huron
12.10.02, 18:09
Tak sobie mysle korzystajac z wolnego czasu, jak to jest z tymi polskimi
krajowymi kapitalami.
ZALUZMY,
ze mamy w Polsce wladze od dawna.
Jestesmy beneficjetami przemian gospodarczych i zaliczamy sie do grona ludzi
dobrze poinformowanych, nalezacych do tego jednego procenta bogaczy.
Mamy pieniadze zarobione legalnie i pollegalnie na prywatyzacji, biznesie,
przemysle, gazie, paliwach, aferach itp.
Co robimy?
Inwestujemy dalej.
Pakujemy kase gdzie sie da.
Tyle ze robi nam sie ciasno.
Bo mamy za duzo forsy.
Robimy wiec reforme emerytalna zeby rozruszac koniunkture na gieldzie.
Efekty nie sa zadowalajace. Szukamy dalej, kupujemy ziemie. Nieruchomosci.
ale polityka fiskalna i stop procentowych funkcjonuje swietnie i doprowadza
do sytuacji, ze to sie przestaje oplacac. Gospodarka wchodzi w kolejne fazy
kryzysu. Nasze inwestycje wygladaja kiepsko. Chcemy wiec nasze aktywa
uplynniac ale sie nie da. Nie ma frajerow. Musi byc jakies wyjscie z
sytuacji. Jakis prosty sposob aby wypchnac wszystko. Najlepiej komus z duza
gotowka. Tylko komu? Zagranica! Oni sa niezawodni. Maja dobrobyt wybudowany
na sprawdzonych metodach: niskie stopy, maly fiskalizm. Wiec maja pieniadze.
Ale co zrobic aby te kapitaly przyciagnac? Sprzedac im co sie da i nareszcie
wywiezc pieniadze, tam gdzie ich miejsce czyli za granice? Bezpiecznie?
No wejsc do Unii Europejskiej!
Pytacie Panstwo czemu w mediach tyle szumu?
No przeciez ktos te kampanie reklamowa finansuje.
Panstwo? No jasne. Jak sie ma pieniadze to sie szuka oszczednosci.
Po co samemu to reklamowac skoro moze to finansowac podatnik?
I kto traci?
Podatnik.