Dodaj do ulubionych

Plan Schrödera

26.10.04, 16:21
Czyli propozycje sprowadzają sie do dalszego brnięcia w socjalistyczne bagno.
harmonizacja podatków - dobre sobie. W górę czy w dół, Panie Schroeder?
Obserwuj wątek
    • Gość: Eva Re: Plan Schrödera IP: *.pool.mediaWays.net 26.10.04, 17:04
      Nie rozumiesz chyba, ze EU to naprawde humanitarny stwor, ktory m.in. w ramach
      odpowiedzialnosci historycznej zgadza sie na takie "numery", jakich jestesmy
      swiadkami. Wyobraz sobie, ze Bush forsowalby u siebie taka polityke: Amerykanie
      musicie placic wyzsze podatki, bo nalezy innym krajom dostarczyc srodki na to,
      by mogly do siebie przyciagnac naszych inwestorow nizszymi niz u nas podatkami.

      A co zrobi nowa EU, jesli ta czesc starej EU, ktora jest platnikiem netto do
      Unii zastosuje sie do twoich oraz innych podobnych sugestii obnizenia podatkow u
      siebie, czyli do rownania do dolu (podatkowego)? I co jesli wykona to solidnie
      czyli obnizy jeszcze bardziej niz np. Polska? Co wtedy? Niskie podatki spowoduja
      sila rzeczy nizsze platnosci do Unii. Kto da nowej Unii pieniadze na forsowanie
      jej wlasnej polityki niskich podatkow? innymi slowy - kto wypelni ten (duzy)
      fragment dziury w polskiej kasie panstwowej wywolany brakiem dochodow z podatkow
      od firm?
      • Gość: Adam Re: Plan Schrödera IP: *.chello.pl 26.10.04, 20:23
        Gość portalu: Eva napisał(a):

        > Nie rozumiesz chyba, ze EU to naprawde humanitarny stwor, ktory m.in. w ramach
        > odpowiedzialnosci historycznej zgadza sie na takie "numery", jakich jestesmy
        > swiadkami. Wyobraz sobie, ze Bush forsowalby u siebie taka polityke: Amerykanie
        > musicie placic wyzsze podatki, bo nalezy innym krajom dostarczyc srodki na to,
        > by mogly do siebie przyciagnac naszych inwestorow nizszymi niz u nas podatkami.
        >
        > A co zrobi nowa EU, jesli ta czesc starej EU, ktora jest platnikiem netto do
        > Unii zastosuje sie do twoich oraz innych podobnych sugestii obnizenia podatkow
        > u
        > siebie, czyli do rownania do dolu (podatkowego)? I co jesli wykona to solidnie
        > czyli obnizy jeszcze bardziej niz np. Polska? Co wtedy? Niskie podatki spowoduj
        > a
        > sila rzeczy nizsze platnosci do Unii. Kto da nowej Unii pieniadze na forsowanie
        > jej wlasnej polityki niskich podatkow? innymi slowy - kto wypelni ten (duzy)
        > fragment dziury w polskiej kasie panstwowej wywolany brakiem dochodow z podatko
        > w
        > od firm?

        Z propagandy masz piatkę, z wiedzy ekonomicznej pała!!!!!
        • Gość: fritz Re: Plan Schrödera IP: *.adsl.solnet.ch 26.10.04, 20:36
          Adam, brawo!
      • szczurbiurowy Re: Plan Schrödera 26.10.04, 22:47
        Pewnie nie rozumiem, zgoda. Jak każdy normalny i zdrowo myślący człowiek nie
        jestem w stanie strawić socjalistycznej nowomowy.
        A co do humanitaryzmu europejskiego to dziękuję bardzo - widzieliśy go w
        Kosowie i Bośni, gdy Europa obradowała, a mordercy rżnęli niewinnych wagonami.
        Już wolę niehumanitarny i dziki kapitalizm, gdzie żaden urzędnik unijny nie
        bnędzie mi mówił co mam robić z pieniędzmi moimi (i mojego kraju i gdzie gdy
        będzi ezagrożenie mojej rodziny i kraju będę się mógł bronić ze wszystkich sił
        bez obaw, że zostanę za to ukarany. Zależy mi na suwerennej i silnej Polsce,
        gdzie ta Polska będzie silna nie urzedniczym pieprzeniem o polityce
        wspólnotowej, ale silna bogactwem obywateli, gdzie politycy nie będą łasić się
        o względy polityków obcych mocarstw, bo od tychże zależy kariera w strukturach
        Unii. Polska silna bogactwem obywateli zdobywanym codzinną mrówczą pracą
        przedsiębiorców i pracowników, będących podmiotami polityki, mających wpływ na
        to co się dzieje, a nie traktowanych przez wszechpotężne panstwo jak złodzieje
        i oszuści. I żeby zbudować taką Polskę nie potrzeba bynajmniej Unii, ani jej
        pieniędzy - wystarczy 5 lat wolności gozpodarczej. Unia być może jest
        potrzebna, żeby sprzedawać im towary bez cła, i żeby móc się tam osiedlać. A
        cały ten socjalistyczny bełkot biurokratów jest mniej warty od papieru na
        którym się go wypisuje. Ważniejsza jest dla mnie pomyślnośc mojej rodziny i
        mojego kraju, niż Niemców czy Belgów. I nie dlatego, że jestem oszalałym
        nacjonalistą (a że nie jestem, możesz przeczytać w innych moich postach na
        forum) ale dlatego, że z jedej strony mamy Rosję, a z drugiej Niemcy i jedyne
        co możemy zrobić dzisiaj to budowac gospodarkę i zbroić armię. Dobra
        koniunktura została przetańczona przez władców w ciągu ostatnich lat. Ani NATO,
        ani Unia nie zadba o nas, jeśli sami nie zadbamy o siebie. I tyle.
        • Gość: @ Re: Plan Schrödera IP: *.fas.harvard.edu 27.10.04, 02:30
          Tyle pisaniny, i po co to?
          Prostego tekstu (w punktach!) nie jestes w stanie zrozumiec!

          "Pelna liberalizacja rynku energii" to wg ciebie brniecie w socjalistyczne
          bagno?
          A harmonizacja PODSTAW opodatkowania to nie harmonizacja ich STAWEK (o co tobie
          zapewne chodzi). Pomysl harmonizacji stawek w Unii juz dawno przepadl, i
          Schroeder musi tylko niesmiale wspomniec, ze mozna by - w dalekiej przyszlosci -
          zrobic "widelki" zeby nie bylo, ze pomysl zupelnie padl. Choc w rzeczywistosci
          padl, nigdy nie byl popierany przez wiekszosc panstw Unii (choc polskim
          antyeuropejskim krzykaczom wystarczy by cos krzyknal Schroeder, albo Chirac,
          albo Sarkozy, by juz dostawali skoku cisnienia, jakby ci panowie to byla cala
          Unia). W tej chwili mowa jest juz jedynie o harmonizacji sposobow naliczania
          podatku, tak by rzeczywiscie mozna bylo z sensem porownac poziom fiskalizacji
          wobec przedsiebiorcow w krajach Unii (bo teraz np. Niemcy maja efektywnie
          nizsze podatki dla firm niz by wynikalo ze stawki, bo b. wiele przychodow
          wylacza sie z podstawy opodatkowania).
          Nie jestem szczegolnym entuzjasta Schroedera, ale trzeba wiedziec, o czym sie
          mowi, jak sie krytukuje. Krotko mowiac, radzilbym sie troche doksztalcic, albo
          ewentualnie wracac do biura i dalej wklepywac numerki do Excela.
          • Gość: @ PS IP: *.fas.harvard.edu 27.10.04, 02:37
            A jesli chodzi o moje ostatnie zdanie... Nie mialem intencji cie obrazac,
            niepotrzebnie moze to napisalem (choc poslugujac sie nickiem "szczurbiurowy"
            niejako zapraszasz do takich skojarzen). W ogole oczywiscie masz prawo do
            wlasnego zdania, rozumiem, ze jestes zwolennikiem niczym nie skrepowanej
            wolnosci gospodarczej, OK, kazdy ma prawo do swoich pogladow. Z checia bym na
            ten temat podyskutowal, przeciez tomy napisano nt. ekonomicznych (a takze
            spolecznych, filozoficznych) aspektow leseferyzmu, tylko naprawde, trzeba
            dyskutowac na podstawie faktow, a nie jakis wydumanych i bzdurych
            interpretacji! Po prostu wkurza mnie, jak sie tak byle jak zabiera glos, bez
            zadnej dyscypliny, bez pomyslunku, byle szybko chlapnac, bo przeciez juz mam
            swoja teorie i wszystko musze do niej dopasowac, a jesli nie zgadzaja sie z nia
            fakty, to tym gorzej dla faktow!
            • szczurbiurowy Re: PS 27.10.04, 07:37
              Problem w tym, że siedząc na Harvardzie mozesz sobie spokojnie opowiadać (i
              nawet mimochcąc) obrażąc dyskutantów. Widac takie są mody ostatnio na
              Harvardzie. Co do leseferyzmu nie chce misię dyskutować już na ten temat - po
              prostu słowo to służy jako wytrych, ktorym ma się zamknac usta przeciwnikom, bo
              przecież od dawna ustalono, że leseferyzm jest be.
              Gdybyś Ty z kolei uważnie przeczytał mój tekst, to zauważyłbyś, że pisałem o
              Polsce jaką chciałbym, żeby była. I w przeciwieństwie do naukowych czy
              urzędniczych mędrków, ja tu w Polsce, będąc przedsiębiorcą, potrafię czytać
              faktyczny tekst, a nie to co urzędnik w nowomowie wybełkotał. A Schroeder jest
              klasycznym przykładem takiego urzędnika.
              A więć - liberalizacja - dobre sobie. W Polsce w myśl dostosowywania przepisów
              do liberalnej Uniii wydano kilka tysięcy przepisów, które ograniczyły wolność
              obywateli, w tym wolność gospodarczą. Czy wiesz, że w ramach tej liberalizacji
              całe mnóstwo małych firm komputerowych musi zostać zamknięte, z powodu braku
              funduszy na certyfikaty bezpieczeństwa CE? Niby przeciez idea słuszna. Więc
              pytanie dlaczego tej oplaty nie ustawiono na dostępnym poziomie? I tu
              dochodzimy do drugiego punktu - czyli oligarchii, która nawet i słuszną ideę
              przystąpienia do Unii obraca ku własnym celom, a nie dobru całej zbiorowości.
              Reasumując - liczą się efekty a nie intencje. Widzę, odczuwam we własnej
              kieszeni, że liberalizacja w wydaniu Unii jest w Polsce przykręcaniem śruby
              przedsiębiocom i pracodawcom, wzrostem terroru fiskalnego pod pozorem
              dostosowywania się do norm unijnch i dalszym wzrostem wpływów oligarchów.
              A Ty siedząc wygodnie w amerykańwskim fotelu psmietaj,ze to tu w Polsce tak
              naprawdę rozstrzygnie się przyszłość Unii, bo jeśli tylko zdołamy zrzucić pęta
              urzędnicze (a zdołamy, Polacy są zbyt dynamiczni,żeby długo to wytrzymać)to
              albo damy nowy impuls rozwoju unii ludzi wolnych, albo to wszystko szlag trafi.
              A co do nicku, to powstał dawno, gdy jeszcze nie było Internetu takiego jak
              dziś i właśnie go tworzyliśmy tutaj w Polsce.
    • toja3003 punkt dotyczacy energetyki jest ok ale reszta 26.10.04, 17:33
      to jakies nieporozumienie: harmonizacja,
      konsolidacja, centralizacja, koordynacja
      i co tam jeszcze mozna w slowniku wyrazow
      obcych znalezc, czyli obcinanie gospodarce skrzydelek
      gdzei sie da...
      • Gość: fritz A szczegolnie przemyslu zbrojoniowego konsolidacja IP: *.adsl.solnet.ch 26.10.04, 20:27
        oznacza po prostu zniszczenie okolo 30'000 miejsc pracy w dziedzinie, ktora
        jest bardzo czesto motorem do wielu nowych technologicznych rozwiazan. Cala ta
        technologia z Polski powedruje w prostej lini do Niemiec. Oznacza to rowniez
        calkowite rozbrojenie Polski w perspektywie jednej dekady, poniewaz sprzet
        kupowany wlasnie np. w Niemczech jest zbyt drogi aby uzbroic wieksza ilosc
        jednostek.
        Nein, danke moze byc jedyna odpowiedzia.
    • Gość: Danziger2 Re: Plan Schrödera IP: *.tnt8.hdn1.deu.da.uu.net 26.10.04, 20:00
      Obojetnie co zaproponuje Schröder nie podobac sie bedzie Polakom - to taka
      odpowiedz posiadajac kompleks nizszosci.
      • Gość: fritz Re: Plan Schrödera IP: *.adsl.solnet.ch 26.10.04, 20:32
        Schröder powinien najpierw swoje pomysly uzgadniac z Polska zeby nie pieprzyc
        bez sensu.

        Byloby rowniez niezle, gdyby Schröder und Fischer swoja polityke zagraniczna
        omawiali np. z Helmutem Schmidtem, ktory okreslil ostatnie mocarstwowe ambicje
        Niemiec np. na miejsce w Radzie Bezpieczenstwa jako "abwegig", co w tym
        kontekscie znaczy "nienormalna, chora, zwariowana".

        A wiec Polacy sa w doskonalym towarzystwie, moga sobie pogratulowac tylko
        dobrego smaku.
    • klip-klap Re: Plan Schrödera 26.10.04, 22:56
      Loo jejku,ten to wie jak uszczesliwic ludy krajow UE.
      Nawet minimalnej str.lizbonskiej nie dalo sie urzeczywistnic i nie trzeba wiecej
      komentowac.
      • Gość: PABLO Wszystko w swoim czasie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.04, 18:59
        Oczywiście najpierw eurokonstytucja, stworzenie państwa o nazwie UE potem
        harmonizacja podatków i co tam Schroderowi wpadnie do głowy. I będziemy mogli
        krzyczeć i protestować ile wlezie ale niestety nic już z tego nie wyniknie. Ein
        Reich, Ein Volk, Ein Fuhrer
        • Gość: Bustaw Re: Wszystko w swoim czasie IP: *.net.flashnet.pl 28.10.04, 20:21
          Kiedy slyszę socjalistę dającego recepty na ożywienie rynku...Pisać dalej?
          Podziwiam wytrwalość PABLO i klipa. A Harvard zapewne ze szkoly Keynesa i
          Galbraitha - w każdej etatystycznej regulacji światelko postępu dostrzeże.
          • klip-klap Re: Wszystko w swoim czasie 28.10.04, 20:55
            Jeszcze sie znudzilem wysmiewaniem socjalistow.Zawsze to jakas rozrywka ;).

            Niemcy i Francja przez wiele miesiecy sondowaly nastroje w sprawie ujednolicania
            podatkow. Moze oceniali ten pomysl jako nierealistyczny,ale co im szkodzilo
            probowac, nie ?
            Niedawno zas przeszli na pozycje stopniowego ujednolicania i nasz ukochany
            kanclerz sie w ta bardziej realistyczna linie wpisuje. A w UE szybko sie
            dzieje,nie dalej jak miesiac tylko ok. 5 krajow chcialo wprowadzic odciski do
            paszportow,a przedwczoraj juz sie okazuje,ze jednak wszystkie.
            • klip-klap "Jeszcze sie nie..." n/t 28.10.04, 20:58

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka