IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.04, 19:38
Moze to i desperacja, może nadmierna z ta walka faceta. Pewnie nie jest tego
wart. Zresztą wiem o tym, ale moje serce jest warte milosci, jest warte tego,
by bylo szczesliwe, a bycie z nim daje mi skrzydla. Dlatego chce walczyć,
choc wiem, że on na mom miejscu by wzruszył ramionami i zadzownił umowic sie
z kumplami na playstation. Envi, ja musze...:( Nie potrafie inaczej.
Obserwuj wątek
    • envi Re: do ENVI 02.01.04, 19:44
      ja myślę że pora wyleczyć się z toksycznie chorobliwej chęci posiadania tego
      faceta.im bardziej bedziesz się za nim uganiać i to z taką desperacja tym
      predzej on ucieknie.ja w tym nie widzę sensu.
      sama tak kiedyś miałam.
      • Gość: noJa Re: do ENVI IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.04, 19:49
        Też tak sobie tłumaczę. Nie mam zamiaru za nim biegać. NIe wiem, co będzie. Po
        prostu potrzebuje go. Wszyscy mowią to co Ty, zebym juz dała spokój, ze to nie
        ma sensu. Ale jak mozna przestać wierzyć w milość?
        • envi Re: do ENVI 02.01.04, 20:04
          hehe,a może to nie jest miłość?tylko brak czegoś,co sobie możesz zrekompensować
          w najprostszy i najgłupszy moim zdaniem sposób.
          sęk nie wtym,żebyś nie biegała za nim,tylko przestała myśleć.
          • Gość: >) Re: do ENVI IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 02.01.04, 23:17
            Podobno lekarstwem na miłość jest nowa miłość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka