wolna_galicja
23.12.03, 13:13
Janusz Korin Mikke - Na własną odpowiedzialność
HISTORIA MAGISTRA VITAE
Jest rzeczą przerażającą, do jakiego stopnia ludzie (nie tylko w Polsce) nie
umieją wyciągać wniosków z nauk historii. W dużej mierze dlatego, że jej po
prostu nie znają albo znają historię fałszywą. A czasem nawet znają fakty,
ale ich ze sobą nie kojarzą.
Mało kto na przykład zdaje sobie sprawę, że prezydent Federacji Rosyjskiej
przeprosił wszystkich za tzw. wielką socjalistyczną rewolucję październikową.
Natomiast żaden prezydent Republiki Francuskiej do tej pory nie przeprosił za
tzw. rewolucję francuską z 1789 r. Ba! W 200-lecie tej zbrodni odbyła się w
Paryżu huczna feta, na którą zjechali prezydenci i premierzy niemal
wszystkich państw europejskich! Jedynie lady Małgorzata (obecnie baronowa
Thatcherowa) kategorycznie odmówiła, oświadczając, że "nie będzie świętowała
rocznicy mordów i rzezi" - więc wściekli czciciele rewolucji w trymiga
zmontowali spisek i w parę miesięcy udało im się wyślizgać p. Thatcherową z
fotela premiera rządu Jej Królewskiej Mości.
Proszę też pamiętać, że do dziś hymnem Republiki Francuskiej
jest "Marsylianka"! Pieśń wzywająca do mordów i rzezi! To tak, jakby hymnem
Polski nie był "Mazurek Dąbrowskiego", lecz "Czerwony Sztandar"!
Idee, jak wiadomo, mają konsekwencje. Ludzie jednak są przekonani, że obecni
władcy Europy nikogo nie będą mordować - no, może takiego Korwin-Mikkego
wsadzą na kilka miesięcy - może na kilka lat? - do ciupy, by otrzeźwiał.
Przecież to ludzie łagodni, zwalczają agresję - i nawet domagają się
zniesienia wszędzie kary śmierci... Na pewno nikogo nie będą mordować, jak to
robili bolszewicy!
Otóż, ludzie znów zapominają nauk historii. Był sobie kiedyś we Francji
prowincjonalny adwokat, który postanowił zrobić karierę polityczną.
Zorganizował w całej Francji, w której prawo było niesłychanie łagodne,
liberalne i tolerancyjne (w osławionej Bastylii siedziało - w luksusowych
warunkach - sześciu więźniów!), sieć komitetów na rzecz zniesienia kary
śmierci. Dzięki temu stał się osobą niezwykle popularną i kiedy JKM Ludwik
XVI nieopatrznie zwołał Zgromadzenie Narodowe, został posłem...
Nazywał się: Maksymilian Robespierre... I urządził Francuzom taką krwawą
łaźnię, jakiej nie zrobił im nikt - z Hitlerem włącznie - w całej nowożytnej
historii!
Rzecz w tym, że nie była to wina Robespierre'a. Po prostu powołano
odpowiednie instytucje i te instytucje zaczęły żyć własnym życiem, przy
okazji pożerając własne dzieci. Gdyby Robespierre zaprotestował na początku
przeciwko gilotynowaniu arystokratów, sam znalazłby się między pierwszymi
ofiarami, a zastąpiłby go jakiś Marat czy Saint-Just.
Jeśli powołany został np. Europol, czyli policja europejska, mająca prawo
aresztowania ludzi bez nakazu sądowego (!) na 9 miesięcy za
32 "najgroźniejsze przewinienia" - to jest absolutnie pewne, że szef Europolu
zacznie aresztować - po to, by wykazać, że nie bierze pieniędzy za darmo.
Sądy "europejskie" (będące w istocie trybunałami politycznymi, a nie sądami!)
zaczną skazywać - i jest to nieunikniona konsekwencja powołania Europolu!
Och, na początku wyroki byłyby bardzo łagodne - jakieś pół roku więzienia -
by ludzie zaakceptowali samą ideę policji europejskiej. Gdy już się
przyzwyczają i uznają, że to nic strasznego, a Europol "ma prawo" - to zaczną
się prześladowania pełną parą.
Bo przecież ludzie zaczną kwestionować prawo eurokratów do rządzenia nimi.
Już w tej chwili oficjalnie 54:46 procent mieszkańców krajów "15" jest
przeciwko Unii Europejskiej; a jeśli zamiast "doganiać i przeganiać Stany
Zjednoczone" (jak obiecali), zaczną coraz bardziej odstawać - to trzeba
będzie albo oddać władzę - albo uruchomić represje.
Pytacie Państwo może, jakie to są 32 "najcięższe przestępstwa"? Myślicie
może, że chodzi o morderstwo ze szczególnym okrucieństwem? Ależ
skąd! "Najcięższe przestępstwa" to - między innymi - "lekceważenie poleceń
urzędników Unii Europejskiej" oraz "głoszenie haseł nacjonalistycznych i
rasistowskich".
To JUŻ się zaczyna. Nasi urzędnicy, nawykli do wyprzedzania intencji władzy,
już ustawiają żagle na wiatr. W Białymstoku prokurator zażądał 2 lat
więzienia bez zawieszenia dla chłopaków, którzy zrobili następująca
demonstrację: podczas promocji książki JE Szewacha Weissa, ambasadora państwa
Izrael w Polsce, weszli na salę z transparentem domagającym się
zaprzestania "ludobójstwa Palestyńczyków" przez równo minutę (!) gwizdali
(przynieśli gwizdki) i karnie wymaszerowali z sali. Mordercy i gwałciciele
chodzą po wolności - a za to mają być dwa lata!
Oczywiście: dostaną rok w zawieszeniu. To ma być tylko ostrzeżenie. Ale po 1
maja żarty się skończą!
Zauważyli Państwo, że ja zakładam, że 1 maja Unia Europejska NIE powstanie -
a tu piszę tak, jakby 1 maja jednak machina represji miała ruszyć!
Bo ruszy!
Traktat o Europolu jest bowiem konsekwencją układu amsterdamskiego. A Polska
przecież ratyfikowała wszystkie trzy traktaty europejskie. I wprawdzie 1 maja
Unia nie powstanie jako superpaństwo - ale Europol jest już powołany i
wszystkie kraje zgodziły się, ratyfikując ten traktat, że 1 maja zacznie
działać! I EPP ("Euro-Oskarżyciel Publiczny") będzie wystawiać nakazy
aresztowania z pominięciem sądów krajowych, a policje wszystkich 25 państw
będą musiały jego polecenia wykonywać!
To znaczy: będą musiały, jeśli traktaty zostaną ratyfikowane.
Nie wierzę, by rządząca Polska klasa sprzedawczyków podjęła nagle decyzję o
wycofaniu się z traktatów (jeszcze można; jeszcze są to tylko traktaty, z
których można się wycofać). Nie zrobią tego, bo zaangażowali cały swój
autorytet w tłumaczenia, jaka Unia jest cacy. Jedyna więc w gruncie rzeczy
nadzieja Polski leży w tym, że rozwścieczona Belgia nie ratyfikuje wstąpienia
Polski, by pozbyć się krnąbrnego państwa, które ośmiela się coś w ogóle
kwestionować, państwa - "konia trojańskiego" kapitalistów z Wall Street i
jastrzębi z Waszyngtonu...
To trochę głupio mieć nadzieję, że nas wyrzucą, ale co robić... Kogo Bóg chce
pokarać, temu rozum odbiera... Jeśli opatrzność na swoje narzędzie wybrała
sobie JE Leszka Millera, starannie przedtem ratując go z katastrofy - to może
kolejnym jej narzędziem staną się pedofile z Brukseli?
Niezbadane są ścieżki opatrzności!
dzis.dziennik.krakow.pl/?2003/12.23/Magazyn/13/13.html
Zyczę wszystkim WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA a postępowym Europejczykom
składam wzamian "życzenia sezonowe"!