01.12.02, 13:57
Moze mi ktos udzieli fachowych info. na temat korzysci Polski po wejsciu do Unii E?Na razie z
tego co czytam wymagania owszem ze strony Unii sa ogromne natomiast korzysci raczej
niewielki.Bo jesli ktos liczy na latwiejsza prace w krajach Unii to chyba musi sobie poczekac
jeszcze dobrych pare lat Zreszta ludzie z wyksztalceniem zawsze moga starac sie o
prace(system stypendialny chociaz) natomiast przecietny Polaczek i tak bedzie musial
pracowac na czarno jak dotychcas! Rolnictwo zyska tylko 25% dotacji, a Dania szykuje sie
juz zeby zalac nasz rynek swoimi szynkami ktorych nie ma gdzie upchnac!Coraz bardziej
sceptycznie podchodze do tego tematu Polska w Unii .
Obserwuj wątek
    • kimmjiki Re: Do Unii? Tak! 01.12.02, 20:25
      stella7 napisał(a):

      > Moze mi ktos udzieli fachowych info. na temat korzysci Polski po wejsciu do
      > Unii E?

      1. Pelny dostep do unijnego rynku;
      2. Fundusze strukturalne;
      3. Wplyw na polityke Unii;
      4. Doplaty dla rolnikow (o ich wysokosci nizej);

      > Bo jesli ktos liczy na latwiejsza prace w krajach Unii to chyba musi sobie
      > poczekac jeszcze dobrych pare lat

      Lepiej pozno niz wcale.

      > Zreszta ludzie z wyksztalceniem zawsze moga starac sie o prace

      Trzeba miec bardzo dobre wyksztalcenie, a mieszkancy krajow UE tez je maja.
      Owszem, bardzo zdolny i ambitny czlowiek zawsze sobie poradzi, ale tacy sa w
      mniejszosci.

      > natomiast przecietny Polaczek i tak bedzie musial pracowac na czarno jak
      > dotychcas!

      Niby czemu? Jesli bedzie mogl pracowac legalnie, to po co ryzykowac?

      > Rolnictwo zyska tylko 25% dotacji

      W pierwszym roku czlonkostwa! Czemu NIKT o tym nie wspomina? Wszyscy mowia tak,
      jakbysmy mieli zadowolic sie tymi 25% juz na zawsze! Nawet jesli nie uda nam
      sie wynegocjowac wiekszych doplat, to i tak po dziesieciu latach zrownamy sie z
      obecnymi czlonkami Unii, a biorac pod uwage mniejsze koszty produkcji w Polsce,
      nasi rolnicy beda mogli spokojnie konkurowac z unijnymi juz po dwoch-trzech
      latach. Przez ten czas odpasc z "walki" moga tylko ci najslabsi, ktorym i tak
      juz nic by nie pomoglo.
    • Gość: snajper Do Unii? TAK !!! IP: *.acn.waw.pl 01.12.02, 23:37
      stella7 napisał(a):

      > Moze mi ktos udzieli fachowych info. na temat korzysci Polski po wejsciu do
      > Unii E? Na razie z tego co czytam wymagania owszem ze strony Unii sa ogromne
      > natomiast korzysci raczej niewielki.

      iektóre nasze zyski z wejścia do UE:

      1. Łatwiejszy eksport bez barier celnych do prawie całej Europy.
      2. Łatwiejszy import bez barier celnych z całej prawie Europy.
      3. Mozliwość podróżowania, mieszkania, uczenia się, podejmowania pracy,
      tworzenia swojego biznesu w prawie wszystkich krajach Europy.
      4. Łatwiejszy napływ zagranicznego kapitału, a co za tym idzie szybszy rozwój
      gospodarczy Polski.
      5. Spore fundusze pomocowe, dzięki którym będziemy mieli szansę zmniejszyć
      dystans w stosunku do innych krajów UE.
      6. Możliwość wejścia do strefy Euro, czyli dalsze ułatwienie obrotu
      gospodarczego.

      > Bo jesli ktos liczy na latwiejsza prace w krajach Unii to chyba musi sobie po
      > czekac jeszcze dobrych pare lat

      Tylko jeśli chodzi o nieliczne kraje. W większości będziemy mogli pracować od
      razu.

      > Zreszta ludzie z wyksztalceniem zawsze moga starac sie o prace(system stypen
      > dialny chociaz) natomiast przecietny Polaczek i tak bedzie musial
      > pracowac na czarno jak dotychcas!

      A to dlaczego ? Właśnie o to chodzi, że będziemógł normalnie pracować, tak jak
      u siebie. Oczywiście na czarno, tak jak i w Polsce też pewna część pracować
      będzie.

      > Rolnictwo zyska tylko 25% dotacji, a Dania szykuje sie
      > juz zeby zalac nasz rynek swoimi szynkami ktorych nie ma gdzie upchnac!Coraz
      > bardziej sceptycznie podchodze do tego tematu Polska w Unii .

      My też nie mamy co robić z wieloma produktami: węglem, cukrem, energią, zbożem,
      jabłkami, wyrobami hutniczymi, itp, itd. Też ędziemy się starali UE nimi
      zalewać.

      Snajper.
      • wolna_galicja Re: Do Unii? NIE !!! 02.12.02, 15:09


        > stella7 napisał(a):
        >
        > > Moze mi ktos udzieli fachowych info. na temat korzysci Polski po wejsciu d
        > o
        > > Unii E? Na razie z tego co czytam wymagania owszem ze strony Unii sa ogrom
        > ne
        > > natomiast korzysci raczej niewielki.
        >

        Niektóre nasze straty po wejściu do UE:
        1. Trudniejszy eksport z barierami celnymi do krajów poza UE.
        2. Trudniejszy import z barierami celnymi z krajów nie należących do UE.
        3. Trudniejszy napływ inwestycji (wyższe koszty) i konieczność wewnętrznej
        konkurencji zakładów produkcyjnych działających w ramach koncernów - ewekt:
        duża część miejsc pracy ucieknie "na wschód".
        4. Konieczność płacenia składek do budżetu UE, z których tylko część wróci w
        postaci dotacji i to wtedy jak jacyś urzędnicy znów nie zawalą
        jakichś formalności i terminów.


        Gość portalu: snajper napisał(a):
        > My też nie mamy co robić z wieloma produktami: węglem, cukrem, energią,
        zbożem,
        >
        > jabłkami, wyrobami hutniczymi, itp, itd. Też ędziemy się starali UE nimi
        > zalewać.

        A kwoty limitów produkcyjnych?
        • Gość: snajper Do Unii? TAK !!! IP: stin:* / 10.1.1.* 02.12.02, 15:25
          wolna_galicja napisał:

          > Gość portalu: snajper napisał(a):
          > > My też nie mamy co robić z wieloma produktami: węglem, cukrem, energią,
          > > zbożem, jabłkami, wyrobami hutniczymi, itp, itd. Też ędziemy się starali UE
          > > nimi zalewać.
          >
          > A kwoty limitów produkcyjnych?

          Kwoty są jedynie na nieliczne towary. Nie ma niestety limitów na przykład na
          węgiel. Więc będziemy dalej wydobywać ile się da, a potem dopłacać, aby ktoś
          ten węgiel raczył kupić. Bo jak będziemy próbowali ograniczyć wydobycie, to
          przyjadą górnicy i zrobią zadymę albo zaczną głodować. Klasa robotnicza nadal
          rządzi w Polsce.

          Snajper.
        • Gość: kai Re: Do Unii? NIE !!! IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 03.12.02, 09:17
          wolna_galicja napisał:

          Niektóre nasze straty po wejściu do UE:
          > 1. Trudniejszy eksport z barierami celnymi do krajów poza UE.

          Jakimi krajami, które mają znaczenie dla naszego eksportu? Póki co i teraz te
          bariery istnieją. Zapominasz też zupełnie o ustaleniach WTO

          > 2. Trudniejszy import z barierami celnymi z krajów nie należących do UE.

          Jak wyżej

          > 3. Trudniejszy napływ inwestycji (wyższe koszty) i konieczność wewnętrznej
          > konkurencji zakładów produkcyjnych działających w ramach koncernów - ewekt:
          > duża część miejsc pracy ucieknie "na wschód".

          Fakty i doświadczenia innych krajów mówią o czymś zupełnie odwrotnym.


          > 4. Konieczność płacenia składek do budżetu UE, z których tylko część wróci w
          > postaci dotacji i to wtedy jak jacyś urzędnicy znów nie zawalą
          > jakichś formalności i terminów.

          I znowu doświadczenia innych dowodzą, że pieniądze z funduszy można umiejętnie
          wykorzystać.

          Co do limitów produkcyjnych, przypominam, że będąc w Unii będziemy mieli wpływ
          na konstruowanie jej budżetu na lata 2007-13.



          • Gość: PABLO NIE dla Unii IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 09:53
            Po pierwsze nie bedzie zasadniczej różnicy bo panowie prounijni zapominacie że
            w chwili obecnej mamy układ stowarzyszeniowy i żadnych ceł nie ma no może od
            czasu do czasu unia wali cłami w nasze wyroby które okazują się byc
            konkurencyjne np . rury bezszwowe. Ale przeciez po przyjęciu do Unii załatwi
            się ten problem limitami produkcji i cła nie będą juz potrzebne. My natomiast
            zamknieny huty i zwolnimy sporą część hutników (wzrost bezrobocia idżcie i
            tłumaczcie tym ludziom że Unia to wspaniała rzecz). Brak ceł już spowodował
            olbrzymi ujemny bilans handlu z Unią i ogromne bezrobocie w kraju. Przypominam
            Panom że na terenie byłego DDR gospodarka po wchłonięciu przez Unię (Niemcy)
            uległa całkowitemu rozkładowi i pomimo wpompowania we wschodnie landy 600 mld
            marek bezrobocie jest tam podobne jak w Polsce czyli ok.18%. Unia nie wpompuje
            tu takich pieniędzy, wszak toczy się walka abysmy nie byli płatnikami netto.
            Może rocznie dotaniemy 2-3 mld euro w tym samym czasie ujemny bilans handlu z
            unią będzie tak ogronmny że będą to kwoty absolutnie bez znaczenia!
            Zanim nasi rolnicy dojdą do równych powtarzam równych warunków konkurencji to
            zdechną. jak świat światem nikt jeszcze nie widział aby ktoś komu dopłaca sie
            25% mógł wytrzymać konkurencję z kimś kto ma dopłaty na poziomie 100%.
            Przypominam Panom eurokretynom że Hiszpania miała nie tylko 100% od pierwszego
            roku ale jeszcze możliwość wprowadzania ceł gdyby rynek został zalany
            produktami rolnymi z innych krajów unii.
            Fundusze strukturalne - to kolejne papierowe pieniądze. Po pierwsze i tu
            warunki są nierówne 2% PKB na fundusze strukturalne dla Polski w porównaniu z
            4% dla innych krajów Uni. Czyżby Polska miała bardziej rozwiniętą infrastukturę.
            Ale weźmy małe prywatne firmy może one będą w unii lepiej funkcjonować i
            tworzyć miejsca pracy. Nie. Bo zostaną na nie nałożone biurokratyczne obowiązki
            i normy np. certyfikaty Unii europejskiej dotyczące gros produktów na rynku np.
            branża medyczna. Jaką polską firmę będzie stać na uzyskanie takiego certyfikatu
            jesli kosztują one horrendalne pieniądze?
            Praca dla mlodych dynamicznych w Unii? O tak Unia bardzo na to liczy. Tylko
            gdzie owi młodzi dynamiczni będą płacić ZUS od swoich pensji bo przecież nie w
            kraju? Kto będzie tu pracował na emerytury dla ich rodziców? Nie wiem.
            Tak jest ze wszystkim jakąkolwiek nie wziąć dziedzinę to przystąpinie do unii
            okazuje się katastrofą.
            Jedyne rozwiązanie które proponuję to opuszczać kraj po przystąpieniu do Unii
            rozmnażać się jak króliki w krajach unii wzorem Arabów brac zasiłki rodzinne i
            infiltrowac te społeczeństwa w nadzei przejęcia ich dobytku. To jest jakieś
            wyjście i nawet całkiem przyjemne (rozmnażanie, samo rodzenie już nie bardzo).
            To tyle a więc Panowie eurokretyni do roboty.
          • wolna_galicja Re: Do Unii? NIE !!! 03.12.02, 11:56
            Gość portalu: kai napisał(a):

            > wolna_galicja napisał:
            >
            > > 1. Trudniejszy eksport z barierami celnymi do krajów poza UE.
            > Jakimi krajami, które mają znaczenie dla naszego eksportu? Póki co i teraz te
            > bariery istnieją. Zapominasz też zupełnie o ustaleniach WTO

            Kroki odwetowe krajów spoza UE na działania poniżej.

            > > 2. Trudniejszy import z barierami celnymi z krajów nie należących do UE.
            >
            > Jak wyżej

            Teraz i tak nie ma ceł na większość towarów z krajów UE (poza żywnością). Unia
            (z Fracją na czele) co jakiś czas próbuje rozpocząc coś w rodzaju ekonomicznej
            wojenki z USA et consorces, a polska jako część UE będie się musiała przyłączyc
            (oczywiście pod sztandarem "zwalczania nieuczciwej konkurencji"). W kazdym
            razie żegnajcie banany od Chipity i wiele innych produktów...

            > > 3. Trudniejszy napływ inwestycji (wyższe koszty) i konieczność wewnętrznej
            > > konkurencji zakładów produkcyjnych działających w ramach koncernów - ewekt
            > > duża część miejsc pracy ucieknie "na wschód".
            >
            > Fakty i doświadczenia innych krajów mówią o czymś zupełnie odwrotnym.

            A ja mówię o faktach dziejących się "tu i teraz" w Polsce i o długofalowych
            planach firm a nie o tym, co wywalczył sobie rząd Irlandi (bo do tego pijesz,
            prawda?) najczęściej wbrew stanowisku Brukseli.

            > > 4. Konieczność płacenia składek do budżetu UE, z których tylko część wróci
            > w
            > > postaci dotacji i to wtedy jak jacyś urzędnicy znów nie zawalą
            > > jakichś formalności i terminów.
            >
            > I znowu doświadczenia innych dowodzą, że pieniądze z funduszy można
            umiejętnie
            > wykorzystać.

            Tak, tylko płatnicy netto sami mają kłopoty budżetowe i już nie chcą płacić a
            zasady finansowania nowych członków są inne niz w poprzedniej turze przyjęć.
            Ponadto doświadczenia polskie uczą, że polscy urzędnicy (w przeciwieństwie do
            np. czeskich czy węgierskich) nie sa w stanie wypełnić najprostszych papierów i
            dotrzymać zadnych terminów, przez co pewnie spora część przyznanych dotacji jak
            zwykle nie zostanie użyta i wróci do budżetu UE.


            > Co do limitów produkcyjnych, przypominam, że będąc w Unii będziemy mieli
            wpływ
            > na konstruowanie jej budżetu na lata 2007-13.

            A co z latami 2004 - 2006?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka