Dodaj do ulubionych

dla skrajnego amerykanofila, Mirmata

14.02.05, 13:58
"Teraz już wiemy, co jest najbardziej potrzebne polskiemu żołnierzowi. Oto
Stany Zjednoczone zwiększą do 100 mln dolarów wojskową pomoc dla Polski, ale
kwota ta będzie wydana w USA głównie na zakup bezzałogowych samolotów
zwiadowczych. Nabywamy już, w ramach tzw. offsetu, wielkie samoloty
transportowe, w ogóle nieprzydatne wewnątrz kraju, teraz przyszła pora na
samoloty szpiegowskie. Ile będzie kosztowała eksploatacja tego sprzętu i jego
remonty - nie wspomniano.Coś mi się zdaje, że bardzo zbliżyliśmy się do
anegdoty sprzed lat, według której za polski węgiel dostawaliśmy od ZSRR
miliony par butów. Do podzelowania."
:)))
Obserwuj wątek
    • Gość: mirmat Dla skrajnego amerykanofoba, 1tomasza1 IP: 209.135.109.* 18.02.05, 04:15
      ... no bo jak przesadzac to przesadzac!!! Skoro nie zauwazyles mojej niecgeci
      do znaczacej mniejszosci Amerykanow, ktorzy glosowali na Kerry'go to ja moge
      nie zauwazyc Twojej do nich zyczliwosci. A tak na prawde to
      etykieta "ekstremisty" wcale mi nie przeszkadza bo wyznaje piekna maksyme Barry
      Goldwatera: "ekstremism w obronie wolnosci nie jest wada, umiarkowanie nie jest
      cnota". Ale do rzeczy:
      > "Teraz już wiemy, co jest najbardziej potrzebne polskiemu żołnierzowi. Oto
      Stany Zjednoczone zwiększą do 100 mln dolarów wojskową pomoc dla Polski, ale
      kwota ta będzie wydana w USA głównie na zakup bezzałogowych samolotów
      zwiadowczych.
      Mirmat: No wlasnie! Samoloty bezzalogowe okazaly sie w Iraku bezcenne w walce z
      islamskimi terorystami redukujac znaczaco straty w srod wojsk Amerykanskich. A
      nic dla mnie nie jest bardziej waznym niz to by nasi wspaniali chlopcy, ktorzy
      na ochotnika pojechali nad Eufrat by bronic Irakijczykow zdazajacych do urn
      wyborczych by bezpiecznie powrocili po zakonczeniu misji do swojej Ojczyzny.
      > Nabywamy już, w ramach tzw. offsetu, wielkie samoloty
      transportowe, w ogóle nieprzydatne wewnątrz kraju, teraz przyszła pora na
      samoloty szpiegowskie.
      Mirmat: A ja sadze, ze najlepiej bronic Ojczyzny nie "wewnątrz kraju" ale tam,
      gdzie potecjalny nasz i naszych sprzymierzencow, wrog sie pojawi. Ale wiem, ze
      zwolennicy Unii woleli by ( o ile wogole) walczyc z Al-Kajda na naszym podworku.

      > Ile będzie kosztowała eksploatacja tego sprzętu i jego
      remonty - nie wspomniano.Coś mi się zdaje, że bardzo zbliżyliśmy się do
      anegdoty sprzed lat, według której za polski węgiel dostawaliśmy od ZSRR
      miliony par butów. Do podzelowania."
      :)))
      Mirmat: Ah, jak to by Kandyjczycy chcieli miec takie "martwienia"! Bidule,
      kiedy Ottawa wysyla swych wojakow na misje Kofi Annana (a tfu!) to czerwieniac
      sie pozycza samoloty od Ukraincow. Wiem, wiem, posiadanie przez Rzeczypospolita
      takiego sprzetu jak samoloty bezzalogowe czy tranportowce Hercules moze wywolac
      zaambarasowanie nawet wsrod aspirujacych na mocarstwo zabojadow i moga
      spowodowac w przyszlosci ich apopleksje zamiast sugestii by Polacy nie stracili
      okazji siedzenia cicho.
      • 1tomasz1 Re: i znów bulba, Mirmat :))) 18.02.05, 11:02
        Gość portalu: mirmat napisał(a):

        > ... no bo jak przesadzac to przesadzac!!! Skoro nie zauwazyles mojej niecgeci
        > do znaczacej mniejszosci Amerykanow, ktorzy glosowali na Kerry'go to ja moge
        > nie zauwazyc Twojej do nich zyczliwosci.

        Ależ zauważyłem. Po raz kolejny dajesz dowód na to, że nie czytasz ze
        zrozumieniem. Pisałem, że podzieliłeś sobie USA na pół (tak jak i cały świat).
        Tak czy nie?

        > A tak na prawde to
        > etykieta "ekstremisty" wcale mi nie przeszkadza bo wyznaje piekna maksyme Barry
        >
        > Goldwatera: "ekstremism w obronie wolnosci nie jest wada, umiarkowanie nie jest
        >
        > cnota". Ale do rzeczy:
        > > "Teraz już wiemy, co jest najbardziej potrzebne polskiemu żołnierzowi. Ot
        > o
        > Stany Zjednoczone zwiększą do 100 mln dolarów wojskową pomoc dla Polski, ale
        > kwota ta będzie wydana w USA głównie na zakup bezzałogowych samolotów
        > zwiadowczych.
        > Mirmat: No wlasnie! Samoloty bezzalogowe okazaly sie w Iraku bezcenne w walce z
        >
        > islamskimi terorystami redukujac znaczaco straty w srod wojsk Amerykanskich. A
        > nic dla mnie nie jest bardziej waznym niz to by nasi wspaniali chlopcy, ktorzy
        > na ochotnika pojechali nad Eufrat by bronic Irakijczykow zdazajacych do urn
        > wyborczych by bezpiecznie powrocili po zakonczeniu misji do swojej Ojczyzny.

        A teraz mi łaskawie, znawco militariów, wytłumacz po co nam w Polsce samoloty
        bezzałogowe???? W RP raczej się to nie przyda. Chyba, że chcemy komus wypowiadać
        wojnę lub patrolować wschodnią granicę. :)))

        > > Nabywamy już, w ramach tzw. offsetu, wielkie samoloty
        > transportowe, w ogóle nieprzydatne wewnątrz kraju, teraz przyszła pora na
        > samoloty szpiegowskie.
        > Mirmat: A ja sadze, ze najlepiej bronic Ojczyzny nie "wewnątrz kraju" ale tam,
        > gdzie potecjalny nasz i naszych sprzymierzencow, wrog sie pojawi.

        To i tak nic z tego. Do Brukseli szybciej będzie eszelonem. :)))))))))))))

        > Ale wiem, ze
        > zwolennicy Unii woleli by ( o ile wogole) walczyc z Al-Kajda na naszym podworku
        > .

        > > Ile będzie kosztowała eksploatacja tego sprzętu i jego
        > remonty - nie wspomniano.Coś mi się zdaje, że bardzo zbliżyliśmy się do
        > anegdoty sprzed lat, według której za polski węgiel dostawaliśmy od ZSRR
        > miliony par butów. Do podzelowania."
        > :)))
        > Mirmat: Ah, jak to by Kandyjczycy chcieli miec takie "martwienia"! Bidule,
        > kiedy Ottawa wysyla swych wojakow na misje Kofi Annana (a tfu!) to czerwieniac
        > sie pozycza samoloty od Ukraincow.

        Outsourcing, Mirmat. To sie po prostu opłaca.

        > Wiem, wiem, posiadanie przez Rzeczypospolita
        >
        > takiego sprzetu jak samoloty bezzalogowe czy tranportowce Hercules moze wywolac
        >
        > zaambarasowanie nawet wsrod aspirujacych na mocarstwo zabojadow i moga
        > spowodowac w przyszlosci ich apopleksje zamiast sugestii by Polacy nie stracili
        >
        > okazji siedzenia cicho.

        hehehe bredzimy dalej? Moje pytanie brzmi: po co nam Predatory? Chyba tylko do
        zabawy. Herculesy? To gdzie będziemy nimi latać? Raz na parę lat na jakąś misję?
        O tym, że ta konstrukcja pamięta jeszcze czasy wojny koreańskiej przez litość
        nie wspomnę. A to, że Kanada pozyczała od Ukrainy Rusłany, nie widzę w tym nic
        złego. Nie da się ukryć, że jest to obecnie największy samolot transportowy
        (większy od amerykańskiego Galaxy).

        A ja mam pytanie kolejne, dlaczego ten nasz wielki przyjaciel Bush tak pokornie
        zgadza się na porządek jałtański i w te pędy wybiera się do Moskwy? Jeszcze
        twierdzi, że to pozwoliło umocnić w Polsce demokrację. No paranoja, paranoja... :(
        • Gość: mirmat i znów co? IP: 64.187.60.* 18.02.05, 20:26
          > ... no bo jak przesadzac to przesadzac!!! Skoro nie zauwazyles mojej niecgeci
          > do znaczacej mniejszosci Amerykanow, ktorzy glosowali na Kerry'go to ja moge
          > nie zauwazyc Twojej do nich zyczliwosci.
          Ależ zauważyłem. Po raz kolejny dajesz dowód na to, że nie czytasz ze
          zrozumieniem. Pisałem, że podzieliłeś sobie USA na pół (tak jak i cały świat).
          Tak czy nie?
          Mirmat: Wlasnie udowodniles, ze to nie ja czytam bez zrozumienia ale ty piszesz
          bez zrozumienia tego co przelewasz na papier. Skor wiesz o mojej niecheci do
          znaczacej mniejszosci Amerykanow to skad ten epitet "skrajnego amerykanofila"?
          A swiat byl zawsze podzielony na zwolennikow despotyzmu i tych co wola wolnosc.
          WW Ameryce zwolennicy wolnosci sa w zdecydowanej wiekszosci a w Europie
          zachodnie wzdychaja do "socjalizmu" (patrz na wybory w Portugalii wkrotce we
          Wloszech).
          > A tak na prawde to etykieta "ekstremisty" wcale mi nie przeszkadza bo wyznaje
          piekna maksyme Barry Goldwatera: "ekstremism w obronie wolnosci nie jest wada,
          umiarkowanie nie jest cnota". Ale do rzeczy:
          > > "Teraz już wiemy, co jest najbardziej potrzebne polskiemu żołnierzowi. Ot
          > o Stany Zjednoczone zwiększą do 100 mln dolarów wojskową pomoc dla Polski,
          ale kwota ta będzie wydana w USA głównie na zakup bezzałogowych samolotów
          > zwiadowczych.
          > Mirmat: No wlasnie! Samoloty bezzalogowe okazaly sie w Iraku bezcenne w walce
          z islamskimi terorystami redukujac znaczaco straty w srod wojsk Amerykanskich.
          A nic dla mnie nie jest bardziej waznym niz to by nasi wspaniali chlopcy,
          ktorzy na ochotnika pojechali nad Eufrat by bronic Irakijczykow zdazajacych do
          urn wyborczych by bezpiecznie powrocili po zakonczeniu misji do swojej Ojczyzny.

          A teraz mi łaskawie, znawco militariów, wytłumacz po co nam w Polsce samoloty
          bezzałogowe???? W RP raczej się to nie przyda. Chyba, że chcemy komus wypowiadać
          wojnę lub patrolować wschodnią granicę. :)))
          Mirmat: Na szczescie tak dlugo jak bedziemy sie opierac na sojuszu z Ameryka
          to "nam w Polsce samoloty bezzałogowe" nie beda potrzebne. Potrzebne one beda
          natomiast w akcjach prewencyjnych takich jak w Iraku by nasi chlopcy spokojnie
          wypelnili misje i powrocili do domu. Jezeli jednak zgodnie z doktryna
          eurotomanow oprzemy sie na Czyraku i Szrederze to nam nic nie pomoze.
          > > Nabywamy już, w ramach tzw. offsetu, wielkie samoloty
          > transportowe, w ogóle nieprzydatne wewnątrz kraju, teraz przyszła pora na
          > samoloty szpiegowskie.
          > Mirmat: A ja sadze, ze najlepiej bronic Ojczyzny nie "wewnątrz kraju" ale
          tam, gdzie potecjalny nasz i naszych sprzymierzencow, wrog sie pojawi.

          To i tak nic z tego. Do Brukseli szybciej będzie eszelonem. :)))))))))))))
          Mirmat: Kiedy trzeba bedzie do Brukseli czy Paryza, to mozna bedzie tam
          pojechac nawet rowerami jak na wycieczke niedzielna bo tam caly czas trenuja
          wywieszanie bialych flag. Na razie trzeba sie zajac "osobistymi przyjaciolmi
          Czyraka" (jego wlasdne stwierdzenie) jak Sadam Husejn czy jemu podobni
          sponsorzy teroru.
          > Ale wiem, ze zwolennicy Unii woleli by ( o ile wogole) walczyc z Al-Kajda na
          naszym podworku
          > > Ile będzie kosztowała eksploatacja tego sprzętu i jego
          > remonty - nie wspomniano.Coś mi się zdaje, że bardzo zbliżyliśmy się do
          > anegdoty sprzed lat, według której za polski węgiel dostawaliśmy od ZSRR
          > miliony par butów. Do podzelowania."
          > :)))
          > Mirmat: Ah, jak to by Kandyjczycy chcieli miec takie "martwienia"! Bidule,
          > kiedy Ottawa wysyla swych wojakow na misje Kofi Annana (a tfu!) to
          czerwieniac sie pozycza samoloty od Ukraincow.

          Outsourcing, Mirmat. To sie po prostu opłaca.
          Mirmat: To sie nazywa PACYFIZM! Nie znajdziesz jednego Kanadyjczyka ( zz prawa
          czy lewa)co by byl dumny ze sprzetu na wyposazeniu tutejszej armi. Roznica
          miedzy prawica a lewica polega na tym czy Kanadzie armia jest wogole potrzebna
          poza Gwardia Krolewska na wzgorzu Parlamentarnym.
          > Wiem, wiem, posiadanie przez Rzeczypospolita
          > takiego sprzetu jak samoloty bezzalogowe czy tranportowce Hercules moze
          wywolac zaambarasowanie nawet wsrod aspirujacych na mocarstwo zabojadow i moga
          > spowodowac w przyszlosci ich apopleksje zamiast sugestii by Polacy nie
          > stracili okazji siedzenia cicho.

          hehehe bredzimy dalej? Moje pytanie brzmi: po co nam Predatory? Chyba tylko do
          zabawy. Herculesy? To gdzie będziemy nimi latać? Raz na parę lat na jakąś misję?
          O tym, że ta konstrukcja pamięta jeszcze czasy wojny koreańskiej przez litość
          nie wspomnę. A to, że Kanada pozyczała od Ukrainy Rusłany, nie widzę w tym nic
          złego. Nie da się ukryć, że jest to obecnie największy samolot transportowy
          (większy od amerykańskiego Galaxy).
          Mirmat: Ciesze sie, ze uwazasz, ze nasi chlopcy w Iraku sie "bawia". Troche to
          na wyrost. Kiedy wyposazymy ich w sprzet o ktorym piszsesz to wtedy bedzie
          zabawa jak w grach komputerowych. Widzialem program NBC pokazujacy jak Predetor
          sledzil grupe terorystow by w koncu zalatwic ich jednaq rakieta kiedy juz nie
          bylo cywilow w ich otoczeniu. Ale juz widze protesty w Eurokolchozie, ze to nie
          fair! Bo coto z wojna kiedy amerykanie i ich sojusznicy nie wracaja
          w "bodybags".
          Co do Ruslana to z pewnoscia wolalbym bysmy juz z Ukraina Juszczenki wspolnie
          go produkowali. No ale Eurokolchoz pewnie nie pozwoli bo juz szykuja wersje
          Airbusa 380 w wersji transportowej, wiec zostana Herkulesy, ktore maja
          wysmienita przeszlosc jako sprzet nie do zdarcia.
          > A ja mam pytanie kolejne, dlaczego ten nasz wielki przyjaciel Bush tak
          pokornie zgadza się na porządek jałtański i w te pędy wybiera się do Moskwy?
          Jeszcze twierdzi, że to pozwoliło umocnić w Polsce demokrację. No paranoja,
          paranoja... :(
          Mirmat: Na paranoje zakrawa Twoja sugestia, ze to republikanie Busha a nie
          Eurokolchoz placzacy za "balansujaca" rola ZSRR, "pokornie zgadzaja się na
          porządek jałtański". Czy slyszales o polityce "detente", ktora wprowadzil ten
          ktory na rok przed Jalta zerwal stosunki dyplomatyczne z Polska i uznal
          bandytow przywiezionych przez NKWD jako wladcow Polski. Ta polityka jest dzis
          podstawa filozofii Brukseli zakladajacej, ze kazdy despota jest dobry tak dlugo
          jak jest anty-amerykanski.
          • 1tomasz1 Re: bulba Mirmat, bulba 18.02.05, 21:53
            Gość portalu: mirmat napisał(a):

            > > ... no bo jak przesadzac to przesadzac!!! Skoro nie zauwazyles mojej niec
            > geci
            > > do znaczacej mniejszosci Amerykanow, ktorzy glosowali na Kerry'go to ja m
            > oge
            > > nie zauwazyc Twojej do nich zyczliwosci.
            > Ależ zauważyłem. Po raz kolejny dajesz dowód na to, że nie czytasz ze
            > zrozumieniem. Pisałem, że podzieliłeś sobie USA na pół (tak jak i cały świat).
            > Tak czy nie?
            > Mirmat: Wlasnie udowodniles, ze to nie ja czytam bez zrozumienia ale ty piszesz
            >
            > bez zrozumienia tego co przelewasz na papier. Skor wiesz o mojej niecheci do
            > znaczacej mniejszosci Amerykanow to skad ten epitet "skrajnego amerykanofila"?

            Ok. modyfikuję, Bushofila, republikanofila, cool?

            > A swiat byl zawsze podzielony na zwolennikow despotyzmu i tych co wola wolnosc.
            >
            > WW Ameryce zwolennicy wolnosci sa w zdecydowanej wiekszosci a w Europie
            > zachodnie wzdychaja do "socjalizmu" (patrz na wybory w Portugalii wkrotce we
            > Wloszech).

            Głos ludu jest głosem bożym... :)

            > > A tak na prawde to etykieta "ekstremisty" wcale mi nie przeszkadza bo wyz
            > naje
            > piekna maksyme Barry Goldwatera: "ekstremism w obronie wolnosci nie jest wada,
            > umiarkowanie nie jest cnota". Ale do rzeczy:
            > > > "Teraz już wiemy, co jest najbardziej potrzebne polskiemu żołnierzo
            > wi. Ot
            > > o Stany Zjednoczone zwiększą do 100 mln dolarów wojskową pomoc dla Polski
            > ,
            > ale kwota ta będzie wydana w USA głównie na zakup bezzałogowych samolotów
            > > zwiadowczych.
            > > Mirmat: No wlasnie! Samoloty bezzalogowe okazaly sie w Iraku bezcenne w w
            > alce
            > z islamskimi terorystami redukujac znaczaco straty w srod wojsk Amerykanskich.
            > A nic dla mnie nie jest bardziej waznym niz to by nasi wspaniali chlopcy,
            > ktorzy na ochotnika pojechali nad Eufrat by bronic Irakijczykow zdazajacych do
            > urn wyborczych by bezpiecznie powrocili po zakonczeniu misji do swojej Ojczyzny
            > .
            >
            > A teraz mi łaskawie, znawco militariów, wytłumacz po co nam w Polsce samoloty
            > bezzałogowe???? W RP raczej się to nie przyda. Chyba, że chcemy komus wypowiada
            > ć
            > wojnę lub patrolować wschodnią granicę. :)))
            > Mirmat: Na szczescie tak dlugo jak bedziemy sie opierac na sojuszu z Ameryka
            > to "nam w Polsce samoloty bezzałogowe" nie beda potrzebne. Potrzebne one beda
            > natomiast w akcjach prewencyjnych takich jak w Iraku by nasi chlopcy spokojnie
            > wypelnili misje i powrocili do domu. Jezeli jednak zgodnie z doktryna
            > eurotomanow oprzemy sie na Czyraku i Szrederze to nam nic nie pomoze.

            Logiki, na boga, was tam w Kanadzie nie uczą? Jezli będziemy sojusznikiem
            militarnym (na nic więcej nie mamy co liczyć) i to do czasu jak się Bush nie
            dogada z Europą Zachdnią, to Predatory nie są nam potrzebne. Ma je wszak USA.
            Jeżeli przestaniemy być sojusznikiem USA to tym bardziej nam nie będą potrzebne
            bo nie będziemy wysyłać naszych chłopców na nie nasze wojny. Znajdź mi w tym co
            napisałem haczyk jak jest taki ynteligent. :)

            > > > Nabywamy już, w ramach tzw. offsetu, wielkie samoloty
            > > transportowe, w ogóle nieprzydatne wewnątrz kraju, teraz przyszła pora na
            >
            > > samoloty szpiegowskie.
            > > Mirmat: A ja sadze, ze najlepiej bronic Ojczyzny nie "wewnątrz kraju" ale
            >
            > tam, gdzie potecjalny nasz i naszych sprzymierzencow, wrog sie pojawi.
            >
            > To i tak nic z tego. Do Brukseli szybciej będzie eszelonem. :)))))))))))))
            > Mirmat: Kiedy trzeba bedzie do Brukseli czy Paryza, to mozna bedzie tam
            > pojechac nawet rowerami jak na wycieczke niedzielna bo tam caly czas trenuja
            > wywieszanie bialych flag. Na razie trzeba sie zajac "osobistymi przyjaciolmi
            > Czyraka" (jego wlasdne stwierdzenie) jak Sadam Husejn czy jemu podobni
            > sponsorzy teroru.

            A to nie Bush z rodzinką robił interesy na ropie z Saddamem? Więc po cholerę nam
            te Herculesy? Chyba, żeby USArmy wspierać.

            > > Ale wiem, ze zwolennicy Unii woleli by ( o ile wogole) walczyc z Al-Kajda
            > na
            > naszym podworku
            > > > Ile będzie kosztowała eksploatacja tego sprzętu i jego
            > > remonty - nie wspomniano.Coś mi się zdaje, że bardzo zbliżyliśmy się do
            > > anegdoty sprzed lat, według której za polski węgiel dostawaliśmy od ZSRR
            > > miliony par butów. Do podzelowania."
            > > :)))
            > > Mirmat: Ah, jak to by Kandyjczycy chcieli miec takie "martwienia"! Bidule
            > ,
            > > kiedy Ottawa wysyla swych wojakow na misje Kofi Annana (a tfu!) to
            > czerwieniac sie pozycza samoloty od Ukraincow.
            >
            > Outsourcing, Mirmat. To sie po prostu opłaca.
            > Mirmat: To sie nazywa PACYFIZM! Nie znajdziesz jednego Kanadyjczyka ( zz prawa
            > czy lewa)co by byl dumny ze sprzetu na wyposazeniu tutejszej armi. Roznica
            > miedzy prawica a lewica polega na tym czy Kanadzie armia jest wogole potrzebna
            > poza Gwardia Krolewska na wzgorzu Parlamentarnym.

            A widzisz coś złego w pacyfizmie? Wg mnie to wyższy etap rozwoju
            cywilizacyjnego. USA też do tego dorośnie. Za 100 lat...

            > > Wiem, wiem, posiadanie przez Rzeczypospolita
            > > takiego sprzetu jak samoloty bezzalogowe czy tranportowce Hercules moze
            > wywolac zaambarasowanie nawet wsrod aspirujacych na mocarstwo zabojadow i moga
            > > spowodowac w przyszlosci ich apopleksje zamiast sugestii by Polacy nie
            > > stracili okazji siedzenia cicho.
            >
            > hehehe bredzimy dalej? Moje pytanie brzmi: po co nam Predatory? Chyba tylko do
            > zabawy. Herculesy? To gdzie będziemy nimi latać? Raz na parę lat na jakąś misję
            > ?
            > O tym, że ta konstrukcja pamięta jeszcze czasy wojny koreańskiej przez litość
            > nie wspomnę. A to, że Kanada pozyczała od Ukrainy Rusłany, nie widzę w tym nic
            > złego. Nie da się ukryć, że jest to obecnie największy samolot transportowy
            > (większy od amerykańskiego Galaxy).
            > Mirmat: Ciesze sie, ze uwazasz, ze nasi chlopcy w Iraku sie "bawia".

            Uważam, że nie tam ich miejsce. Chyba, że byłby to dla nas wymierny interes. Co
            najmniej tak jak dla Turcji (ile to USA im zapłaciło?).

            > Troche to
            > na wyrost. Kiedy wyposazymy ich w sprzet o ktorym piszsesz to wtedy bedzie
            > zabawa jak w grach komputerowych. Widzialem program NBC pokazujacy jak Predetor
            >
            > sledzil grupe terorystow by w koncu zalatwic ich jednaq rakieta kiedy juz nie
            > bylo cywilow w ich otoczeniu.

            Tyle, że Predatory działały w systemie: E3 Sentry, satelity, rozpoznanie
            elektroniczne, wywiad... My tego nie mamy. Predator będzie bezużyteczny. Nie
            walczymy też z żadnymi terrorystami. Do patrolowania granicy na Bugu to się nie
            nadaje. Wolałbym ze 100 jeepow.
            Mirma historii nie znaszt. Poczytaj chociaż o zabawkach dla dużych chłopców. :)

            > Ale juz widze protesty w Eurokolchozie, ze to nie
            >
            > fair! Bo coto z wojna kiedy amerykanie i ich sojusznicy nie wracaja
            > w "bodybags".
            > Co do Ruslana to z pewnoscia wolalbym bysmy juz z Ukraina Juszczenki wspolnie
            > go produkowali.

            ???? To produkcja rosyjska. Musielibyśmy się dogadać z Putinem. A tego chyba nie
            chcemy prawda? Ciekawe kiedy Bush zauważy, że w Rosji się źle dzieje?

            > No ale Eurokolchoz pewnie nie pozwoli bo juz szykuja wersje
            > Airbusa 380 w wersji transportowej, wiec zostana Herkulesy, ktore maja
            > wysmienita przeszlosc jako sprzet nie do zdarcia.

            Właśnie, Herculesy to przeszłość. Zobacz sobie zdjęcie tego samolotu. Potem
            pogadamy. Poczytaj o osiągach.
            Airbus w wersji transportowej to przyszłość. Chyba jednak to dobrze, że powstaje
            bo już myślałem, że będziemy uzależnieni albo od Putina albo od Busha.

            > > A ja ma
            • Gość: mirmat Re: bulba Mirmat, bulba IP: 64.187.60.* 18.02.05, 23:04
              > Pisałem, że podzieliłeś sobie USA na pół (tak jak i cały świat).
              > Tak czy nie?
              > Mirmat: Wlasnie udowodniles, ze to nie ja czytam bez zrozumienia ale ty
              piszesz bez zrozumienia tego co przelewasz na papier. Skor wiesz o mojej
              niecheci do znaczacej mniejszosci Amerykanow to skad ten epitet "skrajnego
              amerykanofila"?

              Ok. modyfikuję, Bushofila, republikanofila, cool?
              Mirmat: REPUBLIKANOFILA !!!!! VERY COOL! Widzisz, kiedy poznalem swoich
              Amerykanskich przyjaciol to biorac pod uwage, ze nasz system wolnosciowy ma
              dluzsza tradycje od amerykanskiego, ktory jest na drugim miejscu po naszym, to
              sadzilem, ze niczego sie od nich nie naucze. A tu oni mowia, ze
              maja "demokracje" gdzies bo najlepszy system jest nie demokratyczny ale
              republikanski! Roznica? W systemie republikanskim podstawa systemu jest
              konstytucja jaka GWARANTUJE niepodwazalne prawa i wolnosci z Wolnoscia
              Wypowiedzi na czele. Te prawa nie moze zmienic chwilowy kaprys demokratycznie
              wybranej wiekszosci. Jak pokazuje przyklad Hitlera czy niedawno Algerii, gdzie
              demokratyczne wybory wygrali radykalny islamisci tak zdefiniowane systemy
              polityczne zdecydowanie stawiaja mnie po stronie REPUBLIKANIZMU (czyli
              Rzeczypospolitej).
              > A swiat byl zawsze podzielony na zwolennikow despotyzmu i tych co wola
              wolnosc. W Ameryce zwolennicy wolnosci sa w zdecydowanej wiekszosci a w Europie
              > zachodnie wzdychaja do "socjalizmu" (patrz na wybory w Portugalii wkrotce we
              > Wloszech).
              Głos ludu jest głosem bożym... :)
              Mirmat: Patrz powyzej na moje opowiedzenie sie po stronie REPUBLIKANIZMU.
              > > A tak na prawde to etykieta "ekstremisty" wcale mi nie przeszkadza bo wyz
              > naje piekna maksyme Barry Goldwatera: "ekstremism w obronie wolnosci nie jest
              wystepkiem, umiarkowanie nie jest cnota
              A teraz mi łaskawie, znawco militariów, wytłumacz po co nam w Polsce samoloty
              > bezzałogowe???? W RP raczej się to nie przyda. Chyba, że chcemy komus
              > wypowiadac wojnę lub patrolować wschodnią granicę. :)))
              > Mirmat: Na szczescie tak dlugo jak bedziemy sie opierac na sojuszu z Ameryka
              > to "nam w Polsce samoloty bezzałogowe" nie beda potrzebne. Potrzebne one beda
              > natomiast w akcjach prewencyjnych takich jak w Iraku by nasi chlopcy
              spokojnie
              > wypelnili misje i powrocili do domu. Jezeli jednak zgodnie z doktryna
              > eurotomanow oprzemy sie na Czyraku i Szrederze to nam nic nie pomoze.

              Logiki, na boga, was tam w Kanadzie nie uczą?
              Mirmat: Nie, nie ucza. Moj biedny syn przychodzido domu z ksiazkami jakich by
              sie komuna powstydzila i mowie tu o podrecznikachz "science" czy geografii.
              Czysta propaganda socjalizmu. Logike zdobylem w PRL-u kiedy nauczylem sie
              czytania miedzy wierszami.
              > Jezli będziemy sojusznikiem militarnym (na nic więcej nie mamy co liczyć) i
              to do czasu jak się Bush nie dogada z Europą Zachdnią, to Predatory nie są nam
              potrzebne.
              Mirmat: Gdyby Bush chcial sie dogadac z "jadrem" Eurokolchozu to by trzymal
              Powella a nie dawal State Deparment jastrzebicy Condi. Jak pisalem, mamy w
              Waszygtonie lepszy zespol niz nawet u Reagana.
              > Ma je wszak USA. Jeżeli przestaniemy być sojusznikiem USA to tym bardziej nam
              nie będą potrzebne bo nie będziemy wysyłać naszych chłopców na nie nasze wojny.
              Znajdź mi w tym co napisałem haczyk jak jest taki ynteligent. :)
              Mirm,at: Haczyk jest w tych "nie naszych wojnach". Tu nie chodzi tylko o
              inteligencje ale o serce wolnosciowca choc inteligencja jest tez sie przyda.
              ani I czy II Wojna Swiatowa nie byla wojna Amerykanska. Ci mogli ( i czasami
              sie zastanawiam czy nie powinni) patrzec jak zgnila Europa sie wykrwawia
              eliminujac sie jako Amerykanski konkurent. Ofiara 250 tysiecy amerykanskich
              chlopcow, ktorzy zgineli w II WS czy 55 tysiecy w Wietnamie czy tysiacy w
              Koreji ( czy ponad tysiaca teraz w Iraku) nie miesci sie w metalnosci Czyraka
              czy Szredera, ktorym wazny jest reaktor nuklearny czy fabryka gazow bojowych w
              Iraku pola naftowe w poludniowym Sudanie.Kazda wojna jaka prowadzili Amerykanie
              byla w pewnym sesie wojna w interesie Polski. Jest tak nie dlatego, ze mamy
              wspolne interesy choc takie istnieja ale dlatego, ze ... (sprobuje sprawe
              uproscic) w Ameryce czuje sie prawie jak w Polsce. Czyli my Polscy (wiekszosc z
              nas) i oni Amerykanie (tez wiekszosc) wierza w pewne wartosci jakie sa obce
              Europie Stalina, Hitlera czy Robespierra.
              > To i tak nic z tego. Do Brukseli szybciej będzie eszelonem. :)))))))))))))
              > Mirmat: Kiedy trzeba bedzie do Brukseli czy Paryza, to mozna bedzie tam
              > pojechac nawet rowerami jak na wycieczke niedzielna bo tam caly czas trenuja
              > wywieszanie bialych flag. Na razie trzeba sie zajac "osobistymi przyjaciolmi
              > Czyraka" (jego wlasdne stwierdzenie) jak Sadam Husejn czy jemu podobni
              > sponsorzy teroru.
              A to nie Bush z rodzinką robił interesy na ropie z Saddamem? Więc po cholerę nam
              te Herculesy? Chyba, żeby USArmy wspierać.
              Mirmat: Oczywiscie, ze by USArmy wspierac. By ta kiedy przyjdzie potrzeba sie
              tak poswiecala jak w Wietnamie dla Wietnamczykow....Interesy na ropie z
              Sadamem??? powiadasz. Hmmm. No to pewnie temu Sadamowi teraz bardzo dobrze pod
              opieka Amerykanskich GI. Mozesz mi tez przypomniec co sie staloz 20 miliardami
              $$$ ONZ-towskiego "Oil for Food" programu? Czy to nie ten Amerykaniec Kofii jak
              mu tam Annan, je zalatwil?
              > Mirmat: To sie nazywa PACYFIZM! Nie znajdziesz jednego Kanadyjczyka ( zz
              prawa czy lewa)co by byl dumny ze sprzetu na wyposazeniu tutejszej armi.
              Roznica miedzy prawica a lewica polega na tym czy Kanadzie armia jest wogole
              potrzebna poza Gwardia Krolewska na wzgorzu Parlamentarnym.

              A widzisz coś złego w pacyfizmie? Wg mnie to wyższy etap rozwoju
              cywilizacyjnego. USA też do tego dorośnie. Za 100 lat...
              Mirmat: Wtedy to bedzie KONIEC CYWILIZACJI!!!! Czy widze "coś złego w
              pacyfizmie"? Widze to samo co w raku czy AIDS. "Wyższy etap rozwoju
              cywilizacyjnego" powiadasz. Wiec mala lekcja historii. Wspaniala cywilizacja
              Grecji padla kiedy wolni obywatele Grecji zarazili sie balkcylem pacyfizmu.
              Poczytaj sobie "filipinki" Demostenesa. Cywilizacja Rzymska tez sie skonczyla
              kiedy Rzymianom zabraklo ochty walczyc z barbarzyncami. No i przysz,lo
              sredniowiecze.

              > > Wiem, wiem, posiadanie przez Rzeczypospolita
              > > takiego sprzetu jak samoloty bezzalogowe czy tranportowce Hercules moze
              > wywolac zaambarasowanie nawet wsrod aspirujacych na mocarstwo zabojadow i
              moga
              > > spowodowac w przyszlosci ich apopleksje zamiast sugestii by Polacy nie
              > > stracili okazji siedzenia cicho.
              >
              > hehehe bredzimy dalej? Moje pytanie brzmi: po co nam Predatory? Chyba tylko do
              > zabawy. Herculesy? To gdzie będziemy nimi latać? Raz na parę lat na jakąś
              misję
              > ?
              > O tym, że ta konstrukcja pamięta jeszcze czasy wojny koreańskiej przez litość
              > nie wspomnę. A to, że Kanada pozyczała od Ukrainy Rusłany, nie widzę w tym nic
              > złego. Nie da się ukryć, że jest to obecnie największy samolot transportowy
              > (większy od amerykańskiego Galaxy).
              > Mirmat: Ciesze sie, ze uwazasz, ze nasi chlopcy w Iraku sie "bawia".

              Uważam, że nie tam ich miejsce. Chyba, że byłby to dla nas wymierny interes. Co
              najmniej tak jak dla Turcji (ile to USA im zapłaciło?).

              > Troche to
              > na wyrost. Kiedy wyposazymy ich w sprzet o ktorym piszsesz to wtedy bedzie
              > zabawa jak w grach komputerowych. Widzialem program NBC pokazujacy jak
              Predetor
              >
              > sledzil grupe terorystow by w koncu zalatwic ich jednaq rakieta kiedy juz nie
              > bylo cywilow w ich otoczeniu.

              Tyle, że Predatory działały w systemie: E3 Sentry, satelity, rozpoznanie
              elektroniczne, wywiad... My tego nie mamy. Predator będzie bezużyteczny. Nie
              walczymy też z żadnymi terrorystami. Do patrolowania granicy na Bugu to się nie
              nadaje. Wolałbym ze 100 jeepow.
              • 1tomasz1 Re: bulba Mirmat, bulba 19.02.05, 10:00
                Ty mi tu od tematu nie ucieekaj. Pytam po co nam Predatory i Heculesy?

                > > Jezli będziemy sojusznikiem militarnym (na nic więcej nie mamy co liczyć)
                > i
                > to do czasu jak się Bush nie dogada z Europą Zachdnią, to Predatory nie są nam
                > potrzebne.
                > Mirmat: Gdyby Bush chcial sie dogadac z "jadrem" Eurokolchozu to by trzymal
                > Powella a nie dawal State Deparment jastrzebicy Condi. Jak pisalem, mamy w
                > Waszygtonie lepszy zespol niz nawet u Reagana.

                To Tyt masz coś i Polsce i w USA i w Kanadzie. Zakręcone... :)
                >
                > Znajdź mi w tym co napisałem haczyk jak jest taki ynteligent. :)
                > Mirm,at: Haczyk jest w tych "nie naszych wojnach". Tu nie chodzi tylko o
                > inteligencje ale o serce wolnosciowca choc inteligencja jest tez sie przyda.
                > ani I czy II Wojna Swiatowa nie byla wojna Amerykanska. Ci mogli ( i czasami
                > sie zastanawiam czy nie powinni) patrzec jak zgnila Europa sie wykrwawia
                > eliminujac sie jako Amerykanski konkurent. Ofiara 250 tysiecy amerykanskich
                > chlopcow, ktorzy zgineli w II WS czy 55 tysiecy w Wietnamie czy tysiacy w
                > Koreji ( czy ponad tysiaca teraz w Iraku) nie miesci sie w metalnosci Czyraka
                > czy Szredera, ktorym wazny jest reaktor nuklearny czy fabryka gazow bojowych w
                > Iraku pola naftowe w poludniowym Sudanie.Kazda wojna jaka prowadzili Amerykanie
                >
                > byla w pewnym sesie wojna w interesie Polski. Jest tak nie dlatego, ze mamy
                > wspolne interesy choc takie istnieja ale dlatego, ze ... (sprobuje sprawe
                > uproscic) w Ameryce czuje sie prawie jak w Polsce. Czyli my Polscy (wiekszosc z
                >
                > nas) i oni Amerykanie (tez wiekszosc) wierza w pewne wartosci jakie sa obce
                > Europie Stalina, Hitlera czy Robespierra.

                Jaki mamy więc interes wdawać się w awanturę w Iraku?

                > > To i tak nic z tego. Do Brukseli szybciej będzie eszelonem. :))))))))))))
                > )
                > > Mirmat: Kiedy trzeba bedzie do Brukseli czy Paryza, to mozna bedzie tam
                > > pojechac nawet rowerami jak na wycieczke niedzielna bo tam caly czas tren
                > uja
                > > wywieszanie bialych flag. Na razie trzeba sie zajac "osobistymi przyjacio
                > lmi
                > > Czyraka" (jego wlasdne stwierdzenie) jak Sadam Husejn czy jemu podobni
                > > sponsorzy teroru.
                > A to nie Bush z rodzinką robił interesy na ropie z Saddamem? Więc po cholerę na
                > m
                > te Herculesy? Chyba, żeby USArmy wspierać.
                > Mirmat: Oczywiscie, ze by USArmy wspierac. By ta kiedy przyjdzie potrzeba sie
                > tak poswiecala jak w Wietnamie dla Wietnamczykow....Interesy na ropie z
                > Sadamem??? powiadasz. Hmmm. No to pewnie temu Sadamowi teraz bardzo dobrze pod
                > opieka Amerykanskich GI. Mozesz mi tez przypomniec co sie staloz 20 miliardami
                > $$$ ONZ-towskiego "Oil for Food" programu? Czy to nie ten Amerykaniec Kofii jak
                >
                > mu tam Annan, je zalatwil?

                Znów uciekasz od tematu. Pisałem, że rodzina Busha robi interesy na irackiej
                ropie. Pytanie nr 2 dlaczego mamy wspierać USArmy, a nie inną?

                > > Mirmat: To sie nazywa PACYFIZM! Nie znajdziesz jednego Kanadyjczyka ( zz
                > prawa czy lewa)co by byl dumny ze sprzetu na wyposazeniu tutejszej armi.
                > Roznica miedzy prawica a lewica polega na tym czy Kanadzie armia jest wogole
                > potrzebna poza Gwardia Krolewska na wzgorzu Parlamentarnym.
                >
                > A widzisz coś złego w pacyfizmie? Wg mnie to wyższy etap rozwoju
                > cywilizacyjnego. USA też do tego dorośnie. Za 100 lat...
                > Mirmat: Wtedy to bedzie KONIEC CYWILIZACJI!!!! Czy widze "coś złego w
                > pacyfizmie"? Widze to samo co w raku czy AIDS. "Wyższy etap rozwoju
                > cywilizacyjnego" powiadasz. Wiec mala lekcja historii. Wspaniala cywilizacja
                > Grecji padla kiedy wolni obywatele Grecji zarazili sie balkcylem pacyfizmu.
                > Poczytaj sobie "filipinki" Demostenesa. Cywilizacja Rzymska tez sie skonczyla
                > kiedy Rzymianom zabraklo ochty walczyc z barbarzyncami. No i przysz,lo
                > sredniowiecze.

                Tu się częściowo jestem w stanie zgodzić. Przyczyny upadku Cesarstwa Rzxymskiego
                są jednak bardziej złożone.
                • mirmat1 Re: bulba Mirmat, bulba 19.02.05, 15:39
                  > Mirmat: Gdyby Bush chcial sie dogadac z "jadrem" Eurokolchozu to by trzymal
                  > Powella a nie dawal State Deparment jastrzebicy Condi. Jak pisalem, mamy w
                  > Waszygtonie lepszy zespol niz nawet u Reagana.
                  To Tyt masz coś i Polsce i w USA i w Kanadzie. Zakręcone... :)
                  Mirmat: Obojetnie gdzie - to interes Polski jest jeden. A obecna administracja
                  po wyborach w 2004 jest dla nas idealna. Condi jest specjalistka od Europy
                  Wschodniej i jej tak latwo jak Powella "jadro" nie zmanipuluje.

                  > Kazda wojna jaka prowadzili Amerykanie
                  > byla w pewnym sesie wojna w interesie Polski. Jest tak nie dlatego, ze mamy
                  > wspolne interesy choc takie istnieja ale dlatego, ze ... (sprobuje sprawe
                  > uproscic) w Ameryce czuje sie prawie jak w Polsce. Czyli my Polscy (wiekszosc
                  z nas) i oni Amerykanie (tez wiekszosc) wierza w pewne wartosci jakie sa obce
                  > Europie Stalina, Hitlera czy Robespierra.

                  Jaki mamy więc interes wdawać się w awanturę w Iraku?
                  Mirmat: Wielokrotny:
                  1. ustanowienie demokracji podcina koalicje zla Paryza-Berlina-Moskwy jaka nam
                  zagraza.
                  2. umacnia nasze wplywy w Waszyngtonie.
                  3. daje nam dostep do najnowoczesniejszej technologi militarnej.
                  4. spelnia nasze odwieczne poslanie - "za nasza wolnosc i nasza".

                  > > Mirmat: Kiedy trzeba bedzie do Brukseli czy Paryza, to mozna bedzie tam
                  > > pojechac nawet rowerami jak na wycieczke niedzielna bo tam caly czas tren
                  > uja wywieszanie bialych flag. Na razie trzeba sie zajac "osobistymi przyjacio
                  > lmi Czyraka" (jego wlasdne stwierdzenie) jak Sadam Husejn czy jemu podobni
                  > > sponsorzy teroru.
                  > A to nie Bush z rodzinką robił interesy na ropie z Saddamem? Więc po cholerę
                  nam
                  > te Herculesy? Chyba, żeby USArmy wspierać.
                  > Mirmat: Oczywiscie, ze by USArmy wspierac. By ta kiedy przyjdzie potrzeba sie
                  > tak poswiecala jak w Wietnamie dla Wietnamczykow....Interesy na ropie z
                  > Sadamem??? powiadasz. Hmmm. No to pewnie temu Sadamowi teraz bardzo dobrze
                  pod opieka Amerykanskich GI. Mozesz mi tez przypomniec co sie staloz 20
                  miliardami
                  > $$$ ONZ-towskiego "Oil for Food" programu? Czy to nie ten Amerykaniec Kofii
                  jak mu tam Annan, je zalatwil?

                  Znów uciekasz od tematu. Pisałem, że rodzina Busha robi interesy na irackiej
                  ropie. Pytanie nr 2 dlaczego mamy wspierać USArmy, a nie inną?
                  Mirmat: Nie uciekam ale trudno opdpowiedziec na pytanie w stylu: "dlaczego
                  zabiles swoja matke jak ona sie dobrze miewa".
                  > > Mirmat: To sie nazywa PACYFIZM! Nie znajdziesz jednego Kanadyjczyka ( zz
                  > prawa czy lewa)co by byl dumny ze sprzetu na wyposazeniu tutejszej armi.
                  > Roznica miedzy prawica a lewica polega na tym czy Kanadzie armia jest wogole
                  > potrzebna poza Gwardia Krolewska na wzgorzu Parlamentarnym.
                  > A widzisz coś złego w pacyfizmie? Wg mnie to wyższy etap rozwoju
                  > cywilizacyjnego. USA też do tego dorośnie. Za 100 lat...
                  > Mirmat: Wtedy to bedzie KONIEC CYWILIZACJI!!!! Czy widze "coś złego w
                  > pacyfizmie"? Widze to samo co w raku czy AIDS. "Wyższy etap rozwoju
                  > cywilizacyjnego" powiadasz. Wiec mala lekcja historii. Wspaniala cywilizacja
                  > Grecji padla kiedy wolni obywatele Grecji zarazili sie balkcylem pacyfizmu.
                  > Poczytaj sobie "filipinki" Demostenesa. Cywilizacja Rzymska tez sie skonczyla
                  > kiedy Rzymianom zabraklo ochty walczyc z barbarzyncami. No i przysz,lo
                  > sredniowiecze.

                  Tu się częściowo jestem w stanie zgodzić. Przyczyny upadku Cesarstwa Rzxymskiego
                  są jednak bardziej złożone.
                  Mirmat: Temat ucial mi komputer, ktory wyslal post zanim go skonczylem. Zajzyj
                  do nastepnego gdzie jest dokonczenie.

                  • 1tomasz1 Re: bulba Mirmat, bulba 20.02.05, 12:58
                    mirmat1 napisał:

                    > > Mirmat: Gdyby Bush chcial sie dogadac z "jadrem" Eurokolchozu to by trzym
                    > al
                    > > Powella a nie dawal State Deparment jastrzebicy Condi. Jak pisalem, mamy
                    > w
                    > > Waszygtonie lepszy zespol niz nawet u Reagana.
                    > To Tyt masz coś i Polsce i w USA i w Kanadzie. Zakręcone... :)
                    > Mirmat: Obojetnie gdzie - to interes Polski jest jeden. A obecna administracja
                    > po wyborach w 2004 jest dla nas idealna. Condi jest specjalistka od Europy
                    > Wschodniej i jej tak latwo jak Powella "jadro" nie zmanipuluje.

                    Tyle, że w następnych wyborach mogą wygrać demokraci lub siły obojętne Polsce, a
                    wtedy będziemy zdani sami na siebie. Dlatego tak bardzo nie chcę jednostronni
                    uzależniać się od USA.
                    No i zobaczymy tę dobrą wolę USA - wizy.

                    >
                    > > Kazda wojna jaka prowadzili Amerykanie
                    > > byla w pewnym sesie wojna w interesie Polski. Jest tak nie dlatego, ze ma
                    > my
                    > > wspolne interesy choc takie istnieja ale dlatego, ze ... (sprobuje sprawe
                    >
                    > > uproscic) w Ameryce czuje sie prawie jak w Polsce. Czyli my Polscy (wieks
                    > zosc
                    > z nas) i oni Amerykanie (tez wiekszosc) wierza w pewne wartosci jakie sa obce
                    > > Europie Stalina, Hitlera czy Robespierra.
                    >
                    > Jaki mamy więc interes wdawać się w awanturę w Iraku?
                    > Mirmat: Wielokrotny:
                    > 1. ustanowienie demokracji podcina koalicje zla Paryza-Berlina-Moskwy jaka nam
                    > zagraza.

                    :))) Aż tak źle nie jest. Z Moskwą byłbym jednak ostrożny.

                    > 2. umacnia nasze wplywy w Waszyngtonie.

                    taaaa z zera wzrosły do jednego w 100 punktowej skali. :)))

                    > 3. daje nam dostep do najnowoczesniejszej technologi militarnej.

                    Wolałbym inwestycje, a nie zachwycanie się zbywaniem przez USA przechodzonego
                    sprzętu (pamiętasz sprawę korwety, którą parę lat temu nam podarowano -
                    żałosne). Do tego (jak w przypadku F-16) musimy za niego słono płacić. Gdzie tu
                    nowoczesność?

                    > 4. spelnia nasze odwieczne poslanie - "za nasza wolnosc i nasza".

                    Świat się zmienił, otwórz oczy.

                    >
                    > > > Mirmat: Kiedy trzeba bedzie do Brukseli czy Paryza, to mozna bedzie
                    > tam
                    > > > pojechac nawet rowerami jak na wycieczke niedzielna bo tam caly cza
                    > s tren
                    > > uja wywieszanie bialych flag. Na razie trzeba sie zajac "osobistymi przyj
                    > acio
                    > > lmi Czyraka" (jego wlasdne stwierdzenie) jak Sadam Husejn czy jemu podobn
                    > i
                    > > > sponsorzy teroru.
                    > > A to nie Bush z rodzinką robił interesy na ropie z Saddamem? Więc po chol
                    > erę
                    > nam
                    > > te Herculesy? Chyba, żeby USArmy wspierać.
                    > > Mirmat: Oczywiscie, ze by USArmy wspierac. By ta kiedy przyjdzie potrzeba
                    > sie
                    > > tak poswiecala jak w Wietnamie dla Wietnamczykow....Interesy na ropie z
                    > > Sadamem??? powiadasz. Hmmm. No to pewnie temu Sadamowi teraz bardzo dobrz
                    > e
                    > pod opieka Amerykanskich GI. Mozesz mi tez przypomniec co sie staloz 20
                    > miliardami
                    > > $$$ ONZ-towskiego "Oil for Food" programu? Czy to nie ten Amerykaniec Kof
                    > ii
                    > jak mu tam Annan, je zalatwil?
                    >
                    > Znów uciekasz od tematu. Pisałem, że rodzina Busha robi interesy na irackiej
                    > ropie. Pytanie nr 2 dlaczego mamy wspierać USArmy, a nie inną?
                    > Mirmat: Nie uciekam ale trudno opdpowiedziec na pytanie w stylu: "dlaczego
                    > zabiles swoja matke jak ona sie dobrze miewa".

                    Czyli przyznajesz mi rację? Interesy były, po co go tak wybielasz? Sprawa nr 2
                    dlaczego Bush senior zawrócił czołgi spod Bagdadu w czasie trawania pierwszej
                    burzy pustynnej?

                    > > > Mirmat: To sie nazywa PACYFIZM! Nie znajdziesz jednego Kanadyjczyka
                    > ( zz
                    > > prawa czy lewa)co by byl dumny ze sprzetu na wyposazeniu tutejszej armi.
                    > > Roznica miedzy prawica a lewica polega na tym czy Kanadzie armia jest wog
                    > ole
                    > > potrzebna poza Gwardia Krolewska na wzgorzu Parlamentarnym.
                    > > A widzisz coś złego w pacyfizmie? Wg mnie to wyższy etap rozwoju
                    > > cywilizacyjnego. USA też do tego dorośnie. Za 100 lat...
                    > > Mirmat: Wtedy to bedzie KONIEC CYWILIZACJI!!!! Czy widze "coś złego w
                    > > pacyfizmie"? Widze to samo co w raku czy AIDS. "Wyższy etap rozwoju
                    > > cywilizacyjnego" powiadasz. Wiec mala lekcja historii. Wspaniala cywiliza
                    > cja
                    > > Grecji padla kiedy wolni obywatele Grecji zarazili sie balkcylem pacyfizm
                    > u.
                    > > Poczytaj sobie "filipinki" Demostenesa. Cywilizacja Rzymska tez sie skonc
                    > zyla
                    > > kiedy Rzymianom zabraklo ochty walczyc z barbarzyncami. No i przysz,lo
                    > > sredniowiecze.
                    >
                    > Tu się częściowo jestem w stanie zgodzić. Przyczyny upadku Cesarstwa Rzxymskieg
                    > o
                    > są jednak bardziej złożone.
                    > Mirmat: Temat ucial mi komputer, ktory wyslal post zanim go skonczylem. Zajzyj
                    > do nastepnego gdzie jest dokonczenie.
                    >
                    Z tego co się kroi Bush zamierza się teraz na Iran. Mamy się wdawać w tę awanturę?
                    • Gość: mirmat Realia Tomasz, realia IP: 209.135.110.* 20.02.05, 15:50
                      > Mirmat: Obojetnie gdzie - to interes Polski jest jeden. A obecna
                      administracja po wyborach w 2004 jest dla nas idealna. Condi jest specjalistka
                      od Europy Wschodniej i jej tak latwo jak Powella "jadro" nie zmanipuluje.

                      Tyle, że w następnych wyborach mogą wygrać demokraci lub siły obojętne Polsce, a
                      wtedy będziemy zdani sami na siebie. Dlatego tak bardzo nie chcę jednostronni
                      uzależniać się od USA.
                      No i zobaczymy tę dobrą wolę USA - wizy.
                      Mirmat: Pewnie bedziemy musieli poczekac az PO, PiS i LPR stworzy nowy rzad bo
                      ten obecny bardziej zabiega w Waszyngtonie o interesy Brukseli niz III RP.
                      > Jaki mamy więc interes wdawać się w awanturę w Iraku?
                      > Mirmat: Wielokrotny:
                      > 1. ustanowienie demokracji podcina koalicje zla Paryza-Berlina-Moskwy jaka
                      nam zagraza.
                      :))) Aż tak źle nie jest. Z Moskwą byłbym jednak ostrożny.
                      Mirmat: po wyborach w Iraku Czyrakowi i Szrederowi humor sie wyraznie zepsul.
                      > 2. umacnia nasze wplywy w Waszyngtonie.

                      taaaa z zera wzrosły do jednego w 100 punktowej skali. :)))
                      Mirmat: Eurokolchoz jest juz poza skala. Powell jest historia a Rumsfeld rzadzi
                      Departamentem Obrony.
                      > 3. daje nam dostep do najnowoczesniejszej technologi militarnej.

                      Wolałbym inwestycje, a nie zachwycanie się zbywaniem przez USA przechodzonego
                      sprzętu (pamiętasz sprawę korwety, którą parę lat temu nam podarowano -
                      żałosne). Do tego (jak w przypadku F-16) musimy za niego słono płacić. Gdzie tu
                      nowoczesność?
                      Mirmat: Darowany sprzet z USA jest duzo lepszy od tego jaki Kanada kupila za
                      grube pieniadze od Brytyjczykow (lodzie podwodne, ktore maja zasieg kilku mil
                      od portu, po czym sie pala). W F-16 nowoczesnosc (to sie liczy w lotnictwie XXI
                      wieku) znajduje sie glownie w elektronice. A dzieki F-16 powstaje nam w
                      malopolsce cala "dolina lotnicza". To dopiero poczatek.
                      > 4. spelnia nasze odwieczne poslanie - "za nasza wolnosc i nasza".
                      T: Świat się zmienił, otwórz oczy.
                      Mirmat: W moje otwarte oczy wieje wiatr faktow z Brukseli i ONZ-tu pokazujacy
                      nadmiar cynizmu na swiecie i potrzeby zaprowadzenia chocby elementarnego
                      porzadku moralnego. Oczywiscie zgodnie ze stara maksyma Teddy Roosevelta (nie
                      Franklina): "speak softly and carry big stick".
                      > > Mirmat: Oczywiscie, ze by USArmy wspierac. By ta kiedy przyjdzie potrzeba
                      > sie tak poswiecala jak w Wietnamie dla Wietnamczykow....Interesy na ropie z
                      > > Sadamem??? powiadasz. Hmmm. No to pewnie temu Sadamowi teraz bardzo dobrze
                      > pod opieka Amerykanskich GI. Mozesz mi tez przypomniec co sie staloz 20
                      > miliardami $$$ ONZ-towskiego "Oil for Food" programu? Czy to nie ten
                      Amerykaniec Kofii jak mu tam Annan, je zalatwil?

                      Czyli przyznajesz mi rację? Interesy były, po co go tak wybielasz? Sprawa nr 2
                      dlaczego Bush senior zawrócił czołgi spod Bagdadu w czasie trawania pierwszej
                      burzy pustynnej?
                      Mirmat: Byc moze, ze w czasie pobytu we Francji Bush senior zatankowal bedzyne
                      do swojej limuzyny pochodzaca z przekretu pt "Oil for Food". W epitecie Kofii
                      Annana "Amerykaniec" nie zauwazyles sarkazmu. Zadnych wiecej "interesow" nie
                      bylo. Moze mi przypomnisz jakiej Amerykanskiej kompani Czyrak, Szreder czy
                      Sadam pozwolili dzialac w Iraku? Co do zawrocenia czolgow spod Bagdadu to
                      jestem Ci niezmiernie wdzieczny za przypomnienie tego ochydnego wystepku jaki
                      wymusilo na Amerykanach uczestniczace w tej akcji "jadro" Eurokolchozu razem z
                      gangsterskim ONZ. Toz to Zabojady, Szwaby i Rosja dostawaly w 1991 roku
                      apopleksji na mysl, ze ich faworyt, Sadam nie bedzie mogl wspierac teroryzmu i
                      handlowac z nimi ropa. No i sie zasluzyl w tym tez State Department -ostoja az
                      do stycznia 2005, "jaltanskiej Ameryki". Ojciec G.W.Busha nie jest moim
                      faworytem od czasu jak osmieszyl sie w 1980 roku nazywajac program
                      Reagana "voodu economics". I dzieki ekonomicznemu paktowi z diablem
                      (demokratami w Kongresie) stracil szanse na reelekcje w 1992.
                      > > > Mirmat: To sie nazywa PACYFIZM! Nie znajdziesz jednego Kanadyjczyka
                      > ( zz prawa czy lewa)co by byl dumny ze sprzetu na wyposazeniu tutejszej armi.
                      > > Roznica miedzy prawica a lewica polega na tym czy Kanadzie armia jest wog
                      > ole potrzebna poza Gwardia Krolewska na wzgorzu Parlamentarnym.
                      > > A widzisz coś złego w pacyfizmie? Wg mnie to wyższy etap rozwoju
                      > > cywilizacyjnego. USA też do tego dorośnie. Za 100 lat...
                      > > Mirmat: Wtedy to bedzie KONIEC CYWILIZACJI!!!! Czy widze "coś złego w
                      > > pacyfizmie"? Widze to samo co w raku czy AIDS. "Wyższy etap rozwoju
                      > > cywilizacyjnego" powiadasz. Wiec mala lekcja historii. Wspaniala cywiliza
                      > cja Grecji padla kiedy wolni obywatele Grecji zarazili sie balkcylem pacyfizm
                      > u. Poczytaj sobie "filipinki" Demostenesa. Cywilizacja Rzymska tez sie skonc
                      > zyla kiedy Rzymianom zabraklo ochty walczyc z barbarzyncami. No i przysz,lo
                      > > sredniowiecze.
                      >
                      > Tu się częściowo jestem w stanie zgodzić. Przyczyny upadku Cesarstwa
                      Rzxymskiego
                      > są jednak bardziej złożone.
                      > Mirmat: Temat ucial mi komputer, ktory wyslal post zanim go skonczylem.
                      Zajzyj do nastepnego gdzie jest dokonczenie.
                      >
                      Z tego co się kroi Bush zamierza się teraz na Iran. Mamy się wdawać w tę
                      awanturę?
                      Mirmat: Zdziwisz sie ale w tym (jak rowniez w sprawie Korei) wypadku nie
                      zgadzam sie z "oficjalna" polityka administracji ale przypuszczam, ze z
                      zupelnie innych powodow niz Ty (przypuszczenie oparte na Twoich innych
                      wypowiedziach). Podejrzewam takze, (i mam nadzieje), ze Bush celowo grzmi
                      retoryka ale nic nie zrobi. W ten sposob zamklnie gebe Brukseli, kiedy ta sama
                      bedzie prosila (jak zwykle) Ameryke by posprzatala swiatowy balagan. Otoz mam
                      calkowicie cyniczne spojrzenie, umotywowane obserwacjami swiata na akcje
                      terroru skierowanego przeciw USA, na moralnosc "swiata". Uwazam, ze w
                      egoistycznym interesie Ameryki i krajow kierujacych sie podobnymi idealami jak
                      Polska, jest sytuacja gdzie despotyczne kraje jak Korea Poln. czy Iran
                      posiadaja prymitywna bron nuklearna tak by popchnac "demokratyczne" ale
                      niemoralne inne kraje w ramiona Ameryki. Pokazala to nowa, juz post-Powellowska
                      polityka wobec Kim Ila, gdzie Amerykanie po prostu olali szantaz Korei
                      Polnoscnej domagajacy sie pomocy USA w zamian za obietnice wstrzymania
                      produkcji A-bomb. No i Chinczyki zaraz wskoczyly do akcji bo im Kim bardziej
                      zagraza niz Amerykanom. Podobnie bedzie z Iranem. Ajatole zagrazaja bardziej
                      Arabom niz Izraelowi bo Szyici bardziej nienawidza Sunitow niz nawet Zydow
                      (patrz ostanie mordy w Iraku czy w Pakistanie). Czyli kiedy Ajatole pomachaja
                      bomba to bogaci szejkowie beda sie chowali pod Amerykanskim plaszczem a
                      Eurokolchozowi rura zmieknie. I bedzie klawo.
                      • 1tomasz1 Re: Realia, realia... 21.02.05, 12:54
                        A realia są takie, że my jako jedyni na sojuszu z USA wychodzimy marniutko.
                        Wymiernych korzyści brak. I to niech posłuży za podsumowanie.
                        • Gość: mirmat Wpierw Kwasniewski musi wiedziec czego chce IP: 209.135.109.* 22.02.05, 03:11
                          1tomasz1 napisał:

                          > A realia są takie, że my jako jedyni na sojuszu z USA wychodzimy marniutko.
                          > Wymiernych korzyści brak. I to niech posłuży za podsumowanie.
                          Mirmat: Moj tytul w tym poscie jest najlepszym podsumowaniem naszej sytuacji bo
                          prezydent Bush robi w Brukseli dokladnie to co mu goraco doradzal prezydent
                          Kwasniewski czyli szuka porozumienia z "jadrem" UE.
                          • 1tomasz1 Re: Boszeee...! :) 22.02.05, 09:20
                            Gość portalu: mirmat napisał(a):

                            > 1tomasz1 napisał:
                            >
                            > > A realia są takie, że my jako jedyni na sojuszu z USA wychodzimy marniutk
                            > o.
                            > > Wymiernych korzyści brak. I to niech posłuży za podsumowanie.
                            > Mirmat: Moj tytul w tym poscie jest najlepszym podsumowaniem naszej sytuacji bo
                            >
                            > prezydent Bush robi w Brukseli dokladnie to co mu goraco doradzal prezydent
                            > Kwasniewski czyli szuka porozumienia z "jadrem" UE.

                            Efekt tego będzie taki, że "jądro" się dogada, a my zostaniemy na lodzie.

                            Przypominam, co Bush obiecywał za popracie, które w pewnym momencie okazało się
                            dla niego bezcenne:
                            1. Przeniesienie (co najmniej 2) dużych baz z Niemiec do Polski
                            2. Stworzenie sieci kilku mniejszych baz
                            3. Inwestycje gospodarcze, wykraczające zdecydowanie poza offset
                            4. Kontrakty dla polskich firm w Iraku
                            5. Sugerował podarowanie części należności za F-16
                            6. Sugerował zacieśnienie kontaktów politycznych, zniesienie wiz
                            7. Obiecywał znaczące dozbrojenie polskiej armii

                            Efekt? Skończyło się na uśmiechach i poklepywaniu po plecach.
                            Przenosząc to na nasze relacje w ramach UE, to tak jakby Bruksela dzisiaj
                            powiedziała: ta kasa dla rolników, to... się wam nie należy.

                            PS. Co Ci się stało, że nagle przestałeś mnie wyzywać od ubeków?
                            • snajper55 Re: Boszeee...! :) 22.02.05, 10:27
                              1tomasz1 napisał:

                              > PS. Co Ci się stało, że nagle przestałeś mnie wyzywać od ubeków?

                              Lekarz zmienił mu proszki na silniejsze.

                              S. ;))
                            • Gość: mirmat Dobra agenda dla rzadu PO-PiS-LPR IP: 64.187.60.* 22.02.05, 18:10
                              > 1tomasz1 napisał:
                              > > > A realia są takie, że my jako jedyni na sojuszu z USA wychodzimy marniutk
                              > o. Wymiernych korzyści brak. I to niech posłuży za podsumowanie.
                              > Mirmat: Moj tytul w tym poscie jest najlepszym podsumowaniem naszej sytuacji
                              bo prezydent Bush robi w Brukseli dokladnie to co mu goraco doradzal prezydent
                              > Kwasniewski czyli szuka porozumienia z "jadrem" UE.

                              Efekt tego będzie taki, że "jądro" się dogada, a my zostaniemy na lodzie.
                              Mirmat: Pytam raz jeszce, dlaczego w takim razie wyeliminowal eurofila Powella
                              zastepujac go euroceptyczna Condi. Mam nadzieje, ze Bush bardziej bedzie sie
                              sluchal Rumsfelda, Condi czy Cheney'go niz Kwasniewskiego, Geremka czy
                              Olechowskiego. A o tym jaka role ci ostatni beda spelniac w polityce zadecyduja
                              Polacy a nie Amerykanie.
                              T: Przypominam, co Bush obiecywał za popracie, które w pewnym momencie okazało
                              siędla niego bezcenne:
                              1. Przeniesienie (co najmniej 2) dużych baz z Niemiec do Polski
                              2. Stworzenie sieci kilku mniejszych baz
                              3. Inwestycje gospodarcze, wykraczające zdecydowanie poza offset
                              4. Kontrakty dla polskich firm w Iraku
                              5. Sugerował podarowanie części należności za F-16
                              6. Sugerował zacieśnienie kontaktów politycznych, zniesienie wiz
                              7. Obiecywał znaczące dozbrojenie polskiej armii
                              Mirmat: Daj mi link do takich obietnic???? Ale lista jest dobra agenda dla
                              przyszlego rzadu PO-PiS-LPR zastepujaca zadania Kwasa by sprawe Iraku oddac
                              Kofi Annanowi czy by Bush poszedl na pielgrzymke pokutna do Czyraka. W naszym
                              interesie jest umiarkowany konflikt miedzy osia Paryz-Berlin-Moskwa a
                              Waszyngtonem. A ten konflikt jest tak nieunikniony jak po zimie nastepuje
                              wiosna.
                              T: Efekt? Skończyło się na uśmiechach i poklepywaniu po plecach.
                              Przenosząc to na nasze relacje w ramach UE, to tak jakby Bruksela dzisiaj
                              powiedziała: ta kasa dla rolników, to... się wam nie należy.

                              PS. Co Ci się stało, że nagle przestałeś mnie wyzywać od ubeków?
                              Mirmat: Mylisz siebie z kolega snajperem, ktory:
                              a) uznawal, ze bandyckie pacholki zaainstalowane przez NKWD w warszawie i
                              rzadzace do 1990 roku byly "legalnymi" wladzami Polski,
                              b) byl "obuzony" na opublikowanie listy Wildsteina i zwiazanej z nia kampani
                              otwarcia teczek
                              c) okreslal PiS mianem "bolszewikow", za to, ze wspolpracuje ze zwiazkiem
                              Solidarnosc do ktorego czlonkostwa on sam sie przyznawal(?). Narzuca sie
                              pytanie w jakiej to roli byl czlonkiem.

                              Wszystkie te kwestie bylyby dla mnie nie istotne gdyby nie to, ze snajper i
                              niestety Ty tez uznawali z braku innych argumentow moj pobyt w Kanadzie jako
                              powod do personalnych atakow.
                              • 1tomasz1 Re: Dobra agenda dla rzadu PO-PiS-LPR 22.02.05, 20:03
                                Gość portalu: mirmat napisał(a):

                                > > 1tomasz1 napisał:
                                > > > > A realia są takie, że my jako jedyni na sojuszu z USA wychodz
                                > imy marniutk
                                > > o. Wymiernych korzyści brak. I to niech posłuży za podsumowanie.
                                > > Mirmat: Moj tytul w tym poscie jest najlepszym podsumowaniem naszej sytua
                                > cji
                                > bo prezydent Bush robi w Brukseli dokladnie to co mu goraco doradzal prezydent
                                > > Kwasniewski czyli szuka porozumienia z "jadrem" UE.
                                >
                                > Efekt tego będzie taki, że "jądro" się dogada, a my zostaniemy na lodzie.
                                > Mirmat: Pytam raz jeszce, dlaczego w takim razie wyeliminowal eurofila Powella
                                > zastepujac go euroceptyczna Condi. Mam nadzieje, ze Bush bardziej bedzie sie
                                > sluchal Rumsfelda, Condi czy Cheney'go niz Kwasniewskiego, Geremka czy
                                > Olechowskiego. A o tym jaka role ci ostatni beda spelniac w polityce zadecyduja
                                >
                                > Polacy a nie Amerykanie.
                                > T: Przypominam, co Bush obiecywał za popracie, które w pewnym momencie okazało
                                > siędla niego bezcenne:
                                > 1. Przeniesienie (co najmniej 2) dużych baz z Niemiec do Polski
                                > 2. Stworzenie sieci kilku mniejszych baz
                                > 3. Inwestycje gospodarcze, wykraczające zdecydowanie poza offset
                                > 4. Kontrakty dla polskich firm w Iraku
                                > 5. Sugerował podarowanie części należności za F-16
                                > 6. Sugerował zacieśnienie kontaktów politycznych, zniesienie wiz
                                > 7. Obiecywał znaczące dozbrojenie polskiej armii
                                > Mirmat: Daj mi link do takich obietnic????

                                Odpowiem na dwa sposoby:
                                1. Nie będę za Ciebie odwalał zadania domowego.
                                2. Czy uważasz, że ta lista 7 punktów to zbyt dużo za nesze zaangażowanie po
                                stronie USA?

                                > Ale lista jest dobra agenda dla
                                > przyszlego rzadu PO-PiS-LPR zastepujaca zadania Kwasa by sprawe Iraku oddac
                                > Kofi Annanowi czy by Bush poszedl na pielgrzymke pokutna do Czyraka.

                                Lista została sworzona w oparciu o to co pisano w prasie polskiej. Ja to tylko
                                zebrałem i jakbym był prezydentem napisałbym sobie to na ściądzę, jakbym
                                wybierał się do Waszyngtonu. A potem moglibyście mnie nosić na rękach... :)))

                                > W naszym
                                > interesie jest umiarkowany konflikt miedzy osia Paryz-Berlin-Moskwa a
                                > Waszyngtonem. A ten konflikt jest tak nieunikniony jak po zimie nastepuje
                                > wiosna.

                                To se ne wrati, Mirmat (tzn. zimna wojna i interesy z nią związane). Chciaż
                                ostatnio Bush łasi się do Berlina i Paryża, a krytykuje Moskwę. Najlepesz
                                interesy robi się w pokojowej atmosferze.

                                > T: Efekt? Skończyło się na uśmiechach i poklepywaniu po plecach.
                                > Przenosząc to na nasze relacje w ramach UE, to tak jakby Bruksela dzisiaj
                                > powiedziała: ta kasa dla rolników, to... się wam nie należy.
                                >
                                > PS. Co Ci się stało, że nagle przestałeś mnie wyzywać od ubeków?
                                > Mirmat: Mylisz siebie z kolega snajperem, ktory:
                                > a) uznawal, ze bandyckie pacholki zaainstalowane przez NKWD w warszawie i
                                > rzadzace do 1990 roku byly "legalnymi" wladzami Polski,
                                > b) byl "obuzony" na opublikowanie listy Wildsteina i zwiazanej z nia kampani
                                > otwarcia teczek
                                > c) okreslal PiS mianem "bolszewikow", za to, ze wspolpracuje ze zwiazkiem
                                > Solidarnosc do ktorego czlonkostwa on sam sie przyznawal(?). Narzuca sie
                                > pytanie w jakiej to roli byl czlonkiem.

                                Ad c) Jestem zdania (i tak ich określa prawie cała polska prasa), że PiS to
                                socjaliści, jeżeli chodzi o gospodarkję. Poczytaj wypowiedzi Kaczyńskiewgo, a
                                nie tylko ich oficjalny program z www.

                                >
                                > Wszystkie te kwestie bylyby dla mnie nie istotne gdyby nie to, ze snajper i
                                > niestety Ty tez uznawali z braku innych argumentow moj pobyt w Kanadzie jako
                                > powod do personalnych atakow.

                                Ja twierdzę, że ktoś siedząc na tylnym siedzeniu nie ma prawa łapać za
                                kierownicę. Ja tu mieszkam, pracuję (zmieniałem ten kraj na lepsze), tu
                                wychowuję swoje dzicie i chciałbym, żeby Polska wyglądała tak jak ja tego
                                pragnę. Amen.
                                • mirmat1 Re: Dobra agenda dla rzadu PO-PiS-LPR 23.02.05, 02:07
                                  > T: Przypominam, co Bush obiecywał za popracie, które w pewnym momencie
                                  okazało
                                  > siędla niego bezcenne:
                                  > 1. Przeniesienie (co najmniej 2) dużych baz z Niemiec do Polski
                                  > 2. Stworzenie sieci kilku mniejszych baz
                                  > 3. Inwestycje gospodarcze, wykraczające zdecydowanie poza offset
                                  > 4. Kontrakty dla polskich firm w Iraku
                                  > 5. Sugerował podarowanie części należności za F-16
                                  > 6. Sugerował zacieśnienie kontaktów politycznych, zniesienie wiz
                                  > 7. Obiecywał znaczące dozbrojenie polskiej armii
                                  > Mirmat: Daj mi link do takich obietnic????
                                  Odpowiem na dwa sposoby:
                                  1. Nie będę za Ciebie odwalał zadania domowego.
                                  Mirmat: gdybym byl "snajperem" to bym napisal, ze klamiesz bo on zawsze zada
                                  linkow a jak ich sie nie podaje to zarzuca klamstwo. Ale ja snajperem nie
                                  jestem wiec uznaje Twoje wyjasnienie, ze to duzo roboty. Rozroznilbym jednak
                                  miedzy tym co my sie spodziewamy a co nam zeczywiscie Bush obiecal.
                                  2. Czy uważasz, że ta lista 7 punktów to zbyt dużo za nesze zaangażowanie po
                                  stronie USA?
                                  Mirmat: Ja stosunkow z przyjaciolmi nie sprowadzam do zadan i darow.
                                  Najwazniejsze by w momencie zagrozenia naszego bezpieczenstwa Amerykanie
                                  staneli w obronie swoich (PRAWDZIWYCH!)przyjaciol. Jak pokazuje przyklad I i II
                                  Wojny Swiatowej, wojny w Korei, Wietnamie, w Kuwejcie, Somali, Bosni, Kosowie i
                                  ostatnio w Iraku Amerykanie wykazali, ze stana w obronie ludzi nawet takich,
                                  ktorzy niekoniecznie uwielbiaja Amerykanow. Przypomnial mi sie obrazek z
                                  Indonezji po ostanim tsunami. Sondarze w tym kraju pokazywaly po 9/11
                                  przytlaczajaca nienawisc tego islamskiego narodu do Amerykanow. Na ulicah
                                  demonstrowaly wtedy tlumy krzyczace "death to Ameryka".
                                  Do reportera TV ktory pojawil sie jako pierwszy na zdewastowanym po tsunami
                                  terenie Sumatry podbiegli muzulmanie i z sarkastycznym tonem pytali "where is
                                  America?". Z przyjemnoscia bym im odpowiedzial, ze Ameryka umarla. Ale USA nie
                                  umarla i byla pierwsza z pomoca dla tych co ich nienawidza.
                                  > Ale lista jest dobra agenda dla
                                  > przyszlego rzadu PO-PiS-LPR zastepujaca zadania Kwasa by sprawe Iraku oddac
                                  > Kofi Annanowi czy by Bush poszedl na pielgrzymke pokutna do Czyraka.

                                  Lista została sworzona w oparciu o to co pisano w prasie polskiej. Ja to tylko
                                  zebrałem i jakbym był prezydentem napisałbym sobie to na ściądzę, jakbym
                                  wybierał się do Waszyngtonu. A potem moglibyście mnie nosić na rękach... :)))
                                  Mirmat: Mam nadzieje, ze Polacy beda nosili prezydenta Kaczynskiego na rekach
                                  jak zacznie wprowadzac polityke zagraniczna PiS-u.
                                  • 1tomasz1 Re: Dobra agenda dla rzadu 23.02.05, 09:01
                                    > > Mirmat: Daj mi link do takich obietnic????
                                    > Odpowiem na dwa sposoby:
                                    > 1. Nie będę za Ciebie odwalał zadania domowego.
                                    > Mirmat: gdybym byl "snajperem" to bym napisal, ze klamiesz bo on zawsze zada
                                    > linkow a jak ich sie nie podaje to zarzuca klamstwo.

                                    Gdyby to było kłamstwem, to znaczyłoby, że jesteśmy frajerami i USA to wykorzystało.

                                    > Ale ja snajperem nie
                                    > jestem wiec uznaje Twoje wyjasnienie, ze to duzo roboty. Rozroznilbym jednak
                                    > miedzy tym co my sie spodziewamy a co nam zeczywiscie Bush obiecal.

                                    Pewne obietnice jeszcze mi umknęły, było tego więcej. Co do oficjalnych
                                    zapewnień Busha, to sprawa nie jest taka prosta. Facet jest kuty na 4 nogi i nic
                                    konkretnego nie dało się z niego wydusić. Oznacza to, że:
                                    1. Traktuje Polskę przedmiotowo i wykorzystuje do doraźnych interesów.
                                    2. Nie potrafiliśmy wykorzystać swoich 5 minut.

                                    > 2. Czy uważasz, że ta lista 7 punktów to zbyt dużo za nesze zaangażowanie po
                                    > stronie USA?
                                    > Mirmat: Ja stosunkow z przyjaciolmi nie sprowadzam do zadan i darow.
                                    > Najwazniejsze by w momencie zagrozenia naszego bezpieczenstwa Amerykanie
                                    > staneli w obronie swoich (PRAWDZIWYCH!)przyjaciol. Jak pokazuje przyklad I i II
                                    >
                                    > Wojny Swiatowej, wojny w Korei, Wietnamie, w Kuwejcie, Somali, Bosni, Kosowie i
                                    >
                                    > ostatnio w Iraku Amerykanie wykazali, ze stana w obronie ludzi nawet takich,
                                    > ktorzy niekoniecznie uwielbiaja Amerykanow. Przypomnial mi sie obrazek z
                                    > Indonezji po ostanim tsunami. Sondarze w tym kraju pokazywaly po 9/11
                                    > przytlaczajaca nienawisc tego islamskiego narodu do Amerykanow. Na ulicah
                                    > demonstrowaly wtedy tlumy krzyczace "death to Ameryka".
                                    > Do reportera TV ktory pojawil sie jako pierwszy na zdewastowanym po tsunami
                                    > terenie Sumatry podbiegli muzulmanie i z sarkastycznym tonem pytali "where is
                                    > America?". Z przyjemnoscia bym im odpowiedzial, ze Ameryka umarla. Ale USA nie
                                    > umarla i byla pierwsza z pomoca dla tych co ich nienawidza.

                                    W latach 1943-1945 USA nie postawiło sprawy Polski na ostrzu noża (wcale im się
                                    zresztą nie dziwię). Nie jestm więc przekonany, by za 5-10-20 lat, gdy pojawi
                                    się potrzeba, stanęli bezinteresownie u boku Polski. A skoro tak, jedyną
                                    wymierną korzyścią są sprawy materialne. Taka wymiana: my im poparcie, oni nam
                                    USD. To dobry deal dla Polski.

                                    > > Ale lista jest dobra agenda dla
                                    > > przyszlego rzadu PO-PiS-LPR zastepujaca zadania Kwasa by sprawe Iraku odd
                                    > ac
                                    > > Kofi Annanowi czy by Bush poszedl na pielgrzymke pokutna do Czyraka.
                                    >
                                    > Lista została sworzona w oparciu o to co pisano w prasie polskiej. Ja to tylko
                                    > zebrałem i jakbym był prezydentem napisałbym sobie to na ściądzę, jakbym
                                    > wybierał się do Waszyngtonu. A potem moglibyście mnie nosić na rękach... :)))
                                    > Mirmat: Mam nadzieje, ze Polacy beda nosili prezydenta Kaczynskiego na rekach
                                    > jak zacznie wprowadzac polityke zagraniczna PiS-u.

                                    Wiara czyni cuda. Z tego co wiem, nie za wiele Kaczyński ma do powiedzenia w tej
                                    sprawie. Póki co wymyślił, że należy zadłużyć budżet na 80 mld zł, by wybudować
                                    milion mieszkań dla potrzebujących. Pamiętam hasło Kwasa, jak został prezydentem
                                    na I kadencję: mieszkanie dla każdego. I co?
                                    Od LPR trzymałbym się z daleka. Toż to endecy, przeciwnicy Piłsudzkiego. Dzięki
                                    nim ten rząd nie wytrwałby nawet pół roku.
                                    • Gość: mirmat Re: Dobra agenda dla rzadu IP: 64.187.60.* 24.02.05, 03:02
                                      > Pewne obietnice jeszcze mi umknęły, było tego więcej. Co do oficjalnych
                                      zapewnień Busha, to sprawa nie jest taka prosta. Facet jest kuty na 4 nogi i nic
                                      konkretnego nie dało się z niego wydusić. Oznacza to, że:
                                      1. Traktuje Polskę przedmiotowo i wykorzystuje do doraźnych interesów.
                                      2. Nie potrafiliśmy wykorzystać swoich 5 minut.
                                      Mirmat: Siedzac w Europie w srodku szakali nie trudno byc cynikiem. A nie
                                      wykorzystalismy calych kilku lat nie mowiac o 5 minutach. A zaczelo sie od
                                      polityki Buzka kontynuowanej przez Kwasa -kompletnego ignorowania Polonii
                                      Amerykanskiej.
                                      > 2. Czy uważasz, że ta lista 7 punktów to zbyt dużo za nesze zaangażowanie po
                                      > stronie USA?
                                      > Mirmat: Ja stosunkow z przyjaciolmi nie sprowadzam do zadan i darow.
                                      > Najwazniejsze by w momencie zagrozenia naszego bezpieczenstwa Amerykanie
                                      > staneli w obronie swoich (PRAWDZIWYCH!)przyjaciol. Jak pokazuje przyklad I i
                                      II Wojny Swiatowej, wojny w Korei, Wietnamie, w Kuwejcie, Somali, Bosni,
                                      Kosowie i
                                      > ostatnio w Iraku Amerykanie wykazali, ze stana w obronie ludzi nawet takich,
                                      > ktorzy niekoniecznie uwielbiaja Amerykanow. Przypomnial mi sie obrazek z
                                      > Indonezji po ostanim tsunami. Sondarze w tym kraju pokazywaly po 9/11
                                      > przytlaczajaca nienawisc tego islamskiego narodu do Amerykanow. Na ulicah
                                      > demonstrowaly wtedy tlumy krzyczace "death to Ameryka".
                                      > Do reportera TV ktory pojawil sie jako pierwszy na zdewastowanym po tsunami
                                      > terenie Sumatry podbiegli muzulmanie i z sarkastycznym tonem pytali "where is
                                      > America?". Z przyjemnoscia bym im odpowiedzial, ze Ameryka umarla. Ale USA
                                      > nie umarla i byla pierwsza z pomoca dla tych co ich nienawidza.
                                      W latach 1943-1945 USA nie postawiło sprawy Polski na ostrzu noża (wcale im się
                                      zresztą nie dziwię). Nie jestm więc przekonany, by za 5-10-20 lat, gdy pojawi
                                      się potrzeba, stanęli bezinteresownie u boku Polski. A skoro tak, jedyną
                                      wymierną korzyścią są sprawy materialne. Taka wymiana: my im poparcie, oni nam
                                      USD. To dobry deal dla Polski.
                                      Mirmat: Co do lat 1943-45 to nie znajdziesz ani we mnie ani w prezydencie Bushu
                                      oponenta. To stwierdzil jasno Bush w Brukseli, ze: "Podczas zimnej wojny Europa
                                      doswiadczyla tzw. stabilizacji Jalty, ktora byla ciaglym zrodlem
                                      niesprawiedliwosci i strachu". Zaden politych Unii nie zdobyl sie na
                                      powiedzenie takiej prawdy choc na przyklad Francuzi za DeGaulla ponizyli sie
                                      znacznie bardziej niz Roosevelt w Jalcie. Napisales "Nie jestm więc przekonany,
                                      by za 5-10-20 lat, gdy pojawi się potrzeba, stanęli bezinteresownie u boku
                                      Polski". Nikt nie moze niczego gwarantowac ale historia nas uczy, ze jezeli
                                      ktos nam pomoze to beda to Amerykanie.
                                      > Wiara czyni cuda. Z tego co wiem, nie za wiele Kaczyński ma do powiedzenia w
                                      tej sprawie. Póki co wymyślił, że należy zadłużyć budżet na 80 mld zł, by
                                      wybudować milion mieszkań dla potrzebujących. Pamiętam hasło Kwasa, jak został
                                      prezydentem na I kadencję: mieszkanie dla każdego. I co?
                                      Od LPR trzymałbym się z daleka. Toż to endecy, przeciwnicy Piłsudzkiego. Dzięki
                                      nim ten rząd nie wytrwałby nawet pół roku.
                                      Mirmat: O tym jaki bedzie nowy rzad zadecyduja Polacy a nie ja czy Ty. Ja
                                      chcialbym by PiS otrzymalo ponad 50% glosow ale wiem, ze nie jest to realne.
                                      Realna jest koalicja PO-PiS-LPR a innej kombinacji nie widze. Wazne kto bedzie
                                      decydowal o czym. Kazda z tych partii ma swoje mocne strony i slabe (niektorzy
                                      wiecej slabych niz mocnych). Konsensus wokol polityki gospodarczej jest mozliwy
                                      a polityke zagraniczna chcialbym widziec w rekach Kaczynskiego.
                                      • 1tomasz1 Re: Dobra agenda dla rzadu 24.02.05, 09:28
                                        Gość portalu: mirmat napisał(a):

                                        > > Pewne obietnice jeszcze mi umknęły, było tego więcej. Co do oficjalnych
                                        > zapewnień Busha, to sprawa nie jest taka prosta. Facet jest kuty na 4 nogi i ni
                                        > c
                                        > konkretnego nie dało się z niego wydusić. Oznacza to, że:
                                        > 1. Traktuje Polskę przedmiotowo i wykorzystuje do doraźnych interesów.
                                        > 2. Nie potrafiliśmy wykorzystać swoich 5 minut.
                                        > Mirmat: Siedzac w Europie w srodku szakali nie trudno byc cynikiem. A nie
                                        > wykorzystalismy calych kilku lat nie mowiac o 5 minutach. A zaczelo sie od
                                        > polityki Buzka kontynuowanej przez Kwasa -kompletnego ignorowania Polonii
                                        > Amerykanskiej.

                                        Tak jak pisałem, to tylko jedna strona medalu. To, że Bush ma nas w nosie, to
                                        druga, równie ważna. Co będzie jak wybory wygra prezydent nie nastawiony
                                        przychylnie do Polski? Co będzie jak Bush dogada się (a wszystko na to wskazuje)
                                        z Francją i Niemcami? Proste - rola Polski w stosunkach z USA zostanie
                                        zmarginalizowana. Ty to wiesz, dlatego rozumiem powódy nienawiści do Szredera i
                                        Sziraka. Rozumiem dlaczego piszesz o ograniczonym konflikcie. Z tej intrygi
                                        chyba jednak będą nici.

                                        > > 2. Czy uważasz, że ta lista 7 punktów to zbyt dużo za nesze zaangażowanie
                                        > po
                                        > > stronie USA?
                                        > > Mirmat: Ja stosunkow z przyjaciolmi nie sprowadzam do zadan i darow.
                                        > > Najwazniejsze by w momencie zagrozenia naszego bezpieczenstwa Amerykanie
                                        > > staneli w obronie swoich (PRAWDZIWYCH!)przyjaciol. Jak pokazuje przyklad
                                        > I i
                                        > II Wojny Swiatowej, wojny w Korei, Wietnamie, w Kuwejcie, Somali, Bosni,
                                        > Kosowie i
                                        > > ostatnio w Iraku Amerykanie wykazali, ze stana w obronie ludzi nawet taki
                                        > ch,
                                        > > ktorzy niekoniecznie uwielbiaja Amerykanow. Przypomnial mi sie obrazek z
                                        > > Indonezji po ostanim tsunami. Sondarze w tym kraju pokazywaly po 9/11
                                        > > przytlaczajaca nienawisc tego islamskiego narodu do Amerykanow. Na ulicah
                                        >
                                        > > demonstrowaly wtedy tlumy krzyczace "death to Ameryka".
                                        > > Do reportera TV ktory pojawil sie jako pierwszy na zdewastowanym po tsuna
                                        > mi
                                        > > terenie Sumatry podbiegli muzulmanie i z sarkastycznym tonem pytali "wher
                                        > e is
                                        > > America?". Z przyjemnoscia bym im odpowiedzial, ze Ameryka umarla. Ale US
                                        > A
                                        > > nie umarla i byla pierwsza z pomoca dla tych co ich nienawidza.
                                        > W latach 1943-1945 USA nie postawiło sprawy Polski na ostrzu noża (wcale im się
                                        > zresztą nie dziwię). Nie jestm więc przekonany, by za 5-10-20 lat, gdy pojawi
                                        > się potrzeba, stanęli bezinteresownie u boku Polski. A skoro tak, jedyną
                                        > wymierną korzyścią są sprawy materialne. Taka wymiana: my im poparcie, oni nam
                                        > USD. To dobry deal dla Polski.
                                        > Mirmat: Co do lat 1943-45 to nie znajdziesz ani we mnie ani w prezydencie Bushu
                                        >
                                        > oponenta. To stwierdzil jasno Bush w Brukseli, ze: "Podczas zimnej wojny Europa
                                        >
                                        > doswiadczyla tzw. stabilizacji Jalty, ktora byla ciaglym zrodlem
                                        > niesprawiedliwosci i strachu". Zaden politych Unii nie zdobyl sie na
                                        > powiedzenie takiej prawdy choc na przyklad Francuzi za DeGaulla ponizyli sie
                                        > znacznie bardziej niz Roosevelt w Jalcie. Napisales "Nie jestm więc przekonany,
                                        >
                                        > by za 5-10-20 lat, gdy pojawi się potrzeba, stanęli bezinteresownie u boku
                                        > Polski". Nikt nie moze niczego gwarantowac ale historia nas uczy, ze jezeli
                                        > ktos nam pomoze to beda to Amerykanie.

                                        I tu się różnimy w swoich ocenach. Dobrze wiesz jakie jest postrzeganie Polski w
                                        USA.

                                        > > Wiara czyni cuda. Z tego co wiem, nie za wiele Kaczyński ma do powiedzeni
                                        > a w
                                        > tej sprawie. Póki co wymyślił, że należy zadłużyć budżet na 80 mld zł, by
                                        > wybudować milion mieszkań dla potrzebujących. Pamiętam hasło Kwasa, jak został
                                        > prezydentem na I kadencję: mieszkanie dla każdego. I co?
                                        > Od LPR trzymałbym się z daleka. Toż to endecy, przeciwnicy Piłsudzkiego. Dzięki
                                        > nim ten rząd nie wytrwałby nawet pół roku.
                                        > Mirmat: O tym jaki bedzie nowy rzad zadecyduja Polacy a nie ja czy Ty. Ja
                                        > chcialbym by PiS otrzymalo ponad 50% glosow ale wiem, ze nie jest to realne.

                                        Ja bym tego nie chciał. Doprowadziłoby to do utrwalenia na lata socjalu w
                                        gospodarce.

                                        > Realna jest koalicja PO-PiS-LPR a innej kombinacji nie widze.

                                        To już zapomniałeś o wojnie PO z LPR? Zresztą LPR się rozpada.

                                        > Wazne kto bedzie
                                        > decydowal o czym. Kazda z tych partii ma swoje mocne strony i slabe (niektorzy
                                        > wiecej slabych niz mocnych). Konsensus wokol polityki gospodarczej jest mozliwy
                                        >
                                        > a polityke zagraniczna chcialbym widziec w rekach Kaczynskiego.

                                        A co wiesz o jego wizji polityki zagranicznej?
                                        • Gość: mirmat Re: Dobra agenda dla rzadu IP: 209.135.110.* 25.02.05, 06:47
                                          > Mirmat: Siedzac w Europie w srodku szakali nie trudno byc cynikiem. A nie
                                          > wykorzystalismy calych kilku lat nie mowiac o 5 minutach. A zaczelo sie od
                                          > polityki Buzka kontynuowanej przez Kwasa -kompletnego ignorowania Polonii
                                          > Amerykanskiej.

                                          Tak jak pisałem, to tylko jedna strona medalu. To, że Bush ma nas w nosie, to
                                          druga, równie ważna. Co będzie jak wybory wygra prezydent nie nastawiony
                                          przychylnie do Polski? Co będzie jak Bush dogada się (a wszystko na to wskazuje)
                                          z Francją i Niemcami? Proste - rola Polski w stosunkach z USA zostanie
                                          zmarginalizowana. Ty to wiesz, dlatego rozumiem powódy nienawiści do Szredera i
                                          Sziraka. Rozumiem dlaczego piszesz o ograniczonym konflikcie. Z tej intrygi
                                          chyba jednak będą nici.
                                          Mirmat: raz jeszcze, bycie cynikiem w Europie jest rzecza latwa. Niepokoje sie
                                          co do potencjalnej wygranej Jaltanskich "demokratow" tak jak Ty. Dlatego tak
                                          wazne jest to by glosy naszej Poloni nie wybieraly naszych wrogow ale
                                          przyjaciol.
                                          Latwo tez przykladac miarke Szredera i Czyraka do Ameryki bo taka moda. Ale
                                          poza moda na anty-amerykanizm jakie masz podstawy na twierdzenie, "że Bush ma
                                          nas w nosie". Powiesz, ze sprawa wiz! A tu bardziej mam problem z Kwasniewskim
                                          i spolka niz z Bushem. Bo sprawa zmian przepisow wizowych bedzie w Kongresie.
                                          Jest okazja wykazania sie dla 12 milionow Amerykanow Polskiego pochodzenia. A
                                          tu SLD-owcy jak i dawni AWS-owcy graja (grali) Polonusom na nosie. Raz jeszcze,
                                          jak mozesz winic Busha kiedy on wprowadza obecnie (wbrew Rumsfeldowi) zalecenia
                                          jakie przedstawil mu Kwasniewski - umizgiwania sie do Europy. To co Ciebie i
                                          mnie niepokoji jest zrodlem radosnych komentarzy Polskiego MSZ-tu.
                                          Ale wbrew kretynskiej polityce obecnych elit, ktore jak zauwazyles nie potrafia
                                          wykorzystac 5 minut nie mowiac paru lat niezwyklych okazji, ja jestem
                                          optymista. W obecnej konfiguracji mamy wiele szczescia, ktore po naszych
                                          wyborach moze zaczniemy wykozystywac. Nowe wladze MUSZA zaczac wyraznie
                                          wypowiadac sie w Waszyngtonie (i to nie tylko do przekonanych w Bialym Domu) o
                                          naszej racji stanu. A posluch mielismy tam w znacznie gorszych sytuacjach niz
                                          dzis (Padarewski w I WS)
                                          > > Najwazniejsze by w momencie zagrozenia naszego bezpieczenstwa Amerykanie
                                          > > staneli w obronie swoich (PRAWDZIWYCH!)przyjaciol. Jak pokazuje przyklad
                                          > I i II Wojny Swiatowej, wojny w Korei, Wietnamie, w Kuwejcie, Somali, Bosni,
                                          > Kosowie i ostatnio w Iraku Amerykanie wykazali, ze stana w obronie ludzi
                                          > nawet takich, ktorzy niekoniecznie uwielbiaja Amerykanow. Przypomnial mi sie
                                          > obrazek z Indonezji po ostanim tsunami. Sondarze w tym kraju pokazywaly po
                                          > 9/11 przytlaczajaca nienawisc tego islamskiego narodu do Amerykanow. Na ulicah
                                          > demonstrowaly wtedy tlumy krzyczace "death to Ameryka". Do reportera TV ktory
                                          > pojawil sie jako pierwszy na zdewastowanym po tsunami terenie Sumatry
                                          > podbiegli muzulmanie i z sarkastycznym tonem pytali "where is
                                          > > America?". Z przyjemnoscia bym im odpowiedzial, ze Ameryka umarla. Ale US
                                          > A nie umarla i byla pierwsza z pomoca dla tych co ich nienawidza.
                                          > W latach 1943-1945 USA nie postawiło sprawy Polski na ostrzu noża (wcale im
                                          > się zresztą nie dziwię). Nie jestm więc przekonany, by za 5-10-20 lat, gdy
                                          > pojawi się potrzeba, stanęli bezinteresownie u boku Polski. A skoro tak,
                                          > jedyną wymierną korzyścią są sprawy materialne. Taka wymiana: my im poparcie,
                                          > oni nam USD. To dobry deal dla Polski.
                                          Mirmat: Taka wymiana to kleska Polski. Wspomnialem powyzej wszystkie wojny w
                                          jakie byla uwiklana Ameryka. Pokaz mi jedna w ktorej Ameryka miala
                                          jakakolwiek "wymierną korzyśc materialna"? Co zyskala poswiecaja 250 tys
                                          chlopakow po inwazji Normandii??? Miliardy $$ jakie wydala na pomoc Marshala i
                                          nienawisc Europy.
                                          Co zyskala poswiecaja dziesiatki tysiecy zolnierzy w Korei- kraju pozbawionym
                                          jakichkolwiek bogactw naturalnych? Ile ropy znalezli w Wietnamie by poswiecic
                                          55 tysieci ofiar w bagnach delty Mekongu? Co zyskali w Iraku oprocz
                                          podziekowania Kurdow i plucia Euroholoty? - ponad 150 miliardow $$ z budzetu i
                                          wiele wiecej sie szykuje w tym roku. Policz sobie ile to ropy a ile krwi? A
                                          Eurochamstwo krzyczy jak Rumsfeld chce dac lepsze warunki na kontrakty (z
                                          kieszeni amerykanskiego podatnika) dla swoich sojusznikow.
                                          > Mirmat: Co do lat 1943-45 to nie znajdziesz ani we mnie ani w prezydencie
                                          > Bushu oponenta. To stwierdzil jasno Bush w Brukseli, ze: "Podczas zimnej
                                          > wojny Europa doswiadczyla tzw. stabilizacji Jalty, ktora byla ciaglym zrodlem
                                          > niesprawiedliwosci i strachu". Zaden politych Unii nie zdobyl sie na
                                          > powiedzenie takiej prawdy choc na przyklad Francuzi za DeGaulla ponizyli sie
                                          > znacznie bardziej niz Roosevelt w Jalcie. Napisales "Nie jestm więc
                                          > przekonany, by za 5-10-20 lat, gdy pojawi się potrzeba, stanęli
                                          > bezinteresownie u boku Polski". Nikt nie moze niczego gwarantowac ale
                                          > historia nas uczy, ze jezeli ktos nam pomoze to beda to Amerykanie.
                                          I tu się różnimy w swoich ocenach. Dobrze wiesz jakie jest postrzeganie Polski w
                                          USA.
                                          Mirmat: Wlasnie dlatego, ze "dobrze wiem" z wlasnej obserwacji mieszkajac
                                          czesto wsrod "midle-class Americans" a nie wsrod nowojorskich elit z NYTimesa,
                                          jestem przekonany, ze Amerykanie beda nas bronic z wiekszym wigorem niz bronili
                                          Wietnamczykow. A wiesz, ze nam do obrony nawet cwierc tego amerykanskiego
                                          wigoru z Wietnamu wystarczy.
                                          > Ja bym tego nie chciał. Doprowadziłoby to do utrwalenia na lata socjalu w
                                          gospodarce.
                                          Mirmat: Doprowadziloby do ludzkich warunkow jakie panowaly w II RP a ta dawala
                                          sobie rade dosc dobrze. IIRP jak pamietasz przodowala w Europie jesli chodzi o
                                          zabespieczenie praw robotnikow.
                                          > Realna jest koalicja PO-PiS-LPR a innej kombinacji nie widze.
                                          To już zapomniałeś o wojnie PO z LPR? Zresztą LPR się rozpada.
                                          Mirmat: Wojna wojna a realia realiami. Nie widze szans by PiS + PO mieli 50%
                                          mandatow a LPR jest jedyna sila do wspolpracy. Bede trzymal sie za nos z
                                          nadzieja na wlasciwe rozdanie tek ministerialnych.
                                          > Wazne kto bedzie decydowal o czym. Kazda z tych partii ma swoje mocne strony
                                          i slabe (niektorzy wiecej slabych niz mocnych). Konsensus wokol polityki
                                          gospodarczej jest mozliwy a polityke zagraniczna chcialbym widziec w rekach
                                          Kaczynskiego.

                                          A co wiesz o jego wizji polityki zagranicznej?
                                          Mirmat: Wystarczajaco duzo. Reszte bazuje na charakterze Kaczynskiego. To
                                          Pilsudczyk opierajacy sie na tradycji Jagielonskiej uwspolczesnionej sojuszem z
                                          Ameryka. Czasami dwa + dwa jest cztery a tak jest w naszej sytuacji
                                          geopolitycznej. Sprzymierze z Ukraina, sojusz z Ameryka no i (ufff) proby
                                          przezycia Eurokolchozu do czasu kiedy zamieni sie on w cos normalnego (NAFTA).
                                          W Unii jestesmy i to juz przyjelem do wiadomosci. Ale nie pogarszajmy sobie
                                          sytuacji lizaniem zadkow naszych Brukselskich adwersarzy. Stawiajmy sie im
                                          twardo a oni nas docenia.

                                          • 1tomasz1 Re: Dobra agenda dla rzadu 25.02.05, 09:34
                                            Gość portalu: mirmat napisał(a):

                                            > > Mirmat: Siedzac w Europie w srodku szakali nie trudno byc cynikiem. A nie
                                            >
                                            > > wykorzystalismy calych kilku lat nie mowiac o 5 minutach. A zaczelo sie o
                                            > d
                                            > > polityki Buzka kontynuowanej przez Kwasa -kompletnego ignorowania Polonii
                                            >
                                            > > Amerykanskiej.
                                            >
                                            > Tak jak pisałem, to tylko jedna strona medalu. To, że Bush ma nas w nosie, to
                                            > druga, równie ważna. Co będzie jak wybory wygra prezydent nie nastawiony
                                            > przychylnie do Polski? Co będzie jak Bush dogada się (a wszystko na to wskazuje
                                            > )
                                            > z Francją i Niemcami? Proste - rola Polski w stosunkach z USA zostanie
                                            > zmarginalizowana. Ty to wiesz, dlatego rozumiem powódy nienawiści do Szredera i
                                            > Sziraka. Rozumiem dlaczego piszesz o ograniczonym konflikcie. Z tej intrygi
                                            > chyba jednak będą nici.
                                            > Mirmat: raz jeszcze, bycie cynikiem w Europie jest rzecza latwa. Niepokoje sie
                                            > co do potencjalnej wygranej Jaltanskich "demokratow" tak jak Ty. Dlatego tak
                                            > wazne jest to by glosy naszej Poloni nie wybieraly naszych wrogow ale
                                            > przyjaciol.

                                            Mirmat, zejdź na ziemię, please. Temat już wałkowaliśmy.

                                            > Latwo tez przykladac miarke Szredera i Czyraka do Ameryki bo taka moda. Ale
                                            > poza moda na anty-amerykanizm jakie masz podstawy na twierdzenie, "że Bush ma
                                            > nas w nosie". Powiesz, ze sprawa wiz! A tu bardziej mam problem z Kwasniewskim
                                            > i spolka niz z Bushem. Bo sprawa zmian przepisow wizowych bedzie w Kongresie.

                                            uffff, widzę, że pewne sprawy trzeba wałkować od początku. Wizy - to problem i
                                            uniedogodnienie, ale przede wszystkim symbol naszych stosunków z USA. Albo się
                                            jest sojusznikami, albo nie. Skoro Francuzi i Niemcy mogą sobie jeździć, a
                                            Polacy nie, to coś jest nie w porządku. Pytanie dlaczego nie mogą? Oficjalna
                                            odpowiedź administraci USA - nie spełniamy norm. Jest zbyt dużo odrzuconych
                                            wniosków i zbyt dużo Polaków podejmuje nie legalną pracę oraz nie opuszcza USA w
                                            określonym terminie. Tyle, że (CZYTAJ UWAŻNIE) te statystyki prowadzone są (jako
                                            średnia) także dla lat 80-tych. Wystarczyłoby przyjąć tylko np. ostatnie 10 lat
                                            i normy byłyby spełnione. Swego czasu czytałem, że to 'błąd' amerykańskiego
                                            urzędnika. Nieuwaga czy działanie celowe?

                                            > Jest okazja wykazania sie dla 12 milionow Amerykanow Polskiego pochodzenia. A
                                            > tu SLD-owcy jak i dawni AWS-owcy graja (grali) Polonusom na nosie. Raz jeszcze,
                                            >
                                            > jak mozesz winic Busha kiedy on wprowadza obecnie (wbrew Rumsfeldowi) zalecenia
                                            >
                                            > jakie przedstawil mu Kwasniewski - umizgiwania sie do Europy.

                                            Kwach dobry, jak podpowiedział Bushowi co ma robić w sprawie Ukrainy, zły - jak
                                            mu dyktuje relacje z UE. :)

                                            > To co Ciebie i
                                            > mnie niepokoji jest zrodlem radosnych komentarzy Polskiego MSZ-tu.
                                            > Ale wbrew kretynskiej polityce obecnych elit, ktore jak zauwazyles nie potrafia
                                            >
                                            > wykorzystac 5 minut nie mowiac paru lat niezwyklych okazji, ja jestem
                                            > optymista. W obecnej konfiguracji mamy wiele szczescia, ktore po naszych
                                            > wyborach moze zaczniemy wykozystywac. Nowe wladze MUSZA zaczac wyraznie
                                            > wypowiadac sie w Waszyngtonie (i to nie tylko do przekonanych w Bialym Domu) o
                                            > naszej racji stanu. A posluch mielismy tam w znacznie gorszych sytuacjach niz
                                            > dzis (Padarewski w I WS)

                                            O właśnie - racja stanu. Ta mówi, by wywalczyć sobie silną pozycję w Europie. To
                                            samo mówi Bush: "dla mnie Polska jest ważna, ale silna Polska w UE". Jak olejemy
                                            UE, to nie będziemy im już do niczego potrzebni.

                                            > > > Najwazniejsze by w momencie zagrozenia naszego bezpieczenstwa Amery
                                            > kanie
                                            > > > staneli w obronie swoich (PRAWDZIWYCH!)przyjaciol. Jak pokazuje prz
                                            > yklad
                                            > > I i II Wojny Swiatowej, wojny w Korei, Wietnamie, w Kuwejcie, Somali, Bos
                                            > ni,
                                            > > Kosowie i ostatnio w Iraku Amerykanie wykazali, ze stana w obronie ludzi
                                            > > nawet takich, ktorzy niekoniecznie uwielbiaja Amerykanow. Przypomnial mi
                                            > sie
                                            > > obrazek z Indonezji po ostanim tsunami. Sondarze w tym kraju pokazywaly p
                                            > o
                                            > > 9/11 przytlaczajaca nienawisc tego islamskiego narodu do Amerykanow. Na u
                                            > licah
                                            > > demonstrowaly wtedy tlumy krzyczace "death to Ameryka". Do reportera TV k
                                            > tory
                                            > > pojawil sie jako pierwszy na zdewastowanym po tsunami terenie Sumatry
                                            > > podbiegli muzulmanie i z sarkastycznym tonem pytali "where is
                                            > > > America?". Z przyjemnoscia bym im odpowiedzial, ze Ameryka umarla.
                                            > Ale US
                                            > > A nie umarla i byla pierwsza z pomoca dla tych co ich nienawidza.
                                            > > W latach 1943-1945 USA nie postawiło sprawy Polski na ostrzu noża (wcale
                                            > im
                                            > > się zresztą nie dziwię). Nie jestm więc przekonany, by za 5-10-20 lat, gd
                                            > y
                                            > > pojawi się potrzeba, stanęli bezinteresownie u boku Polski. A skoro tak,
                                            > > jedyną wymierną korzyścią są sprawy materialne. Taka wymiana: my im popar
                                            > cie,
                                            > > oni nam USD. To dobry deal dla Polski.
                                            > Mirmat: Taka wymiana to kleska Polski. Wspomnialem powyzej wszystkie wojny w
                                            > jakie byla uwiklana Ameryka. Pokaz mi jedna w ktorej Ameryka miala
                                            > jakakolwiek "wymierną korzyśc materialna"? Co zyskala poswiecaja 250 tys
                                            > chlopakow po inwazji Normandii??? Miliardy $$ jakie wydala na pomoc Marshala i
                                            > nienawisc Europy.

                                            Wpływy w Europie na 50 lat. teraz przeżywa, że się to urywa, że Niemcy chcą sami
                                            stanowić o sobie. Zresztą to Hitler wypowiedział wojnę USA, nie?

                                            > Co zyskala poswiecaja dziesiatki tysiecy zolnierzy w Korei- kraju pozbawionym
                                            > jakichkolwiek bogactw naturalnych?

                                            To było I starcie z komunistyczną Rosją.

                                            > Ile ropy znalezli w Wietnamie by poswiecic
                                            > 55 tysieci ofiar w bagnach delty Mekongu?

                                            Wpływy w Azji południowo-wschodniej. Teraz Korea już ich nie obchodzi. Pomyśl i
                                            dodaj 2 i 2.

                                            > Co zyskali w Iraku oprocz
                                            > podziekowania Kurdow i plucia Euroholoty? - ponad 150 miliardow $$ z budzetu i
                                            > wiele wiecej sie szykuje w tym roku. Policz sobie ile to ropy a ile krwi?

                                            Sporo ropy, to sa miliardy USD. No i jeszcze intersy Busha i jego rodziny...

                                            > A
                                            > Eurochamstwo krzyczy jak Rumsfeld chce dac lepsze warunki na kontrakty (z
                                            > kieszeni amerykanskiego podatnika) dla swoich sojusznikow.

                                            Póki co na kontraktach w Iraku lepiej wychodzą Niemcy i Francuzi (sic!). Co do
                                            wojen, to napędzają gospodarkę. Bez takich bodźców byłoby cieniutko. Patrzysz
                                            jednostronnie, jak zakochany nastolatek. :)

                                            > > Mirmat: Co do lat 1943-45 to nie znajdziesz ani we mnie ani w prezydencie
                                            >
                                            > > Bushu oponenta. To stwierdzil jasno Bush w Brukseli, ze: "Podczas zimnej
                                            > > wojny Europa doswiadczyla tzw. stabilizacji Jalty, ktora byla ciaglym zro
                                            > dlem
                                            > > niesprawiedliwosci i strachu". Zaden politych Unii nie zdobyl sie na
                                            > > powiedzenie takiej prawdy choc na przyklad Francuzi za DeGaulla ponizyli
                                            > sie
                                            > > znacznie bardziej niz Roosevelt w Jalcie. Napisales "Nie jestm więc
                                            > > przekonany, by za 5-10-20 lat, gdy pojawi się potrzeba, stanęli
                                            > > bezinteresownie u boku Polski". Nikt nie moze niczego gwarantowac ale
                                            > > historia nas uczy, ze jezeli ktos nam pomoze to beda to Amerykanie.
                                            > I tu się różnimy w swoich ocenach. Dobrze wiesz jakie jest postrzeganie Polski
                                            > w
                                            > USA.
                                            > Mirmat: Wlasnie dlatego, ze "dobrze wiem" z wlasnej obserwacji mieszkajac
                                            > czesto wsrod "midle-class Americans" a nie wsrod nowojorskich elit z NYTimesa,
                                            > jestem przekonany, ze Amerykanie beda nas bronic z wiekszym wigorem niz bronili
                                            >
                                            > Wietnamczykow. A wiesz, ze nam do obrony nawet cwierc tego amerykanskiego
                                            > wigoru
                                            • Gość: mirmat Re: Dobra agenda dla rzadu IP: 209.135.109.* 26.02.05, 00:14
                                              > Mirmat: raz jeszcze, bycie cynikiem w Europie jest rzecza latwa. Niepokoje
                                              sie co do potencjalnej wygranej Jaltanskich "demokratow" tak jak Ty. Dlatego
                                              tak wazne jest to by glosy naszej Poloni nie wybieraly naszych wrogow ale
                                              > przyjaciol.
                                              Mirmat, zejdź na ziemię, please. Temat już wałkowaliśmy.
                                              M: obawiam sie, ze ten temat bedzie jednym z glownych kontrowersji w nastepnych
                                              wyborach co do polityki zagranicznej. Tu akurat zgadzam sie z LPR.
                                              > Bo sprawa zmian przepisow wizowych bedzie w Kongresie.
                                              uffff, widzę, że pewne sprawy trzeba wałkować od początku. Wizy - to problem i
                                              uniedogodnienie, ale przede wszystkim symbol naszych stosunków z USA. Albo się
                                              jest sojusznikami, albo nie. Skoro Francuzi i Niemcy mogą sobie jeździć, a
                                              Polacy nie, to coś jest nie w porządku. Pytanie dlaczego nie mogą? Oficjalna
                                              odpowiedź administraci USA - nie spełniamy norm. Jest zbyt dużo odrzuconych
                                              wniosków i zbyt dużo Polaków podejmuje nie legalną pracę oraz nie opuszcza USA w
                                              określonym terminie. Tyle, że (CZYTAJ UWAŻNIE) te statystyki prowadzone są (jako
                                              średnia) także dla lat 80-tych. Wystarczyłoby przyjąć tylko np. ostatnie 10 lat
                                              i normy byłyby spełnione. Swego czasu czytałem, że to 'błąd' amerykańskiego
                                              urzędnika. Nieuwaga czy działanie celowe?
                                              Mirmat: Jaka kozysc moga miec Amerykanie z takiego "bledu"? Chyba, ze (co jest
                                              mozliwe bo State Deparment decyduje o wizach) byla to rozgrywka miedzy Powellem
                                              a Rumsfeldem. Ten pierwszy mogl miec powody by popsuc stosunki z Polska. Ale
                                              teraz jest on juz historia.
                                              > Jest okazja wykazania sie dla 12 milionow Amerykanow Polskiego pochodzenia. A
                                              > tu SLD-owcy jak i dawni AWS-owcy graja (grali) Polonusom na nosie. Raz
                                              > jeszcze, jak mozesz winic Busha kiedy on wprowadza obecnie (wbrew
                                              > Rumsfeldowi) zalecenia jakie przedstawil mu Kwasniewski - umizgiwania sie do
                                              > Europy.
                                              Kwach dobry, jak podpowiedział Bushowi co ma robić w sprawie Ukrainy, zły - jak
                                              mu dyktuje relacje z UE. :)
                                              Mirmat: DOKLADNIE!!!! Pochwala za sluszna polityke a nagana za kretynizm ( a
                                              moze chec dochrapania sie fuchy w Brukseli).
                                              > To co Ciebie i mnie niepokoji jest zrodlem radosnych komentarzy Polskiego MSZ-
                                              > tu. Ale wbrew kretynskiej polityce obecnych elit, ktore jak zauwazyles nie
                                              > potrafia wykorzystac 5 minut nie mowiac paru lat niezwyklych okazji, ja
                                              > jestem optymista. W obecnej konfiguracji mamy wiele szczescia, ktore po
                                              > naszych wyborach moze zaczniemy wykozystywac. Nowe wladze MUSZA zaczac
                                              > wyraznie wypowiadac sie w Waszyngtonie (i to nie tylko do przekonanych w
                                              > Bialym Domu) o naszej racji stanu. A posluch mielismy tam w znacznie gorszych
                                              > sytuacjach niz dzis (Padarewski w I WS)

                                              O właśnie - racja stanu. Ta mówi, by wywalczyć sobie silną pozycję w Europie. To
                                              samo mówi Bush: "dla mnie Polska jest ważna, ale silna Polska w UE". Jak olejemy
                                              UE, to nie będziemy im już do niczego potrzebni.
                                              Mirmat: A jak ma byc Polska silna w Europie zgadzajac sie na konstytucje, ktora
                                              zabiera nam glosy w Parlamencie UE i ogranicza nasza suwerennosc? Niech UE
                                              bedzie luznym zwiazkiem suwerennych krajow ze znaczaca obecnoscia USA a nie
                                              molochem panstwowym kierowanym przez duet Francusko-Niemiecki.
                                              > > Nie jestm więc przekonany, by za 5-10-20 lat, gdy
                                              > > pojawi się potrzeba, stanęli bezinteresownie u boku Polski. A skoro tak,
                                              > > jedyną wymierną korzyścią są sprawy materialne. Taka wymiana: my im popar
                                              > cie, oni nam USD. To dobry deal dla Polski.
                                              > Mirmat: Taka wymiana to kleska Polski. Wspomnialem powyzej wszystkie wojny w
                                              > jakie byla uwiklana Ameryka. Pokaz mi jedna w ktorej Ameryka miala
                                              > jakakolwiek "wymierną korzyśc materialna"? Co zyskala poswiecaja 250 tys
                                              > chlopakow po inwazji Normandii??? Miliardy $$ jakie wydala na pomoc Marshala
                                              > i nienawisc Europy.

                                              Wpływy w Europie na 50 lat. teraz przeżywa, że się to urywa, że Niemcy chcą sami
                                              stanowić o sobie. Zresztą to Hitler wypowiedział wojnę USA, nie?
                                              Mirmat: To 50 lat DAWANIA, DAWANIA, DAWANIA. A stara Europa zawsze nienawidzila
                                              Ameryki i wiesz dlaczego? Bo Ameryka przypominala swoim istnieniem "jadru"
                                              Europy o jego nikczenmej przeszlosci i braku wizji przyszlosci
                                              > Co zyskala poswiecaja dziesiatki tysiecy zolnierzy w Korei- kraju pozbawionym
                                              > jakichkolwiek bogactw naturalnych?

                                              To było I starcie z komunistyczną Rosją.
                                              Mirmat: Dokladnie. Nareszcie myslisz. Czyli zero$$$$$.
                                              > Ile ropy znalezli w Wietnamie by poswiecic
                                              > 55 tysieci ofiar w bagnach delty Mekongu?

                                              Wpływy w Azji południowo-wschodniej. Teraz Korea już ich nie obchodzi. Pomyśl i
                                              dodaj 2 i 2.
                                              Mirmat: A ile to $$$ mozna wycisnac z Wietnamskich bagien? Czyli 0 + 0 = 0
                                              > Co zyskali w Iraku oprocz
                                              > podziekowania Kurdow i plucia Euroholoty? - ponad 150 miliardow $$ z budzetu
                                              > i wiele wiecej sie szykuje w tym roku. Policz sobie ile to ropy a ile krwi?

                                              Sporo ropy, to sa miliardy USD. No i jeszcze intersy Busha i jego rodziny...
                                              Mirmat: Takie oskarzenie wymaga uargumentowania a nie cytowania sloganow z
                                              lewackich transparentow.
                                              > A
                                              > Eurochamstwo krzyczy jak Rumsfeld chce dac lepsze warunki na kontrakty (z
                                              > kieszeni amerykanskiego podatnika) dla swoich sojusznikow.

                                              Póki co na kontraktach w Iraku lepiej wychodzą Niemcy i Francuzi (sic!). Co do
                                              wojen, to napędzają gospodarkę. Bez takich bodźców byłoby cieniutko. Patrzysz
                                              jednostronnie, jak zakochany nastolatek. :)
                                              Mirmat: Czyli powinienes byc wdzieczny, ze Ameryka zatrzymala Rumsfelda (ktory
                                              chcial stosowac preferencje kontraktowe dla sojusznikow) a kopnela Powella
                                              (ktory zapewnial stara Europe, ze beda mieli rowne szanse na kontrakty z
                                              Polska). W kazdej administracji w Waszygtonie byli porzadni ludzie i kanalie.
                                              Wyniki pierwszych wyborow zmusily Busha do ofiarowania wielu
                                              stanowisk "umiarkowanym" (czytaj Jaltanczykom). Dzis z radoscia widze, ze ku
                                              rozpaczy elit Bush pozbywa sie sympatykow starej Europy. Biorac pod uwage Twoje
                                              wypowiedzi to Ty tez chyba sie cieszysz?
                                              • 1tomasz1 Re: Dobra agenda dla rzadu 26.02.05, 20:17
                                                > > Bo sprawa zmian przepisow wizowych bedzie w Kongresie.
                                                > uffff, widzę, że pewne sprawy trzeba wałkować od początku. Wizy - to problem i
                                                > uniedogodnienie, ale przede wszystkim symbol naszych stosunków z USA. Albo się
                                                > jest sojusznikami, albo nie. Skoro Francuzi i Niemcy mogą sobie jeździć, a
                                                > Polacy nie, to coś jest nie w porządku. Pytanie dlaczego nie mogą? Oficjalna
                                                > odpowiedź administraci USA - nie spełniamy norm. Jest zbyt dużo odrzuconych
                                                > wniosków i zbyt dużo Polaków podejmuje nie legalną pracę oraz nie opuszcza USA
                                                > w
                                                > określonym terminie. Tyle, że (CZYTAJ UWAŻNIE) te statystyki prowadzone są (jak
                                                > o
                                                > średnia) także dla lat 80-tych. Wystarczyłoby przyjąć tylko np. ostatnie 10 lat
                                                > i normy byłyby spełnione. Swego czasu czytałem, że to 'błąd' amerykańskiego
                                                > urzędnika. Nieuwaga czy działanie celowe?
                                                > Mirmat: Jaka kozysc moga miec Amerykanie z takiego "bledu"?

                                                Ponoć nie przychylni Polsce urzędnicy są za to odpowiedzialni.

                                                > Chyba, ze (co jest
                                                > mozliwe bo State Deparment decyduje o wizach) byla to rozgrywka miedzy Powellem
                                                >
                                                > a Rumsfeldem. Ten pierwszy mogl miec powody by popsuc stosunki z Polska. Ale
                                                > teraz jest on juz historia.

                                                To trwa już kilka lat. Wyonbraź teraz sobie, że USA mają się wywiązać z jakiejś
                                                umowy względem Polski, ale jakiś urzędnik rozgrywa swoją wojnę z kimś i sprawę
                                                torpeduję. Ja dziękuję za takie układy. Wolę już wysoko znormalizowane stosunki
                                                z UE. Tu wiemy na czym stoimy i nikt nas nie wydyma. Chyba, że na nasze własne
                                                życzenie.

                                                > > Jest okazja wykazania sie dla 12 milionow Amerykanow Polskiego pochodzeni
                                                > a. A
                                                > > tu SLD-owcy jak i dawni AWS-owcy graja (grali) Polonusom na nosie. Raz
                                                > > jeszcze, jak mozesz winic Busha kiedy on wprowadza obecnie (wbrew
                                                > > Rumsfeldowi) zalecenia jakie przedstawil mu Kwasniewski - umizgiwania sie
                                                > do
                                                > > Europy.
                                                > Kwach dobry, jak podpowiedział Bushowi co ma robić w sprawie Ukrainy, zły - jak
                                                > mu dyktuje relacje z UE. :)
                                                > Mirmat: DOKLADNIE!!!! Pochwala za sluszna polityke a nagana za kretynizm ( a
                                                > moze chec dochrapania sie fuchy w Brukseli).

                                                Tylko kto ma go oceniać? Wiem. Społeczeństwo.

                                                > > To co Ciebie i mnie niepokoji jest zrodlem radosnych komentarzy Polskiego
                                                > MSZ-
                                                > > tu. Ale wbrew kretynskiej polityce obecnych elit, ktore jak zauwazyles ni
                                                > e
                                                > > potrafia wykorzystac 5 minut nie mowiac paru lat niezwyklych okazji, ja
                                                > > jestem optymista. W obecnej konfiguracji mamy wiele szczescia, ktore po
                                                > > naszych wyborach moze zaczniemy wykozystywac. Nowe wladze MUSZA zaczac
                                                > > wyraznie wypowiadac sie w Waszyngtonie (i to nie tylko do przekonanych w
                                                > > Bialym Domu) o naszej racji stanu. A posluch mielismy tam w znacznie gors
                                                > zych
                                                > > sytuacjach niz dzis (Padarewski w I WS)
                                                >
                                                > O właśnie - racja stanu. Ta mówi, by wywalczyć sobie silną pozycję w Europie. T
                                                > o
                                                > samo mówi Bush: "dla mnie Polska jest ważna, ale silna Polska w UE". Jak olejem
                                                > y
                                                > UE, to nie będziemy im już do niczego potrzebni.
                                                > Mirmat: A jak ma byc Polska silna w Europie zgadzajac sie na konstytucje, ktora
                                                >
                                                > zabiera nam glosy w Parlamencie UE i ogranicza nasza suwerennosc?

                                                Konstytucja nie zabiera żadnych głosów. Suwerenność? Jak to się przekłada na
                                                Euro? Chyba wychodzi ze mnie materialista.

                                                > Niech UE
                                                > bedzie luznym zwiazkiem suwerennych krajow ze znaczaca obecnoscia USA a nie
                                                > molochem panstwowym kierowanym przez duet Francusko-Niemiecki.

                                                A czy USA pozwoli na obecność UE u siebie? Inaczej mówiąc: suwerenność tracimy
                                                na rzecz Brukseli. Względem USA nigdy. Znów mamy różne zdanie.

                                                > > > Nie jestm więc przekonany, by za 5-10-20 lat, gdy
                                                > > > pojawi się potrzeba, stanęli bezinteresownie u boku Polski. A skoro
                                                > tak,
                                                > > > jedyną wymierną korzyścią są sprawy materialne. Taka wymiana: my im
                                                > popar
                                                > > cie, oni nam USD. To dobry deal dla Polski.
                                                > > Mirmat: Taka wymiana to kleska Polski. Wspomnialem powyzej wszystkie wojn
                                                > y w
                                                > > jakie byla uwiklana Ameryka. Pokaz mi jedna w ktorej Ameryka miala
                                                > > jakakolwiek "wymierną korzyśc materialna"? Co zyskala poswiecaja 250 tys
                                                > > chlopakow po inwazji Normandii??? Miliardy $$ jakie wydala na pomoc Marsh
                                                > ala
                                                > > i nienawisc Europy.
                                                >
                                                > Wpływy w Europie na 50 lat. teraz przeżywa, że się to urywa, że Niemcy chcą sam
                                                > i
                                                > stanowić o sobie. Zresztą to Hitler wypowiedział wojnę USA, nie?
                                                > Mirmat: To 50 lat DAWANIA, DAWANIA, DAWANIA.

                                                Kto dawał?

                                                > A stara Europa zawsze nienawidzila
                                                >
                                                > Ameryki i wiesz dlaczego? Bo Ameryka przypominala swoim istnieniem "jadru"
                                                > Europy o jego nikczenmej przeszlosci i braku wizji przyszlosci

                                                Albo dlatego, że USA wsadzają nos w nie swoje sprawy. Ta nienawiść jest znana na
                                                całym świecie. Coś więc w tym musi być.

                                                > > Co zyskala poswiecaja dziesiatki tysiecy zolnierzy w Korei- kraju pozbawi
                                                > onym
                                                > > jakichkolwiek bogactw naturalnych?
                                                >
                                                > To było I starcie z komunistyczną Rosją.
                                                > Mirmat: Dokladnie. Nareszcie myslisz. Czyli zero$$$$$.

                                                Nie. Miliardy USD. Czyli w pływy w regionie. Myślisz, że ZSRR też to robił za free?

                                                > > Ile ropy znalezli w Wietnamie by poswiecic
                                                > > 55 tysieci ofiar w bagnach delty Mekongu?
                                                >
                                                > Wpływy w Azji południowo-wschodniej. Teraz Korea już ich nie obchodzi. Pomyśl i
                                                > dodaj 2 i 2.
                                                > Mirmat: A ile to $$$ mozna wycisnac z Wietnamskich bagien? Czyli 0 + 0 = 0

                                                Sporo. Otwórz sobie atlas i patrz spokojnie. Może coś zobaczysz. Ty naprawdę
                                                widzisz tylko złoża naturalne? Tu chodziło o ZSRR...

                                                > > Co zyskali w Iraku oprocz
                                                > > podziekowania Kurdow i plucia Euroholoty? - ponad 150 miliardow $$ z budz
                                                > etu
                                                > > i wiele wiecej sie szykuje w tym roku. Policz sobie ile to ropy a ile krw
                                                > i?
                                                >
                                                > Sporo ropy, to sa miliardy USD. No i jeszcze intersy Busha i jego rodziny...
                                                > Mirmat: Takie oskarzenie wymaga uargumentowania a nie cytowania sloganow z
                                                > lewackich transparentow.

                                                Tak samo jak oskarżanie Europy Zachodniej. Robie Bush interesy w ropie czy nie?

                                                > > A
                                                > > Eurochamstwo krzyczy jak Rumsfeld chce dac lepsze warunki na kontrakty (z
                                                >
                                                > > kieszeni amerykanskiego podatnika) dla swoich sojusznikow.
                                                >
                                                > Póki co na kontraktach w Iraku lepiej wychodzą Niemcy i Francuzi (sic!). Co do
                                                > wojen, to napędzają gospodarkę. Bez takich bodźców byłoby cieniutko. Patrzysz
                                                > jednostronnie, jak zakochany nastolatek. :)
                                                > Mirmat: Czyli powinienes byc wdzieczny, ze Ameryka zatrzymala Rumsfelda (ktory
                                                > chcial stosowac preferencje kontraktowe dla sojusznikow) a kopnela Powella
                                                > (ktory zapewnial stara Europe, ze beda mieli rowne szanse na kontrakty z
                                                > Polska).

                                                I znów to samo. Mamy jedną? czarną owcę Powella. Co będzie jak za 4 lata w
                                                Waszyngtonie będą dwie takie?

                                                > W kazdej administracji w Waszygtonie byli porzadni ludzie i kanalie.
                                                > Wyniki pierwszych wyborow zmusily Busha do ofiarowania wielu
                                                > stanowisk "umiarkowanym" (czytaj Jaltanczykom). Dzis z radoscia widze, ze ku
                                                > rozpaczy elit Bush pozbywa sie sympatykow starej Europy. Biorac pod uwage Twoje
                                                >
                                                > wypowiedzi to Ty tez chyba sie cieszysz?

                                                Jeszcze raz: dla mnie liczy się polska racja stanu. Po kolei: silna Polska w
                                                silnej Europie, a wszystko oparte na sojuszu z krajami anglosaskimi: USA,
                                                Australią, Nową Zelandią... i poprawne stosunki z całą resztą.
                                                • Gość: mirmat Oby taki konsensus po nastepnych wyborach IP: 209.135.109.* 26.02.05, 23:50
                                                  Mirmat: Pozwolisz, ze zaczne od kocowych zdan twojego postu -
                                                  "Jeszcze raz: dla mnie liczy się polska racja stanu. Po kolei: silna Polska w
                                                  silnej Europie, a wszystko oparte na sojuszu z krajami anglosaskimi: USA,
                                                  Australią, Nową Zelandią... i poprawne stosunki z całą resztą."
                                                  M: Czy wiesz, ze dokladnie taka doktryne doradzal swoim "zolnierzom" na lozu
                                                  smierci Pilsudski? Nauczony rozgrywkami jakie prowadzila misja wojskowa Francji
                                                  w 1921 poradzil nie liczyc na Paryz a skoncentrowac sie na anglosasach.
                                                  Jesli chodzi o mnie to co do "silnej Polski" znajdziesz we mnie tylko
                                                  entuzjaste. Co do silnej Europy to wpierw musze sie zapytac: jakiej Europy bo
                                                  ta jaka chcial zgotowac nam Hitler i Stalin wyszla by nam bokiem.


                                                  > Mirmat: Jaka kozysc moga miec Amerykanie z takiego "bledu"?

                                                  Ponoć nie przychylni Polsce urzędnicy są za to odpowiedzialni.
                                                  > Chyba, ze (co jest mozliwe bo State Deparment decyduje o wizach) byla to
                                                  rozgrywka miedzy Powellem a Rumsfeldem. Ten pierwszy mogl miec powody by popsuc
                                                  stosunki z Polska. Ale teraz jest on juz historia.

                                                  To trwa już kilka lat. Wyonbraź teraz sobie, że USA mają się wywiązać z jakiejś
                                                  umowy względem Polski, ale jakiś urzędnik rozgrywa swoją wojnę z kimś i sprawę
                                                  torpeduję. Ja dziękuję za takie układy. Wolę już wysoko znormalizowane stosunki
                                                  z UE. Tu wiemy na czym stoimy i nikt nas nie wydyma. Chyba, że na nasze własne
                                                  życzenie.
                                                  Mirmat: Najbardziej znormalizowane" stosunki w Europie byly za czasow komuny.
                                                  DeGaulle wykombinowal nawet specjane okreslenie: "detente". To prawda,
                                                  ze "jadro" Europy wie czego chce a Amerykanie nie zawsze wiedza. Problem w tym,
                                                  ze to co chce "stara Europa" wychodzi na gardlem. Czyli wybor mamy miedzy
                                                  zapewniona przegrana a niepewna wygrana. Ja wybralbym mimo wszystko niepewna
                                                  wygrana pod warunkiem by pracowac usilnie nad tym by zmienic niepewnosc w
                                                  pewnosc (ale gwarancji nie ma, ze "demokraci" nie wygraja wyborow). Jak sie
                                                  zabespieczyc? Ano w dobrych czasach kiedy rzadadza w Waszyngtnie tacy jak
                                                  Reagan czy Bush -junior, ustanawiac jak najwiecej faktow dokonanych. Twoja
                                                  agenda jak powiedzialem mi pasuje ale do tego potrzeba bardziej wlasciwych
                                                  politykow w Warszawie niz w Bialym Domu.

                                                  > > A tu SLD-owcy jak i dawni AWS-owcy graja (grali) Polonusom na nosie. Raz
                                                  > > jeszcze, jak mozesz winic Busha kiedy on wprowadza obecnie (wbrew
                                                  > > Rumsfeldowi) zalecenia jakie przedstawil mu Kwasniewski - umizgiwania sie
                                                  > > do Europy.
                                                  > Kwach dobry, jak podpowiedział Bushowi co ma robić w sprawie Ukrainy, zły -
                                                  jak mu dyktuje relacje z UE. :)
                                                  > Mirmat: DOKLADNIE!!!! Pochwala za sluszna polityke a nagana za kretynizm ( a
                                                  > moze chec dochrapania sie fuchy w Brukseli).

                                                  Tylko kto ma go oceniać? Wiem. Społeczeństwo.
                                                  Mirmat: Nie moge sie doczekac nastepnych wyborow.
                                                  > > To co Ciebie i mnie niepokoji jest zrodlem radosnych komentarzy Polskiego
                                                  > MSZ-tu. Ale wbrew kretynskiej polityce obecnych elit, ktore jak zauwazyles
                                                  nie potrafia wykorzystac 5 minut nie mowiac paru lat niezwyklych okazji, ja
                                                  > > jestem optymista. W obecnej konfiguracji mamy wiele szczescia, ktore po
                                                  > > naszych wyborach moze zaczniemy wykozystywac. Nowe wladze MUSZA zaczac
                                                  > > wyraznie wypowiadac sie w Waszyngtonie (i to nie tylko do przekonanych w
                                                  > > Bialym Domu) o naszej racji stanu. A posluch mielismy tam w znacznie gors
                                                  > zych sytuacjach niz dzis (Padarewski w I WS)
                                                  >
                                                  > O właśnie - racja stanu. Ta mówi, by wywalczyć sobie silną pozycję w Europie.
                                                  To samo mówi Bush: "dla mnie Polska jest ważna, ale silna Polska w UE". Jak
                                                  olejemy UE, to nie będziemy im już do niczego potrzebni.
                                                  > Mirmat: A jak ma byc Polska silna w Europie zgadzajac sie na konstytucje,
                                                  ktora zabiera nam glosy w Parlamencie UE i ogranicza nasza suwerennosc?

                                                  Konstytucja nie zabiera żadnych głosów. Suwerenność? Jak to się przekłada na
                                                  Euro? Chyba wychodzi ze mnie materialista.
                                                  Mirmat: Jak poskrobiesz troche to zobaczysz, ze pod skura materialisty wychodzi
                                                  idealista. Nie da sie ukryc, ze nowe rozdanie zwieksza sile "jadra" kosztem nas
                                                  i mniejszych krajow. Te maluchy nigdy nie mialy ambicji na miare
                                                  rzeczypospolitej i im konstytucja zwisa. Dla mnie jest sprawa zasadnicza.
                                                  > Niech UE
                                                  > bedzie luznym zwiazkiem suwerennych krajow ze znaczaca obecnoscia USA a nie
                                                  > molochem panstwowym kierowanym przez duet Francusko-Niemiecki.

                                                  A czy USA pozwoli na obecność UE u siebie? Inaczej mówiąc: suwerenność tracimy
                                                  na rzecz Brukseli. Względem USA nigdy. Znów mamy różne zdanie.
                                                  Mirmat: Tu zdecydowanie jestes materialista bo ja klade na szali kwestie ideowe
                                                  a te stawiaja nasze stosunki z Ameryka na innej plaszcyznie niz z Europa. WE
                                                  koncu Kosciuszko i Pulaski nie za szmalem jechali walczyc o wolnosc USA. W
                                                  stosunkach z przyjaciolmi nie mozna z definicji stracic suwerennosci. a jak
                                                  przyjaciele sa daleko za Atlantykiem to nawet gdyby przestali byc przyjaciolmi
                                                  to niewiele by to zmienilo w sprawie suwerennosci. W stosunku do "jadra" Unii
                                                  stanowimy kosc w gardle zarowno ideowa jak i geopolityczna.
                                                  > Mirmat: To 50 lat DAWANIA, DAWANIA, DAWANIA.

                                                  Kto dawał?
                                                  Mirmat: Oczywiscie Ameryka ale do tego sie tak przyzwyczailismy, ze nawet tego
                                                  nie zauwazamy.
                                                  > A stara Europa zawsze nienawidzila Ameryki i wiesz dlaczego? Bo Ameryka
                                                  przypominala swoim istnieniem "jadru" Europy o jego nikczenmej przeszlosci i
                                                  braku wizji przyszlosci

                                                  Albo dlatego, że USA wsadzają nos w nie swoje sprawy. Ta nienawiść jest znana na
                                                  całym świecie. Coś więc w tym musi być.
                                                  Mirmat: Oczywiscie, ze jest! I jest to wina Ameryki. Bo daja i daja i daja nic
                                                  nie zadajac. W I i II Wojnie Swiatowej swiat narzekal na "izolacjonalizm"
                                                  Amerykanow az ci przszli i zrobili porzadek. Po tym mozna bylo juz pluc na
                                                  Yankesow. Potem, ktos musial wsadzic swoj nos bo nawet dla komunistow z
                                                  Francuskich elit wizja hord kalmuckich w Paryzu byla za trudna do przelkniecia.
                                                  Co nie przeszkadzalo, ze kryjac sie pod Amerykanskim plaszczem mozna bylo kopac
                                                  Yankesow po kostce. Komuna upadla ale swiat potrzebowal dalej
                                                  Amerykanskiego "nosa". W Somali stara Europa byla gotowa walczyc do ostatniego
                                                  Amerykanina. To samo w Bosni i Kosowie. I za kare, ze obroniono na Balkanach
                                                  muzulmanow ci odwdzieczyli sie 11 wrzesnia 2001. Jak powiedzialem, winni sa
                                                  sami Amerykanie, ze nie sa troche takimi jak ich anty-amerykanska propaganda
                                                  przedstawia (czy za jakich Ty ich uwazasz).
                                                  > > Co zyskala poswiecaja dziesiatki tysiecy zolnierzy w Korei- kraju pozbawi
                                                  > onym jakichkolwiek bogactw naturalnych?
                                                  >
                                                  > To było I starcie z komunistyczną Rosją.
                                                  > Mirmat: Dokladnie. Nareszcie myslisz. Czyli zero$$$$$.

                                                  Nie. Miliardy USD. Czyli w pływy w regionie. Myślisz, że ZSRR też to robił za
                                                  free?
                                                  Mirmat: OCZYWISCIE ! TAK JAK AMERYKANOM CHODZILO O OBRONE WOLNOSCI ( A NIE $$$)
                                                  TAK STALINOWI CHODZILO O WOLNOSCI ZNISZCZENIE (A NIE O RUBLE).
                                                  > > Ile ropy znalezli w Wietnamie by poswiecic
                                                  > > 55 tysieci ofiar w bagnach delty Mekongu?
                                                  >
                                                  > Wpływy w Azji południowo-wschodniej. Teraz Korea już ich nie obchodzi. Pomyśl
                                                  i
                                                  > dodaj 2 i 2.
                                                  > Mirmat: A ile to $$$ mozna wycisnac z Wietnamskich bagien? Czyli 0 + 0 = 0

                                                  Sporo. Otwórz sobie atlas i patrz spokojnie. Może coś zobaczysz. Ty naprawdę
                                                  widzisz tylko złoża naturalne? Tu chodziło o ZSRR...
                                                  Mirmat: wybacz ale to nie ja jestem tu materialista. Tak tu chodzilo o ZSRR
                                                  czyli tlumaczac na jezyk polityki - obrone wolnosci.
                                                  > > Co zyskali w Iraku oprocz podziekowania Kurdow i plucia Euroholoty? - ponad
                                                  150 miliardow $$ z budzetu
                                                  > > i wiele wiecej sie szykuje w tym roku. Policz sobie ile to ropy a ile krwi?

                                                  Sporo ropy, to sa miliardy USD. No i jeszcze intersy Busha i jego rodziny...
                                                  > Mirmat: Takie oskarzenie wymaga uargumentowania a nie cytowania sloganow z
                                                  &
                                                  • Gość: mirmat cd Oby taki konsensus po nastepnych wyborach IP: 209.135.109.* 26.02.05, 23:57
                                                    > Mirmat: Takie oskarzenie wymaga uargumentowania a nie cytowania sloganow z
                                                    > lewackich transparentow.

                                                    Tak samo jak oskarżanie Europy Zachodniej. Robie Bush interesy w ropie czy nie?
                                                    Mirmat: To nie Amerykanie budowali Sadamowi reaktor do produkcji broni
                                                    nuklearnej. To nie USA instalowaly jemu zaklady do wytwarzania gazow bojowych.
                                                    A w Sudanie na Amerykanskie embargo stara Europa odpowiedziala inwestycjami
                                                    naftowymi w regionie, gdzie islamisci wymordowali 2 miliony chrzescijan. Nie
                                                    powiesz mi, ze Francuzom chodzilo w Sudanie o demokracje czy wolnosc.
                                                    > > A Eurochamstwo krzyczy jak Rumsfeld chce dac lepsze warunki na kontrakty (z
                                                    > > kieszeni amerykanskiego podatnika) dla swoich sojusznikow.
                                                    >
                                                    > Póki co na kontraktach w Iraku lepiej wychodzą Niemcy i Francuzi (sic!). Co do
                                                    > wojen, to napędzają gospodarkę. Bez takich bodźców byłoby cieniutko. Patrzysz
                                                    > jednostronnie, jak zakochany nastolatek. :)
                                                    > Mirmat: Czyli powinienes byc wdzieczny, ze Ameryka zatrzymala Rumsfelda
                                                    (ktory chcial stosowac preferencje kontraktowe dla sojusznikow) a kopnela
                                                    Powella (ktory zapewnial stara Europe, ze beda mieli rowne szanse na kontrakty
                                                    z Polska).

                                                    I znów to samo. Mamy jedną? czarną owcę Powella. Co będzie jak za 4 lata w
                                                    Waszyngtonie będą dwie takie?
                                                    Mirmat: Mozliwe, bo nikt nie moze gwarantowac wyborow w Ameryce. Ale mozna
                                                    praktycznie zagwarantowac bazujac na historii, ze w Paryzu, Berlinie czy
                                                    Moskwie beda rzadzily zawsze tylko czarne owce.
                                                    A tak moze dla wsparcia "bialych owiec" zorganizowac w czasie nastepnej wizyty
                                                    Rumsfelda w Warszawie demonstracje poparcia dla niego. Moze by to dotarlo do
                                                    Polonii i dodalo pare glosow dla "bialych owiec" w nastepnych wyborach?

                                                  • 1tomasz1 Re: cd Oby taki konsensus po nastepnych wyborach 27.02.05, 19:11
                                                    Gość portalu: mirmat napisał(a):

                                                    > > Mirmat: Takie oskarzenie wymaga uargumentowania a nie cytowania sloganow
                                                    > z
                                                    > > lewackich transparentow.
                                                    >
                                                    > Tak samo jak oskarżanie Europy Zachodniej. Robie Bush interesy w ropie czy nie?
                                                    > Mirmat: To nie Amerykanie budowali Sadamowi reaktor do produkcji broni
                                                    > nuklearnej. To nie USA instalowaly jemu zaklady do wytwarzania gazow bojowych.
                                                    >
                                                    > A w Sudanie na Amerykanskie embargo stara Europa odpowiedziala inwestycjami
                                                    > naftowymi w regionie, gdzie islamisci wymordowali 2 miliony chrzescijan. Nie
                                                    > powiesz mi, ze Francuzom chodzilo w Sudanie o demokracje czy wolnosc.
                                                    > > > A Eurochamstwo krzyczy jak Rumsfeld chce dac lepsze warunki na kon
                                                    > trakty (z
                                                    > > > kieszeni amerykanskiego podatnika) dla swoich sojusznikow.
                                                    > >
                                                    > > Póki co na kontraktach w Iraku lepiej wychodzą Niemcy i Francuzi (sic!).
                                                    > Co do
                                                    > > wojen, to napędzają gospodarkę. Bez takich bodźców byłoby cieniutko. Patr
                                                    > zysz
                                                    > > jednostronnie, jak zakochany nastolatek. :)
                                                    > > Mirmat: Czyli powinienes byc wdzieczny, ze Ameryka zatrzymala Rumsfelda
                                                    > (ktory chcial stosowac preferencje kontraktowe dla sojusznikow) a kopnela
                                                    > Powella (ktory zapewnial stara Europe, ze beda mieli rowne szanse na kontrakty
                                                    > z Polska).
                                                    >
                                                    > I znów to samo. Mamy jedną? czarną owcę Powella. Co będzie jak za 4 lata w
                                                    > Waszyngtonie będą dwie takie?
                                                    > Mirmat: Mozliwe, bo nikt nie moze gwarantowac wyborow w Ameryce. Ale mozna
                                                    > praktycznie zagwarantowac bazujac na historii, ze w Paryzu, Berlinie czy
                                                    > Moskwie beda rzadzily zawsze tylko czarne owce.

                                                    Póki co lepiej wychodzimy na kontaktach gospodarczych z Niemcami i Francją niż
                                                    na sojuszu z USA. Wiem co piszę.

                                                    > A tak moze dla wsparcia "bialych owiec" zorganizowac w czasie nastepnej wizyty
                                                    > Rumsfelda w Warszawie demonstracje poparcia dla niego. Moze by to dotarlo do
                                                    > Polonii i dodalo pare glosow dla "bialych owiec" w nastepnych wyborach?
                                                    >
                                                    Nie dotrze. Będą w trakcie nadawać pogodę.
                                                  • 1tomasz1 Re: Oby taki konsensus po nastepnych wyborach 27.02.05, 19:08
                                                    Gość portalu: mirmat napisał(a):

                                                    > Mirmat: Pozwolisz, ze zaczne od kocowych zdan twojego postu -
                                                    > "Jeszcze raz: dla mnie liczy się polska racja stanu. Po kolei: silna Polska w
                                                    > silnej Europie, a wszystko oparte na sojuszu z krajami anglosaskimi: USA,
                                                    > Australią, Nową Zelandią... i poprawne stosunki z całą resztą."
                                                    > M: Czy wiesz, ze dokladnie taka doktryne doradzal swoim "zolnierzom" na lozu
                                                    > smierci Pilsudski? Nauczony rozgrywkami jakie prowadzila misja wojskowa Francji
                                                    >
                                                    > w 1921 poradzil nie liczyc na Paryz a skoncentrowac sie na anglosasach.

                                                    Czy wiesz, że to samo na każdym kroku powtarza Kaczyński?

                                                    > Jesli chodzi o mnie to co do "silnej Polski" znajdziesz we mnie tylko
                                                    > entuzjaste. Co do silnej Europy to wpierw musze sie zapytac: jakiej Europy bo
                                                    > ta jaka chcial zgotowac nam Hitler i Stalin wyszla by nam bokiem.

                                                    Tzn. Ty w Kanadzie miałbyś spokój. Własnie dlatego, żeby w Europie nie było
                                                    powtóki z Hitlera i Stalina powstała UE. Póki co się sprawdza.
                                                    >
                                                    > > > To co Ciebie i mnie niepokoji jest zrodlem radosnych komentarzy Pol
                                                    > skiego
                                                    > > MSZ-tu. Ale wbrew kretynskiej polityce obecnych elit, ktore jak zauwazyle
                                                    > s
                                                    > nie potrafia wykorzystac 5 minut nie mowiac paru lat niezwyklych okazji, ja
                                                    > > > jestem optymista. W obecnej konfiguracji mamy wiele szczescia, ktor
                                                    > e po
                                                    > > > naszych wyborach moze zaczniemy wykozystywac. Nowe wladze MUSZA zac
                                                    > zac
                                                    > > > wyraznie wypowiadac sie w Waszyngtonie (i to nie tylko do przekonan
                                                    > ych w
                                                    > > > Bialym Domu) o naszej racji stanu. A posluch mielismy tam w znaczni
                                                    > e gors
                                                    > > zych sytuacjach niz dzis (Padarewski w I WS)
                                                    > >
                                                    > > O właśnie - racja stanu. Ta mówi, by wywalczyć sobie silną pozycję w Euro
                                                    > pie.
                                                    > To samo mówi Bush: "dla mnie Polska jest ważna, ale silna Polska w UE". Jak
                                                    > olejemy UE, to nie będziemy im już do niczego potrzebni.

                                                    To zdanie mówi wszystko. Dla następnych prezydentów będzie będzie taka sama
                                                    hierarchia ważności.

                                                    > > Mirmat: A jak ma byc Polska silna w Europie zgadzajac sie na konstytucje,
                                                    >
                                                    > ktora zabiera nam glosy w Parlamencie UE i ogranicza nasza suwerennosc?
                                                    >
                                                    > Konstytucja nie zabiera żadnych głosów. Suwerenność? Jak to się przekłada na
                                                    > Euro? Chyba wychodzi ze mnie materialista.
                                                    > Mirmat: Jak poskrobiesz troche to zobaczysz, ze pod skura materialisty wychodzi
                                                    >
                                                    > idealista. Nie da sie ukryc, ze nowe rozdanie zwieksza sile "jadra" kosztem nas
                                                    >
                                                    > i mniejszych krajow. Te maluchy nigdy nie mialy ambicji na miare
                                                    > rzeczypospolitej i im konstytucja zwisa. Dla mnie jest sprawa zasadnicza.

                                                    Ale tym maluchom całkie dobrze się żyje. A o to chyba chodzi?

                                                    > > Niech UE
                                                    > > bedzie luznym zwiazkiem suwerennych krajow ze znaczaca obecnoscia USA a n
                                                    > ie
                                                    > > molochem panstwowym kierowanym przez duet Francusko-Niemiecki.
                                                    >
                                                    > A czy USA pozwoli na obecność UE u siebie? Inaczej mówiąc: suwerenność tracimy
                                                    > na rzecz Brukseli. Względem USA nigdy. Znów mamy różne zdanie.
                                                    > Mirmat: Tu zdecydowanie jestes materialista bo ja klade na szali kwestie ideowe
                                                    >
                                                    > a te stawiaja nasze stosunki z Ameryka na innej plaszcyznie niz z Europa. WE
                                                    > koncu Kosciuszko i Pulaski nie za szmalem jechali walczyc o wolnosc USA. W
                                                    > stosunkach z przyjaciolmi nie mozna z definicji stracic suwerennosci. a jak
                                                    > przyjaciele sa daleko za Atlantykiem to nawet gdyby przestali byc przyjaciolmi
                                                    > to niewiele by to zmienilo w sprawie suwerennosci. W stosunku do "jadra" Unii
                                                    > stanowimy kosc w gardle zarowno ideowa jak i geopolityczna.

                                                    To by nas nie przyjęli do UE.

                                                    > > Mirmat: To 50 lat DAWANIA, DAWANIA, DAWANIA.
                                                    >
                                                    > Kto dawał?
                                                    > Mirmat: Oczywiscie Ameryka ale do tego sie tak przyzwyczailismy, ze nawet tego
                                                    > nie zauwazamy.

                                                    Ja ani moja firma z tego nic nie mamy.

                                                    > > A stara Europa zawsze nienawidzila Ameryki i wiesz dlaczego? Bo Ameryka
                                                    > przypominala swoim istnieniem "jadru" Europy o jego nikczenmej przeszlosci i
                                                    > braku wizji przyszlosci

                                                    Każdy ma coś na sumieniu w przeszłości. Wizja jest, jak wiesz.

                                                    >
                                                    > Albo dlatego, że USA wsadzają nos w nie swoje sprawy. Ta nienawiść jest znana n
                                                    > a
                                                    > całym świecie. Coś więc w tym musi być.
                                                    > Mirmat: Oczywiscie, ze jest! I jest to wina Ameryki. Bo daja i daja i daja nic
                                                    > nie zadajac. W I i II Wojnie Swiatowej swiat narzekal na "izolacjonalizm"
                                                    > Amerykanow az ci przszli i zrobili porzadek. Po tym mozna bylo juz pluc na
                                                    > Yankesow. Potem, ktos musial wsadzic swoj nos bo nawet dla komunistow z
                                                    > Francuskich elit wizja hord kalmuckich w Paryzu byla za trudna do przelkniecia.
                                                    >
                                                    > Co nie przeszkadzalo, ze kryjac sie pod Amerykanskim plaszczem mozna bylo kopac
                                                    >
                                                    > Yankesow po kostce. Komuna upadla ale swiat potrzebowal dalej
                                                    > Amerykanskiego "nosa". W Somali stara Europa byla gotowa walczyc do ostatniego
                                                    > Amerykanina. To samo w Bosni i Kosowie. I za kare, ze obroniono na Balkanach
                                                    > muzulmanow ci odwdzieczyli sie 11 wrzesnia 2001. Jak powiedzialem, winni sa
                                                    > sami Amerykanie, ze nie sa troche takimi jak ich anty-amerykanska propaganda
                                                    > przedstawia (czy za jakich Ty ich uwazasz).

                                                    Jestem za politycznym sposobem rozwiązywania konfliktów. Kiedyś i USA do tego
                                                    dorosną.

                                                    > > > Co zyskala poswiecaja dziesiatki tysiecy zolnierzy w Korei- kraju p
                                                    > ozbawi
                                                    > > onym jakichkolwiek bogactw naturalnych?
                                                    > >
                                                    > > To było I starcie z komunistyczną Rosją.
                                                    > > Mirmat: Dokladnie. Nareszcie myslisz. Czyli zero$$$$$.
                                                    >
                                                    > Nie. Miliardy USD. Czyli w pływy w regionie. Myślisz, że ZSRR też to robił za
                                                    > free?
                                                    > Mirmat: OCZYWISCIE ! TAK JAK AMERYKANOM CHODZILO O OBRONE WOLNOSCI ( A NIE $$$)
                                                    >
                                                    > TAK STALINOWI CHODZILO O WOLNOSCI ZNISZCZENIE (A NIE O RUBLE).

                                                    Tyle, że walka z komuną to był świetny sposób na zarobienie paru USD.

                                                    > > > Ile ropy znalezli w Wietnamie by poswiecic
                                                    > > > 55 tysieci ofiar w bagnach delty Mekongu?
                                                    > >
                                                    > > Wpływy w Azji południowo-wschodniej. Teraz Korea już ich nie obchodzi. Po
                                                    > myśl
                                                    > i
                                                    > > dodaj 2 i 2.
                                                    > > Mirmat: A ile to $$$ mozna wycisnac z Wietna
                                                  • Gość: mirmat Re: Oby taki konsensus po nastepnych wyborach IP: 209.135.116.* 28.02.05, 01:23
                                                    > Mirmat: Pozwolisz, ze zaczne od kocowych zdan Twojego postu -
                                                    > "Jeszcze raz: dla mnie liczy się polska racja stanu. Po kolei: silna Polska w
                                                    > silnej Europie, a wszystko oparte na sojuszu z krajami anglosaskimi: USA,
                                                    > Australią, Nową Zelandią... i poprawne stosunki z całą resztą."
                                                    > M: Czy wiesz, ze dokladnie taka doktryne doradzal swoim "zolnierzom" na lozu
                                                    > smierci Pilsudski? Nauczony rozgrywkami jakie prowadzila misja wojskowa
                                                    Francji
                                                    > w 1921 poradzil nie liczyc na Paryz a skoncentrowac sie na anglosasach.
                                                    Czy wiesz, że to samo na każdym kroku powtarza Kaczyński?
                                                    Mirmat: Skoro Ty zgadzasz sie z Pilsudskim i w ten sposob z Kaczynskim wiec
                                                    chyba PiS moze loczyc na Twoj glos?
                                                    > Jesli chodzi o mnie to co do "silnej Polski" znajdziesz we mnie tylko
                                                    > entuzjaste. Co do silnej Europy to wpierw musze sie zapytac: jakiej Europy bo
                                                    > ta jaka chcial zgotowac nam Hitler i Stalin wyszla by nam bokiem.

                                                    Tzn. Ty w Kanadzie miałbyś spokój. Własnie dlatego, żeby w Europie nie było
                                                    powtóki z Hitlera i Stalina powstała UE. Póki co się sprawdza.
                                                    Mirmat: A juz myslalem, ze zapomnielismy o osobistych pstyczkach. Jak nie
                                                    znalazlem sie w Kanadzie by miec "spokoj".
                                                    > To samo mówi Bush: "dla mnie Polska jest ważna, ale silna Polska w UE". Jak
                                                    > olejemy UE, to nie będziemy im już do niczego potrzebni.

                                                    To zdanie mówi wszystko. Dla następnych prezydentów będzie będzie taka sama
                                                    hierarchia ważności.
                                                    Mirmat: Juz myslalem, ze nie bierzesz tego co mowi Bush powaznie a okazuje sie,
                                                    ze przykladasz uwage do jego stwierdzen wlasnie, gdzie Bush wyraznie puszcza
                                                    oko. To znaczy: Ameryce oczywiscie zalezy na silnym sojuszniku i beda robili co
                                                    sie da by nas wzmocnic. Ale wspolnym interesem Polski I USA jest kontrolowanie
                                                    a nie "wzmacnianie" Unii.
                                                    > Konstytucja nie zabiera żadnych głosów. Suwerenność? Jak to się przekłada na
                                                    > Euro? Chyba wychodzi ze mnie materialista.
                                                    > Mirmat: Jak poskrobiesz troche to zobaczysz, ze pod skura materialisty
                                                    wychodzi
                                                    > idealista. Nie da sie ukryc, ze nowe rozdanie zwieksza sile "jadra" kosztem
                                                    nas
                                                    > i mniejszych krajow. Te maluchy nigdy nie mialy ambicji na miare
                                                    > Rzeczypospolitej i im konstytucja zwisa. Dla mnie jest sprawa zasadnicza.

                                                    Ale tym maluchom całkie dobrze się żyje. A o to chyba chodzi?
                                                    Mirmat: w koncu moglismy stac sie czescia III Rzeszy i zylo by nam sie calkiem
                                                    dobrze. Widac wyraznie, ze przynajmnie na stronach internetu chodzi nam o inne
                                                    rzeczy.
                                                    > A czy USA pozwoli na obecność UE u siebie? Inaczej mówiąc: suwerenność tracimy
                                                    > na rzecz Brukseli. Względem USA nigdy. Znów mamy różne zdanie.
                                                    > Mirmat: Tu zdecydowanie jestes materialista bo ja klade na szali kwestie
                                                    ideowe
                                                    > a te stawiaja nasze stosunki z Ameryka na innej plaszcyznie niz z Europa. WE
                                                    > koncu Kosciuszko i Pulaski nie za szmalem jechali walczyc o wolnosc USA. W
                                                    > stosunkach z przyjaciolmi nie mozna z definicji stracic suwerennosci. a jak
                                                    > przyjaciele sa daleko za Atlantykiem to nawet gdyby przestali byc
                                                    przyjaciolmi
                                                    > to niewiele by to zmienilo w sprawie suwerennosci. W stosunku do "jadra" Unii
                                                    > stanowimy kosc w gardle zarowno ideowa jak i geopolityczna.

                                                    To by nas nie przyjęli do UE.
                                                    Mirmat: Przyjeli nas na zasadzie: jak nie mozna z nami walczyc to lepiej nas
                                                    przylaczyc. I biorac pod uwage dzialalnosc lewackiej V kolumny mieli racje. Po
                                                    przyjeciu stalinowskiej konstytucji beda mieli nas w garsci (jak to stwierdzil
                                                    snajper "legalnie"). A w Niemieckich domach starcow potrzeba Polskich
                                                    pielegniarek.
                                                    > > Mirmat: To 50 lat DAWANIA, DAWANIA, DAWANIA.
                                                    > Kto dawał?
                                                    > Mirmat: Oczywiscie Ameryka ale do tego sie tak przyzwyczailismy, ze nawet
                                                    tego
                                                    > nie zauwazamy.

                                                    Ja ani moja firma z tego nic nie mamy.
                                                    Mirmat: Gdyby owoce polityki Reagan dosiegly mnie w Polsce to nigdy bym z niej
                                                    nie wyjezdzal. Czasy PRL-owskiej niewoli widac szybko sie zapomina i liczy sie
                                                    tylko Euro.
                                                    > > A stara Europa zawsze nienawidzila Ameryki i wiesz dlaczego? Bo Ameryka
                                                    > przypominala swoim istnieniem "jadru" Europy o jego nikczenmej przeszlosci i
                                                    > braku wizji przyszlosci

                                                    Każdy ma coś na sumieniu w przeszłości. Wizja jest, jak wiesz.
                                                    Mirmat: Jak wiesz jest to wizja stalinowskiej konstytucji. Brrrrrrrr!
                                                    >
                                                    > Albo dlatego, że USA wsadzają nos w nie swoje sprawy. Ta nienawiść jest znana
                                                    n
                                                    > a całym świecie. Coś więc w tym musi być.
                                                    > Mirmat: Oczywiscie, ze jest! I jest to wina Ameryki. Bo daja i daja i daja
                                                    nic
                                                    > nie zadajac. W I i II Wojnie Swiatowej swiat narzekal na "izolacjonalizm"
                                                    > Amerykanow az ci przszli i zrobili porzadek. Po tym mozna bylo juz pluc na
                                                    > Yankesow. Potem, ktos musial wsadzic swoj nos bo nawet dla komunistow z
                                                    > Francuskich elit wizja hord kalmuckich w Paryzu byla za trudna do
                                                    przelkniecia.
                                                    > Co nie przeszkadzalo, ze kryjac sie pod Amerykanskim plaszczem mozna bylo
                                                    kopac
                                                    > Yankesow po kostce. Komuna upadla ale swiat potrzebowal dalej
                                                    > Amerykanskiego "nosa". W Somali stara Europa byla gotowa walczyc do
                                                    ostatniego
                                                    > Amerykanina. To samo w Bosni i Kosowie. I za kare, ze obroniono na Balkanach
                                                    > muzulmanow ci odwdzieczyli sie 11 wrzesnia 2001. Jak powiedzialem, winni sa
                                                    > sami Amerykanie, ze nie sa troche takimi jak ich anty-amerykanska propaganda
                                                    > przedstawia (czy za jakich Ty ich uwazasz).

                                                    Jestem za politycznym sposobem rozwiązywania konfliktów. Kiedyś i USA do tego
                                                    dorosną.
                                                    Mirmat: Ohhh! Oni juz "dorosli" w Jalcie. A juz myslalem, ze Ci takie
                                                    rozwiazania jak Jalta czy
                                                    > Mirmat: OCZYWISCIE ! TAK JAK AMERYKANOM CHODZILO O OBRONE WOLNOSCI ( A NIE
                                                    $$$) TAK STALINOWI CHODZILO O WOLNOSCI ZNISZCZENIE (A NIE O RUBLE).

                                                    Tyle, że walka z komuną to był świetny sposób na zarobienie paru USD.
                                                    Mirmat: (?????) Staram sie zrozumiec Twoja logike, jak wydawanie przez
                                                    Amerykanskich podatnikow $$$ na wojne moze "wzbogacic" USA? Oczywiscie wciskasz
                                                    swoj wizerunek Ameryki (propagowany w PRL) do niewygodnych dla Ciebie faktow
                                                    jak chocby ten, ze Amerykanie sa sklonni poswiecic zycie i zasoby finansowe w
                                                    obronie wolnosci.
                                                    > Mirmat: To nie Amerykanie budowali Sadamowi reaktor do produkcji broni
                                                    > nuklearnej. To nie USA instalowaly jemu zaklady do wytwarzania gazow
                                                    bojowych.
                                                    > A w Sudanie na Amerykanskie embargo stara Europa odpowiedziala inwestycjami
                                                    > naftowymi w regionie, gdzie islamisci wymordowali 2 miliony chrzescijan. Nie
                                                    > powiesz mi, ze Francuzom chodzilo w Sudanie o demokracje czy wolnosc.
                                                    > > Mirmat: Czyli powinienes byc wdzieczny, ze Ameryka zatrzymala Rumsfelda
                                                    > (ktory chcial stosowac preferencje kontraktowe dla sojusznikow) a kopnela
                                                    > Powella (ktory zapewnial stara Europe, ze beda mieli rowne szanse na
                                                    kontrakty
                                                    > z Polska).
                                                    >
                                                    > I znów to samo. Mamy jedną? czarną owcę Powella. Co będzie jak za 4 lata w
                                                    > Waszyngtonie będą dwie takie?
                                                    > Mirmat: Mozliwe, bo nikt nie moze gwarantowac wyborow w Ameryce. Ale mozna
                                                    > praktycznie zagwarantowac bazujac na historii, ze w Paryzu, Berlinie czy
                                                    > Moskwie beda rzadzily zawsze tylko czarne owce.

                                                    Póki co lepiej wychodzimy na kontaktach gospodarczych z Niemcami i Francją niż
                                                    na sojuszu z USA. Wiem co piszę.
                                                    Mirmat: To byl "nasz" wybor, ze nie rozwijalismy gospodarczych stosunkow z USA
                                                    (uzywajac do tego milionowe rzesze Polonii) co do"kontaktow gospodarczych z
                                                    Niemcami i Francją" to kto tu jest naiwnym? Nie pamietam kiedy Niemcy czy
                                                    Francja zbudowaly swymi kontraktami Koreje, Tajwan czy Singapur. Oni dbaja tak
                                                    o Polske jak o chrzescijan w Sudanie czy Kurdow i Szyitow w Iraku.
                                                    > A tak moze dla wsparcia "bialych owiec" zorganizowac w czasie nastepnej
                                                    wizyty
                                                    > Rumsfelda w Warszawie demonstracje poparcia dla niego. Moze by to dotarlo do
                                                    > Polonii i dodalo pare gl
                                                  • 1tomasz1 Re: Bush nie mówi poważnie... - Mirmat 28.02.05, 09:02
                                                    > Czy wiesz, że to samo na każdym kroku powtarza Kaczyński?
                                                    > Mirmat: Skoro Ty zgadzasz sie z Pilsudskim i w ten sposob z Kaczynskim wiec
                                                    > chyba PiS moze loczyc na Twoj glos?

                                                    Piłsudzki, to mój ulubiony polityk międzywojnia, Kaczyński mu nie dorasta. Na
                                                    mój głos nie mogą liczyć, bo nie chcą liberalizmu w gospodarce.

                                                    > > Jesli chodzi o mnie to co do "silnej Polski" znajdziesz we mnie tylko
                                                    > > entuzjaste. Co do silnej Europy to wpierw musze sie zapytac: jakiej Europ
                                                    > y bo
                                                    > > ta jaka chcial zgotowac nam Hitler i Stalin wyszla by nam bokiem.
                                                    >
                                                    > Tzn. Ty w Kanadzie miałbyś spokój. Własnie dlatego, żeby w Europie nie było
                                                    > powtóki z Hitlera i Stalina powstała UE. Póki co się sprawdza.
                                                    > Mirmat: A juz myslalem, ze zapomnielismy o osobistych pstyczkach. Jak nie
                                                    > znalazlem sie w Kanadzie by miec "spokoj".

                                                    Ok. Będziesz miał spokój znaczy, będzie to oglądał w TV. Ja będę w tym
                                                    uczestniczył. Nic osobistego w tym nie było.

                                                    > > To samo mówi Bush: "dla mnie Polska jest ważna, ale silna Polska w UE". J
                                                    > ak
                                                    > > olejemy UE, to nie będziemy im już do niczego potrzebni.
                                                    >
                                                    > To zdanie mówi wszystko. Dla następnych prezydentów będzie będzie taka sama
                                                    > hierarchia ważności.
                                                    > Mirmat: Juz myslalem, ze nie bierzesz tego co mowi Bush powaznie a okazuje sie,
                                                    >
                                                    > ze przykladasz uwage do jego stwierdzen wlasnie, gdzie Bush wyraznie puszcza
                                                    > oko. To znaczy: Ameryce oczywiscie zalezy na silnym sojuszniku i beda robili co
                                                    >
                                                    > sie da by nas wzmocnic. Ale wspolnym interesem Polski I USA jest kontrolowanie
                                                    > a nie "wzmacnianie" Unii.

                                                    1. Jeżeli mam ni brać poważnie słów Busha, to o jakimkolwiek sojuszu z USA nie
                                                    ma mowy. Wtedy w 100% wybieram UE.
                                                    2. Kontrolowanie UE? Sposób myślenia bardzo podobny do tego co ZSRR wyprawiało z
                                                    Europą wschodnią. Dziękuję - postoję. Znów wolę udzielać się w UE, niż w
                                                    amerykańskich rozgrywkach, gdzie w administracji siedzą czarne owce, a na
                                                    zadaniu prezydenta nie wolno polegać.

                                                    Tobie po prostu marzy się zniewolenie UE przez USA. Czytałem to już wcześniej
                                                    między wierszami, teraz piszesz to wprost.

                                                    > Ale tym maluchom całkie dobrze się żyje. A o to chyba chodzi?
                                                    > Mirmat: w koncu moglismy stac sie czescia III Rzeszy i zylo by nam sie calkiem
                                                    > dobrze. Widac wyraznie, ze przynajmnie na stronach internetu chodzi nam o inne
                                                    > rzeczy.

                                                    Hitler miał plan likwidacji naszej nacji, więc... nie żyło by nam się wcale.
                                                    Znów kłania się historia.

                                                    >
                                                    > To by nas nie przyjęli do UE.
                                                    > Mirmat: Przyjeli nas na zasadzie: jak nie mozna z nami walczyc to lepiej nas
                                                    > przylaczyc. I biorac pod uwage dzialalnosc lewackiej V kolumny mieli racje. Po
                                                    > przyjeciu stalinowskiej konstytucji beda mieli nas w garsci (jak to stwierdzil
                                                    > snajper "legalnie"). A w Niemieckich domach starcow potrzeba Polskich
                                                    > pielegniarek.

                                                    Wolę by polskie pielęgniarki pracowały w niemieckich domach starców za godziwe
                                                    pieniądze, niż za głodową pensją w poslkich szpitalach. Może to wymusi wreszcie
                                                    reformę służby zdrowia na naszych włodarzach.
                                                    Nie zauważyłem od 1989 r. by Niemcy w jakikolwiek sposób chcieli z nami walczyć.
                                                    Wymiana handlowa z nim przeczy wszystkim tezom, które stawiasz.

                                                    >
                                                    > Ja ani moja firma z tego nic nie mamy.
                                                    > Mirmat: Gdyby owoce polityki Reagan dosiegly mnie w Polsce to nigdy bym z niej
                                                    > nie wyjezdzal. Czasy PRL-owskiej niewoli widac szybko sie zapomina i liczy sie
                                                    > tylko Euro.

                                                    Byliśmy zniewolenie przez ZSRR, jakbyś zapomniał.

                                                    > > > A stara Europa zawsze nienawidzila Ameryki i wiesz dlaczego? Bo Ame
                                                    > ryka
                                                    > > przypominala swoim istnieniem "jadru" Europy o jego nikczenmej przeszlosc
                                                    > i i
                                                    > > braku wizji przyszlosci
                                                    >
                                                    > Każdy ma coś na sumieniu w przeszłości. Wizja jest, jak wiesz.
                                                    > Mirmat: Jak wiesz jest to wizja stalinowskiej konstytucji. Brrrrrrrr!

                                                    Parę lat temu tak samo mówiono o naszej obecnej konstytucji. Nie biorę więc tego
                                                    na poważnie.

                                                    >
                                                    > Jestem za politycznym sposobem rozwiązywania konfliktów. Kiedyś i USA do tego
                                                    > dorosną.
                                                    > Mirmat: Ohhh! Oni juz "dorosli" w Jalcie. A juz myslalem, ze Ci takie
                                                    > rozwiazania jak Jalta czy
                                                    > > Mirmat: OCZYWISCIE ! TAK JAK AMERYKANOM CHODZILO O OBRONE WOLNOSCI ( A NI
                                                    > E
                                                    > $$$) TAK STALINOWI CHODZILO O WOLNOSCI ZNISZCZENIE (A NIE O RUBLE).
                                                    >
                                                    > Tyle, że walka z komuną to był świetny sposób na zarobienie paru USD.
                                                    > Mirmat: (?????) Staram sie zrozumiec Twoja logike, jak wydawanie przez
                                                    > Amerykanskich podatnikow $$$ na wojne moze "wzbogacic" USA?

                                                    Napędzają gospodarkę. To stary sposób na jej rozruszanie. No i zwiekszają wpływy
                                                    smutnych panów z różnych Pentagonów. Nikt nic nie robi charytatywnie. Dla USA
                                                    był to świetny interes. Na wojnie się zarabia, o ile się ją wygrywa.

                                                    > Oczywiscie wciskasz
                                                    >
                                                    > swoj wizerunek Ameryki (propagowany w PRL) do niewygodnych dla Ciebie faktow
                                                    > jak chocby ten, ze Amerykanie sa sklonni poswiecic zycie i zasoby finansowe w
                                                    > obronie wolnosci.

                                                    Fakty są takie jak Ci pisałem. Z sojuszu z USA nie mamy nic poza problemami. Co
                                                    najwyżej Miller, którego przygarnięto z otwartymi ramionami ma się dobrze. Dla
                                                    mnie to jest skandal. Podwójny.
                                                  • Gość: mirmat Czy Ty mówisz poważnie? IP: 209.135.108.* 28.02.05, 17:14
                                                    Piłsudzki, to mój ulubiony polityk międzywojnia, Kaczyński mu nie dorasta. Na
                                                    mój głos nie mogą liczyć, bo nie chcą liberalizmu w gospodarce.
                                                    Mirmat: Pilsudski to nazs bohater wszechczasow i mu trudno dorownac co wcale
                                                    nie znaczy, ze nie trzeba probowac. I Kaczynski to robi.
                                                    > Tzn. Ty w Kanadzie miałbyś spokój. Własnie dlatego, żeby w Europie nie było
                                                    > powtóki z Hitlera i Stalina powstała UE. Póki co się sprawdza.
                                                    > Mirmat: A juz myslalem, ze zapomnielismy o osobistych pstyczkach. Jak nie
                                                    > znalazlem sie w Kanadzie by miec "spokoj".

                                                    Ok. Będziesz miał spokój znaczy, będzie to oglądał w TV. Ja będę w tym
                                                    uczestniczył. Nic osobistego w tym nie było.
                                                    Mirmat: W miare moich mozliwosci (a dyskusja na Forum jest malym przyczynkiem)
                                                    ja tez bede uczestniczyl chocby wspierajac finansowo sily patriotyczne jak PiS.
                                                    Wiadomosc dla tych co chca zamknac sie w Eurokolchozie: swiat sie kurczy.
                                                    > Mirmat: Juz myslalem, ze nie bierzesz tego co mowi Bush powaznie a okazuje
                                                    sie,
                                                    > ze przykladasz uwage do jego stwierdzen wlasnie, gdzie Bush wyraznie puszcza
                                                    > oko. To znaczy: Ameryce oczywiscie zalezy na silnym sojuszniku i beda robili
                                                    co
                                                    > sie da by nas wzmocnic. Ale wspolnym interesem Polski I USA jest
                                                    kontrolowanie
                                                    > a nie "wzmacnianie" Unii.

                                                    1. Jeżeli mam ni brać poważnie słów Busha, to o jakimkolwiek sojuszu z USA nie
                                                    ma mowy. Wtedy w 100% wybieram UE.
                                                    Mirmat: radzilbym brac slowa Busha powaznie. Osobisty przyjaciel Czyraka,
                                                    SadamHusejn myslal, ze George zartuje i dzis oglada Irak przez kraty. A to, ze
                                                    wybrales UE to juz wiem.
                                                    2. Kontrolowanie UE? Sposób myślenia bardzo podobny do tego co ZSRR wyprawiało z
                                                    Europą wschodnią. Dziękuję - postoję. Znów wolę udzielać się w UE, niż w
                                                    amerykańskich rozgrywkach, gdzie w administracji siedzą czarne owce, a na
                                                    zadaniu prezydenta nie wolno polegać.

                                                    Tobie po prostu marzy się zniewolenie UE przez USA. Czytałem to już wcześniej
                                                    między wierszami, teraz piszesz to wprost.
                                                    Mirmat: Mnie sie marzyla i marzy suwerennosc silnej Polski a ta jest mozliwa
                                                    tylko przy kontrolowaniu naszych Europejskich adwersarzy. A zniewolenie UE
                                                    zalatwi stalinowska konstytucja. I wkoncu sie zdecyduj czy Bush ma byc twardy
                                                    czy ma tanczyc do Eurokolchozowej muzyki? Cos mi sie wydaje, ze nie jestes
                                                    szczery z tymi obawami, ze typy w rodzaju Kerrego zasiada w Bialym Domu.
                                                    > Mirmat: w koncu moglismy stac sie czescia III Rzeszy i zylo by nam sie
                                                    calkiem
                                                    > dobrze. Widac wyraznie, ze przynajmnie na stronach internetu chodzi nam o
                                                    inne
                                                    > rzeczy.
                                                    Hitler miał plan likwidacji naszej nacji, więc... nie żyło by nam się wcale.
                                                    Znów kłania się historia.
                                                    Mirmat: Hitler chcial tylko zlikwidowania zydow. Co do Polakow to kazdemu
                                                    proponowano liste Volksdeutchow (czyli obywateli zjednoczonej Europy). Ci co
                                                    przyjeli obywatelstwo "nowej Europy" mieli sie dobrze a ci co jak moj Ojciec
                                                    nie, to jechali na roboty do Niemiec.
                                                    > Mirmat: Przyjeli nas na zasadzie: jak nie mozna z nami walczyc to lepiej nas
                                                    > przylaczyc. I biorac pod uwage dzialalnosc lewackiej V kolumny mieli racje.
                                                    Po
                                                    > przyjeciu stalinowskiej konstytucji beda mieli nas w garsci (jak to
                                                    stwierdzil
                                                    > snajper "legalnie"). A w Niemieckich domach starcow potrzeba Polskich
                                                    > pielegniarek.

                                                    Wolę by polskie pielęgniarki pracowały w niemieckich domach starców za godziwe
                                                    pieniądze, niż za głodową pensją w poslkich szpitalach. Może to wymusi wreszcie
                                                    reformę służby zdrowia na naszych włodarzach.
                                                    Mirmat: ZGODA!!!!! Dlatego potrzeba nam rzadu PiS-PO-LPR a nieSLD-wsko-
                                                    UWeckiego pomiotu zwanego "Partia Demokratyczna" (inspiracja Roosevelta?). W
                                                    miedzyczasie modl sie bys nie zachorowal bo nasi najlepsi lekarze wyjechali juz
                                                    do Londynu.

                                                    Nie zauważyłem od 1989 r. by Niemcy w jakikolwiek sposób chcieli z nami walczyć.
                                                    Wymiana handlowa z nim przeczy wszystkim tezom, które stawiasz.
                                                    Mirmat: Oczywiscie a za plecami Szreder-Czyrak knuja nam podwuzszenie podatkow.
                                                    Przy nowym podziale glosow w PE, gwarantowanym w konstytucji, beda mieli
                                                    ulatwione zadania.
                                                    > Mirmat: Gdyby owoce polityki Reagan dosiegly mnie w Polsce to nigdy bym z
                                                    niej
                                                    > nie wyjezdzal. Czasy PRL-owskiej niewoli widac szybko sie zapomina i liczy
                                                    sie
                                                    > tylko Euro.

                                                    Byliśmy zniewolenie przez ZSRR, jakbyś zapomniał.
                                                    Mirmat: Ja? O tym zapomnial????? Gdybys Ty zapomnial, to wlasnie TVP
                                                    przypomniala, ze szykuje nam sie kolejna splata "Gierkowskich dlugow" dla Klubu
                                                    Paryskiego. No ale moze tak jak snajper uwazasz te dlugi za "legalne"?
                                                    > Każdy ma coś na sumieniu w przeszłości. Wizja jest, jak wiesz.
                                                    > Mirmat: Jak wiesz jest to wizja stalinowskiej konstytucji. Brrrrrrrr!

                                                    Parę lat temu tak samo mówiono o naszej obecnej konstytucji. Nie biorę więc tego
                                                    na poważnie.
                                                    Mirmat: Bo Twoja wizja Polski jako pojecia geograficznego a nie suwerennego
                                                    kraju nie jest moja.
                                                    > > Jestem za politycznym sposobem rozwiązywania konfliktów. Kiedyś i USA do
                                                    tego
                                                    > dorosną.
                                                    > Mirmat: Ohhh! Oni juz "dorosli" w Jalcie. A juz myslalem, ze Ci takie
                                                    rozwiazania jak Jalta czy
                                                    > > Mirmat: OCZYWISCIE ! TAK JAK AMERYKANOM CHODZILO O OBRONE WOLNOSCI ( A NIE
                                                    $$$) TAK STALINOWI CHODZILO O WOLNOSCI ZNISZCZENIE (A NIE O RUBLE).
                                                    > Tyle, że walka z komuną to był świetny sposób na zarobienie paru USD.
                                                    > Mirmat: (?????) Staram sie zrozumiec Twoja logike, jak wydawanie przez
                                                    > Amerykanskich podatnikow $$$ na wojne moze "wzbogacic" USA?

                                                    Napędzają gospodarkę. To stary sposób na jej rozruszanie. No i zwiekszają wpływy
                                                    smutnych panów z różnych Pentagonów. Nikt nic nie robi charytatywnie. Dla USA
                                                    był to świetny interes. Na wojnie się zarabia, o ile się ją wygrywa.
                                                    Mirmat: Naczytales sie za duzo Marksa jak na zwolennika rynkowosci. Ja tez
                                                    czytalem Marksa ale krytycznie. Rownie dobrze niz na wojne w Wietnamie
                                                    Amerykanie mogli " napędzac gospodarkę" wydajac te dziesiatki miliardow $$$ na
                                                    podroz na Marsa (minus 55 tysiecy ofiar)
                                                    > Oczywiscie wciskasz swoj wizerunek Ameryki (propagowany w PRL) do
                                                    niewygodnych dla Ciebie faktow jak chocby ten, ze Amerykanie sa sklonni
                                                    poswiecic zycie i zasoby finansowe w
                                                    > obronie wolnosci.

                                                    Fakty są takie jak Ci pisałem. Z sojuszu z USA nie mamy nic poza problemami. Co
                                                    najwyżej Miller, którego przygarnięto z otwartymi ramionami ma się dobrze. Dla
                                                    mnie to jest skandal. Podwójny.
                                                    Mirmat: Fakty sa nie takie jakie je piszemy (papier-internet, przyjmie
                                                    wszystko) ale jakie istnieja. Skandalem jest to, ze ci co wylewaja krokodyle
                                                    lzy nad Jalta robia wszystko by umocnic Jaltanski porzadek (czytaj dominacje
                                                    Paryza-Berlina-Moskwy) w Europie.

                                                  • 1tomasz1 Re: Mirmat - teraz serio - pała z ! z historii 28.02.05, 18:56
                                                    Gość portalu: mirmat napisał(a):

                                                    > Piłsudzki, to mój ulubiony polityk międzywojnia, Kaczyński mu nie dorasta. Na
                                                    > mój głos nie mogą liczyć, bo nie chcą liberalizmu w gospodarce.
                                                    > Mirmat: Pilsudski to nazs bohater wszechczasow i mu trudno dorownac co wcale
                                                    > nie znaczy, ze nie trzeba probowac. I Kaczynski to robi.

                                                    Co do Józefa zgoda, przy Kaczyńskim wielki znak zapytania.

                                                    > > Tzn. Ty w Kanadzie miałbyś spokój. Własnie dlatego, żeby w Europie nie by
                                                    > ło
                                                    > > powtóki z Hitlera i Stalina powstała UE. Póki co się sprawdza.
                                                    > > Mirmat: A juz myslalem, ze zapomnielismy o osobistych pstyczkach. Jak nie
                                                    >
                                                    > > znalazlem sie w Kanadzie by miec "spokoj".
                                                    >
                                                    > Ok. Będziesz miał spokój znaczy, będzie to oglądał w TV. Ja będę w tym
                                                    > uczestniczył. Nic osobistego w tym nie było.
                                                    > Mirmat: W miare moich mozliwosci (a dyskusja na Forum jest malym przyczynkiem)
                                                    > ja tez bede uczestniczyl chocby wspierajac finansowo sily patriotyczne jak PiS.

                                                    To żart, rozumiem. Mnie się też fajnie w tv ogląda jak w Iraku walczą polskcy
                                                    żołnierze.

                                                    >
                                                    > Wiadomosc dla tych co chca zamknac sie w Eurokolchozie: swiat sie kurczy.
                                                    > > Mirmat: Juz myslalem, ze nie bierzesz tego co mowi Bush powaznie a okazuj
                                                    > e
                                                    > sie,
                                                    > > ze przykladasz uwage do jego stwierdzen wlasnie, gdzie Bush wyraznie pusz
                                                    > cza
                                                    > > oko. To znaczy: Ameryce oczywiscie zalezy na silnym sojuszniku i beda rob
                                                    > ili
                                                    > co
                                                    > > sie da by nas wzmocnic. Ale wspolnym interesem Polski I USA jest
                                                    > kontrolowanie
                                                    > > a nie "wzmacnianie" Unii.
                                                    >
                                                    > 1. Jeżeli mam ni brać poważnie słów Busha, to o jakimkolwiek sojuszu z USA nie
                                                    > ma mowy. Wtedy w 100% wybieram UE.
                                                    > Mirmat: radzilbym brac slowa Busha powaznie. Osobisty przyjaciel Czyraka,
                                                    > SadamHusejn myslal, ze George zartuje i dzis oglada Irak przez kraty. A to, ze
                                                    > wybrales UE to juz wiem.

                                                    Co Bushowi (po raz kolejny piszę) nie przeszkadzało robić z Saddamem interesy. A
                                                    czyrak jaki jest każdy widzi.

                                                    > 2. Kontrolowanie UE? Sposób myślenia bardzo podobny do tego co ZSRR wyprawiało
                                                    > z
                                                    > Europą wschodnią. Dziękuję - postoję. Znów wolę udzielać się w UE, niż w
                                                    > amerykańskich rozgrywkach, gdzie w administracji siedzą czarne owce, a na
                                                    > zadaniu prezydenta nie wolno polegać.
                                                    >
                                                    > Tobie po prostu marzy się zniewolenie UE przez USA. Czytałem to już wcześniej
                                                    > między wierszami, teraz piszesz to wprost.
                                                    > Mirmat: Mnie sie marzyla i marzy suwerennosc silnej Polski a ta jest mozliwa
                                                    > tylko przy kontrolowaniu naszych Europejskich adwersarzy.

                                                    Brak zgody. Argumenty już były.

                                                    > A zniewolenie UE
                                                    > zalatwi stalinowska konstytucja. I wkoncu sie zdecyduj czy Bush ma byc twardy
                                                    > czy ma tanczyc do Eurokolchozowej muzyki? Cos mi sie wydaje, ze nie jestes
                                                    > szczery z tymi obawami, ze typy w rodzaju Kerrego zasiada w Bialym Domu.

                                                    Mnie nie interesuje kto siędzi w Waszyngtonie na stołku. Ważne by była ciągłość
                                                    amerykańskiej polityki wobec Polski. Jak uczy historia na to nie możemy liczyć
                                                    (na marginesie jak moglibyśmy, gdy wymiana handlowa oscyluje w granicach 5%).
                                                    Nawet Ty, zakochany po uszy w USA, nie możesz mi tego zagwarantować.

                                                    > > Mirmat: w koncu moglismy stac sie czescia III Rzeszy i zylo by nam sie
                                                    > calkiem
                                                    > > dobrze. Widac wyraznie, ze przynajmnie na stronach internetu chodzi nam o
                                                    >
                                                    > inne
                                                    > > rzeczy.
                                                    > Hitler miał plan likwidacji naszej nacji, więc... nie żyło by nam się wcale.
                                                    > Znów kłania się historia.
                                                    > Mirmat: Hitler chcial tylko zlikwidowania zydow.

                                                    sic! Odsyłam do podręczników historii. Widzę, żę jesteś zarażony amerykanizmami
                                                    w tym konteście. Zacznij jeszcze mylić powstanie warszawskie z tym w gettcie.

                                                    > Co do Polakow to kazdemu
                                                    > proponowano liste Volksdeutchow (czyli obywateli zjednoczonej Europy).

                                                    Kłamstwo czy brak wiedzy?????????????????????????

                                                    > Ci co
                                                    > przyjeli obywatelstwo "nowej Europy" mieli sie dobrze a ci co jak moj Ojciec
                                                    > nie, to jechali na roboty do Niemiec.

                                                    Bzdura! Nawet nie chce mi się tłumaczyć.
                                                    Oby tak dalej, panie patriota.

                                                    > > Mirmat: Przyjeli nas na zasadzie: jak nie mozna z nami walczyc to lepiej
                                                    > nas
                                                    > > przylaczyc. I biorac pod uwage dzialalnosc lewackiej V kolumny mieli racj
                                                    > e.
                                                    > Po
                                                    > > przyjeciu stalinowskiej konstytucji beda mieli nas w garsci (jak to
                                                    > stwierdzil
                                                    > > snajper "legalnie"). A w Niemieckich domach starcow potrzeba Polskich
                                                    > > pielegniarek.
                                                    >
                                                    > Wolę by polskie pielęgniarki pracowały w niemieckich domach starców za godziwe
                                                    > pieniądze, niż za głodową pensją w poslkich szpitalach. Może to wymusi wreszcie
                                                    > reformę służby zdrowia na naszych włodarzach.
                                                    > Mirmat: ZGODA!!!!! Dlatego potrzeba nam rzadu PiS-PO-LPR

                                                    LPR to endecy zorientowani na Moskwę!

                                                    > a nieSLD-wsko-
                                                    > UWeckiego pomiotu zwanego "Partia Demokratyczna" (inspiracja Roosevelta?). W
                                                    > miedzyczasie modl sie bys nie zachorowal bo nasi najlepsi lekarze wyjechali juz
                                                    >
                                                    > do Londynu.

                                                    Sie nie boj. Nie zauważyłem zmiany w tym temacie. Ogląd zza oceanu?

                                                    >
                                                    > Nie zauważyłem od 1989 r. by Niemcy w jakikolwiek sposób chcieli z nami walczyć
                                                    > .
                                                    > Wymiana handlowa z nim przeczy wszystkim tezom, które stawiasz.
                                                    > Mirmat: Oczywiscie a za plecami Szreder-Czyrak knuja nam podwuzszenie podatkow.

                                                    I znów pudło. Dostali po nosie. Sami sobie zaczynają robić reformy. hehe

                                                    >
                                                    > Przy nowym podziale glosow w PE, gwarantowanym w konstytucji, beda mieli
                                                    > ulatwione zadania.

                                                    Czym się różni nowy podział od starego?

                                                    > > Mirmat: Gdyby owoce polityki Reagan dosiegly mnie w Polsce to nigdy bym z
                                                    >
                                                    > niej
                                                    > > nie wyjezdzal. Czasy PRL-owskiej niewoli widac szybko sie zapomina i licz
                                                    > y
                                                    > sie
                                                    > > tylko Euro.
                                                    >
                                                    > Byliśmy zniewolenie przez ZSRR, jakbyś zapomniał.
                                                    > Mirmat: Ja? O tym zapomnial????? Gdybys Ty zapomnial, to wlasnie TVP
                                                    > przypomniala, ze szykuje nam sie kolejna splata "Gierkowskich dlugow" dla Klubu
                                                    >
                                                    > Paryskiego. No ale moze tak jak snajper uwazasz te dlugi za "legalne"?

                                                    Tak, były legalne. Tak uznał świat. Tu nie obowiązuje gruba kreska.
                                                    Ale mam pomysł: do wladzy dochodzi Kaczyński, robimy więc IV RP i uznajemy
                                                    wszystkie dłigi trzeciej za niebyłe. W pierwszym rzędzie nie płacimy za F-16.
                                                    Reakcja?

                                                    > > Każdy ma coś na sumieniu w przeszłości. Wizja jest, jak wiesz.
                                                    > > Mirmat: Jak wiesz jest to wizja stalinowskiej konstytucji. Brrrrrrrr!
                                                    >
                                                    > Parę lat temu tak samo mówiono o naszej obecnej konstytucji. Nie biorę więc teg
                                                    > o
                                                    > na poważnie.
                                                    > Mirmat: Bo Twoja wizja Polski jako pojecia geograficznego a nie suwerennego
                                                    > kraju nie jest moja.

                                                    A Twoja nie jest moja. I uważam się za nie mniejszego patriotę.

                                                    > > > Jestem za politycznym sposobem rozwiązywania konfliktów. Kiedyś i U
                                                    > SA do
                                                    > tego
                                                    > > dorosną.
                                                    > > Mirmat: Ohhh! Oni juz "dorosli" w Jalcie. A juz myslalem, ze Ci takie
                                                    > rozwiazania jak Jalta czy
                                                    > > > Mirmat: OCZYWISCIE ! TAK JAK AMERYKANOM CHODZILO O OBRONE WOLNOSCI
                                                    > ( A NIE
                                                    > $$$) TAK STALINOWI CHODZILO O WOLNOSCI ZNISZCZENIE (A NIE O RUBLE).
                                                    > > Tyle, że walka z komuną to był świetny sposób na zarobienie paru USD.
                                                    > > Mirmat: (?????) Staram sie zrozumiec Twoja logike, jak wydawanie przez
                                                    > > Amerykanskich podatnikow $$$ na wojne moze "wzbogacic" USA?
                                                    >
                                                    > Napędzają gospodarkę. To stary sposób na jej rozruszanie. No i zwiekszają wpływ
                                                    > y
                                                    > smutnych panów z różnych Pentagonów. Nikt nic nie robi charytatywnie. Dla USA
                                                    &
                                                  • Gość: mirmat Ja po prostu nie"doroslem"do Jaltanskiego myslenia IP: 209.135.109.* 01.03.05, 04:40
                                                     Mirmat: Pilsudski to nazs bohater wszechczasow i mu trudno dorownac co wcale
                                                    > nie znaczy, ze nie trzeba probowac. I Kaczynski to robi.

                                                    Co do Józefa zgoda, przy Kaczyńskim wielki znak zapytania.
                                                    Mirmat: ??????
                                                    > Ok. Będziesz miał spokój znaczy, będzie to oglądał w TV. Ja będę w tym
                                                    > uczestniczył. Nic osobistego w tym nie było.
                                                    > Mirmat: W miare moich mozliwosci (a dyskusja na Forum jest malym
                                                    przyczynkiem)
                                                    > ja tez bede uczestniczyl chocby wspierajac finansowo sily patriotyczne jak
                                                    PiS.

                                                    To żart, rozumiem. Mnie się też fajnie w tv ogląda jak w Iraku walczą polskcy
                                                    żołnierze.
                                                    Mirmat: Wlasnie opisales swoje "uczestnictwo".
                                                    > 1. Jeżeli mam ni brać poważnie słów Busha, to o jakimkolwiek sojuszu z USA nie
                                                    > ma mowy. Wtedy w 100% wybieram UE.
                                                    > Mirmat: radzilbym brac slowa Busha powaznie. Osobisty przyjaciel Czyraka,
                                                    > SadamHusejn myslal, ze George zartuje i dzis oglada Irak przez kraty. A to,
                                                    ze
                                                    > wybrales UE to juz wiem.

                                                    Co Bushowi (po raz kolejny piszę) nie przeszkadzało robić z Saddamem interesy. A
                                                    czyrak jaki jest każdy widzi.
                                                    Mirmat: Moze bys wyksztusil o jakie "interesy" chodzi. Jak na razie przepisuje
                                                    slogany z lewackich demonstracji.
                                                    > 2. Kontrolowanie UE? Sposób myślenia bardzo podobny do tego co ZSRR
                                                    wyprawiało
                                                    > z Europą wschodnią. Dziękuję - postoję. Znów wolę udzielać się w UE, niż w
                                                    > amerykańskich rozgrywkach, gdzie w administracji siedzą czarne owce, a na
                                                    > zadaniu prezydenta nie wolno polegać.
                                                    >
                                                    > Tobie po prostu marzy się zniewolenie UE przez USA. Czytałem to już wcześniej
                                                    > między wierszami, teraz piszesz to wprost.
                                                    > Mirmat: Mnie sie marzyla i marzy suwerennosc silnej Polski a ta jest mozliwa
                                                    > tylko przy kontrolowaniu naszych Europejskich adwersarzy.

                                                    Brak zgody. Argumenty już były.
                                                    Mirmat: I zostaja.
                                                    > A zniewolenie UE
                                                    > zalatwi stalinowska konstytucja. I wkoncu sie zdecyduj czy Bush ma byc twardy
                                                    > czy ma tanczyc do Eurokolchozowej muzyki? Cos mi sie wydaje, ze nie jestes
                                                    > szczery z tymi obawami, ze typy w rodzaju Kerrego zasiada w Bialym Domu.

                                                    Mnie nie interesuje kto siędzi w Waszyngtonie na stołku. Ważne by była ciągłość
                                                    amerykańskiej polityki wobec Polski. Jak uczy historia na to nie możemy liczyć
                                                    (na marginesie jak moglibyśmy, gdy wymiana handlowa oscyluje w granicach 5%).
                                                    Nawet Ty, zakochany po uszy w USA, nie możesz mi tego zagwarantować.
                                                    Mirmat: Cos mi sie widzi, ze wolisz jednak w Waszygtonie takich co zgotoweali
                                                    nam Jalte.
                                                    > > Mirmat: w koncu moglismy stac sie czescia III Rzeszy i zylo by nam sie
                                                    > calkiem dobrze. Widac wyraznie, ze przynajmnie na stronach internetu chodzi
                                                    nam o
                                                    > inne rzeczy.
                                                    > Hitler miał plan likwidacji naszej nacji, więc... nie żyło by nam się wcale.
                                                    > Znów kłania się historia.
                                                    > Mirmat: Hitler chcial tylko zlikwidowania zydow.

                                                    sic! Odsyłam do podręczników historii. Widzę, żę jesteś zarażony amerykanizmami
                                                    w tym konteście. Zacznij jeszcze mylić powstanie warszawskie z tym w gettcie.
                                                    Mirmat: Polacy walczyli o przetrwanie politryczne a Zydzi walczyli o
                                                    przetrwanie biologiczne. Jak widze, lubisz otwierac nowy watek bez linkow do
                                                    CALEJ mojej wypowiedzi, zeby bron boze, ktos nie dowiedzial sie kontekstu w
                                                    jakim sformulowalem moja opinie. Oj Goebelsik sie klania.
                                                    > Co do Polakow to kazdemu
                                                    > proponowano liste Volksdeutchow (czyli obywateli zjednoczonej Europy).

                                                    Kłamstwo czy brak wiedzy?????????????????????????
                                                    Mirmat: Malpujesz snajpera. Obyds nie przegral jak on argumentow ze mna! Kazdy
                                                    aryjski Polak mogl podpisac liste Volksdeutscha. Bardzo niewielu to zrobilo I
                                                    tak jak moj Ojcieczostali zmuszeni do pracy niewolniczej. Ale tym co liste
                                                    podpisalo pwodzilo sie calkiem niezle. A kim Ty bedziesz w "zjednoczonej
                                                    Europie" zdominowanej przez Berlin?
                                                    > Ci co przyjeli obywatelstwo "nowej Europy" mieli sie dobrze a ci co jak moj
                                                    Ojciec
                                                    > nie, to jechali na roboty do Niemiec.

                                                    Bzdura! Nawet nie chce mi się tłumaczyć.
                                                    Oby tak dalej, panie patriota.
                                                    Mirmat: Tlumaczyc nie musisz. Kazdy kto zna historie wie jak Niemcom brakowalo
                                                    rekruta. Na SS-manow brano azjatyckich kalmukow. Polakow Szwaby by calowali po
                                                    rekach gdyby zeszmacili sie tak jak Francuzi.. Ale jak cytujesz w nowym watku
                                                    to nie wyrywaj z kontekstu i podaj link, zeby ktos przeczytal calosc mojkej
                                                    wypowiedzi.
                                                     Germanizacja tym razem odbywa sie pod unijna flaga. A dla Polakow praca w
                                                    niemieckiej fabryce wypapraszania ludzkich zwlok. Tfuu!!!!
                                                    > > > Po przyjeciu stalinowskiej konstytucji beda mieli nas w garsci (jak to
                                                    > stwierdzil snajper "legalnie"). A w Niemieckich domach starcow potrzeba
                                                    Polskich
                                                    > > pielegniarek.
                                                    >
                                                    > Wolę by polskie pielęgniarki pracowały w niemieckich domach starców za godziwe
                                                    > pieniądze, niż za głodową pensją w poslkich szpitalach. Może to wymusi
                                                    wreszcie
                                                    > reformę służby zdrowia na naszych włodarzach.
                                                    > Mirmat: ZGODA!!!!! Dlatego potrzeba nam rzadu PiS-PO-LPR

                                                    LPR to endecy zorientowani na Moskwę!
                                                    Mirmat: Ale w 1921 walczyli razem z legionistami przeciw sowietom. Dzis do
                                                    walki z Eurokolchozem potrzeba kazdego Polaka.
                                                    > a nieSLD-wsko- UWeckiego pomiotu zwanego "Partia Demokratyczna" (inspiracja
                                                    Roosevelta?). W miedzyczasie modl sie bys nie zachorowal bo nasi najlepsi
                                                    lekarze wyjechali juz do Londynu.

                                                    Sie nie boj. Nie zauważyłem zmiany w tym temacie. Ogląd zza oceanu?
                                                    Mirmat: "Partia demokratyczna" da nam wiele powodow do dyskusji. A poniwac to
                                                    typowe eurotomanstwo to bedzie duzo zabawy.
                                                    .
                                                    > Mirmat: Oczywiscie a za plecami Szreder-Czyrak knuja nam podwuzszenie
                                                    podatkow.

                                                    I znów pudło. Dostali po nosie. Sami sobie zaczynają robić reformy. hehe
                                                    Mirmat: Poczekaj az wejdzie stalinowska konstytucja. A w miedzyczasie czerwoni
                                                    w ofensywie w Portugalii, Hiszpanii, Wloszech czy nawet lewackiej juz Francji.
                                                    >
                                                    > Przy nowym podziale glosow w PE, gwarantowanym w konstytucji, beda mieli
                                                    > ulatwione zadania.

                                                    Czym się różni nowy podział od starego?
                                                    Mirmat: Spadkiem naszej reprezentacji. W PE.
                                                    > Byliśmy zniewolenie przez ZSRR, jakbyś zapomniał.
                                                    > Mirmat: Ja? O tym zapomnial????? Gdybys Ty zapomnial, to wlasnie TVP
                                                    > przypomniala, ze szykuje nam sie kolejna splata "Gierkowskich dlugow" dla
                                                    Klubu
                                                    > Paryskiego. No ale moze tak jak snajper uwazasz te dlugi za "legalne"?

                                                    Tak, były legalne. Tak uznał świat. Tu nie obowiązuje gruba kreska.
                                                    Ale mam pomysł: do wladzy dochodzi Kaczyński, robimy więc IV RP i uznajemy
                                                    wszystkie dłigi trzeciej za niebyłe. W pierwszym rzędzie nie płacimy za F-16.
                                                    Reakcja?
                                                    Mirmat: Mam ochote zalozyc nowy watek z haslem: 1tomasz1 za legalizacja
                                                    porzadku Jaltanskiego. Ale po co. Kompromitujesz sie tu wystarczajaco,
                                                    szczegonie zrownujac PRL I III RP. Nigdzie, zaden patriota nie kwestionowal
                                                    legalnosci II RP wiec dlaczego mialby kwestionowac III RP?
                                                    > > Każdy ma coś na sumieniu w przeszłości. Wizja jest, jak wiesz.
                                                    > > Mirmat: Jak wiesz jest to wizja stalinowskiej konstytucji. Brrrrrrrr!
                                                    >
                                                    > Parę lat temu tak samo mówiono o naszej obecnej konstytucji. Nie biorę więc
                                                    teg
                                                    > ona poważnie.
                                                    > Mirmat: Bo Twoja wizja Polski jako pojecia geograficznego a nie suwerennego
                                                    > kraju nie jest moja.

                                                    A Twoja nie jest moja. I uważam się za nie mniejszego patriotę.
                                                    Mirmat: Poczytaj wiec konstytucje jaka zgotowali nam w Brukseli.
                                                    > > > Jestem za politycznym sposobem rozwiązywania konfliktów. Kiedyś i U
                                                    > SA do tego dorosną.
                                                    > > Mirmat: Ohhh! Oni juz "dorosli" w Jalcie. A juz myslalem, ze Ci takie
                                                    > rozwiazania jak Jalta czy
                                                    Mirmat: Moze bys w nastepnych wyborach pomogl jaltanskim "demokratom" tak jak
                                                    ja bede pomagal w Polsce Polskim Patriotom. Po Reaganie i Bushu, Amerykanom
                                                    zajmie troche czasu do dorosniecia do "jaltanskiej mentalnosci".
                                                  • 1tomasz1 Re: Mam dość - Mirmat przegiąłeś 28.02.05, 20:45
                                                    Mirmat: "Co do Polakow to kazdemu proponowano liste Volksdeutchow (czyli
                                                    obywateli zjednoczonej Europy)."

                                                    Mirmat, nie jestem w stanie poważnie dyskutować z kimś, kto w takim stopniu
                                                    zakłamuje historię. To co napisałeś podchodzi mi pod 'kłamstwo oświęcimskie'.
                                                    Widzę, że odpowiednia propaganda zrobiła swoje.
                                                    Skoro historia Polski jest Ci aż w takim stopniu obca, to... by było na tyle.

                                  • snajper55 Kłamliwy mirmat. 23.02.05, 16:45
                                    mirmat1 napisał:

                                    > Mirmat: gdybym byl "snajperem" to bym napisal, ze klamiesz bo on zawsze zada
                                    > linkow a jak ich sie nie podaje to zarzuca klamstwo.

                                    Zarzucam ci kłamstwo, gdy bezczelnie kłamoesz.

                                    Na przykład pisałeś, że Francja wprowadziło ograniczenia w dostępie do stron
                                    internetowych ? Kłamstwo, nie ma żadnych ograniczeń.

                                    S.
                                    • mirmat1 Kłamliwy ??????? 24.02.05, 04:23
                                      snajper55 napisał: Zarzucam ci kłamstwo, gdy bezczelnie kłamoesz.
                                      Na przykład pisałeś, że Francja wprowadziło ograniczenia w dostępie do stron
                                      internetowych ? Kłamstwo, nie ma żadnych ograniczeń.
                                      Mirmat: Ach ten internet, zeby tak mozna by wymazac z niego to co nie jest
                                      wygodne. Cytuje:
                                      "> Mirmat: Sad nic nie zadecydowal. Yahoo! powiedzialo zabojadom by sie zmywali
                                      a ci jak na razie nie wiedza co robic z nowoczesna technologia.

                                      Snajper: No widzisz, jak Ty niewiele wiesz. >Sąd stanu Kalifornia w USA
                                      wyłączył największy portal internetowy Yahoo! spod jurysdykcji francuskiego
                                      prawa. Oznacza to, że Francuzi w dalszym ciągu będą mieć dostęp do stron, które
                                      zajmują się organizowaniem aukcji akcesoriów nazistowskich.<"
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=19915301&a=20316281

                                      Mirmat: A wiec po co "sąd stanu Kalifornia w USA wyłączył największy portal
                                      internetowy Yahoo! spod jurysdykcji francuskiego prawa" SKORO W TYM PRAWIE
                                      (FRANCUSKIM) "nie ma żadnych ograniczeń" ?????????



                                      • snajper55 Tak, Mirmat to kłamca. 24.02.05, 16:48
                                        Napisałeś: >Francja juz wprowadzila ograniczenia dla Yahoo.<, co jest
                                        nieprawdą. Francja nie wprowadziła żadnych ograniczeń. Kamałeś.

                                        To tylko jedno z twoich kłamstw.

                                        S.
                                        • Gość: mirmat Tak, tak a kalifornia lezy nad Sekwana!!! IP: 209.135.110.* 25.02.05, 06:57
                                          snajper55 napisał:

                                          > Napisałeś: >Francja juz wprowadzila ograniczenia dla Yahoo.<, co jest
                                          > nieprawdą. Francja nie wprowadziła żadnych ograniczeń. Kamałeś.
                                          >
                                          > To tylko jedno z twoich kłamstw.
                                          >
                                          Mirmat: Ach ta geografia, zeby tak mozna by bylo wprowadzic stalinowska
                                          konstytucje do Kaliforni!!!. Cytuje:
                                          "> Mirmat: Sad nic nie zadecydowal. Yahoo! powiedzialo zabojadom by sie zmywali
                                          a ci jak na razie nie wiedza co robic z nowoczesna technologia.

                                          Snajper: No widzisz, jak Ty niewiele wiesz. >Sąd stanu Kalifornia w USA
                                          wyłączył największy portal internetowy Yahoo! spod jurysdykcji francuskiego
                                          prawa. Oznacza to, że Francuzi w dalszym ciągu będą mieć dostęp do stron, które
                                          zajmują się organizowaniem aukcji akcesoriów nazistowskich.<"
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=19915301&a=20316281

                                          Mirmat: A wiec po co "sąd stanu Kalifornia w USA wyłączył największy portal
                                          internetowy Yahoo! spod jurysdykcji francuskiego prawa" SKORO W TYM PRAWIE
                                          (FRANCUSKIM) "nie ma żadnych ograniczeń" ?????????


                                          • snajper55 Mirmat jest kłamcą. 25.02.05, 15:36
                                            Gość portalu: mirmat napisał(a):

                                            > Mirmat: A wiec po co "sąd stanu Kalifornia w USA wyłączył największy portal
                                            > internetowy Yahoo! spod jurysdykcji francuskiego prawa" SKORO W TYM PRAWIE
                                            > (FRANCUSKIM) "nie ma żadnych ograniczeń" ?????????

                                            Ponieważ kilka francuskich organizacji żydowskich oskarżyło Yahoo przed
                                            francuskim sądem.

                                            Napisałeś: >Francja juz wprowadzila ograniczenia dla Yahoo.<, co jest
                                            nieprawdą. Francja nie wprowadziła żadnych ograniczeń. Kamałeś.

                                            S.
                                            • Gość: mirmat kłamcą,kłamcą,kłamcą,kłamcą,kłamcą, kłamcą, kłamcą IP: 209.135.109.* 25.02.05, 23:30
                                              snajper55 napisał:

                                              > Gość portalu: mirmat napisał(a):
                                              >
                                              > > Mirmat: A wiec po co "sąd stanu Kalifornia w USA wyłączył największy port
                                              > al internetowy Yahoo! spod jurysdykcji francuskiego prawa" SKORO W TYM PRAWIE
                                              (FRANCUSKIM) "nie ma żadnych ograniczeń" ?????????
                                              >
                                              > Ponieważ kilka francuskich organizacji żydowskich oskarżyło Yahoo przed
                                              > francuskim sądem.
                                              Mirmat: To wyjasnienie z krainy absurdu. Ja wyraznie pamietam, ze akcja przeciw
                                              Yahoo byla prowadzona przez rzad Francuski a nie jakis zydow (jako filosemita
                                              nie wierze, ze zydzi rzadza Francja). Moze jacys zydzi istotnie oskarzyli
                                              Yahoo! ale nie wywolaloby to reakcji Sadu Stanu Kalifornia. Sad Kalifornijski
                                              podjal akcje bo fundamentalne prawa AMERYKANOW (AMERYKANSKIEJ FIRMY)DO WOLNOSCI
                                              WYPOWIEDZI BYLY POD ATAKIEM FRANCUSKIEGO SYSTEMU PRAWNEGO.
                                              • snajper55 Tak, jestes kłamcą. 26.02.05, 17:53
                                                Napisałeś: >Francja juz wprowadzila ograniczenia dla Yahoo.<, co jest
                                                nieprawdą. Francja nie wprowadziła żadnych ograniczeń. Kamałeś.

                                                S.
                                                • mirmat1 A sad Kalifornijski bronil Yahoo przed prawem Mars 26.02.05, 19:32
                                                  snajper55 napisał:

                                                  > Napisałeś: >Francja juz wprowadzila ograniczenia dla Yahoo.<, co jest
                                                  > nieprawdą. Francja nie wprowadziła żadnych ograniczeń. Kamałeś.
                                                  Grzezniesz, grzezniesz i moze bardziej by ci ulzylo zamiast "kamałeś", "kamałeś"
                                                  , "kamałeś", uzyc jakiego krotszego przerywnika. Skoro kraj Robespierra jest
                                                  takim rajem tolerancji to po co sad Kaliforni musial sie trudzic wylaczajac
                                                  Yahoo spod jurysdykcji francuskiego prawa?

                                                  Snajper: No widzisz, jak Ty niewiele wiesz. >Sąd stanu Kalifornia w USA
                                                  wyłączył największy portal internetowy Yahoo! spod jurysdykcji francuskiego
                                                  prawa. Oznacza to, że Francuzi w dalszym ciągu będą mieć dostęp do stron, które
                                                  zajmują się organizowaniem aukcji akcesoriów nazistowskich.<"
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=19915301&a=20316281
                                                  • snajper55 Mirmat kłamca. 26.02.05, 23:04
                                                    mirmat1 napisał:

                                                    > Skoro kraj Robespierra jest takim rajem tolerancji to po co sad Kaliforni mu
                                                    > sial sie trudzic

                                                    Musiał, ponieważ Yahoo o to wystapiło.

                                                    > wylaczajac Yahoo spod jurysdykcji francuskiego prawa?

                                                    Nie wyłączył Yahoo spod jurysdykcji prawa francuskiego, bo Yahoo nigdy pod tą
                                                    jurysdykcję nie podlegało.

                                                    A wracając do tematu. Napisałeś: >Francja juz wprowadzila ograniczenia dla
                                                    Yahoo.<, co jest nieprawdą. Francja nie wprowadziła żadnych ograniczeń dla
                                                    Yahoo. Kłamałeś.

                                                    S.
                                                  • Gość: mirmat Yahoo zaspiewa Schwartzneger tanczy ! IP: 209.135.109.* 27.02.05, 04:14
                                                    > Skoro kraj Robespierra jest takim rajem tolerancji to po co sad Kaliforni mu
                                                    > sial sie trudzic

                                                    Musiał, ponieważ Yahoo o to wystapiło.
                                                    Mirmat: W odroznieniu od kolchozniczego raju kierowanego przewodnia sila
                                                    rewplucji francuskiej, w burzuazyjnej imperialistycznej Ameryce prawodastwo
                                                    jest w rekach korporacji. Korporacja wystepuje (szczegolnie taka jak Yahoo co
                                                    daje donacje dla Republikanow), jeden telefon Republikanskiego gubernatora i
                                                    sedzia MUSI podporzadkowac sie woli burzujow.
                                                    > wylaczajac Yahoo spod jurysdykcji francuskiego prawa?

                                                    Nie wyłączył Yahoo spod jurysdykcji prawa francuskiego, bo Yahoo nigdy pod tą
                                                    jurysdykcję nie podlegało.
                                                    Mirmat: Ohhhhhh! Wiec spod jakiego prawa sedzia wylaczyl Yahoo??? A ja
                                                    myslalem, ze to francuscy zydzi (pewnie zydokomuna!) zaintersowali sie
                                                    memorabiliami sprzedawanymi we Francji przez Yahoo?
                                                    A wracając do tematu. Napisałeś: >Francja juz wprowadzila ograniczenia dla
                                                    Yahoo.<, co jest nieprawdą. Francja nie wprowadziła żadnych ograniczeń dla
                                                    Yahoo. Kłamałeś.
                                                    Mirmat: Wiec o co chodzilo tym francuskim zydom skoro nie bylo zadnych
                                                    ograniczen? No bo zydzi zwykle znaja sie na prawie i chyba wiedzieli, ze z
                                                    poprawka amerykanskiej konstytucji o wolnosci wypowiedzi w Kaliforni nie warto
                                                    zaczynac.
                                                  • snajper55 Mirmat - kłamcą. 27.02.05, 16:40
                                                    Gość portalu: mirmat napisał(a):

                                                    > Mirmat: Ohhhhhh! Wiec spod jakiego prawa sedzia wylaczyl Yahoo???

                                                    Spod żadnego nie wyłączył.

                                                    > Mirmat: Wiec o co chodzilo tym francuskim zydom skoro nie bylo zadnych
                                                    > ograniczen?

                                                    Chodziło o to, aby ograniczenia wprowadzić.

                                                    A wracając do tematu. Napisałeś: >Francja juz wprowadzila ograniczenia dla
                                                    Yahoo.<, co jest nieprawdą. Francja nie wprowadziła żadnych ograniczeń dla
                                                    Yahoo. Kłamałeś.

                                                    S.
                                                  • Gość: mirmat Czy snajper jest kłamca czy kłamcą ????? IP: 209.135.116.* 28.02.05, 02:26
                                                    Tak to jest jak sie nie przerobilo wszystkich lekcji nakazanych przez Goebelsa.
                                                    No bo gdzie snajper jest "kłamca" a gdzie "kłamcą" ? Cytuje:
                                                    > Mirmat: Ohhhhhh! Wiec spod jakiego prawa sedzia wylaczyl Yahoo???

                                                    Snajper: Spod żadnego nie wyłączył.
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=20581604&a=21083870
                                                    ALE >>>>>>>>
                                                    Snajper: No widzisz, jak Ty niewiele wiesz. >Sąd stanu Kalifornia w USA
                                                    wyłączył największy portal internetowy Yahoo! spod jurysdykcji francuskiego
                                                    prawa. Oznacza to, że Francuzi w dalszym ciągu będą mieć dostęp do stron, które
                                                    zajmują się organizowaniem aukcji akcesoriów nazistowskich.<"
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=19915301&a=20316281


                                                  • snajper55 Mirmat jest kłamcą. 01.03.05, 17:52
                                                    A wracając do tematu. Napisałeś: >Francja juz wprowadzila ograniczenia dla
                                                    Yahoo.<, co jest nieprawdą. Francja nie wprowadziła żadnych ograniczeń dla
                                                    Yahoo. Kłamałeś.

                                                    A może wprowadził jakieś ograniczenia ? Podaj jakie, albo przyznaj się, że
                                                    kłamałeś.

                                                    S.
                                                  • Gość: mirmat Rozumie, zaoszczedze ci wstydu IP: 209.135.110.* 02.03.05, 16:36
                                                    Podczas calej tej zabawy (no bo powazna dyskusje z wyznawca "legalizmu" PRL-u
                                                    trudno sobie wyobrazic) co do zabojadzkich usilowan okielznania wolnosci
                                                    wypowiedzi na internecie, czulem sie troche jak Wolodyjowski w slynnym
                                                    pojedynku z Kmicicem w Potopie. Wiedzialem, ze w kazdej chwili moge przeciac
                                                    ta "dyskusje" lawina argumentow w lopatologiczny sposob miazdzacych adwersarza
                                                    ale po co przerywac tak doskonala rozrywke z intelektualnym pigmejem. No ale
                                                    nastepuje taki moment kiedy na usilne prosby przeciwnika: "koncz wasc wtydu
                                                    oszczedz" nalezy sie zlitowac i zabawe zakonczyc. No bo jak pokazuje takie
                                                    wypowiedzi, wymachujac jak cepem sam sie mozesz nadziac na wlasna szable:
                                                    Snajper: Spod żadnego nie wyłączył.
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=20581604&a=21083870
                                                    ALE >>>>>>>>
                                                    Snajper: No widzisz, jak Ty niewiele wiesz. >Sąd stanu Kalifornia w USA
                                                    wyłączył największy portal internetowy Yahoo! spod jurysdykcji francuskiego
                                                    prawa. Oznacza to, że Francuzi w dalszym ciągu będą mieć dostęp do stron, które
                                                    zajmują się organizowaniem aukcji akcesoriów nazistowskich.<"
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=19915301&a=20316281
                                                    A wiec cytuje:
                                                    In May 2000, a French court granted the groups' request and ordered Yahoo to
                                                    prohibit access to Nazi-related items and to destroy related messages, images
                                                    and literature on its auction site. Yahoo was also subject to fines for
                                                    noncompliance.
                                                    French law bans the sale, purchase and possession of such Nazi memorabilia.
                                                    Yahoo's French subsidiary, at www.yahoo.fr, now removes all Nazi material from
                                                    its site in accordance with French law. The U.S. Yahoo Web site continues to
                                                    auction Nazi items such as stamps and coins, and to host Nazi and hate-themed
                                                    discussion groups.
                                                    www.metronews.ca/tech_news.asp?id=2702
                                                    YAHOO RULING ILLUSTRATES CHALLENGES OF BORDERLESS INTERNET
                                                    - by David Canton
                                                    Although this activity is legitimate according to U.S. laws, it is prohibited
                                                    under the French Criminal Code.
                                                    Therefore, the French court ordered Yahoo to:
                                                    - Prevent Internet users in France from accessing Nazi-related products on
                                                    the Web site.
                                                    - Prevent French users from accessing Nazi-related Web pages on Yahoo.
                                                    - Post a warning to French users that any search through the site may lead
                                                    to the viewing of banned material.
                                                    The court also established a fine of $13,000 for each day the company did not
                                                    comply with the order after a
                                                    three-month grace period.
                                                    Although Yahoo subsequently made some changes, the company has not fully
                                                    complied with the order.
                                                    www.harrisonpensa.com/LFPArticles/November%2023%2C%202001.htm
                                                    Appeals court impedes Yahoo auction oversight
                                                    The opinion is a small but important victory for French human rights groups,
                                                    said attorney Richard Jones, who represented the two organizations.
                                                    "Yahoo would like the world to be covered by America's First Amendment because
                                                    that would make it easier for Yahoo to do business around the world," said
                                                    Jones. "But that puts Yahoo in the ironic position of trying to impose American
                                                    values on the rest of the world."
                                                    www.ctv.ca/servlet/ArticleNews/story/CTVNews/1093316475520_5?hub=SciTech
                                                    June 2002
                                                    FIRST AMENDMENT V. THE HOLOCAUST
                                                    By James Elder
                                                    ....The Yahoo case pitches the US First Amendment against the Holocaust. While
                                                    it is legal in the US to sell Nazi memorabilia on a Web site - because it's
                                                    covered by their First Amendment which guarantees free speech - it is
                                                    absolutely illegal to do so in France. Hence, the question arises in the next
                                                    Great Game: whose legislation is going to prevail? There is no simple answer.
                                                    practice.findlaw.com/archives/worldbeat_0602.html

                                                  • Gość: mirmat kto wypina tego wina czyli snajper w klopotach cd IP: 209.135.110.* 02.03.05, 17:01
                                                    snajper: A wracając do tematu. Napisałeś: >Francja juz wprowadzila ograniczenia
                                                    dla
                                                    Yahoo.<, co jest nieprawdą. Francja nie wprowadziła żadnych ograniczeń dla
                                                    Yahoo. Kłamałeś.

                                                    A może wprowadził jakieś ograniczenia ? Podaj jakie, albo przyznaj się, że
                                                    kłamałeś.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=20581604&a=21169178
                                                    M: i jak tu nie miec radochy:
                                                    Yahoo Will Continue Fighting French Court Ruling - Update
                                                    By David McGuire, Newsbytes
                                                    WASHINGTON, D.C., U.S.A.,
                                                    03 Jan 2001, 2:30 PM CST
                                                    ...Apparently responding to international pressure from anti-hate groups and
                                                    foreign law enforcers, Yahoo today announced that, effective Jan. 10, Yahoo
                                                    will no longer allow items that "promote or glorify hatred and violence" to be
                                                    listed on its auction sites...
                                                    While the decision represents a victory for US and international anti-hate
                                                    groups, some civil libertarians expressed concern that it could hurt their
                                                    efforts to defend Yahoo's First Amendment right to host auctions of
                                                    objectionable material...
                                                    Under the French ruling, starting in a few months, Yahoo must bar access to
                                                    those sites from any Internet user attempting to access the site from a French
                                                    ISP or using an otherwise identifiably French Internet address.
                                                    Civil libertarians worry that while the Yahoo ruling is purportedly only aimed
                                                    at preventing French users from accessing the site, such foreign court
                                                    decisions could ultimately have a chilling effect on US-based speech.
                                                    www.cdt.org/speech/001120yahoofrance.pdf .
                                                    Court to hear French case against Yahoo
                                                    Efforts to enforce in U.S. courts a French court's decision against Yahoo, Inc.
                                                    for violating France's anti-Nazi laws have moved to the full Ninth U.S. Circuit
                                                    Court of Appeals in San Francisco.
                                                    Yahoo (NASDAQ: YHOO) of Sunnyvale, has argued that enforcing a French court's
                                                    ruling would violate its rights under the U.S. Constitution. Supporters add
                                                    that it's an issue that shows the conflicts that can arise because the Internet
                                                    knows no country boundaries.
                                                    www.bizjournals.com/sanjose/stories/2005/02/07/daily44.html
                                                    After a French judge ordered Yahoo! in November to find a way to bar French
                                                    residents from accessing Web-based auctions of Nazi artifacts in a case brought
                                                    by LICRA, Yahoo! turned around and sued LICRA in the U.S. District Court in San
                                                    Jose, California.
                                                    In the U.S. case, Yahoo! is asking the judge to declare that the French court
                                                    has no jurisdiction over Yahoo's operations, and that the French court's order
                                                    violates rights guaranteed by the U.S. Constitution.
                                                    www.technewsworld.com/story/7378.html
                                                    In November Yahoo lost its final appeal in the French courts against a decision
                                                    requiring it to prevent French Internet users from accessing pages of its
                                                    auction Web site where Nazi memorabilia is offered for sale. The promotion of
                                                    Nazism is illegal in France.
                                                    With no place else to go in the French legal system, Yahoo has turned to what
                                                    it clearly sees as a higher authority: the U.S. District Court of San Jose,
                                                    Calif., where it filed Thursday for a declaratory judgment asking for a ruling
                                                    that the French government has no jurisdiction over the Santa Clara, Calif.-
                                                    based online services company.
                                                    archives.cnn.com/2000/TECH/computing/12/25/french.anti.racist.idg/


                                                  • Gość: mirmat Czy snaperowi dluginos przyskrzynila lawina faktow IP: 209.135.110.* 16.03.05, 22:21
                                                    Odezwal sie nasz pinokio na innym poscie ztym samym zapytaniem. Ale czy
                                                    okularki na dlugim nosiku pozwalaja mu na odczytywnie faktow?
                                                  • Gość: gloubiboulga "Eurofobia" zastepuje heroine i SUBUTEX. IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 17.03.05, 16:48
                                                    Wspôlczujmy chorym na brak Europy. W Kanadzie rozumiem, ale w Lodzi.....
                                                  • Gość: gloubiboulga Co to jest SUBUTEX? Napisza nam (w kolejnosci) IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 17.03.05, 16:52
                                                    Mirmat , a potem "Le Baron Fou".

                                                    Po wyjasnieniach europejskich, bedziemy mieli prawo do przeczytania wyjasnien
                                                    osobistych. Zycze "bon courage" panom (paniom) pro-europejskim.
                                                    Chociaz mirmat zawsze cos napisze ciekawego (do czytania, nie do przemyslenia).
            • Gość: mirmat Historia rozwoju cywilizacyjnego Tomasz, historia! IP: 64.187.60.* 18.02.05, 23:14
              > Pisałem, że podzieliłeś sobie USA na pół (tak jak i cały świat).
              > Tak czy nie?
              > Mirmat: Wlasnie udowodniles, ze to nie ja czytam bez zrozumienia ale ty
              piszesz bez zrozumienia tego co przelewasz na papier. Skor wiesz o mojej
              niecheci do znaczacej mniejszosci Amerykanow to skad ten epitet "skrajnego
              amerykanofila"?

              Ok. modyfikuję, Bushofila, republikanofila, cool?
              Mirmat: REPUBLIKANOFILA !!!!! VERY COOL! Widzisz, kiedy poznalem swoich
              Amerykanskich przyjaciol to biorac pod uwage, ze nasz system wolnosciowy ma
              dluzsza tradycje od amerykanskiego, ktory jest na drugim miejscu po naszym, to
              sadzilem, ze niczego sie od nich nie naucze. A tu oni mowia, ze
              maja "demokracje" gdzies bo najlepszy system jest nie demokratyczny ale
              republikanski! Roznica? W systemie republikanskim podstawa systemu jest
              konstytucja jaka GWARANTUJE niepodwazalne prawa i wolnosci z Wolnoscia
              Wypowiedzi na czele. Te prawa nie moze zmienic chwilowy kaprys demokratycznie
              wybranej wiekszosci. Jak pokazuje przyklad Hitlera czy niedawno Algerii, gdzie
              demokratyczne wybory wygrali radykalny islamisci tak zdefiniowane systemy
              polityczne zdecydowanie stawiaja mnie po stronie REPUBLIKANIZMU (czyli
              Rzeczypospolitej).
              > A swiat byl zawsze podzielony na zwolennikow despotyzmu i tych co wola
              wolnosc. W Ameryce zwolennicy wolnosci sa w zdecydowanej wiekszosci a w Europie
              > zachodnie wzdychaja do "socjalizmu" (patrz na wybory w Portugalii wkrotce we
              > Wloszech).
              Głos ludu jest głosem bożym... :)
              Mirmat: Patrz powyzej na moje opowiedzenie sie po stronie REPUBLIKANIZMU.
              > > A tak na prawde to etykieta "ekstremisty" wcale mi nie przeszkadza bo wyz
              > naje piekna maksyme Barry Goldwatera: "ekstremism w obronie wolnosci nie jest
              wystepkiem, umiarkowanie nie jest cnota
              A teraz mi łaskawie, znawco militariów, wytłumacz po co nam w Polsce samoloty
              > bezzałogowe???? W RP raczej się to nie przyda. Chyba, że chcemy komus
              > wypowiadac wojnę lub patrolować wschodnią granicę. :)))
              > Mirmat: Na szczescie tak dlugo jak bedziemy sie opierac na sojuszu z Ameryka
              > to "nam w Polsce samoloty bezzałogowe" nie beda potrzebne. Potrzebne one beda
              > natomiast w akcjach prewencyjnych takich jak w Iraku by nasi chlopcy
              spokojnie
              > wypelnili misje i powrocili do domu. Jezeli jednak zgodnie z doktryna
              > eurotomanow oprzemy sie na Czyraku i Szrederze to nam nic nie pomoze.

              Logiki, na boga, was tam w Kanadzie nie uczą?
              Mirmat: Nie, nie ucza. Moj biedny syn przychodzido domu z ksiazkami jakich by
              sie komuna powstydzila i mowie tu o podrecznikachz "science" czy geografii.
              Czysta propaganda socjalizmu. Logike zdobylem w PRL-u kiedy nauczylem sie
              czytania miedzy wierszami.
              > Jezli będziemy sojusznikiem militarnym (na nic więcej nie mamy co liczyć) i
              to do czasu jak się Bush nie dogada z Europą Zachdnią, to Predatory nie są nam
              potrzebne.
              Mirmat: Gdyby Bush chcial sie dogadac z "jadrem" Eurokolchozu to by trzymal
              Powella a nie dawal State Deparment jastrzebicy Condi. Jak pisalem, mamy w
              Waszygtonie lepszy zespol niz nawet u Reagana.
              > Ma je wszak USA. Jeżeli przestaniemy być sojusznikiem USA to tym bardziej nam
              nie będą potrzebne bo nie będziemy wysyłać naszych chłopców na nie nasze wojny.
              Znajdź mi w tym co napisałem haczyk jak jest taki ynteligent. :)
              Mirm,at: Haczyk jest w tych "nie naszych wojnach". Tu nie chodzi tylko o
              inteligencje ale o serce wolnosciowca choc inteligencja jest tez sie przyda.
              ani I czy II Wojna Swiatowa nie byla wojna Amerykanska. Ci mogli ( i czasami
              sie zastanawiam czy nie powinni) patrzec jak zgnila Europa sie wykrwawia
              eliminujac sie jako Amerykanski konkurent. Ofiara 250 tysiecy amerykanskich
              chlopcow, ktorzy zgineli w II WS czy 55 tysiecy w Wietnamie czy tysiacy w
              Koreji ( czy ponad tysiaca teraz w Iraku) nie miesci sie w metalnosci Czyraka
              czy Szredera, ktorym wazny jest reaktor nuklearny czy fabryka gazow bojowych w
              Iraku pola naftowe w poludniowym Sudanie.Kazda wojna jaka prowadzili Amerykanie
              byla w pewnym sesie wojna w interesie Polski. Jest tak nie dlatego, ze mamy
              wspolne interesy choc takie istnieja ale dlatego, ze ... (sprobuje sprawe
              uproscic) w Ameryce czuje sie prawie jak w Polsce. Czyli my Polscy (wiekszosc z
              nas) i oni Amerykanie (tez wiekszosc) wierza w pewne wartosci jakie sa obce
              Europie Stalina, Hitlera czy Robespierra.
              > To i tak nic z tego. Do Brukseli szybciej będzie eszelonem. :)))))))))))))
              > Mirmat: Kiedy trzeba bedzie do Brukseli czy Paryza, to mozna bedzie tam
              > pojechac nawet rowerami jak na wycieczke niedzielna bo tam caly czas trenuja
              > wywieszanie bialych flag. Na razie trzeba sie zajac "osobistymi przyjaciolmi
              > Czyraka" (jego wlasdne stwierdzenie) jak Sadam Husejn czy jemu podobni
              > sponsorzy teroru.
              A to nie Bush z rodzinką robił interesy na ropie z Saddamem? Więc po cholerę nam
              te Herculesy? Chyba, żeby USArmy wspierać.
              Mirmat: Oczywiscie, ze by USArmy wspierac. By ta kiedy przyjdzie potrzeba sie
              tak poswiecala jak w Wietnamie dla Wietnamczykow....Interesy na ropie z
              Sadamem??? powiadasz. Hmmm. No to pewnie temu Sadamowi teraz bardzo dobrze pod
              opieka Amerykanskich GI. Mozesz mi tez przypomniec co sie staloz 20 miliardami
              $$$ ONZ-towskiego "Oil for Food" programu? Czy to nie ten Amerykaniec Kofii jak
              mu tam Annan, je zalatwil?
              > Mirmat: To sie nazywa PACYFIZM! Nie znajdziesz jednego Kanadyjczyka ( zz
              prawa czy lewa)co by byl dumny ze sprzetu na wyposazeniu tutejszej armi.
              Roznica miedzy prawica a lewica polega na tym czy Kanadzie armia jest wogole
              potrzebna poza Gwardia Krolewska na wzgorzu Parlamentarnym.

              A widzisz coś złego w pacyfizmie? Wg mnie to wyższy etap rozwoju
              cywilizacyjnego. USA też do tego dorośnie. Za 100 lat...
              Mirmat: Wtedy to bedzie KONIEC CYWILIZACJI!!!! Czy widze "coś złego w
              pacyfizmie"? Widze to samo co w raku czy AIDS. "Wyższy etap rozwoju
              cywilizacyjnego" powiadasz. Wiec mala lekcja historii. Wspaniala cywilizacja
              Grecji padla kiedy wolni obywatele Grecji zarazili sie balkcylem pacyfizmu.
              Poczytaj sobie "filipinki" Demostenesa. Cywilizacja Rzymska tez sie skonczyla
              kiedy Rzymianom zabraklo ochty walczyc z barbarzyncami. No i przysz,lo
              sredniowiecze. No i najwspanialsza (przynajmniej dla mnie) cywilizacja I
              RZECZYPOSPOLITEJ. Zginela pod naporem pacyfizmu bo "Rzeczypospolita nierzadem
              stoi" i armii nam nie potrzeba bo sie nami obcy zaopiekuja. A jak bedziemy
              slabi to nas nikt nie zaatakuje! Klasyka pacyfizmu!
              Zeby Cie jeszcze bardziej pograzyc wspomne Monachium rok 1938 no i 20 milionow
              zabitych ofiar PACYFIZMU.
              1tomasz1: Mirma historii nie znaszt. Poczytaj chociaż o zabawkach dla dużych
              chłopców.
              Mirmat: dalem Ci wlasnie pare lekcji na temat "wyższego etapu rozwoju
              cywilizacyjnego" czyli PACYFIZMU.
              • Gość: wasyl9 Re: Historia rozwoju cywilizacyjnego Tomasz, hist IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.05, 07:17
                Mirmat ty idiotą jesteś czy o drogę pytasz? Ku...a każda amerykanska wojna była
                w polskim interesie ty naprawdę jesteś zaczadzony sarinem.
                • mirmat1 W interesie Polski nie Rosji WASYLU. 19.02.05, 15:40
                  wasyl9 napisał(a):
                  > Mirmat ty idiotą jesteś czy o drogę pytasz? Ku...a każda amerykanska wojna
                  była w polskim interesie ty naprawdę jesteś zaczadzony sarinem.
                  • kropekuk Idioto: ILE shermanow dostala Polska przed 1939 20.02.05, 05:33
                    a ile Rosja przed 1943???
                    • Gość: Poznaj fakty Oj debilku, debilku, debilku IP: 216.13.1.* 23.02.05, 00:35
                      Widzisz sierotko, żeby zabierać głos w jakiejkolwiek dyskusji trzeba znać
                      elementarne fakty. Ale by rzucać epitetami typu "idioto" należałoby by być
                      ekspertem w danej dziedzinie. A tak wyszedłes na debila nie wiedząc, że w 1939
                      roku czołg typu Sherman nie istniał.
                      Sherman tank,
                      officially M4 GENERAL SHERMAN, main battle tank designed and built by the
                      United States for the conduct of World War II. The M4 was the most widely used
                      tank series in the war, being employed not only by the U.S. Army and Marine
                      Corps but also by British, Canadian, and Free French forces. The M4 was
                      employed in North Africa, Sicily, Italy, and western Europe and throughout the
                      Pacific Theatre. A total of 49,324 tanks was produced in 11 plants between 1942
                      and 1946.
                      When World War II began in 1939, the United States lagged far behind the major
                      European states in the development of tank technology and armoured warfare
                      doctrine. The fall of France in May 1940 awoke and alarmed the United States.
                      The German army had defeated France in a matter of weeks through the use of a
                      new operational doctrine based on fast-moving, massed armoured formations
                      supported by air power. America's leaders became convinced that the U.S. Army
                      needed a new main battle tank at least equal to that employed by the Germans
                      and that it had to adopt German operational doctrine. To that end, in July 1940
                      the War Department authorized the development of a new medium tank, and it also
                      authorized the organization of the first armoured divisions. By the time the
                      Japanese attacked Pearl Harbor in 1941, the United States had five armoured
                      divisions organizing and training for war in Europe.
                      The first American main battle tank employed in combat in World War II was the
                      M3 General Grant. The British fought with this tank in North Africa as early as
                      1941.
                      www.britannica.com/normandy/articles/Sherman_tank.html
          • kimmjiki Re: i znów co? 20.02.05, 00:16
            > Mirmat: To sie nazywa PACYFIZM! Nie znajdziesz jednego Kanadyjczyka ( zz
            > prawa czy lewa)co by byl dumny ze sprzetu na wyposazeniu tutejszej armi.

            No tak, wyposazenie armii to faktycznie niesamowity powod do dumy. Szczegolnie w tak zagrozonym ze wszystkich stron kraju jak Kanada.
            Ech, rozne oszolomstwo w sieci mozna znalezc, ale Mirmat jest tylko jeden;-).
            • Gość: mirmat Kimmjiki is back! IP: 209.135.116.* 20.02.05, 06:32
              kimmjiki napisał:
              > Mirmat: To sie nazywa PACYFIZM! Nie znajdziesz jednego Kanadyjczyka ( zz
              > prawa czy lewa)co by byl dumny ze sprzetu na wyposazeniu tutejszej armi.

              No tak, wyposazenie armii to faktycznie niesamowity powod do dumy. Szczegolnie
              w tak zagrozonym ze wszystkich stron kraju jak Kanada.
              Ech, rozne oszolomstwo w sieci mozna znalezc, ale Mirmat jest tylko jeden;-).

              Mirmat: Przebywajac ubieglej jesieni na Florydzie w czasie wspanialego
              zwyciestwa Prezydenta Georga W. Busha i Republikanow pomyslalem sobie w pewnym
              momencie, czy Kimmjiki juz dochrapal sie fuchy w Brukseli i czy mu tam
              francuskie wino skwasnialo w gebie na wiadomosc o tym sukcesie Nowej Europy?
    • czterdziesci.i.cztery Re: dla skrajnego amerykanofila, Mirmata 20.02.05, 16:51
      Znowu dostaniemy kilka strych rupieci wycenionych na jakieś absurdalne i wirtualne kwoty, ale żeby zapłacić 10mln€ za przystąpienie do Europejskiej Agencji Kosmicznej (www.esa.int) - co faktycznie przyniosło by zyski i prestiż, to kasy nie wydamy, bo "za drogo", nawet kiedy faktycznie pieniądze te by się zwróciły i to z nawiązką. Chyba pora się wyprowadzić z tego durnego kraju, bo tylko wstyd...
      • Gość: mirmat Wirtualna Europejska Agencja Kosmiczna? IP: 209.135.110.* 20.02.05, 19:50
        czterdziesci.i.cztery napisał: > Znowu dostaniemy kilka strych rupieci
        wycenionych na jakieś absurdalne i wirtualne kwoty, ale żeby zapłacić 10mln€ za
        przystąpienie do Europejskiej Agencji Kosmicznej (www.esa.int) - co faktycznie
        przyniosło by zyski i prestiż, to kasy nie wydamy, bo "za drogo", nawet kiedy
        faktycznie pieniądze te by się zwróciły i to z nawiązką. Chyba pora się
        wyprowadzić z tego durnego kraju, bo tylko wstyd...
        Mirmat: Czy tak Ci zalezy by dostac fuche gonca w EAK?


        • Gość: Ja Re: Wirtualna Europejska Agencja Kosmiczna? IP: *.it-net.pl 21.02.05, 12:14
          > Mirmat: Czy tak Ci zalezy by dostac fuche gonca w EAK?

          O - żesz Ty...

          www.wielkarzeczpospolita.net/info.php?wiadomosc=580

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka