Dodaj do ulubionych

Umarł mi ........

IP: 213.195.173.* 26.08.03, 21:14
Kotek z ktorym zylam w bliskim zwiazku przez 5lat. byłam do niego bardzo
przywiazana i on tez mnie Kochal wiem o tym bo zawsze czekal przy drzwiach
na mnie i miauczal.Jak mam sie teraz otrzasnac po tym wydarzeniu.Pomozcie mi
bo jestem na skraju załamania nerwowego.
Obserwuj wątek
    • Gość: goska Re: Umarł mi ........ IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 26.08.03, 21:29
      :( wiem ze bezsensu jest pisanie ze ci z czasem przejdzie ble ble ble-tak sie
      zawsze gada ale to i tak nie pociesza niestety,choc to prawda!ja tez przezylam
      smierc ukochanego zwieratka(swinki morkiej),tez bylam z nia bardzo
      zzyta,przywiazana i serio b. ja kochalam.dla niektorych to dziwne jak mozna
      takie male stworzonko darzyc niemalze ludzkim uczuciem....
      ...ryczalam jak glupia przez dlugi czas.musisz to sobie jakos wytlumaczyc,ze
      tak po prostu jest...
      sprobuj znalezc sobie jakies zajecie,nie ogladaj zdjec kotka i nie wspominaj
      jaki byl kochany.bol naprawde przejdzie.a teraz 3maj sie!!!
      buziaki!
      • Gość: Marta a mi umarła bardzo bliska osoba............... IP: *.acn.pl / 10.65.6.* 26.08.03, 23:42
        a mi umarła bardzo bliska osoba...............wiec wybacz ale nie umiem ci
        wspolczuc bo oddalabym za nia tysiac kotów ;-(((( ale niestety jest to
        niemozliwe a tak bardzo tęsknie....
    • Gość: Aga Re: Umarł mi ........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.03, 21:37
      Gośka wiem dokladnie co czulas po starcie malego prosiaczka,ktorego mialam 5
      lat, ja tez pozegnalam takie stworzonko i przezywalam podobne chwile jak
      ty.... nie moglam sie otrząść po tym smutnym zdarzeniu, kupialm sobie nastepna
      świnke zeby zapelnic pustke po tamtej...... radosc trwala niespelna 3
      lata....umarl na moich rekach, to samo.....przerost siekaczy, mimo operacji
      nie chcial jesc , nie dalo sie go uratowac.................kolejne prawie
      zalamanie,......czas leczy rany.......
      • jozia123 Re: Umarł mi ........ 26.08.03, 21:44
        Ja tez mialam ciezkie przezycia i was rozumiem poniewaz 3 lata temu umarl mi
        moj kochany kanarek ktory zawsze poranna zorza spiewal mi na dziendobry budzac
        mnie.Jestem z wami to ciezkie przezycia.Mial nie ciekawa sytuacje poniewaz jak
        poszlam do szkoly to kanarek zostal z moja babcia ktora szykowala mi obiad,a
        ja zapomnialam go zamknac w klatce.Przez nie uwage babci ktora ogladala jakis
        film w telewizji on czyli moj "Bunio" wpadl do garnka w ktorym gotaowala sie
        zupa pomidorowa.Z rozmowy dowiedzialam sie ze babcia zdolala wylowic go
        jeszcze zywego,po moim powrocie ze szkoly pojechalismy odrazu do weterynarza
        lecz :(((((((......... nie zdazylismy zmarl na moich rekach.Do dzisiaj nie
        moge sie z tym pogodzic poniewaz to byla moja wina,od tamtej pory chodze co
        niedziela do kosciola i modle sie za niego i inne kochane zwierzatka by nie
        przezyly takiej tragedii jak moj Kochany Bunio.Pozdrawiam i dziekuje ze
        zalozyliscie ten watek przynajmniej mialam komu podzielic sie moim
        dramatycznym przezyciem.
    • Gość: GOSIA Re: Umarł mi ........ IP: 217.97.254.* 26.08.03, 23:51
      to przykre wydarzenie ale pomyśl ze może tam w niebie mu lepiej mleka i
      kiełbachy ma pod dostatkiem ...kup chomika.:)
    • evvusia Re: Umarł mi ........ 27.08.03, 18:52
      A 17 sierpnia zginela moja ukochana kolezanka. :-((((((((((((((((((
    • Gość: Wredny matkojebca Re: Umarł mi ........ IP: *.zie.pg.gda.pl 27.08.03, 21:28
      Watpie by cie ten kot kochal. :)))
      • Gość: Wredny matkojebca Re: Umarł mi ........ IP: *.zie.pg.gda.pl 27.08.03, 21:36
        A kanarek bunio mnie ubawil do lez , nawet z krzesla spadlem.
        • matka_joanna_od_aniolow Re: Umarł mi ........ 27.08.03, 22:43
          Tragiczny los Bunia wstrząsnął mną do głębi,płakałam :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka