Gość: Rysio Polak
IP: 216.233.73.*
15.02.04, 00:02
co prawda brzmi jak nieudana farsa, ale niebawem to będzie prawda.
W pewnym północnoangielskim mieście policja aresztowała obywatela, który
spokojnie stał na placu z tabliczką FREE BRITAIN. Zaaresztowali go, bo
sądzili, że już obowiązuje europejska ustawa o ksenofobii, wedle której FREE
BRITAIN można interpretować jako łamiący prawo apel do wyrzucenia z Brytanii
obcych. Obywatela tego na drugi dzień zwolniono, bo wyszło na jaw, że Komisja
Europejska ustawę taką dopiero przygotowuje. Ale wkrótce doczekamy się.
Przestępstwem nie będzie jedynie fizyczny przejaw ksenofobii szkodzący
jakiejś konkretnej osobie, ale już samo wyrażenie poglądu, który można uznać
za ksenofobiczny. Pewnie wam przyszło do głowy, że według tej ustawy
przestępcami byliby niechybnie wszyscy obywatele Republiki Czeskiej, łącznie
ze wszystkimi posłami, poza kilkoma dziesiątkami dziennikarskich i
politologicznych flagelantów. Chodzi o to, żeby dekrety Benesza jako
ksenofobiczne automatycznie zostały unieważnione bez dyskusji i głosowania,
po prostu nie będzie trzeba pytać jakichś Czechów o zdanie.
A może powiecie sobie państwo wraz z Włochami i Francuzami, którzy przy tej
wiadomości pukali się w czoło: jak Brytyjczycy mogą być tacy głupi, żeby
każdą biurokratyczną eurobzdurę traktować na serio. Być może takie
rozumowanie jest słuszne. Skoro ustawy mogą omijać Włosi i Francuzi, to co
takiego złego widzą w nich Brytyjczycy?
Na to jest tylko jedna odpowiedź – a raczej cały szereg kolejnych pytań: Czy
naprawdę wam zależy na czymś, co się nazywa państwo prawa? A może chcecie żyć
w systemie prawnym, gdzie normalne współżycie z prawem jest możliwe tylko
przy jego obchodzeniu? Jeżeli tak, to dlaczego właściwie chcecie do UE? A
jeżeli nie, to dlaczego właściwie chcecie do UE?
www.opcja.pop.pl