Dodaj do ulubionych

granice i wizy

IP: *.netcabo.net 03.02.04, 00:38
Wiem, pytanie powtarza sie po raz nie wiem ktory, ale ja naprawde nie wiem
juz gdzie znalezc wiarygodne informacje. Pytanie brzmi:
Po 1 maja tego roku:
- czy nadal potrzebujemy:
1) paszportu przy wjezdzie do UE?
2) nie paszportu, a jedynie nowego dowodu?
3) wizy, jesli zamierzamy zostac w jakims kraju UE dluzej niz 3 miesiace?
(To pytanie stad, ze Polska z dniem 1 maja nie stanie sie automatycznie
czlonkiem ukladu Shengen, a jedynie UE. W tej chwili malo kto wie - nawet
urzedy imigracyjne - ze do Shengen mozna wjechac bez wizy na 90 dni, ale w
okresie 180 dni. Czyli nie mozna robic tego, co wielu robi: po 3 miesiacach
pobytu w Niemczech wraca sie na 1 dzien do Polski, a potem znow do Niemiec
na kolejne 3 miesiace.)
Jesli sie w czyms myle, to tylko na swoja korzysc mam nadzieje, wiec prosze
mnie poprawic.
Juz kompletnie jestem zakrecona. W dodatku za granica mozna spotkac sie z
pogladem, ze wizy i pozwolenie na prace to jedno, wiec tak jak okres
przejsciowy na prace, tak i wizy beda potrzebne w trakcie okresow
przejsciowych. Info takie dostalam w jednym z europejskich biur dla
cudzoziemcow, gdzie wydaje sie wizy itp.
Prosze o pomoc w tej kwestii.
G.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bolek Re: granice i wizy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.04, 17:21

      Jest cos takiego jak funkcja 'szukaj', na pewno znalazlabys wiele watkow na ten
      temat i roznych zdan na ten temat. Ale wg. mnie jaszcze raz przytocze :

      1. Jesli nasz MSZ nie ustali z innymi karajami ze np. nowe paszporty sa
      wystarczajace do przekarczania granic to bedziesz musiala miec paszport aby
      przekroczyc granice. Podobno niemcy sami juz mowia ze wystarcza nowe dowody
      osobiste do przekraczania ich granicy. Tylko co to dla nas jest za roznica
      paszport mam na 10 lat w szufladzie i moge go uzywac w dowolnym momencie. Nowy
      dowod osobisty ?! Jak zmienisz zameldowanie to trzeba go na nowo wyrobic [
      bedzie oplata ?!]. W sprawie 'miskow' to zlikwidowanie paszportow moze nie
      pomoc, choc sa inni co twierdza ze zostana one anulowane z dniem 1 maja.


      2. Wizy ?! UE zapewnia swobodny przeplyw ludnosci po swoim terenie wiec nie
      bedziesz potrzebowala wizy [nie mylic z podjeciem pracy]. Ale jak bedziesz
      dluzej przebywala na terenie danego panstwa niz np. trzy miesiace to moze sie
      okazac ze MUSISZ sie zameldowac tam, po 6-7 miesiecznym pobycie bedziesz
      musiala deklarowac podatki w tym kraju w ktorym przebywasz [ czyli jesli masz
      pensje wyplacana w polsce to ona bedzie dochodem w np. niemczech i tam bedziesz
      placic podatek dochodowy np.] a to sie wiaze np. z jazda samochodem na
      niemieckich rejestracjach.

      Wizy moze myla wize ktora by umozliwiala prace w danym kraju mimo okresu
      przejsciowego. Do USA niemcy nie musza miec wizy, ale jak tam jada do pracy to
      niestety musza miec odpowiednia wize w paszporcie.

      Dla normalnych obywateli [nie gastarbaiterow] mozesz sobie tam kupic mieszkanie
      i siedziec do woli - z tym podatki tam bedziesz musiala deklarowac.
      • Gość: groshek Re: granice i wizy IP: *.netcabo.net 04.02.04, 02:35
        Bardzo dziekuje za odpowiedz. Szukalam, ale informacje, jak juz wspominalam,
        byly czasto rozbiezne badz nie do konca pewne.
        Dzieki raz jeszcze.
        G.
      • gucio60 Re: granice i wizy 04.02.04, 08:24
        punkt 1.

        dla scislosci - dowody osobiste, rodakom chodzi o "swobody" i dlatego tak
        domagaja sie wjazdu tylko na dowod osobisty, bo sadza, ze stana sie bywatelami
        UNI, biedacy - w teorii tak ale praktyka jest inna
        trzeba miec dokument, z ktorego wyraznie wynika przynaleznosc narodowa i jesli
        dowod osobisty bedzie uznany przez kraje unii jako taki dokument, bedziesz
        mogla poruszac sie z dowodem osobistym

        punkt 2.

        oficjalnie - nalezy sie meldowac od pierwszego dnia pobytu ale tego nikt nie
        przestrzega, natomiast pobyt dluzszy niz 3 miesiace, musi byc udokumentowany
        stalym adresem i srodkami do zycia a wiec praca lub kontem bankowym
        wystarczajacym na utrzymanie sie - obowiazek podatkowy tylko jesli zarabiasz
        tam pieniadze lub w przypadku checi korzystania z miejscowych dobr socjalnych
        to sie nie nazywa wiza tylko zezwolenie na prace i pobyt - wlasnie w takiej
        kolejnosci
        mozesz kupic mieszkanie, traktujac je jako "hotel" i zadnych podatkow sie nie
        placi jak ty podajesz
        jesli bedzie wynajmowane dla zarobku, to nalezy zaplacic miejscowy podatek,
        logiczne
        • Gość: Bolek Re: granice i wizy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.04, 10:46
          Odnosnie twojego tlumaczenia punktu 2. Mam uwagi :

          1. Do trzech miesiecy pobyt traktowany jest jako turystyczny, chyba ze wykaza
          Ci ze twoim zamiarem jest dluzsze przebywanie na terenie danego kraju. I raczej
          dlatego moga na to patrzec przez palce na obowiazek meldunku do 3 miesiecy [nie
          jestem pewny czy taki wymog obowiazuje w calej UE].

          2. Powyzej trzech miesiecy musisz sie zameldowac; nie wazne gdzie poprostu musi
          byc adres zameldowowania - u znajomych, wynajete mieszkanie etc. Srodki do
          zycia ? Nikt nie wymagal odemnie tego w Austrii, poprostu traktuja ze klienta
          stac na to aby sobie mieszkal w ich kraju [moze w Holandii jest inaczej ?!].

          3. Obowiazek podatkowy w Austrii zapada wtedy jesli przebywasz na ich terenie
          wiecej niz 70% w roku. Nie wazne ze masz firme w Japoni i tam masz dochody, czy
          pobierasz rente zdrowotna w Polsce - wszytko to nalezy wrzucic do jednego
          koszyka i opodatkowac w Austrii. I tutaj sie rozmijamy ty mowisz ze jak podejme
          prace, a ja z doswiadczenia ze jak masz dluzszy pobyt a np. dochody w innych
          krajach to i tak zaplacisz podatki w Austrii i wcale nie musiz starac sie o
          dobra socjalne [podatek dochodowy nie ma nic wspolnego z skladka socjalno-
          zdrowotna].

          4. Uwaga odnosnie kupna mieszkania byla taka luzna, wiele osob sie pyta czy
          bedzie mogal sobie kupic tam naprzyklad mieszkanie. Odpowiedz jest TAK jesli
          bedziesz mial kase na to. Podatki byly podsumowaniem - jesli tam przebywasz tam
          placisz podatki.

          5. Jesli przebywasz duzej niz 6-7 miesiecy w niemczech to wg. obecnego stanu
          prawnego NIE wolno ci jezdzic samochodem zarejestrowanym na siebie i
          jednoczesnie bedacym na polskich rejestracjach. Poniewaz stajesz sie
          PODATNIKIEM niemieckim MUSISZ miec samochod z rejestracjami niemieckimi co
          wiazalo sie obecnie z ocleniem twojego polskiego samochodu i rejestracja w
          niemczech lub zakupem w niemczech auta [polacy znalezli rozwiazanie np.
          samochod na mame i polskie rejestracje ;)]. Po 1 maja najprawdopodobniej tylko
          TUV i przerejestrowanie na niemieckie numery bedzie wymagane.

          Pisze na przykladzie Austrii i Niemiec, gdzie indziej moze byc inaczej.
          • gucio60 Re: granice i wizy 04.02.04, 12:44
            Gość portalu: Bolek napisał(a):

            > Odnosnie twojego tlumaczenia punktu 2. Mam uwagi :
            >
            > 1. Do trzech miesiecy pobyt traktowany jest jako turystyczny, chyba ze
            wykaza
            > Ci ze twoim zamiarem jest dluzsze przebywanie na terenie danego kraju. I
            raczej
            >
            > dlatego moga na to patrzec przez palce na obowiazek meldunku do 3 miesiecy
            [nie
            >
            > jestem pewny czy taki wymog obowiazuje w calej UE].


            odp. tak jest, nawet jako turysta powinienes sie zameldowac, mieszkajac w
            hotelu idzie to automatycznie

            >
            > 2. Powyzej trzech miesiecy musisz sie zameldowac; nie wazne gdzie poprostu
            musi
            >
            > byc adres zameldowowania - u znajomych, wynajete mieszkanie etc. Srodki do
            > zycia ? Nikt nie wymagal odemnie tego w Austrii, poprostu traktuja ze
            klienta
            > stac na to aby sobie mieszkal w ich kraju [moze w Holandii jest inaczej ?!].

            odp. co innego wymogi a co innego praktyka, zgodnie z wymogami, powinno sie
            miec adres i srodki do zycia a wiec praca albo konto bankowe - gdy zatrzyma
            cie policja bedziesz musial udowodnic, ze cie stac na ot takie sobie
            mieszkanie w austrii lub innym kraju ue, bedzie to tez dotyczylo polski
            >
            > 3. Obowiazek podatkowy w Austrii zapada wtedy jesli przebywasz na ich
            terenie
            > wiecej niz 70% w roku. Nie wazne ze masz firme w Japoni i tam masz dochody,
            czy
            >
            > pobierasz rente zdrowotna w Polsce - wszytko to nalezy wrzucic do jednego
            > koszyka i opodatkowac w Austrii. I tutaj sie rozmijamy ty mowisz ze jak
            podejme
            >
            > prace, a ja z doswiadczenia ze jak masz dluzszy pobyt a np. dochody w innych
            > krajach to i tak zaplacisz podatki w Austrii i wcale nie musiz starac sie o
            > dobra socjalne [podatek dochodowy nie ma nic wspolnego z skladka socjalno-
            > zdrowotna].

            odp. 70% roku to wlasciwie oznacza permanentne zamieszkanie i moga zadac
            placenia podatku o ile nie robisz tego juz w innym kraju ue, chyba o tym
            mowimy jesli sie nie myle, nie wiem jak jest z japonia
            >
            > 4. Uwaga odnosnie kupna mieszkania byla taka luzna, wiele osob sie pyta czy
            > bedzie mogal sobie kupic tam naprzyklad mieszkanie. Odpowiedz jest TAK jesli
            > bedziesz mial kase na to. Podatki byly podsumowaniem - jesli tam przebywasz
            tam
            >
            > placisz podatki.

            odp. jak pisalem, jesli przebywanie jest traktowane jako pobyt staly

            >
            > 5. Jesli przebywasz duzej niz 6-7 miesiecy w niemczech to wg. obecnego stanu
            > prawnego NIE wolno ci jezdzic samochodem zarejestrowanym na siebie i
            > jednoczesnie bedacym na polskich rejestracjach. Poniewaz stajesz sie
            > PODATNIKIEM niemieckim MUSISZ miec samochod z rejestracjami niemieckimi co
            > wiazalo sie obecnie z ocleniem twojego polskiego samochodu i rejestracja w
            > niemczech lub zakupem w niemczech auta [polacy znalezli rozwiazanie np.
            > samochod na mame i polskie rejestracje ;)]. Po 1 maja najprawdopodobniej
            tylko
            > TUV i przerejestrowanie na niemieckie numery bedzie wymagane.
            >
            > Pisze na przykladzie Austrii i Niemiec, gdzie indziej moze byc inaczej.

            odp. pytanie dotyczylo sytuacji po 1 maja

            • Gość: groshek Re: granice i wizy IP: 212.113.164.* 04.02.04, 13:39
              Juz wychodzi, ze opinie Wasze sie roznia. I rozumiem, bo Unia to zlepek wielu
              panstw, z ktorych kazde bedzie mialo swoja interpretacje przepisow. Ale
              przeciez istnieje jakas 'czesc wspolna'.
              A propos pobytu dluzej niz 3 miesiace. Mowicie o zameldowaniu. Spotkalam sie
              kiedys z tym, ze do przedluzenia pobytu wystarczylo wziac od jakiegos
              znajomego z lokalnym obywatelstwem papier, ze dana osoba mieszka u niego i ze
              on bierze za ta osobe odpowiedzialnosc finansowa + ze on jako tubylec w
              zwiazku z tym ma staly dochod i regularnie placi podatki. I z tym papierem
              kiedys moja kumpela zalatwiala sobie przedluzenie pobytu (dostawala wize do
              paszportu) co 3 miesiace na kolejne 3 miesiace. Czy takie cos tez wchodzi w
              rachube jako 'meldunek', o ktorym mowicie?
              G.
              • gucio60 Re: granice wiedzy 04.02.04, 14:46
                zadajesz pytanie wykraczajace poza moja wiedze ale biorac na zdrowy rozsadek,
                taki numery nie powinny przechodzic ale .....................
                • Gość: groshek Re: granice wiedzy IP: 212.113.164.* 04.02.04, 14:54
                  Ale tak wlasnie jest. Kraj: Portugalia. Zeby to potwierdzic, sama poszlam do
                  odpowiedniej placowki, ktora wydaje wizy i tam potwierdzili ta wersje.
                  Wychodzi wiec na to, ze moja Estonska kolezanka nie robi zadnego 'numeru' ani
                  przekretu. Dla uscislenia: mowie tu jedynie o wizie pobytowej, nie o
                  pozwoleniu na prace.
                  • Gość: Peter troche wiecej niewiedzy IP: 194.88.103.* 04.02.04, 15:16
                    Zeby wam jeszcze troche zamacic to w niektorych krajach (np. UK) nie ma czegos
                    takiego jak meldunek. Gdy podajesz swoj adres wieza ci na slowo. Dowody
                    osobiste tez nie istnieja i kazda proba ich wprowadzenia konczy sie fiaskiem.
                    Glowny argument przeciw - ograniczenie wolnosci. Sam zreszta nie wiem czemu
                    taki dowod ma sluzyc?
                    • Gość: groshek Re: troche wiecej niewiedzy IP: 212.113.164.* 04.02.04, 15:20
                      Tu sie zgodze. Przez dlugie lata, jak chcialam wytlumaczyc cudzoziemcom
                      roznych nacji co to 'meldunek' to pukali sie w czolo. W Portugalii ma
                      znaczenie tylko dzielnica w ktorej sie mieszka, i to tylko i wylacznie w
                      momencie glosowania w wyborach. I tyle.
                      Wiec jeszcze raz wytlumaczcie, o co chodzi z tym meldunkiem, o ktorym
                      pisaliscie wyzej?
                      Jedno jeszcze pytanie: jak ta sprawa wyglada we Wloszech?
                      G.
              • Gość: Bolek Re: granice i wizy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.04, 15:32
                he he nasze opinie nie roznia sie, oboje mowimy mniej wiecej to samo. Praktyka
                wykaze jak bedzie naprawde. Ja mowie ze przy pobycie dluzszym wymagane bedzie
                zameldowanie a przy tym placenie podatkow, a gucio60 mowi ze jak zadeklarujesz
                pobyt staly w danym kraju [nie moge zadeklarowac w dwoch krajach UE stalego
                pobytu do celow podatkowych]; mowie ze nikt mi sie nie pytal o srodki do zycia
                bo oczywiste jest ze musze miec za co zyc tam - to chyba sprowadza sie do tego
                samego ;). Teraz mylisz chyba pojecia - wizy : wymaganej do wjazdu i
                przebywania na terenie danego kraju to jedna sprawa, a zameldowanie : to druga
                sprawa wynikajaca z innych przepisow prawnych. Wizy na dluzszy pobyt nie beda
                wymagane juz, ale zameldowanie tak [udasz sie do urzedu miasta tam to
                zalatwiac]. Wez sobie na logike nasze problemy zapraszasz ukrainca on dostaje
                wize na wjazd do polski - po jakims czasie musisz go zameldowac u siebie
                [czasowo] i idziesz z tym do do urzedu miejskiego a nie do ambasady. Jesli
                skonczy mu sie wiza a ma meldunek jeszcze, to i tak nie moze przebywac w
                polsce. Jesli kolezanka zalatwiala sobie przedluzenie wizy o kolejne 3 miesiace
                to widocznie tubylec mial dobrze gadane w urzedach i umozliwialo jej to dalszy
                pobyt w danym kraju, a jesli chodzi o meldunek to najprawdopodobniej podpisujac
                zobowiazanie utrzymania jej na swoj koszt automatycznie powodowalo czasowe
                zameldowanie jej u niego [o czym mogla nawet nie wiedziec ze tak jest] w nowej
                sytuacj chyba bedzie musial poprostu wypelnic druk meldunku dla takiej osoby.

                Jesli chodzi o przyklad z samochodami w niemczech to jest jak najbardziej
                aktualny bo my mamy zastosowac prawo juz tam panujace, a nie ze ono sie tam
                zmieni po naszym wejsciu do UE [zniknie tylko problem clenia].
              • Gość: Bolek Re: granice i wizy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.04, 15:44
                1. Jesli dany kraj wymaga wizy pobytowej i meldunku to bedziesz to musiala miec.
                2. Jesli dany kraj wymaga meldunku podczas pobytu to bedziesz go musiala miec.
                3. Jesli taki kraj jak UK nie wymaga niczego, to nic nie musisz tam zalatwiac.

                W stosunku do nas, po 1 maja znika obowiazek wizowy na dluzszy pobyt !!! Bo na
                wyjazdy do 90 dni to my juz dawno wiz nie mamy w stosunku do wiekszosci krajow.
                Pytaj konkretnie bo zaczynamy odbiegac od tematu watku.
                • Gość: groshek Re: granice i wizy IP: *.netcabo.net 04.02.04, 15:50
                  Bolek: dzieki za cierpliwosc i chec zmierzenia sie z moimi skomplikowanymi
                  pytaniami :o)
                  Ok, oto konkretna sytuacja: chce jechac do Wloch na dluzej, jako pracownik dla
                  australijskiej firmy. Gdzie place podatki? Jak z pobytem i pozwoleniem na
                  prace? Dodam, ze w gre wchodzi dlugi pobyt (przynajmniej rok).
                  Z innej jeszcze beczki: w Polsce w ciagu 2 nastepnych lat mam zainwestowac
                  pewna sume w zakup nieruchomosci. (Sprzedalam mieszkanie w kraju, zaplacilam
                  czesc podatku od transakcji, wiec reszte musze zainwestowac.) Czy moge to
                  zrealizowac kupujac nieruchomosc - po wstapnieniu Polski do UE - za granica?
                  No to teraz juz calkiem namieszalam...
                  G.
                  • Gość: Bolek Re: granice i wizy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.04, 20:28
                    Kurde ;) ale rebusy zadajesz polak w australijskiej firmie we wloszech.
                    1. Jak juz pisalem przebywac na terenie wloch mozesz od maja bez wizy wiec ten
                    aspekt pomijamy, nie przewiduje zeby tutaj jakis przekret nam zgotowali.
                    2. W krajach UE wystepuja najczesciej podmioty bedace zarejestrowanymi firmami
                    w danym kraju lub przedstawicielstwa zagranicznych firm.
                    3. Jesli tam gdzie masz pracowac [chyba tez otrzymywac pensje] jest podmiotem
                    gospodarczym wloskim, to obowiazuje zasada ochrony rynku - czyli aktualnie nie
                    mozesz oficjalnie tam pracowac. Chyba ze znajda jakies uklady na zgode zeby
                    zatrudnic obywatela polski u siebie wydane przez wladze wloskie [np. jestes
                    jedynym specjalista ktory chce u nich pracowac, wlosi mimo prosb nie podejmuja
                    tego stanowiska pracy albo ze jestes wybitnym specjalista, albo maja ukaldy
                    itp.]. Jesli bys dostal oficjalna zgode na prace tam we wloskiej firmie to,
                    oplacalbys tam swiadczenia zdrowotne emerytalne, teraz przychodzi kolej na
                    podatek dochodowy w Austrii/Niemczech jak mieszkasz dluzej niz 6-7 miesiecy to
                    automatycznie zaklasyfikuja cie jako podatnika niemieckiego i musisz tam placic
                    podatki o dochodow. To jest oczywiste tylko kiedys mi sie wydawalo ze TYLKO
                    place od dochodow w Austrii [gdzie mam firme], ale po rozmowach z prawnikami
                    okazalao sie ze jestem w bledzie mam zliczyc wszystkie dochody z roznych zrodel
                    bedacych nie tylko w Austrii ale np. renty polskiej, jakiejs dywidendy z np.
                    Japoni. To wszytsko razem zadeklarowac w austriackim urzedzie finasowym !!!
                    Zakladam ze wlochy beda podobnie patrzec na ten podatek dochodowy - ale moge
                    sie mylic.
                    4. W przypadku jak sie zatrudniasz w przedstawicielstwie firmy zagranicznej
                    zlokalizowanym na terenie wloch - to NIE WIEM co i jak ?! Teoretycznie zasady
                    zatrudniania wloskie nie powinny obowiazywac, takie biura maja odrebne statusy.
                    Kto ci bedzie placil pensje [ale jak masz pobyt w wloszech dluzszy niz 6-7
                    miesiecy to nawet jakbys z Australi dostawal pensje to adekwatnie do sytuacji
                    austrii musialbys deklarowac to jako dochod w wloskim urzedzie finasowym] co z
                    swiadczeniami socjalno emerytalnymi ?? Problem taki wiele osob zalatwialo firma
                    polska [nawet jednosobowa] pracujaca jako podwykonawca dla zagranicznej firmy
                    wykonywujacej uslugi za granica polski lub tak jak ja otwierajacy firme na
                    terenie danego kraju i wtedy jako podwykonawca realizowac dana prace -
                    oczywiscie jesli masz wazne uprawnienia na terenie danego kraju do wykonywania
                    tej pracy lub nie jest ona koncesjonowana.

                    Pytanie odnosnie zakupu nieruchomosci za granica, mozesz tam kupic ja o ile
                    prawo zezwala cudzoziemcom sprzedaz nieruchomosci w danym karaju [podobno Dania
                    ziemi nie sprzedaje obcokrajowcom], z mieszkaniem to nie powinno byc problemu.
                    Ale czy nasz fiskus to zakceptuje jako spelnienie czesci warunkow umowy podatku
                    od tansakcji sprzeadzy mieszkania w polsce ?!! Nie mnie sie pytaj > jak to bylo
                    www.mf.gov.pl tam chyba by sie udac nalezalo - ale sadze ze sami nie wiedza co
                    zrobic. Takie same pytanie bedzie odnosnie : kupisz sobie okap kuchenny do
                    remontowanego polskiego mieszkania w sklepie w Berlinie [masz nabyta ulge
                    remontowa] i co mozesz rachunek wliczyc do odliczenia od podatku skladanego w
                    Urzedzie Skarbowym ?? TAK, okap ze sklepu w PL mozesz odliczyc od podatku ale
                    czy ten okap kupiony w Berlinie tez ?? Jaka wartosc netto brutto ?? jak
                    przeliczyc wartos do odliczenia z EUR ?? Jesli nie to jak to sie ma do wolnosci
                    celnej i zakupow w UE ?? Bydzie totalny bur... na poczatku i jak zwykle
                    niegatywne odpowiedzi bo po co sie pomylic.
                    • Gość: groshek Re: granice i wizy IP: 212.113.164.* 04.02.04, 21:10
                      Bolek: Pomimo tego,ze wciaz sytuacja jest niejasna, jestem naprawde pod
                      wrazeniem Twojej wiedzy! I bardzo, bardzo dziekuje za wyjasnienia.
                      Pozdrawiam serdecznie,
                      G.
                      • gucio60 Re: granice i wizy 05.02.04, 11:19
                        zastanawia mnie, czy nasi unijni wspolobywatele z krajow zachodnich tez maja
                        takie problemy tzn. z szukaniem pracy w polsce, szukaniem mieszkania w polsce,
                        kupnem ziemi i nieruchomosci w polsce (pomijam niemcow, ktorzy moze i beda sie
                        pchac ale to z zupelnie innych powodow)
                        jestem pewien a i wiem, ze oni tam w 99%, siedza cicho na dupie w swoim
                        zadupiu i wcale nie mysla o zmianie klimatu, ze wcale im sie nie marzy kupno
                        ziemi czy mieszkania w polsce w przeciwienstwie do nas, podbijaczy swiata
                        roznica polega zapewne na tym, ze oni tam zawsze byli wolni i tzw. wyzwolenie
                        nic im nie mowi a wiec i nie pociaga, co innego my ciagle teskniacy za
                        wolnoscia ale jak dostaniemy po nosie, to znow wrocimy w domowe pielesze i
                        bedziemy sie cieszyc z tego co mamy na swoim podworku
                        pardon za ta dygresje ale takie odczuwam wrazenie snujac sie po forum

                        konkluzja: bedziesz mial dosyc mamony to bedziesz mogl kupowac i mieszkac tam
                        gdzie zechcesz nawet w szwajcarii jak schumacher, becker i inni promineci a
                        jak tego niestaje to rodzinna wioska ci pozostaje
                        • Gość: groshek Re: granice i wizy IP: *.netcabo.net 05.02.04, 12:37
                          Masz troche racji. Faktycznie 'wyzwolenie' robi swoje, bo przez dlugi czas nie
                          moglismy sie z kraju swobodnie wydostac. Ale chodzi tez o co innego: o zwykle
                          poszukiwanie lepszego zycia. Dodac jedynie trzeba, ze to co dla nas
                          oznacza 'lepsze' w Europie jest norma. W kraju nie wypelnia sie naszych
                          podstawowych praw i nie zapewnie niezbednego minimum, dlatego pewnie czesc
                          ludzi wyjezdza za praca. Poza tym, zawsze mozesz wrocic, bo i tak wiadomo, ze
                          gorzej niz w kraju prawdopodobnie nie bedzie. Wiec nic sie nie traci
                          wyjezdzajac. Niemcy takich problemow nie maja, to i nie musza wyjezdzac.
                          I masz racje mowiac, ze wszystko rozbija sie o pieniadze. Ale niestety
                          ideologia pozostania w kraju rodzinnym dzieci nie nakarmisz.
                          Smutne ale prawdziwe...
                          • Gość: Bolek Re: granice i wizy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.04, 14:44

                            Moim zdaniem trzeba by sie zapytac jakiegos organu wpierajacego inwestowanie
                            obcokrajowcow w danym kraju jak to przeprowadzic. W moim przypadku np. w
                            Austrii jest cos takigo ABA 'Austrian Buisness Agency' pierwsze dwie
                            konsultacje darmowe, reszta platna po 50 EUR. Dosc duzo pomogli w sprawie
                            takich wlasnie prawnych kruczkow.

                            Tak z ciekawosci jako to dziedzina ktora masz sie zajmowac dla Australii w
                            Wloszech ?
                            • Gość: groshek Re: granice i wizy IP: *.netcabo.net 05.02.04, 15:13
                              To juz moze nie tutaj, tylko przez emaila: anoolek@hotmail.com. Jak chcesz to
                              napisz.
                              Pozdrawiam,
                              G.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka