie zwalnia nas > rodzicow od nauczenia dzieci podstawowych zasad higieny,ktora > powinna takze zakaz calowania psa i innych zwierzat,biegania po > trawnikach ryzykujac wdepniecie w odchody itp. O rzeczach oczywistych nie piszę. Za takie uwazam mycie rąk, sprzątanie czy przygotwywanie/jedzenie w odpowiednich ku temu warunkach. Prawda jest jednak taka ze to ludzie są brudniejsi od zwierzat. Bo mają wszystkie mozliwe narzędzia zeby te czystosc zachowac a tego nie robią. Wiec nie rozsmieszaj mnie mowiąc ze dziecko nie moze biegac po trawnikach. Chyba 40% ludzi(o ile dobrze pamietam te badania) nie myje rąk po wyjsciu z toalety, polowa Polakow nie bierze prysznica codziennie, nie zmienia codziennie bielizny i nie uzywa nici dentystycznych. W knajpach czy barach czesto przygotowuje sie jedzenie w warunkach uragających. Ludzie zalatwiaja swoje potrzeby do morza, jeziora i basenu. Wyrzuacaja smiecie do lasu albo przez okno. I Ty mowisz o tym ze pies jest takim wielkim zagrozeniem dla dziecka?? >Mam osobiscie > znajomych,ktorzy maja kompletnego fijola na punkcie swojego > labradora.Pewne rzeczy mnie napawaja gesia skora,ale to ich > sprawa.Kazdy ma prawo do wlasnego podejscia do zwierzat.Jedyna > roznica jest tylko to,ze oba podejscia powinny byc uszanowane przez > druga strone bez rzucania epitetami,ze ktos jest idiota czy ma > negatywny wplyw na swoje dzieci.Jesli ewa_er pozwala na calowanie > psa - jest to jej wybor."zle wychowanie" ma przeciwne spojrzenie,ale > to nie dowodzi,ze jest zla matka.Pzdr Nikogo tu nie nazwalam idiotą. A to ze dzieci mieszkające bez zwierząt gorzej się 'chowają' to fakt stwierdzony naukowo. Polska to dziwny kraj. Ludzie mowią ze sa katolikami i biegaja do kosciola ze swoimi czystymi rączkami. A zywe stworzenie sa w stanie utopic, zywcem zakopac, wywiezc do lasu albo wyrzucic z samochodu. Pies to ten brudny i smierdzi ale jak ratuje ludziom zycie to juz jest dobry, nie? Ludzie wiele zwierzetom zawdzieczają. Nie pomysla o tym ze uzywaja lekow czy kosmetykow dzieki tysiącom bezbronnych i maltretowanych istnien. I nie przyjdzie im do glowy ze maja wobec zwierząt dlug do spalcenia. Ot co. Odpowiedz Link Zgłoś
1onewolf Re: blackjackbouvier 04.12.07, 19:38 ależ Ty demagogizujesz - jak nie przymierzając - PiS. może Twoje dzieci chodzą na spacer boso i nago. Może nie wiesz, ale w powszechnym użyciu są buty, spodenki, kurtki, które są raz na jakiś czas czyszczone czy prane. Normalni rodzice nie narażają swoich dzieci na kontakty z bezdomnymi, narkomanami itp. zagrożeniami. Oczywiście ważne jest wychowanie dzieci w taki sposób by szanowały życie i wolność innych ludzi oraz zwierząt. Ale "mizianie się" z psem w łóżku urąga zasadom higieny i estetyki. Pies powinien mieć swoje legowisko a człowiek - łóżko. Ale jak Ci pasuje to możecie się z psem zamienić. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: blackjackbouvier 04.12.07, 20:35 1onewolf napisał: > ależ Ty demagogizujesz - jak nie przymierzając - PiS. może Twoje dzieci chodzą > na spacer boso i nago. Może nie wiesz, ale w powszechnym użyciu są buty, > spodenki, kurtki, które są raz na jakiś czas czyszczone czy prane. Normalni > rodzice nie narażają swoich dzieci na kontakty z bezdomnymi, narkomanami itp. > zagrożeniami. Uhm. Czyli buty i ubranie chronią przed brudem ktory zostawiaja ludzie ale juz nie chronia przed psimi odchodami, tak? I dlatego po ulicy dziecko moze chodzic ale juz po trawniku miejskim nie? I to ja tutaj uprawiam demagogie? Ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
1onewolf Re: blackjackbouvier 05.12.07, 00:26 nie kumasz. dyskusja jest o wpuszczaniu psa do łóżka (w którym zwykle przebywa się bez ubrania lub z ubraniem w śladowych ilościach) oraz o Twojej wypowiedzi, że któraś tam z pań nie powinna mieć dzieci, gdyż i te się brudzą. reasumując - nie wyobrażam sobie w tym łóżku psa, który bez butów (UWAGA! to była IRONIA) zasuwa po odchodach własnych czy też czyichś innych, zostawia piach i błoto tudzież przeróżne wydzieliny swego ciała, z których ślina jest najmniej obrzydliwa, a te bardziej obrzydliwe wychodzą z drugiej strony psa. a szacunku do zwierząt można uczyć bez dzielenia z nimi łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: blackjackbouvier 05.12.07, 01:59 1onewolf napisał: > nie kumasz. dyskusja jest o wpuszczaniu psa do łóżka (w którym zwykle przebywa > się bez ubrania lub z ubraniem w śladowych ilościach) oraz o Twojej wypowiedzi, > że któraś tam z pań nie powinna mieć dzieci, gdyż i te się brudzą. reasumując - > nie wyobrażam sobie w tym łóżku psa, który bez butów (UWAGA! to była IRONIA) > zasuwa po odchodach własnych czy też czyichś innych, zostawia piach i błoto > tudzież przeróżne wydzieliny swego ciała, z których ślina jest najmniej > obrzydliwa, a te bardziej obrzydliwe wychodzą z drugiej strony psa. a szacunku > do zwierząt można uczyć bez dzielenia z nimi łóżka Po pierwsze to nie ja pisalam o tym ze pani dla ktorej pies to 'brudne to i smierdzi' nie moze miec dzieci. Po drugie-nie napisalam przeciez ze TRZEBA spac z psem w jednym lozku. Wywiązala sie dyskusja na temat psow w ogole. Jestem ciekawa jakby sie nie daj Boze pani zle_wychowanie dom kiedys na glowe zawalil to by tez nie chciala byc ratowana przez tego smierdzacego brudasa jakim jest pies wedlug niej. Mysle ze w obliczu chemii jaka dodaje nam sie do zywnosci, bakterii ktore sami roznosimy, innych ludzi ktorzy nie liczą sie z naszym zdrowem wciskając nam przeterminowane, brudne czy niezdrowe rzeczy to taki pies w lozku nie jest najgorszą rzeczą na swiecie... Poza tym nie bardzo rozumiem. Sugerujesz ze nie wpuscilbys do lozka psa bo jest w odchodach wlasnych, czyichs i ma na sobie przerozne wydzieliny...ale w domu takiego psa w ogole bys trzymal?? To tak pojmujesz czystosc? Mysle ze nikt normalny nie trzyma w domu tak brudnego psa. Nawet poza lozkiem;) Jesli pies w czyms sie wytarza(a rzadko to psy robią) to trzeba go po prostu wykapac. Ludzie tez czasem chodza po domu w butach. I na tych butach maja dokladnie to co ten pies na lapach. I jakos nikt z tego powodu nie umiera. Oczywiscie nie trzeba spac z psem w jednym lozku zeby nauczyc sie go szanowac. Ale jak sie mowi 'brudne to i smierdzi' to ja w tym szacunku nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
1onewolf Re: blackjackbouvier 05.12.07, 21:38 ad 1. faktycznie, to nie Ty pisałaś - mój błąd. przepraszam. ad 2. rzeczy/istoty użyteczne czasem śmierdzą. trudno. szanujemy je za ich użyteczność, ale nie otaczamy się nimi, a już z pewnością nie zapraszamy do łóżka ad 3. to że inni fundują nam "niezdrowe" niespodzianki nie oznacza, że mamy sami sobie to robić ad 4. wydaje mi się, że dla psa najlepsze jest podwórko + dom, a nie mieszkanie. ad 5. psy śmierdzą, czy delikatniej - nieprzyjemnie pachną z małej odległości. dlatego czymś innym jest bawienie się (np. przytulanie) z psem na spacerze na świeżym powietrzu a czymś innym spanie z psem w jednym łóżku. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Ewa_err ma rację, 100% racji 06.12.07, 15:08 i jeszcze dodam za F. Dostojewskim: "Kto kocha ludzi, kocha też ich radości. Bez radości nie można żyć" Szanujcie psy a nie tylko koty bo są kochane PRZEZ LUDZI, jeśli nie przez was to nie piszcie o "śmierdziuchach", paskudztwach itp Wypraszam sobie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blackjackbouvier Re: Ewa_err ma rację, 100% racji IP: *.rev.stofanet.dk 09.12.07, 20:57 Mimo wszystko jednak nigdy nie widzialam smierdzacego kota.Nawet te,ktore zostaly zmuszone przez zycie (czyt.czlowieka)do wegetowania na smietnikach zawsze sa czyste.Ponadto na milosc kota trzeba sobie zasluzyc,a pies jest takim stworzeniem,ktore latwo jest zlamac.Skrzyczany przez wlasciciela podkula ogon dajac nam do zrozumienia,ze sie poddaje.Kot w takiej sytuacji odwraca sie czterema literami i olewa oraz czeka na stosowna chwile,zeby sie odplacic.Kocie zemsty sa bardzo wyrafinowane...Kociarze wiedza o czym mowa... Odpowiedz Link Zgłoś
mahoniowawiedzma Re: Nie. 04.12.07, 19:06 wychowawcza porażka to "chowanie" dziecka. dziecko to nie kura albo inne zwierzę z zagrody. Dzieci się wychowuje. a co do bakterii, to też co nieco powinnaś poczytać, bo bakteria bakterii nierówna. ja wolę te z klawiatury niż z psich kup. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: Nie. 04.12.07, 19:18 mahoniowawiedzma: moja droga nie zawsze dzici sa wychowywane,ja nie musz daleko szukac,moja bratanica jest chowana,wychowania u niej zadnego.To moja boxerka ma lepsze aniery Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: Nie. 05.12.07, 02:04 mahoniowawiedzma napisała: > wychowawcza porażka to "chowanie" dziecka. dziecko to nie kura albo inne zwierz > ę > z zagrody. Dzieci się wychowuje. a co do bakterii, to też co nieco powinnaś > poczytać, bo bakteria bakterii nierówna. ja wolę te z klawiatury niż z psich ku > p. A te z ludzkich kup tez lepsze? Bo ci co nie myja rąk po skorzystaniu z toalety to potem dotykają drzwi, klamek, poręczy, jedzenia. Slowem-inaczej bys mowila jakbys miala swiadomosc co dokladnie Cie otacza. A dziecko mamusi ktora nie szanuje zwierzat to dla mnie wlasnie jest 'chowane'. Na nieczulego buca. Gorzej niz ta kura z zagrody. I co mi zrobisz z tej okazji? Odpowiedz Link Zgłoś
mahoniowawiedzma Re: Nie. 05.12.07, 14:36 moja droga. sama sobie przeczysz. w jednym z postow napisalas, ze "Dziecko chowane ze zwierzeciem w domu ksztaltuje w sobie empatie i odpowiedzialnosc." w tym poscie piszesz:" A dziecko mamusi ktora nie szanuje zwierzat to dla mnie wlasnie jest 'chowane'. Na nieczulego buca. Gorzej niz ta kura z zagrody." to kto w koncu "chowa" dzieci? ci co zwierzat nie szanuja, czy ci, co chca wyksztalcic w nich empatie? zauwaz, ze w moim poscie, nie bylo sladu agresji, tylko moja opinia na temat Twojego slownictwa. a. i jeszcze bakterii. tymczasem Ty pytasz mnie co Ci mam zrobic? mogę Ci szczerze napisac, że moja mama wychowywala mnie i moje siostry w otoczeniu zwierzat. malo tego. na wsi. moglam bawic sie bez przerwy z psami, ktore zawsze na podworku byly. oraz z masa kotow. szanuje zwierzeta. szanuje tez, w przeciwienstwie do Ciebie, ludzi, ktorzy nie wyobrazaja sobie spac w jednym lozku z psem. bo dla niekrorych osob, to moze byc nie do przyjecia. z Twoich wypowiedzi wynika, ze albo bardziej szanujesz zwierzeta niz ludzi, albo tak sie zakalapuckalas w odpowiedziach na posty, ze teraz nie wiesz, jak z tego wybrnac. w zwiazku z tym odpisujesz agresywnie wszystkim, zeby nie bylo, ze przestalas bronic praw zwierzat. a co z prawami ludzi? jesli ktos nie chce, zeby jakis pies spal w jego lozku, a Ty tego kogos traktujesz agresywnie, to lamiesz jego prawo do wolnosci, prawda? zastanow sie nad tym. a na koniec zadam Ci pytanie dotyczace bakterii: przeprowadzamy prosty eksperyment. na pozywce z agaru (wygugluj sobie co to takiego) odciskamy palec. nastepnie odciskamy na drugim szkielku z tym samym agarem palec umyty. a na trzecim palec zdesynfekowany 70% alkoholem. pytanie: na ktorym z odciskow wyhoduje sie najwiecej bakterii, a na ktorym najmniej? jesli uwazasz, ze powinnam miec wieksza swiadomosc tego, ile bakterii mnie otacza, to jestes w bledzie. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: Nie. 05.12.07, 17:58 mahoniowawiedzma napisała: > moja droga. sama sobie przeczysz. w jednym z postow napisalas, ze "Dziecko > chowane ze zwierzeciem w domu > ksztaltuje w sobie empatie i odpowiedzialnosc." w tym poscie piszesz:" A dzieck > o > mamusi ktora nie szanuje zwierzat to dla mnie wlasnie > jest 'chowane'. Na nieczulego buca. Gorzej niz ta kura z zagrody." > to kto w koncu "chowa" dzieci? ci co zwierzat nie szanuja, czy ci, co chca > wyksztalcic w nich empatie? Ech, widze ze problemy z czytaniem ze zrozumieniem i odpowiednią interpretacją tekstu ma wiecej osob niz myslalam. Moj ostatni tekst o 'chowaniu' byl odpowiedzią na Twoj zarzut o tym ze chowa sie kury a nie dzieci. Wiec odnioslam sie do tego pejoratywnego wydzwieku tego slowa, ktory Ty zaprezentowalas. Czy to zrozumiale? >zauwaz, ze w moim poscie, nie bylo sladu agresji, > tylko moja opinia na temat Twojego slownictwa. A ja bylam agresywna? A gdzie? A Twoja opinia na temat mojego slownictwa jest jak dla mnie naciagana. Bo ja uzylam tego slowa biorąc go w cudzyslow co nadaje mu jednak troche inny sens, nie uwazasz? Jest tutaj natomiast wpis niejakiego 'blackjackbouvier ' ktory uzyl dokladnie tego samego slowa(bez cudzyslowia) i do niego jakos sie nie uczepilas. Moze dlatego ze jego zdanie jest blizsze Twojemu? >a. i jeszcze bakterii. tymczasem > Ty pytasz mnie co Ci mam zrobic? mogę Ci szczerze napisac, że moja mama > wychowywala mnie i moje siostry w otoczeniu zwierzat. malo tego. na wsi. moglam > bawic sie bez przerwy z psami, ktore zawsze na podworku byly. oraz z masa kotow > . > szanuje zwierzeta. szanuje tez, w przeciwienstwie do Ciebie, ludzi, ktorzy nie > wyobrazaja sobie spac w jednym lozku z psem. bo dla niekrorych osob, to moze by > c > nie do przyjecia. z Twoich wypowiedzi wynika, ze albo bardziej szanujesz > zwierzeta niz ludzi, albo tak sie zakalapuckalas w odpowiedziach na posty, ze > teraz nie wiesz, jak z tego wybrnac. w zwiazku z tym odpisujesz agresywnie > wszystkim, zeby nie bylo, ze przestalas bronic praw zwierzat. I nie mam juz sily powtarzac ze nie chodzi mi o to ze ktos nie chce spac z psem. Cala ta 'poddyskusja' zaczela sie od agresywnej jak dla mnie od wypowiedzi pani zle_wychowanie. I na to odpowiadam. A nie na to ze ktos nie ma ochoty goscic psa w lozku. a co z prawami > ludzi? jesli ktos nie chce, zeby jakis pies spal w jego lozku, a Ty tego kogos > traktujesz agresywnie, to lamiesz jego prawo do wolnosci, prawda? zastanow sie > nad tym. Pytam po raz kolejny gdzie bylam agresyna i gdzie probowalam odebrac komus nalezne jemu prawa? W ani jednym zdaniu nie napisalam ze ludzie POWINNI czy MUSZA spac z psem w jednym lozku! Pisalam tylko o tym ze nalezy sie zwierzetom od nas ludzi szacunek bo wiele dla nas robią. Tylko tyle. A teraz Ty sie nad tym wszystkim zastanow. >a na koniec zadam Ci pytanie dotyczace bakterii: przeprowadzamy >prosty > eksperyment. na pozywce z agaru (wygugluj sobie co to takiego) odciskamy palec. > nastepnie odciskamy na drugim szkielku z tym samym agarem palec umyty. a na > trzecim palec zdesynfekowany 70% alkoholem. pytanie: na ktorym z odciskow > wyhoduje sie najwiecej bakterii, a na ktorym najmniej? jesli uwazasz, ze > powinnam miec wieksza swiadomosc tego, ile bakterii mnie otacza, to jestes w > bledzie. pozdrawiam. Wiem co to agar, googl'owanie bylo zbedne. Tylko nie bardzo rozumiem co ten aksperyment ma udowodnic. Agar jest swietna pozywką dla bakterii wiec jesli przylozysz do niego brudny palec to oczywiscie tam wychodujesz bakterii najwiecej. Tam gdzie byl alkohol najmniej. I jaki z tego moral? To ze agar jest podstawowym skladnikiem do pozywki dla wychodowania bakterii to juz wiemy, to ze umyty palec jest lepszy od brudnego tez wiemy, to ze alkohol ma dzialanie dezynfekujące( a nie desynfekujace) tez nam wiadomo. Czy jest tu jakis ukryty sens ktorego ja nie zalapalam? Odpowiedz Link Zgłoś
mahoniowawiedzma Re: Nie. 06.12.07, 14:13 o kurcze. faktycznie popelnilam blad ortograficzny...moze to dlatego, ze czytam ostatnio za duzo wypowiedzi na forum:-) tu nie ma zadnego ukrytego sensu, tylko wynik doswiadczenia jest inny niz Ty sądzisz. przypomniałam sobie to doświadczenie, które sama własnym palcem wykonałam, gdy zarzuciłaś mi, że nie wiem, co mnie otacza. najwiecej bakterii wyhoduje się na odcisku palca umytego. zaskakujące prawda? i nie chodzi tu o to, że mycie rąk jest złe (nie badano w tym doświadczeniu jakie bakterie się wyhodowały, a ja już pisałam, że bakteria bakterii nierówna), tylko o to, że podczas mycia rąk otwierają się pory w skórze i to z nich wyłazi zaskakująco duża ilość bakterii, oczywiście naturalnych dla każdego człowieka. mam nadzieję, że przekonałam Cię w końcu, że co nieo o mikrobiologii wiem i nie będziesz mi już wmawiać, że powinnam się dowiedzieć więcej. nie odwracaj kota ogonem pisząc, że nie umiem czytać za zrozumieniem, bo w pierwszym poście napisałaś chowane bez cudzysłowia i do tego się przyczepiłam. taką już mam naturę. i nie wmawiaj mi proszę, że nie jesteś agresywna, bo pisząc :"i co mi zrobisz" tę agresję pokazałaś.zresztą, nie tylko ja to zauważyłam, więc coś jest na rzeczy. jeszcze raz pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Nie. IP: *.chello.pl 06.12.07, 14:43 kogo obchodza glupie bakterie Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: Nie. 06.12.07, 16:54 Gość portalu: xyz napisał(a): > kogo obchodza glupie bakterie Wszystkich xyz:P Bakterie sa niebepieczne. A po tym eksperymencie to ja sie boje isc umyc rąk a przed jedzeniem jestem. Myc czy nie myc? Oto jest pytanie. Ty swoje umyles?;) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: Nie. 06.12.07, 16:46 mahoniowawiedzma napisała: > o kurcze. faktycznie popelnilam blad ortograficzny...moze to dlatego, ze czytam > ostatnio za duzo wypowiedzi na forum:-) tu nie ma zadnego ukrytego sensu, tylko > wynik doswiadczenia jest inny niz Ty sądzisz. przypomniałam sobie to > doświadczenie, które sama własnym palcem wykonałam, gdy zarzuciłaś mi, że nie > wiem, co mnie otacza. najwiecej bakterii wyhoduje się na odcisku palca umytego. > zaskakujące prawda? i nie chodzi tu o to, że mycie rąk jest złe (nie badano w > tym doświadczeniu jakie bakterie się wyhodowały, a ja już pisałam, że bakteria > bakterii nierówna), tylko o to, że podczas mycia rąk otwierają się pory w skórz > e > i to z nich wyłazi zaskakująco duża ilość bakterii, oczywiście naturalnych dla > każdego człowieka. mam nadzieję, że przekonałam Cię w końcu, że co nieo o > mikrobiologii wiem i nie będziesz mi już wmawiać, że powinnam się dowiedzieć > więcej. Przyznam więc, że nie znałam takiego wyniku tego eksperymentu a mialam w swoim zyciu przez chwile stycznosc z mikrobiologią. Dalej jednak nie rozumiem co mial udowodnic mi ten eksperyment. Jak dla mnie troche sobie przeczysz. Pokazalas ze wiedze z mikrobiologii masz ale sama stwierdzasz ze nie wiesz jakie bakterie zostaly wychodowane z umytego palca i ze nie znasz(tez nie znam) badan ktore mowilyby ze lepiej nie myc rąk bo po umyciu wychodzą z nich bakterie. W jakim stopniu wiec ta wiedza przyczynia sie do rozumienia problemu o jakim ja mowilam? A mowilam ze pies naprawde nie jest jedynym zrodlem bakterii jakie nas otacza. >nie odwracaj kota ogonem pisząc, że nie umiem czytać za >zrozumieniem, b > o > w pierwszym poście napisałaś chowane bez cudzysłowia i do tego się przyczepiłam. Nie odwracam kota ogonem. Potrafie sie przyznac do bledu ale w tym przypadku bylo tak jak napisalam. Nie bede sie powtarzac jak. > taką już mam naturę. i nie wmawiaj mi proszę, że nie jesteś agresywna, bo piszą > c > :"i co mi zrobisz" tę agresję pokazałaś.zresztą, nie tylko ja to zauważyłam, > więc coś jest na rzeczy. jeszcze raz pozdrawiam. Jasne. Pokazalam mega poklady agresji pisząc 'i co mi zrobisz'. A kto jeszcze zauwazyl i czego ma to dowodzic? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: Nie. 06.12.07, 16:51 Za pozdrowienia dziekuje. O ile to nie bedzie odebrane jako agresywne z mojej strony pozdrawiam rowniez. I teraz ja sie przyznaje do popelnienia bledu. Wyhodowac przez 'h' oczywiscie. I moj błąd to nie wina forum, to moje roztargnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
1onewolf Re: Nie. 04.12.07, 19:31 bosz.... ale bredzisz. negatywna energia? pewnie z baterii alkalicznych? naczytałaś się newageowych bzdur i szpanujesz. <ziew!> można uwielbiać zwierzaki ale niekoniecznie "chodzić z nimi do łóżka". zwłaszcza z takimi, które spacerują na zewnątrz. rzeczywiście - wychowywanie dziecka w szacunku do zwierząt (nie tylko psów) jest jak najbardziej wskazane, ale dzielenie pościeli ze stworzeniem, które tarzało się w błocie, trawie, nie mówiąc o innych "sympatycznych" miejscach jest nie tylko niehigieniczne, ale i nieestetyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: Nie. 05.12.07, 02:08 1onewolf napisał: > bosz.... ale bredzisz. negatywna energia? pewnie z baterii alkalicznych? > naczytałaś się newageowych bzdur i szpanujesz. <ziew!> > No jesli tobie sformulowanie 'negatywna czy tez pozytywna energia' kojarzy sie tylko z new age to wspolczuję. A zamiast ziewac tu na forum to idz na spacer. To troche bez sensu przeznaczac czas na cos co tak nudzi, co? Tylko pamiętaj-nie chodz po miejskich trawnikach. Tam czają się zarazki. Miliony zarazkow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zle_wychowanie Re: Nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 23:21 no to się wspaniała dyskusja zrobiła. nie ma mnie 1 dzień, i ponad 100 postów. :] tak, pies to dla mnie ohyda i paskudztwo. na szczęście w moim otoczeniu coraz więcej osób podziela tę opinię. nie linczuję jednak tych, którzy mają odmienne zdanie. ja już powiedziałam - taplać się w gównach, a obmacywać własną klawiaturę to dwie różne sprawy. nie martw się, moje dziecko będzie miało do dyspozycji kilka kotów. :) wedle Twoich słów wykształci w sobie empatię i odpowiedzialność. zakładam oczywiście optymistyczną wersję, tzn. nie będzie uczulone na zwierzaki. powiedz mi, czy gdyby jednak tak się stało, to nie dałabym rady wychować go na porządnego, empatycznego człowieka? btw - masz psa? czy jakieś inne zwierzę? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: Nie. 05.12.07, 02:12 Gość portalu: zle_wychowanie napisał(a): > tak, pies to dla mnie ohyda i paskudztwo. na szczęście w moim otoczeniu coraz > więcej osób podziela tę opinię. nie linczuję jednak tych, którzy mają odmienne > zdanie. > ja już powiedziałam - taplać się w gównach, a obmacywać własną klawiaturę to > dwie różne sprawy Biedna jestes i tyle. A tacy ludzi jak Ty powinni miec ograniczony dostep do wszelkich uslug i produktow w ktorych biorą udzial zwierzeta. > nie martw się, moje dziecko będzie miało do dyspozycji kilka kotów. :) Uff. To jest cudowne rozwiązanie. Przeciez koty nie robią kup...Jezu, jak to dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zle_wychowanie Re: Nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 15:52 jak zwykle człowiek sobie żartuje, a wszyscy biorą to na poważnie. naprawdę, tępe pały myślicie, że kotu pozwolę wejść do łóżka, a psu już nie? Ewa, przypominasz mi zasuszoną paprotkę - proponuję więcej luzu, bo od Twoich nędznych dywagacji (btw - nie masz już nic innego do roboty, tylko siedzenie na forum?) niedobrze się robi. obcięłam Ci głowę? obraziłam mamusię? nie? to może potraktuj tę sprawę z większym dystansem, bo wręcz widzę Twoją napęczniałą od emocji twarzyczkę, gdy klikasz zawzięcie w klawiaturę. :] i jeszcze jedna bardzo ważna sprawa: jak w ogóle masz czelność poprawiać czyjeś błędy ortograficzne, skoro sama nie opanowałaś podstawowych zasad interpunkcji? :) i jak to jest, że bodajże w każdej swojej notce wspominasz o mnie? tak bardzo Cię zbulwersowałam? czuję się doprawdy zaszczycona. wracając do głównego tematu - gdybym miała psa, nie wpuszczałabym go do łóżka. bo o to w tym chodzi. reszta jest mało istotna. chcecie podyskutować o wychowaniu dziecka? higienie w domu? załóżcie inny wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: Nie. 05.12.07, 18:13 Gość portalu: zle_wychowanie napisał(a): > jak zwykle człowiek sobie żartuje, a wszyscy biorą to na poważnie. > naprawdę, tępe pały myślicie, że kotu pozwolę wejść do łóżka, a psu już nie? Po tych 'tępych palach' to myslimy ze jestes sfrutrowana i bierzesz sie za obrazanie innych kiedy tracisz merytoryczne argumenty. Myslimy tez ze nie masz klasy. No i myslimy ze seks moze swietnie Twoje napięcie rozladowac. > Ewa, przypominasz mi zasuszoną paprotkę - proponuję więcej luzu, bo od Twoich > nędznych dywagacji (btw - nie masz już nic innego do roboty, tylko siedzenie na > forum?) niedobrze się robi. Nie mam. Jestem pustą wariatką ktora szanuje zwierzeta. Jezu, pojde zaraz do lekarza. A jak Ci niedobrze to polecam napic się mięty. Podobno pomaga. Gdyby nie przechodzilo do jutra to moze tez do lekarza? Gastrologa, bedziesz pamiętac? Oraz zle_wychowanie...paprotki sa piekne, wiesz? Je tez szanuję. Wlasciwie to spie z nimi. I wiesz? One nie wychodza na dwor wiec jestem spokojna o swoje zdrowie. To naprawde duza ulga... > obcięłam Ci głowę? obraziłam mamusię? nie? to może potraktuj tę sprawę z > większym dystansem, bo wręcz widzę Twoją napęczniałą od emocji twarzyczkę, gdy > klikasz zawzięcie w klawiaturę. :] Zaraz moge Ci tu przypomniec wątek w ktorym obrazasz innych. Wyzywasz od szmatek, idiotow, chamow i prosiakow. Ciekawe jaka Ty wtedy mialas twarzyczkę. I o ile pamietam zadna z tych osob do ktorych kierowalas te slowa nie zrobila Ci wyzej wymienionych krzywd. > i jeszcze jedna bardzo ważna sprawa: jak w ogóle masz czelność poprawiać czyjeś > błędy ortograficzne, skoro sama nie opanowałaś podstawowych zasad interpunkcji? > :) Bo ja bywam bezczelną zasuszona paprotką. To dlatego. > i jak to jest, że bodajże w każdej swojej notce wspominasz o mnie? tak bardzo > Cię zbulwersowałam? czuję się doprawdy zaszczycona. To sie nie czuj. Chociaz rozumiem ze w inny sposob nie jestes w stanie sie poczuc. To po prostu wykracza poza Twoje mozliwosci. > wracając do głównego tematu - gdybym miała psa, nie wpuszczałabym go do łóżka. > bo o to w tym chodzi. reszta jest mało istotna. chcecie podyskutować o > wychowaniu dziecka? higienie w domu? załóżcie inny wątek. Dyskutujemy tu o czym mamy ochotę. Jak nie masz ochoty to nie czytaj i nie dyskutuj. Dosc proste, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KC56 Re: Nie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.07, 02:21 Co to za głupi argument? Pies - na 100% w gó..e się tarza, a potem ten szit do pościeli przynosi. Musisz mieć otoczenie z nieźle zrytymi mózgownicami. Raz. Nie wiem kim trzeba być by psa który się ufajdał bez mrugnięcia okiem wpuścić do łóżka. Jak mi się pies wybłoci to po powrocie ląduje w wannie i po kąpieli jest czystszy niż twoja rozczochrana. Dwa. Pamiętaj, gdy twoje nieszczęsne i porządnie empatyczne dziecko lawina przysypie, albo zgubi się w lesie powiedz ratownikom by szukali go bez psów bo są ohydne i pewnie tarzały się właśnie w gó..e, a to tobie i twemu cudownemu bachorowi nieprzystoi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O rety Re: Nie. IP: *.4web.pl 05.12.07, 12:44 Mądre to nie jest to, co ty wypisujesz. Psa mieć nie będziesz, bo to "ohyda i paskudztwo", ale za to przeciwko kotom nic nie masz. Osobliwe rozumowanie. Psa kąpie się często, kota wcale. Kot wlezie wszędzie, na stół, na bufet, usiądzie koło talerza z żarciem, pies nigdy. Pies jest mądry, można go wszystkiego nauczyć, kota nawet jak nauczysz, to jest posłuszny tylko wtedy gdy na niego patrzysz... Odpowiedz Link Zgłoś
1onewolf Re: Nie. 04.12.07, 19:43 pijany statek we mgle - to o Tobie. jeśli ktoś twierdzi, że przynoszenie do domu połowy brudu z ulicy i roznoszenie go po łóżku mu nie pasuje, to wg Ciebie jego dziecko to maminysynek trzymany pod kloszem i odkażany UHT? może niech dziecko tarza się razem z psem w psich odchodach - będzie super zdrowe i pachnące. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Nie. IP: *.lsb.edu.pl 04.12.07, 15:27 Ja tam ludzi bez poczucia humoru i ludzi, którzy brzydzą się zwierząt omijam z daleka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Nie. IP: *.proxy.aol.com 04.12.07, 17:54 gosc napisal: >Ja tam ludzi e poczucia humoru i ludzi ,ktorzy brzydza sie zwierzat omijam z daleka ja e.Moja boxerka kiedys sama sie ladowala do lozka,teraz sila jej nie namowisz,woli swoja poduszke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Nie. IP: *.proxy.aol.com 04.12.07, 17:55 sory mialo byc: ja tez Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studencik Re: Nie. IP: *.wh-burse.uni-wuppertal.de 05.12.07, 01:33 jak zamkniesz dziecko pod kloszem to zapewniam, ze bedzie chorowac cale dziecinstwo...dziecko tak naprawde powinno wychowywac sie z psem i na podworku...wtedy bedzie odporne i byle zefirek nie rozlozy go z zapaleniem pluc... a psiur to swietny kompan do zabawy, wiem bo wychowalem sie z dwoma... nie krzywdz potomnych Odpowiedz Link Zgłoś
1onewolf Re: Nie. 04.12.07, 19:17 dzieci są czyszczone po spacerze, psy - rzadko. nie znam właścicieli, którzy po każdym wyjściu doprowadzają psa i mieszkanie do w miarę higienicznego stanu == bez tony piachu na podłodze, brudnych ścian, rozchlapanej wody i nieznośnego fetoru spoconego czworonoga. no chyba, że mają takiego pokurcza trzymanego w torebce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Nie. IP: *.chello.pl 04.12.07, 19:28 proponuje wrocic do szkoly na lekcje biologii - psy sie nie poca Odpowiedz Link Zgłoś
1onewolf Re: Nie. 04.12.07, 20:20 być może. ale ich sierść nie pachnie za pięknie. obojętnie czy to kwestia potu (którego nie ma :-) czy też czegoś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: Nie. 04.12.07, 20:29 1onewolf napisał: > być może. ale ich sierść nie pachnie za pięknie. obojętnie czy to kwestia potu > (którego nie ma :-) czy też czegoś innego. Nie wiesz o tym ze pies sie nie poci, nie wiesz ze ma w slinie antybiotyk...to moze poczytaj najpierw troche a potem zabieraj glos w dyskusji? Odpowiedz Link Zgłoś
1onewolf Re: Nie. 05.12.07, 00:14 OMG! to nie ma znaczenia czy się poci czy nie. ważne, że śmierdzi! a co do antybiotyku w ślinie - jakoś nie wyczytałem, żeby stosowano to jako powszechną terapię. a poza tym wg ostatnich trendów, antybiotyki są "be". Odpowiedz Link Zgłoś
dzetowo Re: Nie. 05.12.07, 01:21 uogulniasz,niektore zwierzeta brzydko pachna to fakt,podobnie jak niektorzy ludzie,a pies nie koniecznie musi sie tarzac w odchodach czy innym paskudztwie,to my ludzie powinnismy myslec i pilnowac aby zwierze bylo w miare zadbane,a co do spania w luzku,to kwestia ulozenia psa,mialem poprzednio rotwailera,obecnie mam kota,rybki i swinke morska i jakos w domu nie ma przykrego zapachu........troche umiaru nie zaszkodzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Nie. IP: *.nwrknj.east.verizon.net 21.01.08, 05:34 1onewolf napisal: OMG to nie ma znaczenia czy sie poci czy nie.wazne ,ze smierdzi! Watpie czy bardziej smierdzi od wiekszosci polakow w nowojorskim metrze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weterymarz Re: Nie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.07, 07:48 > Nie wiesz o tym ze pies sie nie poci, nie wiesz ze ma w slinie > antybiotyk...to moze poczytaj najpierw troche a potem zabieraj glos > w dyskusji? > Dziecko wróć do szkoły podstawowej na lekcje biologii. Nie wiem skąd bierzesz te bzdury, ale żadną wiedzą absolutnie nie grzeszysz. Ślina psa nie ma żadnych właściwości dezynfekujących, tym bardziej "antybiotyków" (najpierw się dziecko dowiedz co to antybiotyk). Ogólnie- buahahaha... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err do weteryMarza 05.12.07, 12:19 Gość portalu: weterymarz napisał(a): > Dziecko wróć do szkoły podstawowej na lekcje biologii. Nie wiem skąd bierzesz t > e bzdury, ale żadną wiedzą absolutnie nie grzeszysz. Ślina psa nie ma żadnych w > łaściwości dezynfekujących, tym bardziej "antybiotyków" (najpierw się dziecko d > owiedz co to antybiotyk). > Ogólnie- buahahaha... Cale szczescie ze podpisales sie weteryMarz bo weterynarz to z ciebie zaden. Slina psa zawiera duze ilosci enzymu lizozym ktory ma dzialanie dezynfekujące, odkazające, przyspiesza rozkladanie sie bakterii i ktory do pewnego stopnia powstrzymuje zakażenie. I potocznie mowi sie ze jest to taki naturalny antybiotyk. Tak jak mowi sie o czosnku na przyklad. Tyle w temacie. I juz chyba wiadomo kto do szkoly powinien wrocic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Nie. IP: *.chello.pl 04.12.07, 20:30 nie byc moze, tylko na pewno, psia siersc moze wydzielac brzydki zapach po kontakcie z woda, da sie to wyczuc np. po spacerze w deszczu, moj pies jak jest suchy to nie smierdzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Nie. IP: *.proxy.aol.com 04.12.07, 22:44 1onewolf cos taki wrazliwy/a. Wystarczy wsiasc do poskiego srodka lokomocji to mozna sie przekonac kto bardziej cuchnie,pies czy Polak jadacy tramwajem czy autobusem. Wytlumacz mi czy jest jakis powod czemu taki Murzyn w NY subwey,u pachnie ,a od Polaka smrod odzruca Odpowiedz Link Zgłoś
1onewolf Re: Nie. 05.12.07, 00:37 dlatego nie wsiadam do polskich środków lokomocji, o ile nie jest absolutnie konieczne. owszem spotykam się z przykrymi zapachami w biurze czy restauracji, ale to żaden argument za tym, żebym sobie fundował kolejne "atrakcje" w postaci psa w łóżku. a wytłumaczyć Ci dlaczego Polacy śmierdzą się nie podejmuję - poza tym - to spora generalizacja. Moja rodzina na ten przykład nie śmierdzi :-) może to geny a może żel pod prysznic - trudno - nomen omen - wyczuć :-) ps. i jeszcze z czystej złośliwości (podziękuj ewa_err, bo ona mnie natchnęła do poprawiania) - nie ma czegoś takie jak "subwey" jest "subway" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Nie. IP: *.proxy.aol.com 05.12.07, 03:20 1onewolf napisal: Moja rodzina na ten przyklad nie smierdzi/po jakiemu to jest?/-no coz kazda sroczka swoj ogonek chwali,szkoda,ze nie moge potwierdzic tego.Moglbys swe twierdzenie udowodnic? Jak sie pisze metro po "amerykansku" nie musisz mi tlumaczyc,po prostu ludzka pomylka.W kazdym razie mimo,iz niby chciales wyjasnic powod dla ktorego od rodakow zalatuje,odpowiedzi nie dostalem.Bo sama odpowiedz w rodzaju,moze zel pod prysznic,,moze to czy tamtoto nie odpowiedz. Tylko czemu zbaczac z tematu-no chyba,ze jestes zboczny i tak.Mialo byc o psach w lozku,a jest to wyprawa przeciw czworonogom.Jak ktos tu zaznaczyl,jak Cie lawina zasypie w Alpach to pros by pies cie nie ratowal bo mu z mordy smierdzi i zle z pode lba patrzy.A Twoja polowica czy mamula niech futra sie pozbedzie,bo to przeciez ze smierdzacego szynszyla czy innego skunksa.Jak ktos ma ptasi mozdzek,to i nawet na zlotej grzedzie jest tylko kura. Odpowiedz Link Zgłoś
1onewolf Re: Nie. 05.12.07, 21:28 OMG! Twoja znajomość języka polskiego jest jeszcze gorsza niż angielskiego. Otóż tak się mówi - "na ten przykład". Mówi się też "otóż". Poczytaj coś więcej niż komiksy to Ci się słownictwo wzbogaci. Odzywki typu "zbaczasz z tematu - pewnie jesteś zboczony" nie są nawet obraźliwe. Są za to głupie i infantylne oraz świadczą o tym, że edukację ukończyłeś na przedszkolu. A co do meritum: Przeróżne rzeczy/istoty śmierdzą nie tracąc nic ze swej użyteczności. Jasne, że nie będę miał nic przeciwko śmierdzącej psiej mordzie, która mi pomoże pod lawiną. Ale to nie oznacza, że mam w związku z tym trzymać psa w łóżku. Lubię psy, ale u znajomych. A jeszcze bardziej lubię na spacerach. Natomiast po spacerze dobrze by było, żeby pies udał się do swojego legowiska, a nie do mojego łóżka. Od mojej rodziny się odstosunkuj. Może Ty masz mamulę. Ja - nie. A poza tym - jako człowiek lubiący zwierzęta potępiam noszenie futer. No i na koniec: nie będę specjalnie dla Ciebie prowadził badań w temacie "śmierdzielności" rodaków. Natomiast stawiam tezę, że po prostu większość się rano nie myje. Dla mnie i mojej rodziny wyjście rano "między ludzi" bez prysznica, umytych zębów oraz użycia dezodorantu i jakiegoś zapachu jest niezrozumiałe i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucy Re: Nie. IP: 212.76.37.* 05.12.07, 21:39 A wieczorem jak zostajecie sami albo z mężem, żoną, partnerem to już się nie myjecie?:D Tylko pogratulować czystej rodzinki;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kitty kat Re: Nie. IP: *.petrus.com.pl 08.12.07, 02:50 ze ma spia pies i kot :) i jest super. wcale nie smierdza i sa super cieplutkie i kochane :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Nie. IP: *.proxy.aol.com 05.12.07, 23:30 1onewolf sluchaj.Suka ktora duzo szczeka,malo daje mleka. A przy okazji,nie zaimponujesz mi znajomoscia jezyka.Jak edziesz znal biegle siedem ,mozemy dyskutowac.A co do smrodu to czuje go jak czytam Twe posty.i tym uwazam dyskusje za zakonczona Odpowiedz Link Zgłoś
erba Re: Nie. 06.12.07, 11:09 Oczywiscie jak to zwykle bywa na forum, nie ma dyskucji lecz pyskowka. Ja chcialabym zapytac cie 1onewolf dlaczego "dyskutujesz" z kims, kto edukacje zakonczyl na przedszkolu i zapewne nie zrozumie nawet slowa "meritum". "Stawiac teze" tez raczej powinienes wyjasnic. Mniemam zatem, ze twoja wypowiedz nie ma na celu wzbogacenia dyskusji, ale wykrzyczenie swojego zdania i demonstracje swojej wyzszosci, jak zreszta wiekszosc wypowiedzi w tym watku. Ludzie co sie z wami dzieje, przeczytajcie na chlodno ten watek, jad i agresja, agresja i jad, to juz nie da sie normalnie rozmawiac? Wiadomo, ze na forum mozna bezkarnie, anonimowo podbudowac sobie samoocene, ze niby wszyscy tacy glupi a ja ach i och. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kris Re: Nie. IP: *.chello.pl 04.12.07, 21:08 tony piachu na podłodze, brudnych ścian, rozchlapanej wody i nieznośnego > fetoru spoconego czworonoga. Mam 3 psy i zadna z sytuacji, ktore opisales nie wystepuje w moim domu. Dodam, ze jeden z psow jest 'pokurczem' a dwa pozostale maja po 65 cm w klebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piter Dzieci do psa porównujesz? PSIARA ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 11:21 Dzieci do psa porównujesz? następna spaczona PSIARA, BLEREEEEEEEE... Odpowiedz Link Zgłoś
menhir2 Re: Dzieci do psa porównujesz? PSIARA ! 05.12.07, 22:59 100 razy bardziej toleruje w lozku mojego psa , niz jakiegos oslizglego bachora. Widzialem co potrafia zrobic dzieci z wersalka przy pomocy czekolady i serkow, bleeee. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Nie wypaczaj czegoś czego nie rozumiesz 06.12.07, 15:15 ANTYPSIARZU Odpowiedz Link Zgłoś
rikol ludzie zarazaja czesciej niz psy 04.12.07, 15:12 Przypomnij sobie ile razy zarazilas sie czymkolwiek od psa, a ile razy od czlowieka (np. grypa). I przestan pisac bzdury, jakie to psy sa niebezpieczne. Mysl raczej, jak sie ochronic przed HIV czy innymi chorobami przenoszonymi przez ludzi, ktorych do lozka wpuszczasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marynarz Re: Nie. IP: 88.220.32.* 04.12.07, 20:07 Dzieci nie jedzą gówien na trawniku, widzę nieraz jak pies wpieprza gluta swojego ziomala. Obrzydzenie człowieka bierze. Tfuj. Odpowiedz Link Zgłoś
andre_234 Re: Nie. 05.12.07, 16:27 Mamy psa w łóżku od zawsze. Koty też bywały. Miliony bakterii podobno uganiają się po naszym tapczanie (podobno, bo osobiście nigdy żadnej bakterii nie widziałem) ;-) Jeżeli tak jest to co z tego ? Nasze organizmy doskonale sobie z tym radzą. Widocznie uznały że to norma i naturalne dla nas środowisko. Piesek też nie choruje mimo że straszny włóczykij z niego. Cała moja rodzina jest taka pierdyknięta. Zawsze tak było i będzie. Aha !! I nikt nie choruje na alergię. Ciekawe dlaczego ? Odpowiedz Link Zgłoś
uruk.hai Re: Nie. 05.12.07, 22:56 zle_wychowanie napisała: > ohyda, pies w łóżku? niedobrze mi się robi na samą myśl. > > brudne to i śmierdzi, miliony bakterii i resztki syfu z ulicy wnosi sobie To początki nerwicy natręctw. Tak sie niewinnie zaczyna , a potem bedziesz myć rece 77 razy dziennie, bo bedziesz czula sie "ohydnie". A dzieci wychowywane z psem są zdrowsze. To te trzymane w sterylnych warynkach miewaja powszechnie zapalenie jamy ustnej i zero odpornosci.. Odpowiedz Link Zgłoś
ewellinek Re: Nie. 02.12.07, 17:32 Masz dogo canario? Boszzz ten pies wygląda, jak maszyna, ma łeb, jak niedźwiedź, szeroką klate, raz spotkałam jakiegoś dziadka z tą bestią, słabo mi się zrobiło...na szczęście był na smyczy i w wieeelkim kagańcu. Masakra, w życiu bym takiego psa nie chciała mieć w domu, bałabym się, że mnie zje. Rottweilera też bym nie chciała brrr.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kris Re: Nie. IP: *.chello.pl 04.12.07, 18:20 Nie taki wilk zly, jak go maluja. Dogo Canario (inaczej perro de presa canario) w istocie jest lagodny i wielkoduszny dla ludzkiej rodziny, jest zrownowazony psychicznie i bardzo lubi dzieci, cierpliwie znosi targanie za uszy i wkladanie paluchow do oka :] Swoja rodzine i najblizszych znajomych, ktorych wlaczyl do grona wybranych przyjaciol jest gotowy bronic zawsze wlasnym cialem. Nie jest to jednak rasa dla kazdego, wymaga stanowczosci i konsekwencji w procesie wychowania. Jest nieufny wobec obcych i agresywny w stosunku do innych psow, gdyz w przeszlosci uzywany byl do walk. Presa to pies niekonfliktowy. Wsrod spokojnie zachowujacych sie ludzi i psow sam rowniez pozostaje spokojny, ale zareaguje bardzo szybko na agresje. Niezaleznie od rasy psa, w kazdej sytuacji na pierwszym miejscu stawiamy zdrowy rozsadek i pamietamy o tym, ze pies to tylko pies i az pies. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Tak, tak, tak 07.12.07, 11:29 Ci co mają psy dzielą się na tych co się przyznają, że śpią z psami i na tych co się do tego nie przyznają Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutny_szczurek Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.chello.pl 02.12.07, 10:07 nie ma to jak stempelki od psich lapek na przescieradle:) a serio to tak, pozwalam, i tak sam przyjdzie jak zasne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alicja Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: 195.205.202.* 02.12.07, 11:58 tak spi ze mna ale zadko, woli kanape w w salonie :) Odpowiedz Link Zgłoś
energia_slonca Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 02.12.07, 19:30 Ja psa nie mam,ale kot zawsze spi u mnie na koldrze i grzeje mi nogi albo brzuch:) Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka W żadnym wypadku 02.12.07, 21:48 Mojemu nawet łapa nie zadrgnie :) Raz pozwoliłam bo była burza, przyszedł i się strasznie trząsł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Tak-pinczerek spi w łózku , wyzel w kojcu IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 05.12.07, 14:19 i nic w tym zlego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 11:25 Ludzie dziela sie na tych co spia z psami i na tych co do tego sie nie przyznaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dąbek Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.elblag.dialog.net.pl 04.12.07, 17:06 Moja kochana amstafka tak kombinuje że zawsze sie przemyci do łóżeczka. a jak sie ją przyałapie to ma takie piękne oczy i uśmiechnięty pysk, że nie mamy sumienia jej wygonić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: savage5 Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.12.07, 17:09 Oj tak,tak - święta racja ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kakq Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 04.12.07, 12:19 oczywiście ze tak :) łóżko bez jamnika hmm w głowie mnie sie to nie kiesci jak jest jamnik to musi spac w łozku i juz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lisabeth Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.sip.bct.bellsouth.net 05.12.07, 00:13 Ze mna w lozku spia 2 dogi niemieckie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pope Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 14:21 no pewnie że tak Odpowiedz Link Zgłoś
raszka0 Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 04.12.07, 14:30 zależy od psa, jeśli on nie ma obiekcji to i owszem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: savage5 Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.12.07, 17:10 raszka0 - dobrze napisane :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdf Nigdy w życiu IP: *.isinfo.pl 04.12.07, 14:36 Zgniotło by mnie bydle. Jak był mały to sie gramolił, ale mu nie pozwalaliśmy i nawet teraz nie probuje. Ma swoje legowisko i tylko tam spi. Do tego stopnia sie przyzwyczail, ze wystarczy przeniesc legowisko i pies bez problemu idzie spac w nowe miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boguśka Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 14:45 mam psa, śliczną sunię. Ktoś mi kiedyś powiedział, że ludzie dzielą się na tych którzy przyznają się do tego, że śpią z psem i na tych którzy się do tego nie przyznają. Ja się przyznaję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta i wika Oczywiście :-) IP: *.icpnet.pl 04.12.07, 14:52 Czasem nawet w łóżku są trzy psy jednocześnie ;-) Jakoś korona mi jeszcze z głowy nie spadła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.chello.pl 04.12.07, 14:56 ja swojego czasami musze brac na sile bo on jakos sie nie pali zeby ze mna spac. a moja mama ma 3jamniki szorstkowlose i spia tylko na lozku.dodam ze to jest wielkie lozko malzenskie:suka spi obok na poduszce a psy jakos w nogach.aha moj tato spi w innym pokoju Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.ipt.aol.com 04.12.07, 15:06 biedny tato ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fgds Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.myslowice.pl 04.12.07, 15:11 Tak. Dodam tylko, że codzienne myję psu łapy i zęby... A tak do wiadomości... Żaden psiak nie wytarza się w odchodach psich - wolą ludzkie lub innych zwierząt Odpowiedz Link Zgłoś
listekklonu Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 04.12.07, 15:16 Nie mam psa, bo mieszkam teraz na 37 m2 :/ Ale kiedy śpię w domu u mojej mamy, to nie pozwalam psu włazić do łóżka. Z tym, że zwierz się wcale tym nie przejmuje i rano zawsze się budzę skulona w kącie, bo pies zajmuje 75% powierzchni łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tylko człowiek Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 12:48 Człowiek jest tylko człowiekiem.Wiele wypowiedzi jest niesamowitych,ale pozostawiam to do oceny prawdziwym ludziom.Coś niesamowitego. Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 05.12.07, 21:14 listekklonu napisała: > Nie mam psa, bo mieszkam teraz na 37 m2 :/ wielkosc mieszkania nie jest przeszkoda. Ja mieszkalam na takeij powierzchni z owczarkeim niemieckim. Miescilismy sie. > bo pies zajmuje 75% powierzchni łóżka tak, moj jest specjalista od zajmowania 3/4 powierzchni Odpowiedz Link Zgłoś
genova51 Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 04.12.07, 15:16 Ludzie dzielą się na tych, co śpią z psem i na tych, którzy się do tego nie przyznają. Moja 11-letnia jamniczka ma takie legowisko, że nawet nie pcha się do łóżka. Kiedy córka była jeszcze w domu, to i owszem, spała z nią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kali Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.ztpnet.pl 04.12.07, 15:29 > Ludzie dzielą się na tych, co śpią z psem i na tych, którzy się do tego nie Kolejny raz ten farmazon. Psiarze, nie ludzie. > przyznają. Moja 11-letnia jamniczka ma takie legowisko, że nawet nie pcha się d > o > łóżka. Kiedy córka była jeszcze w domu, to i owszem, spała z nią. Twoja corka spada w legowisku z psem? :> Odpowiedz Link Zgłoś
genova51 Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 04.12.07, 19:07 Kali, nie łap mnie za słówka. SPAŁA Z NIĄ W ŁÓŻKU. Kiedy córka wyprowadziła się, jamniczka dostała piękne legowisko. Teraz już wiesz co miałam na myśli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abia Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.telsat.wroc.pl 04.12.07, 15:27 A jasne,że spał. Miałam jednoosobowy, mały tapczanik a to był owczarek niemiecki- jakoś się musieliśmy mieścić:) Miałam dużo zabawy w wieczne pranie pościeli ale co tam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konon Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 15:29 Taki sam temat był na głównej rok temu. Powtarzacie sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erewańczykowianka Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 21:50 Gość portalu: konon napisał(a): > Taki sam temat był na głównej rok temu. Powtarzacie sie. nie taki sam, tylko podobny; nie rok temu, tylko 10 miesięcy; nie na głównej tylko na którejs z pod stron :P a poza tym to wszystko prawda :) Odpowiedz Link Zgłoś
szadoka Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 04.12.07, 15:42 Oczywiscie. Pies tez czlowiek :) Malo tego nie zasne jesli moja psianka i kocor nie uloza ze mna . Chlop tez juz przywykl, ze spimy we czworke. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka_70 Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 04.12.07, 15:55 Taaaak... Hmmm... I sznautzi i pitbulak śpią z nami... Zakradają się jak już śpimy ale co tam, ja to nawet lubię, po prostu często zmieniam pościel ;-) Mój mąż nie był tym zachwycony ale kiedyś mu powiedziałam, że jaka to szkoda, że marzenia spełniają się zbyt późno, wtedy kiedy już nie są marzeniami... I od tamtej pory jakoś zmiękł ;-)) Jako dziecko marzyłam, żeby mój pies mógł spać ze mną, ale moi rodzice byli bardzo rygorystyczni i nie pozwalali mu spac nawet w moim pokoju :-( A teraz moja mama sama śpi czasem z moją sznautzi, wtedy to było coś zupełnie nie do pomyślenia!!! ;-)) Tak, jestem psiarą i dobrze mi z tym :-))) pozdr F. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.12.07, 17:37 Od wypadku gdzie o malo juz by mojego kochanego pieska nie bylo zycie mu sie odmienilo na lepsze.Spi w lozku i codziennie jest calowany (tak tak w sam pyszczek) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: halina Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.eu.org 04.12.07, 17:48 oczywiscie ze moj pies ma calkowite prawo do okupowania mojego lozka:)..szkoda tylko ze kladzie sie przewaznie na moich nogach a to mi odrobine przeszkadza.w dzien uzywa chetnie podlogi , wlasnego poslania lub kanapy. na lozko mojego syna wskakuje tylko wtedy, gdy otrzyma od niego pozwolenie:))...wspolczuje przeciwniczkom psow ktore wypowiadaly sie powyzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misia Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.artcomp.waw.pl 04.12.07, 17:55 mój jamniczek śpi pod kołderką ze mną i jest cudownym kaloryferem. Kocham go i nigdy nie wyrzucę z łóżka.... Odpowiedz Link Zgłoś
1onewolf Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 04.12.07, 19:48 proponuję tego samego nauczyć faceta - ma większą powierzchnię, grzeje także od środka, a jak jest dobrze wytresowany to przynosi rano śniadanie lub choćby kawę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
1onewolf Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 04.12.07, 19:52 odróżniasz przeciwnika psów od przeciwnika psów-w-łóżku? pomyśl. to nie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inka Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 18:12 U mojego b. męża w domu rządy sprawował pies. Spał z nim w łóżku, razem jedli (psu kładziono miskę na stole), zawsze podejrzewałam, Że ten kundel też menu układa..Kiedy urodził sie mój syn wszyscy zachwycali się...psem, który warczał na dzieciaka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kris Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.chello.pl 04.12.07, 18:54 Pies musi znac swoje "miejsce w szeregu", nie mozna doprowadzic do takiej sytuacji, jak w tym przypadku, bo konsekwencje takiego postepowania moga okazac sie tragiczne w skutkach. Przez takich nieodpowiedzialnych ludzi slyszy sie o pogryzieniach dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś