Dodaj do ulubionych

Onanizm a erekcja

09.03.09, 22:52
Przez pewien czas nie byłem w związku, popęd seksualny zaspokajałem oczywiście
poprzez gwałcenie siebie ;)
Teraz gdy związałem się z kobietą mimo że zarzuciłem autoerotyczne
praktyki mam trochę problemy z erekcją, najlepiej jest po kilku dniach
przerwy, gdy kochamy się dzień po dniu w zasadzie potrzebna jest ręczna pomoc :)
Czy to normalne po 30 i ile czasu potrzeba żeby wszystko wróciło do normy?
Obserwuj wątek
    • wawiak_77 Re: Onanizm a erekcja 10.03.09, 09:29
      A jak często się onanizowałeś? I jak długo nie byłeś w związku?
      • lesialesia Re: Onanizm a erekcja 10.03.09, 11:06
        zauważyłeś że zadajesz to pytanie na forum dla kobiet? nie sądzę żeby
        którakolwiek z pań miała problemy z erekcją i wiedziała jak je rozwiązać
    • Gość: /// Re: Onanizm a erekcja IP: *.centertel.pl 10.03.09, 11:53
      .......trening czyni mistrza,nikt ci nie odpowie jak dlugo to potrwa.
    • labadine Re: Onanizm a erekcja 10.03.09, 12:01
      U ciebie jest problem z zaufaniem do siebie samego i dlatego nie mysl stale o
      twoim penisie-bedzie erekcja albo nie.Na dluzsza mete codzienny seks nawet po
      30-stce jest dla organizmu sporym wysilkiem,w twoim przypadku jest jednak
      polecany aby uporzadkowac troche naruszona podswiadomosc(odzyskanie zaufanie do
      siebie i zanikniecie podswiadomych obaw).W grze wstepnej szczegolnie zawsze
      zadbaj aby twoja partnerka byla jak najbardziej przygotowana do zblizenia,w
      wypadku braku erekcji pozwol jej wziasc penis w reke czy usta(wszyscy
      mezszczyzni na to tylko czekaja)-musisz wiedziec ze,jak kobieta chce(kocha) to
      potrafi nawet postawic powalone drzewo.Najlepsze pozycje to "69" i na jezdzca(tj
      najlepsza pozycja aby przedluzyc akt w nieskonczonosc),ostatnia rada-w zblizeniu
      oddaj inicjatywe partnerce i napewno nigdy nie pozalujesz.Dodatkowo w ciagu dnia
      staraj sie myslec o partnerce i szczegolnie o pewnych "szczegolach" waszego
      zycia seksualnego,tu chodzi o zarejstrowanie nowych przezyc i fantazji w twojej
      podswiadomosci aby wymazac definitywnie skutki onanizmu.
      • toniejestlogin Re: Onanizm a erekcja 12.03.09, 12:23
        @labadine, z pewnością masz rację. Tylko że taka "kuracja" wymaga
        kochanki doskonałej - cierpliwej, oddanej i przede wszystkim
        rozumnej. A w praktyce będzie to wyglądało tak, że kobieta okaże
        rozczarowanie, potem zniecierpliwienie, a potem są dwa warianty:
        albo sie obrazi i zacznie sie ewakuować, albo zacznie jęczeć: "nie
        poniecam Cię, jestem brzydka, inne były ładniejsze, z nimi to i owo,
        a ze mną nie, buuuu" - oba warianty nie pomagają w leczeniu tego
        typu przypadłości.
      • second.face Re: Onanizm a erekcja 12.03.09, 23:10
        Moja droga Labadin. To cudownie, że istnieją takie kobiety jak Ty.
        Gdybyśmy szli tylko z wami do łóżka to na pewno nie mielibyśmy
        najmniejszych problemów ze stanięciem na wysokości zadania. Jednak
        znalezienie kochanki, która wykazywałaby inicjatywę o której tak
        ciekawie piszesz to nie lada wyczyn. Te z kolei które tą inicjatywę
        mają charakteryzują się całkowitym brakiem cierpliwości. Zdaje mi
        się niestety, że jest to nie do pogodzenia. Piszesz też o
        wyobrażaniu sobie różnych przyjemnych rzeczy. Więc właśnie muszę je
        sobie wyobrażać bo inaczej nic by z mojego seksu nie było. Nawet
        najfajniejsza dziewczyna jeśli kładzie się jak kłoda i czeka aż
        skończę, przy czym w sumie to mam ją też doprowadzić, bynajmniej bez
        jej aktywnego udziału powoduje kompletny odpływ ochoty. Muszę w
        związku z tym absolutnie zaniechać masturbacji gdyż w wyobraźni
        zabawa jest dużo fajniejsza. Nic nie poradzę, że kiedy z dziewczyną
        siedzieliśmy razem w kinie i w zwiastunie Złotego Środka pokazali
        Tamarę Arciuch w stroju dominy to już o niczym innym nie mogłem
        myśleć jak o kobiecie w butach za kolano, które każe mi lizać.
        Wróciliśmy do domu a ja wykręciłem się bólem brzucha, żeby tylko nie
        musieć się pukać. Dysonans między ciepłą, miłą i bierną dziewczyną
        obok, a zimnymi, bezwzględnymi heterami z pejczem, która robą ze
        mną co chcą był tak wielki, że tym razem nie mogłem ukryć swojej
        irytacji. Jak masz radę jak zamienić moją dziewczynę w takiego
        demona seksu to bądź tak miła i napisz.
    • Gość: BILL [...] IP: *.aster.pl 11.03.09, 21:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: aveva Re: Onanizm a erekcja IP: *.chello.pl 11.03.09, 22:30
        hehe, jasne Bill, tylko że kiedyś Ci się znudzi :)
        • sandiego7 Re: Onanizm a erekcja 12.03.09, 21:35
          Ja mialem tak samo i jestem w twoim wieku.Kiedy nie mialem partnerki
          namietnie trzepalem kapucyna.Pozniej mialem problem bo moj swistak
          reagowal tylko na moja dlon i zboczone fantazje.Ale partnerke mam
          bardzo cierpliwa i bardziej doswiadczona wiec po kilku tygodniach
          kuracji bylo ok. Ale marszczenie freda mi nie przeszlo tylko ze
          teraz jak wale to mysle wlasnie o mojej kobiecie.
          pozdro
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka