Gość: pawel
IP: 62.233.204.*
13.08.02, 13:03
Jest to częsty argument przeciw UE, ale tylko rynkiem zbytu nie można być w
nieskonczoność. W którymś momencie po prostu zabraknie nam pieniędzy na
kupowanie towarów i usług z UE.
Czy decydenci z UE są tak krótkowzroczni, że nie dostrzegają tego problemu.
Co wtedy zrobią z 40 milionowym krajem, który będzie za biedny, żeby
wchłaniać część ich nadprodukcji?
A może nie będziemy tylko krajem zbytu? Może będziemy produkować dużo fajnych
i chodliwych rzeczy - jakich - czekam na propozycje.