Dodaj do ulubionych

Polska zredukuje liczbę postulatów

12.12.02, 15:00
O jakie mleko chodzi - tylko krowie czy moze razem z
owczym i kozim? Jesli jest to ogolna kwota to rozumiem
niezadowolenie Hiszpanow. Jesli chodzi tylko o mleko
krowie to nie. W Hiszpani z tego co wiem, produkuje sie sery
z mleka owczego i koziego. A u nas?
No i moze u nas rolnicy, po zmniejszeniu kwot
produkcyjnych z ha, zaczna uprawiac mandarynki i oliwki?
Obserwuj wątek
    • Gość: Izoglukoza Re: Polska zredukuje liczbę postulatów IP: *.iopan.gda.pl 12.12.02, 17:19
      Co? Zrezygnować z postulatu dotyczącego izoglukozy? Nigdy!

      Polska stoi na izoglukozie.Bez większej produkcji tego cennego
      surowca od wieków produkowanego przez lud polski w ogóle nie mamy
      szans na dalszy dynamiczny in zrównoważony wzrost gospodarczy.
      Stanowczo protestujemy przeciw wchodzeniu do Unii bez
      odpowiedniej dla naszego położenia geograficznego oraz niełatwej
      historii poziomu produkcji izoglukozy na głowę mieszkańca.
      • Gość: tim Re: Polska zredukuje liczbę postulatów IP: 212.160.148.* 12.12.02, 17:40
        co mnie obchodzą jakieś kwoty ,czy izoglukoza.Mnie interesuja ceny.Pooglądajcie
        ludzie tv polsat tam codziennie podają.Włos się jeży.Benzyna zdrożeje o 1 zł!!!
    • Gość: Mariusz WARTO PRZECZYTAC IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 17:27
      "Chcecie byc narodem niewolników, my nie mamy nic przeciwko
      temu, jezeli ta
      rola wam odpowiada, prosze bardzo" - mówil Carl Beddermann, byly
      doradca ds.
      ochrony srodowiska w Polsce z ramienia UE na konferencji
      zorganizowanej
      przez Zrzeszenie Prywatnego Handlu i Uslug oraz Unie Polityki
      Realnej.
      Tematem tego ekskluzywnego spotkania bylo planowane przez
      Bruksele
      rozszerzenie Unii Europejskiej.

      O UE mozna mówic i pisac w Polsce dobrze, albo w ogóle. Brakuje
      merytorycznej dyskusji nad ewentualnymi korzysciami (?) i
      konsekwencjami
      integracji europejskiej. W Polsce nie ma elity narodowej, która
      w swej
      dzialalnosci publicznej kierowalaby sie interesem nadrzednym,
      dobrem
      Rzeczpospolitej i jej obywateli. Te regule zdaje sie potwierdzac
      wizyta
      Carla Beddermanna w Toruniu, w której uczestniczyli
      przedstawiciele
      lokalnego biznesu. Konferencja nie wzbudzila zainteresowania
      mediów, a sa
      one przeciez podstawowym nosnikiem informacji i kreuja
      swiadomosc spoleczna.

      Bruksela i "klerofaszysci"
      Carl Beddermann piastowal wysokie stanowisko urzednicze w UE.
      Zwrócil uwage
      na mankamenty jej polityki. Bruksela zareagowala natychmiast.
      Zostal wezwany
      do Berlina, strone polska zmuszona do stwierdzenia, ze stracila
      do niego
      zaufanie, poniewaz jak mówi "gloszone przeze mnie poglady
      moglyby zagrozic
      wynikom referendum. Z "klerofaszystami" sobie poradzimy, ale
      jesli zaczna
      pisac o niewygodnych dla nas sprawach "normalne" gazety, to
      mozemy miec
      powazne problemy" - przekonywali przelozeni Beddermanna.

      "Bralem udzial w dyskusji nt. UE. Po jej zakonczeniu jeden z
      profesorów
      powiedzial, ze dawno chcial dac Niemcowi w gebe. Innych
      argumentów nie mial.
      Mimo to, na zachodzie wierzymy, ze wasz naród jest dumny. UE to
      nie jest
      Europa, to cech, gdzie jeden czerpie korzysci kosztem drugiego,
      wielka idea
      europejska dawno zostala pogrzebana" - dodaje Carl Beddermann.

      "Oplaty, które Niemcy uiszcza za kazdy kraj przystepujacy do UE
      wyrównuje
      sie przez ogromne nadwyzki handlowe, które wygospodarowuje sie
      poprzez
      handel z tymi krajami. Z ekonomicznego punktu widzenia nie
      powstaja dla
      Niemiec przez to zadne dodatkowe koszty. Niemiecki wklad w
      rozszerzenie
      wynosi rocznie nieco ponad mld euro, taniej Niemcy nie moga kupic
      stabilizacji na swojej granicy z Rosja" - argumentowal Guenter
      Verheugen w
      jednym z wywiadów z konca lutego br. opublikowanym w prasie
      niemieckiej.

      "Oto jest prawdziwa strategia UE - mówil Beddermann. Ciekawy
      jestem jak on
      teraz to wytlumaczy". "Aby zrozumiec obecna sytuacje Polski
      przed planowanym
      przystapieniem do Unii Europejskiej nalezy rozróznic dwie
      sprawy, po
      pierwsze, europejska idee zblizenia narodów, po drugie, unie
      brukselska.
      Niestety, nie maja one ze soba nic wspólnego. Idea europejska
      jest dobra.
      Unia Europejska to wielkie oszustwo" - twierdzi europejski
      polityk. "Tak jak
      wielkim klamstwem jest to, ze Polska skorzysta na integracji z
      UE. Udaje
      sie, bowiem, ze srodki i fundusze plyna do Polski, a to
      nieprawda.
      Otrzymujecie moze dziesiata czesc tego, o czym sie mówi, reszte
      pochlania
      administracja brukselska lub wraca do Unii Europejskiej w formie
      zysków z
      zachodnich inwestycji finansowanych w Polsce" - dodaje.
      Najlepszym
      przykladem jest przedakcesyjny SAPARD, fundusz przeznaczony na
      rozwój
      obszarów wiejskich, którego uzytkownikami maja byc rolnicy
      indywidualni,
      przemysl spozywczy oraz gminy. Wedlug Beddermanna skorzysta z
      niego tylko
      niewielka liczba rolników.

      "Powodem jest brak kapitalu wlasnego dla dofinansowania i brak
      nadziei na
      zwrot inwestycji. Programem pomocy SAPARD zachód finansuje w
      pierwszym
      rzedzie swoje wlasne inwestycje w Polsce, glównie w przemysle
      przetwórczym.
      Tak wyglada altruistyczna pomoc UE dla Polski" - wyjasnial
      Beddermann.

      W UE uzytkownicy funduszy maja z reguly wlasny kapital, dostep
      do taniego
      systemu kredytowego, moga zaciagac pozyczki na preferencyjnych
      warunkach 2
      lub 3 proc. W Polsce 18 proc. Te pieniadze sa przez rozrosnieta
      biurokracje
      wykorzystywane w okolo 70 proc. Reszta zostaje w Brukseli.
      Zdaniem Carla
      Beddermanna Polska potrzebuje protekcjonizmu w dziedzinie
      rolnictwa.

      "Nieprawda jest, ze UE stanowi unie celna, a nie przystapienie
      do niej grozi
      Polsce ekonomicznymi represjami. UE nie jest w stanie zabronic
      Polsce wstepu
      na swoje rynki. Swobode handlu gwarantuja postanowienia Swiatowej
      Organizacji Handlu (WTO). Szwajcarzy, Norwegowie, Japonczycy,
      Koreanczycy
      nie sa czlonkami UE, a prowadza handel z krajami Pietnastki.
      Polska tez to
      robi" - uzupelnil swa wypowiedz Carl Beddermann. Polityka rolna
      jest wedlug
      niezaleznych ekonomistów najwieksza tragedia. Rolnictwo w
      krajach Europy
      Srodkowej i Wschodniej musi byc zmodernizowane. "W stosunkach
      Zachodu z
      Krajami wychodzacymi z realnego socjalizmu obowiazuje prawo
      dzungli" - sadzi
      Beddermann. "UE traktuje Polske jako rynek zbytu dla swoich
      towarów. Na
      wejsciu do UE zalezy wszystkim tym, którzy na tym zarobia" -
      dodaje.

      Polska ma byc po przystapieniu do UE netto platnikiem. W
      praktyce bedzie
      musiala wiecej wplacac do unijnej kasy, niz z niej otrzyma.
      Zdaniem Carla
      Beddermanna "Polska bedzie musiala uiszczac rocznie ok. 5 mld
      euro skladki
      czlonkowskiej, nakladów na nowe inwestycje sluzace realizacji
      jej wymogów
      (np. kolczyki i paszporty dla krów) oraz biurokracje. W zamian
      dostanie ok.
      1, 56 mld euro rocznie doplat bezposrednich dla rolnictwa, na
      rynkowa
      polityke rolna i resorty polityki wewnetrznej". Oczywiscie UE
      przewiduje ok.
      4, 63 mld euro rocznie na sfinansowanie przedsiewziec
      strukturalnych i
      rozwój terenów wiejskich, ale jak mówil Beddermann "sama Unia,
      uwaza, ze w
      pierwszych latach tylko 10 proc., w najlepszym przypadku 20
      proc. tych
      funduszy dotrze do Polski, a wlasciwie do inwestycji unijnych w
      Polsce".

      Polska straci wiec na przystapieniu do UE od 2, 5 do 3 mld euro
      rocznie.
      "Tam Ojczyzna, gdzie dobrze" - glosi stara rzymska maksyma.
      Prounijni
      politycy w Polsce, którym i tak nie zyje sie przeciez zle, na
      integracji z
      UE na pewno nie straca. A co z tego bedzie mial Naród?

      Dwulicowy Schroeder
      Jak pisze Carl Beddermann w liscie do kanclerza Niemiec Gerharda
      Schrodera:
      "Panski serdeczny przyjaciel, Leszek Miller, wybral wlasnie Pana
      do
      wypelnienia tego zadania (tj. przekonywana Polaków o koniecznosci
      przystapienia do UE). Bylo nie bylo to przeciez wlasnie Pan
      dumnie oglasza w
      Niemczech, ze zadbal Pan o to, zeby poprzez specjalna uchwale
      polscy
      robotnicy przez pierwszych siedem lat po wstapieniu Polski do
      Unii nie mieli
      prawa podejmowac pracy w Niemczech (...) to przeciez Pan zadal
      na lamach
      "Suddeutsche Zeitung" dla polskich rolników zamiast 25 proc.
      doplat
      calkowitego ich zaniechania (...) to Panski rzad zadbal o to,
      aby obywatele
      polscy przy przekraczaniu granicy niemieckiej w dalszym ciagu
      musieli
      okazywac paszporty (...) to Pan na spotkaniach z niemieckimi
      wypedzonymi
      twierdzil, ze po przystapieniu Polski do Unii kazdy z nich i tak
      bedzie mógl
      sie osiedlac na polskich ziemiach Odzyskanych".

      Szkoda, ze politykom znad Wisly brakuje odwagi, aby rozmawiac o
      faktach. Tym
      razem wyreczyl ich Carl Beddermann, europejski konwertyta. Kto
      bedzie
      nastepny?
      • Gość: Viridian Re: WARTO PRZECZYTAC IP: *.dial.proxad.net 12.12.02, 17:55
        Dlaczego ktos twierdzi, ze to warto przeczytac????
      • Gość: Mike Re: WARTO PRZECZYTAC IP: *.mce.hw.ac.uk 12.12.02, 18:05
        Gość portalu: Mariusz napisał(a):

        Zycze zdrowia i klarownego rozumu. To szczegolnie odbija sie na
        starosc.
        Co do Beddermann'a to prosze spojrzec na jego dzialania w
        Polsce. Facet bez funduszy akcecyjnych targal by teczke z
        papierami w Brukseli a nie robil kase jako delegowany w
        Polsce.On nie jeden jest aktywny w Unii, ale jakos dziwnie
        przeciw. W Bulgarii i Rumunii tez sa tacy (pracowali jako
        doradcy ds. przeksztalcen w przemysle). Dobre "wujki" niech
        pozostawia swoje rady dla siebie, a nam pozwola zadecydowac.

        ) "Chcecie byc narodem niewolników, my nie mamy nic przeciwko
        ) temu, jezeli ta
        ) rola wam odpowiada, prosze bardzo" - mówil Carl Beddermann,
        byly
        ) doradca ds.
        ) ochrony srodowiska w Polsce z ramienia UE na konferencji
        ) zorganizowanej
        ) przez Zrzeszenie Prywatnego Handlu i Uslug oraz Unie Polityki
        ) Realnej.
        ) Tematem tego ekskluzywnego spotkania bylo planowane przez
        ) Bruksele
        ) rozszerzenie Unii Europejskiej.
        )
        ) O UE mozna mówic i pisac w Polsce dobrze, albo w ogóle.
        Brakuje
        ) merytorycznej dyskusji nad ewentualnymi korzysciami (?) i
        ) konsekwencjami
        ) integracji europejskiej. W Polsce nie ma elity narodowej,
        która
        ) w swej
        ) dzialalnosci publicznej kierowalaby sie interesem nadrzednym,
        ) dobrem
        ) Rzeczpospolitej i jej obywateli. Te regule zdaje sie
        potwierdzac
        ) wizyta
        ) Carla Beddermanna w Toruniu, w której uczestniczyli
        ) przedstawiciele
        ) lokalnego biznesu. Konferencja nie wzbudzila zainteresowania
        ) mediów, a sa
        ) one przeciez podstawowym nosnikiem informacji i kreuja
        ) swiadomosc spoleczna.
        )
        ) Bruksela i "klerofaszysci"
        ) Carl Beddermann piastowal wysokie stanowisko urzednicze w UE.
        ) Zwrócil uwage
        ) na mankamenty jej polityki. Bruksela zareagowala natychmiast.
        ) Zostal wezwany
        ) do Berlina, strone polska zmuszona do stwierdzenia, ze
        stracila
        ) do niego
        ) zaufanie, poniewaz jak mówi "gloszone przeze mnie poglady
        ) moglyby zagrozic
        ) wynikom referendum. Z "klerofaszystami" sobie poradzimy, ale
        ) jesli zaczna
        ) pisac o niewygodnych dla nas sprawach "normalne" gazety, to
        ) mozemy miec
        ) powazne problemy" - przekonywali przelozeni Beddermanna.
        )
        ) "Bralem udzial w dyskusji nt. UE. Po jej zakonczeniu jeden z
        ) profesorów
        ) powiedzial, ze dawno chcial dac Niemcowi w gebe. Innych
        ) argumentów nie mial.
        ) Mimo to, na zachodzie wierzymy, ze wasz naród jest dumny. UE
        to
        ) nie jest
        ) Europa, to cech, gdzie jeden czerpie korzysci kosztem
        drugiego,
        ) wielka idea
        ) europejska dawno zostala pogrzebana" - dodaje Carl Beddermann.
        )
        ) "Oplaty, które Niemcy uiszcza za kazdy kraj przystepujacy do
        UE
        ) wyrównuje
        ) sie przez ogromne nadwyzki handlowe, które wygospodarowuje sie
        ) poprzez
        ) handel z tymi krajami. Z ekonomicznego punktu widzenia nie
        ) powstaja dla
        ) Niemiec przez to zadne dodatkowe koszty. Niemiecki wklad w
        ) rozszerzenie
        ) wynosi rocznie nieco ponad mld euro, taniej Niemcy nie moga
        kupic
        ) stabilizacji na swojej granicy z Rosja" - argumentowal Guenter
        ) Verheugen w
        ) jednym z wywiadów z konca lutego br. opublikowanym w prasie
        ) niemieckiej.
        )
        ) "Oto jest prawdziwa strategia UE - mówil Beddermann. Ciekawy
        ) jestem jak on
        ) teraz to wytlumaczy". "Aby zrozumiec obecna sytuacje Polski
        ) przed planowanym
        ) przystapieniem do Unii Europejskiej nalezy rozróznic dwie
        ) sprawy, po
        ) pierwsze, europejska idee zblizenia narodów, po drugie, unie
        ) brukselska.
        ) Niestety, nie maja one ze soba nic wspólnego. Idea europejska
        ) jest dobra.
        ) Unia Europejska to wielkie oszustwo" - twierdzi europejski
        ) polityk. "Tak jak
        ) wielkim klamstwem jest to, ze Polska skorzysta na integracji z
        ) UE. Udaje
        ) sie, bowiem, ze srodki i fundusze plyna do Polski, a to
        ) nieprawda.
        ) Otrzymujecie moze dziesiata czesc tego, o czym sie mówi,
        reszte
        ) pochlania
        ) administracja brukselska lub wraca do Unii Europejskiej w
        formie
        ) zysków z
        ) zachodnich inwestycji finansowanych w Polsce" - dodaje.
        ) Najlepszym
        ) przykladem jest przedakcesyjny SAPARD, fundusz przeznaczony na
        ) rozwój
        ) obszarów wiejskich, którego uzytkownikami maja byc rolnicy
        ) indywidualni,
        ) przemysl spozywczy oraz gminy. Wedlug Beddermanna skorzysta z
        ) niego tylko
        ) niewielka liczba rolników.
        )
        ) "Powodem jest brak kapitalu wlasnego dla dofinansowania i brak
        ) nadziei na
        ) zwrot inwestycji. Programem pomocy SAPARD zachód finansuje w
        ) pierwszym
        ) rzedzie swoje wlasne inwestycje w Polsce, glównie w przemysle
        ) przetwórczym.
        ) Tak wyglada altruistyczna pomoc UE dla Polski" - wyjasnial
        ) Beddermann.
        )
        ) W UE uzytkownicy funduszy maja z reguly wlasny kapital, dostep
        ) do taniego
        ) systemu kredytowego, moga zaciagac pozyczki na preferencyjnych
        ) warunkach 2
        ) lub 3 proc. W Polsce 18 proc. Te pieniadze sa przez
        rozrosnieta
        ) biurokracje
        ) wykorzystywane w okolo 70 proc. Reszta zostaje w Brukseli.
        ) Zdaniem Carla
        ) Beddermanna Polska potrzebuje protekcjonizmu w dziedzinie
        ) rolnictwa.
        )
        ) "Nieprawda jest, ze UE stanowi unie celna, a nie przystapienie
        ) do niej grozi
        ) Polsce ekonomicznymi represjami. UE nie jest w stanie zabronic
        ) Polsce wstepu
        ) na swoje rynki. Swobode handlu gwarantuja postanowienia
        Swiatowej
        ) Organizacji Handlu (WTO). Szwajcarzy, Norwegowie, Japonczycy,
        ) Koreanczycy
        ) nie sa czlonkami UE, a prowadza handel z krajami Pietnastki.
        ) Polska tez to
        ) robi" - uzupelnil swa wypowiedz Carl Beddermann. Polityka
        rolna
        ) jest wedlug
        ) niezaleznych ekonomistów najwieksza tragedia. Rolnictwo w
        ) krajach Europy
        ) Srodkowej i Wschodniej musi byc zmodernizowane. "W stosunkach
        ) Zachodu z
        ) Krajami wychodzacymi z realnego socjalizmu obowiazuje prawo
        ) dzungli" - sadzi
        ) Beddermann. "UE traktuje Polske jako rynek zbytu dla swoich
        ) towarów. Na
        ) wejsciu do UE zalezy wszystkim tym, którzy na tym zarobia" -
        ) dodaje.
        )
        ) Polska ma byc po przystapieniu do UE netto platnikiem. W
        ) praktyce bedzie
        ) musiala wiecej wplacac do unijnej kasy, niz z niej otrzyma.
        ) Zdaniem Carla
        ) Beddermanna "Polska bedzie musiala uiszczac rocznie ok. 5 mld
        ) euro skladki
        ) czlonkowskiej, nakladów na nowe inwestycje sluzace realizacji
        ) jej wymogów
        ) (np. kolczyki i paszporty dla krów) oraz biurokracje. W zamian
        ) dostanie ok.
        ) 1, 56 mld euro rocznie doplat bezposrednich dla rolnictwa, na
        ) rynkowa
        ) polityke rolna i resorty polityki wewnetrznej". Oczywiscie UE
        ) przewiduje ok.
        ) 4, 63 mld euro rocznie na sfinansowanie przedsiewziec
        ) strukturalnych i
        ) rozwój terenów wiejskich, ale jak mówil Beddermann "sama Unia,
        ) uwaza, ze w
        ) pierwszych latach tylko 10 proc., w najlepszym przypadku 20
        ) proc. tych
        ) funduszy dotrze do Polski, a wlasciwie do inwestycji unijnych
        w
        ) Polsce".
        )
        ) Polska straci wiec na przystapieniu do UE od 2, 5 do 3 mld
        euro
        ) rocznie.
        ) "Tam Ojczyzna, gdzie dobrze" - glosi stara rzymska maksyma.
        ) Prounijni
        ) politycy w Polsce, którym i tak nie zyje sie przeciez zle, na
        ) integracji z
        ) UE na pewno nie straca. A co z tego bedzie mial Naród?
        )
        ) Dwulicowy Schroeder
        ) Jak pisze Carl Beddermann w liscie do kanclerza Niemiec
        Gerharda
        ) Schrodera:
        ) "Panski serdeczny przyjaciel, Leszek Miller, wybral wlasnie
        Pana
        ) do
        ) wypelnienia tego zadania (tj. przekonywana Polaków o
        koniecznosci
        ) przystapienia do UE). Bylo nie bylo to przeciez wlasnie Pan
        ) dumnie oglasza w
        ) Niemczech, ze zadbal Pan o to, zeby poprzez specjalna uchwale
        ) polscy
        ) robotnicy przez pierwszych siedem lat po wstapieniu Polski do
        ) Unii nie mieli
        ) prawa podejmowac pracy w Niemczech (...) to przeciez Pan zadal
        ) na lamach
        ) "Suddeutsche Zeitung" dla polskich rolników zamiast 25 proc.
        ) doplat
        ) calkowitego ich zaniechania (..
    • Gość: Jer z Tworkow Zwiekszyc liczbę postulatów !!!!!!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.12.02, 17:31
      Hej nieroby zamiast pracowac wypisujeta glupoty
      Polsce 2000% susydiow i calowac po rencach ze siem zgadzamy wejsc
      bo to zaszczyt dla uniji ze takich czubkow przyjmuje w swe grono
      (... hej bo jeszcze zmieniom zdanie i co w tedy mocium panie)

      • Gość: tim Re: Zwiekszyc liczbę postulatów !!!!!!!! IP: 212.160.148.* 12.12.02, 17:41
        Co to mnie obchodzi.Ceny mnie interesują
    • Gość: Smok Wawelski No to ludzie zredukują szansę na UE IP: *.client.attbi.com 12.12.02, 17:44

      Miler & Co. mogą sobie negocjować, co chcą. Im więcej dadzą d... w negocjacjach, tym większe szanse
      na odrzucenie całej tej Unii w referendum.
      • Gość: tim Re: No to ludzie zredukują szansę na UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.02, 18:08
        może samolot się zepsuje ,lataja takimi starymi ha ha Hibner i
        Miler awaryjnie lądują w Mińsku
      • Gość: zuzia Re: No to ludzie zredukują szansę na UE IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.02, 19:25
        Gość portalu: Smok Wawelski napisał(a):

        >
        > Miler & Co. mogą sobie negocjować, co chcą. Im więcej dadzą d... w
        negocjacjach
        > , tym większe szanse
        > na odrzucenie całej tej Unii w referendum.

        I D I O T A !
        • Gość: Smok Wawelski Re: No to ludzie zredukują szansę na UE IP: *.chem.usu.edu 12.12.02, 20:59
          Gość portalu: zuzia napisał(a):

          > Gość portalu: Smok Wawelski napisał(a):
          >
          > >
          > > Miler & Co. mogą sobie negocjować, co chcą. Im więcej dadzą d... w
          > negocjacjach
          > > , tym większe szanse
          > > na odrzucenie całej tej Unii w referendum.
          >
          > I D I O T A !

          A co, może sama masz ochotę na unijne biureczko i myśleć już normalnie nie możesz?
          S.W.
    • Gość: tim Re: Polska zredukuje liczbę postulatów IP: 212.160.148.* 12.12.02, 18:14
      Składka Polski na Centralny Bank Europejski wyniesie ok. 1 mld
      zł i o tyle zmniejszy się zysk NBP

      "Wejście do UE oznacza zmianę wpływów budżetowych z tytułu ceł -
      strata 3 mld 600 mln zł w 2004 r." - powiedział Wrzodak

      Według niego, "w 2004 r. pomoc unijna dla budżetu państwa - ok

      1 mld 500 mln euro - pokryje zaledwie w 40 proc. te wydatki,
      które musi ponieść budżet państwa. W 2004 r. budżet po raz
      pierwszy od 1989 r., nie będzie mógł się dopiąć, będzie ogromna
      dziura budżetowa i nastąpią ogromne cięcia przede wszystkim w
      sferze socjalnej"

      Wrzodak wyliczył też, o ile wzrosną ceny. Według niego, po
      wejściu Polski do UE chleb i produkty zbożowe mogą zdrożeć o 43
      proc., mleko i produkty mleczne oraz jaja o 42 proc., owoce o 60
      proc., ryby o 23 proc. olej i tłuszcze o 13 proc., cukier i
      słodycze - o 24 proc. napoje niealkoholowe o 23 proc., papierosy
      o 55 proc., a kawa i herbata o 19 proc

      "Wejście Polski do UE spotka się z drastycznym obniżeniem
      poziomu życia polskiego społeczeństwa i z ogromną nędzą -
      podkreślił polityk Ligi. - Wejście Polski do UE tylko sprzyja
      krajom UE"

      • Gość: Kuba Re: Polska zredukuje liczbę postulatów IP: 157.134.225.* 12.12.02, 18:24
        Zycze rodakom w Kraju i za granica pomyslnego wejscia do Unii.

        PS'. Wspolczuje obciazenia obywateli doplatami na gornikow i rolnikow.

        PS''. Dla przeciwnikow wejscia do Unii (Giertych, Lepper iska.), dobrym
        rozwiazaniem byloby odstapic Turcji wynegocjowane miejsce we Wspolnej Europie.
        Turcja ma zblizony potencjal gospodarczy bez problemow z nadmiarem mleka czy
        wegla kamiennego. Przy okazji nastapilo by zblizenie (doslownie) islamu i
        chrzesijanstwa. A o to walczymy przez ponad 1300 lat!
    • Gość: viking Re: Polska zredukuje liczbę postulatów IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.02, 19:04
      Ludzie !
      Unia nie zgadzając się na dopłaty z budżetu ratuje nas przed niebywałą
      pazernością chłopstwa !!!
      To PSL występuje w imieniu ca 30.000 latyfundystów ( mających od n.p. od 300
      ha w zwyż ).
      Policzcie ile takie Pęki i Balasze będą i tak mieli za frico ?
      I to wszystko naszym kosztem .
      Jak te"buraki" produkują buraki cukrowe to my do tej idiotcznej produkcji już
      dopłacany prawie 1 złoty do każdego kg , bo im chce się produkować i za bezcen
      exportować!
      A te 15miliardów na KRUS ?
      Kto to popera ? To jakiś horor "pod kukułczym ...."
      Ludzie opamiętajcie się! Inaczej to pazernoś chłopska nas wykończy !!!!!
    • Gość: Emir Edygej Re: Polska zredukuje liczbę postulatów IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.02, 19:14
      Z wielkiej chmury mał deszcz.Były wielkie zapowiedzi,ze nie
      oodamy więcej "piedzi ziemi",a terz wygląda na to że oddamy
      wszystko i na wszystko się zgodzimy.Jakie to polskie.
      • Gość: Poslaniec Re: Polska zredukuje liczbę postulatów IP: *.246.92.114.Dial1.NewYork1.Level3.net 12.12.02, 21:35
        Gość portalu: Emir Edygej napisał(a):

        > Z wielkiej chmury mał deszcz.Były wielkie zapowiedzi,ze nie
        > oodamy więcej "piedzi ziemi",a terz wygląda na to że oddamy
        > wszystko i na wszystko się zgodzimy.Jakie to polskie.
        P:No wlasnie czy to tak naprawde do konca polskie ?nie mysle.A juz na pewno nie
        to zeby jeszcze przed szczytem( rozmowami)SAMEMU SOBIE OBCIAC LISTE!,a z tego
        co "zostalo" to jeszcze pewnie dojsc do kompromisu.Wielu tak pisze ze to tylko
        jakies tam mleko itp,a GW nawet sugerowala "albo mleko albo unia".Duzo (mysle
        mlodych)daje sie na to nabrac,a przeciez to jest produkcja i wszystko co za tym
        idzie.A Wiec zatrudnienie, w przetworstwie tez,rozwoj gospodarczy( nie tylko
        mleczne limity kwoty ogranicza go),pieniadz na rynku.Nikt mamony nie bedzie
        marynowal tylko wydawal ,a jak wyda to sie gospodarka kreci ludzie kupuja
        produkuja ,ida wiec do roboty i w koncu sie usmiechaja.Naprawde tak trudno to
        zrozumiec? ,co wy myslicie ze w uni juz niema zapracowanych chlopow w
        gumiakach,albo usmolonych roboli?.Nawet ci co za biurkiem to tez musza ciezko
        pracowac bo to jest nerwowka ,odpowiedzialnosc i tez ciagla niepewnosc,ogromne
        ryzyko itp.Z nogami na stole to tylko siedza cwaniacy zlodzieje i do glupawego
        filmu zeby poprzekrecac w glowach tym mlodym.A tak to co unia ma dobry rynek
        zbytu z nas i po to tam jestesmy,ale GW juz tego nie napisze tylko "albo unia
        albo mleko".Cos mnie sie wydaje ze to wyjdzie z tego tak ze ani mleka nie
        bedziemy miec bo wszystko oddamy,ani tej wymarzonej uni bo juz nie bedzie na
        czym i z czym do tego "szczescia" dojsc.
      • Gość: PABLO Re: Polska zredukuje liczbę postulatów IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.02, 21:36
        Gość portalu: Emir Edygej napisał(a):

        > Z wielkiej chmury mał deszcz.Były wielkie zapowiedzi,ze nie
        > oodamy więcej "piedzi ziemi",a terz wygląda na to że oddamy
        > wszystko i na wszystko się zgodzimy.Jakie to polskie.
        To ie Polacy to komuniści! Komunista ma jedną ojczyznę dawniej Moskwę obecnie
        Brukselę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka