Gość: klip
IP: *.core.net.pl
02.05.03, 19:49
Nie ma to jak "rzetelne" raporty na zamówienie rządu.
"Zaklinanie bezrobocia
(INF. WŁ.) Ponad 3,3 mln Polaków nie ma pracy. To więcej niż wynosi liczba
mieszkańców całej Małopolski. Czy jeżeli wejdziemy do Unii Europejskiej,
bezrobocie spadnie? Zwolennicy Unii przekonują, że tak. Przeciwnicy Brukseli
mówią, że będzie wręcz przeciwnie. Ekonomiści z Centrum im. Adama Smitha
twierdzą natomiast, że sama integracja z Unią nie będzie miała żadnego wpływu
na poziom bezrobocia.
Jeżeli wejdziemy do Unii Europejskiej, to nastąpi szybszy spadek
bezrobocia niż gdybyśmy pozostali poza Unią - uważają przedstawiciele
Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych oraz Business Centre Club, a
także autorzy raportu "Bilans korzyści i kosztów przystąpienia Polski do UE",
który sporządzili ekonomiści z 12 ośrodków naukowych, m.in. z krakowskiej
Akademii Ekonomicznej oraz Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Podają oni
dokładne wyliczenia, z których wynika, że jeśli powiemy Unii "nie", to w 2014
roku bezrobocie będzie wynosiło
16 - 17 proc., a jeżeli zostaniemy jej członkiem - sięgać będzie ono wówczas
około 12 proc.
- Takie wyliczenia nie mają najmniejszego sensu. Są one, najdelikatniej
mówiąc - jak zresztą cały raport - niedorzeczne, śmieszne, pisane na
zamówienie rządowe, a nie w oparciu o rzetelną wiedzę ekonomiczną - krytykuje
raport i taki sposób myślenia dr Krzysztof Dzierżawski z Centrum im. Adama
Smitha. - Przecież równie dobrze za 11 lat bezrobocie może sięgnąć 30 - 40
proc., jak też za dwa, trzy lata praktycznie może go nie być. Na początku lat
90. przybywało rocznie od 800 tysięcy do 1 miliona miejsc pracy. Od nas
samych zależy, a nie od członkostwa w Unii, czy sytuacja ma szanse się
powtórzyć. Wystarczy dać swobodę działania przedsiębiorczym ludziom, a to
można zrobić przede wszystkim poprzez obniżenie kosztów pracy oraz podatków.
(...)"
całość dzisiaj.dziennik.krakow.pl/dzisiaj/i/Kraj/01/01.html