Dodaj do ulubionych

Po co nam głosy z Nicei?

10.12.03, 18:16
Autor artykulu pyta jak wytlumaczyc Niemcom
bark proporcjonalnosci miedzy liczba
glosow a liczba ludnoci.

Odpowiadam. Trzeba im przedstawic nastepujacy przyklad:
zawierasz z bankiem umowe o kredyt 10000 na
10%, planujesz swoje wydatki
a w przeddzien pobrania pieniedzy bank ci mowi
przepraszam ale tak naprawde dostaniesz
5000 na 20%. Niemcy to zrozumia.

W sprawie Nicei chodzi o bowiem zasade
wiarygodnosci umow a nie arytmetyke.

Byly pewne ustalenia, potem nasze referendum
a teraz nagle w tyl zwrot?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ryszard Po co nam głosy z Nicei? IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 10.12.03, 18:20
      No nareszcie!!! Jeden rozsadny, ktory w koncu napisal to o czym
      ja w licznych postach staram sie niektorym tlumaczyc. Nie mozna
      jechac do Brukseli "na desce" i ja sobie jeszcze przykleic do
      sciany. Trzeba miec koncepcje wyjscia a nie ciagle
      powtarzac "Nicea albo smierc!" Jak na razie zadnej rozsadnej
      propozycji nie czytalem a wypociny p. Ministra C. obracaja sie
      w kolo jednych i tych samych argumentow. Gdzie tu strategia?
      Nie ma. A jak sie w Brukseli upra i powiedza :jak nie chcecie
      to bez was sobie rade damy? I jescze jedno jest dziwne:
      wszystkie dyskusje sa szybko likwidowane przez Admina.
      Pozdrowienia . Ryszard
      • Gość: fritz Ciekawe: ten pan byl ministrem w rzadzie IP: *.solnet.ch 11.12.03, 00:31
        T. Mazowieckiego i pisze dziwne historie o zantgonizowaniz
        Niemiec i jak on, biedak, tego sie boi. Ciekawe dlatego, ze
        premier Mazowiecki gwizdzac na zantgonizwanie Niemiec zadal
        Kohlowi i Genscherowi najwieksza kleske polityczna w 1989 roku,
        kiedy to wymusili na Niemcach uznanie granicy zachodniej Polski.
        Gdyby Mazowiecki myslal tak jak ten jego byly minister, to
        bylibysmy teraz w paskudnej sytuacji. Ale to nie jest wina
        premiear Mazowieckiego, ze mial tchorza w swoim gabinecie.

        ** Do tego dochodzi, ze ten facet, autor nie ma pojecia o tym,
        jak przebiegaja formalnie rokowania w Uni. Prowadzacym jest
        Berlsconi i to on proponuje kompromisy. Na bylego ministra jest
        swiadkami wrecz analfabetyzmu politycznego

        ** Do tego dochodzi, ze o projektach, inwestycjach
        strukturalnych decyduja komisja europejska a nie Niemcy. Jezeli
        wiec ten facet, byly minister, jest zdania, ze to Niemcy trzesa
        komisja, to tym bardziej trzeba utrzymac Nicee aby moc
        zablokowac bezsensowne projekty osi Berlin-Paryz-Moskwa. O ile
        Ale Niemcy nie trzesa do tego stopnia komisja, a ten facet
        uprawia celowo dezinforamcje polityczna. Jezeli nie, to jest po
        prostu idiota. A Nice trzeba utrzymac poniewaz, poniewaz os
        Berlin-Paryz i tak lamie prawo europejskie jak im sie podoba,
        czego dobitnym przykladem jest zniszczenie ukladu
        stabilizacyjnego w zeszlym tygodniu.

      • Gość: kfesta Po co nam głosy z Nicei? IP: 62.111.207.* 11.12.03, 10:29
        Nowy system dzielenia glosow jest bardzo logiczny i sprawiedliwy. Argument,
        ze "nie tak mialo byc" jest zaden- o to powinnismy miec pretensje do polskich
        wladz, ktore w kampanii wyjaskrawily zalety i ukryly minusy Unii. Z jakiej
        racji Polska z 38 milionami ma miec tyle co Niemcy z 80? A i tak jest
        zabezpieczenie- czyli podwojna wiekszosc. Troche spojrzenia z zewnatrz, ale i
        optymizmu.
      • Gość: Wincenty PELEN TEKST projektu KONSTYTUCJI znajdziecie na... IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.03, 12:46
        Do zainteresowanych sprawdzeniem o czym jest nowy projekt konstytucji - znajdziecie go pod
        adresem internetowym
        european-convention.eu.int/DraftTreaty.asp?lang=EN
        Jest tam rowniez wersja polska, ktora mozna sciagnac jako pdf.

        Konstytucja zawiera oczywiscie wiecej pomyslow niz tylko zmiana systemu glosowania w Radzie,
        ktora to kwestia jest dla Polski najwazniejsza.
        Kazdy kraj ma jakies swoje uwagi do projektu traktatu konstytucyjnego i granice kompromisu,
        ktorego nie chce przekroczyc. Dla Brytyjczykow jest to np. sprawa mozliwosci prowadzenia wlasnej
        polityki zagranicznej i decydowania o podatkach. Dla Polakow to glosowanie w Radzie.

        Na koncu i tak musi byc wypracowany kompromis. Innego wyjscia nie ma.
        Jesli kompromisu nie bedzie w najblizszy weekend w Brukseli, to pojawi sie on zapewne w
        przyszlym roku.
    • Gość: Ryszard Re: Po co nam głosy z Nicei? IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 10.12.03, 18:22
      Do 2009 roku! Zmiany sa proponowane na po 2009. To tez zostalo
      zapisane! Ryszard
      • Gość: lord cox Zgadzam sie, dziwie sie tylko ze zaden inny polski IP: 146.145.235.* 10.12.03, 18:37
        (znaczacy) polityk nie idzie w tym kierunku.
    • Gość: jaro Re: Po co nam głosy z Nicei? IP: *.msz.gov.pl 10.12.03, 18:50
      Dziwię się, że autor artykułu, wybitny ekonomista, nie potrafi
      liczyć siły państw w Unii. A jeśli chodzi o podejmowanie decyzji
      w Unii 27 państw, to warto wiedzieć, iż nawet przy systemie
      nicejskim mamy prawie trzy miliony koalicji zwycięskich, tj.
      spełniających wszystkie kryteria głosowania większością
      kwalifikowaną. Nie jest to chyba tak mało?
      A jeśli chodzi o stosunek z NIemcami, nie ma co dramatyzować.
      Francuzi i Niemcy też się strasznie posprzeczali trzy lata temu,
      a teraz ponownie się kochają. Poza tym, w Unii szanuje się tych,
      co mają swoje zdanie, argumenty i postrafią ich bronić.
      • Gość: Bereza Re: Po co nam głosy z Nicei? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.12.03, 00:16
        Integracja w UE to nie ćwiczenia wojskowe(sztabowe), gdzie stosuje się gry
        wojenne i liczy możliwości podejmowania decyzji na podstawie symulacji
        komputerowych.Trochę wiecej wyobrażni i szacunku dla omawianego przedmiotu. Nie
        można zniżać się do poziomu populistów i w taki sposób prezentować problematykę
        integracji, Panowie z MSZ. Wasze wysiłki przyniosły efekt - spadek poparcia
        społecznego dla integracji w Polsce.
    • Gość: lord cox Trojkat wersalski: Francja, Niemcy i Czechy. IP: 146.145.235.* 10.12.03, 18:59
      Chechy przejma od Polski inicjatywe europejska w tej czesci kontynentu.
      Gwarantowane i ide o zaklad.
      • Gość: obcy dobre IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 10.12.03, 23:16
        > Chechy przejma od Polski inicjatywe europejska w tej czesci kontynentu.
        > Gwarantowane i ide o zaklad.
        ---no to okropne, szczegolnie po wypowiedziach Pana Prezydenta Republiki
        Czeskiej. Niewiedzac co piszesz, stwierdziles, ze posiadamy inicjatywe
        srodkowoeuropejska, saks, bylo na szkoleniu ale zapomniales, ze poufne.
        • Gość: lord cox Re: dobre IP: *.medwln01.nj.comcast.net 11.12.03, 05:29
          W Czechach rzadzi rzad (oremier) a nie prezydent. Nie wiesz o tym?
          Aha, myslisz ze wszedzie jest tak jak w USA. To zrozumiale biorac pod uwage
          amerykanska propagande.
    • Gość: antytargowica Swiecicki prostytutka niemiecka, zdrajca narodowy IP: 147.162.125.* 10.12.03, 20:46
      trzeba zapytac tego Pana, czyje interesy on reprezentuje.
      Wyglada na to, ze zapomnial, z jakiego kraju pochodzi . W swojej
      naiwnosci i braku zdolnosci analitycznych, pan Swiecicki bierze
      retoryke RFN za cos obiektywnego, natomiast interesy polskie za cos
      niedobrego, groznego.
      Precz z tym zdrajca ! Panie Swiecicki, pieniadze sa wazne, ale honor jest
      wazniejszy.
      • Gość: bolo Odezwal sie polski szlachcic IP: *.dip.t-dialin.net 14.12.03, 14:14
      • Gość: Z USA Re: Swiecicki PROSTYTUTKA niemiecka, zdrajca naro IP: *.ca.astound.net 23.12.03, 08:06
        Jedyna dobra uwaga na tym forum.
        Reszta Polaków nie wie że żyje już w przegranej, sprzedanej
        Polsce. Dla tych nieprzytomnych oprzytomnienie może być nieco
        póżne w samej Unii. Na tym forum jest b. dużo Zydów i Niemców
        doskonale piszących po polsku i sprawiających wrażenie polskiego
        punktu widzenia. Przeciętny uczestnik tego forum się gubi w tym
        rozgraniczeniu i przyjmuje te racje jako jedne z polskich racji.
        Trzeba nareszcie wyjść z tego polskiego obezwłasnowolnienia,
        przypodobania się Niemcom, Francji...etc.
        Apostoł Paweł napisał: nie mógłbym być sługą Chrystusowym gdybym
        się chciał ludziom podobać. Nie możesz służyć Polsce chcąc się
        przypodobać Niemcom itp. Tym bardziej że jest to najbardziej
        pyszny i oszukańczy naród na świecie, generalnie rzecz biorąc.
        Oczywiście poza uczciwym dr. Carlem Baddermanem,byłym
        urzędnikiem Unii, który wielokrotnie ostrzegał Polskę przed
        niemieckimi oszustwami i ich trickami z Unią. 99% Polaków nie ma
        zielonego pojęcia co to jest Unia dla Polski i to za sprawą
        progagandy tej gazety GW, czyli jednej z central
        Syjonistycznego Opanowania Swiata. I tu sen jest równie głęboki.

        Gość portalu: antytargowica napisał(a):

        > trzeba zapytac tego Pana, czyje interesy on reprezentuje.
        > Wyglada na to, ze zapomnial, z jakiego kraju pochodzi . W
        swojej
        > naiwnosci i braku zdolnosci analitycznych, pan Swiecicki
        bierze
        > retoryke RFN za cos obiektywnego, natomiast interesy polskie
        za cos
        > niedobrego, groznego.
        > Precz z tym zdrajca ! Panie Swiecicki, pieniadze sa wazne, ale
        honor jest
        > wazniejszy.
    • Gość: Cham Re: Po co nam głosy z Nicei? IP: *.adsl.hansenet.de 10.12.03, 21:43
      Dlaczego zaczynamy sie nawzajem rozdziobywac? Rzad polski dawno
      juz postawil sobie fundamentalne zasady, ktorych teraz poprostu
      broni. Dlaczego zaczynamy w nie watpic. Dlaczego wszyscy nie
      staniemy za polskim rzadem, dlaczego zaczynamy gryzdz samych
      siebie. moze niektorzy poprostu maja pelne gacie ze strachu?
      Brawo! tak wlasnie UE ( Niemcy, Francja) podporzadkowuja sobie
      narody! Musimy wiedziec co dobre a co zle, a nie wmawiac samym
      sobie ze moze jednak czarne jest biale. Nicee trzeba bronic,
      jesli ja przegramy, to poprostu przegralismy. I niech nikt nie
      wazy sie wtedy gadac lub pisac, ze wlasciwie nic sie nie stalo.
      • Gość: Ptak co kala Re: Po co nam głosy z Nicei? IP: *.cyf.gov.pl 11.12.03, 10:46
        Bardzo dziekuje za Polske kraj kwitnacego fundamentalizmu
        antyeuropejskiego. Od kiedy to my jestesmy tacy fundamentalni i
        przestrzegający zasad w życiu codziennym?
    • Gość: orkan Swięcicki wyskoczył z szafy IP: *.Red-80-33-227.pooles.rima-tde.net 10.12.03, 22:14
      Jaki ładny przykład głupoty polskiej klasy politycznej! W tym
      artykule jest tyle pomyłek ze nie wiadomo za co sie zabrac...
      Ludek nasz ogłupiały od takich hasełek jak w tym steku bzdur
      rzeczywiście do Europy sie nie nadaje, to nie tylko warcholstwo
      połączone ze skrajną głupotą takich figurantów jak Swiecicki, ale
      pzrede wszystkim głębokie niezrozumienie po co ta Europa się
      buduje! Tak walczmy o liberum veto i niemiecko-francuską kasę
      przeciwko Francji, Niemcom, Beneluksowi i wszystkim innym!
      Obudziecie sie z ręką w nocniku warchoły!
      Oszukiwanie polskiej opinii publicznej jakoby obrona Nicei miała
      być skuteczna jest skrajnie nieodpowidzialne! Zobaczycie za parę
      dni chciwe sługusy Haliburtona!!!
      • Gość: x234 Re: Cykor dupcie sciska, co? IP: *.dip.t-dialin.net 10.12.03, 23:54
        Kiedy tak ciebie czytam, to naprawde czuje jak ci cykor dupcie
        sciska i musisz ta agresja troche adrenaliny trzepnac w zyleczki,
        by sie w majtusie nie zrobilo... A czego ty tak sie boisz? Ze
        twoj teutonski szefcio cie po pysku wystrzela albo z roboty
        wyleje, jak Niemcy dupy daja? Czy, ze cie od socjalu odetna? Nie
        przejmuj sie! Jesli mi wolno cie zacytowac z mala korekta: taka
        juz rola "...chciwych sługusow teutonskich..."!
    • Gość: les Re: Po co nam głosy z Nicei? IP: *.atl.client2.attbi.com 10.12.03, 22:51
      jesli pepika nie po drodze z nami to polska nie powinna walczyc
      o nich tylko wykorzystac sytuacje dla nas.
    • Gość: S. Flores Polecam artykul w The Economist... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 00:46
      www.economist.com/World/europe/displayStory.cfm?story_id=2245939
      • valala artykul w The Economist... 11.12.03, 09:39
        Fajny. Poza oszołomami jest jeszcze paru trzeźwo myślących ludzi
        na świecie.
      • Gość: niemka Re: Polecam artykul w The Economist... IP: *.54.238.222.tisdip.tiscali.de 11.12.03, 12:53
        As a Polish minister once confided to your correspondent, “We
        have a population half the size of Germany's and an economy
        about a tenth the size, and yet we get 27 votes to their 29. We
        would be crazy to turn down a deal like that.”

        Nie rozumiem jak Polska moze byc taka zadna. W Unii nie licza
        interesy narodowe.

        Niemka
        • Gość: Jot. Re: Polecam artykul w The Economist... IP: *.wc.optusnet.com.au 11.12.03, 13:31
          Jak nie licza sie interesy narodowe mozna sie bylo przekonac niedawno. Niemcy i
          Francja uzyly swoich wplywow aby zlamac prawo unijne i nie zaplacic kary w
          zwiazku z deficytem finansowym przekraczajacym unijna norme.
          Jesli kluczem do ilosci glosow ma byc populacja to zwiekszmy tez ilosc glosow
          Chin w Radzie Bezpieczenstwa ONZ.
        • Gość: S. Flores Re: Polecam artykul w The Economist... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 21:03
          Gość portalu: niemka napisał(a):

          > about a tenth the size, and yet we get 27 votes to their 29. We
          > would be crazy to turn down a deal like that.?
          >
          > W Unii nie licza sie interesy narodowe.

          Serio tak uważasz? Przecież nie byłoby nawet systemu nicejskiego, gdyby nie
          ówczesna obawa Francji przed Niemcami. Tak czy inaczej autor artykułu
          (definitywnie nie-polak) nie podziela Twojego zdania...

          Niezależnie od tego wszystkiego za parę dni wszyscy wyjadą z Neapolu
          zadowoleni i cokolwiek tam zostanie postanowione, to dowiemy się, że
          zrobiliśmy kolejny wielki krok ku integracji kontynentu. Żadna katastrofa się
          nie wydarzy. Za bardzo wszystkim stronom tego konkursu groźnych min na
          rozszerzeniu Unii zależy.
    • Gość: m Zjeżdzaj do Niemiec -sprzedawczyku IP: *.gdynia.mm.pl 11.12.03, 01:32
    • Gość: pacyfista bledy w polityce zagranicznej Cimoszewicza& Co IP: *.90.202.62.dial.bluewin.ch 11.12.03, 07:44
      nie nalezalo wyciagac pieniedzy z EU w 2002 a za plecami UE
      spiskowac z Bushem Jr. Teraz Polska bedzie musiala zjesc te
      zabe, tracac miliardy EUR w kolejnych latach ( bo z USA wplynie
      totalne ZERO : patrz F-16, offset, finansowanie pobytu polskich
      wojsk w Iraku, tzw. irackie kontrakty etc.etc../. Z pozycji
      uprzywilejowanej w kontaktach w UE przeszlismy na
      pozycje "czarnej owcy" /"osla trojanskiego USA"/.Cimoszewiczowi
      pozostala tylko dymisja..www.panstwozla.pl
    • Gość: samsob Re: Po co Kargulowi był płot? IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 11.12.03, 08:00
    • Gość: skleroza Re: Po co nam głosy z Nicei? IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 11.12.03, 08:07
      Niepelna rekomendacja. Swiecicki byl takze sekretarzem KC PZPR.
    • Gość: ke ...po nic nam te głosy :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 08:48
    • Gość: j. P. Marcin Święcicki? IP: 217.8.186.* 11.12.03, 09:07
      to ten prezydent Warszawy, który podpisał bardzo korzystny
      kontrakt z Waparkiem prawda?
    • indris Odpowiedź jest w tekście 11.12.03, 10:04
      A mianowicie w zdaniu: "...rozwiązania nicejskie od początku były tymczasowe,
      przyjęte po to tylko, aby umożliwić rozszerzenie Unii o nowych członków?"
      Otóż rozwiązania nicejskie są traktatem międzynarodowym przyjetym i
      ratyfikowanym przez 15 państw Unii. Jeżeli ktoś chciał je traktować
      jako "wabik", to warto i należy się przy ich upierać, nawet TYLKO po to, żeby
      takie działania na przyszłość uniemożliwić. W każdej orgaanizacji
      międzynarodowej musi być minimum przyzwoitości i tego na żadne pieniądze
      wymienić nie można.
      Tak lekkie traktowanie domniemania traktatowego oszustwa budzi zresztą
      obrzydzenie. Zzdziwienia - nie jeżeli się wie, że p. Święcicki był najpierw w
      PZPR a potem w UW. Takie rzeczy są w tych środowiskach "normalne". Ale
      większość Polaków na taką "normalność" się nie zgadza. Od Giertycha do Pola
      miażdżąca większość W TEJ SPRAWIE popiera rząd.
      • Gość: znudzony Re: Odpowiedź jest w tekście IP: *.wel.tuniv.szczecin.pl 11.12.03, 12:01
        Masz racie - jesli zgodzimy sie na lamanie paktow i traktowanie ich jak przynete
        to nie dziwmy sie tz traktuja nas jak karpie taplajace sie w blocie (sami
        zreszta sie nim obrzucamy)
        • Gość: P-77 Re: Odpowiedź jest w tekście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 22:54
          Nie wiem dlaczego ilekroć czytam opinie tzw. intelektualistów (często tymi
          intelektualistami określają się byli lub niedoszli politycy) o tym, że "nie
          warto umierać za Niceę" widzę w nich takie elementy, jak
          -kręcenie, o tym, że Polska "niby traci, ale na dłuższą metę zyskuje" i
          bełkotliwe tłumaczenie, że siła głosu jest mniejsza, ale w zasadzie większa, a
          poza tym zyskuje Europa a więc i Polska jako jej część
          -prymitywne wywodzenia, że jak nie będzie konstytucji nie będzie środków
          unijnych a tak naprawdę najważniejsza jest kasa
          -tchórzliwe sugestie, że lepiej nie drażnić zachodnich mocarstw, no bo oni mają
          kasę a my musimy żebrać
          -wreszcie żale nad nieodpowiedzialnością polskiej klasy politycznej bo zamiast
          całować Zachód po rękach za to że chcą nas we wspólnej Europie to oni jeszcze
          mają czelność domagać się jakiś tam korzyści.
          Tekst Święcickiego nie wyróżnia się pod tym względem, natomiast z przykrością
          stwierdzam, że były prezydent Warszawy bardzo się postarzał.
    • legal.alien Jaja po wiedensku - Rybinski odpowiada Swiecickiem 12.12.03, 08:47

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031212/publicystyka/publicystyka_a_7
      .html

      Ktoś w redakcji "Gazety Wyborczej" musi bardzo nie lubić Marcina Święcickiego.
      Byłemu prezydentowi Warszawy opublikowano pochwałę projektu konstytucji
      europejskiej akurat dzień przed rozpoczęciem szczytu w Brukseli, kiedy było już
      dokładnie wiadomo, że niezależnie od tego, jak to nazwą specjaliści, projekt
      Konwentu zmarł ostatecznie, nie pozostawiając spadkobierców. Dziwna jest taka
      złośliwość "Gazety" wobec bądź co bądź działacza Unii Wolności i ministra w
      rządzie Tadeusza Mazowieckiego. Źle to wróży wszystkim, którzy bronili
      konstytucji europejskiej, karcili krnąbrnych Polaków, wynosili pod niebiosa
      bezinteresowny idealizm Niemców i Francuzów, malowali obraz apokalipsy, która
      grozi Europie pozbawionej konstytucji i podpisywali listy polecone przez Paryż
      i Berlin, ale ich twórczości nie zdołano opublikować. Teraz "Gazeta" może
      kontynuować druk rękopisów z najniższej szuflady albo nawet z kosza, żeby w
      okresie przedświątecznym zabawić gawiedź.

      Święcicki znalazł się na krawędzi linii czasu. Już nie współczesny, ale jeszcze
      nie odpad. Można przez chwilę się nim zająć przed skierowaniem do recyklingu
      intelektualnego. Otóż pan Marcin Święcicki jest w tej chwili koordynatorem OBWE
      do spraw gospodarczych z siedzibą w Wiedniu. OBWE to jest taka organizacja,
      która składa się przede wszystkim z budżetu i zajmuje się głównie budżetem.
      Oczywiście własnym. Widocznie wpływy do budżetu wpływają też na Święcickiego,
      skoro główną tezą jego tekstu o dobroci nieboszczki konstytucji jest to, że
      podczas gdy my walczymy o głosy w Radzie UE, Francuzi z Niemcami załatwili
      sobie kasę na następną siedmiolatkę. To odważna teza, bo wynika z niej, że im
      mniej będziemy mieli głosów w Radzie, tym większą załatwimy sobie kasę.
      Pozbawieni zupełnie głosu, i to na własną prośbę, dostaniemy ogromną kasę i
      jeszcze spowodujemy przeniesienie Święcickiego z Wiednia do Brukseli, bo pewnie
      mu się Sachertorte przejadł i marzy o mulach.

      Cały tekst jest naszpikowany liczbami i procentami, a rachunki kumulują się w
      konstatacji, że wedle ustaleń nicejskich Polska i Hiszpania mają więcej głosów
      niż Niemcy, choć Niemcy mają więcej ludności i trudno jest im tę rozbieżność
      wytłumaczyć. Niemcom w ogóle trudno jest coś wytłumaczyć i to nie od dzisiaj,
      ale warto próbować. Wedle liczby ludności wybiera się posłów do Parlamentu
      Europejskiego. Oczywiście, żadna to satysfakcja, skoro parlament nic nie ma do
      gadania i dziś, i wedle projektu też. A można przecież było dać parlamentowi
      konstytucyjne prerogatywy i nikt by nic nie powiedział, tylko zacisnął zęby i
      wziął się do podnoszenia liczby ludności. Ale w parlamencie nie można
      kontrolować większości, bo ludzie, a także posłowie mają różne poglądy, co jest
      sprzeczne z ideą zintegrowanej Europy.

      Wymyślono więc, i Święcicki to chwali, podwójną większość w Radzie, czyli
      wyższy stopień demokracji, coś w rodzaju Wierchownowo Sowieta, z głosowaniem w
      imieniu obywateli liczonych na sztuki i głosowaniem w imieniu narodów wedle
      zasady - jeden naród, jeden głos.

      Dobrze, że głosem narodu nie jest głos Święcickiego dochodzący z Wiednia, gdzie
      niezłe są też jaja po wiedeńsku.
    • Gość: sadol Re: Po co nam głosy z Nicei? IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl 12.12.03, 18:11
      ...może i 'zrozumią' ale czy zrozumieją, to już nie jestem przekonany.
      Umowa z Nicei tak czy siak miała i będzie obowiązywać do 2009 roku, więc
      twierdzenie że została złamana zasada pacta sunt servanda jest mocno naciągane.
      Stawiane sprawy na ostrzu noża i podnoszenie krzyku na temat systemu
      nicejskiego jest na pewno celowym działaniem rządu. Jednak czy rzeczywiście ma
      to na celu wynegocjowanie korzytniejszych warunków, czy może jednak odwrócenie
      uwagi opinii publicznej od innych istotnych (ważniejszych) spraw?

      Półwysep iberyjski znajduje się na drugim końcu europy natomiast Niemców mamy
      tuż za granicą. Olbrzymi rynek zbytu, olbrzymi rynek pracy. Nie przepadam z
      anaszymi zachodnimi sąsiadami jednak w kwestiach sojuszy politycznych i
      ekonomicznych należy być pragmatycznym do bólu. Szkoda energii na 'Niceę'...
    • Gość: felek Re: Po co nam głosy z Nicei? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.03, 11:27
      MICHNIK ZAWSZE SKORY DO DEBATY NABRAŁ WODY W USTA(?)
      CZEKA NA REZULTAT ZAMIESZANIA BY ODPOWIEDNIO SIE ZAŁAPAĆ(?)
      LEGIA HONOROWA ZOBOIWĄZUJE,BRAWO ADAŚ POWŚCIĄGLIWOŚĆ I KLASA
      NAM NIE JEST WSZYSTKO JEDNO;))))
    • Gość: Jurek Wawro Re: Po co nam głosy z Nicei? IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 13.12.03, 15:51
      Przypomina mi się debata w Polskim parlamencie po wysunięciu przez Hitlera
      żądań dotyczących korytarza. Cytuję z pamięci: my tu nad Wisłą nie znamy
      pojęcia pokoju za wszelką cenę. I ceną której nie jesteśmy skłonni zapłacić
      jest honor.
      Niemcy i Francuzi powinni to rozumieć. Poniżanie nas wyzwiskami (Francuzi) i
      szantażem (Niemcy) niczego nie zmieni. Może to głupie. Może rozsądnym byłoby
      podwijać ogon pod siebie jak pepiczki, ale ja pierwszy raz w życiu identyfikuję
      się z Premierem, którego uważam za komucha. I jestem dumny z tego że jestem
      Polakiem. Niezależnie od tego, czy będziemy w UE, czy nas z niej wywalą.
      Daliśmy radę czerwonej komunie, to i z brukselską sobie poradzimy.
      Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomist
      Trzęsą się portki pętakom [Gałczyński]
    • Gość: Obserwator Re: Po co nam głosy z Nicei? IP: *.dip.t-dialin.net 13.12.03, 16:10
      Prosta odpowiedz!Zebysmy nie byli niewolnikami w uni europejskiej ta jak kiedys
      u komunizmie.
      • Gość: Pete Rozne punkty widzenia! IP: *.ri.ri.cox.net 14.12.03, 03:58
        Po co walczyc o Nicee? Po co walcza o zniesienie Nicei Francuzi i Niemcy? Tak
        postawmy sprawe. Mozna dzis zlozyc bron i podlizac sie o miliard Euro lub dwa w
        zamian za rezygnacje z Nicei. Jak sklonni sa Francuzi i Niemcy wylozyc te
        pieniazki, tak bezinteresownie w zamian za "dobre zachowanie". ONI wiedza ze te
        pieniadze wycofaja sobie z wielka nadwyzka w krotkim czasie, majac decyzje EU w
        reku a to im daje nawy rozdzial glosow. Beda wiec mogli ciagnac korzysci bez
        przeszkod ze strony mniejszych panstw dopoki sie one nie ockna i nie
        przeciwstawia zdecydowanie. Jezeli sa tacy bezinteresowni to czemu tak sie ONI
        upieraja przy tej zmianie. Dajmy popracowac systemowi z Nicei
        Z niektorych wypowiedzi wynika ze Polska wchodzi do Unii jak zebrak, ktory
        patrzy tylko kto mu da i ile. Jest to ABSOLUTNA BZDURA, o wejscie Polski
        zabiega EU i kazdy jej kraj z osobna. POLSKA TO 40 mil. ludzi i jest to kraj
        atrakcyjny dla NICH raz ze wzgledu na RYNEK ZBYTU a po drugie na plynace z
        Polski zaopatrzenie. Niech nikt nie mysli ze Polska dostaje pieniadze z EU za
        darmo na jakiekolwiek doplaty (rolnicze czy inne) ONI to sobie odbija
        wielokrotnie na inwestycjach czy handlu i maja to skalkulowane dokladnie. Nie
        jestesmy zebrakami, dajemy IM ZAROBIC i to grube pieniadze. Wiec nie robia nam
        laski. Polska tez bedzie korzystac na wejsciu do Unii ale nie jako zebrzacy
        biedak. Jestesmy krajem niedoinwestowanym i jeszcze slabszym gospodarczo niz
        obecne kraje EU, i dlatego jest to dla krajow Unii "eldorado" gdzie mozna robic
        wielkie poieniadze. Jezeli Pan Czirak czy Szreder beda tamowac sprawe
        wstapienia Polski do EU to ich lobby przemyslowe ich od tego odwiedzie szybko i
        zdecydowanie. Z drugiej strony te same lobby bedzie dazylo do zmiany sposobu
        glosowania bo to im ulatwi drenowanie nowych krajow. O systemie glosowania
        mozna prowadzic rozmowy przec caly czas, natomiast rekiny finansowe nie zechca
        odkladac przystapienia nowych panstw bo finansjera musi z czegos zyc. JESTESMY
        DLA EU ATRAKCJA , GDZIE MOZNA ZROBIC WIELKIE PIENIADZE, WIEC "ONI" TEZ
        ZABIEGAJA O NAS.
    • Gość: bolo Re: Po co nam głosy z Nicei? IP: *.dip.t-dialin.net 14.12.03, 14:10
      Jedyny rozsadny artykul w polskiej prasie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka