Dodaj do ulubionych

O skutkach brukselskiego szczytu raz jeszcze

IP: 80.48.165.* 17.12.03, 13:20
www.nczas.com/?a=show_article&id=1568
Mialem juz nie przytaczac tutaj bredni JKMa, ale w tym tekscie wspial sie na
takie szczyty kretynizmu, ze po prostu nie moglem sie powstrzymac.
Co ciekawsze kawalki:

"Co by się stało, gdyby 13 grudnia (ta cholerna data!) w Brukseli podpisano
konstytucję wypichconą i narzucaną przez „Wielki Wschód”?

Przez pierwsze kilka miesięcy nie działoby się nic szczególnego - tylko
rozbudowywałby się Euro-pol, zbierając adresy i kontakty anty-
socjalistów, „Wielki Wschód” poprzez francuskie i niemieckie służby specjalne
penetrowałby archiwa policyjne „25” czy nawet „27”, w piorunującym tempie
ratyfikowano by traktaty miedzy państwami „15” a „10”, a 1 Maja z tryumfem
obwieszczono by powstanie superpaństwa - i zrzucono by maskę.

W Polsce zapewne pierwszy do kryminału powędrowałby p. dr Dariusz Ratajczak -
a potem pozamykano by pisma wymienione w arcydziele dwojga myszugene, pp.
Magdaleny Tulli i Sergiusza Kowalskiego - a potem następne. Wzięto by się za
cenzurowanie internetu."

"Gdyby jednak w USA zwyciężyła w wyborach p. Hilaria Clintonowa lub ktoś
podobny - to mogłoby się nie rozpaść. Wyścig zbrojeń stałby się niepotrzebny
i podjęto by próbę stworzenia czegoś gorszego niż znane z „Roku 1984” Eurazja
i Oceania - bo sumy tych dwóch państw z rządzącą doktryną „anglo-socu”. I to
już byłby - być może - nawet koniec Ludzkości"

"W Polsce dojdzie do przesilenia. Euro-entuzjaści pójdą w rozsypkę.
Niewykluczone więc, że JE Leszek Miller w walce o przywództwo zdecyduje się
na postawienie JE Aleksandra Kwaśniewskiego przed Trybunałem Stanu."
Obserwuj wątek
    • exerik Re: O skutkach brukselskiego szczytu raz jeszcze 17.12.03, 14:16
      Artykuł Korwina jest moim zdaniem dobry, ale trochę za bardzo optymistyczny. Z
      pewnością cieszy, że nie zrealizowano ambitnych projektów "Wielkiego Wschodu",
      ale przecież główni antagoności broni nie składają. Traktat akcesyjny pozostaje
      dla Polski wielkim zagrożeniem. Dalszą integrację można przecież forsować w
      bardziej subtelny sposób. Np. dzięki kreatywnemu orzecznictwu Europejskiego
      Trybunału Sprawiedliwości. Na odtrąbienie sukcesu eurosceptyków trzeba jeszcze
      trochę poczekać. Wygraliśmy bitwę a nie wojnę.

      Dobrze że JKM poruszył wątek amerykański. Jeżeli w 2004 wybory wygra demokrata,
      to millrowe weto na niewiele się zda. Stracimy oparcie w Ameryce i nawet bazy
      nam nie pomogą. Brzeziński już czyni ukłony w kierunku Europy :-(
      • Gość: lord cox Re: O skutkach brukselskiego szczytu raz jeszcze IP: 146.145.235.* 17.12.03, 17:12
        Czyli sam przyznajesz jak himeryczny i niepewny jest sojusz z USA. Dlatego, tym
        bardziej Polsce powinno zalezec na scislej Unii Europejskiej (takze pod
        wzgledem Obrony).
        • exerik Re: O skutkach brukselskiego szczytu raz jeszcze 18.12.03, 14:11
          Gość portalu: lord cox napisał(a):

          > Czyli sam przyznajesz jak himeryczny i niepewny jest sojusz z USA.


          Ale na 99 % w 2004 wygra Dżordż Dablju. Warto więc zaryzykować. Poza tym w
          najgorszym razie (zwycięstwo demokraty) wpadniemy w łapska Unii. Czyli nic nie
          tracimy, a zyskać możemy wiele.


          > Dlatego, tym
          >
          > bardziej Polsce powinno zalezec na scislej Unii Europejskiej (takze pod
          > wzgledem Obrony).


          Unia ? Tak ! Ale jaka ?
          • Gość: lord cox Re: O skutkach brukselskiego szczytu raz jeszcze IP: *.medwln01.nj.comcast.net 20.12.03, 06:08
            Jak wygra Debiliu to i tak tylko na 4 lata.
            Poza tym, jak sami storpedujemy scislejsza integracja Unii (takze obronna) to
            Unia nie bedzie w stanie nas bronic, chociaz by chciala.
            Trzeba sobie zdac sprawe, ze konstytucja UE, zakladala wspolna obronnosc i
            Europa chciala powazanie tym sie zajac. W odroznieniu od sojuszu z USA, uklad
            ten nie bylby koniunkturalny.
    • indris O głupieniu Korwina 17.12.03, 15:14
      Całe rozumowanie JKM nt ewentualnych skutków podpisania w Brukseli owego
      traktatu - funta kłaków nie jest warte. Żeby traktat mógł wejść w życie,
      musiałby zostać RATYFIKOWANY we wszystkich 25 krajach. W Polsce wymagałoby to
      albo referendum, albo 2/3 większości w Sejmie. A jest zupełnie pewne, że tych
      2/3 nie udałoby się zebrać, tak jak jest jeszcze pewniejsze, że referendum
      traktat by odrzuciło.
      Myślę, że Miller to właśnie powiedział Berlusconiemu, Schroederowi i Chiracowi,
      i że dlatego konferencja brukselska zakończyła się tak szybko. Nikt nie widział
      sensu w wyduszaniu podpisu, który byłby zdezawuowany.
      Dziwię się tylko, dlaczego JKM, brydżysta, o tym zapomniał. Ewentualna
      brukselska zgoda Millera byłaby tylko zalicytowaniem szlemika, bez żadnych
      szans na ugranie.
      • Gość: lord cox Zgadzam sie z Toba 100% IP: *.medwln01.nj.comcast.net 20.12.03, 06:09
      • Gość: lord cox Re: O głupieniu Korwina IP: *.medwln01.nj.comcast.net 20.12.03, 06:13
        Dlatego tez powstanie Europa 2 predkosci z Polska na peryferiach.
        Polska sama sie na te peryferie skazala rozpetujac w spoleczenstwie histerie
        anty europejska (mysle, ze SLD che uzyc tego jak srodka wygrania wyboriw w
        2005).
    • Gość: franek Jest nadzieja dla JKM!!!!! IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 17.12.03, 15:30
      Podobno lekarstwo na Alzheimera jest juz sprzedawane w niektorych krajach!
    • Gość: klip Re: O skutkach brukselskiego szczytu raz jeszcze IP: *.2.core.net.pl / *.Core.net.pl 17.12.03, 15:48
      Dzieki za link,bo nie zawsze pamietam o nowym felietonie co tydzien. Nawet
      niezly jest(felieton).
    • Gość: Byby Re: O skutkach brukselskiego szczytu raz jeszcze IP: *.proxy.aol.com 18.12.03, 03:21
      Korwina-Mikke, Lepera, O. Rydzyka nie czytuję, nie uznaję
    • Gość: mirmat Zamiast bic umyslowego inwalide sprobuj argumentow IP: 64.7.158.* 18.12.03, 05:45
      prawdziwego autorytetu jakim jest Wlodzimierz Bukowski.

      JKM jest zabawnym komediantem ale w dyskusji dostaje lanie nawet od takiego
      lekkiej wagi lewaka jak Piotr Ikonowicz na programie POLSATU "Czarny Pies i
      Bialy Kot".

      Jest rzecza zrozumiala, ze eurotomani lubia polemizowac z JKM czy Lepperem bo
      wtedy moga bredzic, ze jak nie unia to...Wladywostok. Wiec, zeby ci tak latwo
      nie bylo zacytuje ci potomka powstanca styczniowego, znanego dysydenta
      Wlodzimierza Bukowskiego:
      Wystąpienie Włodzimierza Bukowskiego wygłoszone podczas Konferencji
      Uniosceptycznej w dniu 11 kwietnia 2003 roku w auli Akademii Świętokrzyskiej w
      Piotrkowie Trybunalskim

      Przez ostatnie kilka lat podróżowałem bardzo dużo, zarówno po Europie
      Zachodniej, jak i Europie Wschodniej, mówiąc o tym, czym jest Unia Europejska.
      Zauważyłem dużą sprzeczność. Z jednej strony ludzie z krajów zachodnich
      zastanawiają się, w jaki sposób wyjść z UE, natomiast z drugiej strony ludzie z
      krajów z Europy Wschodniej i Środkowej cały czas chcą do Unii przystąpić,
      lokują w niej swoje nadzieje.

      Przypomina mi to stary dowcip, jeszcze z czasów sowieckich, o dwóch statkach, z
      których jeden pełen emigrantów ze Związku Sowieckiego płynie w stronę Zachodu,
      drugi pełen emigrantów z Zachodu płynie w stronę Związku Sowieckiego... Oba
      statki spotykają się na środku morza, a ludzie na nich są bardzo zdziwieni,
      patrzą na siebie jak na idiotów. I rzeczywiście, trudno jest teraz w krajach
      Europy Środkowej i Wschodniej wytłumaczyć, dlaczego Unia Europejska jest zła,
      ale ja mam pewną praktykę, bo przez ostatnie dwadzieścia lat tłumaczyłem z
      kolei na Zachodzie, dlaczego Związek Sowiecki jest zły, co też nie było
      przyjmowane z dużym aplauzem. Wynikało to przecież z tego, że ludzie na
      Zachodzie po prostu nie byli w stanie zrozumieć, czym jest komunizm sowiecki.
      Ale mówienie o tym, dlaczego Unia Europejska jest zła, jest teraz zajęciem
      jeszcze bardziej frustrującym, ponieważ mieszkańcy Europy Środkowej i
      Wschodniej nie podchodzą do sprawy racjonalnie. Europa jest dla nich przede
      wszystkim marzeniem.

      Przez lata wszystko, co było złe, płynęło ze Wschodu, natomiast wszystko, co
      było dobre, płynęło z Zachodu. Ludzie w Europie Środkowej i Wschodniej tak się
      do tego przyzwyczaili, że zbawienia zaczęli szukać tylko na Zachodzie. I
      zresztą tego typu marzenie było dwadzieścia lat temu w pełni uzasadnione. Wtedy
      nie mieliśmy Unii Europejskiej, tylko mieliśmy europejski wspólny rynek. I
      oczywiście wspólny wolny rynek był rzeczą dobrą. Gwarantował zlikwidowanie
      wszystkich barier w przepływie towarów, osób i dewiz, był po prostu unią
      ekonomiczną. Jeślibyście więc spróbowali wstąpić do Unii dwadzieścia lat temu,
      przyklasnąłbym temu.

      Sytuacja zaczęła się zmieniać od połowy lat osiemdziesiątych. Pod koniec lat
      osiemdziesiątych system sowiecki był w głębokim kryzysie o czym przywódcy
      sowieccy doskonale wiedzieli. Przywódcy socjalistyczni z Zachodu także
      przewidywali wystąpienie takiego kryzysu. Podczas mojego pobytu w Moskwie
      zostałem dopuszczony do dokumentów Biura Politycznego KPZS i oglądałem
      dokumenty, które wyraźnie wskazywały na świadomość tego kryzysu. Przywódcy
      socjalistyczni na Zachodzie byli świadomi tego, że ewentualne załamanie się
      systemu sowieckiego może doprowadzić także do ich własnej klęski. Tak więc
      pomiędzy stroną sowiecką a socjalistami zachodnimi doszło do współpracy, do
      stworzenia wspólnego planu i w ten sposób obie strony mogły przetrwać. Plan ten
      był kolejnym wcieleniem znanego pomysłu tzw. konwergencji. Teoria konwergencji
      zakładała, że z jednej strony Związek Sowiecki powinien nieco złagodnieć, z
      drugiej strony kraje zachodnie powinny stać się bardziej socjalistyczne. W
      końcu te dwa światy powinny spotkać się gdzieś po środku. To było takie
      marzenie europejskiej lewicy, że dzięki takiemu dwustronnemu procesowi dojdzie
      do tej konwergencji i powstanie świat pokoju, raj na ziemi.

      Tak więc pod koniec lat osiemdziesiątych przywódcy sowieccy oraz przywódcy
      socjalistyczni na Zachodzie postanowili wprowadzić taki plan w życie. Ze strony
      zachodniej polegało to na przyjęciu przez kraje socjalistyczne projektu
      jedności europejskiej. I według tych planów, w momencie, kiedy udałoby się im
      tego dokonać, miały wywrócić do góry nogami unię ekonomiczną Europy Zachodniej.
      Zamiast wolnego rynku, zamiast wolnego przepływu towarów i usług Europa miała
      się stać jednolitym państwem federalnym. W dodatku to państwo federalne musiało
      mieć strukturę jak najbardziej zbliżoną do struktury państwa sowieckiego, żeby
      mogło dojść do planowanej konwergencji. Ze strony sowieckiej podobne działania
      określono mianem budowy wspólnego europejskiego domu. I budowa tych struktur ze
      strony zachodniej postępowała, ale do 1992 roku Związek Sowiecki przestał
      istnieć. I nagle lewica została jakby tylko z zachodnią częścią tego wspólnego
      europejskiego domu i w poczuciu niepewności. Zamiast jednak zatrzymać dalszy
      postęp tego projektu i zapobiec wprowadzeniu go w życie, postanowiła go
      kontynuować. Oczywiście dlatego, że zorientowała się, iż dzięki temu będzie
      mogła utrzymać się u władzy. Jakiekolwiek byłyby wyniki wyborów w
      poszczególnych krajach, struktury europejskie pozostaną na dawnym miejscu. I
      oczywiście cała ideologia lewicowa będzie cały czas włączona w europejskie
      prawodawstwo.

      Żeby zobaczyć odpowiedniość obecnych struktur europejskich w stosunku do
      struktur sowieckich, spróbujmy porównać oba systemy... W jaki sposób Związek
      Sowiecki był rządzony? Był rządzony przez piętnastu nie wybranych przez nikogo
      ludzi, którzy przed nikim nie odpowiadali i przez nikogo nie mogli zostać
      zwolnieni. W jaki sposób rządzona jest Unia Europejska? Przez 20 ludzi, których
      nikt nie wybrał, którzy przed nikim nie odpowiadają i którzy przez nikogo nie
      mogą zostać zwolnieni.

      Czym był Związek Sowiecki? Związek Sowiecki był związkiem socjalistycznych
      republik. A czym jest Unia Europejska od momentu swojego powstania w 1992 roku?
      Unią socjalistycznych republik. W jaki sposób Związek Sowiecki został
      stworzony? Przez naciski, przez szantaże, przez siłę, a czasem nawet przez
      okupację.

      Oczywiście Unia Europejska jak dotychczas nie posunęła się do militarnej
      okupacji, natomiast wszystkie inne stosowane u zarania Związku Sowieckiego
      metody już były stosowane. Wywierano ekonomiczne naciski na kraje, które nie
      chciały przystąpić do Unii Europejskiej. Stosuje się niesamowicie silną
      propagandę, która przypomina mi propagandę sowiecką. Całkiem niedawno, gdy w
      Irlandii powtarzano referendum w sprawie traktatu nicejskiego, cały kraj został
      zalepiony lansowanymi przez Unię Europejską plakatami, na których było
      napisane, że jeśli nie wybierzecie Unii Europejskiej, będziecie mieli głód i
      nędzę.

      W większości krajów przed wstąpieniem do Unii Europejskiej przeprowadza się
      referendum, tak jak będzie to miało miejsce w Polsce. I oczywiście nie ma
      niczego złego w pomyśle referendum. To jest stwierdzenie, jaka jest wola ludu.
      Ale Unia Europejska stosuje taką metodę, że przeprowadza te referenda tak
      często, aż w końcu uzyska taki wynik, jakiego zapragnie. To zdarzyło się w
      Irlandii, to zdarzyło się w Danii. Jeśli tylko wynik tego referendum jest
      niepomyślny dla Unii Europejskiej, referendum jest powtarzane dotąd, aż wynik
      będzie prawidłowy. W Szwajcarii było już pięć referendów w sprawie wstąpienia
      do UE. Pięć razy Szwajcarzy powiedzieli "nie" Unii Europejskiej. Ale wszyscy
      dobrze wiemy, że to nie jest koniec. Jednak gdy tylko ten kraj zagłosuje za
      Unią, fala referendów skończy się. Ale jeśli oczywiście ktoś zamarzy, aby
      przeprowadzić referendum sprawdzające, czy ludzie nadal chcą być w Unii, to na
      to nie zostanie wyrażona zgoda. I to jest kolejne podobieństwo pomiędzy
      Związkiem Sowieckim a Unią Europejską.

      W ZSRS w stalinowskiej konstytucji istniał zapis, że każdy kraj
      • Gość: mirmat Re: Zamiast bic umyslowego inwalide sprobuj c.d. IP: 64.7.158.* 18.12.03, 05:47
        W ZSRS w stalinowskiej konstytucji istniał zapis, że każdy kraj ma prawo do
        wystąpienia ze Związku Sowieckiego. Oczywiście zapis ten istniał wyłącznie w
        celach propagandowych i nikt nawet nie mówił o możliwości wystąpienia ich kraju
        ze Związku Sowieckiego. Dlatego też nie było oczywiście żadnej drogi prawnej do
        takiego procesu. Ale przynajmniej twórcy stalinowskiej konstytucji czuli się
        zobligowani, by wstawić paragraf umożliwiający wystąpienie danego kraju ze
        Związku Sowieckiego. Tymczasem w pierwszym projekcie konstytucji europejskiej,
        która nadal jest tworzona, takiego zapisu brakuje. W tej chwili toczy się w tej
        sprawie dyskusja, ale na dzień dzisiejszy nie ma takiego projektu, który
        umożliwiałby wystąpienie jakiemuś krajowi z Unii Europejskiej.

        Sowiecki system, jak wiecie, był wysoce zbiurokratyzowany, przepisy regulowały
        niemal każdą dziedzinę życia. Europejski system, system unijny, niczym się w
        tym obszarze nie różni. Także jest bardzo silnie zbiurokratyzowany. Każdego
        roku Unia Europejska wydaje setki tysięcy stron różnego rodzaju praw, dekretów,
        dyrektyw. I te regulacje, podobnie jak to było w Związku Sowieckim, dotyczą
        niemal każdej dziedziny życia. Mówi się na przykład, że jeśli ogórek ma zły
        kształt, to nie możemy go nazwać ogórkiem. Jeśli kiełbasa ma zbyt wiele
        tłuszczu, to zgodnie z wytycznymi Brukseli nie może nazywać się kiełbasą. A
        jeśli jajka są nieco mniejsze od przewidzianych przez Brukselę rozmiarów, nie
        możecie ich nazywać jajkami. Dochodzi do sytuacji rzeczywiście karykaturalnych.
        Całkiem niedawno z Unii Europejskiej wypłynęły przepisy, które zobowiązują
        każdego właściciela chlewów, aby zapewnił świniom piłki, którymi zwierzęta te
        będą mogły się bawić.

        Nawet korupcja, która panuje w Unii Europejskiej, jest w sowieckim stylu. W
        normalnym kraju korupcja płynie od dołu do góry. W krajach bloku sowieckiego
        korupcja płynęła od góry do dołu. I dokładnie tak samo dzieje się w Unii
        Europejskiej. Nie jest to zresztą niczym dziwnym, gdyż tysiące czołowych
        urzędników unijnych ma zapewniony immunitet. Ale podobieństwo pomiędzy systemem
        sowieckim a unijnym sięga dużo głębiej. Występuje ono także w zakresie
        ideologii...

        Jaki był cel powstania Związku Sowieckiego? Uczono nas w szkołach, że celem
        powstania ZSRS było stworzenie nowej rzeczywistości historycznej - człowieka
        sowieckiego? Jaki jest cel istnienia Unii Europejskiej? Tym celem jest
        stworzenie nowej rzeczywistości historycznej - Europejczyka. Oba systemy,
        zgodnie z tradycją socjalistyczną, dążą do tego, by jak najbardziej osłabić
        państwa narodowe. W Związku Sowieckim panowała tzw. doktryna Breżniewa -
        doktryna ograniczonej suwerenności. Jeśli tylko któryś z krajów bloku
        sowieckiego nieco zmieniał swoją politykę bez zgody Moskwy, natychmiast był
        powstrzymywany. I tak na przykład w 1968 roku, gdy Czesi zaczęli
        eksperymentować ze swoim systemem, najechały ich sowieckie czołgi.

        Ta sama zasada ograniczonej suwerenności zaczyna obowiązywać w Unii
        Europejskiej. Kiedy kilka lat temu Austriacy wybrali prawicowy rząd, Unia
        Europejska ogłosiła bojkot Austrii. Kiedy całkiem niedawno wiadomo już było we
        Włoszech, że wybory wygra prawdopodobnie Berlusconi, na Włochów była wywierana
        wielka presja, żeby nie dokonano takiego wyboru. Oczywiście Berlusconi wygrał i
        tym razem sprawa nie zakończyła się bojkotem Włoch, ale presja wywierana na
        wyborców włoskich była rzeczywiście wyjątkowa. Także Polska ostatnio odczuła
        działanie tej europejskiej doktryny Breżniewa. Wraz z ośmioma krajami
        podpisaliście dokument popierający Stany Zjednoczone w sprawie Iraku. Unia
        Europejska wystosowała ostrą reprymendę dla tych krajów, a tym, które nie
        należały jeszcze do Unii, zagroziła, że nie zostaną do niej wpuszczone.

        Moglibyśmy mnożyć te porównania. Zapewniam, że oba systemy są bardzo zbliżone.
        Oczywiście Unia Europejska jest dużo łagodniejszą formą niż Związek Sowiecki,
        ciągle nie ma tam represji przeciwko dysydentom. Ale to się powoli zaczyna,
        pojawiają się pierwsze mechanizmy. Zgodnie z traktatem nicejskim, ma powstać
        policja europejska. Ta policja - Europol - będzie miała wyjątkowe możliwości
        działania, w tym immunitet dyplomatyczny. Będzie mogła ścigać obywateli krajów
        członkowskich za 42 rodzaje przestępstw. Dwa z tych przestępstw są szczególnie
        interesujące, ponieważ jak dotąd nie są przestępstwami w żadnym z krajów
        członkowskich. Jedno z nich nazywa się rasizmem, drugie - ksenofobią. Ponieważ
        w kodeksach karnych krajów członkowskich nie ma definicji tego typu
        przestępstw, Unia Europejska zapewne zdefiniuje je sobie sama i będzie wcielała
        te interpretacje w życie.

        Ale jest jedna pozytywna strona podobieństwa między tymi systemami - wiemy jak
        doszło do upadku Związku Sowieckiego, możemy się więc domyślić, jak dojdzie do
        upadku Unii Europejskiej. My już żyliśmy w tej przyszłości i wiemy, jaka ona
        będzie. Po pierwsze - wiemy więc, że efekty istnienia Unii Europejskiej będą
        dokładnie przeciwne tym obietnicom, które tam są teraz składane. W systemie
        sowieckim obiecywano nam, że jest on szczęśliwą rodziną narodów, a skończyliśmy
        na nienawiści między narodami, co niemal doprowadziło do wybuchu. I to samo
        będziemy mieli w Unii Europejskiej. Obecnie nie ma wrogości pomiędzy narodami
        europejskimi, ale na koniec eksperymentu europejskiego ta nienawiść będzie.
        Dzisiaj obiecuje się nam, że przyszłość ekonomiczna krajów europejskich będzie
        świetlana i będziemy mogli konkurować ze Stanami Zjednoczonymi. Dokładnie to
        samo obiecywali swym obywatelom przywódcy sowieccy. Ale efekty tych obietnic
        były łatwe do przewidzenia. Biurokracja, przeregulowanie oraz zmniejszanie
        możliwości współzawodnictwa doprowadzą do stagnacji i w końcu do recesji. I
        oczywiście możemy przewidzieć, że Unia Europejska skończy tak jak Związek
        Sowiecki, czyli po prostu się rozpadnie. I podobnie jak to miało miejsce w
        przypadku ZSRS, bałagan po rozpadzie będzie tak potężny, że potrzeba będzie
        wielu generacji, by doprowadzić sprawy do porządku. Wiedząc to wszystko, nie
        mogę zrozumieć, dlaczego tyle krajów chce teraz wstąpić do Unii Europejskiej i
        wziąć udział w tym eksperymencie.

        Szczególnie dziwi mnie to w przypadku Polski - kraju, który tak bardzo
        cierpiał, walcząc o swoją wolność i uzyskał niepodległość po tak długim okresie
        niewoli. Dlaczego Polska chce oddać tę swoją tak ciężko wywalczoną
        niepodległość za nic? Tylko po to, by stać się częścią kolejnego fałszywego,
        socjalistycznego eksperymentu? Mimo wszystko mam nadzieję, że większość Polaków
        podczas zbliżającego się referendum będzie głosowała przeciwko.

      • Gość: Fragless Re: Zamiast bic umyslowego inwalide sprobuj argum IP: *.mysiar.net / 80.48.165.* 18.12.03, 12:10
        > zacytuje ci potomka powstanca styczniowego, znanego dysydenta
        > Wlodzimierza Bukowskiego:
        > (...)
        > Podczas mojego pobytu w Moskwie
        > zostałem dopuszczony do dokumentów Biura Politycznego KPZS i oglądałem
        > dokumenty, które wyraźnie wskazywały na świadomość tego kryzysu.

        Dysydenta, powiadasz. Od kiedy to dysydenci maja dostep do tajnych dokumentow,
        o ktorych nikt inny nie slyszal?

        > W jaki sposób rządzona jest Unia Europejska? Przez 20 ludzi, których
        > nikt nie wybrał, którzy przed nikim nie odpowiadają i którzy przez nikogo nie
        > mogą zostać zwolnieni.

        Cztery klamstwa w jednym zdaniu. I to ma byc "autorytet".
        • Gość: mirmat Wiem, ze dostales pale z historii ale to nic IP: 38.112.103.* 18.12.03, 17:41
          Fragless
          > zacytuje ci potomka powstanca styczniowego, znanego dysydenta
          > Wlodzimierza Bukowskiego:
          > (...)
          > Podczas mojego pobytu w Moskwie
          > zostałem dopuszczony do dokumentów Biura Politycznego KPZS i oglądałem
          > dokumenty, które wyraźnie wskazywały na świadomość tego kryzysu.
          Dysydenta, powiadasz. Od kiedy to dysydenci maja dostep do tajnych dokumentow,
          o ktorych nikt inny nie slyszal?
          Mirmat: Brak znajomosci nawet wspolczesnej historii u eurofanatykow jest
          zrozumialy inaczej nie gadaliby bzdur. Rozumie, ze nie interesuje cie jak
          doszlo do tego, ze Polacy mogli glosowac w referendum zamiast recytowac Marksa.
          Nie rozruzniasz, ze nawet Rosja sie zmienila i dysydenci uwiezieni za czasow
          Brezniewa dzis moga na Kremlu przegladac stara dokumentacje. To miesci sie w
          twojej znajomosci co sie dzieje w Europie i gdzie nas wiedzie Unia.

          > W jaki sposób rządzona jest Unia Europejska? Przez 20 ludzi, których
          > nikt nie wybrał, którzy przed nikim nie odpowiadają i którzy przez nikogo nie
          > mogą zostać zwolnieni.
          Cztery klamstwa w jednym zdaniu. I to ma byc "autorytet".

          Mirmat: PRAWDY, ktore kluja w OCZY. Komisarze NIE SA WYBRANI W WYBORACH i ich
          odpowiedzialnosc jest bardzo ograniczona. To przypomina uklad Komisarzy w ZSRR.

          Rozumie, dlaczego nie podejmujesz dalszej dyskusji. Wroc wiec do Leppera i JKM.
          Powodzenia z nimi bo to im zawdzieczasz sukces referendalnego przekretu.



          • Gość: Fragless Re: Wiem, ze dostales pale z historii ale to nic IP: *.mysiar.net / 80.48.165.* 18.12.03, 22:34
            > Nie rozruzniasz, ze nawet Rosja sie zmienila i dysydenci uwiezieni za czasow
            > Brezniewa dzis moga na Kremlu przegladac stara dokumentacje.

            Ale tu przeciez nie chodzi o byle jakie dokumenty, ale o najtajniejsze
            informacje dotyczace planu, ktory niby do dzis jest realizowany. Gdyby takie
            dokumenty faktycznie istnialy, nikt postronny nie mialby do nich dostepu, a
            szczegolnie dawni dysydenci.

            > Mirmat: PRAWDY, ktore kluja w OCZY. Komisarze NIE SA WYBRANI W WYBORACH i ich
            > odpowiedzialnosc jest bardzo ograniczona.

            Komisarze sa wybierani przez panstwa czlonkowskie, a co do odpowiedzialnosci,
            to taki specjalista od Unii jak Ty, powinien slyszec o losach poprzedniej KE.
            • Gość: mirmat "Wybory" Komisarow znamy z historii IP: 38.112.103.* 20.12.03, 06:32
              > Nie rozruzniasz, ze nawet Rosja sie zmienila i dysydenci uwiezieni za czasow
              > Brezniewa dzis moga na Kremlu przegladac stara dokumentacje.

              Fragless: Ale tu przeciez nie chodzi o byle jakie dokumenty, ale o
              najtajniejsze informacje dotyczace planu, ktory niby do dzis jest realizowany.
              Gdyby takie dokumenty faktycznie istnialy, nikt postronny nie mialby do nich
              dostepu, a szczegolnie dawni dysydenci.
              Mirmat: Putin (tak jak i Jelcyn) jest Rosyjskim nacjonalista a nie komunista.
              Zalezy jemu by skompromitowac lewakow bo w Rosji konkuruja oni z nim w
              wyborach. Jak widzisz, w ostatnich wyborach taktyka Putina owocuje bo komunisci
              stracili polowe mandatow. Jelcyn udostepnil Walesie na przyklad najbardziej
              tajne dyskusje miedzy Jaruzelskim i Kremlem, ktore pokazuja, ze to Jaruzel
              blagal Sowiety by grozily i interweniowaly w Polsce a nie jak WRON-a
              twoerdzila odwrotnie. Obecne elity na Kremlu nie maja nic do stracenia
              ujawniajac polityczne konszachty miedzy europejskim lewactwem a Anropowem i
              Gorbaczowem. Putin pochodzi z grupy Jelcyna i jemu wisi Gorbaczew. Najlepszym
              dowodem, ze Bukowski mowi prawde jest to, ze jego poglady za znane w Unii i
              nikt mu nie zaprzecza. To jest osobistosc, ktora nie tak latwo zbyc bo ma
              zasluzony szacunek.
              > Mirmat: PRAWDY, ktore kluja w OCZY. Komisarze NIE SA WYBRANI W WYBORACH i ich
              > odpowiedzialnosc jest bardzo ograniczona.

              Fragless: Komisarze sa wybierani przez panstwa czlonkowskie, a co do
              odpowiedzialnosci, to taki specjalista od Unii jak Ty, powinien slyszec o
              losach poprzedniej KE.
              Mirmat: Od czasu jak do wladzy w Brukseli dorwala sie sitwa oszolomow z 1968
              roku nic sie nie zmienia. Taki Prodi ma na sumieniu mnostwo przekretow i nkt go
              ruszyc nie moze. A takie "wybory" mielismy w PRL-u.

              • Gość: Fragless Re: "Wybory" Komisarow znamy z historii IP: *.mysiar.net / 80.48.165.* 20.12.03, 12:14
                > Mirmat: Putin (tak jak i Jelcyn) jest Rosyjskim nacjonalista a nie komunista.
                > Zalezy jemu by skompromitowac lewakow bo w Rosji konkuruja oni z nim w
                > wyborach.

                To czemu nie pokazal tych dokumentow calemu swiatu, a tylko jednemu Bukowskiemu?

                > Mirmat: Od czasu jak do wladzy w Brukseli dorwala sie sitwa oszolomow z 1968
                > roku nic sie nie zmienia.

                Prosze konkretnie: Wiesz cos o poprzedniej Komisji, czy nie?
                • Gość: mirmat "Swiat" uwielbia despotow IP: 38.112.103.* 24.12.03, 07:00
                  > Mirmat: Putin (tak jak i Jelcyn) jest Rosyjskim nacjonalista a nie komunista.
                  > Zalezy jemu by skompromitowac lewakow bo w Rosji konkuruja oni z nim w
                  > wyborach.

                  Fragless: To czemu nie pokazal tych dokumentow calemu swiatu, a tylko jednemu
                  Bukowskiemu?
                  Mirmat: Kpisz czy o droge pytasz? Ten "swiat" demonstrowal w latach 50-tych
                  milosc do Stalina, potepial w latach 60-tych Amerykanow w Wietnamie zapominajac
                  o milionowych ofiarach komunizmu w Indochinach, popieral w latach 70-tych
                  podboje Brezniewa witajac z radoscia kremlowskie SS-20 wymierzone w kraje NATO,
                  nienawidzil Reagana za obalenie komuny w latach 80-tych, w latach 90-tych lizal
                  rany i ostatnia rzecza byloby dla tego "swiata" poznanie prawdy o komunie i
                  sobie samym, by w nowym wieku z nowa furia na nowo zaatakowac Ameryke. Chcesz
                  by takie kanalie z "profesorskimi" tytulami jak Chomsky interesowal sie
                  PRAWDA???

                  > Mirmat: Od czasu jak do wladzy w Brukseli dorwala sie sitwa oszolomow z 1968
                  > roku nic sie nie zmienia.

                  Prosze konkretnie: Wiesz cos o poprzedniej Komisji, czy nie?
                  Mirmat: rozmamwiamy o dzisiejszej komisji. A ta popisala sie wspanialym
                  oszustwem dzieki ktoremu Polacy dali sie nabrac na "europejskie braterstwo" i
                  glosowali TAK w referendum. DWA TYGODNIE PO REFERENDUM z braterstwa zostal nam
                  tylko "STARSZY BRAT".

      • exerik Re: Zamiast bic umyslowego inwalide sprobuj argum 18.12.03, 13:59
        Kurde, mirmat, się zdenerwowałem. Ten tekst został wygłoszony na konferencji
        uniosceptycznej zorganizowanej przez partię założoną przez tego umysłowego
        inwalidę i - jak twierdzisz - komedianta. To raz.

        A dwa to to, że wolę żyć z kimem w Unii Europejskiej niż w niepodległej Polsce
        rządzonej przez hiperpatriotycznych spadkobierców marszałka Piłsudskiego czy
        jakiegoś innego zaściankowego etatysty. Porównując Korwina do Leppera
        przekroczyłeś po prostu granice przyzwoitości. Rozumiem, że dla ciebie patriotą
        i człowiekiem zdrowym na umyśle jest ten tylko ten, kto ma wśród przodków
        powstańca styczniowego czy jakiegoś innego Chrystusa narodów, kto pochwala
        terrorystów z PPS-u i geniusz "Bora" Komorowskiego, w 81 roku skakał z Lechem
        przez płot, a dziś szlocha nad zdradą ideałów "Solidarności".

        Mirmat i kim - koalicja antykorwinowa. I nie ma w tym nic dziwnego. W końcu
        obaj ulegacie mitologii - jeden narodowej a drugi internacjonalistycznej.
        Korwin polegający tylko na swym szkiełku i oku zawsze będzie dla was stworem z
        innego świata.
        • Gość: mirmat Nie denerwuj sie. W II RP bylo calkiem niezle. IP: 38.112.103.* 18.12.03, 17:19
          exerik
          Kurde, mirmat, się zdenerwowałem. Ten tekst został wygłoszony na konferencji
          uniosceptycznej zorganizowanej przez partię założoną przez tego umysłowego
          inwalidę i - jak twierdzisz - komedianta. To raz.
          Mirmat: Jedno z drugim nic nie ma wspolnego. Tylko dowodzi, ze JKM niczego sie
          nie nauczyl.

          exerik: A dwa to to, że wolę żyć z kimem w Unii Europejskiej niż w niepodległej
          Polsce rządzonej przez hiperpatriotycznych spadkobierców marszałka Piłsudskiego
          czy jakiegoś innego zaściankowego etatysty.
          Mirmat: Ludzie w Polsce maja wybor dzieki wlasnie takim "hiperpatriotycznym
          spadkobiercom marszałka Piłsudskiego czy jakiegoś innego zaściankowego
          etatysty" zbudowac wolna i zamozna Rzeczypospolita lub byc pieskami na powrozy
          Czyraka i Schroedera.

          exerik: Porównując Korwina do Leppera przekroczyłeś po prostu granice
          przyzwoitości. Rozumiem, że dla ciebie patriotą i człowiekiem zdrowym na umyśle
          jest ten tylko ten, kto ma wśród przodków powstańca styczniowego czy jakiegoś
          innego Chrystusa narodów,
          Mirmat: Tego absolutnie nie powiedzialem ale jest to powod do dumy.
          exerik: kto pochwala terrorystów z PPS-u i geniusz "Bora" Komorowskiego, w 81
          roku skakał z Lechem przez płot, a dziś szlocha nad zdradą
          ideałów "Solidarności".
          Mirmat: Juz teraz wiem co cie denerwuje
          exerik: Mirmat i kim - koalicja antykorwinowa. I nie ma w tym nic dziwnego. W
          końcu obaj ulegacie mitologii - jeden narodowej a drugi internacjonalistycznej.
          Korwin polegający tylko na swym szkiełku i oku zawsze będzie dla was stworem z
          innego świata.
          Mirmat: Zgadza sie z Toba 1% Polakow, ktorzy glosowali na JKM w wyborach
          prezydenckich. Ale to nie jest wazne. Dobrze, ze przypomniales Pilsudskiego bo
          jest on dla mnie NAJWIEKSZYM HEROSEM W NASZEJ HISTORII. I nie jest on Don
          Kichotem bo nie odzyskalibysmy niepodleglosci. Jest on przykladem, ze honor,
          patriotyzm i przebieglosc moga razem sluzyc naszej przyszlosci. Do objecia
          przez niego wladzy II RP przypominala obecna III RP z korupcja, bezrobociem i
          zastojem gospodarczym mimo, ze swiat przezywal najwiekszy rozkwit gospodarczy
          zaki zanotowaly kroniki. Pilsudski przejal wladze kiedy zaczal sie najwiekszy
          kryzys ekonomiczny na zachodzie. I w roku 1939 II RP choc miala wiele
          niedociagniec przewyzszyla srednia europejska w dochodzie na glowe mieszkanca.
          I zadna "Unia" nam w tym nie pomogla. Panstwowo-prywatny kapital byl w naszych
          rekach. Centralny Okreg Przemyslowy, zaklady chemiczne jak Moscice, Cegielski,
          magistrala Slask-Gdynia, Port w Gdyni, Warszawa rozwijaly sie w pelnym tepie
          nie ogladajac sie na czyjas jalmuzne. Tak, zabraklo nam czasu by przeciwstawic
          sie 80 milionowej Rzeszy i 150 milionowym Sowietom. Ale i tak walczylismy
          dluzej niz zabojady wspomagane przez Brytyjczykow przeciw jednej Rzeszy. Byc
          patriota to brzmi dumnie ale tez jest dobre dla twojego zdrowia.


          • exerik Re: Nie denerwuj sie. W II RP bylo calkiem niezl 19.12.03, 15:49
            Gość portalu: mirmat napisał(a):

            > exerik
            > w 81 roku skakał z Lechem przez płot, a dziś szlocha nad zdradą
            > ideałów "Solidarności".

            > Mirmat: Juz teraz wiem co cie denerwuje


            Tak, w 1980 donosiłem pani w przedszkolu na kolegów, których tatusiowie
            należeli do Solidarności


            > Mirmat: Zgadza sie z Toba 1% Polakow, ktorzy glosowali na JKM w wyborach
            > prezydenckich.


            Jeżeli to jest Twój argument, to lepiej zamilknij, bo fani Stolzmana zakryją
            cie czapkami


            > Byc patriota to brzmi dumnie ale tez jest dobre dla twojego zdrowia.


            Nie śmieję się z patriotów lecz z hiperpatriotów, czyli tych którzy nadużywają
            narodowych frazesów w przekonaniu, że zwalnia ich to od myślenia.
            • Gość: mirmat Re: Nie denerwuj sie. W II RP bylo calkiem niezl IP: 38.112.103.* 20.12.03, 06:48

              > exerik
              > w 81 roku skakał z Lechem przez płot, a dziś szlocha nad zdradą
              > ideałów "Solidarności".
              > Mirmat: Juz teraz wiem co cie denerwuje
              exerik: Tak, w 1980 donosiłem pani w przedszkolu na kolegów, których tatusiowie
              należeli do Solidarności
              Mirmat: Ja tylko sugeruje bys bardziej uwaznie sluchal starszych.

              > Mirmat: Zgadza sie z Toba 1% Polakow, ktorzy glosowali na JKM w wyborach
              > prezydenckich.
              exerik: Jeżeli to jest Twój argument, to lepiej zamilknij, bo fani Stolzmana
              zakryją cie czapkami
              Mirmat: Znow nieuwaznie mnie czytasz. Napisalem, ze 1% JKM nie jest tak
              istotne. Facet ma EGO pseudoarystokraty, wiec warto go przyciac. A fani
              Stolzmana szykuja sie na posadki w Brukseli bo im sie grunt w Polsce juz pali.

              > Byc patriota to brzmi dumnie ale tez jest dobre dla twojego zdrowia.


              Nie śmieję się z patriotów lecz z hiperpatriotów, czyli tych którzy nadużywają
              narodowych frazesów w przekonaniu, że zwalnia ich to od myślenia.




          • chenjera_imbwa Re: Nie denerwuj sie. W II RP bylo calkiem niezl 20.12.03, 14:35
            Gość portalu: mirmat napisał(a):

            > Mirmat: Ludzie w Polsce maja wybor dzieki wlasnie takim "hiperpatriotycznym
            > spadkobiercom marszałka Piłsudskiego czy jakiegoś innego zaściankowego
            > etatysty" zbudowac wolna i zamozna Rzeczypospolita lub byc pieskami na
            > powrozy Czyraka i Schroedera.
            Zatem ludzie w Polsce zdecydowali, że wolą być 'pieskami na powrozy Czyraka i
            Schroedera'. I co ty na to?

            > Mirmat: Tego absolutnie nie powiedzialem ale jest to powod do dumy.
            Zatem jesteś tępym człowiekiem i pseudopatriotą mającego hopla na punkcie walki
            zbrojnej.

            > Mirmat: Zgadza sie z Toba 1% Polakow, ktorzy glosowali na JKM w wyborach
            > prezydenckich.
            I 110 tysięcy obywateli głosujących w wyborach parlamentarnych. Znacznie więcej
            niż wielu innych politykierów.

            > Ale to nie jest wazne. Dobrze, ze przypomniales Pilsudskiego
            > bo jest on dla mnie NAJWIEKSZYM HEROSEM W NASZEJ HISTORII. I nie jest on Don
            > Kichotem bo nie odzyskalibysmy niepodleglosci. Jest on przykladem, ze honor,
            > patriotyzm i przebieglosc moga razem sluzyc naszej przyszlosci.
            Kolejny przykład bycia tępym patriotą wychowanym na emigracji przez dziadka
            piłsudczyka. Przedstawiasz mocno okrojoną wersję historii i to Ci powiem, że
            Piłsudski bez grona innych ludzi (zdecydowanie niesocjalistów) gówno by
            zdziałał tak w Polsce jak i na arenie międzynarodowej.

            > Tak, zabraklo nam czasu by przeciwstawic sie 80 milionowej Rzeszy i 150
            > milionowym Sowietom. Ale i tak walczylismy dluzej niz zabojady wspomagane
            > przez Brytyjczykow przeciw jednej Rzeszy. Byc patriota to brzmi dumnie ale
            > tez jest dobre dla twojego zdrowia.
            Zabrakło nam czasu? Mieliśmy go więcej niż 80 milionowa Rzeszcza czy 150
            milionowa Rosja-ZSRR. A jednak go nie wykorzystaliśmy. Dlaczego? Czyżby jednak
            Polacy o czymś zapomnieli w dwudziestoleciu międzywojennym?
            I nie mów, że Wy walczyliście, bo zapewne Ciebie jeszcze wtedy na świecie nie
            było. Fajnie sobie przywłaszczyć cudze sukcesy. Czy gdy poruszę bitwę nad Bzurą
            powiesz, że to Wy ją spieprzyliście i mogliście lepiej przeprowadzić?

            • Gość: mirmat II RP denerwuje jednak eurotomanow IP: 38.112.103.* 24.12.03, 07:16
              chenjera_imbwa
              > Mirmat: Ludzie w Polsce maja wybor dzieki wlasnie takim "hiperpatriotycznym
              > spadkobiercom marszałka Piłsudskiego czy jakiegoś innego zaściankowego
              > etatysty" zbudowac wolna i zamozna Rzeczypospolita lub byc pieskami na
              > powrozy Czyraka i Schroedera.
              Zatem ludzie w Polsce zdecydowali, że wolą być 'pieskami na powrozy Czyraka i
              Schroedera'. I co ty na to?
              Mirmat: TAK WYGLADA EUROTOMANSKI PRZEKRET: GLOSUJCIE NA "TAK" BO TO JEST
              GWARANCJA WASZEJ SUWERENNOSCI GWARANTOWANEJ UKLADEM NICEJSKIM. TAK SZCZEKAL
              MONOPOL PROPAGANDOWY ZWIAZKU SOCJALISTYCZNYCH REPUBLIK EUROPEJSKICH. DWA
              TYGODNIE PO "TAK" BRUKSESKIE HYCLE ZLAPALY POLAKOW NA SMYCZ MOWIAC NAM: TERAZ
              ZAPOMNIJCIE O SUWERENNOSCI BO BEDZIECIE NASZYMI PIESKAMI.

              > Mirmat: Tego absolutnie nie powiedzialem ale jest to powod do dumy.
              Zatem jesteś tępym człowiekiem i pseudopatriotą mającego hopla na punkcie walki
              zbrojnej.
              Mirmat: ale wytrenowali ciebie w tym PRL-u!!!!

              > Mirmat: Zgadza sie z Toba 1% Polakow, ktorzy glosowali na JKM w wyborach
              > prezydenckich.
              I 110 tysięcy obywateli głosujących w wyborach parlamentarnych. Znacznie więcej
              niż wielu innych politykierów.
              Mirmat: jak ktorych????
              > Ale to nie jest wazne. Dobrze, ze przypomniales Pilsudskiego
              > bo jest on dla mnie NAJWIEKSZYM HEROSEM W NASZEJ HISTORII. I nie jest on Don
              > Kichotem bo nie odzyskalibysmy niepodleglosci. Jest on przykladem, ze honor,
              > patriotyzm i przebieglosc moga razem sluzyc naszej przyszlosci.
              Kolejny przykład bycia tępym patriotą wychowanym na emigracji przez dziadka
              piłsudczyka. Przedstawiasz mocno okrojoną wersję historii i to Ci powiem, że
              Piłsudski bez grona innych ludzi (zdecydowanie niesocjalistów) gówno by
              zdziałał tak w Polsce jak i na arenie międzynarodowej.
              Mirmat: "gówno" to ty masz w swojej mozgownicy
              > Tak, zabraklo nam czasu by przeciwstawic sie 80 milionowej Rzeszy i 150
              > milionowym Sowietom. Ale i tak walczylismy dluzej niz zabojady wspomagane
              > przez Brytyjczykow przeciw jednej Rzeszy. Byc patriota to brzmi dumnie ale
              > tez jest dobre dla twojego zdrowia.
              Zabrakło nam czasu? Mieliśmy go więcej niż 80 milionowa Rzeszcza czy 150
              milionowa Rosja-ZSRR. A jednak go nie wykorzystaliśmy. Dlaczego? Czyżby jednak
              Polacy o czymś zapomnieli w dwudziestoleciu międzywojennym?
              I nie mów, że Wy walczyliście, bo zapewne Ciebie jeszcze wtedy na świecie nie
              było.
              Mirmat: Kretynie, wlasnie nazwano mnie spadkobierca Pilsudskiego!!!!

              Fajnie sobie przywłaszczyć cudze sukcesy.
              Mirmat: ja ich sobie nie przywlaszczam. Sam przed chwila stwierdziles, ze je
              odziedziczylem.

              Czy gdy poruszę bitwę nad Bzurą powiesz, że to Wy ją spieprzyliście i
              mogliście lepiej przeprowadzić?
              Mirmat: Tak dokladnie to powiem. II RP nie byla idealna ale byla lepsza o niebo
              od dzisiejszej III RP rzadzonej przez bande "okraglego stolu". Moge
              przekretaczom z AWSLD powiedziec: "mieliscie Chamy Zloty Rog".


        • Gość: Fragless Re: Zamiast bic umyslowego inwalide sprobuj argum IP: *.mysiar.net / 80.48.165.* 18.12.03, 22:46
          > Korwin polegający tylko na swym szkiełku i oku

          Ty chyba jakiegos innego Korwina masz na mysli.
      • Gość: zielony_kapelusz :////// IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.03, 14:24
        Mirmat ty jak coś napiszesz to nie wiadomo śmiać się, płakać czy strzelić ci w
        pysk. Skończ lepiej ze swoimi wypowiedziami i wynoś się w kosmos.
        • Gość: mirmat Czerwony kapeluszu-komuna padla IP: 64.7.158.* 27.12.03, 18:08
          zielony_kapelusz:
          Mirmat ty jak coś napiszesz to nie wiadomo śmiać się, płakać czy strzelić ci w
          pysk. Skończ lepiej ze swoimi wypowiedziami i wynoś się w kosmos.
          Mirmat: Wierze, ze placzesz rzewnie nad upadkiem twojego obozu. Kiedys tacy jak
          ty to strzelali w pysk, pozniej przyszedl Reagan z Solidarnoscia i tacy jak ty
          dostali w pysk. Teraz to tylko zostalo ci plakac. Popros Putina to moze cie
          wystrzeli w kosmos.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka