Rzeszów: Kampania z Ligą w tle

IP: *.odnxx7.adsl-dhcp.tele.dk 02.06.03, 22:32
Czy bedziemy musieli bronic Papieza przed LPR? Czy to co
okreslalismy w czasach "realnego socjalizmu" jako "betonowe
poglady" beda odnosily sie dzis do LPR? Czy jesli fakty przecza
pogladom prezentowanym przez LPR to nalezy wyciagnac wniosek,
ze "tym gorzej dla faktów"?
Quo vadis LPR???
    • Gość: Jan Polak Re: Rzeszów: Kampania z Ligą w tle IP: *.odnxx7.adsl-dhcp.tele.dk 02.06.03, 22:34
      Gość portalu: Jan Polak napisał(a):

      > Czy bedziemy musieli bronic Papieza przed LPR? Czy to co
      > okreslalismy w czasach "realnego socjalizmu" jako "betonowe
      > poglady" beda odnosily sie dzis do LPR? Czy jesli fakty
      przecza
      > pogladom prezentowanym przez LPR to nalezy wyciagnac wniosek,
      > ze "tym gorzej dla faktów"?
      > Quo vadis LPR???

      ....- do PRL (taka drona zmiana szyku liter)?
      • heimer Re: Rzeszów: Kampania z Ligą w tle 02.06.03, 22:39
        LPR jako permutacja PRL?
        Calkiem ciekawe.
    • Gość: Antylepper Re: Rzeszów: Kampania z Ligą w tle IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.06.03, 22:58
      W wywiadzie dla "Życia Kalisza" pan Marcin Masny powiedział:

      ZK - Gdybyśmy weszli do Unii, co naprawdę stanie się z terenami
      poniemieckimi, które dzisiaj należą do Polaków?

      M.M - Temat jest bardzo poważny. W nowo projektowanej
      konstytucji Unii
      Europejskiej znalazł się zapis, żeby orzeczenia sądów cywilnych
      dowolnego
      kraju Piętnastki obowiązywały na obszarze całego terytorium
      unijnego. W
      takim przypadku, jeśli jakikolwiek sąd niemiecki orzeknie, że
      działka w
      Kaliszu przy ul. X należy do pana von Brauna, a nie do pana
      Kowalskiego, to
      taki wyrok będzie ważny w Polsce. Adwokaci niemieccy już teraz
      przygotowują
      się do takich procesów i spokojnie zbierają pozwy od niemieckich
      spadkobierców terenów po naszej stronie. Jednym z takich
      prawników jest
      niemiecki adwokat Stefan Hamura. Co ciekawe, ten niemiecki
      obywatel
      zbierający pozwy przeciwko państwu polskiemu i polskim
      obywatelom był -
      proszę wstrzymać oddech - głównym i oficjalnym doradcą pana
      Kołakowskiego,
      czyli polskiej strony w negocjacjach unijnych w Brukseli."
      • Gość: szczoota Re: Rzeszów: Kampania z Ligą w tle IP: 80.48.30.* 03.06.03, 13:51
        Gość portalu: Antylepper napisał(a):

        > W wywiadzie dla "Życia Kalisza" pan Marcin Masny powiedział:
        >
        > ZK - Gdybyśmy weszli do Unii, co naprawdę stanie się z terenami
        > poniemieckimi, które dzisiaj należą do Polaków?
        >
        > M.M - Temat jest bardzo poważny. W nowo projektowanej
        > konstytucji Unii
        > Europejskiej znalazł się zapis, żeby orzeczenia sądów
        cywilnych
        > dowolnego
        > kraju Piętnastki obowiązywały na obszarze całego terytorium
        > unijnego. W
        > takim przypadku, jeśli jakikolwiek sąd niemiecki orzeknie, że
        > działka w
        > Kaliszu przy ul. X należy do pana von Brauna, a nie do pana
        > Kowalskiego, to
        > taki wyrok będzie ważny w Polsce. Adwokaci niemieccy już teraz
        > przygotowują
        > się do takich procesów i spokojnie zbierają pozwy od
        niemieckich
        > spadkobierców terenów po naszej stronie. Jednym z takich
        > prawników jest
        > niemiecki adwokat Stefan Hamura. Co ciekawe, ten niemiecki
        > obywatel
        > zbierający pozwy przeciwko państwu polskiemu i polskim
        > obywatelom był -
        > proszę wstrzymać oddech - głównym i oficjalnym doradcą pana
        > Kołakowskiego,
        > czyli polskiej strony w negocjacjach unijnych w Brukseli."
        Więc jeśli polski sąd orzeknie że działka przy ulicy X w Kaliszu
        jednak nie należy do pana Brauna ale do pana Kowalskiego to
        wyrok ten musi być respektowany i w Niemczech, tak czy nie?

    • Gość: Jan Re: Rzeszów: Kampania z Ligą w tle IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 03.06.03, 16:17
      A przecież było to spotkanie unionaiwnych w Rzeszowie.Pisałem już na ten temat.
      I to nie tydzień, czy 10 dni po tej żałosnej imprezie z boćkiem żabojadem,
      który w dziobie czerwonym oddaje Polskę do UE.Przecież mimo zasłaniania
      Prezydenta olbrzymim transparentem można było jednak zauważyć, że nie był
      zadowolony z Rzeszowian.Próbował przekonywć dokonaniami Solidarności!
      Przecież on i Solidarność to dwie sprzeczności."Niech się chwali osiągnięciami
      PZPRu i SLD!"- ktoś krzyknął.Chwalił się osiągnięciami 50-letnimi UE!
      Krzyczano;"A coś ty zrobił?" Chwalił się też zdaniami papieskimi.-Tu ktoś
      krzyczał;"Pocałunek ziemi!" Co chwilę tłum wydawał okrzyki; "kłamie"
      lub "zdrajca".
      Na koniec hymn UE zagłuszono Rotą, którą odśpiewali Rzeszowianie.Czy kogoś to
      miało przekonać?Czy wykrzykiwanie "do tych ze znakiem czerwonego muchomora"
      mogło jednoczyć?
      I po co taka impreza? Szkoda na to pieniędzy podatników!
      Szczęść Boże!
Pełna wersja