Dodaj do ulubionych

Zdrada.. nie zdrada ... Wynocha...płacz ...

06.10.08, 19:39
jestem z chlopakiem od 3 lat ,mamy dziecko..wszystko ok
Przyjechal wczoraj do nas jego kolega, ja podstepem wzielam jego tel i
spisalam numer EKS mojego .
Chcialam sprawdzic czy ma jej numer w komórce moj chlopak i odziwo jej numer
byl zapisany jako jakis Wojtek..!!!ja od razu nerwy, zalamanie i wyjaśnianie
sprawy z nim,
( do niej tez dzwoniłam to powiedziala ze czasami pisza ze soba, i raz
przypadkowo gdzies sie spotkali to poszli na piwko) zaznaczam ze ja o niczym
nie wiedzialam! Pytam go czy to prawda zaprzeczal caly czas az do rana.
Kazałam mu sie wyprowadzić, rozstaliśmy sie. jestem pewna ze mnie nie zdradził
ale bardzo mnie zabolało że mnie okłamał w żywe oczy. Rano dopiero sie
przyznał ze pisał z nią ale nic nie łaczyło ich.
ze kocha tylko nas i nkogo, że nie chce nas stacić itp.
Mieszka teraz u matki i podobno płacze że nas kocha . a ja płacze w domu bo
nie wiem co mam robić, jestem bez srodków do życia bo nie pracowałam a
siedziałam z dzieckiem w domu! CO JA MAM ZROBIć POMOCY...!!!
Obserwuj wątek
    • agatka_to_ja Re: Zdrada.. nie zdrada ... Wynocha...płacz ... 06.10.08, 19:53
      Co? wybaczyc. Skoro w koncu sie przyznał i przeprosił. Ale
      powiedziec, ze wiecej takich numerów ani kłamstw nie zniesiesz. I ze
      jesli jeszcze raz przylapiesz go na klamstwie - to koniec.

      Jestem zdania, ze ludziom nalezy dawac druga szanse. Tym bardziej,
      ze czlowiek najlepiej uczy sie niestety na wlasnych bledach.
      Kochacie sie, macie dziecko - chyba nie powinnas tego tak latwo
      przekreslac.
      • kotek_vel_lol2 Re: Zdrada.. nie zdrada ... Wynocha...płacz ... 11.10.08, 03:11
        agatka_to_ja napisała:
        > Ale
        > powiedziec, ze wiecej takich numerów ani kłamstw nie zniesiesz. I ze
        > jesli jeszcze raz przylapiesz go na klamstwie - to koniec.


        wymarzona sytuacja dla kobiety. zastraszony facet wraca z podkulonym ogonem i ma
        sie go w koncu pod pantoflem :)
    • clooney_g Re: Zdrada.. nie zdrada ... Wynocha...płacz ... 06.10.08, 20:04
      Czy to streszczenie odcinka telenoweli wenezuelskiej ?
    • nawrocona5 Re: Zdrada.. nie zdrada ... Wynocha...płacz ... 06.10.08, 20:08
      U ciebie to normalne, że tak sobie siedzisz i dumasz co by tu sprawdzić?
      Szpiegujesz go całe 3 lata czy nagle teraz ci się jego EKS przypomniała?. Czy
      dał ci powody do podejrzen?
      Wiesz co zrobiłas? Przeszukałaś cudzą komórkę, zachowałaś sie jak pomylona -
      naruszać prywatność obcego człowieka to chamstwo.

      Nie rozumiem jak można sobie tak komplikowac życie bez sensu.
      A twoja reakcja swiadczy o tym, że jestes nieodpowiedzialna.
      Masz dziecko, a decydujesz sie jego ojca wyrzucic z domu tylko dlatego, że pisze
      smsy do byłej dziewczyny.
      Gdyby wszystkie kobiety były tak głupie, to nie ostałby się ani jeden stały związek
      • alicja.t3 Re: Zdrada.. nie zdrada ... Wynocha...płacz ... 06.10.08, 20:53
        Zgadzam sie w 100 proc. z przedmowca. Skoro masz dziecko i nie pracujesz to
        wyrzucenie tego goscia bylo bardzo nierozsadne. NAWET jesli Cie zdradzil, w co
        nie wierze, to MASZ Z NIM DZIECKO! I albo sama pojdziesz do pracy, albo schowasz
        dume i domysly do kieszeni i mu wybaczysz - sorry, ale dziecko (i zapewnienie mu
        bytu) powinno byc dla Ciebie najwazniejsze.
        Rzeczywiscie dziwne, ze wpisal ja jako Wojtek, ale moze nie chcial Cie draznic -
        jak widac, jestes przewrazliwiona i masz sklonnosc do szpiegowania, wiec zeby
        uciac sprawie leb - zmienil i tyle.

        Ja tez mam numer do mojego eks mimo ze rozstalismy sie 3 lata temu, a ja od 2,5
        jestem w szczesliwym zwiazku. Malo tego mam tez numery do wszystkich jego
        kumpli, brata i rodzicow - a do jego matki ostatnio nawet dzwonilam po przepis
        na salatke z tunczykiem, ktora u nich jadalam. A z moim eks dosc czesto gadam na
        gg i w dupie mam czy moj obecny chlopak przeglada moje archiwum, czy nie -
        zakladam, ze ma lepsze rzeczy do roboty. Poza tym jest dowartosciowany i wie, ze
        go nie rzuce!
    • Gość: świrka Re: Zdrada.. nie zdrada ... Wynocha...płacz ... IP: 91.104.86.* 06.10.08, 23:20

      Nie jestem za sprawdzaniem i szpiegowaniem,a le skoro już się wydało w taki
      sposób....
      No za szczery to ten Twój facet to nie jest (czemu tak d,ługo mu zajęło
      przyznanie się do samego faktu skoro to nic takiego wielkiego)-po co ma jakąś
      laskę wpisaną w telefon jako Wojtek-może połowa facetów w jego kontaktach to
      jakieś dziewczyny?, skoro tak cię-was kocha to po co mu utrzymywać kontakty z
      byłą dziewczyną-eks dziewczyna to przecież przeszłość, a przeszłością się nie
      żyje tylko przyszłością i to nią powinien żyć-przyszłością z tobą. Jak on by się
      poczuł gdyby się okazało,że jakaś "kaśka" w twoim telefonie to twój eks facet i
      sobie z nim sms-ujesz, a jak spotkasz przypadkowo to skaczecie na piwko?
      Do głowy by mi nie przyszło, utrzymywać kontakty z byłymi-bo po co? co innego
      powiedzieć sobie "cześć" na ulicy, a co innego mieć numery telefonów do siebie,
      kontaktować się, spotykać-po co pytam? Co innego jeśli to eks-małżonek(ka) i ma
      się wspólne dzieci, ale z nie z eks dziewczyną czy chłopakiem,no litości........
      Ja tam nie jestem za dawaniem komuś drugiej szansy-w kwestii okłamania czy
      takich numerów- z moich doświadczeń-bardzo podobnych mogę napisać,że nigdy nie
      skutkuje, dajesz szansę jedną, drugą,a oni za każdym razem myślą,że jak już raz
      przebaczyłaś to w nieskończoność można jakieś numery odpie...ć i zawsze im się
      upiecze bo przebaczać przecież im można ile wlezie. U ciebie sytuację komplikuje
      dziecko- ja jeśli już bym mu pozwoliła się wprowadzić to tylko pro-forma dla
      dziecka-ode mnie z daleka-znam siebie i wiem,że tak by było, ale jak już tak
      dalej ekstremalnmie chcesz to prowadzić (żyć osobno) to o alimenty go podaj.
      No ale decyzję to musisz niestety sama już podjąć.
      • dziubasekk Re: Zdrada.. nie zdrada ... Wynocha...płacz ... 11.10.08, 14:45
        Gość portalu: świrka napisał(a):



        > skoro tak cię-was kocha to po co mu utrzymywać kontakty z
        > byłą dziewczyną-eks dziewczyna to przecież przeszłość, a przeszłością się nie
        > żyje tylko przyszłością i to nią powinien żyć-przyszłością z tobą.



        Bzdura.
        Ponad 2 lata jestem w szczęśliwym związku i nie widzę niczego złego w utrzymywaniu kontaktu z byłymi.
        Fajnie czasem wybrać się na piwo i pogadać- dowiedzieć się co słychać u niego. Tyle nas łączyło i teraz mamy ze sobą nie rozmawiać?
        Stało się i trudno- zerwaliśmy, ale czemu nie możemy być przyjaciółmi?
        Dostałam zaproszenie do niego na wesele, dowiedziałam się,że będę ciocią... I cieszy mnie to, bo zarówno ja i on jesteśmy szczęśliwi:)
        • Gość: świrka Re: Zdrada.. nie zdrada ... Wynocha...płacz ... IP: 91.104.95.* 13.10.08, 11:44
          Bzdury to ty sama wypisujesz. Normalny człowiek-nawet w życiu dorosłym rozwija
          się i prze do przodu-zamyka jeden rozdział w życiu i otwiera drugi-nowy. Musi ci
          nieźle czegoś brakować w nowym partnerze-życiu z nim skoro nieustannie szukasz
          kontaktu z poprzednim facetem....

          "...bo zarówno ja i on jesteśmy szczęśliwi:)" no to skoczcie sobie razem do
          łóżka z tego szczęścia-też będziecie razem szczęśliwi- większej obłudy w życiu
          nie widziałam....ale co do zrozumienia o jaką obłudę mi chodzi to trzeba
          dorosnąć czego ty jeszcze nie zrobiłaś....
    • clooney_g Re: Zdrada.. nie zdrada ... Wynocha...płacz ... 07.10.08, 03:29

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=75741294&wv.x=2&v=2&s=0
    • Gość: Gosc Re: Zdrada.. nie zdrada ... Wynocha...płacz ... IP: *.bredband.comhem.se 13.10.08, 12:28
      Nie moge pojac tego jednego.Facet spotkal sie przypadkowo z byla i poszedl na
      piwo,aby pogadac troche.Po powrocie do domu mial krzyczec od progu,ze byl na
      piwie z byla dziewczyna!Pomysll troche i wyluzuj.Wszystkie dzis mlode kobiety sa
      tak nowoczesne i postepowe ale jak przyjdzie co do czego to sa gorsze od swych
      prababek.Jestem kobieta po 50-ce i podziwiam Twoje zachowanie.Powinnas byc
      bardziej wsciekla na siebie niz na niego.Kobieto!Wiecej tolerancji.
      Siedzisz w domu razem z dzieckiem na jego utrzymaniu i wywalasz go za piwo do
      mamusi.Czy nie moglas porozmawiac jak dorosla rozwazna osoba i powidziec,ze
      takich sytuacji nie akceptujesz i w przyszlosci nie zyczysz sobie,aby o takich
      przypadkowych spotkaniach sam Ci powiedzial?Na dokladke jeszcze zadzwonilas do
      tej kobiety i przeprowadzilas z nia wywiad.Kto to takie rzeczy robi?Masz
      szczescie,ze ten facet jeszcze chce z
      Toba gadac i wrocic.Nie trzymam jego strony,ale na drugi raz staraj sie
      rozwiazywac problemy partnerskie tylko ze swym facetem.Rozne sa sytuacje w zyciu
      i nic nie powinno sie robic impulsem i nerwami.Impuls i nerwy to najgorszy
      doradca.Zadzwon do niego i otwarcie powiedz,ze ma wrocic.Potem spokojna rozmowa
      i mala deklaracja z jego strony,ze nie bedzie mial w przyszlosci tajemnic przed
      Toba.I wiecej do tego nie wracaj.Nawet jak kiedys sie poklocicie-tego tematu nie
      poruszaj i nie wypominaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka