Gość: K.J.
IP: 144.138.225.*
09.05.03, 19:34
Stargard, 19.05.2006 r.
Kochana Mamusiu!
W Unii jest fajnie, niczego tu nie brakuje. Cukier jest po 4,50 zł za kg,
benzyna po 6,50 zł za litr, masło po 4,99 zł za kostkę, chleb po 3,50 zł za
bochenek, a paczka papierosów po 12 zł.
Jesli chodzi o nasz dom, to latem przyjechał pan Helmut z Berlina. Najpierw
postawił piwo, a potem pokazał akt własności z 1937 r. i powiedział, że teraz
to jego ziemia i wszystko, co na niej. Może to i lepiej, i tak nie byłem w
stanie płacić podatku katastralnego (Mamusia wie, 2% od wartosci
nieruchomości rocznie).
Za to w przytułku mamy kolorową telewizję i fajne filmy. Pracy na razie nie
ma, ale mówią, że będzie. Jak dożyję, to za 5 lat będę mógł pracować w
Niemczech albo Austrii.
W mieście budują nowy urząd. Unia dała trochę grosza. Firma Heńka Kowalskiego
startowała w przetargu, ale rozstrzygano go w Brukseli i wygrali Szwedzi. Co
prawda inżynierów sprowadzili od siebie, ale Heniek i tak się cieszy, bo
uznali jego kwalifikacje i pozwolili nosić cegły. Niech sobie chłop zarobi,
bo jego firma już nie wytrzymuje tego zwiększonego VAT-u w budownictwie.
Chciał wysłać syna na studia do Francji, ale nie miał na to pieniędzy. Córka
jednego z ministrów miała więcej szczęscia i dostała unijne stypendium.
Chłopak Henia jest całkiem zdolny, więc zdawał na naszą politechnikę. Byłby
się dostał, gdyby nie konkurencja młodzieży z innych krajów unijnych. W końcu
tam uczelnie też są przepełnione. Na razie jest na darmowym stażu w
hipermarkecie.
Ostatnio w mieście pojawiło się mnóstwo byłych rolników. Mówią coś o
nierównej konkurencji, niskich dopłatach i limitach produkcyjnych. Nie wiem o
co im chodzi, przecież mieli najwięcej zyskać na integracji.
Do domu naprzeciwko wprowadziło się młode małżeństwo - Tomek i Jacek. To
bardzo wrażliwi ludzie, nawet starają się o adopcję. Pani kurator jest bardzo
tolerancyjna i świeżo po aborcji, więc mają duże szanse.
Niech Mamusia na razie siedzi na tej Białorusi, bo tu szaleje eutanazja,
zwłaszcza, że ubezpieczalnia już o Mamusię pytała. To tyle, bo idę po
zasiłek. Będę go pobierał jeszcze dwa miesiące.
Całuję mocno, Zdzisiek
P.S. Niech mi Mamusia przysle kilo szynki, ale takiej ze zwykłego prosiaka,
bo te nasze świecą po nocach.
P.P.S. Niech Mamusia wyśle ten list swoim znajomym. Może za kilkanaście lat
do mnie wróci. Wtedy Polski już pewnie nie będzie, ale w końcu będę
obywatelem nowego świata.