Gość: Michał
IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
07.04.03, 20:40
Przedsiębiorcy z BCC obawiają się, że "bez rewolucyjnych zmian" po wejściu do
UE nastąpi masowa upadłość małych i średnich przedsiębiorstw.
Prawdopodobnie tylko 20 proc. tych firm sprosta unijnej konkurencji - uważa
dyrektor generalny Softex Data Wojciech Warski.
Warski skrytykował w poniedziałek na konferencji prasowej w Warszawie
założenia przyjętego w lutym przez rząd programu "Kierunki działań rządu
wobec małych i średnich przedsiębiorstw od 2003 do 2006 roku". Według niego,
dokument nie odpowiada oczekiwaniom przedsiębiorców. Zawiera głównie
działania doradcze i szkoleniowe, nie stworzy natomiast warunków dla rozwoju
przedsiębiorczości.
Jego zdaniem, realizacja programu nie zmniejszy obciążeń fiskalnych dla
małych i średnich firm, a bez tego nie zostanie zbudowany ich potencjał
finansowy. Nie gwarantuje też wsparcia finansowego dla tych firm, ze względu
na "rozmyte kompetencje" Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) i
Banku Gospodarstwa Krajowego.
Według niego, program dokapitalizowania przez PARP funduszy pożyczkowych i
poręczeniowych w ciągu czterech lat na kwotę 130 mln zł "to jest praktycznie
nic".
"Zamiast wypłacać zasiłki dla bezrobotnych, należy zaoferować łatwiejsze
pieniądze dla ludzi, którzy chcą prowadzić działalność gospodarczą" -
powiedział Warski.
Obawy przedsiębiorców budzi także przygotowywany przez Ministerstwo Finansów
projekt ustawy o VAT. Według Tomasza Uchmana z BCC, projekt zagraża
bezpieczeństwu obrotu gospodarczego.
Uchman wyjaśnił, że projekt wprowadza pojęcia, które istnieją w
ustawodawstwie unijnym, ale w polskim prawie są niemal zupełnie nieznane.
Odchodzi się tu od dotychczasowego pojęcia sprzedaż i zastępuje je pojęciem
dostawa, nie precyzuje jednak tego pojęcia. Pojawia się też pojęcie
wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów za wynagrodzeniem, które jest czymś
innym niż sprzedaż. Takie nieprecyzyjne sformułowanie może spowodować ogromne
zamieszanie po wejściu w życiu ustawy w takim właśnie kształcie.
Pojawia się także niewyjaśnione pojęcie system ceł zwrotnych oraz inne
niejasne określenia.
Projekt przewiduje, że Urząd Skarbowy ma dokonywać wpisu podatnika do
rejestru UE. Według Uchmana, "wprowadzana jest dziwna instytucja" i nie
wiadomo, czy wpis do rejestru ma być karą czy nagrodą dla przedsiębiorcy.
Według Uchmana, potoczny język stosowany w projekcie ustawy dowodzi, że nie
pracują nad nim prawnicy. Poza tym konieczne jest poddanie projektu
konsultacjom ze strony przedsiębiorców.
Przedsiębiorcy z BCC odnieśli się również do przygotowywanego przez resort
gospodarki i pracy projektu nowelizacji ustawy przeciwdziałającej zatorom
płatniczym. Wiesław Zawadzki z BCC proponuje m.in., aby moment powstania
obowiązku podatkowego po stronie wierzyciela był przesunięty do czasu, kiedy
fizycznie otrzyma on pieniądze, ponieważ obecnie musi płacić podatek od "nie
otrzymanych pieniędzy".
Na dłużnika powinny być natomiast przenoszone koszty związane z powstawaniem
długu, np. koszt obsługi kredytu zaciągniętego, by zachować płynność
finansową, zachwianą przez nieterminowość
partnerafirma.onet.pl/689997,wiadomosci.html