Dodaj do ulubionych

Krzywizna Banana oraz Podziemne Owoce -mit o UE

IP: *.echostar.pl 17.04.03, 13:01
Normy UE regulują krzywiznę banana i uznają, że marchewka jest owocem,

jeśli w tak prostych sprawach UE przejawia skrajny debilizm,

to wyobraźcie sobie jaki biurokratyczny śmietnik jest w ważnych sprawach!
Obserwuj wątek
    • Gość: kai Re: Krzywizna Banana oraz Podziemne Owoce -mit o IP: 213.76.135.* 17.04.03, 13:12
      Gość portalu: 32112 napisał(a):

      > Normy UE regulują krzywiznę banana i uznają, że marchewka jest owocem,
      >
      > jeśli w tak prostych sprawach UE przejawia skrajny debilizm,
      >
      > to wyobraźcie sobie jaki biurokratyczny śmietnik jest w ważnych sprawach!

      A w Klewkach lądowali kosmici, nie Talibowie. Proszę o podanie odsyłacza do
      tych norm.
      • wolna_galicja Kaiu, rozczarowujesz mnie... 17.04.03, 13:27
        Gość portalu: kai napisał(a):

        > A w Klewkach lądowali kosmici, nie Talibowie. Proszę o podanie odsyłacza do
        > tych norm.

        Jesteś wyraźnie niedouczony... Czyżbyś nie wiedział nic o Powszechnej Krainie
        Erosocjalistycznej Nirwany?
        Przecież SAMA PRZEWODNIA GAZETA WYBIÓCZA NARODU POSTĘPOWEGO, na której portalu
        piszemy pisała podziemnym owocu. Tu masz cytat:" Na wynegocjowanej kilka lat
        temu przez unijnych ministrów odpowiedzialnych za jednolity rynek z wielkim
        bólem liście norm dotyczących produkcji dżemów marchewka została
        zakwalifikowana jako owoc. Powód? Portugalska tradycja produkcji dżemów z
        dodatkiem marchwi musiała zyskać potwierdzenie w unijnym ustawodawstwie.
        Wszystkie produkty na jednolitym rynku muszą mieć podobne oznaczenia na
        etykietkach w całej Piętnastce. Ponieważ marchewka została w Unii owocem,
        portugalskie firmy mogą sprzedawać dżem marchewkowy we wszystkich krajach
        piętnastki."
        Tu masz link: www1.gazeta.pl/ue/1,41626,1295306.html

        Wyjaśnienie genezy sprawy bananowej masz tutaj:
        www.wprost.pl/ar/?O=3580
        A poza tym, jak twierdzi kimmjiki, w UE jest wolny rynek ;)

        Nie próbuj manipulować dyskują każąc nam szukać trudno dostępnych danych - one
        są w mediach PROUNIJNYCH. Trzeba tylko myśleć. Problem jest w tym, że
        większości z Was mózgi wyżarła prounijna mantra "nie mamy alternetywy, nie mamy
        alternetywy, nie mamy alternetywy, nie mamy alternetywy, nie mamy ..."
        • Gość: Tomasz Re: Kaiu, rozczarowujesz mnie... IP: *.*.*.* 17.04.03, 13:51
          "(...) Jakie będą konsekwencje "wojny bananowej"? Amerykanie będą musieli
          zaakceptować wzrost znaczenia na forum światowym Unii Europejskiej. Tym
          bardziej że przez wiele lat zachęcały Europę do ponoszenia większej
          odpowiedzialności za międzynarodowy ład. Nie będą już chyba po prostu wyrzucać
          do kosza europejskich projektów reformy ONZ, międzynarodowych instytucji
          finansowych czy tworzenia transatlantyckiej strefy wolnego handlu.(...)"


          Powyższe zdania nie dały Ci do myślenia?
          • wolna_galicja Mocarstwowość Francuzów 17.04.03, 13:57
            Gość portalu: Tomasz napisał(a):

            > "(...) Jakie będą konsekwencje "wojny bananowej"? Amerykanie będą musieli
            > zaakceptować wzrost znaczenia na forum światowym Unii Europejskiej. Tym
            > bardziej że przez wiele lat zachęcały Europę do ponoszenia większej
            > odpowiedzialności za międzynarodowy ład. Nie będą już chyba po prostu
            wyrzucać
            > do kosza europejskich projektów reformy ONZ, międzynarodowych instytucji
            > finansowych czy tworzenia transatlantyckiej strefy wolnego handlu.(...)"

            Tomaszu - dwie sprawy:
            1) mam głęboko gdzieś mocarstwowe zapędy Niemców i Francuzów póki nie uwikłąjś
            nas (czyli Polski) one w gospodarczą lub (nie daj boże Militarną) konfrontację
            z USA.

            2) "Wzrost znaczenia na forum międzynarodowym UE" widzieliśmy przez ostatni
            miesiąc jak na dłoni w sprawie Iraku. A co do "reform" ONZ - im prędzej
            rozgonie się tę kosztowną bandę neposów i pedofili tym lepiej...
            • Gość: Tomasz Re: Mocarstwowość Francuzów IP: *.*.*.* 17.04.03, 14:37
              Problem tworzenia transatlantyckiej strfy wolnego handlu delikatnie
              przemilczałeś.
              • wolna_galicja TAFTA i inne bzdury... 17.04.03, 14:45
                Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                > Problem tworzenia transatlantyckiej strefy wolnego handlu delikatnie
                > przemilczałeś.


                Tutaj autorowi artykułu coś się pochrzaniło - kiedy piszemy o TAFTA jako o
                alternatywie dla UE to euroentuzjaści mówią, że jest to niepoważne, a teraz Ty
                argumentujesz, że dzięki krzywiźnie banana UE zbuduje nam TAFTA???!!!!. TAFTA
                to był pomysł JE lady Małgorzaty Tchatcherowej i JE Ronalda Reagana. NIestety,
                na skutek mocarstwowych zapędów Francuzów i Niemców sukcesywnie torpedowany...
                • Gość: Tomasz Re: TAFTA i inne bzdury... IP: *.*.*.* 17.04.03, 14:49
                  Jakkolwiek, niewykluczone, że się do niego w przyszłości powróci.
                  • szczupy Re: TAFTA i inne bzdury... 19.04.03, 11:23
                    UE nie powróci do tego pomysłu. Musiałaby rozluźnić pętelkę na szyjach
                    przedsiębiorców i obywateli, bo inaczej marnie wyglądałby jej los. A widać
                    wyraźnie, że Unia ma ochotę coraz bardziej pętelkę zaciskać.
                    No chyba, że w tym projekcie było przyjęcie unijnego "prawa", przez USA.
            • Gość: Tomasz Re: Mocarstwowość Francuzów IP: *.*.*.* 17.04.03, 14:46
              I jeszcze jedno a'propos cen:
              "Różnice w wysokości stawek VAT oraz akcyzy sprawiają, że Duńczykom opłaca się
              jechać do Niemiec, by uzupełnić zapasy w lodówce, a Niemcom przeprawić się
              przez Odrę po benzynę albo do fryzjera. Nasi zachodni sąsiedzi potrafią się
              wybrać po nowego volkswagena nawet do Hiszpanii, gdzie płacą za auto 2-3 tys.
              euro mniej niż u siebie. Już dziś klienci z Niemiec zostawiają w Polsce 2 mld
              zł rocznie. Po 2004 r. zapewne dołączą do nich Duńczycy, Finowie i Szwedzi. Po
              wstąpieniu do Unii Europejskiej pozostaniemy stosunkowo tanim krajem, do
              którego sąsiadom będzie się opłacało wpadać na zakupy."

              W kontekście powyższego, naprawdę mało mnie obchodzi czy ktoś nazwie marchew
              owocem czy warzywem.
              • wolna_galicja Zakupy, zakupy 17.04.03, 14:51
                Zakupy robią u nas Niemcy a u nich (jeszcze bardziej dociśnięci socjalem)
                Duńczycy i Szwedzi. Jak Kołodko podniesie nam VAT i akcyzy, "żeby zaleźć
                pieniadze na UE", to możemy już nie być tak atrakcyjni. A sprawę wolnego handlu
                możemy załatwić dzięki umowom dwustronym - bez UE, norm, kwot produkcyjnych,
                dopłat dla rolników i innych dobrodziejstw, które zarżną naszą gospodarkę...
                • brian1 Re: Zakupy, zakupy 17.04.03, 14:58
                  I tu jest pies pogrzebany. Wszystkie zalety UE można by osiągnąć podpisując
                  kilka umów międzynarodowych. Cała reszta to biurokratyczny garb - raj dla
                  urzędników, polityków, prawników, doradców podatkowych, pracowników róznych
                  fundacji i wielu innych żerujących na publicznym groszu. To takie mega-koryto,
                  przy którym nasze, polskie jest malutkie. Stąd te wszystkie "świnki" tak się
                  cieszą na myśl o anschlussie. Toż wreszcie ich tam dopuszczą....
                • Gość: Tomasz Re: Zakupy, zakupy IP: *.*.*.* 17.04.03, 15:09
                  Pewnie, że można załatwić.
                  Ale zawsze się może znaleźć taki Lepper (2 siła w Polsce!), który wyzerowane z
                  takim trudem stawki celne będzi chciał od nowa wprowadzić w życie, w imię
                  obrony polskich producentów.
                  Dochodzą jeszcze możliwości wprowadzania ceł zaporowych (patrz Rosja - Polska -
                  węgiel).
                  • wolna_galicja Gdybanie, gdybanie... 17.04.03, 15:17
                    Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                    > Pewnie, że można załatwić.
                    > Ale zawsze się może znaleźć taki Lepper (2 siła w Polsce!), który wyzerowane
                    > z takim trudem stawki celne będzi chciał od nowa wprowadzić w życie, w imię
                    > obrony polskich producentów.
                    > Dochodzą jeszcze możliwości wprowadzania ceł zaporowych (patrz Rosja -
                    > Polska -węgiel).

                    Po pierwsze - jak na razie to właśnie w imię przekupienia PSL (czwartej siły w
                    Polsce) do głosowania na "tak" prounijny rząd, Sejm, Senat i prezydent w
                    ekspresowym tempie 7 dni zafundował nam kretyńską ustawę o ustroju rolnym a do
                    referendum, obawiam się, zafundują nam jeszcze przymusowe biopaliwa.

                    A co do ceł zaporowych na węgiel z Rosji - to Rosja, podobnie jak Ameryka
                    Łacińska nie jest członkiem UE i raczej wewnątrz UE możemy spodziewać się i
                    wewnetrznych kwot produkcyjnych i zewnętrznych ceł zaporowych.
                    • Gość: Tomasz Re: Gdybanie, gdybanie... IP: *.*.*.* 18.04.03, 09:21
                      wolna_galicja napisał:

                      > Gość portalu: Tomasz napisał(a):
                      >
                      > > Pewnie, że można załatwić.
                      > > Ale zawsze się może znaleźć taki Lepper (2 siła w Polsce!), który wyzerowa
                      > ne
                      > > z takim trudem stawki celne będzi chciał od nowa wprowadzić w życie, w imi
                      > ę
                      > > obrony polskich producentów.
                      > > Dochodzą jeszcze możliwości wprowadzania ceł zaporowych (patrz Rosja -
                      > > Polska -węgiel).
                      >
                      > Po pierwsze - jak na razie to właśnie w imię przekupienia PSL (czwartej siły
                      w
                      > Polsce) do głosowania na "tak" prounijny rząd, Sejm, Senat i prezydent w
                      > ekspresowym tempie 7 dni zafundował nam kretyńską ustawę o ustroju rolnym a
                      do
                      > referendum, obawiam się, zafundują nam jeszcze przymusowe biopaliwa.

                      Tego się, przyznam troche boję. tzn kretyńskiej ustawy o biopaliwach. Z drugiej
                      strony w USA obowiązuje i jest OK.
                      >
                      > A co do ceł zaporowych na węgiel z Rosji - to Rosja, podobnie jak Ameryka
                      > Łacińska nie jest członkiem UE i raczej wewnątrz UE możemy spodziewać się i
                      > wewnetrznych kwot produkcyjnych i zewnętrznych ceł zaporowych.

                      Póki co cłami zaporowymi straszy nas Rosja a nie UE.
                      • wolna_galicja Biopaliwa 18.04.03, 17:29
                        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                        > Tego się, przyznam troche boję. tzn kretyńskiej ustawy o biopaliwach. Z
                        drugiej
                        >
                        > strony w USA obowiązuje i jest OK.

                        Ale w USA klient ma wybór, z którego dystrybutora chce sobie nalać do baku, a
                        samochody jeżdżące na biopaliwo mają przystosowane do tego silniki. Zauważ, że
                        eksperci (i to probiopaliwowi) twierdzą, że biopaliwo spowoduje wzrost zużycia
                        benzyny na 100 km o jakieś 4-5%, czyli o tyle, ile świństwa wleją nam do baku.
                        Jeśli to nie jest złodziejstwo, to co nim jest?

                        > Póki co cłami zaporowymi straszy nas Rosja a nie UE.
                        NIe znam dokładnie sprawy, więc sie nie wypowiadam, ale według mnie Rosja
                        często straszy (taki ma styl) a robi co innego. Poza tym, póki co prezydent
                        Putin prowadzi bardzo prorynkową politykę, czego nie można powuiedzieć o
                        biurokratach i socjalistach z UE.

                        Pozdrawiam i życze Spokojnych Świąt
                      • Gość: rafal Re: Gdybanie, gdybanie... IP: *.ipt.aol.com 18.04.03, 17:44
                        ty chyba tomaszku nie doczytales sie jeszcze rozdzialu o clach "zaporowych" ze
                        strony unii na towary spoza unii. Polecam przeczytac.
                        I tak bezkarnie nie mozesz importowac towarow po cenach wolnorynkowych.
                        Jesli w Japonii na zywnosc wydaje sie 24% statystycznie dochodow, to swiadczy
                        jak wielkie sa cla na artykuly zywnosci tam importowane w celu ochrony
                        japonskiego rolnictwa. podobne § obowiazuja w EU.
                        Najpierw dziecko poczytaj, potem otworz dziob, albo zapytaj sie kogos na forum
                  • Gość: , Leper jest DLATEGO ze jest SLD i wprowadza nas IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 19.04.03, 19:59
                    Do unii.

                    Gdyby nie porozumienia dostosowawcze, Vat, i inne wynalazki, to teraz NIE
                    BYLOBY Leppera.

                    Unia generuje w Polsce biede i powstaja takie wspaniale ugrupowania jak LPR czy
                    Lepper. Ale nie martw sie, argument, ze trzeba do unii bo inaczej Lepper nie ma
                    sensu, bo wszystko wskazuje na to, ze kolejne wybory i tak wygra Lepper.
                    Tak, czy Nie, mamy Samoobrone i koniec SLD.

                    Pa.

              • Gość: ¥ Re: Mocarstwowość Francuzów IP: 213.199.199.* 17.04.03, 14:53
                Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                > .....
                > wstąpieniu do Unii Europejskiej pozostaniemy stosunkowo tanim krajem, do
                > którego sąsiadom będzie się opłacało wpadać na zakupy."


                Juz towarzysz Kolodko robi wszystko w tym kierunku.
    • brian1 Re: Krzywizna Banana oraz Podziemne Owoce -mit o 17.04.03, 13:18
      a nasze władze z pokorą i gorliwością neofity dostosowują się do wszystkiego co
      się da. Pamiętam zamieszanie z zielonymi strzałkami przy sygnalizacji
      świetlnej. Jak szybko zmieniono przepisy, przerobiono sygnalizatory, bo Unia
      tak kazała....


      ...a w Wielkiej Brytanii jak jeździli lewą stroną, tak jeżdżą.....
    • Gość: ts lepszy banan regulowany niż zgniły IP: 195.94.204.* 17.04.03, 13:20
      Normy są po to, żeby pilnować jakości produktów. Wolisz pić wodę spełniającą
      normy, czy wodę pozanormatywną?
      • wolna_galicja Re: lepszy banan regulowany niż zgniły 17.04.03, 13:39
        Gość portalu: ts napisał(a):

        > Normy są po to, żeby pilnować jakości produktów. Wolisz pić wodę spełniającą
        > normy, czy wodę pozanormatywną?

        Nie mamy euronowm na banany, więc kupujemy je smaczne, dostępne i tańsze od
        jabłek. A jak ktoś woli lekko nadpsute (bo go na lepsze nie starć)m to też kupi
        ŚWIADOMIE I ZA ĆWIERĆ CENY. Tak działa wolny rynek.
        Za to kiedy wejdą preferujące byłe kolonie francuskie euronormy banany zdrożeją.
        Cytat z Wprost: "Zdrożeje natomiast cukier (w krajach UE kosztuje niemal
        dwukrotnie więcej niż w Polsce) oraz banany, które teraz tanio sprowadzamy z
        Ameryki Łacińskiej. Unia woli droższe banany z byłych europejskich kolonii
        (przede wszystkim francuskich)."

        Link:www.wprost.pl/ar/?O=36686

        Coś jeszcze w tym temacie?
      • Gość: BRvUngern-Sternber HAHAHAHA!!!Czy ktos w to wierzy? IP: *.bg.am.lodz.pl 17.04.03, 13:41
        Najlepsza woda z belgijskich rozlewni z dodatkiem smakowym plesniaka :o)))I kto
        tu pisal o wodzie?Bylo o krzywiznie.Nie probujcie odwracac kota ogonem.
        • Gość: ts kot IP: 195.94.204.* 17.04.03, 16:07
          Czy banany są tak ważne, by wpływały na decyzję wagi pierwszorzędnej dla
          bezpieceństwa i dobrobytu Polski?
          • Gość: rafal Re: kot IP: *.proxy.aol.com 17.04.03, 16:17
            Gość portalu: ts napisał(a):

            > Czy banany są tak ważne, by wpływały na decyzję wagi pierwszorzędnej dla
            > bezpieceństwa i dobrobytu Polski?

            Nie, ale swiadczy jaka wage przyklada EU do b. nieznaczacej sprawy.
            Nota bene chodzilo tam o krzywizne ogorka w zwiazku z praca o optymalizacji
            opakowan.
            Otoz krzywych ogorkow mniej sie miesci w skrzyni niz prostych i trzeba bylo
            wydac ustawe o zakazie produkcji krzywych ogorkow bo znormalizowano wlasnie te
            skrzynki.
            Oni tam twoj dobrobyt w dupie maja.
      • brian1 Re: lepszy banan regulowany niż zgniły 17.04.03, 13:53
        wolę sam decydować kupując. A nie żeby robił to za mnie urzędas. Jak kto lubi
        kupować zgniłe - proszę bardzo. Jak ktoś lubi tracic klientów sprzedając trefny
        towar - śmiało. Zawsze się znajdą chcętni do taniego sprzedawania rzeczy
        dobrych. Tylko wara od tego urzędasom.
        Poza tym bardziej prawdopodobne jest to, że producent zgniłych bananów załatwi
        sobie łapówką obowiązkowe dostawy swojego towaru np. do szkół niż że się
        utrzyma na rynku. Dlatego należy nie dopuścić do powstania takich możliwosci.
        A UE nie tylko dopuszcza, ale wręcz opiera się na ręcznej, urzędniczej
        regulacji...
        • Gość: ted Re: lepszy banan regulowany niż zgniły IP: *.debno.sdi.tpnet.pl 19.04.03, 19:34
          brian1 napisał:

          > wolę sam decydować kupując. A nie żeby robił to za mnie urzędas. Jak kto lubi
          > kupować zgniłe - proszę bardzo. Jak ktoś lubi tracic klientów sprzedając
          trefny
          >
          > towar - śmiało. Zawsze się znajdą chcętni do taniego sprzedawania rzeczy
          > dobrych. Tylko wara od tego urzędasom.
          > Poza tym bardziej prawdopodobne jest to, że producent zgniłych bananów
          załatwi
          > sobie łapówką obowiązkowe dostawy swojego towaru np. do szkół niż że się
          > utrzyma na rynku. Dlatego należy nie dopuścić do powstania takich
          możliwosci.
          > A UE nie tylko dopuszcza, ale wręcz opiera się na ręcznej, urzędniczej
          > regulacji...

          masz racje po co sprawdzać higiene w zakładach spożywczych, przecież drugi raz
          w resteuracji z zepsutym jedzeniem nie bedziesz jadł, lody jak zatrujesz sie to
          wiecej nie kupisz

          maszyna bez odpowiednich zabezpieczeń urwie ci ręke- nie szkodzi masz drugą. Na
          wczasy zamiast do gracji pojedziesz do Szwajcari Kaszubskiej i pod maniot
          zamiast do hotelu to drugi raz nie pojedziesz,
          Jak zawali ci sie dom bo bedzie ktos budował go bez uprawniem wydawanych przez
          urzednika, to przeciez wybudujesz drugi. Mozna tak bez końca
          Towary muszą byc bezpieczne, odpowiedniej normy jezeli mamy za nie płacić
          prawdziwymi pieniedzmi a nie dostawac za darmo!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka